Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Kapitalistyczny socjalizm komunistyczno-liberalny jest syntezą socjalizmów

Kapitalistyczny socjalizm komunistyczno-liberalny jest syntezą socjalizmów

Słowniczek pojęć: czy możliwy jest kapitalistyczny socjalizm komunistyczno-liberalny? – Jak najbardziej, a jest to, jak przekonuje nas prof. Henryk Kiereś, synteza dwóch groźnych odmian socjalizmu.

Dr hab. Henryk Kiereś (ur. 1943 w Księginicach Wielkich – wówczas Groß Kniegnitz, ob. gm. Kondratowice, pow. strzeliński, woj. dolnośląskie) – jeden z najwybitniejszych polskich filozofów katolickich, personalista, od 1980 r. pracownik naukowy KUL, od 1996 r. kierownik Katedry Filozofii Sztuki na Wydziale Filozofii KUL, od 1999 r. profesor KUL, obecnie emerytowany.

*

„Tradycja cywilizacji łacińskiej, w łonie której naród polski zyskał kulturową tożsamość i państwowość, postawiła na pierwszym miejscu człowieka, człowieka realnego i konkretnego, dlate­go nazywa się ją także tradycją personalistyczną (łac. persona). O tej przy­należności Polacy świadczyli atramentem i krwią, a z drugiej strony – otwartością i tolerancją wobec każdego, kto znalazł się w biedzie, ale tak­że płacili za nią cenę lat niewoli, której sprawcami były obce cywilizacje o korzeniach turańsko-bizantyjskich. Ich celem była sama cywilizacja re­prezentowana przez instytucję państwa i jego imperialne zakusy. Na nich zaszczepił się obłędny pomysł zbudowania cywilizacji globalnej, ogarniającej całą ludzkość. Pomysł ten wyrasta z myślenia utopijnego, a jego owocem jest socjalizm: kształt tego ostatniego należy od rodzaju utopii. Wiek dwudziesty zebrał „żniwo” utopizmu i budowanej przez socjalizmy „cywilizacji śmierci”: przez komunizm, nazizm, faszyzm, przez najstarszy historycznie, a powracający po nominalnym upadku jego konkurentów liberalizm i towarzyszący mu jak cień anarchizm. Każdy z socjalizmów uważa sam siebie za „Jedynie słuszny”, inne socjalizmy traktuje jak sekty, a jego wyznawców cechuje niesłychany fanatyzm. Wspólnym wrogiem wszystkich jego odmian jest cywilizacja łacińska, a szczególnie jej personalizm, według którego miarą oceny działań społecznych człowieka jest dobro realnego, konkretnego człowieka. Jego dobro jest dobrem wspól­nym życia społecznego i celem cywilizacji. (…) Aktualnie w Polsce ma miejsce tzw. transformacja ustrojowa: z komu­nizmu w liberalizm, czyli transformacja wewnątrz-socjalistyczna. „Jedynie słuszny” liberalizm ma – jak każdy socjalizm – apetyt na całą ludzkość, dlatego głosi ideę eurokomunizmu, a w perspektywie globalizmu (komunizmu światowego). I właśnie dlatego warto podjąć refleksję nad funda­mentem życia społecznego, refleksję wyrażoną w pytaniu: personalizm czy socjalizm?”

Źródło:  Prof. dr hab. Henryk Kiereś, Wstęp /w:/ U podstaw życia społecznego – personalizm czy socjalizm?, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2001.

*

„Socjalizm jest logiczną konsekwencją oraz fuzją ontologicznych, teoriopoznawczych i społecznych wątków myśli modernistycznej. Zdomino­wał on filozofię oraz praktykę społeczną w czasach nowożytnych oraz współcześnie i przybiera w związku z tym różne postaci: od socjalizmu tzw. utopijnego aż do socjalizmu tzw. naukowego; jest wprowadzany bądź na drodze ewolucji bądź rewolucji społecznej i gospodarczej; jego metodą gospodarczą jest kapitalizm – indywidualna przedsiębiorczość plus pie­niądz, kolektywizm – zbiorowa wola jako podmiot produkcji, albo fuzja obu metod (np. w faszyzmie, który miał być „drogą środka”, unikającą skrajności kapitalizmu i kolektywizmu); ma charakter burżuazyjny bądź plebejski, internacjonalistyczny lub nacjonalistyczny: jako nazizm-faszyzm lub jako np. tzw. polska droga do socjalizmu; ma charakter świecki – ate­istyczny lub neutralny światopoglądowo; bądź religijny – jako socjalizm chrześcijański; rządzi się zasadą perpetuum mobile bądź progres indefini itp.

Stulecia ścierania się pomiędzy sobą różnych wersji socjalizmu wydały plon w XX wieku w postaci modernizmu społecznego w wersji totalitarnej i kolektywistycznej, a praktyka dowiodła, że jego założenia są fałszywe, nadzieje płonne, a za jedno i za drugie człowiek zapłacił ogromną cenę: zbudował dwie supercywilizacje… śmierci.”

Źródło:  Prof. dr hab. Henryk Kiereś, Postmodernizm: rzeczywistość jako kreacja /w:/ U podstaw życia społecznego – personalizm czy socjalizm?, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2001.

*

„Ideologia socjalizmu, czyli zamysł przebudowy świata i człowieka według pilotującej życiu społecznemu idei doskonałego państwa okrzepła instytucjonal­nie w XIX w., a w zmaganiach utopistów o miano modelu „jedynie słuszne­go” zwyciężyły tendencje ewolucyjne i liberalne. Uznano, że optymal­nym sposobem przebudowy człowieka będzie stopniowa przemiana jego świadomości, co w życiu społecznym ma być realizowane za sprawą libe­ralizmu gospodarczego, czyli kapitalizmu. Kapitalizm jawił się jako naj­sprawniejsze narzędzie gospodarki dobrobytu materialnego, a więc gwarantował on stopniową przemianę mentalności człowieka. Spory w łonie tej tendencji dotyczyły roli państwa w życiu gospodarczym oraz charakte­ru moralności (i prawa), a doprowadziły one do wyłonienia się opcji postępowej, liberalistycznej bądź anarchistycznej głoszących relatywizm moralny oraz opcji konserwatywnej, która kładzie nacisk na rolę państwa i tradycji moralno-prawnej (w praktyce: tradycji chrześcijańskiej!). Wie­my z historii, że ta odmiana socjalizmu pogłębiła zło społeczne, wytworzy­ła klasę bogatych i biednych, a więc nie zapewniła wszystkim dostępu do konsumpcji, a tym samym zamknęła przed nimi drogę do „zbawienia”.

Ta sytuacja dała asumpt do działania zwolennikom utopii rewolucyjno-kolektywistycznej. Warstwa społecznie upośledzona – proletariat dał im do ręki moralną legitymację do wszczęcia krwawej rewolucji i wprowadzenia – w miejsce skompromitowanej metody: liberalizmu (indywidualizmu) – ko­munizmu, czyli totalitaryzmu społecznego oraz kolektywizmu gospo­darczego. Socjalizm liberalny politycznie i gospodarczo zostaje zastąpio­ny socjalizmem totalitarnym politycznie i gospodarczym kolektywizmem. Z kolei w łonie tej odmiany socjalizmu spór wiązał się z pytaniem: interna­cjonalizm czy nacjonalizm?, a więc o to, czy każdy naród ma wdrażać komunizm na swój sposób, z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań (geograficznych, gospodarczych i mentalnych), jako np. tzw. polską dro­gę do socjalizmu, czy też należy odrzucić partykularyzmy (nacjonalizmy – !!) i przyjąć wspólną strategię? Ta jawna lub ukryta debata w ramach socja­lizmu komunistycznego legła u podstaw trzeciej odmiany ideologii socja­lizmu, a mianowicie, socjalizmu narodowego.

Jej zalążek pojawia się już w tzw. faszyzmie (od wł. fascismo – związek, który wykiełkował we Wło­szech, a którego przywódca i teoretyk B. Mussolini był początkowo marksistą. Faszyzm miał być „drogą środka”, a więc miał unikać błędów i skrajności… komunizmu i liberalizmu! Akcentowano w nim rolę państwa i narodu – jako spadkobiercy uniwersalnej dla Europejczyka tradycji rzym­skiej, a w gospodarce postulowano rozwijanie wszelkich metod: państwo­wej, społecznej oraz indywidualnej. Idee socjalizmu faszystowskiego zo­stały urzeczywistnione w socjalizmie narodowym, czyli nazizmie A. Hitle­ra. Ideologia NSDAP – Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Ro­botników – czerpała swą siłę z germańskiego mitu „rasy parów”, która dzięki rewolucji światowej miała zdobyć i korzystać nieograniczenie z Lebensraumu; rewolucja światowa to skuteczna metoda oczyszczenia świa­ta z „podludzi” i narodów konkurujących z „rasą panów” w zakresie idei „narodu wybranego”. Po upadku „jedynie słusznego” socjalizmu narodowego (nazizmu czy socjal-faszyzmu), do czego przyczyniła się antyimperialistyczna koalicja socjalizmu liberalnego i socjalizmu kolektywi­stycznego, oraz po upadku „jedynie słusznego” socjalizmu komunistycz­nego (bo zawiódł niewydolny kolektywizm gospodarczy), na „arenie dzie­jów” pozostał „jedynie słuszny” socjalizm liberalny.

Rzecz jasna, po doświadczeniach z socjalizmem totalitarnym i kolektywnym znajduje się on w okresie swoistej kosmetyki, ale nie rezygnuje z zasadniczych celów socjalizmu. I tak, chce planowo, na drodze ewolucji zmieniać mentalność człowieka, a ma to być everyman, konsument-turysta, kosmopolita, ale w deklaracjach (inaczej jest w praktyce!) odcina się od totalitaryzmu, a więc – uwaga – od nacjonalizmu, faszyzmu i rasizmu, a jeśli jest liberalizmem postępowym [to] odcina się od takich postaci totalitaryzmu, jak: konserwa­tyzm, tradycjonalizm i patriotyzm. Zrywa także z tezą naiwnego, utopijne­go socjalizmu, według której dobrobyt materialny doprowadzi do po­wszechnej metamorfozy moralnej i dokonuje retuszu hasła „Wolność – Równość – Braterstwo”, które od Rewolucji Francuskiej pilotuje socjali­zmowi, na „Wolność – Pluralizm – Tolerancja”: Człowiek jest wolnością; nie jesteśmy równi, lecz różni; winniśmy sobie wyrozumiałość. W życiu spo­łecznym promuje: w gospodarce – kapitalizm, w polityce – demokrację większościową (liczba głosów rozstrzyga o prawdzie i dobru!) i system wielopartyjny, co w praktyce prowadzi do redukcji tzw. sceny politycznej na tzw. lewicę, czyli obóz postępowy i tzw. prawicę, czyli obóz konserwa­tywny, a politykę czyni polem walki dwóch różnych metod osiągania tego samego celu: socjalizmu. Skupia swe wysiłki na organizacji produkcji i konsumpcji w oparciu o postęp techniczny i technologię gospodarowania „zasobami ludzkimi” oraz dąży usilnie do zbudowania struktury internacjonalistycznej: eurokomunizmu, a w perspektywie mundializmu. Jak każ­dy socjalizm zazdrośnie strzeże swego depozytu ideowego, stosując ter­ror społeczny (propagandę) oraz cenzurując dyskurs społeczny. Komu­nizm stosował w tym celu kryterium klasowe, nazizm – rasowe, a libera­lizm korzysta z tzw. political corectness – politycznej poprawności (Uczy się tylko ten, kto akceptuje liberalizm).”

Źródło: Prof. dr hab. Henryk Kiereś, Źródła i skutki ideologizacji sportu /w:/ U podstaw życia społecznego – personalizm czy socjalizm?, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom 2001.

*

„Europa musi przemyśleć samą siebie, biorąc pod uwagę bardzo niesprzyjający układ geopolityczny: napór imperializmu amerykańskiego połączonego z izraelskim, napór imperializmu rosyjskiego, chińskiego, które przyjmują powoli model liberalistyczny. Wymownym przykładem socjalistycznej konstrukcji są Chiny, które przyjmują w gospodarce liberalizm, a od góry komunizm. W ten sposób powstaje synteza dwóch socjalizmów. Wszyscy się dziwią, a to jest możliwe, bowiem socjalizm w swych różnych postaciach jest rezultatem tego samego błędu poznawczego.”

Źródło: Najstarszy spośród socjalizmów [Wywiad Radosława Brzózki z prof. Henrykiem Kieresiem], „Cywilizacja” nr 6/2003.

Opr. GG.

Powyżej: „Lenin i coca-cola” – alegoria kapitalistycznego socjalizmu komunistyczno-liberalnego w wykonaniu Aleksandra Kosołapowa, amerykańskiego (od 1975 r.) artysty z Nowego Jorku, urodzonego w 1943 r. w Moskwie.

.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *