Strona główna > NWO > Apokalipsa > Jeszcze raz o śmierci i upadku dębu Abrahama (dębu Mamre) i…o końcu świata

Jeszcze raz o śmierci i upadku dębu Abrahama (dębu Mamre) i…o końcu świata

Uwaga Redakcji portalu www.3rm.info – Drodzy bracia i siostry ! Drzewo Abrahama (dąb Mamre) wywróciło się – w Ziemi Świętej spełniło się jeszcze jedno proroctwo dotyczące końca czasów.

Po naszej publikacji tej wiadomości rzucili się na nas krytycy demaskujący nas jakoby straszymy daremnie ludzi i dezinformujemy ich ponieważ agencja informacyjna RIA NOVOSTI poinformowała, że dąb się nie przewrócił a tylko jacyś rosyjscy specjaliści zabrali się za jego restaurację.
To oświadczenie okazało się być kolejnym, bezczelnym kłamstwem ponieważ restauracji takich relikwii , posiadających ogromne znaczenie dla całego świata i religii, nie można robić ni z tego ni z owego. Na początku powinna być ocena i opracowanie projektów restauracji, przygotowanie opinii społecznej, itd.

Nawet  i na fotografii widać było bardzo dobrze, że jest to właśnie upadek dębu z poniewierającymi się na ziemi fragmentami pnia i gałązek, z rozsypaną wokół ziemią, z leżącymi bezładnie fragmentami metalowej konstrukcji, która podtrzymywała uschnięty dąb. Jeżeli by to były prace restauracyjne to to wszystko robione by było porządnie, rozłożona byłaby specjalna płachta na ziemi obok dębu, itp.

A teraz obejrzyjcie ten reportaż NTV o przewróconym dębie. Czy usłyszycie chociaż słowo o jego rzekomej restauracji a nie o upadku ? A może w reportażu jest jakiś wywiad z tymi samymi tajemniczymi restauratorami ? Nie. Nikogo i niczego. Dlatego, że nie było i nie ma żadnej restauracji a dąb się po prostu wywrócił.
 
A dodatkowo krytycy zaczęli nam pisać, że pod zaschniętym dębem wyrosły z jego korzeni nowe młode pędy co oznacza, że koniec świata zostaje przesunięty (o tym mówi się i w tym reportażu NTV).
I jest to całkowita i niedorzeczna brednia ! Po pierwsze, nie ma żadnych wątpliwości, że te pędy pojawiły się tam nieprzypadkowo i zostały tam natomiast zasadzone.
Oto co nam dzisiaj przysłała znajoma mniszka z Jerozolimy:
„Droga redakcjo ! Jestem mniszką Eufrozyną Matwiejewą, mieszkam w Izraelu od 25 lat. Od 1994 roku do roku 2001 byłam mniszką w Rosyjskiej Misji Prawosławnej a także w Górnym Monasterze. Jestem świadkiem zaschnięcia dębu w 1997 roku, i to przez ojca Gurija, nastojatiela (przeora) tego domu pielgrzymiego (tutaj na fotografii), były, po prostu, znalezione na asfalcie żołędzie i on posadził je obok dębu i podlewał je aż w końcu wypuściły one pędy. Ja jestem świadkiem i przed Krzyżem i Ewangelią mówię uczciwie. Dlatego to nie korzeń dębu dał życie nowym pędom, one wyrosły z żołędzi, które zostały posadzone. Dlatego oznacza to, że proroctwa się wypełniają i jest prawdą, że jest to już Apokalipsa !!!
 
Z drugiej strony, jeżeli tak uważać, że skoro pojawiły się pędy, to oznacza to kontynuację tego dębu, to Apokalipsa zostaje przesunięta w czasie a tym samym Apokalipsa nigdy nie będzie miała miejsca. Dlaczego ? Ano dlatego, że nie ma żadnych wątpliwości, że w ciągu tysiącleci i stuleci z żołędzi tego dębu zostały wyhodowane przez religijnych ludzi tysiące nowych dębów. I każdy z wierzących ludzi naszych czasów obowiązkowo wziąłby żołędzie z tego dębu i posadziłby je u siebie w domu ażeby posiadać taką świętość. No cóż, nieprawdaż to jest ? Tak, jest to prawda. My byśmy tak zrobili.
 
Dlatego nie wolno oszukiwać i siebie i innych. Znaki naszych czasów mówią o tym, że Apokalipsa dokonuje się a koniec świata jest bliski. Kto ma rozum niech rozumie !

Można obejrzeć reportaż NTV tutaj na YouTube


Мniszka Eufrozyna mówi o tym jak zasechł dąb i kto jest temu winien: 

” Opiszę historię dębu od roku 1995, jest to bardzo ważne. Pokrótce, tak ażebyście dowiedzieli się kto uśmiercił dąb. Jest to trójka mnichów-nowicjuszy. Pośród nich był Alieksiej Piergamienciew (fotografia), teraz jest on biskupem odpryskowej Cerkwi pod nazwą Rosyjska Prawosławna Cerkiew Zagranicą (B). W 1995 roku na dębie jeszcze były listki.

A ci nieszczęśni mnisi-nowicjusze, którzy byli na początku robotnikami w Monasterze Kijowsko-Pieczerskim, złożyli prośbę do Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Zagranicą i postrzyżono ich tam jako mnichów-nowicjuszy oraz wysłano do Ziemi Świętej do Dębu Mamre w Hebronie. I oto tenże Alieksiej, z pozostałymi dwoma czy trzema  mnichami-nowicjuszami, przyjechał w kwietniu 1995 roku do Hebronu i samowolnie zdecydowali oni otoczyć korzenie dębu cementową cembrowiną.
А wcześniej był jedynie kamienny okrąg w sporej odległości od korzeni. Wyobraźcie sobie, że latem, podczas 40-sto stopniowego upału, oni podkopali korzenie dębu i naturalnie podcięli je i obok skonstruowali tę cembrowinę. I w roku następnym dąb usechł. Zapamiętajcie to imię i nazwisko, Alieksiej Piergamienciew, to właśnie ten człowiek uśmiercił dąb. A w 1997 roku działkę przekazano Moskiewskiemu Patriarchatowi.
Jedyne co chciałam powiedzieć to to, że Alieksiej Piergamienciew, z mnichami-nowicjuszami, uśmiercił dąb, oni chcieli upiększyć, wyeksponować dąb, co znaczy, że nie mieli oni złych zamiarów ale zrobili wszystko bez błogosławieństwa i samowolnie. A przecież co to jest za głupota ażeby nie pozwolić korzeniom oddychać, cała działka została zacementowana i wyłożona kamieniami. Zdarzyło się to wszystko z powodu ich głupoty, arogancji i pychy. Z poważaniem mniszka Eufrozyna. „

Za: https://3rm.info/main/74580-o-gibeli-mavrijskogo-duba-i-konce-sveta-video.html

Publikacja: 2.03.2019

Tłumaczenie Tamara

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *