Strona główna > Rosja > Hierodiakon Abel Siemionow – Pouczające rozmowy o Apokalipsie…

Hierodiakon Abel Siemionow – Pouczające rozmowy o Apokalipsie…

BRACIA I SIOSTRY ! BIERZCIE AKTYWNY UDZIAŁ W PRACACH TEGO KANAŁU ! Jeżeli ktoś posiada interesujące świadectwa to nadsyłajcie a one zostaną opublikowane na naszym kanale.

UWAGA ! Zaleca się włączenie automatycznego translatora w celu przetłumaczenia treści video.

Opublikowany 3 listopada 2018

7 thoughts on “Hierodiakon Abel Siemionow – Pouczające rozmowy o Apokalipsie…

  1. Część I
    Antychryst będzie się także podszywał pod Pana Boga / Pana Jezusa i będzie Go udawał, a ponadto (on i jego nikczemne sługi) będą Wam wmawiać nieprawdę, twierdząc, iż miłosierdzie fałszywego mesjasza jest tak ogromne i tak nieograniczone, iż nie musicie się już więcej modlić i że od teraz wszystko Wam wolno robić – wszystko, na co tylko macie ochotę. Będzie Was oszukiwał i utrzymywał w błędnym przekonaniu, że wolno Wam używać życia na tzw. „maksa”, beztrosko bawić się, chodzić na dyskoteki, potańcówki i tzw. „balangi”, a ponadto, że wolno Wam będzie opętańczo i szaleńczo tańczyć oraz słuchać, a nawet jeździć na koncerty rock’owe, discopolowe, heavy metalowe i tym podobne „wyjnie” organizowane przez ludzi i dla ludzi o ograniczonych walorach intelektualnych, o chwiejnej psychice i płytkiej duchowości. Oszukają Was również, że wolno Wam bezkarnie upijać się, palić marihuanę, ćpać i zażywać dopalaczy, wspomagaczy oraz „twardych” narkotyków, uprawiać wolną i niezobowiązującą miłość, flirtować, zdradzać żonę/męża, pogrążać się w uciechach i rozpuście, homoseksualizmie, kazirodztwie, nekrofilii, sadomasochizmie, zoofilii, jeździć na pracownicze imprezy integracyjne, które generują olbrzymią liczbę zdrad małżeńskich oraz dokonywać aborcji, eutanazji i tym podobnych niecnych i zbrodniczych czynów oraz będzie Was okłamywał, że wolno Wam, bez żadnych konsekwencji, popełniać samobójstwa – ba, ci degeneraci będą Was nawet spowiadać, rozgrzeszać i udzielać Wam „Komunii Świętej” w chwili, gdy z własnej ręki postanowicie zadać Sobie śmierć i poprosicie ich o to, aby udzielili Wam Sakramentów Świętych zanim Sami wyprawicie się na „tamten Świat”. Podobnie będą rozgrzeszać i udzielać „Komunii Świętej” homoseksualistom i transseksualistom żyjącym w tzw. „związkach partnerskich” oraz cudzołożnicom i cudzołożnikom, którzy mając ważne śluby kościelne zawrą nowe, cywilne lub nawet niesformalizowane, związki ze swoimi kochankami i będą z nimi współżyć seksualnie. Nie zdziwcie się jednak, jak po Swojej śmierci traficie do piekła, gdyż rozgrzeszenia głowy NWO-wskiego i ujednoliconego, uniwersalnego kościoła powszechnego, a zarazem fałszywego proroka oraz masońskich księży i iluminackich biskupów nie są warte nawet „funta kłaków” i dla Prawdziwego Pana Jezusa Chrystusa nic one nie znaczą. Antychryst wraz z antypapieżem oraz tymi księżmi i hierarchami kościelnymi, którzy zdradzą naszego Zbawiciela, będą Was nieustannie i kłamliwie usprawiedliwić („rozgrzeszać”) i będą Wam mówić bzdury w rodzaju, że grzech, tak naprawdę, nie jest grzechem, że wszystkie drogi i religie prowadzą do Boga Jedynego i Wszechmogącego, że do Raju może dostać się nawet ateista i komunista, o ile był dobrym człowiekiem oraz podobne głupoty i kłamstwa będzie Wam opowiadał. Wy jednak w to absolutnie nie wierzcie, gdyż będą to wierutne bzdury, które mają Was zwieść i oszukać, tak abyście odwrócili się od prawdziwych Boskich Praw i, w efekcie finalnym, trafili do piekła. Pamiętajcie, że nieważne, kto i co mówiłby Wam i nie wiem jak wielkie „gruszki na wierzbie” obiecywałby Wam – to absolutnie nigdy mu nie wierzcie, nawet gdyby czynił cuda i podawał się za samego Boga lub udawał Jezusa Chrystusa!!! Wy, moi Najukochańsi, macie bowiem zawsze modlić się i zawsze, ale to bezwzględnie zawsze macie słuchać 10 Przykazań Bożych oraz BIBLII / PISMA ŚWIĘTEGO!!! Bezwzględnie i zawsze miejcie także w swoim sercu oraz swojej pamięci Słowa naszego Zbawiciela – Pana Jezusa Chrystusa zawarte w Ewangelii spisanej według Świętego Jana (wersy 14.6,7 i 9), które brzmią w następujący sposób (cytuję): „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie. Jeśli Mnie poznaliście, będziecie znać także mojego Ojca. Zresztą już Go znacie, bo Go zobaczyliście. Filipie! Tak długo z wami przebywam, a wciąż jeszcze nie wiesz, kim jestem? – odpowiedział Jezus. – Kto Mnie zobaczył, zobaczył również Ojca … ” (koniec cytatu). Pamiętacie Polacy, droga naszych dusz do Boga Ojca Najwyższego i Jedynego wiedzie tylko i wyłącznie przez Pana Jezusa Chrystusa i nie ma innej możliwości, aby wejść do Królestwa Niebieskiego, po prostu – nie ma”. Choćby wyznawca religii mojżeszowej, muzułmanin, buddysta, hindus, wyznawca New Age lub jakiejkolwiek innej religii lub doktryny był najbardziej prawym, dobrym i szlachetnym człowiekiem, to dopóty nie uzna on Jezusa Chrystusa za swojego Pana, Boga, Króla i Zbawiciela, to nie wejdzie do Raju, gdyż nie ma takiej opcji!!! Zbawienie następowało bowiem, następuje obecnie i następować będzie w przyszłości, tylko i wyłącznie poprzez Jezusa Chrystusa, gdyż takie jest Prawo i Wola Pana Boga Ojca Wszechmogącego i Jedynego!!! I nawet Żydzi, którzy wierzą przecież w Tego Samego Boga Ojca, co i Chrześcijanie, jeśli nie uznają Jezusa Chrystusa za swojego Boga, Pana, Króla i Prawdziwego Mesjasza oraz jeśli nie zaczną Go czcić, jako Syna Boga Ojca Wszechmogącego, to nigdy nie wejdą do Królestwa Niebieskiego, gdyż (jak stanowi Pismo Święte Nowego Testamentu, a precyzyjniej – 1 List Św. Jana, rozdział 2, wers 23): „Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca”. Teraz już wiecie, moi Kochani, dlaczego szatan i wszelakie jego ziemskie sekty tak zaciekle i mocno walczą z religię Chrześcijańską i odzierają za świętości Matkę Bożą, a nie czynią oni krzywdy innym religiom i nie negują ich. Belzebub wie bowiem doskonale, iż jedyną, prawdziwą wiarą jest wiara w Jezusa Chrystusa, i że to tylko Jezus Chrystus może ocalić i obronić ludzi przed nim. On naprawdę doskonale to wie i dlatego z taką determinacją i zacietrzewieniem walczy z Chrześcijaństwem, a zwłaszcza z Kościołem Rzymsko – Katolickim. Rodacy, Jezus Chrystus jest Waszą absolutnie jedyną szansą na dotarcie do Boga Prawdziwego. Nie ma, nie było i zapewniam Was, iż nigdy nie będzie innej możliwości, aby wejść do Raju, jak tylko za pośrednictwem naszego Zbawiciela – pamiętajcie o tym zawsze, proszę Was o to z całego swojego serca i z całych swoich sił!!! Moi Kochani, noście również zawsze w swoich sercach i zachowujcie także ciągle w swej pamięci najważniejsze Słowa jakie będzie Wam dane usłyszeć w Waszej ziemskiej podróży i egzystencji, a mianowicie te, które przytoczył Święty Paweł w Liście do Rzymian (wers 10.9-13): “Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia. Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. Nie ma już różnicy między Żydem, a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem KAŻDY, KTO WEZWIE IMIENIA PAŃSKIEGO, BĘDZIE ZBAWIONY”. Tym samym, ukochani Polacy, nie dajcie się proszę nabrać, różnym świeckim i kościelnym „reformatorom”, na tzw. rozszerzony ekumenizm, który powoli kieruje się w stronę uznania, że wszystkie religie (Chrześcijaństwo, islam, talmudyczny judaizm, buddyzm, hinduizm itd.) są sobie równe i tak samo dobre, ważne oraz święte. Ta forma ekumenizmu zmierza bowiem do tego, aby z każdej światowej religii i doktryny wyznaniowej powybierać jakieś poszczególne elementy, rytuały, obrzędy oraz kanony i wymieszawszy je wszystkie razem, w przysłowiowym „jednym garze”, zrobić z tego jedną i ogólnoświatową religię uniwersalną, a jak to było już wcześniej napisane, taka wspólna dla całej ludzkości religia (składająca się z elementów różnych wierzeń) będzie, z cała pewnością, religią diabła (synagogą szatana). Wy, w poczuciu swojej nieprzemyślanej tolerancji i pochopnej litości dla wyznawców innych religii, myślicie naiwnie, iż da się, pod „wspólnym dachem” jednego multikościoła, pogodzić i wspólnie praktykować wiele kultów i wierzeń, w myśl zasady: „dla każdego coś dobrego” i, że każdy powinien mieć prawo wyznawania (nawet w naszych, Rzymsko-Katolickich, Świątyniach) tego co lubi i w co wierzy. Niebawem, o zgrozo, pozwolicie nawet na czytanie, w naszych Kościołach, koranu (świętej księgi muzułmanów) na przemian z Biblią, jakby te 2 księgi były sobie równe. Takie myślenie i działanie jest jednak absurdalne i skrajnie nieodpowiedzialne, a zarazem jest ono niewyobrażalnie ciężkim grzechem – bluźnierstwem i drwiną z Boga Naszego Jedynego. Kochani, zamiast słuchać błędnej interpretacji Pisma Świętego, której dokonują modernistyczni zwodziciele o lewackim zabarwieniu (wilki w owczej skórze), powróćcie lepiej do Źródła i przypomnijcie Sobie, co Św. Paweł (Apostoł Pana Naszego – Jezusa Chrystusa) napisał na ten temat w 2-gim Liście do Koryntian (cytuję wersy: 6.14-17): „Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga Żywego – według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę” (koniec cytatu). Tym samym, jedynym ekumenizmem, który jest dobry i ze wszech miar wskazany, jest ekumenizm SAMYCH CHRZEŚCIAN i to tylko tych Chrześcijan, którzy szczególnym szacunkiem, miłością i oddaniem darzą Przenajświętszą Panienkę – Matkę Naszego Zbawiciela, gdyż powrót wszystkich odłamów naszej Wiary (zwłaszcza Katolicyzmu i Prawosławia) do wspólnego i pierwotnego „Czystego Źródła”, jakim był, jest i będzie Jezus Chrystus, niewątpliwie byłby dokonany na Chwałę Naszego Zbawiciela. W tym miejscu, jeszcze raz powtarzam Wam, moi Najdrożsi – nie dajcie się nabrać na bajeczki, iż istnieje inna, alternatywna droga do Boga Ojca Wszechmogącego i Jedynego niż ta, która wiedzie przez Jego Umiłowanego Boskiego Syna, a naszego Zbawiciela. Tylko za sprawą JEZUSA CHRYSTUSA (jako Chrześcijanie) możemy wejść do Raju i żadna inna religia nas do niego nie doprowadzi – zapewniam Was o tym!!! Jezus Chrystus powinien być Waszym drogowskazem, drogą, latarnią oraz celem. Nawet gdyby przyszedł do Was ktoś pod postacią anioła światła i mamiłby Was pięknymi opowieściami o miłości, tolerancji, braterstwie, pokoju, szczęściu, szacunku itp., a jego słowa byłyby sprzeczne (w jakimkolwiek stopniu – nawet w najmniejszym) z Biblią lub nie w pełni przystawałoby do Pisma Świętego, to Wy tego absolutnie nie słuchajcie i w to nie wierzcie, gdyż pochodzić to będzie, z całą pewnością, od złego ducha, który w/w. pięknymi słówkami i gładką mową będzie stwarzał tylko pozory dobroci, aby Was zwieść na swoją drogę, która prowadzi szybko i bezpośrednio do piekielnego księstwa ciemności i jego demonicznego szefa. Proszę, błagam Was – zakodujcie to Sobie mocno w swoich umysłach (raz na zawsze), że jedyną i absolutnie niepodważalną prawdę, pochodzącą od Samego Boga Ojca Wszechmogącego i Jedynego, objawił nam tylko i wyłącznie Jezus Chrystus i żadnej innej prawdy nie ma, nie było i nie będzie – zapewniam Was o tym!!! Więc, jeśli kiedykolwiek będziecie mieli jakieś rozterki duchowe, dylematy moralne, czy wątpliwości i „załamania” religijne, to bezwzględnie zawsze zwracajcie się wtedy w stronę naszego Pana – Jezusa Chrystusa i Jego Świętych Słów (Ewangelii), gdyż tylko i wyłącznie On jest źródłem Życia Wiecznego oraz szansą na Wasze zbawienie i nikt inny. To Chrystus jest Waszym filarem, kołem ratunkowym i jedyną ostoją prawdy i Waszego bezpieczeństwa oraz spokoju. On i tylko On i nikt inny!!! Jeśli wybierzecie inną drogę do Boga niż tą, która wiedzie przez Jezusa Chrystusa, to z całą pewnością zabłądzicie, gdyż droga ta wieść Was będzie na manowce i nigdy wtedy nie osiągniecie celu jakim jest Wasze zbawienie. Moi Kochani, to jest niepodważalny fakt i niech Wam nikt nie próbuje, przepraszam za wyrażenie, „wciskać kitu”, że do Nieba można wejść z pominięciem Jezusa Chrystusa, gdyż NIE MOŻNA, NIE MOŻNA i jeszcze raz podkreślam – NIE MOŻNA. Jeśli ktoś nie jest Chrześcijaninem i nie uznaje Jezusa Chrystusa za Boga i Syna Boga Ojca Wszechmogącego, Prawdziwego i Jedynego, to niech zapomni o Raju, gdyż nawet jeśli byłby bez grzechu i skazy, to niestety pozostanie pod jego bramami. Jeśli bowiem, za życia ziemskiego, jakiś człowiek nie uznawał Jezusa Chrystusa za swojego Króla i Pana, to jakim prawem ma on później (po swojej śmierci) oczekiwać na to, że nasz Zbawiciel wpuści go do Swojego Królestwa Niebieskiego? – pomyślcie o tym, moi Umiłowani.
    Już naprawdę niebawem, jeśli się o Kochani nie nawrócicie i nie zaczniecie się modlić, pościć oraz pokutować, to demony – nasienie węża, przywdziawszy mniej odrażające dla ludzkiego oka, całą swoją olbrzymią zgrają „wylezą” z czeluści piekielnych na powierzchnię Ziemię / zmaterializują się w naszym wymiarze egzystencji (część z nich już tu zresztą jest od dawna – zajmują one szereg czołowych stanowisk w polityce, mediach, wojsku, policji, Kościele, sektorze finansowym oraz w innych, strategicznych instytucjach państwowych i społecznych). I to właśnie one przygotowują obecnie grunt pod przejęcie steru światowej władzy przez ich diabolicznego szefa – belzebuba alias szatana. Na początku demony, które w rzeczywistości są upadłymi aniołami, będą udawać gwiezdne istoty i (przepraszam za ten slangowy zwrot) będą „wciskać nam wszystkim kit”, iż obecnie przybywają do nas w pokoju, z innych układów słonecznych i galaktyk, głównie z Oriona oraz Syriusza, ale nie tylko oraz że chcą z nami żyć w przyjaźni, partnerstwie i przy okazji pomagać nam w rozwoju duchowym, społecznym, ekonomicznym i technologicznym. Gdy demony będą już na powierzchni Ziemi, to ujawnią ludzkości szereg historycznych i archeologicznych artefaktów, świadczących o tym, iż one już kiedyś tu u nas były w postaci cielesnej i tysiące lat temu, w starożytności, pomagały ludziom tworzyć szereg zaawansowanych kultur i cywilizacji np. w starożytnym Egipcie, Grecji, Ur, Mezopotamii, państwie Sumeryjskim, Babilonie, Imperium Azteckim, Inkaskim itp. Przypomną Wam, iż nasi pra-pra-praprzodkowie uważali ich za bogów (np. Baal’a, En-Ki’ego, Marduk’a, Molocha, Mammon’a, Samaela (Samuela), Isis, Horusa, Ozyrysa, Isztar, Peruna, Zeusa, Quetzalcoatl’a, Kali, Światowida itd.) i ich czcili. Powiedzą Wam ci obłudni kłamcy, również (wyjątkowo i o dziwo częściowo zgodnie z prawdą), że u zarania dziejów zmienili w pewnym stopniu genotyp człowieka np. poprzez płodzenie dzieci (nefilim’ów – gigantów opisanych w Biblii) z córkami człowieczymi. Niektóre z demonów, w swej żądzy władzy, posuną się jednak tak daleko, iż będą Wam perfidnie kłamać „prosto w oczy”, że to one, a nie Bóg Ojciec Wszechmogący i Jedyny, stworzyły człowieka od podstaw, a więc teraz będą wymagać od ludzi, w zamian za to, wdzięczności, hołdów, posłuszeństwa i poddaństwa. Powiedzą Wam także, po części zgodnie z prawdą, że to one wymyśliły wielkie, starożytne, pogańskie kulty i religie, jak również te, które w znacznej mierze istnieją do tej pory na Świecie (np. buddyzm, islam, hinduizm itd.), a tym samym uzmysłowią Wam, że religie te są tylko zwykłymi systemami polityczno-społeczno-prawnymi, które one same, w swej łaskawości dla nas, jako „nierozgarniętych dzikusów i barbarzyńców” opracowały, abyśmy się nawzajem, ze strachu przed „boską karą”, nie powybijali dzidami i kamieniami. Ewentualnie, będą Was okłamywać, że wszystkie religie wymyślili ziemscy księża, kapłani, szamani, druidzi itp. duchowni, aby trzymać lud w ciemnocie i „doić” go z kasy oraz naciągać na składanie ofiar i wszelkiego rodzaju datków i wotów dziękczynnych. Demony celowo jednak „zapomną” przy tym dodać, to jest świadomie i z pełną premedytacją zatają przed Wami jedną, niezmiernie istotną rzecz, a mianowicie ukryją przed Wami fakt, iż CHRZEŚCIJAŃSTWO (tak, jak wcześniej Religia Mojżeszowa) jest jedyną, autentyczną i prawdziwą Religią we Wszechświecie i że zostało Ono ustanowione z Mocy Samego Pana Boga Ojca Najwyższego i Jedynego, Który stworzył zarówno ludzi, jak i też wszystkie anioły (w tym i upadłe, którymi one są). Za żadne skarby tego Świata, te nikczemne sługi szatana, nie powiedzą Wam prawdy w tym zakresie. Mało tego, spośród wszystkich istniejących obecnie religii, demony (rękoma swoich ludzkich sług wywodzących się z kręgów okultystycznych, masonerii i iluminatów) ze szczególną determinacją, a wręcz zaciekłością, będą negować, podważać i dyskredytować właśnie Chrześcijaństwo (np. poprzez uwypuklanie i nagłaśnianie skandali pedofilskich w Kościele i rozciąganie przestępstw seksualnych popełnianych przez pojedynczych Księży na cały stan duchowieństwa, a następnie poprzez negatywne ocenianie wszystkich księży, nawet tych dobrych, prawych, skromnych i szlachetnych, poprzez pryzmat tych nielicznych kapłanów, którzy zeszli na drogę grzechu i mamony). Generalnie jednak, będą oni zwalczać i ośmieszać wszelkie religie, tak, aby wszelka wiara, ale ze szczególnym naciskiem na wiarę Rzymsko – Katolicką, stała się niemodna, zaściankowa, nienowoczesna oraz nieatrakcyjna, a tym samym, aby wierni wstydzili się ją okazywać publicznie oraz żeby wstydzili się przed swoimi sąsiadami, znajomymi, kolegami, współpracownikami itd. swojej pobożności i faktu, że są Chrześcijanami. Ludzie służący szatanowi oraz demony w ludzkich skórach będą Wam mówić wyżej wymienione ohydne rzeczy na temat wszystkich ziemskich religii, gdyż będą po cichu liczyć na to, iż my, ludzie, odwrócimy się wtedy od tych religii i zaczniemy je traktować jak bajki lub w najlepszym razie tak, jak teraz traktujemy starożytną mitologię Greków i Rzymian. Tym samym, demony spowodują to, że podjudzeni przez nie (głównie za pośrednictwem telewizji i innych środków masowego przekazu) ludzie, na fali swojej wściekłości na wszelkiej maści kapłanów różnych istniejących obecnie na świecie religii, za to, że ci duchowni rzekomo przez tysiące lat oszukiwali różne społeczeństwa w zakresie prawdy religijnej i źródła pochodzenia wierzeń, odwrócą się w swym rozpędzie i szale nienawiści od wszelkich wyznań, a przy okazji, w swojej głupocie, odwrócą się także i od Religii Prawdziwej, to jest od Chrześcijaństwa, a zwłaszcza od Kościoła Rzymsko – Katolickiego. I o to właśnie, tak naprawdę demonom w tym wszystkim będzie chodzić, gdyż odwrócenie się ludzi od Pana Jezusa Chrystusa automatycznie zamknie im drogę do Prawdziwego i Jedynego Boga, Raju i Zbawienia, a wtedy już na zawsze pozostaną oni własnością szatana. To właśnie jest (między innymi) kolejny element tzw. wielkiego oszustwa / wielkiego zwiedzenia, które ma się dokonać w czasach ostatecznych. Gdy znaczna część z nas da się oszukać demonom i zostanie „oddzielone ziarno od plew”, a Zbawiciel zabierze ze Sobą swoich wiernych wyznawców do „Nowego Jeruzalem”, to demony wtedy zrzucą swoje przyjacielskie maski i pokażą oszukanym ludziom swoje prawdziwe oblicza. Abstrahując od tego, iż fizycznie (w sposób dosłowny) będą one gadzie, obmierzłe, nieskończenie potworne i przerażające, to pokażą one wtedy ludziom także swoje prawdziwe oblicza duchowe – czarne, złe, mściwe, drapieżne, nienawistne oraz chciwe – rządne krwi, zaszczytów, hołdów i materialnych dóbr tego świata. Zanim jednak do tego dojdzie, to jest zaraz po przybyciu demonów na Ziemię, w czasie gdy jeszcze będą podawać się za naszych wybawicieli, bogów i kosmicznych braci, będą uzdrawiać ludzi przy pomocy szatańskich i zakazanych przez Boga sposobów (bioenergoterapią, radiestezją, hipnozą, reiki, jogą itp.) oraz będą rozdawać nam belzebubie urządzenia i przedmioty medyczne wykrywające choroby i jednocześnie leczące skondensowaną energią wszystkie dolegliwości np. wykonane z kryształu lub dowolnie innego materiału dwudziestościenne bryły, piramidki, bransoletki, pierścienie Atlantów, różdżki, wahadełka itp. Jeśli już teraz macie Państwo takie urządzenia w domu, to natychmiast je spalcie, tak jak i karty tarota oraz wszelkie szatańskie tablice do wywoływania duchów typu „Charlie Charlie Challenge” lub OUIJA, kabały, senniki itd. Proszę także, abyście w trybie natychmiastowym przestali czytać horoskopy i stawiać je Sobie lub innym ludziom oraz abyście zaprzestali chodzenia do wszelkiego rodzaju wróżbitów, szamanów, zaklinaczy, cyganek, znachorów, różdżkarzy, tzw. uzdrowicieli, joginów, reiki’nów, bioenergoterapeutów, hipnotyzerów, czarowników, radiestetów i tym podobnych ludzi wykorzystujących, niedozwolone przez Pana Boga Jedynego i Najwyższego, techniki. Pamiętajcie wszelkie odstępstwa od Boskich Praw będą Wam policzone i możecie za to zapłacić nawet własną duszą. Bóg Nasz Jedyny przecież wyraźnie powiedział (Biblia Tysiąclecia, Księga Powtórzonego Prawa 18.10-12): „Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni” (koniec cytatu). Przenigdy nie wierzcie również demonom (niezależnie od postaci w jakiej występują, albowiem potrafią one przybrać dowolny wygląd – nawet tzw. obcego z kosmosu, zwykłego człowieka, zwierzęcia lub anioła światła), że jest jakaś alternatywna (inna) droga, która wiedzie do odnalezienia nieustającego szczęścia, zrozumienia najskrytszych tajemnic Wszechświata, otrzymania wiecznej młodości, zdrowia i życia w błogostanie, raju / nirwanie itp., to jest droga (tao), która wiedzie np. poprzez rzekomo oświeconych mistrzów, buddyjskich mnicho – nauczycieli, channeling’owców, nawiedzonych duchowych guru itp., gdyż takiej drogi nie ma, nie było i nigdy nie będzie, gdyż absolutnie jedynym Dawcą wiecznego szczęścia i życia był, jest i będzie, tylko i wyłącznie, Bóg Ojciec Wszechmogący Pan Nasz Jedyny i Umiłowany, a jedyną drogą, jaka do Niego wiedzie, jest, tylko i wyłącznie, Jego Boski Syn – Jezus Chrystus. Jeśliby więc ktokolwiek wmawiał Wam, że jest inaczej i twierdziłby, że są inne, poza Jezusem Chrystusem, drogi prowadzące do Raju, to jest zwykłym kłamcą, oszustem i szatańskim zwodzicielem. Widzicie teraz moi, umiłowani Rodacy, że praktykowanie wszelkiego rodzaju zaklinactwa i guseł oraz uprawianie czarów, voodoo (wudu), wróżbiarstwa, magii i tym podobnych szatańskich obrzędów, to nie są tylko bajki dla dzieci, lecz realne i demoniczne działania, które oddalają nas od źródła Bożej Miłości i w sposób bezpośredni zagrażają naszym duszom i naszemu zbawieniu oraz czynią nasze umysły podatnymi na opętania złych duchów. Ponadto, wywołując duchy nigdy nie wiecie, co za istota na takie wezwanie może Wam, w rzeczywistości, odpowiedzieć, tym bardziej, iż najczęściej są to potwory z najgłębszych czeluści piekielnych, które nigdy nie wracają do swoich mrocznych otchłani bez ofiary, którą zazwyczaj jest „pierwszy lepszy” napotkany człowiek, czyli ten, który je ściągnął do naszego wymiaru egzystencji, tj. na ten Świat. Te istoty, które Wy najczęściej, w sposób niezamierzony oczywiście, ściągacie na Ziemię, w trakcie różnych seansów spirytystycznych, zamiast Waszych zmarłych krewnych lub znajomych, są tak „czarne”, mroczne i demonicznie straszne oraz złe, iż grozy ich wyglądu oraz cech ich charakteru i psychiki nie jest w stanie oddać nawet najkrwawszy hollywoodzki horror, czy thriller. Wy podczas wywoływania duchów otwieracie, w sposób dosłowny, portal (bramę) do innego wymiaru, do świata metafizyki, a przez otwarte drzwi może do Was, bez żadnych przeszkód, przyjść każda ohyda i każdy demon – pamiętajcie o tym!!! Tym samym, wywołując duchy i uczestnicząc w seansach spirytystycznych, tudzież innych „zabawach”, w których zadaje się pytania zmarłym, narażacie się na straszny Gniew Boga Ojca Wszechmogącego i Jego surową Karę oraz ogromnie ryzykujecie, iż przyplącze się wtedy, do Was, jakiś piekielny potępieniec, który Was opęta i zniewoli na wszystkich płaszczyznach Waszego życia, a nadto będzie chciał wykorzystywać Wasze ciało, aż do Waszej śmierci, a następnie przeżuci się na ciało np. Waszego Dziecka, Rodzica lub innej bliskiej Wam osoby, na której Wam zależy, gdyż on zrobi absolutnie wszystko, co w jego mocy, aby nie utracić fizycznego ciała człowieka, które posiadł / zdobył – Waszego ciała i nie musieć wracać do piekła, gdzie czeka go tylko niewyobrażalne cierpienie. Wobec powyższego zadam Wam teraz pytanie – czy chcecie narażać, w ten sposób, ludzi, których kochacie i którzy są bliscy Waszym sercom? Jeśli nie, to natychmiast zakończcie, w sposób definitywny, raz na zawsze, eksperymentowania z okultyzmem, czarami, magią i wywoływaniem duchów oraz wszelkimi innymi formami spirytualizmu, a ponadto, wyspowiadajcie się z takich niecnych praktyk, jeśli je czyniliście wcześniej, tj. do tej pory. W przypadku, gdy poprzez uczestnictwo w seansach spirytystycznych i w wywoływaniu duchów, Wy lub Wasi znajomi, nabawiliście się już niestety pasożyta – demona, który w Was bytuje i który Was opętał (przejął nad Wami, w jakiejś części władzę), to proszę udać się po pomoc do Księdza egzorcysty z Waszej Diecezji). Czasami, faktu, iż zostaliście opętani możecie nawet nie zauważyć, niemniej jednak, sygnałem ostrzegawczym dla Was, iż coś się z Wami złego dzieje, w tym zakresie, mogą być uwagi kierowane pod Waszym adresem przez ludzi z Waszego otoczenia np. gdy będą Wam mówić (wprost lub pośrednio), iż zmieniliście się na gorsze, nie do poznania, pod względem cech osobowości / charakteru, że staliście się np. mściwi, chytrzy, złośliwi, bezwzględni, rozwiąźli seksualnie, sprośni, wulgarni, uparci, kłótliwi, nadmiernie gadatliwi, kłamliwi, niesprawiedliwi, agresywni, pyskaci, apodyktyczni itp. lub np. zauważycie, iż coś Was odwodzi od modlitwy i czujecie awersję (wstręt) do obrazów i figurek Pana Jezusa Chrystusa i Matki Bożej oraz innych Świętych, ewentualnie, że drażni Was to, jak ktoś inny się modli lub chodzi do Kościoła. Takie symptomy ewidentnie świadczą o jakimś stopniu szatańskiego opętania. Opętany, najczęściej jednak, w ogóle nie zauważa, iż zmienił się, przez fakt opętania go, na gorsze, gdyż zły duch, który tego dokonał stosuje tzw. hipnozę demoniczną względem swojej ofiary (swojego nosiciela, na którym bytuje w sposób pasożytniczy), tak, iż opętany cały czas myśli, iż z nim jest wszytko w najlepszym porządku i że to inni stali się jacyś tacy inni i źli, a nie on sam. Pamiętajcie również o tym, że jeśli ktoś umarł, to umarł i bynajmniej nie włóczy się on po żadnych zaświatach, lecz przebywa (śpi snem wiecznym) w miejscu, które w Starym Testamencie nazywa się „Szeol” i do życia powróci dopiero przy zmartwychwstaniu. Tym samym, to coś z czym rozmawiacie w trakcie wywoływania duchów (w trakcie seansów spirytystycznych) nie jest, bo być nie może, żadnym Waszym zmarłym krewnym, czy też znajomym. To coś, to po prostu demon, który podszywa się pod zmarłą osobę i (bazując na tym, że zna wiele faktów z jej i Waszego życia) perfidnie Was oszukuje, co do swojej tożsamości i zwodząc Was nakazuje Wam podejmowanie różnych działań, które są niezgodne z Wolą Boga Ojca Wszechmogącego Pana Naszego Jedynego. Realizując wskazówki i wytyczne takiego demona doprowadzicie się, w efekcie finalnym, wprost do piekła. Wbijcie więc sobie do głów, proszę Was uniżenie, raz na zawsze, że wywoływane przez Was duchy nie są, nie były i przenigdy nie będą duchami tych, których myślicie, że wywołujecie, gdyż absolutnie nie ma takiej możliwości, aby były to dusze ludzkie. Tym samym, każda zjawa, która z Wami rozmawia i udaje Waszego zmarłego ojca, brata, matkę, córkę, syna itd., to zwykły, podły demon, który skorzystał, że seansem spirytystycznym otworzyliście portal do innego wymiaru i żeruje na Wszej naiwności oraz bawi się Waszymi uczuciami udając np. zmarłego członka Waszej Rodziny. Błagam Was, nigdy nie słuchajcie tego gada, gdyż jest on zawsze kłamcą (jak jego szef – szatan) i natychmiast zaprzestańcie odprawiania wszelkich guseł i seansów mających na celu wywoływanie duchów zmarłych. To słudzy belzebuba sprytnie złagodzili negatywny wizerunek i wydźwięk okultyzmu, spirytualizmu, ezoteryki i wszelkiego rodzaju innych, tajemnych nauk czarnoksięskich w społecznej świadomości poprzez wprowadzenie tych szatańskich praktyk do literatury, opery, teatru, filmu i pozostałych dziedzin sztuki. Słudzy lucyfera (masoni, iluminaci, lewacy i liberałowie) czarną magię wpuścili „szerokim strumieniem” nawet do zwykłych bajek – popatrzcie chociażby na idoli cieszących się, u Waszych małych Pociech, wielką popularnością np. na czarodzieja Papę Smerfa, czarnoksiężnika Merlina z dworu Króla Artura, księżniczkę – czarodziejkę Celestię, zaklinacza Tree Fu Tom, maga Gumisia Zami’ego, Harry’ego Potter’a, dżinki Shimmer i Shin itp./itd. Ci ludzcy zwyrodnialcy będący na służbie „sił zła”, poprzez w/w. działania oraz indoktrynację, reklamę i zwykłą propagandę, sugerują i wmawiają Waszym Dzieciom, już od Ich najmłodszych lat, same kłamstwa, jakoby w czarach i magii nie było nic złego oraz że czarownicy i wiedzmy to w sumie są fajni i zabawni goście, a nie osobnicy, którzy są potępieńcami na usługach piekła. Masoni i iluminaci realizując ten swój podły i perfidny plan zamienili nawet zwykłe obchodzenie imienin Andrzeja na tzw. „Zabawy Andrzejkowe” podczas, których (niby dla zabawy) leje się wosk i wróży się na szereg różnych sposobów. My naiwnie myślimy, iż to jest zwykła ludowa tradycja i element polskiego folkloru, a tymczasem nieświadomie bierzemy udział w odprawianiu belzebubich obrzędów godnych sabatu czarownic, a nie prawdziwych Chrześcijan. Wiem, iż podczas „Andrzejek” odprawiacie Państwo te gusła nie dlatego, że chcecie, w ten sposób, uczcić szatana, lecz dlatego, że myślicie, iż jest to fajna zabawa, ale wiedzcie i pamiętajcie o tym, od teraz już zawsze, że w rzeczywistości, w ten sposób, składacie hołd samem diabłu, a tym samym kara Pana Boga Ojca Wszechmogącego i Najwyższego za kultywowanie tego ohydnego zwyczaju może już nie być taka zabawna oraz wesoła i może już Wam wtedy nie być do śmiechu. Bóg i Pan Nasz Jedyny, w Swojej Miłości i Miłosierdziu dla Was, wybaczy Wam oczywiście wcześniejsze praktykowanie w/w. guseł, obrzędów, wróżb andrzejkowych itp., ale od dzisiaj nie grzeszcie już więcej w ten sposób – proszę Was o to pokornie, to dla Waszego dobra, naprawdę!!! Tym samym, mam nadzieję, iż od teraz (jeśli zależy Wam na Swoich Dzieciach i Je kochacie) to już nigdy więcej nie puścicie Swoich Pociech na zabawy andrzejkowe. Imieniny Andrzeja można uczcić przecież celebrując je w taki sam sposób jak imieniny każdej innej osoby, tj. złożyć życzenia i dać prezent, a nie odprawiać szatańskie gusła. Będąc przy wątku nieświadomego składania poddańczych hołdów szatanowi, proszę Was również o kategoryczne zabronienie dzieciom odmawiania wyliczanki „deus meus kosmateus”, gdyż nie jest to zwykły, niewinny, rymowany, dziecięcy wierszyk, lecz jest to słowne wyznania wiary i posłuszeństwa samemu diabłu. Wyliczanka ta bowiem, po przetłumaczeniu jej na polski z częściowo łacińskich słów (słowo kosmateus jest bowiem hybrydalną kompilacją), brzmi mniej więcej tak: „bogiem moim jest kosmaty”, a kosmatym Kochani, w ludowej nomenklaturze określano samego szatana. Najdrożsi, jeśli nie znacie łaciny, to nie powtarzajcie proszę głupot za innymi jak papugi, bo nieświadomie możecie powiedzieć coś, co krwawo przypieczętuje Wasze losy i zawrzecie ustny cyrograf z lucyferem. Wracając jednak do głównego tematu niniejszego opracowania dotyczącego zachowania demonów, bezpośrednio po ich objawieniu się na Ziemi, tj. w pierwszej fazie ich masowego ujawnienia się ludziom, należy powiedzieć, iż zaproszą one wszystkich chętnych do oglądania swoich „niebiańskich pojazdów” mówiąc, iż każdy kto tam wejdzie zostanie uleczony. W tym przypadku (jak mało kiedy) rzeczywiście będą mówić prawdę, ale przy okazji ukryją przed Wami to, że każdy kto z takiej pomocy medycznej skorzysta lub przyjmie i użyje ich uzdrawiających gadżetów (przedmiotów) zostanie jednocześnie opętany – zniewolony psychicznie, fizycznie i duchowo. Tym samym, już na zawsze zostanie własnością szatana i nie dostąpi Zbawienia. Pamiętajcie o tym!!! Lepiej dożyć swych dni w chorobie i trafić po śmierci do Raju niż za byle zabieg medyczny i za zwykłe urządzenia lecznicze, zaprzedać duszę diabłu. Jak Pan Bóg będzie chciał, to Was Sam uzdrowi i nie będzie do tego potrzebował maszyn, medycyny i technologii. On po prostu dokona Cudu, gdyż On jest Bogiem Jedynym i Najwyższym, a tym samym Ma taką Moc. A tak, na marginesie, przypominam Wam, iż Pan Bóg Ojciec Wszechmogący nie pochwala robienia sobie tatuaży oraz nakłuwania i nacinania własnych ciał, aby je „upiększać” (sznyty po samookaleczeniach) lub, aby umieszczać tam jakiekolwiek ozdoby (kolczyki, implanty tzw. kształtki, koła, tunele, piercing itp.). Wracając do tematu głównego. O ile natychmiast nie zaczniemy przepraszać Pana Boga Ojca Wszechmogącego i Jedynego, i nie ubłagamy Go, aby wziął nas w opiekę, to w/w. demony, przy pomocy sprzedajnych ludzi – masonów i iluminatów utworzą wkrótce jeden, ogólnoświatowy, rząd zwany Nowym Porządkiem Świata (NWO – New World Order) i zrobią to na bazie Organizacji Narodów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, USA, Izraela, Arabii Saudyjskiej, Niemiec i innych, pomniejszych, państw, które zaprzedały się diabłu. Jednocześnie, dokonają tego przy znacznym wsparciu ze strony sekt spod znaku „New Age”. To oni także (demony wespół z masonami i iluminatami) specjalnie „rozkręcają” obecnie liczne konflikty zbrojne na Ziemi (np. Rosja – Ukraina, kraje arabskie itd.), niszczą wewnętrzne bezpieczeństwo społeczno – socjalne narodów Unii Europejskiej poprzez spowodowanie tzw. „kryzysu uchodźczego” oraz destabilizują przy okazji sytuację ekonomiczną (np. nagła aprecjacja kredytów nominowanych we frankach szwajcarskich, czy też notoryczne bessy – załamania na światowych giełdach papierów wartościowych i upadki wielkich banków. Robią oni to dlatego, aby móc, za niedługo, mówić Wam, że jest potrzebny jeden, silny i charyzmatyczny człowiek, który przejmie całość władzy na Ziemi i zrobi wreszcie porządek na świecie, to znaczy taki, który wygasi wszystkie konflikty zbrojne oraz przywróci stabilizację ekonomiczną sektora finansowego. Gdy my ludzie damy już temu człowiekowi (antychrystowi) – rzekomemu wybawcy taką pełnię władzy, to demony i sprzedajni politycy natychmiast przestaną (na jego cichy rozkaz) „podgrzewać” światowe konflikty i sytuacja rzeczywiście, sama z siebie, unormuje się i uspokoi. Wtedy antychryst przypisze sobie z miejsca zasługę za to dzieło. Nie powie on Wam jednak nigdy prawdy, to jest nigdy się przed Wami nie przyzna do tego, iż wcześniej to on sam te konflikty prowokował, generował i wywoływał przy pomocy demonów (upadłych aniołów) oraz swoich ludzkich sługusów będących aktualnie u sterów władzy poszczególnych państw. Innymi słowy – nie powie on Wam nigdy, ale to przenigdy, tego, iż obecnie, to on sam (z ukrycia jako tzw. szara eminencja „pociąga za sznureczki” i w rzeczywistości kieruje działaniami liderów politycznych świata oraz wszystkimi terrorystami (niezależnie od ich orientacji polityczno – społecznej), którzy są jego kukiełkami/marionetkami), a tym samym, że to właśnie on zaognia obecnie sytuację polityczną i ekonomiczną na Ziemi w celu wywołania powszechnych zamieszek, regionalnych i ogólnokontynentalnych wojen, rewolucji, zamachów terrorystycznych, buntów, strajków itp. – tak, aby na fali tego niezadowolenia społecznego ogłosić się wielkim reformatorem i przechwycić jednocześnie całkowitą władzę nad Światem.

  2. Część II
    Kolejnym, bardzo ważnym Prawem Boskim powszechnie i nieświadomie dzisiaj łamanym jest zakamuflowane bałwochwalstwo, tj. oddawanie czci tzw. bałwanom – bożkom i ich symbolom. My, współcześni ludzie, myślimy, że jak sobie w domu lub w pracy nawieszamy obrazków i nastawiamy posążków pięknych boginek np. Nike, Afrodyty, czy też Ateny, różnych elfów, nimf, krasnali, pseudoaniołków we współczesnych kobiecych kreacjach, trolli, żab Kernitów i skarbonek o podobnym ropuszo – płazim wzorze, przywiezionych z wakacji lub w inny sposób nabytych egipskich „krzyży życia” / kluczy Nilu, kubeczków, podkoszulek, ręczników oraz innych gadżetów z wizerunkami prastarych świątyń i bożków egipskich i/lub faraonów, hinduistycznych bóstewek (hybryd ludzko-zwierzęco-demoniczych), które kupiliśmy np. w indyjskim sklepie, afrykańskich bóstw plemiennych, azjatyckich smoków, azteckich ptako-węży, indiańskich totemów itd./itp., to nic złego nie robimy. Moi Kochani, zapewniam Was, iż jest zgoła inaczej. Czyż figurki grecko – rzymskich herosów, a także inne np. buddyjskie, azteckie, sumeryjskie, egipskie itp./itd. rzeźby i posążki, to nie są wyobrażania obcych bóstw? No pewnie, że nimi są. Elfy z kolei, to nie są wcale niewinne, piękne aniołki, lecz znane już przez Prasłowian rusałki – piękne, ale niestety demoniczne istoty zamieszkujące lasy, pola i zbiorniki wodne, które mordowały ludzi. Podobnie sprawa wygląda z syrenami, które u praźródeł naszej cywilizacji były zwykłymi kobietami, ale za karę, za to, że uprawiły w czasach biblijnych miłość z upadłymi aniołami zostały w takie właśnie istoty zamienione przez Samego Boga Ojca Najwyższego, Wszechmogącego i Jedynego, o czym można przeczytać w apokryfach biblijnych np. w Księdze Henocha, gdzie w wersie 19.1-2 czytamy: „Uriel powiedział do mnie: Tutaj będą przebywać aniołowie, którzy połączyli się z kobietami, podczas gdy ich duchy przyjmując różnorakie kształty zepsuły ludzi, uwiodły ich doprowadzając ich do składania ofiar demonom jako bogom. Pozostaną tutaj aż do dnia wielkiego sądu, w którym zostaną skazani na całkowite unicestwienie. Ich żony, uwiódłszy aniołów nieba, staną się Syrenami”. Z kolei, na pozór niegroźne, figurki żab-ropuch, które są bardzo rozpowszechnione np. jako skarbonki oraz gadów (smoków, dinozaurów i węży np. z bajki o Tabaludze), to symbole diabła w czystej formie i postaci. Aby nie być gołosłownym, wystarczy tylko sięgnąć do Apokalipsy Św. Jana, wers 12.7-9, gdzie czytamy: „I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię. Został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie.” oraz wers 16.13-14 i 16: „I ujrzałem wychodzące z paszczy Smoka i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka trzy duchy nieczyste jakby ropuchy, a są to duchy czyniące znaki – demony, które wychodzą ku królom całej zamieszkanej ziemi, by ich zgromadzić na wojnę w wielkim dniu wszechmogącego Boga. I zgromadziły ich na miejsce, zwane po hebrajsku Har-Magedon [Armagedon]”. Ja wiem, że ciężko będzie Państwu potłuc i wyrzucić te wszystkie figurki (czasami będące nawet dziełami sztuki) na śmietnik, ale tak trzeba, jeśli zależy Wam na własnych duszach. Nie wolno ich Wam także dawać innym ludziom, bo wtedy ściągacie na swoje i ich głowy Gniew Boży. Na śmietnik także nie wolno Wam ich wyrzucać w całości, gdyż jakiś bezdomny / bezrobotny mógłby je z niego wygrzebać. Dlatego też, jeśli już postanowicie ratować własne dusze i swoje oraz swoich bliskich życie wieczne, to najpierw je rozbijcie w „drobny mak”, a dopiero później wyrzućcie do kosza na śmieci – tam, gdzie ich miejsce. Jak ciężkim grzechem jest czczenie takich figurek, a nawet samo ich posiadanie w domu niech świadczy Pierwsze Przykazanie Boże z Dekalogu. Już samo umieszczenie tego przykazania pod pierwszą pozycją wiele mówi o jego nadrzędnej pozycji. W oryginalnym zapisie, zawartym w Biblii, w Księdze Wyjścia, wers 20.2-4 brzmi ono bowiem: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną. Nie uczynisz sobie obrazu rytego, ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja Jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy Mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy Mię miłują i strzegą przykazań Moich”. Karą za posiadanie posążków bożków i ich czczenie była tylko i wyłącznie śmierć. Pamiętacie Państwo z Biblii słynną scenę ze złotym cielcem (Księga Wyjścia, wers 32.7-8 i 27-28)? – jeśli nie, to proponuję Wam, abyście przeczytali ten fragment w Piśmie Świętym Starego Testamentu, celem uzmysłowienia sobie konsekwencji za grzech bałwochwalstwa. Proszę, posłuchajcie mnie!!! Te wszystkie elfy, krasnale, dinozaury, wróżki, kukiełki czarownice, czarnoksiężnicy, jednorożce, smoki, skrzaty, gobliny, małe syrenki, latające kucyki typu My Little Pony (pegazy) itd., to jest jeden, wielki zakamuflowany kult diabła. Naprawdę, masoni musieli się wiele natrudzić, aby te postaci zbagatelizować, sprowadzić do rangi bajek i mitów, a następnie upowszechnić w popkulturze (np. w filmach Disneya), jako niewinne zabawki. W ten sposób, my nieświadomie idziemy do sklepu z akcesoriami dziecięcymi i kupujemy naszej małej pociesze do zabawy np. figurkę dinozaura – smoka, który dla znawców Biblii jest po prostu zwykłym obrazem szatana. My nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż stawiając taką zabawkę na półce, w pokoju naszego Dziecka, stawiamy mu posążek belzebuba. A potem dziwimy się, że dziecko ma nocne koszmary, schizmy, lęki lub padło ofiarą opętania. Nieźle to sobie masoni wymyślili – nie mogli siłą zmusić ludzi do czczenia wyobrażeń / rzeźb belzebuba w sposób oficjalny, to wprowadzili je nam, do naszych mieszkań, „tylnymi drzwiami”, w sposób ukryty jako maskotki – postacie z bajek, baśni, legend, mitologii, czy też, dla bogatych tego świata, w postaci dzieł sztuki i archeologicznych artefaktów.
    Podobnie ma się kwestia, z modnym ostatnimi laty w Polsce, obchodzeniem święta o nazwie Halloween, którego zwyczaj celebrowania przywędrował do nas z USA, ale tak naprawdę jego korzenie sięgają głębiej, tj. czasów pogańskiej Europy, gdyż wywodzi się on z celtyckiego obrządku o nazwie „Samhain”, w trakcie którego, ponad 2.000 lat temu, w Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii, a nawet w północnej Francji żegnano letnio – jesienną porę roku i jednoczenie witano zimę, a przy okazji kultywowano obrzędy ku czci duchów zmarłych ludzi. Druidzi (pogańscy, celtyccy kapłani) wierzyli bowiem, iż w ten dzień otwierają się wrota pomiędzy zaświatami (w tym i bramy piekieł), a światem żywych i duchy zmarłych mogą swobodnie wdzierać się do naszej rzeczywistości, do naszego wymiaru egzystencji. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk i składanie w ofierze pogańskim bogom płodów rolnych, zwierząt oraz ludzi. W trakcie tego obrzędu / rytuału, który był prekursorem dzisiejszego święta Halloween, wokół ognisk tańczono również tzw. „tańce śmierci”. Stąd też podstawowym obecnie symbolem tego święta (Halloween) są czarne stroje noszone ongiś przez druidów oraz dynie, które zastąpiły używane pierwotnie duże, ponacinane na kształt twarzy demonów, rzepy. Uroczyste obchodzenie tego święta obecnie jest niczym innym, jak oddawaniem hołdów złym duchom, demonom, a nawet samemu szatanowi. Czy nie zauważyliście Państwo, iż nieodłącznymi atrybutami tego pogańskiego kultu są stroje czarownic, czarnych kotów, wilkołaków, wampirów i tym podobnych upiorów? Jak, moi Kochani, myślicie – kogo Wy i Wasze małe Pociechy czcicie w tym dniu? – Boga Ojca Najwyższego i Jedynego? – zapewniam Was, iż absolutnie nie!!! Wy, w tym dniu, pozwalając (zapewne robicie to Państwo nieświadomie) Swoim Dzieciom iść bawić się np. w szkole na festiwalu Halloween, tak naprawdę posyłacie te Dzieci na coś, co jest namiastką sabatu czarownic. Wy – moi drodzy Rodacy, myślicie, iż jest to tylko niegroźna zabawa, zwykła atrakcja folklorystyczna, a tymczasem, rzeczywistość jest zgoła inna i Wasze Dzieci bezwiednie w tym dniu składają hołd i pokłon belzebubowi oraz jego sługom (demonom). Dzięki misjom chrystianizacyjnym, po 835 roku, ten szatański zwyczaj zaczął na szczęście dla nas zanikać w Europie. Stało się tak zwłaszcza w momencie, gdy Chrześcijańska uroczystość Wszystkich Świętych, niejako w ramach konkurencji dla pogańskich obrzędów, została przeniesiona przez Kościół z maja na dzień 1 listopada. Niestety, szatan nie poddaje się tak łatwo i na powrót próbuje, za pomocą, co niektórych zwiedzionych Amerykanów, (którzy myślą naiwnie, że obchodząc uroczyście to bezbożne święto, są w ten sposób bardzo modni, nowocześni, wyluzowani i na tzw. czasie) przywrócić na świecie jeden ze swoich kultów, tj. właśnie Halloween. Na razie robi to poprzez reklamę, filmy, cukierki, zabawę i „nocne nawiedzanie domów” przez poprzebierane i roześmiane dzieciaki, ale zapewniam Was, iż jego cel jest bardziej perfidny, piekielny oraz dalekosiężny i zabawa ta bardzo szybko znów może się przerodzić w demoniczny kult składania mu ludzi w krwawej i całopalnej ofierze poprzez palenie ich na wrzosowiskach, w pryzmach traw i torfu. Moi Drodzy, szatan nigdy niczego nie robi bez przyczyny i nawet jeśli wydaje się nam, że coś jest niegroźną igraszką, zabawą, piknikiem tematycznym itd., to tak naprawdę jest w tym tzw. drugie, demoniczne dno, które zawsze jest z korzyścią dla belzebuba. Nawet z pozoru zdawałoby się niegroźne czytanie książek, gazet i artykułów oraz felietonów w czasopismach lub oglądanie w telewizji, kinie lub Internecie filmów, czy też słuchanie w radio audycji z zakresu / o tematyce fantasy, science-fiction, thrillerów i horrorów, gdzie wszędobylskie są czary, magia, wróżenie i inne piekielne obrzędy i rytuały, a pierwszo lub drugoplanowymi postaciami są demony, szatan, diabeł, wilkołaki, elfy, wampiry, kosmici, UFO-ludki, czarownicy, ogry, tudzież inne bestie, narażamy nasz umysł na lucyferyczną indoktrynację, a tym samym powoli, małymi kroczkami i wręcz niezauważalnie pozwalamy mu opętywać nas poprzez fakt, iż stajemy się wtedy bardziej otwarci na złe i ezoteryczne naciski (wpływy na naszą jaźń). Identycznie działa słuchanie szatańskiej muzyki z gatunku np.: techno, punk, rap, disco (w tym i discopolo), rock, muzyki elektronicznej, a przede wszystkim tzw. „muzyki metalowej” i skrajnego jej rodzaju, tj. heavy metalu, który jest muzyką belzebuba w najczystszej formie. My otwieramy po prostu wtedy furtkę szatanowi do naszej duszy oraz naszego umysłu i pozwalamy mu, aby (poprzez uroczyste celebrowanie Halloween i innych satanistycznych obrzędów oraz poprzez wyżej wymienione gatunki literackie i kinematograficzne) kształtował on naszą osobowość na swój demoniczny obraz i podobieństwo. Zastanówcie się kochani Polacy, czy naprawdę chcecie upodabniać się mentalnie i osobowościowo do szatana i podążać jego drogą do jego królestwa ciemności? Jeśli nie, to pozbądźcie się, jak najszybciej, z domów (najlepiej poprzez spalenie w piecu) wszelkiej literatury z zakresu: Science Fiction (fantastyka naukowa), horroru (duchy, demony, wampiry, widźmy itp.), thriller’u (dreszczowce) oraz fantasy (baśnie, mity i legendy) ze sztandarowymi: „Harry’m Potter’em”, „Władcą Pierścieni” i „Merlin’em” na czele, a ponadto (w trybie natychmiastowym i bez zbędnych sentymentów) zniszczcie wszystkie filmy VHS / VCD / DVD / Blu-ray o takiej samej (wyżej wymienionej) tematyce i przenigdy więcej ich już nie kupujcie, nie wypożyczajcie i nie oglądajcie. Nie patrzcie na nie również w telewizji, w kinie oraz w Internecie i na komputerze. Ponadto, całkowicie zabrońcie oglądania Swoim Dzieciom (tak powszechnych obecnie) bajek / filmów animowanych, gdzie dominują: magia, czary, duchy, uroki, zaklęcia, wróżki, czarownice, czarnoksiężnicy, przemoc, technokratyzm (roboty, cyborgi, transformersy oraz komputery) i tym podobnych – np. (z pozoru tylko niewinnych): Smerfów, Gumisiów, Dory, kucykowatych księżniczek z „My Little Pony”, „Hello Kitty”, żeńskich dżinów w postaci „Shimmer i Shine”, „Tree Fu Tom”, Barbie, Tabalugi, „Laboratorium Dextera”, „Super Strikers”, „Artur i Minimki” itd., gdyż jest to zwykłe pranie mózgów Waszych małych Pociech, czynione im już od „szczenięcych lat”, tak, aby wypaczyć im obraz rzeczywistego, mistycznego i świętego „Duchowego Świata”, tj. „Królestwa Niebieskiego” naszego Pana, Boga i Zbawiciela Jezusa Chrystusa!!! Ponadto, bajki te (niejeden egzorcysta Wam to powie) zazwyczaj prowadzą do opętań Waszych Dzieci przez złe duchy (demony), a w najłagodniejszym przypadku powodują u nich chęć buntu i niesubordynacji (nieposłuszeństwa) względem rodziców i nauczycieli oraz wywołują u nich ataki niekontrolowanej złości, furii i nocne koszmary, tak, iż wrażliwsze duchowo dzieci budzą się z płaczem – totalnie przerażone i wylęknione. Czy pamiętacie Kochani, że kiedyś, przy oglądaniu bajek z tzw. „poprzedniej epoki” np.: „Misia Uszatka”, „Misia Koralgola”, „Koziołka Matołka”, „Bolka i Lolka”, „Krecika”, „Wilka i Zająca”, „Strażaka Sama” itd. – dzieci nie miały takich traum, histerii i napadów lęku – zastanawiające, czyż nie? Nadto należy nadmienić, gdyż jest to bardzo ważne, że czytanie i oglądanie bzdurnych filmów i bajek o magach, czarnoksiężnikach, jednorożcach, supermenach, wróżkach itp. powoduje, iż praktycznie każde dziecko, a i niejednemu infantylnemu dorosłemu się zdarza, marzy tylko i wyłącznie o tym, aby zdobyć jakieś supermoce – np. umiejętność czarowania, teleportacji (natychmiastowego przemieszczania się z dowolnego miejsca we Wszechświecie w inne), lewitacji (unoszenia się w powietrzu), telekinezy (poruszania przedmiotów siłą własnej woli), telepatii (czytania w cudzych myślach) itd. Innymi słowy, ludzie (pod wpływem tych ogłupiających utworów literatury i kinematografii) marzą i śnią naiwnie tylko o tym, aby stać się komiksowymi superbohaterami, niemalże równymi Samemu Bogu Najwyższemu lub przynajmniej o tym, aby posiąść Jego Boskie Moce, a nie o tym, aby (poprzez skromność, uczciwą i ciężką pracę oraz pokorę) stać się godnymi miana Dzieci Bożych oraz godnymi miłości naszego Jedynego Ojca Niebieskiego. Pamiętajcie, szatan też popełnił ten błąd i, w swej pysze i naiwności, chciał mieć takie same moce, umiejętności i potęgę, jak Sam Pan Bóg Wszechmogący. Przypomnijcie sobie jednak, jak nędzny był za to, tj. za karę, jego los i jaką wielką i nieustającą karę odbierze on jeszcze przy tzw. „końcu czasów” – czy Wy też chcecie skończyć w sposób tak nikczemnie i pożałowania godny, jak skończył belzebub? Myślę, że nie, gdyż nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby tego dla siebie i swoich bliskich. Ludzie – Kochani, po co Wam jest to „gapienie się”, całymi godzinami, w te hipnotyzujące i indoktrynujące Was pudła zwane telewizorami? Przecież w ten sposób stajecie się bezwolnymi, odmóżdżonymi „lemingami” – niewolnikami NWO karmionymi medialną papką, którzy będą mieli za zadanie (i to już niebawem) tylko harować za parę nędznych groszy na rzecz rządzących światem i nie zadawać zbędnych pytań, a na pocieszenie będziecie mogli (po ciężkim i wyczerpującym dniu katorżniczej pracy fizycznej) kupić sobie „browara” i pooglądać szmirowate seriale w TV. Niektórzy z Was zagalopowali się już tak daleko w prymitywizmie intelektualnym, iż telewizory umieścili sobie nawet w sypialniach i pokojach dla dzieci. Powiem Wam, że nie mogliście zrobić większego prezentu sługom szatana z NWO, gdyż sami w ten właśnie sposób odmóżdżacie Swoje Dzieci i oddajecie Je, jako tępą i ograniczoną masę, na dożywotnią służbę u belzebuba, która (dla odduchowionych istot, które w ten sposób stworzycie) będzie trwała w nieskończoność, nawet po śmierci Waszych Dzieci, gdyż będzie ona kontynowania przez nie w piekle. Szczerze powiedziawszy dla mnie probierzem stopnia patologii duchowej i skali prostactwa jest ilość posiadanych odbiorników telewizyjnych w domu – im ich jest więcej, tym taka rodzina jest bardziej ułomna intelektualnie i pozbawiona wyższych celów w życiu oraz jakichkolwiek aspiracji duchowych. Rodzina taka jest niczym innym, jak dysfunkcyjną rodziną Waldemara Kiepskiego z równie kiepskiego sitcom’u. Równie ułomne umysłowo są także osoby żyjące w wirtualnym świecie, tj. spędzające całe dnie na graniu w gry komputerowe, a już szczytem zidiocenia jest uganianie się przez nie po mieście za pokemonami w grze fabularnej firmy „Niantic” o nazwie „Pokemon Go”. Abstrahując od tego, iż, aby grać w tę grę musicie mieć włączony (np. w smartfonie) lokalizator, a tym samym jesteście wtedy na elektronicznej smyczy i pod pełną kontrolą właściciela praw patentowych do tego syfu, to uganiając się za cybernetycznymi potworkami udowadniacie, iż jesteście niedorozwinięci intelektualnie. Do osób upośledzonych, a w najlepszym razie opóźnionych w rozwoju umysłowym, należą również ludzie (z pozoru zdawałoby się, że dorośli i poważni), którzy korzystają z mobilnej aplikacji (na system operacyjny „Android”, „iOS Apple Inc.” i „Windows”) o nazwie „SNAPCHAT”, a zwłaszcza z filtrów Snapchat’a w postaci: psów, kotów i różnych kreatur. Ci którzy korzystają z tego szajsu wiedzą doskonale, iż właśnie do nich kieruję te konkretne słowa, a Ci, którzy nie słyszeli o aplikacji „SNAPCHAT” niech nie zawracają sobie głów, tym beznadziejnym chłamem dla ćwierćinteligentów i nigdy z niego nie korzystają. Nie gniewajcie się moi Kochani, że trochę po Was „pojechałem” oraz za moje ostre, a czasami nawet zbyt dosadne, nieprzyjemne i szokujące słowa, ale muszę tak postępować, aby Was obudzić moralnie, umysłowo i duchowo oraz, aby wyrwać Was ze szponów szatana i jego demonicznej hipnozy i tym samym, aby uratować Wasze dusze od zagłady i cierpienia wiecznego. Moim marzeniem byłoby, abyście wywalili wszystkie telewizory, komputery PC, laptopy i szeroko rozumiane komórki z dostępem do Internetu oraz gry komputerowe na śmietnik, a książkami typu „Harlequin” i innymi (antyrodzinnymi) romansidłami dla plebsu oraz podobnym chłamem wydawniczym napalili w piecu centralnego ogrzewania. Zamiast tego, w miejsce tych wydanych drukiem bujd oraz tej popkulturowej, medialnej papki i kiczowatej kinematografii proszę poczytajcie sobie i swoim rodzinom: Biblię / Pismo Święte / Ewangelię oraz głęboko duchową literaturę hagiograficzną np. o żywotach Świętych Kościoła Chrześcijańskiego lub dzienniczki / pamiętniki tychże Świętych, ewentualnie klasykę literatury światowej. Wiem, że kroczenie ścieżką Pana Jezusa Chrystusa naszego Króla i Zbawiciela jest ciężkie, a droga ta jest ciernista oraz wyboista i o wiele bardziej trudniejsza niż przyjemne podążanie drogą szatana – pełną uciech, atrakcji, podniet i miłych doznań, ale obydwie te trasy dość szybko się kończą, a na ich mecie jest albo wieczny Raj, miłość i szczęście, albo wieczne piekło, cierpienie, płacz i „zgrzytanie zębów”. Moi Drodzy – wybór, którą drogą pójdziecie należy tylko i wyłącznie do Was, a więc proszę Was – WYBIERZCIE DOBRZE.
    Powracając do tematu jednego, uniwersalnego, politeistycznego i multireligijnego, a przez to wypaczonego kościoła, jaki niedługo utworzą masoni i iluminaci w ramach Nowego Porządku Świata (NWO) i który to kościół splugawi jednocześnie wszelkie rytuały, święta i obrzędy Kościoła Rzymsko-Katolickiego poprzez zmianę doktryny, katechizmu oraz prawa kanonicznego naszego Kościoła Świętego, a przy okazji „dorzuci” do niego wiele elementów zaczerpniętych z islamu, buddyzmu, judaizmu, hinduizmu i innych religii, a nawet z satanistycznych sekt i tzw. religii New Age – proszę Was uprzejmie, abyście nawiązali już teraz ściślejsze kontakty z Księżmi, których znacie, szanujecie i którym bezgranicznie wierzycie oraz ufacie, gdyż niebawem może zdarzyć się tak, że (wzorem pierwszych Chrześcijan) prawdziwe Msze Święte będą oni celebrować w konspiracji (w ukryciu), niejako w katakumbach, tj. w prywatnych domach pobożnych, prawych i zaufanych Chrześcijan (być może nawet w Waszych), gdyż nasze Kościoły niestety będą wtedy już pod znaczną, a w wielu przypadkach całkowitą, kontrolą antychrysta. Jednocześnie msze, które w nich będą się wtedy odprawiać, będą przypominać bardziej cyrkowe show lub sabat czarownic, a nie Boskie Sacrum i Liturgię Bożą. Wobec powyższego proszę Was uniżenie, abyście nie chodzili wtedy do belzebubiego kościoła, który będzie podszywał się tylko pod Kościół Chrześcijański i nie uczestniczyli w „zreformowanych”, lucyferiańskich mszach, gdyż będzie to grzech śmiertelny, albowiem na nich będzie się czciło i uwielbiało antychrysta, który będzie udawał Pana Jezusa Chrystusa, a nie prawdziwego naszego Zbawiciela. Poniżej podaję Państwu znaki, które będą pozwalały ustalić, który z kościołów w Waszej okolicy przejdzie na stronę zła i księcia ciemności:

    1). Słudzy antychrysta (rządzący) wprowadzą powszechny obowiązek (przymus) uczestniczenia w uroczystościach (pseudomszach) organizowanych ku czci fałszywego mesjasza i rzekomego wybawiciela ludzkości. Prawdziwi Chrześcijanie, którzy nie będą chcieli chodzić na te belzebubie msze, będą karani różnymi sankcjami, począwszy od grzywien, mandatów i szykan, a na aresztach i egzekucjach skończywszy. Gdy antychryst i jego pachołki siłą nakażą Wam celebrować pod groźbą utraty życia lub pójścia do więzienia te bluźniercze cyrko-msze ku czci lucyfera (podrabianego zbawiciela), to Wy stosujcie wtedy różnego rodzaju uniki i wynajdujcie wszelkiego rodzaju preteksty, aby nie brać w nich udziału, a jednocześnie poproście wtedy jakiegoś zaufanego, konserwatywnego, odważnego, szlachetnego i prawego księdza, aby w ukryciu i w sposób potajemny odprawiał Wam Msze Święte (najlepiej w starym rycie trydenckim). Jeśli jednak nie będziecie mieli zaprzyjaźnionego, a zarazem prawego Kapłana, który nie zdradzi (w czasach antychrysta) Pana Boga Ojca Wszechmogącego i Jedynego oraz Jego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, to oglądajcie sobie wtedy Msze Święte (np. takie, jakie odprawiał Święty Jan Paweł II, Ksiądz Jerzy Popiełuszko, Prymas Polski Ksiądz Biskup Metropolita Stefan Wyszyński i wielu innych zacnych Duchownych) na video lub na DVD – zapewne każdy z Was ma takie lub podobne nagrania w domu, chociażby z różnych Chrzcin, Pierwszych Komunii Świętych, Bierzmowań i Ślubów. Komunie Świętą przyjmujcie wtedy (tylko i wyłącznie), albo z rąk zaufanych i konserwatywnych księży, albo w ramach tzw. „Komunii Duchowej”.
    2). Będzie to bezpośrednio w czasie oraz w czasie krótko go poprzedzającym, jak również krótko po nim następującym, gdy objawi się człowiek zatracenia – fałszywy mesjasz (wybitny strateg wojskowy, wielki polityk, ekspert w dziedzinie ekonomii i charyzmatyczny przywódca itp.), który zasiądzie w odbudowanej niebawem III Świątyni Salomona i nakaże czcić się w kościołach, cerkwiach, synagogach, meczetach itd., jako bóg, zbawiciel i król świata, a jednocześnie będzie czipował ludzi i oznaczał ich „znakiem bestii”.
    3). Do Kościołów Chrześcijańskich „wejdą” elementy obcych religii – np. posągi obcych bóstw, dziwne rytuały, niezrozumiałe pieśni i modlitwy innych wyznań, tańce i pląsy, czytania ze świętych ksiąg innych religii – np. z muzułmańskiego koranu, podejrzana symbolika, abstrakcyjne i kontrowersyjne malowidła itd.
    4). Zabroni się kultu Maryi – Matki Bożej i Przenajświętszej Panienki Zawsze Dziewicy.
    5). Komunia Święta będzie udzielana nawet mordercom, dzieciobójcą i rozwodnikom, którzy porzuciwszy własne rodziny wejdą w konkubinaty, w których będą utrzymywać stosunki cielesne, a ponadto będzie Ona udzielana również aborcjonistom i osobom przeprowadzającym eutanazje, którzy nie będą czuć żalu i skruchy za swoje czyny oraz homoseksualistom (gejom i lesbijkom), jak również biseksualistom, transwestytom i transseksualistom, którzy nie będą chcieli zaprzestać swoich sodomickich praktyk.
    6). W Kościele zacznie urządzać się pokazy mody, organizować imprezy artystyczne (w tym taneczne i teatralne) oraz gry hazardowe i loterie losowe / fantowe, aby pozyskać fundusze na rzekome wsparcie dla ubogich. Pamiętajcie, że Dom Boży to nie jest „gniazdo rozpusty” i „jaskinia hazardu”. Pamiętajcie również i o tym, iż Prawdziwy Jezus Chrystus batem przegonił tych, którzy kupczyli i obracali pieniądzem w Świątyni i, tym samym, bezcześcili Ją.
    7). Zakaże się – to znaczy zostanie zniesiona Konsekracja Eucharystyczna (Transsubstantiatio) podczas Mszy Świętej, czyli usunie się z niej Przeistoczenie chleba (Hostii) i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa Chrystusa.
    8). LGBT-owcy będą mogli zawierać ze sobą śluby kościelne – np. mężczyzna z mężczyzną, kobieta z kobietą, biseks z biseksem, transseksualista, który zmienił operacyjnie płeć z męskiej na żeńską z lesbijką itp.
    9). Kobiety będą mogły być księżmi i będą mogły spowiadać oraz celebrować msze.
    10). Na mszach będzie się bardzo dużo śpiewało, skakało, klaskało i tańczyło w rytm muzyki techno, disco (w tym i discopolo), rocka, rapu, popu, hip-hopu, a nawet satanistycznego heavy metal’u. Kościoły będzie się profanowało urządzaniem w nich przedstawień cyrkowych, zawodów sportowych, pokazów iluzjonistycznych i rewii mody. Ta część księży, która okaże się być sprzedajna, letnia i niewierna, łatwo zapomni, iż Dom Boży jest Świątynią, a nie burdelem i dyskoteką. Do Kościoła idzie się w ciszy, z powagą, namaszczeniem i skupieniem – na modlitwę, która jest rozmową z Samym Panem Bogiem, a nie na rozrywkową i wystrzałową imprezkę.

    Proszę Was również, abyście od teraz (z uwagą i na spokojnie oraz dogłębnie i analitycznie) zaczęli przyglądać się wszelkim zmianom, jakie nastąpią w Waszym Kościele, aby w porę dostrzec i uchwycić moment, w którym Kościół Pana Jezusa Chrystusa zacznie się zamieniać w „nowoczesny” kościół antychrysta (w synagogę szatana). Za czasów rządu antychrysta w kościele, możecie chodzić tylko do tych Świątyń, w których kapłani odważnie (z narażeniem się na różnego rodzaju szykany, a nawet na utratę życia, zdrowia, parafii i środków do egzystencji) przeciwstawią się prawom antychrysta i nie zreformują oraz nie „unowocześnią” na belzebubią modłę Liturgii Świętej / Mszy Świętej. W czasie, gdy znaczna część Waszych Kościołów zamieni się w kościoły oszusta antychrysta, który będzie podszywał się pod Zbawiciela (Mesjasza), to będzie wolno Wam chodzić do tych „zreformowanych” kościołów, które pójdą na kolaborację (współpracę) z antychrystem tylko wtedy, gdy zdobędziecie się na odwagę i będziecie w nich nawoływać ludzi do opamiętania się, a jednocześnie będziecie im uświadamiać, iż w kościele będzie wtedy rządził sam lucyfer (w myśl starego polskiego porzekadła, które mówi o tym, jak diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni). Ci z Was, którym nie wystarczy odwagi i nie dostaną stosownego Daru w tym zakresie od Ducha Świętego, aby krzyczeć, apelować i upominać swoich braci i siostry, niech po prostu nie chodzą wtedy do demonicznego kościoła, bo tam doznają tylko opętania i utracą w sposób ostateczny więź z Panem Bogiem Ojcem Wszechmogącym i Jedynym. Jeśli utracicie (np. z wyżej wymienionej przyczyny, jak i też z jakiejkolwiek innej) swój dotychczasowy Kościół, a zarazem swoje miejsce, w którym moglibyście wychwalać i wielbić Boga w Trójcy Świętej Jednego w sposób poprawny, uświęcony i miły Mu, a jednocześnie (pomimo poszukiwań) nie uda się Wam znaleźć w swojej okolicy żadnego Kościoła, który dochowałby wierności Naszemu Panu – Jezusowi Chrystusowi, to zbierajcie / gromadzicie się wtedy we wspólnoty i grupy modlitewne (JEST TO WASZ ŚWIĘTY OBOWIĄZEK!!!), a następnie spotykajcie się przynajmniej raz w tygodniu (najlepiej w niedzielę) pod przewodnictwem zaufanego kapłana (księdza) np. u kogoś w domu / mieszkaniu, w remizie strażackiej, na strychu, w pustostanie, stodole, magazynie, wynajętej sali itp. i uczestniczcie w Mszach Świętych celebrowanych przez niego oraz wspólnie z Nim módlcie się tam do Trójcy Przenajświętszej, jak również proście o wstawiennictwo Przenajświętszej Maryi Panny – Matki Bożej za Wami, światem i całą ludzkością. Wiedzcie bowiem o tym, że siła Waszych modlitw nie tkwi w rodzaju miejsca, w cegłach, kamieniach, drewnianych belkach oraz konstrukcji budynku świątyni / gmachu kościoła, w którym się modlicie, lecz tkwi ona we wspólnotowej modlitwie grupowej, gdyż, jak stanowi Pismo Święte, a dokładniej Ewangelia według Świętego Mateusza, wersy 18,19-20 (cytuję): „ I jeszcze zapewniam was: jeśli dwóch z was, na ziemi, zgodzi się, co do jakiejkolwiek sprawy, by o nią się modlić, to spełni się im za sprawą Mojego Ojca, Tego w niebie. Bo gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w Moje Imię, tam Jestem wśród nich” (koniec cytatu). Jest to naprawdę bardzo, bardzo, ale to ogromnie ważne, aby w czasach antychrysta przetrwał (w czystej formie) Kościół naszego Zbawiciela – Jezusa Chrystusa i nawet jeśli byście musieli zejść wraz z kościelną wspólnotą do katakumb i ukrywać się przed pachołkami belzebuba w podziemiach, jak robili to pierwsi Chrześcijanie, to musicie się na to zdobyć, gdyż musicie dać świadectwo wiary. Pamiętajcie jednak, że zmieniając (w ramach swojego sprzeciwu i protestu) Kościół z takiego, który został unowocześniony na szatańską modłę, na taki, który pozostał konserwatywny, czysty i zachował wiarę naszych ojców w niezmienionej formie, wyślijcie proszę wtedy, nawet anonimowy (bez podpisu i danych osobowo-adresowych nadawcy), list adresowany do księdza, który ośmielił się wprowadzić belzebubie zmiany i demoniczne unowocześnienia w swojej Parafii i z synowskim / braterskim upomnieniem pouczcie go w nim (w tym piśmie) grzecznie i pokornie o tym, iż to co robi jest złe i nic chwalebnego Bogu oraz dobrego ludziom nie przyniesie. Jednocześnie wskażcie temu księdzu (wypunktujcie) to, co się Wam nie podoba w jego działaniach, aby mógł on się zreflektować, nawrócić, poprawić i tym samym ocalić swoją duszę oraz dusze swoich parafian. Takie pouczenie jest Waszym „ŚWIĘTYM OBOWIĄZKIEM !!!” i za nieudzielenie go poniesiecie srogą karę, albowiem poprzez swój grzech zaniechania w tym zakresie narazicie tego (zwiedzionego i oszukanego „nowoczesną” i liberalno – lewicowo – ekumeniczną teologią) księdza oraz swoich współbraci w wierze na duchowe błądzenie po religijnych manowcach i podążanie ścieżką szatana – pamiętajcie o tym. Jeśli (na skutek Waszego pouczenia lub w wyniku jakichkolwiek innych działań) ksiądz ten odwróci się od masońskiego modernizmu i powróci na prawdziwą „Drogę Chrystusową”, to Wy również musicie powrócić wtedy do tego Kościoła i pod opiekę tego konkretnego pasterza.
    Pamiętajcie również moi Umiłowani i o tym, że kolejnym Waszym „ŚWIĘTYM OBOWIĄZKIEM !!!”, a zarazem przywilejem będzie ukrywać i utrzymywać tych kapłanów, zakonników i siostry zakonne Świętego Kościoła Rzymsko – Katolickiego, którzy przeciwstawią się fałszywemu prorokowi, antychrystowi i ich pomocnikom, co będzie skutkowało tym, że sługusy lucyfera ukarzą ich za to, a zrobią to w ten sposób, iż będą ich więzić, torturować, okaleczać i nawet mordować, a w łagodniejszej formie prześladowań, będą ich ośmieszać, dyskredytować, upokarzać, odbierać im Parafie oraz pozbawiać ich środków do życia, tak, iż księża, którzy pozostaną wierni Jezusowi Chrystusowi i Jego prawdziwemu nauczaniu, to jest nauczaniu niewypaczonemu przez opętanych ludzi, masonów i fałszywego proroka, będą zmuszeni żebrać, ukrywać się i odprawiać Prawdziwe Msze Święte (nieskalane i „nieunowocześnione” przez belzebuba) w konspiracji, czyli tak samo, jak robili to pierwsi Chrześcijanie w czasach prześladowań ze strony pogańskich, rzymskich cesarzy. Kto czytał „Quo Vadis” Henryka Sienkiewicza, ten wie o czym teraz piszę.
    Pragnę Wam również zwrócić uwagę na to, abyście nie kupowali: Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu (Biblii / Ewangelii) oraz katechizmów, śpiewników religijnych, modlitewników, książeczek do nabożeństwa i innych „pobożnych” wydawnictw, które zostały wydrukowane po roku 2016, gdyż po tej dacie nasilił się proces ich zmieniania i fałszowania – tak, iż daleko odbiegają one od prawdy i oryginalnego pierwowzoru. Zamianie uległy i ulegną jeszcze w nich, co prawda, tylko „słowa klucze”, ale będą one tak istotne (ważne), iż całkowicie przekłamią i wypaczą (zmienią na gorsze) sens Słowa Bożego. Jeśli w księgarniach i sklepach z dewocjonaliami nie będzie Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu oraz innych uduchowionych dzieł / lektur, które zostały wydane przed rokiem 2017, to poszukajcie sobie ich starych wydań w antykwariatach lub zróbcie sobie ich kserokopie. Najlepszym dla Was, Waszych dusz oraz dla czystości Waszej wiary byłoby jednak, abyście weszli w posiadanie Biblii, która została wydrukowana przed rokiem 1963, a więc przed datą zanim na dobre „rozkręcił się” sobór watykański II-gi. Szczerze powiedziawszy, to niestety już zaczęto wprowadzać z pozoru tylko kosmetyczne i błahe, ale w rzeczywistości jakże istotne zmiany w Biblii i nie mówię tu o (niezrozumiałym dla mnie) pomyśle, aby wydać (na początek w Niemczech) wspólną dla katolików i protestantów Biblię, ale o bezczelnym „naginaniu” znaczenia słów, tj. o zbrodniczym działaniu, jakie można zaobserwować w nowych tłumaczeniach i opracowaniach Biblii, które są dokonywane przez „wilki”, które w „owczym przebraniu” dostały się do owczarni naszego Zbawiciela i tak (przykładowo) w Ewangelii wg Św. Mateusza, w wersie 19.9, tj. w wersie odnoszącym się do jedynej przesłanki, która dopuszcza „kościelny rozwód małżonków”, możemy przeczytać w Piśmie Świętym Nowego Testamentu, w przekładzie jednego z naszych biskupów, iż jest nią bliżej niesprecyzowane „małżeństwo nieważne”. Natomiast w starszych i poprawnie przetłumaczonych wersjach Pisma Świętego Nowego Testamentu tą przesłanką była (jedyną zresztą) „wszeteczność” małżonka, a więc zdrada małżeńska, ewentualnie tzw. „puszczalstwo”. Tym samym, w tłumaczeniu tego biskupa, którego nazwiska przez grzeczność tylko nie wymienię, bezprawnie zmieniono znaczenie wypowiedzi Pana Jezusa Chrystusa i usunięto wzmiankę o tej konkretnej i jedynej przesłance rozwodowej, a w to miejsce wstawiono nic niemówiący i dający szerokie pole do nadinterpretacji i manipulacji zwrot „małżeństwo nieważne”. Biskup ten wypaczył więc Święty Tekst w taki sposób, iż „wszeteczność” przestała być przesłanką do unieważnienia małżeństwa, a stało się nią „małżeństwo nieważne”. Innymi słowy, małżeństwo nieważne stało się jedyną przesłanką do stwierdzenia, że małżeństwo jest nieważne – wyszedł z tego czysty absurd, tzw. „masło maślane”. Efekt tego żałosnego tłumaczenia jest taki, że teraz Sądy Biskupie mogą sobie wymyślać szereg swoich własnych przesłanek do unieważnienia małżeństwa (od alkoholizmu, choroby psychicznej, poprzez niezaradność życiową, a na hazardzie współmałżonka skończywszy) i udzielać bezprawnie, w (kosztownych dla powoda) „postępowaniach rozwodowych”, na prawo i lewo, rozwodów według własnego „widzi mi się”, a jedyną i prawdziwą zarazem przesłankę, o której mówił Sam Pan Jezus Chrystus, posłali do kosza na śmieci i w procesach o unieważnienie małżeństwa nawet nie biorą jej pod uwagę. Ponadto, niektórzy pasterze, którzy stali się „wilkami w owczych skórach”, posuną się (w swej zdradzie względem Trójcy Przenajświętszej) również do tego, iż będą usuwać i/lub zmieniać pojedyncze słowa, zdania lub całe akapity w codziennych i powszechnie znanych modlitwach. Z pozoru będą to tylko niewielkie zmiany i „kosmetyczne” korekty tekstu/treści, ale w rzeczywistości będą one (w sposób przeogromny) wypaczały sens i znaczenie tych modlitw, a tym samym będą pozbawiać je mocy proszącej, dziękczynnej, ofiarnej i przebłagalnej. Mając na uwadze powyższe, nie dajcie się nabrać na „poprawione” na „nowozinterpretowane”, „nowoprzetłumaczone” lub „unowocześnione” wersje starych modlitw i zawsze odmawiajcie je w taki sposób, w jaki nauczyły Was ich odmawiać Wasze matki i babki, albowiem jest to jedyny poprawny sposób. Zaiste, że też w/w. hierarchowie kościelni i im podobni nie boją się Kary Bożej – przecież wyraźnie napisano w Apokalipsie Św. Jana (22.18-19), dla takich właśnie, jak oni, że: „Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym – które są opisane w tej księdze”.
    Wracając jeszcze raz do symboli, których lucyferianie używają w sposób podstępny i zakamuflowany, aby indoktrynować i doprowadzać do opętania nasze dzieci, należy zwrócić również uwagę na bardzo modne obecnie wśród naszej młodzieży laleczki L.O.L. (tzw. „lolki”). Generalnie próbuje się nam wmówić, iż skrót L.O.L. jest akronimem angielskich słów: „laughing out loud”, co tłumaczy się na język polski jako: „śmiejąc się głośno”, a tymczasem, w rzeczywistości, jest to skrótowiec od: „lucifer our lord”, co tłumaczy się z języka angielskiego jako: „lucyfer naszym panem”. Według mnie, nie chodzi tu o same laleczki, chociaż i one są zazwyczaj wystylizowane, wymalowane i ubrane w sposób wulgarny i wyuzdany (godny prostytutki), lecz właśnie o przedmiotowy napis (skrót), który jest uwidoczniony na pudełkach tego produktu, ulotkach go reklamujących, katalogach z laleczkami, kartach kolekcjonerskich z L.O.L., w filmikach, w których występują one w roli głównych bohaterek itd., gdyż napis ten jest szatańskim wyznaniem wiary i oddaniem się belzebubowi we władanie. Mając na uwadze powyższe, proszę nie kupować już nigdy więcej swoim dzieciom tych demonicznych laleczek i akcesoriów, które im towarzyszą, a jeśli Państwa dzieci są już w ich posiadaniu, to proszę ten cały chłam (wraz z pudełkami, książeczkami i pozostałymi L.O.L. – kowymi gadżetami) spalić. Jeśli, z jakich niezrozumiałych dla mnie względów, nie chcecie Państwo tego uczynić, to miejcie przynajmniej tyle litości nad swoimi duszami oraz duszami swoich maluchów, aby WSZYSTKIE dostrzeżone przez siebie napisy (skróty) L.O.L poprzerabiać na skrót L.Q.L. Przeróbki tej należy dokonać za pomocą mocnego markera lub niezmywalnego flamastra w kolorze odpowiadającym temu, w jakim sporządzono napis L.O.L., co zmieni znaczenie niniejszego akronimu i odbierze mu moc cyrografu. Innymi słowy, literę „O” przeróbcie Państwo na literę „Q”. Robiąc to możecie uchronić swoje pociechy przed demonicznym opętaniem i chorobami psychicznymi.
    Proszę Was uniżenie, nie pozwalajcie także na strzyżenie oraz malowanie się Waszych córek (niezależnie od ich wieku – nie ma tu bowiem znaczenia, czy są to małe dziewczynki, czy też nastolatki) w sposób wulgarny, wyuzdany, wyzywający oraz emanujący seksem i erotyzmem, tj. nie wolno Wam (pod karą potępienia wiecznego) stroić i upiększać ich na tzw. wampy lub w stylu „na małą ladacznicę”. Upraszczając, nie wolno ubierać ich w obcisłe, krótkie i/lub rozkloszowane spódniczki, spódniczki mini, legginsy, panterki, w żadne stroje kąpielowe (zarówno toples, bikini, jak i też jednoczęściowe), a ponadto nie wolno pozwalać im nigdy, pod żadnym pozorem, na malowanie paznokci, ust, rzęs, powiek, brwi i na robienie sobie makijażu oraz na farbowanie włosów i kombinowanie z różnymi wyzywającymi i/lub „modnymi” fryzurami. Dziecko, to dziecko, a nie obiekt pożądania dla pedofilii i małoletnia (przepraszam za wyrażenie) kurtyzana, na której określenie istnieje dosadniejsze określenie na literę „k”, którego, z czystej grzeczności i z racji poszanowania języka polskiego, tu nie przytoczę. Czy Wy – drogie Mamy, o ile nie wywodzicie się z tzw. „marginesu społecznego” lub z patologicznych i dysfunkcyjnych rodzin, gdy byłyście w wieku Waszych córek, to używałyście kosmetyków, nakładałyście Sobie „tapetę” na twarz i podkreślałyście szminką seksapil ust? – no pewnie, że nie, gdyż gdybyście to zrobiły, to oberwałybyście za to solidny i słusznie Wam należny „łomot” od swoich rodziców. Więc jeśli Was, dzięki mądrości Waszych rodziców i wychowawców, ustrzeżono od ciężkiego grzechu kobiecej próżności w dzieciństwie, to czemu chcecie zrobić krzywdę swoim małym pociechom i narażacie je na potępienie wieczne poprzez pozwolenie im na tzw. „malowanie się” i ubieranie się w stylu (jeszcze raz przepraszam za wyrażenie) „zdziry”? Wy nawet nie wiecie, jak grzechy ciała, a zwłaszcza grzechy dokonywane na niwie seksualnej są strasznie piętnowane i mocno karane po „drugiej stronie życia”. Jednocześnie powinniście całkowicie zrezygnować z pornograficznego, i jednoznacznie kojarzącego się z seksem, różu, gdyż kolor ten nieprzypadkowo kojarzy się ze stosunkami płciowymi i burdelami, albowiem wynika to z jego nawiązania do koloru zewnętrznych narządów rodnych kobiet oraz genitaliów mężczyzn, jak również koloru wewnętrznej strony ust, warg i języka, które to części ciała wykorzystywane są w seksie oralnym. Ten szatański kolor działa podświadomie na małe dziewczynki już od ich wczesnego dzieciństwa i nie na darmo jest on dominującym w bajkach z serii „Hello Kity”, które zostały specjalnie opracowane, aby rozbudzić seksualność, popęd płciowy, pożądliwość, a w przyszłości „puszczalskość” dziewczynek oraz zniewieściałych i homoseksualnych chłopców. Zapytajcie (pierwszego, lepszego) egzorcystę, co sądzi na temat różowego koloru i np. jego przesytu w wyżej wymienionej i innych bajkach dla dzieci, a zrozumiecie moje obiekcje w tej materii. Jednocześnie każdy rodzic, który (idąc, jak tępy „leming”, za zboczonymi wzorcami z Zachodu) wpadnie na debilny pomysł przebierania swoich synów w dziewczęce ciuchy i stylizowania ich wyglądu na kobietę, ewentualnie będzie przymuszał ich do zabaw lalkami, jednorożcami i innymi (niewłaściwymi dla ich płci) zabawkami, ciężko zapłaci przed Panem Bogiem Ojcem Jedynym i Wszechmogącym za swoją głupotę i krzywdę jaką zrobił swojemu dziecku mieszając mu w głowie, co do jego tożsamości płciowej. W drugą stronę też jest to zabronione, a więc nie wolno Wam, pod żadnym pozorem, przebierać dziewczynek za chłopców, a idiotyczne gadanie w stylu: „niech nasze dzieci raz pochodzą ubrane jak dziewczynki i pobawią się lalkami, a innym razem niech się ubiorą jak chłopcy i pobawią się samochodzikami, aby same zadecydowały jaką płeć chcą mieć w przyszłości” jest może i modne / trendy, ale tylko dla plastykowych debilorodziców, którzy mają sieczkę w głowie, a nie mózgi i dla osób, za które myślą tzw. „telewizje śniadaniowe” oraz telenowele dla prostaków. Przepraszam Was gorąco moi Kochani, za ten potok niecenzuralnych słów, ale tylko tak mogę do Was dotrzeć, abyście zrozumieli jak jest to wszystko ważne.
    Proszę również abyście całkowicie zaprzestali Państwo (oraz wymogli to także na swoich dzieciach) używania gestów czynionych dłońmi, które oznaczają: „OK – okey”, gdyż w rzeczywistości jest to gest trzech (nakładających się na siebie) szóstek – 666, które są symbolem i znakiem rozpoznawczym samego szatana. Spójrzcie, jak wygląda ten znak, gdy zetkniecie kciuk z palcem wskazującym w symbol koła, a pozostałe 3 palce, tj. środkowy, serdeczny i mały, pozostają wtedy zgięte w łuk / półkole? Nie trzeba zbytniej spostrzegawczości, aby zobaczyć wtedy, iż od jednego wspólnego koła odchodzą 3 niezależne „ogonki”, które tworzą trzy (nakładające się na siebie) 6-ki. Wygląda to wtedy prawie tak samo, jak logo ośrodka naukowo – badawczego: „C.E.R.N” (Conseil Européen pour la Recherche Nucléaire) , który pracuje usilnie nad stworzeniem tzw. „czarnej dziury” w warunkach laboratoryjnych, co będzie równoznaczne z otwarciem na Ziemi wrót do innego wymiaru (czeluści piekielnych Apollyon’a) i ściągnięciem przez nie, do naszej rzeczywistości, lucyfera wraz z jego legionami upadłych aniołów (demonów).

  3. @Piotr.niedoczytałem nic w Twoich wywodach o figurach i obrazach w domach modlitwy zwanych „kościołami”i jak się ma do tego przykazanie ;nie będziesz sobie czynił figury rzeźbionej ,obrazu malowanego itd.bo to jest bardzo ważne.

  4. Szanowny Panie Mrówkolwie. Katolicy i prawosławni, bo generalnie o nich się rozchodzi, nie traktują Krzyża, figur osób świętych i obrazów o tematyce sakralnej, jak bóstw, a jedynie jako symbole, tak, jak Ty (o ile to robisz) wiesz, że zdjęcie dzieci i żony, które nosisz w portfelu, to nie są twoje żywe dzieci i żywa żona. Nie rozmawiasz również z tymi fotografiami i o nic ich nie prosisz – czyż nie jest tak? Znak Krzyża, obraz Maryi na szatach liturgicznych, czy też na ściennym obrazku, to tylko znak przynależności do „organizacji”, jaką jest Kościół Chrystusowy – tak, jak znak orła na mundurach wojskowych, herb szlachecki na tarczach rycerzy lub logo firmy, w której ktoś pracuje, na służbowym uniformie. Mając takie obrazy, rzeźby itp. (w sposób niewerbalny) mówisz po prostu swojemu otoczeniu: „patrzcie, jestem Chrześcijaninem – katolikiem lub prawosławnym i Jezus Chrystus jest moim Panem, gdyż Jego symbole noszę na sobie oraz mam w domu, samochodzie etc”. I odwrotnie, gdy masz pamiątkę z wakacji w postaci figurki (np.) Buddy, dajesz świadectwo swojemu otoczeniu, iż generalnie jest Ci wszystko jedno, kto jest prawdziwym Bogiem. Katolicy i prawosławni nie są ludźmi upośledzonymi umysłowo i oderwanymi od rzeczywistości, a tym samym doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że (np.) figurka Jezusa Chrystusa, to nie jest żywy Jezus Chrystus we własnej Osobie, a tylko Jego wyobrażenie – vide: wyżej przytoczony przykład traktowania fotografii członków rodziny przez osobę, która takie zdjęcia nosi przy sobie. To protestanci próbują wmawiać innym (w tym i samym katolikom oraz prawosławnym), że rzekomo czcimy wyobrażenia Boga, jak samego Boga, a to nie jest prawdą, gdyż w rzeczywistości potrafimy odróżnić obraz (wyobrażenie wykonane z metalu, drewna, płótna i kamienia) od realnej i żyjącej osoby. Z Bożym Błogosławieństwem – Piotr

  5. Wyobrażenia wyobrażeniami.Bóg postawił sprawę jasno na temat figur itp.i tego należy się trzymać.Boga niewolno nikomu poprawiać.Mimo to, nietraktuję Cię jako wroga.

  6. Warto zauważyć, że zakaz tworzenia wizerunków nie był jednak absolutny, gdyż na arce przymierza Bóg kazał umieścić wizerunki cherubinów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *