Strona główna > Polska > FR, III RP – sitrep na koniec 2019 roku

FR, III RP – sitrep na koniec 2019 roku

Opiniotwórczy program głównego kanału telewizji publicznej w Rosji, RTR Planeta, „Westi Nedeli” (Wiadomości Tygodnia) zakończył stary rok (29.12.19r) zmasowanym atakiem na Polskę i Polaków.

Program prowadził główny herszt telewizji publicznej niejaki Kiselow. Gwoli historycznej dokumentacji, przytaczam poniżej jego główne tezy:

Sojusz Hitlera z Piłsudskim a potem z jego następcami był fundamentem późniejszego antysemityzmu Niemców;

Polacy nauczyli Hitlera jak mordować żydów;

Polacy knowali z Hitlerem w projekcie wywózki żydów do Afryki;

Polska a nie ZSRR była obok Niemiec głównym sprawcą II Wojny Światowej;

Polska była zakulisowym sprawcą Traktatu Monachijskiego, zmuszając Francję do akceptacji żądań Hitlera;

Bez wkroczenia wojsk polskich na Zaolzie Hitler nie ośmieliłby się zająć całej Czechosłowacji;

Polacy wymordowali setki tysięcy żydów w pogromach przed, w czasie i po wojnie (Jedwabne, Kraków, Kielce itd. Itd.)

W Jedwabnem zaciekłość Polaków wobec żydów była tak wielka, że nawet miejscowe Gestapo próbowało ich bronić. Polska dzicz wyrywała żydom języki i wykłuwała oczy;

Polacy mordowali żydów w obozach koncentracyjnych, które Niemcy z rozmysłem zlokalizowali na terenach okupowanych Polski;

Obozy koncentracyjne w samych Niemczech, jak np. Buchenwald, to były jedynie miejsca pracy, tak że w nich liczba ofiar mierzyła się w tysiącach, podczas gdy w polskich w milionach;

Z prawdziwą lubością wielokrotnie prezentowano obrazy Putina, który z rozwścieczoną miną opluwa polskiego ambasadora śp. Józefa Lipskiego epitetami: „swołocz” i „antysemicka świnia”. To jest doprawdy bezprecedensowe. Żadni oficjele cywilizowanych państw świata nigdy nie posuwali się tak daleko. Nawet butni amerykańscy szubrawcy z Waszyngtonu nie demonstrowali dotąd tak wielkiej nienawiści i pogardy dla „podlejszych” nacji i ich reprezentantów.

Takiego spektaklu zoologicznej nienawiści do Polski i Polaków NIGDY i NIGDZIE osobiście dotąd nie widziałem.

Sądzę, że Rosja Putina przekroczyła „czerwoną linię” za którą żadne ludzkie kontakty pomiędzy Polską i Rosją, Polakami i Rosjanami, z czysto psychologicznych powodów, nie będą już możliwe.

W tym momencie warto przeanalizować sytuację geopolityczną końca roku vis-a-vis opisanych na wstępie wydarzeń. Aby ją poprawnie zdefiniować i ocenić, należy spojrzeć „z lotu ptaka” na okres od upadku sowieckiego imperium.

W momencie upadku Sowieckiego Imperium Zła, państwa wasalne (tzw. Demoludy), oraz republiki związkowe rozpoczęły dryfowanie w kierunku Zachodu, który powszechnie uważano za absolutny wzorzec wszelkiego dobra i źródło manny dla narodów wyzwalających się spod żydokomunistycznej okupacji. Zachód z gorliwością nimi „zaopiekował się”, a także wziął się za demontaż upadłej Rosji Jelcyna.

Gdyby na scenie politycznej nie pojawił się Putin, to zapewne Rosji dziś już by nie było. Prawdziwie po mistrzowsku ustabilizował on sytuację wewnętrzną i skonsolidował społeczeństwo. Odbudował armię i inne struktury siłowe, plasując dzisiejszą Federację na pozycji globalnego militarnego lidera.

W międzyczasie narody wyzwolone z komunistycznej opresji zaczęły poznawać prawdziwe oblicze Zachodu, które de facto nie miało nic wspólnego z wizerunkiem dobrotliwego „wuja Sama”, a jedynie z bandyckim neokolonialnym gangiem rabującym i wyzyskującym bez litości każdą ofiarę, która wpadła mu w szpony.

Najszybciej zrozumieli to Węgrzy, Czesi i Słowacy, którzy postarali się zmitygować negatywne konsekwencje swej unijnej kolonialnej zależności i rozpoczęli ostrożnie dryfować w kierunku Rosji. Dziś próbuje tego również Bułgaria, Mołdawia, Serbia, wahają się Gruzini i Ormianie.

Putin bardzo zręcznie rozgrywał tą partię, przyciągając byłych poddanych niewątpliwie korzystnymi układami handlowymi oraz nienagannym ich traktowaniem, jak równorzędnych partnerów. Ze stoickim spokojem znosił też nieustanne „gryzienie po kostkach” przez Polskę i kraje bałtyckie.

Wydawało się więc, że na Kremlu zasiadł wreszcie cywilizowany człowiek i autentycznie pragnie użyć Rosji, jako katalizatora równorzędnej i partnerskiej koalescencji narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Cywilizowane, dysponujące wysoką kulturą techniczną narody, takie jak Czesi czy Węgrzy pomogłyby podciągnąć Rosjan w każdej społecznej sferze. Z kolei Rosja z ogromnymi zasobami surowców i na powrót potężną armią, mogłaby zabezpieczyć region przed agresją muzułmańskiej dziczy z południa, oraz rozpadającego się na naszych oczach Zachodniego Imperium Zła.

Być może z powodu ogromnej presji Stanów na Rosję, Putin zdecydował się na ścisły sojusz z naturalnym arcy-wrogiem Rosji, jakim są Chiny oraz kolejny miłosny mariaż z Niemcami (rurociągi, współpraca gospodarcza, etc.).

Nie ulega wątpliwości, że wcześniej czy później Chiny i tak przejęłyby w sposób pokojowy Syberię, ale obecna konsolidacja infrastruktur i gospodarek tych państw tylko przyśpieszy ten proces.

Nawet ograniczona do europejskiego obszaru Rosja wraz z państwami tego rejonu stanowiłaby potężny i znaczący blok na arenie międzynarodowej. Z jakiegoś powodu Putin zdecydował jednak inaczej i rozpoczął proces gwałtownej re-bolszewizacji Federacji, o czym wielokrotnie pisałem w szeregu mych poprzednich artykułów (https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/).

Obecnie, ręka w rękę ze światowym żydostwem, rozpoczął bezprecedensową, chamską kampanię wymierzoną w Polskę. Przy czym III RP, konająca demograficznie, militarnie okupowana przez USA, politycznie przez UE, a gospodarczo przez Niemcy, de facto zarządzana przez żydów, znajduje się na ekspresowej drodze ku samounicestwieniu i nie mogłaby stanowić zagrożenia nawet dla takiego sąsiada jak Litwa.

 Czemu więc Putin zdecydował się na taką akcję? Zapewne jest to światowa pokazówka nowej mocarstwowości Rosji, wykonywana na praktycznie bezbronnym i bezwolnym przeciwniku. W celu realizacji tego projektu zmuszony on był zdjąć maskę cywilizowanego człowieka, a nawet prawosławnego (na jakiego od lat pozuje) i ukazać swe prawdziwe dzikie azjatyckie oblicze.

Wszystkie narody Federacji oraz jej sąsiedzi dobrze pamiętają czasy Sowieckiego Imperium Zła, nie jest im obca również elementarna wiedza z najnowszej historii II Wojny Światowej, mogą więc prawidłowo oszacować poziom łajdactwa jaki prezentuje Kreml i jego żydowscy sponsorzy. Jestem przekonany, że po takiej „pokazówce”, zimny pot oblewa przywódców „zaprzyjaźnionych krajów” i zaczynają przemyśliwać sposoby ostrożnego dystansowania się od dzikiego i nieprzewidywalnego rosyjskiego niedźwiedzia, który dziś nie ma granic w wojnie propagandowej z Polską, a jurto być może energetycznej z Turcją, Bułgarią, czy innymi państwami, a pojutrze militarnej z Armenią, czy Gruzją?!

I tu, w mym odczuciu, tkwi błąd w geopolitycznej kalkulacji Putina i jego kremlowskiej watahy.

Ignacy Nowopolski

https://wordpress.com/view/drnowopolskipolskapanorama.home.blog

Za: https://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/1009116,fr-iii-rp-sitrep-na-koniec-2019-roku

30.12.2019

One thought on “FR, III RP – sitrep na koniec 2019 roku

  1. Dobrze, że oskarżają Polaków a nie Polaców bo naród polski jest narodem Polaców a nie Polaków. Język polski trudna języka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *