Strona główna > Zdrowie > Dr.Thomas E. Levy: Czy wapń jest naprawdę zabójcą?

Dr.Thomas E. Levy: Czy wapń jest naprawdę zabójcą?

Rozdział 1 książki Zgon z powodu wapnia / Death by Calcium

Bezstronna nauka wydaje wyrok „winny”

Ujawnienie toksycznych skutków nadmiaru wapnia nie-wątpliwie sprowokuje burzę ognia ogłuszającej propagandy. Przemysł mleczarski, establishment medyczny i producenci suplementów, zainwestowali niezliczony czas, pieniądze i talent w promowanie konieczności zwiększenia konsumpcji wapnia razem z suplementacją wapnia w prewencji i leczeniu osteoporozy. Wplątanie wapnia – powszechnie uznawanego odżywczego „dobrego faceta” – jako przyczynę choroby i śmierci zachęci do odwetu ze strony kwestionowanego ego i zagrożonych kont bankowych. Ale kiedy dowody zostaną szeroko ujawnione, strach przed pozwami zbiorowymi zmusi spin-doktorów i prawników do szybkich i wściekłych działań w celu ograniczenia szkód i ochrony wielu samolubnych interesów.

 

Déjà vu znowu… W latach 1950 większość Ameryki obserwowała walkę przemysłu tytoniowego z próbami obalnia ich twierdzenia, że palenie w rzeczywistości było zdrowym nawykiem. Kiedy przegrali tę potyczkę, walka przeniosła się na lata zaciekłych opinii „nieprawda” i „nie możesz tego udowodnić” przeciwko wszelkim próbom powiązania tytoniu z rakiem.

 

Pokonani po raz kolejny, w końcu próbowali przekonać prokuratorów generalnych i opinię publiczną, że są całkowicie nieświadomi związku między paleniem a rakiem płuc.

 

Ogromnym kosztem dla ich reputacji i pieniędzy w końcu przegrali! Dzisiaj nikt nie wątpi w prawdziwość pierwotnych aktów oskarżenia przeciwko tytoniowi. A ilu nieszczęsnych palaczy ogromnie cierpiało i mieli skrócone życie z powodu chciwości przemysłu?

 

Podobnie niedawne dane naukowe pokazują przytłaczający argument przeciwko wapniowi. Poniższe informacje opierają się na badaniach opublikowanych w czasopismach medycznych. Rozważane jako całość, dowody dostarczają głośnego werdyktu „winny” na temat powszechnego istnienia i ogromnnej toksyczności nadmiaru wapnia w dzisiejszej populacji dorosłych.

 

W chwili pisania tego tekstu niewiele uwagi poświęcono możliwości, żeby ktokolwiek, zwłaszcza osoby starsze, mogły cierpieć z powodu toksycznego nadmiaru wapnia, nawet jeśli dalej go przyjmują i przedawkowują.

 

Głęboko wryte i często powtarzane ostrzeżenia lekarzy, popularnej prasy, przemysłu mleczarskiego i dostawców suplementów twierdzą, że niedobór wapnia jest powszechnym i prawie uniwersalnym problemem u kobiet po menopauzie i starzejących się mężczyzn.

 

Przedstawione w tym rozdziale dowody pokazują iż jest wręcz odwrotnie. Z definicji osteoporoza jest chorobą degeneracyjną kości wiązaną ze znacznym niedoborem wapnia w kościach. W jakiś sposób zaobserwowanie niedoboru wapnia w zwyrodniałych kościach promuje się jako dowód ogólnego niedoboru wapnia w organizmie.

 

Ale dowody naukowe pokazują zupełnie inny obraz: stopień niedoboru wapnia w zwyrodniałej kości faktycznie jest wskaźnikiem ilości nadmiaru wapnia w innych niż kości tkankach.

 

Prawdziwym problemem nie jest niedobór wapnia w diecie, a raczej „relokacja” wapnia z kości w inne miejsca w organizmie. [1,2,3]

 

Dystrybucja nadmiaru wapnia w całym organizmie ma o wiele większe znaczenie dla długowieczności i dobrego samopoczucia osoby starszej niż jakikolwiek inny problem związany z osteoporozą.

 

Zwiększenie dawki wapnia dla poprawienia siły kości nie poprawia tej siły, a napędza nadmiar wapnia w całym organizmie. Ten nadmiar wapnia w tkankach nie-kostnych wykazał zwiększenie wskaźników zgonów ze wszystkich powodów. Nie tylko to, powiązano to konkretnie z istotnie większym ryzykiem zgonu z powodu najbardziej śmiertelnych w Ameryce chorób: wieńcówki i raka. Przemyśl te otrzeźwiające dowody…

 

Nadmiar wapnia sprzyja chorobom serca

 

Masz 30% większe ryzyko ataku serca i do 20% większe udaru jeśli przyjmujesz ekstra 500 mg wapnia dziennie – to potwierdza przegląd 15 niezależnych badań klinicznych.

Naukowcy wykazali, że osoby przyjmujące wapń w ilości 500 mg lub więcej miały 21-31% większe ryzyko ataku serca i 12-20% większe ryzyko udaru. [4,5,6]

 

Dorzuć więcej wapnia do kociołka i mikstura staje się jeszcze bardziej śmiertelna.  Badanie trwające 19 lat z udziałem ponad 61.000 osób wykazało, że te przyjmujące go w ilości ponad 1.400 mg/dziennie miały alarmująca 40% większe ryzyko zgonu na skutek choroby sercowo-naczyniowej ogólnie, i 144% większe ryzyko zgonu z powofu zmniejszonego dopływu krwi do mięśnia sercowego (choroba niedokrwienna serca). [7]

 

Inne niedawne badanie kliniczne porównało osoby regularnie przyjmujące wapń z nie przyjmującymi suplementów w ogóle. Naukowcy wywnioskowali, że przyjmujący suplementy miały zwiększone ryzyko ataku serca. [8]

 

To samo badanie dalej wykryło, że suplementacja wapniem znacznie podnosiła poziomy cholesterolu u po-menopauzalnych kobiet. Cholesterol całkowity jest czynnikiem ogólnie uważanym za ważny miernik ryzyka choroby wieńcowej.

 

Zdrowe po-menopauzalne kobiety przyjmujące suplementy wapnia były przedmiotem dużego 5-letniego badania ludności. Naukowcy odkryli znacznie zwiększone ryzyko chorób naczyniowych jak np. zawały serca i udary. Większe spożycie wapnia było dalej implikowane, ponieważ te zdarzenia naczyniowe były jeszcze bardziej widoczne u kobiet, które twierdziły, że są wysoce podatne na przyjmowanie suplementów, co sugerowałoby większe całkowite spożycie wapnia. [9,10]

 

Dużo bardziej konkluzywne dowody wykryto przy użyciu tomografii komputerowej / CT Scans. To potężne narzędzie diagnostyczne wykorzystuje promienie rentgenowskie /x-rays do tworzenia „plastrów” przekroju lub obrazów struktur organizmu. Pokazują one, że u ponad 1 / 3 Amerykanów w wieku 45+ wykryto zwapnienie tętnic. [11]

 

Odsetek ten drastycznie rośnie z wiekiem, dosłownie gwałtownie rośnie u kobiet po menopauzie, a także u mężczyzn z niedoborem testosteronu.

 

Zwapnienie tętnic jest tak nierozerwalnie związane z chorobą wieńcową, że pomiar zwapnienia w tych naczyniach służy do oceny rozwoju i postępu choroby. [12,13] Badanie z 1990 wykazało, że zawartość wapnia w blaszkach tętniczych zwiększa się kiedy one się pojawiają. Najwcześniejsze wyraźnie widoczne dowody na arteriosklerozę / miażdżycę pokazują się jako tłuste smugi w ściankach tętnic.

 

Badania wykazały, że te tłuste smugi zawierały 13 x więcej wapnia niż zdrowe tętnice. Umiarkowanie rozwinięte płytki miały 25 x więcej wapnia niż normalne, a rozwinięte w pełni 80 x więcej wapnia. Ok. 50% suchej wagi rozwiniętych płytek składało się z soli wapniowych. Wczesne etapy miażdżycy były pełne cholesterolu, a zaawansowane zawierały go  jeszcze więcej. [14]

 

Inni naukowcy mówią też, że starsi pacjenci mieli zwiększoną zawartość wapnia w płytkach miażdżycowych w porównaniu z młodszymi. [15] To wyraźnie zgadza się z rosnącym stopniem nadmiernego spożycia wapnia zauważalnym u starszych pacjentów.

 

 

Istnieją też dowody na to, że wapń odgrywa też ważną rolę we wczesnym rozwoju miażdżycy, nawet kiedy stopień zwapnienia tętnicy wieńcowej wynosi 0.

 

Płytki nie tylko występują u osób z wynikiem 0, [16] rozłożenie płytek jest podobne do tego u pacjentów ze zwapnionymi płytkami. [17,18]

 

To mocno sugeruje, że młodsza osoba z płytkami powinna tak samo się niepokoić nadmiarem wapnia, skoro wapń odgrywa tak ważną rolę na wczesnym etapie powstawania płytek, jeszcze zanim wykryje się je tomografem.

 

Płytki nie pojawiają się jednego dnia z łatwo wykrywalnym wapniem bez wcześniejszego etapu rozwoju kiedy są niewykrywalne.  Zwapnienie tętnicy wieńcowej 0 może być spektakularne u 80-latki/a, ale u 40-latki/a musi być skorelowane z innymi danymi laboratoryjnymi i obserwacjami klinicznymi. W przypadku młodszej osoby z minimalnym ładunkiem wapnia i zwapnieniem tętnicy wieńcowej 0, nigdy nie powinno się zakładać, że styl życia nie wymaga modyfikacji, gdyż może już występować etap dla wykrywalnego ładunku wapnia. Zmiana stylu życia i czynnik ryzyka  najlepiej zacząć kiedy wapń nie skumulował się do wykrywalnego poziomu.

 

Nadmiar wapnia sprzyja nowotworom

 

Wapń i rak często sobie towarzyszą. To było ewidentne od dekad. Ale badacze medyczni nie chcąc wplątywać tej niemal świętej substancji odżywczej w początek i rozwój raka niechętnie chcieli połączyć kropki.

 

W tkankach złośliwych często obserwuje się zwapnienia pod mikroskopem jak i widać je gołym okiem. Takie depozyty występują w punktach stanu zapalnego i przy niedoborze przeciwutleniaczy. Ale kiedy metabolizm wapnia/fosforu jest niezrównoważony, depozyty mogą występować bez stanu zapalnego. Kiedy tylko wapń zaczyna się odkładać – przy czy bez początkowego punktu stanu zapalnnego – występowanie zwapnienia często inicjuje lub nasila stan zapalny, co ułatwia dalszą jego kumulację.

 

Te zwapnienia tkanek są powszechnie widoczne u pacjentów z rakiem, i dowody sugerują, że istnieje istotny związek przyczynowy między obu. Np. zwapnienia w gruczole tarczycy zwiększały występowanie raka złośliwego. [19]

 

Kilka badań wyraźnie pokazuje przyjazne relacje między nadmiarem wapnia i rakiem. W jednym takim badaniu naukowcy wykorzystali rezonans magnetyczny / MRI do wykrycia zwapnienia w 22 na 23 (95%) złośliwych nowotworów prostaty. [20]

 

OK., tylko dlatego, że wapń i rak często zajmują tę samą przestrzeń, nie dowodzi przyczynowej roli wapnia. Ale mamy dowód winy: mechanizm nazywany przez naukowców „stresem oksydacyjnym”. Oto 2 fakty potwierdzające bezsoporny związek między nadmiarem wapnia i rakiem:

 

#1.Stres oksydacyjny jest dobrze znanym czynnikiem przyczynowym wszystkich chorób degeneracyjnych, zwłaszcza raka.

#2.Zwiększony wapń międzykomórkowy zwiększa stres oksydacyjny, nawet kiedy nie ma wykrywalnego zwapnienia.

 

Wydaje się też, że agresywność niektórych nowotworów bezpośrednio wiąże się z koncentracją wapnia w komórkach. W drobnokomórkowym raku płuc – bardzo złośliwy rak – komórki raka faktycznie mnożą się w procesie chemicznym, który zwiększa stężenie wapnia w komórkach. Kilku badaczy wykazało, że kiedy zwiększa się stężenie wapnia międzykomórkowego, nasila się też inwazyjność raka, powodując przerzuty. [21-24]

 

Inne badanie pokazuje mocny związek między masą kostną i ryzykiem raka złośliwego. Kobiety o najwyższej masie kostnej miały zwiększone ryzyko raka piersi. [25-28] Co ciekawe, żaden z tych autorów nie potrafił zadowalająco wyjaśnić jak wyższa masa kostna  może być niepożądana, a ponadto jak może mieć cokolwiek wspólnego z rozwojem raka piersi. Zrozumiały i prawdopodobny mechanizm wyłania się, gdy rozważy się 3 inne relacje.

 

#1.Wysokie odczyty masy kostnej niekoniecznie oznaczają zdrowszą kość, a raczej sugerują, że kobiety o największej masie kostnej to te które przyjmują suplementy wapniowe, i dlatego są podatne na najwyższe poziomy nadmiaru wapnia.

#2.Ciągłe narażanie na nadmiar wapnia skutkuje depozytami wapnia w tkankach nie-kostnych, w tym tkankach piersi. Kobiety z tym rakiem mają makro- i mikro-zwapnienia na mamografie. [29,30] Liczne biopsje piersi wykonuje się z powodu takich zwapnień. [31]

#3.i na koniec, depozyty wapnia w tkance piersi zezwalają i sprzyjają migracji wapnia do poszczególnych komórek piersi (zwiększony wapń międzykomórkowy) zwiększając sprzyjający rakowi stres oksydacyjny.

 

Ponadto badania pokazują, że pacjenci z rakiem piersi ze zwapnieniem mają mniejsze szanse przeżycia walki z chorobą. [32]

 

Ale jest partnerstwo wapń/rak, które daje jeszcze mocniejszy dowód na to, że wapń ma działanie promujące raka. Komórki nowotworowe wydają się potrzebować, albo przynajmniej chcą mieć, zwiększony wapń międzykomórkowy. Wiele komórek rakowych faktycznie rozwija zwiększoną liczbę kanałów wapniowych. Te kanały ułatwiają i sprzyjają przepływowi wapnia do komórek, pomagając wywołać stan zwiększonego wapnia międzykomórkowego. [33] Ten napływ zwiększa stres oksydacyjny i sprzyja rozprzestrzenianiu się raka na inne gruczoły i narządy.

 

I odwrotnie, wydaje się, że hamowanie wychwytu wapnia sprawia, że nowotwory są mniej inwazyjne i mniej podatne na rozwój nowych naczyń krwionośnych. [34] Kiedy wapń faktycznie wyciągnie się z przerzutów komórek czerniaka w mózgu, zmniejsza się przerzutowy charakter tych komórek rakowych. Co więcej, zmniejszenie zawartości wapnia w takiej komórce poskutkowało zmniejszeniem stopnia międzykomórkowego stresu oksydacyjnego. Redukcja stresu oksydacyjnego faktycznie czyni te złośliwe komórki bardziej odpornymi na chemioterapię, gdyż chemia (toksyczne chemikalia) usiłujące zabić komórki rakowe poprzez zwiększenie międzykomórkowego stresu oksydacyjnego do śmierci komórki są mniej skuteczne w realizacji tego celu. [35]

 

Choć nadmiar wapnia w komórce nie zawsze skutkuje rakiem, to zawsze produkuje zmniejszone zdrowie komórkowe poprzez zwiększenie stresu oksydacyjnego, który może się pokazać w wielu stanach chorobowych, w tym choroba serca i rak.

 

Nadmiar wapnia i toksyn sprzyja zwiększonej dysfunkcji komórkowej i śmierci

 

Trucizny są toksyczne głównie dlatego, że rozpoczynają bez-płomienne pożary cząsteczkowe, które pochłaniają wszystko czego dotkną. W tym procesie generują więcej toksyn w wyniku reakcji łańcuchowej, która rozprzestrzenia się jak pożar w lesie. Te pro oksydacyjne „pożary” naukowcy nazywają stresem oksydacyjnym.

 

Przeciwutleniacze są pierwszą linią obrony przed pro-oksydantami i generowanym przez nie stresem oksydacyjnym. One mogą ugasić stres oksydacyjny i toksyny inicjujące – nie stając się toksycznymi – pod warunkiem, że dostępne są nadal niewykorzystane zasoby.

 

Ilość wapnia poza komórkami [wapń zewnątrzkomórkowy], w zależności od rodzaju komórki, może być od 1.000 do

  1. 000 razy większa niż wewnątrz komórki [wapń wewnątrzkomórkowy].

 

Ta różnica w koncentracjach oznacza, że zawsze jest wapń na zewnątrz, który chce się dostać do środka. Poprzez różne mechanizmy, wapń może wejść do komórki. Kiedy już się tam znajdzie, jeśli jego poziomy dalej są zbyt wysokie, kaskada reakcji popycha komórki w kierunku zaprogramowanej śmierci komórki [apoptoza], albo całkowitego zniszczenia komórki [martwica]. [36]

 

Wyraźne dowody pokazują, że kilka znanych toksyn bardzo ułatwiają przejście wapnia przez błony komórkow. Np. formaldehyd powoduje podniesienie się wewnątrzkomórkowego poziomu wapnia. [37] Ekspozycja na metylortęć, szczególnie toksyczną postać rtęci, również ułatwia przenikanie wapnia do komórek, ostatecznie prowadząc do zwiększonej śmierci komórek. [38,39] Arszenik powoduje napływ wapnia do komórek. [40] Podniesione poziomy glukozy, jak widać w cukrzycy, same mogą wywołać  szkody, ale wydają się inspirować śmierć komórek poprzez podniesienie wewnątrzkomórkowych poziomów wapnia. [41]

 

Jak wspomniałem wcześniej, wzrost wewnątrzkomórkowego wapnia w wielu komórkach rakowych jest zasilany przez zwiększoną liczbę kanałów wapniowych w tych komórkach. [42] Blokery kanału wapniowego to czynniki, które utrudniają wejście wapnia do komórek przez te kanały, a robiąc to, mogą zapobiegać pojawienia się pewnych stanów chorobowych. Np. blokery kanałów wapniowych zapobiegają pojawieniu się zaburzeń neurologicznych u szczurów narażonych na potężną toksynę [metylortęć]. [43] I nawet kiedy nie ma toksyn, wysokie poziomy międzykomórkowe wapnia inicjują uszkodzenie komórek i śmierć nw neuronach. [44] Nawet kiedy nie ma znanego narażenia na toksyny, przewlekle podniesione poziomy wapnia w komórce wydają się być wspólnym mianownikiem dla większości, jeśli nie wszystkich form uszkodzenia i śmierci komórek wywołanych przez utleniacze. [45-48]

 

To przez ten proces trwałe zwiększenie się  wapnia komórkowego odgrywa znaczną rolę w degeneracyjnych chorobach neurologicznych jak choroba Lou Gehriga [stwardnienie zanikowe boczne / ALS], [49], Parkinsona , [50] i Alzheimera. [51]

 

Niedawno opublikowane badanie wykryło mocny związek  między podniesionymi poziomami wapniai śmiercią z jakiejkolwiek przyczyny.

 

Nadmiar wapnia zwiększa wskaźnik zgonów z powodu wszystkich chorób

 

Jak już wykazałem, wyniki oceny wapnia w tętnicach wieńcowych wiarygodnie przewidują zdarzenia sercowe i zwiększone ryzyko zgonu z powodu zawału serca. Alle te wyniki też dokładnie przewidują ryzyko zgonu ze wszystkich powodów. [52,53] Kiedy podnoszą się wyniki stężenia wapnia, wzrosła też śmiertelność ze wszystkich przyczyn. [54]

 

Inne badania wykazały wielkie znaczenie akumulacji wapnia jako niezależnego czynnika zwiększającego śmiertelność ze wszystkich powodów. Niedawno opublikowane badanie przeprowadzone w okresie 8 lat wykryło silny związek między podniesionym poziomem wapnia i zgonami z każdej przyczyny. [55]

 

Inne badanie wykazało, że osoby z rosnącymi wynikami stężenia wapnia w tętnicy wieńcowej, kiedy nie ma innych tradycyjnych czynników ryzyka  choroby wieńcowej, miały znacząco wyższe wskaźniki zgonów ze wszystkich chorób niż osoby z 3 czy więcej ważnymi czynnikami ryzyka z wynikiem wapnia 0. [56]

 

Zwapnienie tętnicy wieńcowej często wiąże się z większym ryzykiem zgonu ze wszystkich powodów.

 

Nawet kiedy nie znajdzie się wapnia w tętnicy wieńcowej, jego akumulacja dalej wydaje się przepowiadać śmiertelność ze wszystkich powodów. Zwapnienie wokół podstawy zastawki aortalnej i matralnej też wiąże się ze zwiększoną śmiercią ze wszystkich powodów.

 

Kiedy porówna się z osobami bez zwapnienia na żadnej z zastawek, zwapnienie wokół jednej zastawki zwiąkszało ryzyko śmiertelności z jakiejkolwiek przyczyny. Kiedy w obu zastawkach było zwapnienie, ryzyko śmiertelności ze wszystkich powodów dalej było wyższe. Te zwapnienia zastawek okazały się być powiązane z ryzykiem zgonu, [57] pokazując, że proces zwapnienia ściśle wiąże się ze zgonem na wszystko, nie tylko na chorobę serca.

 

Bardzo ważne jest by pamiętać, że zwapnienie tętnic wieńcowych wiąże się również z większą szansą zgonu ze wszystkich przyczyn. Oznacza to, że chociaż akumulację wapnia można łatwiej wykryć w tętnicach wieńcowych niż w innych częściach ciała, to konkretne zwapnienie świadczy o uniwersalnej roli wapnia w przyspieszaniu przebiegu wszystkich przewlekłych chorób zwyrodnieniowych. Poziom wapnia w naczyniach wieńcowych jest nie tylko dobrym wskaźnikiem choroby wieńcowej i obciążenia blaszkami miażdżycowymi, [58] jest również dobrym wskaźnikiem ostrości przewlekłych chorób degeneracyjnych ogólnie.

 

Ponadto inne badania wykazały, że wyższe poziomy hormonu przytarczycy w surowicy wiązały się ze zwiększoną śmiertelnością z wszystkich przyczyn. [59-64] To zgadza się z faktem, że hormon przytarczycy służy do zwiększania stężenia wapnia we krwi poprzez szereg mechanizmów.

 

I na koniec, w dużym badaniu ponad 61.000 kobiet wykazano, że te przyjmujące 1.400 mg wlub więcej apnia dziennie, nie tylko miały zwiększone prawdopodobieństwo zgonu na chorobę naczyniową, ale i zwiększoną śmiertelność ze wszystkich powodów. Alarmująco, te z największą konsumpcją wapnia, z diety czy suplementów, miały 2.x (257%) x wyższy wskaźnik śmiertelności niż te które przyjmowały go mniej. [65]

 

Toksyczność suplementów wapnia

 

Identyfikacja zespołu mleczno-alkalicznego już dawno wykazała toksyczność suplementacji wapnia. Stan ten został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1923, kiedy chorobę wrzodową powszechnie leczono mlekiem i sodą oczyszczoną. [66]

 

Chociaż samo mleko i soda / wodorowęglan sodu wystarczały do wywołania zespołu, ewoluował on od stosunkowo rzadkiego stanu do prawie zniknięcia, gdy w połowie lat 1980 zaczęto szeroko stosować inhibitory pompy protonowej w leczeniu wrzodów i skuteczne leczenie nie wymagało już spożycia wapnia. [67]

 

Ale gdy węglan wapnia, dostępny bez recepty środek zobojętniający kwas, w dużej mierze zastąpił mleko jako główne źródło wapnia dla osób próbujących samodzielnie leczyć chorobę wrzodową, częstość występowania zespołu mlekowo-alkalicznego znacznie wzrosła. [68,69]

 

„Obecny” zespół mlekowo-alkaliczny, spowodowany przez węglan wapnia i niewielką ilość lub 0 mleka, stał się trzecią najczęstszą przyczyną hiperkalcemii [nadmiar wapnia] dowolnego stopnia i drugą najczęstszą przyczyną uderzającej hiperkalcemii u pacjentów na ostatnim etapie niewydolności nerek [wymagana dializa lub przeszczep]. [70]

 

Szczególnie interesujące w aktualnej wersji zespołu mleczno-alkalicznego jest to, że zaobserwowano go przy dodatkowej ilości około 2.000 mg wapnia, wraz ze spożyciem mleka i suplementacją wit. D. [71] Jedna kobieta z zespołem celowo suplementowała tylko 1.000 mg węglanu wapnia, ale stwierdzono, że przyjmowała dodatkowe leki zobojętniające kwas węglanowy razem z 800 IU wit. D dziennie – nie są to nadzwyczajne ilości dla wielu osób. [72] Jest to szczególnie ważne, ponieważ wiele aktualnych zaleceń dotyczących rutynowego przyjmowania / suplementacji wapnia wynosi u pacjentów nawet 1.500 mg dziennie.

 

Przyjmując założenie, że należy uzupełnić pewną ilość wapnia, to zostawia niewielki margines błędu między zalecaną ilością wapnia a ilością, która może potencjalnie skutkować hiperkalcemią, zasadowicą metaboliczną i niewydolnością nerek, klasyczną triadą zespołu mleczno-alkalicz-nego. [73,74] To potwierdza również twierdzenie, że wiele osób regularnie spożywa zbyt dużo wapnia. Nawet jeśli nie popychają się do klasycznego zespołu mleczno-alkalicz-nego, jest bardzo jasne, że mogą napędzać stany nadmiaru wapnia, łącząc stosunkowo skromną dawkę wit. D ze „zwykłą” suplementacją wapnia.

 

https://www.medfoxpub.com/medfoxnews/Death_by_Calcium_Chapter_1_Excerpt.pdf

Tłumaczenie: Ola Gordon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *