Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Jak znalazłem swoją tożsamość jako człowiek – Dr Henry Makow

Jak znalazłem swoją tożsamość jako człowiek – Dr Henry Makow

Heteroseksualność nie opiera się na „równości”. Kobiety ulegają mężczyzną, poddając się im w zamian za miłość. Kobiecość opiera się na wymianie władzy na miłość.

Ten artykuł, jest to mój pierwszy w Internecie, ukazał się prawie 20 lat temu, opisuje, jak nauczyłem się podążać za moimi męskimi instynktami. Samiec dominuje w związku heteroseksualnym. Kabaliści (sataniści) promują wzmocnienie pozycji kobiet, aby ostatecznie rozmyć różnice płci. Mają wpływ na podstawowe prawa wszechświata (yin-yang; aktywny-pasywny).

Dr Henry Makow .

Kiedy miałem 21 lat i mieszkałem w Izraelu, otrzymałem list od mojej matki. Wzięła moje oszczędności i zainwestowała w kamienicę.

„Teraz jesteś mężczyzną ”, powiedziała. Zastanawiałem się, co miała na myśli. Jak posiadanie domu uczyniło mnie „mężczyzną”?

Dorastałem w czasach, gdy młodzież „szukała tożsamości”. Szukałem jej w Izraelu. Później zostałem kanadyjskim nacjonalistą. W każdym przypadku nie znalazłem tożsamości w „społeczności”.

Miałem silnego patriarchalnego ojca, doskonały wzór do naśladowania. Zbudował udaną karierę i wspierał rodzinę.

„Praca jest kręgosłupem człowieka”, powiedział mi. „To najważniejsza decyzja, którą podejmuje mężczyzna. Żona jest drugą.”

Ale z jakiegoś powodu jego przykład nie został zarejestrowany. Dlaczego nie?

Przez stulecia mężczyźni definiowali się w kategoriach męskości. Dlaczego byłem taki nieświadomy?

Wziąłem moje wskazówki ze środków masowego przekazu. Byłem feministką.

Atak na płeć i rodzinę

Dorastałem w erze, która kupiła kłamstwo feministyczne, że mężczyźni i kobiety są identyczni. W naszej kulturze kobiety zachęca się do bycia „równymi” – robienia wszystkiego, co robią mężczyźni i odwrotnie. „Równy” stał się „identyczny”. To opóźniło mój rozwój osobisty o 25 lat. Wątpię, czy jestem w tym sam.

„Identyczny” sprawił, że szukałem siebie w partnerce. Dosłownie pociągały mnie gibkie młode kobiety o krótko przystrzyżonych fryzurach: moja własna osobowość.

Postawiłem kobietę na piedestale, ponieważ miała klucz do mojej tożsamości. Mogła mi to oddać. Niektóre kobiety zostały natychmiast odparte. Inne cieszyły się uwielbieniem przez chwilę, ale ostatecznie traciły szacunek.

Potrzebowałem kogoś zupełnie innego ode mnie, mojego kobiecego uzupełnienia.

Ostatecznie feminizm zostanie uznany za to, czym jest: zjadliwą antyspołeczną, anty-kobiecą, lesbijską ideologią, która osiągnęła władzę, udając, że broni praw kobiet. Poprzez przejęcie władzy feminizm był w stanie wykorzenić mężczyzn i maskulinizować kobiety. Innymi słowy, kobiety uzurpowały sobie męską tożsamość i w tym procesie obie płcie straciły własną.

Niesamowite zniszczenie heteroseksualności jest ukrytym celem feministek, które uważają, że różnica płci jest źródłem wszelkiej niesprawiedliwości.

Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że ruch feministyczny jest dosłownie komunistyczny. Większość czołowych myślicieli feministycznych, w tym Betty Friedan i Simone de Beauvoir, były marksistami, a wiele było także lesbijkami.

Feminizm dotyczy władzy, a nie wyboru. „Żadne kobiety nie powinny być upoważnione do pozostania w domu i wychowywania dzieci” – powiedziała założycielka feminizmu Simone de Beauvoir. „Kobiety nie powinny mieć takiego wyboru, ponieważ jeśli istnieje taki wybór, zbyt wiele kobiet uczyni ten wybór” (Saturday Review , 14 czerwca 1975).

Gdyby feminizm naprawdę polegał na wyborach, nie indoktrynowałby kobiet, by weszły na rynek pracy i stały się „niezależne”. Nie demonizowałby ludzi i miłości heteroseksualnej. Nie wykluczałby feministek, które wychodzą za mąż i zakładają rodziny.

Lesbijki zawsze były kobietami, które pożądały męskiej roli. Opiera się to na marksistowskich pojęciach „równości” i konfliktu klasowego, które nie mają znaczenia dla rzeczywistości mistycznej i biologicznej, takiej jak miłość.

Załamanie tradycyjnej rodziny spowodowane przez feminizm jest głównym powodem naszych problemów społecznych, osobistych i egzystencjalnych. Ludzie zawsze wywodzili znaczenie i cel z ról rodzinnych (np. Córka, żona i matka) oraz z rytuałów cyklu życiowego (małżeństwo, narodziny i śmierć). Rzeczywiście, małżeństwo i rodzina są daną przez Boga ścieżką do osiągnięcia miłości i osobistego spełnienia.

Miłość heteroseksualna to przyciąganie przeciwieństw. Rzeczywiście jako heteroseksualiści, definiujemy siebie w kategoriach tych różnic. Jeśli jesteśmy mężczyzną, nie jesteśmy kobietami i odwrotnie, jak ciemność i światło. Ponieważ zaprzeczyłem tym różnicom, nie wiedziałem, kim jestem. Nie rozumiałem kobiet i nie wiedziałem, jak do nich podejść.

Miałem prawie 50 lat, zanim rozwiązałem zagadkę. Książka „The Flight from Woman” (1964) autorstwa Karla Stern, kanadyjskiego psychiatry, potwierdziła to, co mówiły moje instynkty. Moja matka miała rację. Człowiek tworzy dom; kobieta robi dom.

Zdaniem Sterna męskość jest definiowana przez „władzę” nad środowiskiem naturalnym i społecznym. Mężczyźni zapewniają fizyczny i kulturowy kontekst dla świata domowego. Są oni: poszukiwaczami przygód i budowniczymi, obrońcami i dostawcami.

Kobiecość definiowana jest przez „miłość”. Kobieca psychologia opiera się na pielęgnowaniu i kochaniu mężów i dzieci, a przez to jest potrzebna i kochana. Kobiety są motorem miłości, działając jak serce w ciele. Rodzina jest fundamentalnym elementem społeczeństwa i odlewni przyszłości. Kobiety są jej fundamentem.

Mężczyźni określają się poprzez czyny; kobiety są po prostu miłością: pięknem, łaską, wiarą i dobrocią. Mężczyźni wydają się być racjonalni i obiektywni; kobiety subiektywne, intuicyjne i emocjonalne. Takie rozróżnienia nie muszą nas ograniczać. Są tematem, na którym można grać w nasze własne odmiany. Na przykład moja żona kosi trawnik; ja robię wszystkie zakupy i gotuje.

Feministyczna ewangelia, w której tradycyjne role seksualne są „opresyjne”, jest błędna. Dla wielu osób elastyczna interpretacja tradycyjnych ról jest niezbędna dla szczęścia i spełnienia.

Kobieta posiada swoją moc, w zaufaniu. W ten sposób kobieta wyraża swoją miłość. Ufając. W ten sposób kobiety rzeczywiście wzmacniają pozycję mężczyzn. Jeśli człowiek zdradzi to zaufanie, traci moc.

W zamian za swoją moc kobieta dostaje to, czego naprawdę chce: moc mężczyzny wyrażoną jako jego intensywną, niepodzielną miłość.

Uwzględnia ją w swojej sferze własnej korzyści: tak właśnie stają się dwie osoby. Jej szczęście jest jego szczęściem. Nie może jej skrzywdzić bez zranienia siebie samego.

ODZYSKIWANIE LUDNOŚCI

Nauczanie kobiet, jak szukać męskiej mocy, uniemożliwia im uzyskanie tego, czego naprawdę chcą. Kobiety chcą być opętane przez miłość mężczyzny.

Boża miłość do stworzenia jest odzwierciedlona w miłości mężczyzny do kobiety. Człowiek przekazuje miłość Boga kobiecie, czyniąc ją żoną i matką. Kobiety chcą męskiej mocy, ale musi to być mężczyzna.

Pewna dziewczyna powiedziała mi kiedyś: „Chcę być użyteczna”. Ta sama dziewczyna powiedziała też, że bez mężczyzny czuje się „jak łódź bez steru”. Podobnie mężczyzna bez kobiety jest sterem bez łodzi.

Mężczyzna nie może kochać kobiety, która konkuruje z nim o władzę. Relacje między tak zwanymi „równymi” są jak fuzje lub współlokatorzy.

Psychiatra Irene Claremont de Castillejo nazywa je małżeństwami „brat-siostra” ( Know Women: A Feminine Psychology, 1973 ).

Nie mogą osiągnąć intymności, jak wtedy, gdy kobieta poddaje swą wolę mężczyźnie, a mężczyzna przyjmuje to zaufanie z całym sercem. Niektórzy psychiatrzy twierdzą, że satysfakcja seksualna kobiety jest również związana z jej zdolnością do zaufania i poddania się.

Heteroseksualność nie opiera się na „równości”. Kobiety ulegają mężczyzną, poddając się im w zamian za miłość.

Kobiecość opiera się na podporządkowaniu władzy miłości.

Kobiece kobiety są stworzeniami Boga. W miłości poświęcają swoje „ja” dla miłości, która w wielu religiach jest kluczem do transcendencji. Helen Deutsch zauważyła ten syndrom „masochistyczno-narcystyczny” (poświęcenie dla miłości) w jej „Psychologii kobiet: interpretacja psychoanalityczna” (1944). Większość kobiet osiąga spełnienie jedynie jako żony i matki. W ich sercach wiedzą o tym.

Kobiety nie mogą też kochać mężczyzn, z którymi rywalizują. Kobiety są hipergamiczne, co oznacza, że ​​szukają mężczyzn o wyższym statusie niż one same. Nawet najbardziej żarliwa heteroseksualna feministka może kochać tylko kogoś silniejszego niż ona.

Walka o władzę zatruwa relacje damsko-męskie. To śmierć miłości. Mężczyźni nie mogą zrezygnować ze swojej charakterystycznej cechy (mocy) i oczekiwać, że będą mężczyznami. Kobiety nie mogą krytykować i rzucać wyzwania mężczyznom i oczekiwać, że będą kochane.

Kiedy to zrozumiałem, poczułem się wyzwolony. Nawiązałem zdrowy związek z kobietą, która jest moją kobietą i poślubiłem ją.

WNIOSEK

Uniwersalny zarzut jest taki, że mężczyźni nie wiedzą, jak być mężczyznami; kobiety nie wiedzą, jak być kobietami.  Pomaga postrzegać miłość heteroseksualną jako taniec mistyczny. Mężczyzna prowadzi; kobieta podąża za nim. Nie możesz mieć wdzięcznego tańca bez partnera grającego odpowiednio swoją rolę.

Taniec opiera się na miłości. Samiec zawsze rozważa życzenia partnerki, ponieważ ją kocha. W niektórych przypadkach poprosi ją o przewodzenie.

Nie chce jej dusić ani udaremniać. Chce, aby prosperowała, ponieważ jest częścią niego.

Jak w tańcu towarzyskim, kto może powiedzieć, która rola jest ważniejsza? Obaj partnerzy mają jednakową wartość. Taniec wymaga zarówno przywództwa i dynamizmu mężczyzny; i piękna, miłości i łaski kobiety.

W tańcu miłości dwoje ludzi staje się jednym, a owocem tego mistycznego zjednoczenia jest często dziecko.

Źródło: https://www.henrymakow.com/ (art. z dnia 11kwietnia 2019)

Tłum. Sobrius

Polskie źródło: https://chrzescijanka.wordpress.com/2019/04/11/jak-znalazlem-swoja-tozsamosc-jako-czlowiek-dr-henry-makow/

16 thoughts on “Jak znalazłem swoją tożsamość jako człowiek – Dr Henry Makow

  1. Nie bardzo rozumiem ten artykuł , po pierwsze wydaje mi się że:

    – przecież jeżeli kierujemy do ludzi tego typu informacje to nikt nie musi być jej odbiorcom, kto nie chce lub nie musi ( przeciez nawet srodowisko „naturalne” ,kulturowe) rynek pracy w tej chwili wymaga od ludzi bieżącej edukacji to dlaczego mając dostęp do wszelkich informacji , ktoś to gloryfikuje nie znajac założeń ideologii.. Nie ma wytlumaczenia na glupote.

    – sprawa druga to nie feminizm sam w sobie odgrywa kluczową rolę w nienaturalnym podziale rół spolecznych i wplywa na niestabilnosc lub brak związków partnerskich, feminizm jest elementem tej układanki . To parasol ochronny dla realnego wpływu na ta sytuacje.

    Feminizm jest tym samym uważam czym wspołczesna demokracja – po prostu nie istnieje.

    1. Bardzo dobry artykuł. Nie chcę tu być odebrany jako ktoś kto chce robić nagonkę na kogokolwiek ale ja również czuje potrzebę ustosunkowania się do wypowiedzi użytkowniczki : „Praktyczna”.

      Otóż wypowiedź tej pani jest bardzo wymowna i potwierdza każdy zarzut jaki można usłyszeć pod adresem Feminizmu który zdegradował rolę mężczyzny do roli parobka którego jedyną funkcją w obecnych czasach jest eksploatacja do granic biologicznej egzystencji,po to gdy już się zużyje można było go zastąpić innym.

      Tylko taką rolę współczesny mężczyzna w zamyśle feministek jest w stanie pełnić bo w każdej dziedzinie życia przewodzić chcą kobiety które rzekomo lepiej spełniają te role niż on sam.

      Manipulacyjnym wydaje się być tłumaczenie że „jeśli znów ubezwłasnowolni się kobiety, to ucierpią na tym ich dzieci”. Cóż za prorocze stwierdzenie :)
      dobro dzieci nigdy nie było celem feminizmu bo ten nie zakłada w ogóle istnienia rodzin.Rolę gospodyń domowych i matek kobiety pełniły z powodzeniem przez tysiące lat.Wykształcenie istotnie jest niezbędne każdemu współczesnemu człowiekowi tylko że w zamyśle feministek ma służyć wyłącznie samorealizowaniu się kobiet.

      Ciekawe wydaje się być powody autorki dla których to wykształcenie współczesna kobieta ma zdobywać. W dobie internetu większość informacji dotyczących zatrutego jedzenia,
      zmieniających się przepisów można znaleźć w sieci nie trzeba tu wykształcenia.

      Kolejno rozwiązłość seksualna mężczyzn i ich niestabilność uczuciowa jest moim zdaniem mocno przeszacowana a odpowiedzi na to pytanie udzielił użytkownik:”Emeryt”
      którego zdanie podzielam gdyż sam ten fenomen zaobserwowałem u ładnych atrakcyjnych kobiet których jest statystycznie więcej w naszym społeczeństwie niż przystojnych
      dobrze zarabiających mężczyzn co ewidentnie wpływa na dobór i ilość partnerów/partnerek seksualnych po obu stronach.

      Na stwierdzenia dotyczące podpunktu drugiego proszę przytoczyć jakieś sensowne badania dowodzące tym tezą. Ja natomiast znalazłem badania dowodzące że mózg kobiety
      jest mniejszy i lżejszy od męskiego o czymś to też świadczy.

      Z jednostkami agresywnymi ,aspołecznymi i mało inteligentnymi miałem do czynienia w grupie obu płci na bazie własnych doświadczeń w tym temacie mógł bym napisać książkę.

      Podpunkt czwarty tu też poproszę o jakieś badania na którym opiera pani swoje zdanie w tym temacie.

      Podpunkt piąty. Mężczyzna nie powinien się spełniać zawodowo bo jest nie stabilny emocjonalnie a kobieta już tak bo jest bardziej empatyczna ??? naciągana ta teoria.

      Podpunkt szósty. Kobieta musi być silna by uchronić dzieci przed słabościami mężczyzn ?? Taaa bo z pewnością wylewanie własnych frustracji na rodzinę to przypadłość każdego z nas ;)

      Dużo w tym co napisałaś stereotypów twoich autorko. Może ludzie wychowani na wsi są bardziej dysfunkcjonalni społecznie?? Ale tego nie wiem. Otóż się mylisz tak jak to jest opisane w artykule było jeszcze w znacznej mierze przed rewolucją seksualną na zachodzie.

  2. Kompletnie nie zgadzam się z autorem. W związku dwojga ludzi to kobieta powinna przewodzić z wielu powodów:
    1. mężczyźni żyją krócej, jeśli znów ubezwłasnowolni się kobiety, to ucierpią na tym ich dzieci – wykształcenie potrzebne jest dziś kobiecie, choćby tylko po to, by umieć znaleźć się w świecie, gdy zostanie sama, a kura domowa sobie nie poradzi (zatrute jedzenie, zmieniające się szybko przepisy, swoboda seksualna mężczyzn i ich niestałość uczuciowa),
    2. średnia inteligencji kobiet jest wyższa niż mężczyzn i nawet, jeśli to wśród mężczyzn częściej zdarzają się jednostki wybitne, to częściej też zdarzają się agresywne, aspołeczne i mało inteligentne. Kobieta jest naturalnie przez przyrodę przygotowana do przejęcia opieki nad potomstwem i domem, kiedy zabraknie mężczyzny.
    3. Wychowałam się na wsi, gdzie wszyscy wiedzą wszystko o sąsiadach. Zauważyłam, że w małżeństwach mężczyźni, wobec których kobiety są uległe mają tendencje do okrucieństwa wobec nich (fizycznego i psychicznego) zgodnie z prawdą, że nikt nie traktuje niewolnika z szacunkiem.
    4. Menopauza rzadko wiąże się z taką niestabilności psychiczną, jak andropauza. Z mężczyzny często pozostaje tylko „skorupa” z demencją, albo agresywny wariat. Kobiety wypadają ze swoich społecznych ról znacznie później i zwykle dłużej są sprawne fizycznie i umysłowo.
    Moje życie byłoby łatwiejsze, gdyby stereotypy autora artykułu były prawdziwe, ale niestety. Muszę powiedzieć uczciwie, że nawet mi szkoda, że nigdy nie było i nie będzie, jak to opisuje w artykuł.

  3. Kompletnie nie zgadzam się z autorem. W związku dwojga ludzi to kobieta powinna przewodzić z wielu powodów:
    1. Mężczyźni żyją krócej, jeśli znów ubezwłasnowolni się kobiety, to ucierpią na tym ich dzieci – wykształcenie potrzebne jest dziś kobiecie, choćby tylko po to, by umieć znaleźć się w świecie, gdy zostanie sama, a kura domowa sobie nie poradzi (zatrute jedzenie, zmieniające się szybko przepisy, swoboda seksualna mężczyzn i ich niestałość uczuciowa).
    2. Średnia inteligencji kobiet jest wyższa niż mężczyzn i nawet, jeśli to wśród mężczyzn częściej zdarzają się jednostki wybitne (rozproszenie wokół średniej mężczyzn jest znacznie większe), to częściej też zdarzają się agresywne, aspołeczne i mało inteligentne. Kobieta jest naturalnie przez przyrodę przygotowana do przejęcia opieki nad potomstwem i domem, kiedy zabraknie mężczyzny.
    3. Wychowałam się na wsi, gdzie wszyscy wiedzą wszystko o sąsiadach. Zauważyłam, że w małżeństwach mężczyźni, wobec których kobiety są uległe mają tendencje do okrucieństwa wobec nich (fizycznego i psychicznego) zgodnie z prawdą, że nikt nie traktuje niewolnika z szacunkiem. Najczęściej jednak powodem okrucieństwa jest pojawiająca się z wiekiem impotencja, o którą to lubią obwiniać żonę.
    4. Menopauza rzadko wiąże się z taką niestabilności psychiczną, jak andropauza. Z mężczyzny często pozostaje tylko „skorupa” z demencją, albo agresywny wariat. Kobiety wypadają ze swoich społecznych ról znacznie później i zwykle dłużej są sprawne fizycznie i umysłowo.
    5. Mężczyźni mają tendencje do zaspokajania swoich zawodowych ambicji kosztem rodziny częściej niż kobiety. Są również mniej empatyczni i nie widzą (lub nie chcą widzieć), jak ich zachowanie wpływa na dzieci.
    6. Słaba kobieta nie uchroni dzieci przed słabościami mężczyzny. Natomiast miłość zwykle przemija u obojga, niestety.
    Moje życie byłoby łatwiejsze, gdyby stereotypy autora artykułu były prawdziwe, ale niestety. Muszę powiedzieć uczciwie, że nawet mi szkoda, że nigdy nie było i nie będzie, jak to opisuje w artykuł.

  4. Inne spojrzenie na omawiany problem – tekst zaczerpnięty z netu :

    Kobiety mają potężną przewagę nad mężczyznami! Nie wierzysz? Przeczytaj!

    Dziś doszedłem do pewnych ważnych wniosków.

    Postaraj się poobserwować nieznajome kobiety, które można uznać za piękne. Ich gesty, mimikę, pewne automatyzmy reakcji.
    Ja miałem dziś taką możliwość. Kobieta, blondynka w skórzanej kurtce, odważnym krokiem weszła do autobusu i stanęła w samym jego środku. To dobre miejsce na obserwacje. Szybko zaczęła się rozglądać na różne strony pojazdu mechanicznego, którym jechałem. Jej wzrok zatrzymywał się rzez dłuższą chwilę na każdym młodym mężczyźnie. Sondowała ona wzrokiem z dołu do góry każdego faceta, a gdy jej wzrok spotykał się z linią wzroku sondowanego faceta, przez chwilę następowało wpatrywanie się w oczy owego delikwenta. Był to test, czy dany facet wykaże się odwagą i nawiąże kontakt wzrokowy na tę krótką chwilę
    Kobieta która ma duży seksapil, ma też pewną specyficzną świadomość. Dobrze wie, jakie ma zalety, i jak je wykorzystać. Wie też, że nie musi praktycznie nic robić, wystarczy, że wystawi gołą nóżkę i może mieć każdego – tj. może mieć seks z każdym, którego ona sobie wybierze.
    Taka kobieta – i nie tylko taka, bo zdecydowana większość kobiet ma taką świadomość – wie, że jak jeden facet odejdzie, to owszem, może będzie jej jakiś czas smutno. Ale zaraz pojawi się nowy adorator, a najczęściej – kilku nowych adoratorów.
    Zauważcie, że to faceci z reguły rozpaczają po rozstaniu, bywa, że są gotowi zabić siebie i kobietę która ich rzuciła.
    Z czego to się bierze? Większość mężczyzn nie ma tej świadomości, że może mieć seks i kobietę w każdej chwili. Jednocześnie dobrze wiedzą, iż aby tę kobietę zdobyć, muszą się solidnie napracować i wykazać konkretnymi cechami i pozytywami. U kobiet wystarczy, że będzie o siebie dbać, i szanse na znalezienie adoratora rosną. Facet ma trudniej, tutaj jest radykalna selekcja. Gdyby kobiety mogły, to wiązałyby się tylko z 25% najbardziej odpowiadających im mężczyzn. Pozostałe 75% – nie zarabiający odpowiedniej sumy pieniędzy, nie posiadający umiejętności społecznych, śmiałości, wygadania – byliby skazani na dożywotni celibat. I do tego to zmierza.
    Z czego to się bierze? Z różnic w wychowywaniu dzieci. Dziewczynkom się mówi, że przyjedzie do nich rycerz w srebrzystej zbroi, na białym koniu, i zawiezie ją do swojego zamku, a po ślubie będą żyli długo i szczęśliwie. Taki przekaz oznacza też: jesteś wartościowa, masz zalety, dbaj o siebie i wykorzystuj swoje zalety. Później młodym dziewczynom mówi się, żeby za męża brały sobie lekarza, prawnika, przedsiębiorce – czyli osobę zaradną i bogatą.
    Jak się wychowuje chłopców? Od małego się im powtarza, że muszą: szanować, uwielbiać i ubóstwiać kobiety, że muszą się wiecznie poświęcać, kupować kobiecie kwiatki, adorować ją, a potem – zarabiać na utrzymanie domu i rodziny. Innym słowem: młody chłopak dostaje przekaz, że musi być wiecznie poświęcającą się pi*dą, inaczej społeczeństwo go wyklnie.
    Ale to tak nie działa, drodzy czytelnicy. Chłopak spacyfikowany takim przekazem, kupujący swojej koleżance kwiaty, zostaje tzw. „przyjacielem”, a seks od tej kobiety dostaje wytatuowany sku*wiel, który pod uczelnie podjeżdża swoim motocyklem. A chłopak, który dał przed chwilą kwiaty, może tylko patrzeć, jak dziewczyna z jego snów odjeżdża z miłośnikiem piwa, tatuaży i bijatyk na motocyklu, w aurze spalin i ogłuszającego ryku generowanego przez potężny silnik.
    Chłopak dający kwiaty, który został przyjacielem – ma głowę pełną rad mam, babć, ciotek, a chłopak na motocyklu ma pewność siebie i śmiałość, i co weekend piękną kobietę w łóżku. To Ty, drogi obecny, lub przyszły rodzicu – wybierasz przyszłość dla swojego dziecka. Nie mówię o tym, by wychowywać dzieci na skończonych drani, nic z tych rzeczy.
    Ale pamiętaj, że wciskając dziecku swoje bajki o Jezusie, o moralności chrześcijańskiej, o wstrzemięźliwości, o skromności i pokorze (tej fałszywej) – robisz mu wielką krzywdę. Młodzi mężczyźni powinni być uczeni tego, jak UWODZIĆ I ZDOBYWAĆ KOBIETY, jak czerpać przyjemność z kontaktów z nimi.
    Zamiast tego, mamy wychowanie typu: musisz się poświęcać, musisz być żywicielem rodziny, gdy dorośniesz będziesz musiał ciężko pracować na żonę i dzieci.

    Jarek Kefir

    Źródło: http://kefir2010.wordpress.com/

  5. Praktyczna – 1 i 2 punkt to subiektywna ocena na podstawie emocji, która jest kompletną bzdurą (praktycznie)

    z pkt 3 zgodzę się tylko w połowie (nakładasz zdziczałych półludzi na ludzi bardziej cywilizowanych w mieście) nawet dziś mozna pojechać na wieś i spotkać cała mase zer i śmieci nieludzkich. Mieszasz pokolenie powojenne/socjalistyczne i zbesztane z nieco inną formą kontroli spolecznej. A gdzie zmiany? Zastanowiłaś się jaka była przyczyna zachowań tych ludzi i gdzie było ich nieszczeście?

    pkt 4 – to niedojrzałość emocjonalna w okresie przekwitania.

    Ogólnie to są farmazony 1 stronne dążące do nienaturalnych podziałów, ale ten opis wynika z chorej cywilizacji przemysłowej, a teraz technologicznej.

    Piszesz o czlowieku jako srodku do celu, a nie jako celu samym w sobie. Uzywasz go jako narzedzia uzyteczności gospodarczej bo nie myślisz!

    Gdybyś całościowo zgłebiła poglady na podstawie analizy problemu (absolutystycznie) nie napisałabyś przede wszystkim pkt 1 i 2. bo swiadczą one o Twoim niskim ilorazie inteligencji ( a akurat nie lubie uzywać tego wskaznika bo kojarzy mi się z systemami albo maszynami) ale niestety Twoj przypadek wykazuje niską inteligencję Twej płci.

    Pani wyzwolona – To wy chcecie zdobywać świat??? kosztem relacji rodzinnych.. a po co to komu normalnemu i myślącemu?? Kreuj swój swiat i swoją rzeczywistość wsród bliskich, a nie chcesz żyć dla swiata, ktory jest w stanie zaoferować ci jedynie kilka fetyszy w zamian za sprzedaz wlasnego czasu i zycia w formie pieniadza. Swiat , który ma cie za nic, mimo że uwazasz ze jest inaczej.

    pkt 1 przedstawia Cie jako kobietę wyzwoloną co eliminuję Cie (praktycznie) z obiektywnego komentarza wiec to Twój problem, a nie autora.

    Też nie zgadzam się w pelni z artykulem, ale w innej kwestii natomiast wymiar problemu jest nie do podwazenia.

    1. Dlaczego trzeźwy opis faktów traktujesz na równi z inwektywami? Ja lubię mężczyzn, zwłaszcza tych inteligentniejszych. Ich dobrze ukierunkowana ambicja przynosi korzyści całej ludzkości. Stwierdzam, że ich słabość doprowadziła świat do obecnego stanu. Uzupełniamy się pod wieloma względami (mężczyźni i kobiety), ale by mieć poczucie bezpieczeństwa nie można polegać na dzisiejszych mężczyznach.

  6. pkt 2 – jest niczym inną jak supremacją , a tej do despotyzmu duzo nie brakuje.

    Twoje dane to statystyka (gówno warta bo nie uznaje jednostki człowieka ale masę ludzką) , a ta może tyczyc sie stałych i ruchomych przedmiotów , które poruszają się po wyznaczonej trajektorii ruchu np przedmiotów. Jest pewien mechanizm systemu, który tym steruje i pozwala statystykować, ale nie może ona tyczyc się wolnych ludzi.

    Twoja mentalność wiec to mentalność komunistyczna(nowego człowieka), który wyrzekł sie wlasnej woli i powiela systemowy konstrukt kontroli mas ludzkich

    1. Akurat tego to o mnie nie można powiedzieć. To, że uważam kobiety za płeć silniejszą (nie fizycznie oczywiście lecz psychicznie) nie oznacza, że możesz mi przypisywać te wszystkie lewackie i feministyczne zapędy. Sądząc po dzisiejszym świecie mężczyzna nie sprawdził się jako głowa rodziny, a rodzina jest wszystkim. To przynależność do niej uczy i wyzwala w nas najszlachetniejsze instynkty. Wychowałam się na wsi i uważam, że obrażasz nas – „cała mase zer i śmieci nieludzkich”. To świadczy o twoim poziomie intelektualnym i kulturze na niekorzyść.

  7. Panie Kefir – dominacja kobiet w tej chwili w kazdym aspekcie zycia spolecznego i kulturowego jest ogromna i mężczyzni nawet nie są tego swiadomi.

    1. A kto stoi za walka z mezczyznami i nakazem feminizacji wszystkich sfer zycia na sile w imie ekstremistycznych przestepczych ideologii ?! To faceci tworzyli cywilizacje i utracenie ich tra- dycyjnej roli w spoleczenstwie o jednoznacznie destrukcyjnym charakterze ma sens dla sil zmierzajacych do wynaturzenia ludzkosci… Mimo wpychania na sile kobiet do roznych branz i zawodow im z natury obcych funkcjonowanie gospodarek, spoleczenstw i organizacji na pewno sie nie poprawilo, a wrecz przeciwnie, jest coraz gorzej… Kobiety nigdy nie dorowna-
      ja mezczyzna w konkretnych aspektach zycia, zas faceci nie powinni zajmowac sie rzecza-
      mi nie dla nich z reguly, ale podzial obowiazkow w zwiazku powinien byc kwestia osobista
      partnerow i miec wymiar elastycznosci… Obok chaosu funkcjonalnego i obyczajowej tudziez
      spolecznej dezorientacji wynikajacych z ideologii rozlewajacych celowo nienawisc pomiedzy plciami sa tez inne okropne skutki, prowadzace w prostej linii do upadku danego narodu naj-
      pierw poprzez degrengolade moralna a pozniej biologiczne wymieranie… Mowiac najogolniej,
      faceci sa inni, panie sa inne, i dobrze… Kobieta jest fantastycznym stworzeniem Natury i sta-
      nowi najwiekszy bodziec do dzialania dla kazdego normalnego jeszcze chlopa ! Brawa dla moralno-etycznej wymowy artykulu powyzszego, choc panie moga pogodzic rodzine i karie-
      re zgodnie ze swa sytuacja i jej partnera tez bez wprowadzania apriorycznych sztucznych i
      tym samym szkodliwych podzialow wewnatrz zwiazku, i to z pomoca panstwa, a nie na dro- dze jego de facto dzisiejszej ideologicznie umotywowanej polityki niszczenia rodziny !

    2. A kto stoi za walka z mezczyznami i nakazem feminizacji wszystkich sfer zycia na sile w imie ekstremistycznych przestepczych ideologii ?! To faceci tworzyli cywilizacje i utracenie ich tra- dycyjnej roli w spoleczenstwie o jednoznacznie destrukcyjnym charakterze ma sens dla sil zmierzajacych do wynaturzenia ludzkosci… Mimo wpychania na sile kobiet do roznych branz i zawodow im z natury obcych funkcjonowanie gospodarek, spoleczenstw i organizacji na pewno sie nie poprawilo, a wrecz przeciwnie, jest coraz gorzej… Kobiety nigdy nie dorowna-
      ja mezczyznom w konkretnych aspektach zycia, zas faceci nie powinni zajmowac sie rzecza-
      mi nie dla nich z reguly, poza zabieranym im prawem partycypowania w wychowaniu wspol-
      nego potomstwa, ale podzial obowiazkow w zwiazku powinien byc kwestia osobista
      partnerow i miec wymiar elastycznosci… Obok chaosu funkcjonalnego i obyczajowej tudziez
      spolecznej dezorientacji wynikajacych z ideologii rozlewajacych celowo nienawisc pomiedzy plciami sa tez inne okropne skutki, prowadzace w prostej linii do upadku danego narodu naj-
      pierw poprzez degrengolade moralna a pozniej biologiczne wymieranie… Mowiac najogolniej,
      faceci sa inni, panie sa inne, i dobrze… Kobieta jest fantastycznym stworzeniem Natury i sta-
      nowi najwiekszy bodziec do dzialania dla kazdego normalnego jeszcze chlopa ! Brawa dla moralno-etycznej wymowy artykulu powyzszego, choc panie moga pogodzic rodzine i karie-
      re zgodnie ze swa sytuacja i jej partnera tez bez wprowadzania apriorycznych sztucznych i
      tym samym szkodliwych podzialow wewnatrz zwiazku, i to z pomoca panstwa, a nie na dro- dze jego de facto dzisiejszej ideologicznie umotywowanej polityki niszczenia rodziny !

    1. Artykół przeczytany niesamowicie dużo hejtu pod nim ciekawe co by ci ludzie dziś powiedzieli mając świadomość tego co się dzieje na zachodzie i obecnie w Polsce.

  8. ”A kto stoi za walka z mężczyznami i nakazem feminizacji wszystkich sfer życia na sile w imię ekstremistycznych przestępczych ideologii ?!”

    Odpowiedź: oni doszli do wniosku że nie ma możliwości stworzenia eko kapitalizmu tego się nie da zrobić.

    “Jeśli nie obalimy kapitalizmu nie ocalimy środowiska. Myślę, że jest możliwe istnienie ekologicznego społeczeństwa w socjalizmie, ale nie jest to możliwe w kapitalizmie.”

    To dlatego te komunistyczne socjalistyczne brednie i obłędne majaczenia są lansowane na siłę. Wchodzi w ten zakres również LBGT relacje międzyludzkie, cała sztuka, nauka dosłownie wszystko ma służyć przyszłemu zniszczeniu kapitalizmu. Kapitalizmu, który w swym pędzie do osobistego ego wzbogacenia, niszczy wszelakie ekosystemy, a w niedalekiej przyszłości zniszczy całe życie na planecie.

    Oczywiście istnieje droga przez powstrzymanie konsumpcji, osobiste wyrzeczenie i świadomość. Jednak wie o niej najwyżej 5% z całej populacji. Reszta jedynie całkowicie bezmyślnie naśladuje tych co są wyżej nad nimi w hierarchii. To co piszę nie jest pochwałą tych bredni lewicowych, daleki jestem od ich poglądów. Dlatego źródło problemów damsko męskich szukał bym wewnątrz ludzkich wyborów. Tak, to ludzie sami wybierają wygodne dla ego siebie modele społeczne i w nich tkwią. A niech sobie istnieją ideologie, gdy ma się wiarę wiedze honor nie potrzebujemy się poddawać lewackim czy prawackim ideologiom manipulacji społecznej. Tyle że to co napisałem jest pustym wołanie na puszczy. Realia są takie że trzeba coś zrobić z tą nieświadomą przygniatającą 95% większością wierzącą w swoje ideologie lub w brednie naukowe tworzone przez prywatnie opłacanych korporacyjnych naukowców.

  9. Co do mojej inteligencji 137 wg norm europejskich, a trochę więcej wg amerykańskich. Teraz może mniej, bo moja młodość już dawno minęła. Geniuszem nie jestem, ale upośledzoną też nie. Dwa fakultety, doktorat z fizyki, dwie podyplomówki w innych dziedzinach niż tytuły zawodowe i stopień naukowy, 3 obce języki z czego dwa biegle w mowie i piśmie. Kilka kursów na poziomie zawodówek, dodatkowo kursy typowe dla kur domowych, jak np. robienie tortów z masy cukrowej. Lubię gotować. Wyzwoloną kobietę zrobił ze mnie mój były mąż, który wolał mieszkać sam, by nie musieć zajmować się chorym dzieckiem (sam ponosi dużą winę za tę chorobę, choć nigdy mu tego nie wypomniałam). Jego ambicje kazały mu pokazać światu, że jest lepszy od swojej żony – sama nigdy nie robiłam takich porównań. Wymagałam od niego dużo, ale jeszcze więcej od siebie, natomiast on nie chciał robić nic (uzależniony od Facebook’a i komórki). Gdybym go posłuchała, to nasze dziecko byłoby w zakładzie zamkniętym. Powiedziałam nie (bo miałam wykształcenie i możliwość utrzymania siebie i rodziny w razie konieczności) i moje chore dziecko chodzi teraz do normalnej szkoły. Myślę, że jest na dobrej drodze by móc wieść normalne życie, ale nie dzięki ojcu.
    Już w szkole średniej nauczyciel biologii (dr habilitowany niepokorny, ale mądry człowiek) powiedział, że w naturze nie ma powrotu do tego, co było. Zagorzali katolicy pogódźcie się z tym i poszukajcie nowej drogi w ramach waszej moralności. Jestem głęboko wierząca, ale uważam, że nie muszę należeć do żadnego z kościołów.
    O średniej inteligencji kobiet i mężczyzn dowiedziałam się wiele lat temu na studiach. W szkole średniej pisałam referat o rozwoju mózgu i wiem, że do myślenia człowiek używa kory, a nie całości. Wiem również, że mózg Einsteina ważył ok. 1,5 kg, a człowiek (również mężczyzna) o mózgu 2,5 kg był niedorozwinięty umysłowo. To wszystko są fakty. jak ktoś chce je sobie potwierdzić, to niech się ruszy i poszuka, wtedy może doceni informację. Już dawno odechciało mi się podstawiać ludziom wiedzę pod nos, bo negują nawet medyczne czasopisma naukowe, jak „Lancet”. Założę się, że większość krytykujących mnie będzie wolała wrzucić mnie do jakiejś szufladki (np. wariatka, albo skrzywiona przez nieudane małżeństwo) niż spróbować potwierdzić to, o czym piszę. A ja wreszcie czuję się szczęśliwa, bo moje chore dziecko robi niesamowite postępy. Żyję przecież dla moich dzieci. Uważam, że są sensem mojego życia i nigdy nie pozwolę ich skrzywdzić. To miłość do nich czyni mnie lepszą i dzięki niej przebaczam innym. Bez nich byłabym pustą skorupą. A były mąż, cóż, udaję, że zginął na jakiejś wojnie, niech sobie żyje życiem, jakie wybrał, jak wielu innych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *