Strona główna > NWO > Apokalipsa > Eurosodoma – „Czarna Msza” w Trewirze, czyli o czczeniu gnostyckiego proroka Marksa

Eurosodoma – „Czarna Msza” w Trewirze, czyli o czczeniu gnostyckiego proroka Marksa


Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker celebrował w Bazylice Konstantyna w Trewirze, niczym pastor jakiejś bliżej nieokreślonej konfesji, 200. rocznicę urodzin Karola Marksa. Wprawdzie bazylika od dawna jest w rękach protestantów, niemniej trudno oprzeć się wrażeniu, że czczenie w takim miejscu – zbudowanym przez pierwszego chrześcijańskiego cesarza – jednego z najbardziej zaciekłych wrogów Krzyża i w ogóle religii to jakaś potworna profanacja.

To religia, a nie jakiekolwiek stosunki społeczne czy gospodarcze, stanowi główny obiekt bezwzględnej krytyki Marksa oraz najważniejszy cel do zniszczenia, warunkujący „wyzwolenie” człowieka od alienacji. W Przyczynku do krytyki heglowskiej filozofii prawa (1844) Marks oznajmia kategorycznie, że „krytyka religii stanowi przesłankę wszelkiej krytyki”, a kończy się tezą, że „człowiek jest najwyższą istotą dla człowieka, a więc kończy się kategorycznym nakazem obalenia wszystkich stosunków, w których człowiek jest istotą poniżoną, ujarzmioną, opuszczoną i godną pogardy”. Co więcej, już w tym samym, wczesnym, dziele Marks wyjaśnia, że zniszczenie religii winno stanowić początek rewolucji, a nie jej koniec, aby człowiek „zrzucił kajdany i rwał kwiaty życia”, albowiem „urojone szczęście ludu” (którego „duchowym aromatem jest religia”) musi zostać od razu zastąpione „prawdziwym szczęściem”. Już to wystarczy, aby oddalić wykrętne i kłamliwe usprawiedliwienia Marksa z intelektualnej odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne, podawane przez samego Junckera i jemu podobnych. Zaciekłość bolszewickiego bezbożnictwa i jego naśladowców w Hiszpanii, Meksyku, Albanii, Chinach i tylu innych krajach, posuwająca się aż do nieludzkiego okrucieństwa i ludobójstwa na duchownych i wiernych, ma swoje oczywiste źródło w poglądach Marksa i komuniści nie dokonywali żadnego nadużycia, powołując się w tym na swojego mistrza.

Swoje antyreligijne poglądy (jak również pojęcie alienacji) Marks przejął bezpośrednio od lewicowego heglisty, naturalisty i materialisty Ludwiga Feuerbacha (1804-1872), przyjmując w zupełności jego zasadniczą tezę, iż Bóg to iluzja, to stworzony przez ludzki umysł podmiot wyobrażony, któremu człowiek przypisuje najwyższe ludzkie wartości, będący przeto „zwierciadłem człowieka” i jego istotą, jak również jego konkluzję, iż zwrotny punkt w historii nadejdzie wówczas, gdy „widmo Boga” zostanie zdemaskowane, a człowiek zabierze z powrotem temu widmu wszystko to, czego się lekkomyślnie pozbył, projektując to na byt ponadnaturalny, oraz nabierze świadomości, że jedynym „Bogiem” człowieka musi stać się on sam: homo homini Deus! Z Feuerbachem Marks nie zgodził się tylko w jednym i to jedno też zmodyfikował, a mianowicie ze sprowadzeniem istoty religii do istoty człowieka jako izolowanej jednostki (Teza VI o Feurbachu). Marks, jako kolektywista, uważał bowiem, że istota człowieka nie tkwi w żadnej jednostce, ale w „całokształcie stosunków społecznych”. Samo w sobie „usposobienie religijne” jest wytworem społecznym, jednostka zaś żywi „uczucia religijne”, ponieważ „należy do określonej formy społeczeństwa”. Trudno o bardziej jaskrawą i dowodzącą umysłowej ślepoty pomyłkę, sfalsyfikowaną choćby nienadejściem spodziewanego „obumarcia religii” po rewolucji, groteskowo wręcz tłumaczonego przez ideologów sowieckich przez „dryfowanie nadbudowy”.

Warto zwrócić uwagę na mało znane (choć przetłumaczone na polski i opublikowane przez poetę i filozofa, zresztą marksistę, Wita Jaworskiego) wiersze młodego Marksa, w których jego bezkompromisowy antyteizm przybiera pozę nihilistycznego satanizmu. Podmiot lityczny tych wierszy, nazywający samego siebie Oulanem – co jest anagramem biblijnego Emanuel („Bóg z nami”) – dyszy nienawiścią do wszelkiego stworzenia, wyraża pragnienie obrócenia świata w gruzy, rozwalenia go na kawałki swoimi klątwami, aż zapadnie się w zupełną nicość, bez żadnego istnienia, które byłoby naprawdę żywe. Śmiało identyfikuje się z Bogiem, ale „zamkniętym w ciemności”. Wyraża wiarę w to, że będzie mógł „kroczyć triumfalnie, / jak bóg, przez gruzy i królestwa”, że każde jego słowo jest „ogniem i działaniem”, a jego pierś jest „równa piersi Stwórcy”. Przyznaje, że jego mózg napełniają „piekielne opary”, że ulega szaleństwu, a jego serce jest „zupełnie zmienione”, oraz że miecz sprzedał mu Książę ciemności, który dla niego „wybija czas i daje znaki”, więc coraz śmielej gra „taniec ciemności”.

Nawet jeżeli ów satanizm jest tylko romantycznym sztafażem, niekoniecznie oznaczającym faktyczną inicjację w kult szatana, to i tak wystarczająco dobitnie zaświadcza on o prawdziwości interpretacji Erica Voegelina (1901-1985) postrzegającego Marksa jako kolejnego, po Turgocie, Condorcecie, Comcie i zwłaszcza Heglu, nowożytnego gnostyka. Gnostyk (bez względu na to, czy występuje, jak gnostycy starożytni czy jeszcze angielscy purytanie, w szacie religijnej, czy też pod sztandarem świeckiej ideologii) to ktoś, kto żyje w stanie pneumopatologicznego zatrucia umysłu, uważając się za nosiciela (zazwyczaj też twórcę) sekretnej wiedzy przenikającej na wylot sens historii i zapewniającej tym, którzy zdolni są tę wiedzę przyswoić, wyjście poza krąg zbrukanej i zepsutej rzeczywistości. Jak pisze Voegelin (Od Oświecenia do rewolucji), „Marksowska gnoza wyraża się w przekonaniu, że ruch intelektu w świadomości empirycznej jaźni jest ostatecznym źródłem wiedzy pozwalającej na zrozumienie wszechświata”, podczas gdy „wiara i życie duchowe jako niezależne źródła porządku duszy zostają jednoznacznie wykluczone”. Dlatego właśnie religia, jako „sfera uznająca istnienie realissimum wykraczającego poza ludzkie poznanie”, jest tak bezwzględnie wykluczona i przeznaczona do eksterminacji. Ta postawa została dobitnie wyrażona już w rozprawie doktorskiej Marksa o różnicy pomiędzy demokrytejską a epikurejską filozofią przyrody, pisaną w latach 1841-1842, w której padły owe słynne słowa, iż wyznanie Prometeusza: Zaprawdę nienawidzę wszystkich bogów, jest wyznaniem wiary filozofii, „jej dewizą wymierzoną przeciw wszystkim bogom niebiańskim i ziemskim, którzy samowiedzy człowieka nie uznają za bóstwo najwyższe. A poza nią nie ma bóstw innych”.

„U źródeł idei Marksa – konkluduje Voegelin – odnajdujemy chorobę ducha, gnostyczny bunt. (…) Dusza Marksa jest całkowicie zamknięta na transcendentalną rzeczywistość”. Marksizm stanowi wprawdzie tylko jedną z wielu odbitek pseudonaukowej matrycy antyreligijnej choroby, ale taką, która okazała się szczególnie wpływowa i śmiercionośna. Znamionuje go także typowe dla gnostycyzmu połączenie duchowej impotencji z górnolotnym mistycyzmem aktywistycznej gorączki, widocznym zwłaszcza w retoryce Manifestu komunistycznego – tego arcydzieła demagogii. Duchowa niemoc niszczy porządek duszy, więżąc ją w demonicznie zamkniętej na transcendencję egzystencji. W historii było niemało szaleńców uważających się za bogów, więc i pod tym względem przeświadczenie Marksa, że jest bogiem stwarzającym, niszczącym i na powrót składającym świat, oraz niepogodzenie się z tym, że – jak każdy człowiek – jest stworzeniem, nie jest samo w sobie niczym nadzwyczajnym. O wyjątkowo niszczącej sile gnozy Marksa zdecydował ten fakt, że skonstruował (w Tezach o Feuerbachu) zwarty i „hermetycznie zamknięty strumień egzystencji, w którym przeciwności zostają przekształcone w siebie nawzajem. Stworzył symbol zamkniętego świata, w którym podmioty stają się przedmiotami, a przedmioty działalnością podmiotową, w którym rzeczy są tym, czym są, a jednocześnie są swoimi przeciwieństwami”.

Marks w sposób przewrotnie mistrzowski posłużył się symbolami i metodami spekulacji, których autentyczni mistycy używali do przełożenia ich doświadczenia Boga na język ludzki. Jednocześnie wstrzyknął do nowoczesnej cywilizacji potężną dawkę magii, czyli ekspansji woli mocy ze świata zjawisk do świata substancji. Jej kulminacją był – porywający, jak się okazało, miliony – magiczny sen o stworzeniu wolnego od alienacji, a także od wszelkiej specjalizacji, będącej przekleństwem cywilizacji industrialnej, „człowieka socjalistycznego”, który w „społeczeństwie komunistycznym” będzie mógł robić to, co chce, i być tym, kim chce, „w którym nikt nie ma wyłącznego kręgu działania, lecz może się wykształcić w jakiejkolwiek dowolnej gałęzi działalności, [w którym] społeczeństwo reguluje ogólną produkcję i przez to właśnie umożliwia mi robienie dziś tego, a jutro owego, pozwala mi rano polować, po południu łowić ryby, wieczorem paść bydło, po jedzeniu krytykować, słowem, robić to, na co mam akurat ochotę, nie robiąc przy tym wcale ze mnie myśliwego, rybaka, pasterza czy krytyka” (Ideologia niemiecka). Dlatego właśnie w ocenie Voegelina gnoza Marksa to „prawdopodobnie najlepszy w historii fetysz stworzony przez człowieka, który chciał zostać Bogiem”.

Jacek Bartyzel

Pierwodruk: „Aspekt Polski” nr 244, maj 2018 / http://www.bibula.com/?p=102099

Zobacz:

Intronizacja Lucyfera w Capella Paolina w 1963 r.

Intronizacja Archanioła Lucyfera w Capella Paolina na Watykanie dokonała się 29 czerwca 1963 – To już 54 lata

1963 Intronizacja upadłego Archanioła Lucyfera dokonała się

Czarna Msza w Watykanie – mit ?

PIOTR RZYMIANIN: Ostatni papież jest tutaj – część 7 – Mord ojca Kunza

Za: https://forumdlazycia.wordpress.com/2018/06/11/czarna-msza-w-trewirze-czyli-o-czczeniu-gnostyckiego-proroka-marksa-jacek-bartyzel/

Data publikacji: 11.06.2018


30 thoughts on “Eurosodoma – „Czarna Msza” w Trewirze, czyli o czczeniu gnostyckiego proroka Marksa

  1. czego sie spodziewac po starym sataniscie i paskudnym alkoholiku, ktory w tej chwili stoi na czele nie-rzadu europejskiego?
    Scoorvione szuje i gnoje, odziane w eleganckie garnitury, oplywajace w dostatki i szykujace sie do piekla za niedlugo , bo temu dziadydze juz niewiele lat zostalo. Trafi do piachu jak kazdy z nas.
    I tyle wywojuje.

  2. Błędne rozumienie gnozy przez autora…Marks był nieodrodnym synem swojego narodu…i mimo werbalnej krytyki judaizmu…rozwinął jego zasady w postaci komunizmu(mutacji judaizmu z jego skrajnym materializmem,prawniczością,wybraństwem i mesjanizmem)…w którym treść i zasady są identyczne,różnią się tylko nazwy…
    Judaizm(i komunizm)są światowe…przesiąknięte skrajnym materializmem(kult „złotego cielca)-gnoza jest anty-światowa i uduchowiona…bożek judaizmu to plemienny jahwe-demiurg-szatan …władca złego doczesnego świata…Bóg gnostyków to Daleki Nieznany Ojciec…Bóg Miłości i prymatu ducha nad materią…wysłannikiem którego był Arcy-gnostyk-Jezus Chrystus(Łk.4,1-13,J,18,36,J,14,30,1,J,5,19

  3. Nie bredzę…tylko opieram się na tekstach z Nowego Testamentu…które jasno pokazują(podaję odpowiednie fragmenty)…że Jezus Chrystus był Arcy-gnostykiem…i że konsekwentne chrześcijaństwo…odcinające się w 100% od judaizmu to właśnie gnoza…
    Natomiast chrześcijaństwo ortodoksyjne…głoszone i nauczane przez oficjalne Kościoły-nie potrafi(albo nie chce)odciąć się całkowicie od judaizmu…i ciągnie za sobą jego spuściznę…przez co zniekształca czystą doktrynę miłości Boga i bliźniego i prymatu ducha nad materią…Przykładem tego jest akceptacja w kościelnym kanonie Starego Testamentu…z uznaniem okrutnego plemiennego żydowskiego jahwe-demiurga-szatana za prawdziwego Boga…oraz dogmatu wiecznych mąk w wymyślonym przez manipulantów piekle(po to żeby strasząc „owieczki”-trzymać je w „szeregu)…za przewinienia krótkiego przecież ziemskiego życia…

    1. Ale odlot. Pewnie, że Stary Testament jest ważnym elementem dla każdego chrześcijanina, nawet w Nowym Testamencie często jest cytowany ST, nawet sam Chrystus często cytował ST, więc jak go odrzucić. Ale mylisz się, że ST jest źródłem dogmatów i co tam jeszcze mają w kk, bo pewnie o taki ci chodzi. Nie istotne, bo Stary Testament to inaczej stare przymierze, a Nowy, nowe. Jezus wypełnił zakon i ludziom zostało dane zupełnie nowe przymierze, ale stare nie zostało unieważnione, zostało wypełnione, a to kolosalna różnica.

    1. diable tez bedzie z ciebie bardzo dumny. bo gnoza to podstepny satanizm.
      Taki satanizm z elementami ‚milosci”, zeby latwiej mozna to bylo przelknac.

  4. Re.Ziutek…Nowy Testament nie jest „dopełnieniem”Starego Testamentu tylko jego biegunowym przeciwieństwem…No bo jak pogodzić okrutnego i kapryśnego jahwe(który każe eksterminować całe narody gojów i który z takich masowych mordów się cieszy)…z Bogiem Miłości głoszonym przez Jezusa Chrystusa?Jest to zupełnie niemożliwe…a wszystko staje się zrozumiałe.kiedy (słusznie)założymy że ten żydowski,plemienny jahwe jest-po bliższym przyjrzeniu się-szatanem….władcą tego upadłego świata…I oczywiście…wysłannik tego Dalekiego Dobrego Boga-Jezus Chrystus…nie ma nic wspólnego z takim jahwe-demiurgiem-szatanem…(J,14,30)

    1. Czytać nie umiesz?! Wyraźnie jest napisane, że NT jest wypełnieniem ST. Tak powiedział sam Chrystus. Czyli wg ciebie bredził, czy może kłamał. Dlatego, że pierwsze prawo posiadało wady, Bóg zesłał swojego Syna i dał ludziom przymierze nowe i doskonałe.

    2. I wiesz co? Jesteś tak głupi i zawieszony, że należy cię błogosławić i modlić się za ciebie, aby ci się otworzyły oczy duchowe i aby Bóg dał ci poznanie, bo Ducha to ty w sobie nie masz na bank. A właściwie to masz ducha zwiedzenia. Jesteś we władaniu mocy demoniczntch, ale prawdziwych uczniów Chrystusa nie zwiedziesz. Idź te swoje herezje głosi do Hells Riders, lub Davil Angels, bo tam twoje miejsce póki co. Widać, że Biblię znasz pewnie z internetu, albo czytałem po łebkach, bo normalnie zauważyłbyś, że wszędzie, absolutnie wszędzie są odnośniki i gdybyś za nimi podążł, to zauważyłbyś, że spora część NT, to że ST. One są ze sobą tak spójne i połączone, że jeden bez drugiego istnieć nie może.

  5. Re.Renata…Gdybyś mogła to byś mnie chętnie spaliła na stosie…przyznaj się…Taka jest siła Twoich argumentów…a raczej argument siły…Ale na szczęście już nie możesz…tylko wypuszczasz puste…nic nie wnoszące wpisy…

  6. Jak Ziutek ci dobrze odpowiedzial sam pan Jezus w NT oraz apostolowie CYTUJA czesto Stary Testament jako autorytet.. Ale do ciebie to nie dohodzi . Ty nadal uparcie i bezsensownie usilujesz przemycac swoje gnostyckie brednie, ktore pewnie wyczytales na jakis gnostyckich stronach, ktorych PELNO jest na internecie.

    „..
    Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem . Lecz on mu odparł: NAPISANE JEST ( w S.T.) : Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
    Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień.
    Odrzekł mu Jezus: ALE JEST NAPISNE TAKZE ( w S.T.) : Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego.
    Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon.
    Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest BOWIEM NAPISANE ( W ST) : Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.
    Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu…”

    Jak widac w powyszym fragmencie PAN JEZUS wiele razy cytowal fragmenty ze Starego Testamentu na poparcie swojego stanowiska.
    Jezeli ST bylby ,tak jak piszesz, „biegunowym przeciwienstwem” NT , to czemuz to sam Bog/Czlowiek by go cytowal ???

  7. Nie odpowiedzieliście na moje podstawowe pytanie…jak można utożsamić okrutnego żydowskiego jahwe(specjalnie z małej litery)…z naukami Jezusa Chrystusa…o miłości bliźniego(każdego człowieka a nie tylko żyda,jak w Starym Testamencie)?Otóż nie da się utożsamić…bo jedno jest sprzeczne z drugim…a ten jahwe…przez was czczony jak Bóg…jest tak naprawdę szatanem…kochającym tylko „swój-żydowski”naród i nakazującym eksterminację wszystkich gojów…Czczenie takiego bożka-szatana jest…jak sama nazwa wskazuje…satanizmem właśnie…a wy ten satanizm-sprzeczny z duchem prawdziwego chrześcijaństwa-wyznajecie…A przez to jesteście judaizatorami nauk Chrystusa o powszechnej miłości(do wszystkich ludzi)i prymatu ducha nad materią…Zakute łby,kierujące się tylko dogmatami łże-kościoła…

  8. Dodam że ten jahwe-demiurg-szatan…był określany przez Chrystusa jako władca upadłego świata(Łk.4,1-13)z którym jednakże sam Chrystus…jako wysłannik tego Dobrego,Dalekiego Boga Miłości i prymatu ducha nad materią-nie ma nic wspólnego…
    „Wiemy,że jesteśmy z Boga…a cały świat spoczywa w mocy Złego…”(1,J,5,19)

    1. „Bóg gnostyków to Daleki Nieznany Ojciec…Bóg Miłości i prymatu ducha nad materią…”

      „Chrystus…jako wysłannik tego Dobrego,Dalekiego Boga Miłości i prymatu ducha nad materią”

      To jest zwykły „niuejdźowski” bełkot. Tylko zakute łby – jak to pełen „miłości do bliźniego” określiłeś – albo świadomi zwodziciele mogą powtarzać takie bzdury i uzasadniać je naukami Jezusa Chrystusa.
      Duchowa ciemnota w dzisiejszych czasach jest porażająca. Nic dziwnego, że koniec musi nastąpić już niedługo..

  9. Re Evia…Jak zwykle u kościelnych agitatorów-żadnych rzeczowych argumentów,same epitety…Odpowiedz na moje pytanie o fundamentalnej sprzeczności między starotestamentowym żydowskim jahwe a Jezusem Chrystusem…Wtedy możemy zacząć dyskusję…

    1. zaczniemy dyskusje jak nam wytlumaczysz dlaczego sam Jezus oraz jego apostololowie bardzo czesto sie powolywali na Stary Testament . Stary Testament w wielu miejscach zapowiadal przyjscie Chrystusa.

    2. „Zakute łby,kierujące się tylko dogmatami łże-kościoła…”

      Czy to czasami nie Twoje słowa? Przestań sam używać takich epitetów a dopiero potem wymagaj od innych.
      Kościelnych agitatorów? serio?
      A jakie Ty masz argumenty na swoje łze-teorie, że Jezus Chrystus jest Arcygnostykiem? podaj choć jeden dowód w Nowym Testamencie.
      Nie ma żadnej sprzeczności między Starym a Nowym Testamentem. Tylko szatan może się przy tym upierać.

  10. Re.Evia
    1.Władcą tego świata jest szatan(Łk.4,1-13,1J,5,19)
    2.Żydzi są synami szatana=jahwe(J,8,44)
    3.Królestwo moje(Chrystusa)nie jest z tego świata(J,18,36).
    4.Jezus Chrystus nie ma nic wspólnego z „władcą tego świata”(J,14,30)
    5.Jezus naucza-w przeciwieństwie do starotestamentowego jahwe-demiurga-szatana-miłości do wszystkich ludzi…a nie tylko żydów(„Setnik z Kafarnaum”,Mt.8,11-13)
    Powyższe punkty-wymienione powyżej-są wzięte wprost z gnozy i gnostycyzmu…

    1. 1. Władcą – tak, stwórcą – nie!

      „i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. ”

      Rozumiesz różnicę semperparatus? Co do tego, że ten świat od setek i tysięcy lat jest poddany szatańskim mocom chyba nikt z nas nie ma wątpliwości.
      Poza tym Jezus był na pustyni KUSZONY przez diabła. Jak rozumiesz kuszenie? Bo na mój mały rozum to diabeł próbował sprowokować Jezusa, żeby ujawnił swoją siłę i moc jako Stwórca wszystkiego. A to byłby pokaz pychy, która Jezusowi Chrystusowi była obca.

      2. Nie Żydzi jako naród, ale faryzeusze, do których Jezus powiedział te słowa. A dlaczego tak powiedział? Zapewne dlatego, że ludzie spełniający wolę Boga Ojca nazywani są dziećmi Bożymi. Zatem ci, którzy spełniają wolę władcy ciemności nazywani są synami diabła.
      Naród żydowski jest narodem wybranym, czy nam się to podoba czy nie. Wybranym – nie znaczy lepszym. I tylko sam Bóg wie, dlaczego oni a nie inni. My możemy sobie tylko dywagować na ten temat. Jeśli ktoś ma z tym problem to znaczy, że kieruje nim urażona duma (kompleksy, moim zdaniem). Tak jak Żydami, którzy uważają się przez ten wybór za nadludzi, kieruje rozszalała pycha.

      3. Oczywiście, że Królestwo Jezusa nie jest z tego świata, skoro tym światem zawładnął szatan.
      4. I oczywiste jest, że Chrystus nie ma nic wspólnego z władcą tego świata. Tym światem zawładnęły ciemności a Jezus Chrystus jest Światłem.

      5. Bóg jest Stwórcą wszystkiego! WSZYSTKIEGO! I o tym mówi pierwsza księga ST.
      Z miłości do swego stworzenia posłał swojego Syna, którego przepowiadali prorocy, również w ST.
      Czy szatan chce zbawienia dla człowieka? czy prorocy byli wysłannikami szatana? Czy Jezus Chrystus powoływałby się na szatańskie pisma ST?
      Ty, jako dumny gnostyk, widzisz w tym logikę?
      Duma jest tylko o pół kroku od pychy. A to charakterystyczne cechy księcia ciemności i główny powód jego upadku i wyrzucenia z raju.
      Gnostycy uważają, że jako jedyni zrozumieli nauki Jezusa i jako jedyni posiedli tajemną wiedzę o Bogu, ludzkości i całym świecie ( dokładnie jak masońskie stowarzyszenia). To pycha w czystej, szatańskiej postaci.
      To, że uważacie, że zbawienie otrzymacie przez zdobycie tajemnej wiedzy o swojej duchowej esencji, czy iskrach bożych przekreśla wartość i znaczenie ofiary Jezusa Chrystusa. Tym samym, oprócz Starego Testamentu, odrzucacie również i Nowy Testament, czyli samego Syna Bożego Jezusa Chrystusa! A razem z Nim i Boga Ojca..
      Efekt jest opłakany.
      Jakiemu bogu oddajecie cześć?

      Jezus Chrystus, Bóg, che od nas WIARY a nie gnozy:
      „Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam!, a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.” Mt. 17,20
      „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.” Mk. 1,15
      „Jezus im odpowiedział: Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze!, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.” Mk. 11,22-24
      „Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.” Łk. 17,5-6
      „On zaś rzekł do kobiety: Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” Łk. 7,50

      Przykładów jest mnóstwo.
      Największego poznania dostępują ludzie prostoduszni i głębokiej wiary, nie wiedzy.
      Gnoza jest w sprzeczności z wiarą jakiej od nas oczekuje Bóg. Idziesz w kierunku, w którym nie ma Jezusa Chrystusa, nie ma Zbawienia!

  11. Re.W pokrętny sposób próbujesz usprawiedliwiać żydów jako naród…i KK który próbuje ich wybielać…przyjmując do swojego kanonu ST…całkowicie obcy pod względem etyczno-cywilizacyjnym nauczaniu Chrystusa…
    A wiara i wiedza(„gnosis”)nie są ze sobą sprzeczne…tylko znakomicie się uzupełniają…

    1. Tylko na tym się skupiłeś? zareagowałeś tylko na to, co napisałam odnosząc się do Twojej opinii na temat Żydów?
      Nic nie usprawiedliwiam i przede wszystkim naród wybrany jest ostatnią rzeczą, która mnie zajmuje. Dla mnie znaczenie ma Zbawiciel Jezus Chrystus i Jego nauki. On jest Drogą, Prawdą i Życiem i to On jest Zabawieniem. A nie pokrętne, zalatujące Dalekim Wschodem teorie zbawienia gnostyków.

      Przede wszystkim punkty, które podałeś wcześniej i cytaty z NT w żaden sposób nie są dowodami na to, ze – jak Ty to nazywasz – Jezus był Arcygnostykiem. To są Twoje, grubo naciągnięte, nadinterpretacje.

      Co do wiedzy, gnozy, poznania…
      Jest bardzo prosta i kluczowa zależność: to głęboka wiara w Boga, Jezusa Chrystusa prowadzi do poznania. A nie zdobyta gnoza do wiary. I tylko w ten sposób mogą się uzupełniać.
      Wystarczy sobie przypomnieć kim byli Apostołowie Chrystusa. Prości rybacy, bez wykształcenia, bez wiedzy. Ich siłą była wiara!! Poprzez wiarę otrzymali całą gnozę.
      To nieszczęsny gnostycyzm jest pokrętnym tłumaczeniem nauk Jezusa i całego sensu Jego przyjścia na świat. Jest w nim „tajemna wiedza”. Nie ma jednak najistotniejszej dla człowieka rzeczy: PRAWDY!

  12. Te cytaty z Jezusa Chrystusa które przytoczyłem są właśnie jądrem gnozy(wiedzy)…i dowodzą że Chrystus-jak wcześniej pisałem-był Arcy-gnostykiem.Polecam zapoznanie się z tym wspaniałym i odkrywczym prądem duchowym…bo-jak widać-masz duże braki w tym temacie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *