Strona główna > NWO > Homo sovieticus i homo europeicus – dwa produkty Utopii

Homo sovieticus i homo europeicus – dwa produkty Utopii

Homo sovieticus i homo europeicus to dwa produkty zniewalającej świat socjalistycznej Utopii. Żeby się uratować, ludzkość musi zastąpić dzisiejszą cywilizację zupełnie innym ustrojem społecznym. Takie wnioski nasuwają się po lekturze interesującego artykułu prof. Lucjana Suchanka, który przedstawił nam prawdziwe obserwacje na temat paralelnej rzeczywistości socjalizmu komunistycznego i socjalizmu liberalnego. Wprawdzie opinie relacjonowane przez Autora odnoszą się do schyłku XX wieku, ale tym bardziej musimy dziś przyznać, że dalsze tkwienie w obecnym utopijnym systemie – w skali Polski, Europy i świata – jest zupełnie pozbawione sensu.

Homo sovieticus

Profesor Lucjan Suchanek [1] zaprezentował w pierwszej części tekstu pt. „Homo sovieticus i homo occidentalis. Koncepcje antropologiczne Aleksandra Zinowiewa i Eduarda Limonowa” [2] dobrze nam znany model homo sovieticusa Wschodu:

„Istota, jaka powstała w wyniku [sowieckiego] eksperymentu ideologicznego, była przeciwieństwem wizji głoszonej przez ideologię. Okazała karykaturą marzeń o nowym człowieku. Przylgnęła do niej nazwa – homo sovieticus, będąca łacińskim tłumaczeniem słów „człowiek radziecki” – „sowietskij czełowiek”. (…) Obraz człowieka radzieckiego, który miał być produktem ewolucji ideologicznej, wyłania się najpełniej z dzieł Aleksandra Zinowiewa [1922-2006] [3].” [s. 308]

„Zinowiew rozwiewa mit o równości oraz sprawiedliwości społecznej i ekonomicznej w komunizmie. To właśnie ten system stworzył grupy uprzywilejowane, których członkowie nie muszą walczyć o codzienną egzystencję. Naród radziecki nie jest więc, jak głosi oficjalna doktryna, społeczeństwem ludzi równych, w jego łonie toczy się walka o przywileje. Jeden z bohaterów książki „Świetlana przyszłość” („Swietłoje buduszczeje” [„Светлое будущее”, 1978]) przedstawia posępną wizję przyszłości: „Niewiele czasu minie, a ludzie zostaną precyzyjnie podzieleni na rasę panów i rasę niewolników” (s. 71). (…)

Homo sovieticus ma ograniczoną przestrzeń życia i działania, którą ustalają nie tylko zakazy i nakazy, lecz także brak możliwości wyboru. To człowiek przestrzeni zamkniętej: jego egzystencja koncentruje się w trzech centrach przestrzennych: pracy, domu i knajpy („zabiegałowka”). W tej ostatniej w zaufanym gronie może podyskutować, ponarzekać, opowiedzieć o niecodziennych zdarzeniach, nieraz rodem jakby z groteski; to tutaj wypowiadane są krytyczne uwagi o systemie, którego nie można zaakceptować. Knajpa jest również miejscem rozrywki, której nie mogą zastąpić ani trudno dostępne spektakle teatralne i koncerty, ani nieciekawe wystawy. Substytut zainteresowań kulturalnych stanowi także zjawisko określone przez Zinowiewa neologizmem „gostiewanije” (gościowanie). Nie jest to tradycyjne składanie sobie wizyt i odwiedzanie się, lecz forma rekompensowania potrzeb towarzyskich, a równocześnie okazja do najedzenia się i wypicia. Specyficzną formą obrony przed totalnym zniewoleniem (a nie jedynie plagą społeczną), żałosną próbą zachowania człowieczeństwa, lub inaczej – formą uwolnienia się od nierozwiązywalnych konfliktów była powszechna ucieczka w alkoholizm.” [s. 309-310]

„Pisarz pokazał, czym może stać się człowiek w warunkach braku wolności, gdy jego zachowania, czyny, a nawet myśli poddawane są odgórnemu sterowaniu i kontroli. Jako istota duchowa, homo sovieticus został więc okaleczony i zdeprawowany. Pozbawiono go szansy kształtowania swego życia, zmuszono do grania roli. Homo sovieticus, pozbawiony środków do realizacji własnych celów, przestaje być niezależny wobec społeczeństwa, państwa, systemu. Nie może się swobodnie realizować w życiu publicznym, w środowisku zawodowym, w pracy. Stara się bronić swych interesów za pomocą środków niezgodnych z prawem – często niemoralnych – podstępem, sprytem, przebiegłością, niezwykłą zapobiegliwością. Gdy zaś próbuje mniej lub bardziej otwarcie realizować swe cele, gdy podejmuje walkę o siebie i innych, jest prześladowany.

Homo sovieticus to człowiek ukształtowany w warunkach braku wolności, gdy jego zachowania i czyny, a nawet myśli poddawane były odgórnemu sterowaniu i kontroli. Tę próbę stworzenia nowego człowieka za pomocą „nowej wiary” i nowej religii, przeczącą tezie św. Tomasza – homo est naturaliter liber [człowiek jest z natury wolny][4], niezwykle plastycznie ukazują antyutopie rosyjskie, od głośnego dzieła A. Zamiatina „My” po współczesne teksty Zinowiewa, Wojnowicza, Siniawskiego i innych. Wszystkie te zamiary kreowania człowieka według wyobrażeń ideologów były oparte na fałszywej tezie antropologicznej, na błędnym wyobrażeniu, czym jest człowiek, w którym nie dostrzegano osoby, poddając go nadmiernemu uspołecznieniu.” [s. 311]

Homo europeicus

W dalszej części swego artykułu prof. Suchanek przedstawił model paralelny, czyli homo sovieticusa Zachodu:

„Interesująca, choć fragmentami kontrowersyjna, wizja cywilizacji zachodniej, społeczeństwa i człowieka zachodniego wyszła spod pióra Eduarda Limonowa [5]. Limonow prezentuje sylwetkę istoty zwanej homo occidentalis, homo europeicus, nazywanej przez Zinowiewa okcydentoidem (ros. zapadoid). Podobnie jak homo sovieticus w przypadku komunizmu, jest to typ człowieka reprezentatywnego dla Zachodu. Limonow jest autorem obszernego tekstu „Zdyscyplinowane sanatorium. Etiuda o mentalności socjalnej współczesnych społeczeństw” („Discyplinarnyj sanatorij. Etiud socjalnoj mentalnosti sowriemiennych obszczestw” [„Дисциплинарный санаторий. Этюд социальной ментальности современных обществ”, 1993][6]). Powstał on w opozycji do znanego dzieła G. Orwella „Rok 1984”. (…)

(Zachodnia) miękka przemoc propaguje fałszywy cel życia – Prosperity, Dobrobyt – który zapewnia państwo. W ten sposób, stając się opiekunem, zapewniając bezpieczeństwo i oferując substytuty, zawładnęło ono fundamentalnym prawem jednostki do wolności, stłamsiło niezależność i osłabiło wolną wolę. W reżymie miękkim, w odróżnieniu od reżymów surowych, gdzie funkcję przemocy wypełnia partia, występuje zjawisko autozniewolenia. Udomowione masy same z siebie, wskutek panujących stosunków międzyludzkich, kreują taką formację społeczną.” [s. 311-312]

„Autor „Zdyscyplinowanego sanatorium” podkreśla, że zawarł w [tej] książce swój własny pogląd na Zachód. (…) O prawdziwości swej wizji, odtworzonej przez wieloletniego mieszkańca Zachodu, Stanów Zjednoczonych i Francji, pragnie przekonać za pomocą obiektywnych argumentów. Limonow wyjaśnia, że użył metafory „sanatorium”, by oddać istotę zachodniej cywilizacji. Społeczeństwo sanatorium jest dla niego antytezą społeczeństwa więzienia, obozu koncentracyjnego. Te ostatnie dwa określenia mają konotację jednoznacznie negatywną, lecz metafora sanatorium jest również aksjologicznie deprecjonująca. Limonow ma bowiem na myśli sanatorium dla chorych psychicznie. (…) Limonow dokonuje zabiegu hiperbolizacji, przenosząc zjawiska chorobowe na całość społeczeństwa i w ten sposób obraz cywilizacji zachodniej staje się bardziej odpychający. Pod piórem Limonowa cywilizacja Zachodu okazuje się takim samym Monstrum, jak komunizm.” [s. 313]

„Zgodnie z przyjętą metaforą sanatorium, Limonow przedstawia strukturę [zachodniego] społeczeństwa i sposoby kontroli nad nim, posługując się analogią ze szpitalem psychiatrycznym, w którym pacjentami (obywatele) zajmuje się personel medyczny (władza), stosujący w celu utrzymania porządku siłę oraz przymus (armia i policja). Obsługę duchową chorych sprawują pracownicy kultury i środków komunikacji społecznej: media oraz intelektualiści. (…) Jako odstraszający przykład dla zachodniego społeczeństwa sanatoryjnego służą ofiary – kolejna kategoria antropologiczna. Ich funkcja jest ambiwalentna: wywołują współczucie i jednocześnie radość, że udało się uniknąć ich losu. Główną masę ofiar tworzą bezrobotni, ich odmianę stanowią „nowi biedni” utrzymujący się dzięki zasiłkom.” [s. 314-315]

„Dzięki osiągnięciu przez miękki reżym pełnej kontroli i totalnemu podporządkowaniu człowieka strukturze państwa zniknęli bohaterowie. „Współczesny mieszkaniec sanatorium posiada wszystkie pozytywne cechy udomowionego zwierzęcia [7]: jest posłuszny, łatwo nim kierować, może stracić panowanie tylko wtedy, gdy jest głodny” (s. 239) – pisze Limonow. (…) (Zachodni) model egzystencji człowieka stanowi następujący ciąg terminów: education – formation employment – work force – socjal security – vacation – leisure – time – family allowances – retirement insurance policy – retirement – death. Jest to radzaj transportera socjalnego, który ma przeprowadzić człowieka przez wszystkie etapy jego życia, zachowując odpowiedni ich porządek. Ten zaprogramowany ciąg, a także strach, jakiemu jest poddawany przez działanie propagandy (bezrobocie, wojna, głód), degraduje istotę ludzką do wymiarów podczłowieka. Nie on bowiem stanowi istotną wartość, lecz praca i jej rezultaty, gdyż pod tym kątem oceniana jest osoba, traktowana jako produkująca maszyna.

W leksyce sanatorium wyodrębnia Limonow słownictwo dyskredytujące oraz wszelkiego rodzaju tabu, które mają blokować proces myślenia. Do tego drugiego typu należy, na przykład, cenzura. Do najbardziej używanych słów-fetyszy należą demokracja i wolność. Przypatrując się zachodniej swobodzie słowa, Limonow twierdzi, że jest ona realizowana dopiero wówczas, gdy można być usłyszanym. Dlatego jest [ona] – jak wiele innych – swobodą martwą. Autor eseju twierdzi, że społeczeństwo zachodnie jest kolektywistyczne, nie rozumie jednak przez to pojęcie zmysłu wspólnotowego, jaki tradycyjnie przypisuje się Rosjanom. Odrzuca on te koncepcje, u których podstaw tkwi indywidualizm jako typowa cecha zachodniej cywilizacji. W jego ujęciu, zachodzi w niej zjawisko wtopienia jednostki w całość, co jest znamienne dla wielkich nowoczesnych kolektywizmów. Limonow dowodzi, że w systemie zachodnim człowiek został zastąpiony przez ludzkość: „Społeczeństwo sanatoryjne stworzone jest w pierwszym rzędzie dla dobra ludzkości – to znaczy kolektywu, i całkowicie podporządkowuje mu dobro człowieka – to znaczy jednostki” (s. 284). Podkreślmy jednak, że pisarz nie pojmuje ludzkości jako żywego organizmu, nie jest to dla niego ontologiczne zespolenie. Ludzkość stanowi jedynie nazwę zbiorczą, jest pojęciem abstrakcyjnym.” [s. 315-316]

„Dostrzegając zagrożenia, jakie niesie z sobą filozofia życia nastawiona na dobrobyt i przyjemność, Limonow wyraża przekonanie, że taka koncepcja egzystencji ludzkości jest zjawiskiem przejściowym i zbliżającym się do szybkiego końca. Prowadzi ona do eksploatacji planety, agresji wobec przyrody i zaburzeń ekologicznych – tu pisarz podąża wyraźnie tropem zwolenników ideologii ekologicznej. Jako niepokojące zjawisko postrzega nieograniczony żadnymi zasadami, w tym moralnymi, postęp. Jego stanowisko jest bliskie Sołżenicynowi, który w „Liście do przywódców Związku Radzieckiego” [8] przestrzegał przed ideą stałego postępu: „Zachłanna cywilizacja wiecznego postępu zachłysnęła się i dobiega końca”.” [s. 316]

„Jedną z cech świata santoryjnego jest powszechna, niespotykana dotąd „cyfryzacja”, matematyzacja życia. Matematyczna pajęczyna, wszechobecność cyfr – to znak czasu, upojenie postępem. Jest ona także główną metodą charakterystyki rzeczywistości, opisywanej za pomocą sondaży. „Matematyzacja stosunków w społeczeństwie – dowodzi Limonow – jest efektywnym środkiem dokonywanej siłą socjalizacji człowieka” (s. 308). (…)

(W Kraju Rad) powszechne było „amerykańskie marzenie”, idealna wizja lepszego, piękniejszego świata. W dziele Limonowa zostaje ono zweryfikowane negatywnie, wyłania się z niego obraz Utopii, która nie jest realizacją odwiecznych marzeń ludzkości o raju na ziemi, Edenie, złotym wieku i pięknym człowieku. Zdaniem Limonowa, cywilizacja Zachodu jest równie odpychająca, jak antyutopijny kraj komunizmu. To dwie – inaczej zrealizowane i kierowane – odmiany świata, który nie przyniósł szczęścia, dobra, piękna, sprawiedliwości. W komunistycznej antyutopii człowiek był śrubką w mechanizmie państwa, w utopii zachodniej jest anonimowym, zalęknionym członkiem kolektywu, udomowionym zwierzęciem na supernowoczesnej farmie. Tu ponownie sięga Limonow po tekst Orwella, tym razem „Zwierzęcy folwark”.

Rosyjski pisarz nie ogranicza się do opisu Zachodu dnia dzisiejszego [„Zdyscyplinowane sanatorium” powstało w l. 1988-1989 – GG.] i podobnie jak Zinowiew w książce „Globalne człekowisko” („Głobalnyj czełowiejnik” [„Глобальный человейник”, 1997]) rysuje wizję przyszłościową. Obie mają odcień apokaliptyczny. „Żeby się uratować – twierdzi Limonow – ludzkość musi zastąpić cywilizację sanatoryjną innym ustrojem społecznym”.” [s. 317-318]

Swój artykuł prof. Suchanek zakończył stwierdzeniem: „chociaż wizja Limonowa może wywoływać dyskusje czy wręcz opór, [to] nie można jej uznać za fałszywą, mimo że wyszła spod pióra Rosjanina niechętnego Zachodowi.”

Opr. GG.

Przypisy:

[1] – Prof. zw. dr hab. Lucjan Suchanek (ur. 1937 w Brzezince k/Oświęcimia) – slawista i rosjoznawca, b. prorektor UJ oraz m.in. b. dyrektor Instytutu Rosji i Europy Wschodniej na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ, w l. 2005-2012 rektor PWSZ w Oświęcimiu. – Zob. biogram: https://uczelnia.pwsz-oswiecim.edu.pl/uczelnia/wladze/wladze-uczelni-kadencja-2008-2012/

[2] – Lucjan Suchanek, Homo sovieticus i homo occidentalis. Koncepcje antropologiczne Aleksandra Zinowiewa i Eduarda Limonowa /w:/ Doktryny – Historia – Władza: Księga dedykowana Profesorowi Wiesławowi Kozubowi-Ciembroniewiczowi z okazji czterdziestolecia pracy naukowej, red. Anna Citkowska-Kimla, Małgorzata Kiwior-Filo, Bogdan Szlachta, Wydawnictwo UJ, Wydanie I, Kraków 2009, s. 305-318.

[3] – Aleksandr Zinowjew https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandr_Zinowjew

[4] – Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna: „homo est naturaliter liber, et propter seipsum existens, et incidit quodammodo in servitutem bestiarum” – „człowiek jest z natury wolny i żyje dla siebie, lecz jakimś sposobem dostaje się w niewolę zwierząt”.

[5] – Eduard Limonow https://pl.wikipedia.org/wiki/Eduard_Limonow

[6] – „Tekst został opublikowany w tomie: E. Limonow, Ubijstwo czasowogo [Убийство часового – Zabójstwo strażnika], Moskwa 1993. s. 179-360.”

[7] – To samo stwierdził już w 1948 r. konserwatywny autor amerykański: „Człowiek stworzony na obraz Boży, uczestnik wielkiego dramatu, w którym szło o jego duszę, zastąpiony został przez poszukujące i konsumujące dobrobyt zwierzę.” – zob.: Richard M. Weaver, Idee mają konsekwencje, Wyd. PSB, Kraków 1996.

[8] – „Cyt. według przekładu polskiego w: „Aneks” 1974-1975, Nr 7-8, s. 15.”

Zob. także:

Kapitalistyczny socjalizm komunistyczno-liberalny jest syntezą socjalizmów https://wolna-polska.pl/wiadomosci/kapitalistyczny-socjalizm-komunistyczno-liberalny-jest-synteza-socjalizmow-2019-07 (04.07.2019).

Oramus: Homo non sapiens zniszczy świat https://wolna-polska.pl/wiadomosci/oramus-homo-non-sapiens-zniszczy-swiat-2019-07 (14.07.2019).

Zakaz dyskryminacji pozytywnej jako narzędzie globalistów https://wolna-polska.pl/wiadomosci/zakaz-dyskryminacji-pozytywnej-jako-narzedzie-globalistow-2019-07 (17.07.2019).

.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *