Strona główna > Zdrowie > Epidemia samotności

Epidemia samotności

Niemal połowa Amerykanów dzisiaj mówi, że są samotni. Dlaczego tak jest i jakie są tego konsekwencje? Oto wszystko co powinieneś wiedzieć:

Jak definiuje się samotność?

Samotności nie definiuje się faktyczną liczbą przyjaciół czy kontaktów towarzyskich które ma człowiek. Badacze nauk społecznych definiują samotność jako stan emocjonalny powstający kiedy człowiek ma mniej kontaktów towarzyskich i znaczących relacji nich by chciał – relacji które czynią ich znanymi i rozumianymi. Zasadniczo, jeśli czujesz się samotny – jesteś samotny. Jeden na 2 Amerykanów teraz wpada w tę kategorię. W niedawnym badaniu 20.000  osób przez firmę ubezpieczeniową Cigna, ok. 47% respondentów mówili iż czują się samotne lub pomijane, i 13% iż było 0 ludzi którzy dobrze ich znali.  Ameryka nie jest wyjątkowa pod tym względem: samotność osiąga poziomy epidemiczne w całym rozwiniętym świecie. 41% Brytyjczyków mówi, że TV Luc zwierzątko jest głównym towarzyszem, i Brytania utworzyła ministra do zajmowania się problemem szalejącej samotności. Badania rządowe w Japonii odkryły, że ponad pół mln ludzi spędza co najmniej 6 miesięcy w domu bez kontaktów zewnętrznych. „Kiedy zajmowałem się pacjentami, najbardziej powszechną patologią jaką widziałem nie była choroba serca czy cukrzyca” – powiedział były amerykański chirurg gen. Vivek Murthy. Była nią samotność”.

Jaki wpływ ma samotność?

Sprawia, że ludzie chorują. Badanie z 2010 przeprowadzone przez Brigham Young University wykryło, że samotność skraca życie o 15 lat, ma mniej więcej taki sam wpływ jak otyłość czy wypalanie 15 cygaretów dziennie. Inne badania wykryły związki między samotnością i szerokim wachlarzem problemów zdrowotnych, w tym zwiększonym ryzykiem ataków serca, udaru i raka. Osoby samotne mają większe ryzyko bezsenności, depresji i nadużywania narkotyków. Mają też większe ryzyko szybszego spadku funkcji poznawczych w starszym wieku.

Dlaczego wpływa na zdrowie fizyczne?

Stres. Poczucie samotności, mówią naukowcy, jest ewolucyjnym zjawiskiem. Tak jak głód zachęca zwierzęta do poszukiwania pokarmu, tak samotność zmusza ludzi do szukania ochrony grupy, zwiększając szanse przetrwania. Ale żeby doprowadzić do tego zachowania, samotność powoduje uwalnianie hormonów stresu, szczególnie kortyzolu. W małych dawkach te hormony pomagają samotnym osobom uważać na zagrożenia. Ale szkodzą zdrowiu jeśli organizm jest narażony na nie przez długi czas. Stres prowadzi do nadciśnienia, nasilenia stanu zapalnego i osłabienia układu odpornościowego. Bez sieci wsparcia emocjonalnego, samotni ludzie mają też większe ryzyko wpadnięcia w niezdrowe nawyki, np. nadużywanie substancji, przejedzenie i brak ćwiczeń fizycznych. Dla seniorów izolacja może być szczególnie zła w przypadku nagłego wydarzenia jak upadek czy atak serca. „negowanie poczucia samotności nie ma większego sensu niż negowanie głodu” – powiedział John T. Cacioppo, neurobiolog, który badał samotność na University of Chicago.

Czy samotność jest bardziej powszechna?  

Tak się wydaje. W okresie 1985-2009, sieć towarzyska przeciętnego Amerykanina skurczył się o ponad 2 / 3, zdefiniowany przez liczbę zaufanych osób. Jednym powodem tego jest starzenie się osób z „wyżu demograficznego”, którzy mieli mniej dzieci i więcej rozwodów niż ich rodzice, pozostając bez towarzystwa w starszym wieku. Około 1 na 11 Amerykanów w wieku 50 lat lub więcej nie ma współmałżonka/i, romantycznego partnera czy żyjącego dziecka. To jest ok. 8 mln ludzi. 1 osoba na 6 z tego wyżu mieszka sama. Coraz częściej tymczasowy charakter pracy powoduje, że ludzie stają się samotni, kiedy Amerykanie opuszczają rodzinę i swoje miasteczka w poszukiwaniu pracy. Zaskakująco, młodzi ludzie mają faktycznie największe ryzyko bycia samotnym w nowoczesnym społeczeństwie. W badaniu Cigna, osoby w wieku 18-22 i starsze 23-37 osiągnęły najwyższe oceny z samotności.

Dlaczego tak wiele młodych osób jest samotnych?

Amerykanie wchodzą w związek małżeński i mają dzieci później w życiu; teraz jest więcej singli niż w jakimkolwiek czasie w ostatnich 140 latach. Brak stałej pracy też odgrywa tu rolę. I pomimo pozornie nieskończonych możliwości kontaktów internetowych, media społecznościowe mogą faktycznie pogarszać problem. Przeglądanie niekończącego się strumienia wyselekcjonowanych zdjęć z przyjęć, wakacji, spotkań rodzinnych i wesel, może zwiększyć poczucie wykluczenia lub niezadowolenia z własnego życia. W jednym badaniu Amerykanów w wieku 19-32, 25% najczęściej używających media społecznościowe miało 2 x większe ryzyko poczucia samotności niż używający je najrzadziej. Niektórzy badacze mówią, że samotność zaczęła szerzyć się na długo przed internetem, kiedy rewolucja przemysłowa zerwała mocno powiązane społeczności rolnicze. „Uważam, że to mówi o dylematach nowoczesnego, mobilnego społeczeństwa” – powiedziała Stephanie Coontz, historyk z Evergreen State College. „Kiedy dostajemy wolność stania się kim chcemy, tracimy poczucie przynależności'.

Samotny, zły – i bardzo stronniczy  

Niektórzy badacze uważają, że coraz bardziej spolaryzowana amerykańska polityka – i stronnicza złośliwość na mediach społecznościowych – mogą być przynajmniej częściowo produktem nasilającej się samotności. Psychiatrzy Richard S. Schwartz i dr Jacqueline Olds samotność nazywają oczywistym problemem amerykańskiej polityki, o którym się nie mówi. Osamotnienie społeczne, mówią, sprawia, że ludzie są mniej empatyczni, i mają większe szanse patrzeć na świat w kategoriach „my” i „oni”. „Uważam, że dyskusja w sposób cywilizowany jest antidotum na spolaryzowane społeczeństwo, w którym nie rozumiemy innego punktu widzenia niż nasz” – mówi Olds. „Jeśli jesteśmy tak samotni, że nie mamy z kim dyskutować, stajemy się bardziej spolaryzowani'. Republikański sen. Ben Sasse z Nebraski uważa, że Amerykanie zwracają się do politycznego trybalizmu ze względu na poczucie wspólnoty, które zwykli czerpać z prostego kontaktu z otaczającymi ich ludźmi. Lokalne ludzkie relacje zakotwiczone w rozmowach politycznych uległy skurczeniu” – Sasse pisze w nowej książce, Oni: dlaczego się nienawidzimy – i jak się wyleczyć /Them: Why We Hate Each Other – and How to Heal. „Odseparowani od siebie, i wyrwani z miejsc które możemy nazwać domem, jesteśmy zredukowani do wrzasków”.

An epidemic of loneliness

The Week Staff – 6.01.2019

rodnikovay/iStock

Tłum. Ola Gordon

https://theweek.com/articles/815518/epidemic-loneliness

3 thoughts on “Epidemia samotności

  1. Myśli, cytaty, wiersze…

    Samotność

    Rainer Maria Rilke

    Samotność jest jak deszcz.
    Z morza powstaje, aby spotkać zmierzch;
    z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
    w rozległe niebo nieustannie wrasta.
    Dopiero z nieba opada na miasta.

    Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
    kiedy ulice biegną witać ranek,
    i kiedy ciała, nie znalazłszy nic,
    od siebie odsuwają się rozczarowane;
    i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
    spać muszą razem – bardziej jeszcze sami:

    samotność płynie całymi rzekami.

    (tłum. Janina Brzostowska)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.