Strona główna > NWO > Katolicy nie wierzą w piekło !?

Katolicy nie wierzą w piekło !?

„Dogmat o piekle jest … wyobrażenie ludzi prymitywnych lub dziecinnych, które współczesny katolicyzm odrzuca”

Według badania CBOS z lutego 2015 w istnienie piekła wierzy 36% Polaków. W innych krajach katolickich jest jeszcze gorzej.

Na II Soborze Watykańskim idea piekła została prawie zupełnie pominięta. W tekstach Soboru słowo „piekło” nigdzie nie występuje i tylko jeden jedyny raz wzmiankuje się go niebezpośrednio pod określeniem „wiecznego ognia”1. O właściwej nauce o piekle nie napisano nic.
Papież Paweł VI ubolewał, że „o piekle już nigdzie się nie mówi”. O wiele słuszniej mógłby skarżyć się na księży, którzy pomijają temat piekła; jak wierni mogą słyszeć o piekle, skoro duchowni o nim milczą? Zniknąwszy z nauczania, piekło zniknęło też ze świadomości większości wiernych zaś jego wieczność jest negowana przez niektórych teologów, a redukowana przez innych (podobnie jak czynili to epikurejczycy) do poziomu mitu, wyrażającego cierpienie spowodowane przez niepełną świadomość.
Episkopat francuski oficjalnie wypowiedział się przeciw doktrynie piekła, potwierdzając tym samym to, co głosi wielu francuskich proboszczów:
Piekło to po prostu sposób przekazu, jakiego użył Chrystus, zwracając się do ludzi, których poglądy religijne były dość prymitywne; my od tamtego czasu rozwinęliśmy się dalej.
Dogmat o piekle jest tutaj przedstawiony jednoznacznie jako wyobrażenie ludzi prymitywnych lub dziecinnych, które współczesny katolicyzm odrzuca.
Jest [dla nas] nie do przyjęcia widzieć w piekle karę, którą Bóg wyznacza temu, kto – świadom swoich grzechów – nie żałuje za nie. Nie do przyjęcia jest także strach, wynikający z nauki, jakoby czekało nas potępienie, jeśli śmierć znajdzie nas w stanie grzechu śmiertelnego.
Westminsterski kardynał, Vincent Nichols, powiedział 30 marca BBC, że ogień i siarka „nigdy nie były częścią katolickiego nauczania” w sprawie piekła, a ich obraz wywodzi się z ikonografii.
W piekło nie wierzy też papież Franciszek.
Gdybyś był okropnym grzesznikiem, który popełnił wszystkie grzechy świata, gdybyś bluźnił i znieważał, i chwili śmierci spojrzałbyś w niebo i spytał „Panie, dokąd pójdę, do Nieba czy do Piekła”, to usłyszysz „Do Nieba”. Do Piekła trafią tylko ci, którzy powiedzą „nie potrzebuję Cię, dam sobie radę sam, tak jak to powiedział Szatan, o którym jedynie można powiedzieć, że jest w Piekle”
         (spotkanie z wiernymi w Tor Bella Monaca, marzec 2015)
I bardziej dosadnie , na pytanie dziennikarzaEugenio Scalfari  co ze złymi duszami? Gdzie są karane?”. Papież Franciszek odpowiedział:
„Nie są karane. Te które żałują, otrzymują przebaczenie Boga i idą między szeregi dusz, które go kontemplują, ale te, które nie żałują i nie mogą otrzymać przebaczenia, znikają. Nie istnieje piekło, istnieje znikanie grzesznych dusz”.
(29 marzec 2018)
 
Wypowiedź Franciszka była takim szokiem dla tych nielicznych, którzy jeszcze wierzą w piekło, że próbowali zarzucić dziennikarzowi zwykłe kłamstwo lecz z błędu wyprowadził ich katolicki profesor Roberto de Mattei:
Słowa te w tym kontekście są herezją. Wrzawa już się podniosła, kiedy Press Room Watykanu zainterweniował, publikując komunikat, w którym czytamy: Papież Franciszek „przyjął ostatnio założyciela dziennika Repubblica podczas prywatnego spotkania z okazji Świąt Wielkanocnych, nie udzielając mu jednak żadnego wywiadu. To, o czym mówi autor dzisiejszego artykułu, jest owocem jego rekonstrukcji, w której nie są cytowane dosłowne słowa wypowiedziane przez Papieża. Żaden tekst w cudzysłowie przytaczany w tym artykule nie powinien być traktowany jako wierne odtworzenie słów Ojca Świętego”. Nie był to więc wywiad, ale prywatna rozmowa; Papież jednak wiedział, że zostanie przekształcona w wywiad, bo tak też się stało w przypadku czterech wcześniejszych spotkań ze Scalfarim. I jeżeli, pomimo kontrowersji, jakie wzbudziły wcześniejsze wywiady udzielone dziennikarzowi „Repubbliki”, papież nadal uznaje go za ulubionego rozmówcę, to znaczy, że zamierza poprzez te rozmowy sprawować pewien rodzaj nauczania za pomocą mediów, jednak o nieuniknionych konsekwencjach.
„Żadne zdanie – mówi Watykan – nie powinno być uznawane za wierną transkrypcję”, ale żadna konkretna treść tego wywiadu nie została zdementowana i w związku z tym nie wiemy, czy i gdzie myśl Bergoglia została źle zinterpretowana. W ciągu pięciu lat pontyfikatu Franciszek nigdy nie wspomniał nawet o piekle jako o wiecznej karze dla dusz, które umierają w grzechu. Aby wyjaśnić swoją myśl Papież albo Watykan powinien publicznie potwierdzić doktrynę katolicką, we wszystkich punktach wywiadu, w której jej zaprzeczono.
To się niestety nie stało i powstaje wrażenie, że tekst z „Repubbliki” to nie jest fake news, ale przemyślana inicjatywa, mająca na celu zwiększenie zamętu wśród wiernych. Teza, zgodnie z którą życie wieczne zarezerwowane jest dla sprawiedliwych, a dusze złych ludzi znikną, jest starą herezją, która neguje nie tylko istnienie piekła, nieśmiertelności duszy określonej jako prawda wiary przez sobór laterański V
Losem dusz zatwardziałych w grzechu nie miałaby być wieczna kara, ale całkowita utrata istnienia. Ta doktryna znana jest także jako „nieśmiertelność fakultatywna” albo „warunkowość”, gdyż uznaje się, że nieśmiertelność warunkowana jest moralnym zachowaniem. Końcem cnotliwego życia jest wieczność istnienia; końcem życia z winą jest samounicestwienie.
Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością. (20) Wszystko idzie na jedno miejsce: powstało wszystko z prochu i wszystko do prochu znów wraca” (Koh 3:19-20 BT)
 
 
Gloria.tv.; piusx.org.pl 
Za: http://roux.neon24.pl/post/143336,katolicy-nie-wierza-w-pieklo
Data publikacji: 19.04.2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *