Strona główna > Świat > Handel dziećmi

Handel dziećmi

Agencja adopcyjna, utrzymywana z pieniędzy podatnika, otrzymuje w Wielkiej Brytanii £20 000, a ośrodek  adopcyjny £36 000 za każde sprzedane dziecko. Większość tych agencji prowadzą byli pracownicy opieki społecznej (social service). Czy agencje  współpracują z ośrodkami pomocy? Czy to jest powodem, że pracownicy socjalni zabraniają kontaktów z najbliższą rodziną  lub dziadkami?

Wiele dzieci jest wykradanych rodzicom, następnie odsprzedawanych bezrobotnym, czy znajomym tworzącym tak zwaną rodzinę zastępczą; możliwe też, że za granicę. Zabrane z domów rodzinnych dzieci za sprawą aparatu sądowniczego  dostają się pod opiekę prawną kuratorów, terapeutów, psychiatrów, psychologów. Tyle „troski” otacza dzieci bo stały się one najlepszym businessem na świecie. Patronują mu najbogatsi pedofile, osobnicy z kręgów władzy i sex businessu.

Przed wydaniem orzeczenia o odebraniu dziecka jego naturalnym rodzicom  ośrodki doradztwa psychologicznego wydają opinię o rodzinie. Pracownicy sporządzający je są naciskani, by wizerunek rodziny nie był pozytywny. Bardzo często oczekiwany jest zarzut molestowania dziecka przez rodzica. Biurokraci niszczą zdrową i kochającą się rodzinę. Mając tak spreparowany wizerunek rodziny sądy (anty)rodzinne orzekają odebranie dziecka.

Były pracownik socjalny ujawnił, że spotkał się z zarzutem przełożonych o zbyt pozytywnym obrazie rodzin, które opiniował. Zalecono mu wpisanie negatywnych stron, nawet jeśli fakty temu przeczyły. Tak spreparowane na zamówienie opinie stawały się dla sądu dostatecznym powodem odebrania dziecka rodzicom. To dewastuje relacje rodzinne na zawsze. Tymczasem terapeuci, psychologowie zależni od pracodawców, starają się wyczyścić pamięć dziecka ze wszelkich dobrych uczuć i związków z rodziną. Dzieci przeznaczone są do adopcji, więc nowi opiekunowie wchodząc w rolę dobrych, wyrozumiałych i troskliwych wujków, czy cioć wpajają im biografię skrzywdzonej przez rodzinę istoty.

W sądach zwanych rodzinnymi też nie dzieje się dobrze. Wystarczy pretekst nieposprzątanego mieszkania, rzekomy brak opieki nad dziećmi i zapada werdykt o pozbawieniu praw rodzicielskich.

Pewien przedstawiciel ośrodka opiekuńczego postanowił w okresie 3 lat organizować kursy szkoleniowe dla opiekunów socjalnych,  zainkasował za nie £3 mln. Większość z tych opiekunów to cudzoziemcy. Dla utrzymania miejsca pracy zrobią wszystko i bez szemrania.

Maggie Tuttle działająca na rzecz rodzin, którym skradziono w tak podstępny sposób dzieci mówi: ”Tyramy każdego dnia, uczciwie  odprowadzamy podatki, a one zasilają przestępczą działalność. Bo te nieszczęsne dzieci są potem przedmiotem eksperymentów medycznych, są wykorzystywane przez pedofilów, (Brytania określana jest mekką pedofilów ) są torturowane, wykorzystywane seksualnie, mordowane, a ich ciała handlowane do dalszych badań naukowych”. Pani Tuttle zauważa, że  określenie Hitlera „wszystko dla dobra dziecka” to dzisiejsza mantra rzeczników praw dziecka i sądów. Z kolei tak jak Himmler uruchomił machinę SS, tak dzisiaj skrzętnie jej mechanizm bezpardonowego wchodzenia z butami w życie rodzin właściwe jest nowoczesnej instytucji Social Service (opieki społecznej). Póki rodzice nie zorganizują się w potężną manifestację, ich ukochane dzieci przejdą koszmar cierpień, których początkiem są ośrodki opiekuńcze i adopcyjne.  Śmierć dziecka nie jest tak straszna jak podstępne  odebranie go jakby było towarem przeznaczonym ku uciesze dewiantów.

To niezwykle intrygujące, że takie ośrodki prowadzone są w Polsce także pod patronatem kościoła. Czy ktokolwiek zainteresował się losem dziecka pozostawionego w ‘oknie życia’? W zestawieniu ze statystyką odbierania dzieci rodzinom, jest żałosną drwiną z problemu wiadomość, że policja znalazła pedofila, bo w komputerze miał zdjęcia dzieci. To fałszywy trop i absolutnie nie rozwiązujący autentycznego dramatu handlu dziećmi w majestacie sądów i zalegalizowanych pośredników. Ten business jest dużo bardziej wyuzdany i zalegalizowany.

www.forcedadoption.com

9 thoughts on “Handel dziećmi

  1. Nie wiem gdzie pisać, więc piszę tutaj.

    Szanowny Stanisławie, w związku z zaproszeniem mnie do „ataku”, uprzejmie informuję, że to nieporozumienie, nie mam, ani nie miałem zamiaru nikogo atakować, zwłaszcza Michalkiewicza i zwłaszcza w momencie kiedy rzeczywiście jest zadaniowo atakowany.
    Zależało mi jedynie na analizie chwytów retorycznych i oratorskich, które stosuje, oraz na zakreśleniu zakresu tematycznego w którym się porusza (z czego ostatnio uczyniono mu zarzut, którym bardzo się przejął; widać to było po tym jak mocno spąsowiał).
    Analiza o której wspomniałem, jako komentarz nie pasuje do żadnego znanego mi tematu na W-P, a link z zaproszeniem do udziału na forum (W-P bodaj z 2014 r) nie działa.
    W kwietniu tego roku W-P została przejęta, bez podania przyczyny; jakość wpisów po tym przejęciu drastycznie spadła. Nasuwa to przypuszczenie, że przejęcie miało charakter raczej wrogiej operacji, ewentualnie jakieś umowy.

    Zdecydowana większość wpisów głównych to swoista prasówka, bez jakiegokolwiek odniesienia się autora, do przeklejanych treści. Charakter zamieszczanych treści wskazuje na tendencyjne spłycanie, każdego tematu.
    Jestem bardzo tym zdziwiony, bo z odsyłaczy „może cię zainteresować” trafiam często na dobre/mocne teksty, których jednak nie ma sensu komentować, ponieważ mało kto wraca do przeszłych, zwłaszcza kiedy nie można nadążyć za bieżącymi; (jakość bardzo wyraźnie przechodzi w ilość ) i to w fatalnym układzie strony, gdzie zakładka „najnowsze wpisy” to zaledwie 5 pozycji.
    Daje to taki efekt, że przeglądając W-P co drugi trzeci dzień „traci się” 10 – 15 wpisów.
    Przewijanie kolejno bez możliwości wyboru tematu, czy choćby osoby zamieszczającej go, nigdy nie można dojść do bieżących wpisów.

    Podsumowując, uprzejmie prosiłbym o oficjalne podanie (lub zalinkowanie):
    – dlaczego W-P zmieniło adminów (i co za tym idzie charakter)
    – co się stało z forum W-P
    – nowych zasad współpracy, oraz
    – nowe motto działania W-P (stare zniknęło)
    z góry dziękuję

    1. Larry, to nie są rzeczy do wyciągania publicznie. Ludzie są zmęczeni własnymi problemami i nie ma sensu zawracać im głowy cudzymi nieprzyjemnościami. W-P przez lata dostarczała najbardziej bezlitosne teksty w polskich internetach. Wcześniej nikt nie wałkował takich kwestii jak żydomasońska okupacja Watykanu, okupacja Rosji przez judejską chazarię, czy dostarczał materiały rewizjonistyczne nt holoszwindlu na masową skalę do takiego stopnia, że wzięły portal na ruszt dwie prokuratury IPN za „negowanie holokaustu” (dzisiaj po tej skarbnicy wiedzy nie ma nawet śladu) itd itp. W wyniku pewnych „nieszczęśliwych wydarzeń” w-p była stawiana na nowo przez prywatną firmę i utraciła nie tylko forum, ale też czat, konta na tweeterze, youtube i sporo materiałów. Starzy działacze dostarczyli przed laty już wszystko, co tylko można było dostarczyć i przekazać z „niepoprawnych politycznie internetów” (jaki inny portal w Polsce wałkował żydowskie wpływy w Chinach czy masońską kontrolę Iranu dostarczając teksty od samych Irańczyków? Albo tłumaczył materiały z francuskiego na algierskich stronach dotyczące wydarzeń w Libii?). Wałkowanie tego samego przez x lat, czyli szeroko pojętej synarchii żydowskiej, która nie tylko jest wojną cywilizacyjną wobec świata gojów, ale przede wszystkim wojną duchową, to już jest po prostu zwykły sadystyczny masochizm i walenie głową w bambus, nikt normalny tego nie wytrzyma bez wypalenia i załamania nerwowego, dlatego obecnie w-p raczej po prostu stara się dostarczać informacje bieżące i na tym się skupia. Sprawy zaszły tak daleko, że żadne roztrząsanie „prehistorii” tu już nic nie zmieni. Poza tym w-p ma nowego właściciela od 7 miesięcy i chwała mu za to, że wziął w-p pod swe skrzydła. Stary właściciel już kilka lat temu miał najazd milicji w domu i dalej ma terror pomimo, że już w-p nie prowadzi.

      Zasady działania są bez zmian, czyli mile widziany jest każdy materiał oparty na konkretnych, merytorycznych źródłach. Jeśli łamie prawo i nawołuje do przemocy to jest to zakładanie stryczka na szyje właściciela w-p i na to nie ma zgody. Stary właściciel kiedyś pewnego pięknego słonecznego dnia wylądował na milicyjnym przesłuchaniu, ponieważ kiedyś ktoś zamieścił na w-p tekst gdzie grożono śmiercią prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie. Chyba nie trzeba dodawać, że sprawa była dość niesmerfna i mało przyjemna a najśmieszniejsze jest to, że on nawet tego tekstu wcześniej nie widział na oczy, był wyciągnięty sprzed iluś tam lat. Także działać należy, ale zgodnie z prawem bo tu nie sobie, ale komuś innemu można utopić życie w szambie.

      P.S. na rebbe michalkiewicza szkoda strzępić języka. Jeśli ktoś chce być wpatrzony w niego jak w obrazek i karmić się tym bełkotem to jego prywatna sprawa. W porównaniu z tym jakie w-p dostarczyła materiały przez lata, to rebbe michalkiewicz obok Prawdy nawet nigdy nie stał. Dlatego może nawijać gojom makaron na uszy, pieprzyć farmazony o „złotej pani” w judeokatzolickiej TV Trwam, i robić na gojach lukratywny biznes handlując makulaturą. I mówię to jako osoba która ma od niego książkę z imienną dedykacją, ale która przejrzała na oczy i wbija w tych groszorobów i bezużytecznych handlarzy patriotyzmem. Bo i jaki z nich pożytek?

      Przez w-p przewalili się prawdziwi wojownicy, i dalej są jak autorka powyższego tekstu, czyli ludzie którzy wypruwali sobie żyły i nigdy nie oczekiwali nic w zamian. Robili/robią to co słuszne bo tak po prostu trzeba. Jedni pomagają chorym dzieciom, inni bezdomnym, jeszcze inni zwierzetom, ale na samym szczycie są ludzie którzy pomagają innym ludziom stawić opór koszernym kłamstwom, nie dać im zwariować w tym stalmudyzowanym świecie i ocalić ich duszę. Takich ludzi należy szanować, a nie reżimowych celebrytów z posoborowej, PiSowskiej i wojtyllańskiej TV Trwam.

      https://www.youtube.com/watch?v=7IySUD7i5sk

      Pzdr

  2. Dla : Lary Peterson

    Może ten wiersz, będzie po części odpowiedzą na Twoje zadane putania :

    Są takie chwile, gdy się nie śmie badać
    swej własnej duszy, bo się człowiek lęknie,
    że ani jednej nie znajdzie w niej struny,
    co potrącona, jeszcze czysto dźwięknie.

    Lecz trzeba tylko jednego spojrzenia
    pełnymi wielkiej miłości oczyma,
    by w akord związać wszystkie struny duszy…
    Potrzeba jednych oczu – lecz ich nie ma!

    Kazimierz Przerwa Tetmajer

  3. Do : Stanisław

    Dzięki za zamieszczenie merytorycznego komentarza, który wyjaśnia wiele…

    I ten link, który jest dopełnieniem czary goryczy…

    Pozdrawiam – emeryt.

    Budźmy więc sumienia na portalu WP, skoro dano nam taką szansę :

    Myśli, cytaty, wiersze…

    „Żydzi są bardzo samolubni.
    Nie obchodzi ich, ilu Estończyków, Łotyszy, Polaków, Jugosłowian czy Greków zostało zamordowanych lub przymusowo przesiedlonych, liczą się tylko Żydzi, których należy szczególnie traktować.
    Dajcie im fizyczną, finansową lub polityczną siłę a natychmiast zapominają jak ich traktowano i postępują w podobny sposób wobec innych”.

    – Harry Truman

    No właśnie – chętnie „zapominają jak ich traktowano”…

    Przypomnienie :

    https://www.youtube.com/watch?v=2F4G5H_TTvU

  4. Do tematu.

    Myśli, cytaty, wiersze.

    Szli krzycząc: „Polska! Polska!”

    Szli krzycząc: „Polska! Polska!” – wtem jednego razu
    Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;
    Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,
    Szli dalej krzycząc: „Boże! Ojczyzna! Ojczyzna!”.
    Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
    Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?”

    A drugi szedł i wołał w niebo wznosząc dłonie:
    „Panie, daj niech się czuję w ludzi milionie
    Jedno z niemi ukochać, jedno uczuć zdolny,
    Sam choć mały, lecz z prawdy – zaprzeczyć im wolny”.
    Wtem Bóg nad Mojżeszowym pokazał się krzakiem
    I rzekł: „Chcesz Ty, ja widzę, być dawnym Polakiem”.

    Tym, który strzegł macierzy od kresu do kresu,
    Czapką omiótł z szacunku nie na znak moresu
    Szablę dzierżył jak siostrę, nie to jako laskę,
    Gdy we łbie zaszumi. Sam rozdawał łaskę.
    „Czy takim?” spytał Pan Bóg głosem pełnym gniewu
    „Odpowiedz” jak tu stoję względem mego krzewu.

    Nie pomnisz tego wyrazu, próżno wznosisz dłonie
    Kołacząc w bramy inne, kiedy dom twój płonie
    Daj serce, niechże milion do ciebie się przyzna
    To ona! jej szukacie – prawdziwa Ojczyzna
    I ulgę czując odszedł z miłosierdzia znakiem
    Pan Bóg wszechmogący nad Mojżeszowym krzakiem

    Juliusz Słowacki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *