Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Gułag był bardziej morderczy niż obozy Hitlera

Gułag był bardziej morderczy niż obozy Hitlera

75 lat po zakończeniu II wojny światowej, dalej skupiamy się na jej najgorszych zbrodniach. Ale tylko  niektórych. Nieustanne wykorzystywanie upamiętniania holokaustu było cynicznie używane przez niektórych ze strony twardej prawicy by uzasadnić izraelskie represje Palestyńczyków i ekspansję państwa żydowskiego.

Czterej żydowscy komendanci gułagu pokazujący masoński znak

Np. prawicowy rząd Izraela czekał do świętowania 75 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz przez Armię Czerwoną, by ogłosić planowaną przejęcie 30% więcej palestyńskiego Zachodniego Brzegu. Nieliczni poza Bliskim Wschodem to zauważyli.

Słusznie pamiętamy horrory nazistowskiego systemu. A co z dużo większym, bardziej morderczym systemem, który wyszedł z naszej pamięci, sowiecki gułag? Kto pamięta Kołymę, Magadan, Kanał M Białego, lodowate stepy Kazachstanu, kolej BAM i Workutę? Albo sowieckie kopalnie arktyczne gdzie więźniowie musieli gołymi rękami kopać śmiertelny uran.

Szacowane 10 mln politycznych więźniów zamordowano w sowieckim gułagu za rządu Trockiego i Stalina. Niektórzy czo-łowi rosyjscy historycy mówią iż w gułagu zginęły 20 mln. To jest ponad 2 x więcej niż liczba zmarłych czy zabitych w nazistowskich obozach.

Ta kampania masowych mordów i deportacji rozpoczęła się w latach 1920 i osiągnęła szczyt w latach 1930, choć trwała do śmierci Stalina w 1953. Wymordowano całe narody jak Czeczenów i Inguszów. Szacowane 4 mln sowieckich muzułmańskich obywateli zginęło. Zdziesiątkowano kraje bałtyckie. Więźniowie gułagów umierali z wyczerpania pracą i z głodu. 6 mln ukraińskich chłopów zagłodziła stalinowska tajna policja NKWD i gangi czerwonych zbirów.

Arcy-zbrodniarz który kierował ludobójstwem na Ukrainie, Lazar Kaganovich, dostał sowiecki medal za heroizm. Stalin rozmawiając z Rooseveltem nawet nazwał go „moim Eichmannem”, od nazwiska niesławnego mordercy Żydów. Wtedy, według nieżyjącego generała KGB Pavla Sudoplatova, którego żona była Żydówką i spokrewnioną z Kaganovichem, sowieccy Żydzi stanowili duży procent sowieckiej policji i oficjeli zarządzających gułagiem.

Żadnemu z głównych rosyjskich zbrodniarzy kierujących służbami bezpieczeństwa nigdy nie postawiono w stan oskarżenia za ich rolę e strasznych zbrodniach Czeka. Niektórzy, np. Yagoda, Abakumov i Beria zostali poddani egzekucji, ale z powodów morderczej polityki wewnętrznej. Kagganovich, morderca 6 mln ukraińskich chłopów żył dożył starości w Moskwie.

Gułag Archipelag poinformował niedowierzający świat, że oszaleli na punkcie krwi żydowscy terroryści zamordowali 66 mln ludzi w Rosji w latach 1918-1957! Sołżenicyn powołał się na Rozkaz Nr 10 Czeka, wydany 8.01.1921: „Zintensyfikować represje wobec burżuazji”.

– Aleksander Sołżenicyn

Po śmierci Stalina obozy gułagu stopniowo zamykano. Ale drakoński sowiecki system więzienny działa do dnia dzisiejszego. Ważna rosyjska organizacja, Memoriał, dalej usiłuje podtrzymać przerażającą historię o gułagu, jak wielu rosyjskich pisarzy, szczególnie wielki Aleksander Sołżenicyn.

Ale niewielu w dzisiejszej Rosji spogląda wstecz. Odwrotnie do ludzi Zachodu, którzy co wieczór oglądają programy o nazistowskich okrucieństwach, Rosjanie nie widzą dużo o swojej przeszłości oprócz heroicznych programów o II wojnie światowej. Przynajmniej Rosjanie wiedzą, że ich kraj pokonał nazistowskie Niemcy. Ludziom z Zachodu nadal mówi się, że alianci wygrali wojnę w Normandii.

Równie ważne, propaganda wojenna idzie dalej. Pod koniec wojny brytyjscy propagandyści rozpoczęli główną kampanię podkreślania okrucieństw niemieckich obozów by odwrócić uwagę od horrorów gułagu. Teraz, 75 lat później, bardzo nieliczni pamiętają o gułagu, a każdy wie co Hitler miał na śniadanie.

Alianci wstydzili się bycia  w sojuszu z reżimem dużo bardziej morderczym i okrutnym niż Trzecia Rzesza. Dlatego zbrodnie Stalina zmniejszano, a Hitlera akcentowano i bez końca powtarzano.

W rzeczywistości, jeszcze musimy dużo się nauczyć o latach 1930 i 1940, gdyż one dalej są ukrywane zasłoną propagandy i półprawd. Franklin Roosevelt lubił nazywać Stalina ‚Wujek Józio’ / Uncle Joe. Co za głupek.

W przeciwieństwie do Roosevelta, Stalin nie był głupcem, a bystrookim realistą. Słusznie zauważył, że śmierć pojedynczej osoby nazywa się tragedią, a śmierć milionów to tylko statystyka. To jest właśnie to czym nadal są gułag i stalinizm: statystyką.

A co z minutą ciszy dla upamiętnienia ofiar Workuty i Magadanu czy Czeczenii?

Więźnia albo ‚zeka’ skazanego na 10 lat gułagu zapytano jaką popełnił zbrodnię. ‚Żadnej’ – odpowiedział. ‚To jest kłamstwo’ – odpowiedział inny zek. ‚Wyrokiem za nic jest 20 lat’.

The Gulag Was More Murderous Than Hitler’s Camps

The Gulag Was More Murderous Than Hitler’s Camps

Eric Margolis – LewRockwell.com – 8.02.2020

Tłum. Ola Gordon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 1 = 3