Strona główna > Polska > Hrubieszów: Isajew wraz z Obywatelami RP domaga się zmiany nazwy ulicy majora „Rysia” znanego z walk z UPA

Hrubieszów: Isajew wraz z Obywatelami RP domaga się zmiany nazwy ulicy majora „Rysia” znanego z walk z UPA

Lewicowo-liberalny, prounijny i proukraiński ruch Obywatele RP domaga się od władz Hrubieszowa zmiany nazwy ulicy Stanisława Basaja ps. Ryś, dowódcy największego oddziału BCh, znanego z walk z UPA na Zamojszczyźnie. Pod wnioskiem podpisał się m.in. kontrowersyjny ukraiński dziennikarz Igor Isajew.

W do Rady Miasta Hrubieszowa złożono wniosek ws. likwidacji nazwy ulicy Stanisława Basaja ps. Ryś. Dokonała tego lewicowo-liberalna, radykalnie antyrządowa, prounijna i proukraińska organizacja Obywatele RP, twierdząc, że honoruje to „osobę, która była dowódcą akcji przeciwko cywilnym obywatelom Rzeczypospolitej w marcu 1944 roku, w tym masakry w Sahryniu”. Portal Kresy.pl dotarł do tego pisma, w którym oskarża się „Rysia” o mordowanie Ukraińców, „obywateli Rzeczypospolitej” ze względu na ich narodowość.

W dokumencie Obywatele RP podkreślają, że w swoich działaniach kierują się „obroną godności człowieka jako wartości fundamentalnej”, a „ulica imienia osoby, która jest odpowiedzialna za mordy na ukraińskiej ludności cywilnej, (…) uderza w godność ludzi pogranicza, przede wszystkim obywateli RP pochodzenia ukraińskiego, a także w rozwój dobrosąsiedzkich relacji Polski z Ukrainą”.

Wnioskodawcy, powołując się na polskich historyków podają, że w akcji oddziałów AK i Batalionów Chłopskich „przeciwko wsiom” zniszczono „kilkadziesiąt wsi”, a „w trakcie pacyfikacji ginęli obywatele Rzeczypospolitej, ukraińska ludność cywilna”. Piszą też, ze w Sahryniu i okolicach tej wsi 10 marca 1944 roku zginęło 606 osób znanych z imienia i nazwiska, w tym kobiety i dzieci, a w dniach 9-11 III 1944 r. łącznie zniszczono 11 miejscowości, w trakcie czego „z rąk polskich formacji zgięło wówczas co najmniej 1228 Ukraińców”. Wymieniono też m.in. pacyfikację wsi Bereść 21 marca 1944 roku, jako „jedną z największych tragedii tego okresu”, podając liczbę co najmniej 239 ofiar pacyfikacji, w tym ponad 150 kobiet i dzieci.

Przeczytaj: Poroszenko w Sahryniu i Gończym Brodzie. Ukraina tworzy „anty-Wołyń” [+VIDEO]

W piśmie podkreślono, że „pacyfikacjami wskazanych wsi dowodzili m.in. Stanisław Basaj „Ryś” oraz Zenon Jachymek „Wiktor”” i jako dowódcy ponlistopadzie oszą odpowiedzialność za czyny podkomendnych.

„Z analizy źródeł i relacji wynika, iż w trakcie pacyfikacji obywateli Rzeczypospolitej Polskiej zabijano w oparciu o kryterium narodowościowe. Członkowie AK i BCh dopuszczali się zbrodni wojennych na osobach cywilnych, zbrodniczych podpaleń, gwałtów i torturowania cywilnych osób” – piszą Obywatele RP. Ich zdaniem, „honorowanie w przestrzeni publicznej osób ponoszących bezpośrednią odpowiedzialność za zbrodnicze czyny podkomendnych (…) uważamy za rzecz szkodliwą i naruszającą normę współżycia społecznego, godzącą w godność i dobro wszystkich obywateli Rzeczypospolitej”. W związku z tym Fundacja „Wolni Obywatele RP”, w imieniu Ruchu Obywatele RP zwraca się do Rady Miasta Hrubieszowa o przyjęcie uchwały i zmianę nazwy ulicy Stanisława Basaja „Rysia”.

Podobna sytuacja ma miejsce w Tomaszowie Lubelskim, gdzie Obywatele RP domagają się usunięcia ulicy dowódcy AK i komendanta rejonu w Obwodzie AK Tomaszów Lubelski, Zenona „Wiktora” Jachymka.

Zaznaczmy, że we wniosku Obywateli RP nie ma żadnej wzmianki o ówczesnej sytuacji w rejonie Hrubieszowa, ani o zbrodniczej działalności ukraińskich nacjonalistów, szczególnie band UPA, których celem było „oczyszczenie” części Zamojszczyzny z ludności polskiej poprzez ataki na polskie wsie i mordowanie Polaków. Były one przy tym wspierane przez niemiecką policję oraz ukraińskie formacje kolaborujące z III Rzeszą, m.in. z oddziałami Waffen-SS Galizien oraz z Ukraińskim Legionem Samoobrony, którego współzałożycielem oraz dowódcą jeden z kompanii był Mychajło Karkoć, ścigany przez IPN, który po wojnie zbiegł do USA. Walczył z nimi aktywnie m.in. „Ryś”, przeciwstawiając się zbrojnie zbrodniczym działaniom upowców i wspierających ich formacji kolaboranckich.

Major „Ryś”

Major Stanisław „Ryś” Basaj był polskim partyzantem, członkiem ZWZ, a później Batalionów Chłopskich. Zorganizował i dowodził największym oddziałem BCh, który w czasie II wojny światowej walczył zarówno z Niemcami, jak i ze zbrodniczymi formacjami ukraińskich nacjonalistów (UPA i związana z nią banderowska Ukraińska Narodowa Samoobrona, utworzona przez Romana Szuchewycza), które chciały „oczyścić” część Zamojszczyzny z Polaków. Należy przypomnieć, że zgodnie z decyzją dowództwa UPA z końca lutego 1944 roku, zgrupowania tej zbrodniczej organizacji przekroczyły Bug, dokonując masakr polskich wsi (przy czym walki z oddziałami UPA w tym rejonie miały miejsce już wcześniej). Walczył z nim m.in. 1 batalion BCh mjra „Rysia”. Był postacią znienawidzoną przez ukraińskich nacjonalistów.

Przeczytaj: IPN na tropie Ukraińców z UPA – zabójców majora „Rysia”

„Ryś”, aktywnie walczący z bandami UPA i rozbijający je w walce oraz ochraniający polskie wsie, został zamordowany wraz z mieszkańcami Kryłowa i milicjantami przez bojowników UPA przebranych za sowieckich żołnierzy. Bojownicy UPA, w tym Piotra (Pietia) M. wcześniej służyli w pomocniczej policji ukraińskiej, ściśle współpracując z Niemcami. W Niedzielę Palmową 25 marca 1945 roku Ukraińcy zajęli Kryłów, zaś członkowie UPA przebrani w mundury armii sowieckiej i pozorujący eskortowanie Pieti M. zajęli posterunek MO. Następnie wprowadzili tam „Rysia”, ujętego wcześniej w jednym z domów. Później zastrzelili 16 milicjantów oraz 28 mieszkańców Kryłowa. Według relacji świadków mjr Basaj, wcześniej pobity, został wywieziony na furmance z innymi, skrępowanymi mieszkańcami wsi w nieznane miejsce. Według późniejszych doniesień miał on być przez pewien czas przetrzymywany przez członków UPA „w warunkach urągających godności ludzkiej”. Później w nieznanym miejscu (prawdopodobnie we wsi Liski Waręskie lub Uhrynów) został zamordowany – prawdopodobnie członkowie UPA zmiażdżyli jego ciało kieratem.

Przypomnijmy, że w Sahryniu znajduje się pomnik upamiętniający Ukraińców, którzy zginęli 10 marca 1944 roku podczas akcji AK i BCh przeciwko UPA i mieszkańcom wsi wspierającym ich działania. W Sahryniu znajdowała się baza ukraińskich nacjonalistów. Według IPN, zginęło 150-300 cywilnych Ukraińców, a akcja miała charakter prewencyjny w związku ze spodziewanym atakiem UPA. Strona ukraińska twierdzi, że w Sahryniu i jej koloniach zginęło łącznie ponad 600 osób, że członków UPA tam nie było, a ataki na ukraińskie wsie na terenie dawnych powiatów hrubieszowskiego i tomaszowskiego miały charakter antyukraiński.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Walki polsko-ukraińskie na Lubelszczyźnie w latach 1943-1944.

Isajew przeciwko upamiętnianiu pogromcy UPA

Pod wnioskiem podpisało się szereg członków Obywateli RP, na czele z liderem tej organizacji, Pawłem Kasprzakiem oraz osób z nią związanych. Wśród sygnatariuszy są m.in. znani działacze Obywateli RP, tacy jak Przemysław Duda, Mikołaj Przybyszewski (znany m.in. z blokowania miesięcznic smoleńskich), Andrzej Wendrychowicz (zagorzały krytyk ruchów i środowisk narodowych i Żołnierzy Wyklętych), Iwona Wyszogrodzka, Arkadiusz Szczurek czy prof. Magdalena Pecul – Kudelska z UW (wcześniej podpisała się pod samodonosem ws. zbrodni w Jedwabnem).

Zobacz: Obywatele RP proukraińskimi transparentami i okrzykami zakłócili koncert Chóru Aleksandrowa [+VIDEO]

Dokument podpisało też kilka osób, które wcześniej wraz z innymi członkami ruchu Obywatele RP publicznie oskarżyły żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego o dokonanie aktu ludobójstwa w Sahryniu i innych okolicznych wioskach, a następnie złożyły w prokuraturze doniesienie na samych siebie. Wydarzenia lat 40. ubiegłego wieku nazwano „bratobójczym konfliktem”. W tym przypadku chodzi o Leokadię Jung, Michała Patryka Szymondowskiego czy Wojciecha Kinasiewicza.

Akcja miała być gestem solidarności z prezesem Towarzystwa Ukraińskiego Grzegorzem Kuprianowiczem w kontekście jego przemówienia 9. lipca w Sahryniu, po którym wojewoda lubelski Przemysław Czarnek uznał, że ten działacz mniejszości ukraińskiej mógł znieważać naród polski lub polskie państwo a także zaprzeczać zbrodniom ukraińskich nacjonalistów poprzez zrównanie ludobójstwa na Wołyniu z akcją polskiego podziemia w Sahryniu i złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury.

Czytaj więcej: Obywatele RP prowokują i składają samodonosy w sprawie Sahrynia

Wśród osób, które podpisały się zarówno pod samodonosem ws. Sahrynia, jak i pod apelem do radnych miasta Hrubieszowa, jest także kontrowersyjny ukraiński dziennikarz Igor Isajew, prowadzący portal dla Ukraińców w Polsce PROstir.pl i znany z zaangażowania w inne akcje uliczne tzw. totalnej opozycji. Jest on widoczny również na zdjęciach z pikiety pod Urzędem Wojewódzkim w Lublinie. Isajew „zasłynął” wcześniej m.in. z nazywania Marszu Żołnierzy Wyklętych marszem „faszystów”, porównywania Polaków do zwierząt, nawoływania do usunięcia słowa „honor” z polskich paszportówczy przygotowywania wulgarnych antypisowskich przypinek „PiS idź w ch*j”.

Przeczytaj: Ukraiński dziennikarz porównywał Polaków do zwierząt. Dostał od rządu PiS 40 tys. zł na portal dla Ukraińców w Polsce

Kresy.pl

Za: https://kresy.pl/wydarzenia/hrubieszow-isajew-wraz-z-obywatelami-rp-domaga-sie-zmiany-nazwy-ulicy-majora-rysia-znanego-z-walk-z-upa/

Data publikacji: 5.01.2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *