Strona główna > Polska > IPN przekaże część dokumentów do Muzeum Holokaustu

IPN przekaże część dokumentów do Muzeum Holokaustu


Pani Ambasador USA, Georgette Mosbacher, przysłana na placówkę w Warszawie przez prezydenta Donalda Trumpa, wsławiła się tym, że praktycznie od początku swojej aktywności “dyplomatycznej” wzbudza wielkie kontrowersje swoimi działaniami. Raz za razem interweniuje ona w naszym kraju niczym dawny carski namiestnik Mikołaj Repnin. Ostatnia afera z jej udziałem dotyczy żądania przekazania części archiwów IPN do Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.

Kilka dni temu pojawiły się informacje, że pani ambasador Mosbacher żąda archiwów IPN dla Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Ogłoszono, że w tym celu szantażuje rząd Morawieckiego. Brak współpracy miał oznaczać, że Amerykanie nie zgodzą się nas okupować i powstanie “Fort Trump”, który mamy im zbudować, stanie pod znakiem zapytania.

Rzekome żądanie pani ambasador wzbudziło zaskoczenie i oburzenie w polskojęzycznych sieciach społecznościowych. Ostatecznie sama Georgette Mosbacher zdementowała doniesienia o tym, że używała takiego szantażu względem polskiego rządu.

“Pogłoski w mediach, że Stany Zjednoczone łączą kwestię archiwum IPN ze współpracą z Polską w zakresie bezpieczeństwa, są nieprawdziwe” – napisała na “Twitterze” ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

Mimo oficjalnego zdementowania uzależnienia przekazania dokumentów do USA od decyzji okupowania naszego kraju, wygląda na to, że na wszelki wypadek wypełnimy oczekiwanie ambasady USA. Wybrane teczki IPN rzeczywiście trafią do Waszyngtonu i zasilą kolekcję Muzeum Holokaustu!

Tajemnicą pozostaje to, o jakie dokumenty chodzi. Jedna z hipotez zakłada, że niektóre teczki IPN mogłyby zostać użyte w celu przeciwdziałania planom uzyskania odszkodowań za bezspadkowe mienie obywateli polskich narodowości żydowskiej. Żądanie to zostało zwerbalizowane w formie amerykańskiej ustawy 447, zobowiązującej największe mocarstwo świata do uzyskanie rekompensat dla organizacji żydowskich, za nieruchomości należące do Polaków z ich plemienia.

Władze IPN reagują bardzo nerwowo na pytania o przekazywane archiwum. Wielu członków Kolegium IPN natychmiastowo banuje na “Twitterze” za samo pytanie o zasadność takich decyzji. Oficjalnie w przekazywaniu części polskiego archiwum do USA nie ma nić dziwnego.

Współpraca z Muzeum Holokaustu trwa od lat, ale do tej pory była na zasadzie wzajemności, czyli jedno pudełko z dokumentami z ich strony i jedno pudełko z naszej strony. Nowa umowa będzie zakładała, że będziemy przekazywać więcej niż otrzymamy, co jest uzasadnione dysproporcją co do ilości przechowywanego materiału historycznego przez stronę polską w stosunku do strony amerykańskiej.

To niesamowite czym stała się Polska w ostatnich latach. Wygląda to tak jakby nasz kraj przegrał jakąś wojnę, o której nie wie społeczeństwo. Z tego powodu trwa okupacja, w którą nadal mało kto wierzy. Co więcej ci, którzy nas podbili raz za razem szantażują nas, że sobie pójdą i zostawią nas na pożarcie sąsiadów, z którymi również przez nich się skłóciliśmy.

Zamiast dbać o dobre stosunki z sąsiadami jesteśmy z wszystkimi na wojennej ścieżce. Za pomocą coraz bardziej topornej propagandy utrzymuje się Polaków w niewiedzy, co do naszej rzeczywistej sytuacji. A jest ona taka, że staliśmy się kolonią, bantustanem, z którym nikt się już nie liczy i można go nawet szantażować, brakiem ochoty do okupowania go. Czy można upaść niżej?

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl