Strona główna > NWO > Dla zachodnich mediów jedna śmierć tragedią a milionów statystyką

Dla zachodnich mediów jedna śmierć tragedią a milionów statystyką

Raporty mediów zachodnich poświęcone zamordowanemu saudyjskiemu dziennikarzowi Jamalowi Khashoggi potwierdza cyniczne powiedzenie, że śmierć jednej osoby jest tragedią, a miliony zgonów są jedynie statystyką.

W ciągu ostatnich 4 tygodni od zaginięcia Khashoggi w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Istambule sprawa była cały czas w obiegu informacyjnym. Porównajmy to z nielicznymi relacjami w zachodnich mediach informacyjnych o przerażającej wojnie saudyjskiej z Jemenem w ciągu ostatnich 4 lat.

ONZ jeszcze raz ostrzegła niedawno, że 16 mln Jemeńczyków stoi w obliczu śmierci głodowej  z powodu wojny toczonej z tym krajem przez Arabię Saudyjską i jej partnerów z Zatoki, przy istotnym wsparciu wojskowym Ameryki, Brytanii i Francji. Ta nieuchronna śmierć nie wywołała reakcji zachodnich mediów czy rządów.

W ub. tygodniu 21 jemeńskich pracowników w fabryce pakującej warzywa koło portu Hodeida nad M Czerwonym zginęło w popieranym przez Amerykę saudyjskim ataku lotniczym.  I znowu nie zarejestrowano żadnego potępienia przez zachodnie rządy czy pionki medialne.

Bezsprzecznie niektórzy politycy w USA i Europie ostatnio lekceważą wojnę prowadzoną przez Saudyjczyków i możliwą winę zachodnich rządów w zbrodniach przeciwko ludzkości.

Niemniej jednak, w proporcji do publicznej troski poświęconej zabiciu Jamala Khashoggi, istnieje oszałamiająca obojętność w stosunku do Jemenu. Jak to możliwe, że los jednego człowieka może wywołać tak wiele emocji i niepokoju, natomiast miliony dzieci w Jemenie traktuje się jako „szkody uboczne”.

Po części, okoliczności morderstwa Khashoggi przez saudyjski szwadron śmierci są łatwiejsze do wizualizacji. Jego koneksje jako dziennikarza pracującego dla Washington Post również zapewniają duże zainteresowanie ze strony innych mediów. Zdjęcia 59-letniego saudyjskiego dysydenta i jego osobista historia udania się do konsulatu w Stambule, by uzyskać oficjalne dokumenty do nadchodzącego ślubu z turecką narzeczoną, dostarczyły także ludzkiej tożsamości, co z kolei wywołuje publiczną empatię.

Kolejnym czynnikiem jest makabryczny spisek by go uwięzić, torturować i rozczłonkować jego ciało przez saudyjską grupę , która wydaje się działać na polecenie wyższych urzędników reżimu saudyjskiego. Cielesnych szczątków Khashoggi jeszcze nie znaleziono, co zwiększa zainteresowanie makabryczną historią.

Niestety, te ludzkie wymiary są zbyt często pomijane w ogromnym cierpieniu wymierzonym w Jemen. Tysiące dzieci zginęły w wyniku ataków lotniczych, a miliony ludzi umierających z powodu chorób i głodu mają abstrakcyjną rzeczywistość.

Kiedy zachodnie media publikują rzadkie doniesienia o zabijanych dzieciach jak w saudyjskim ataku na autobus szkolny 9 sierpnia, w którym zginęło ponad 50 dzieci, opinia publiczna jest stosunkowo nieczuła. Nie podaje się nam nazwisk ofiar, ani nie pokazuje się zdjęć szczęśliwych dzieciaków zanim spotkał je ten ohydny los.

Ale kontrast między śmiercią jednego człowieka a milionami abstrakcyjnych śmierci – tym bardziej istotny, że sprawcami są ci sami w obu przypadkach – nie wynika po prostu z ludzkiej bezduszności. Jest tak ze względu na sposób w jaki zachodnie media znieczuliły zachodnią publiczność z ich przerażającym brakiem zainteresowania Jemenem.

Zachodnie media mają pilny obowiązek, gdyż to ich rządy są bezpośrednio zaangażowane w cierpienie Jemenu. Gdyby zachodnie media przekazały odpowiednio więcej informacji o ludzkich ofiarach, można by założyć, że w przypadku Jemenu będzie o wiele większe publiczne oburzenie i larum o  sprawiedliwość – przynajmniej w formie wstrzymania sprzedaży broni do Arabii Saudyjskiej. Takie rozmowy są prowadzone w sprawie Khashoggi. Z pewnością te same wołania o sankcje ekonomiczne i dyplomatyczne powinny być w odniesieniu do Jemenu – w o wiele większych rozmiarach, biorąc pod uwagę znacznie większą skalę ludzkiego cierpienia.

Zachodnie media haniebnie zaniedbały się w informacjach o koszmarach Jemenu w ciągu ostatnich 4  lat. Jeden z najbardziej nikczemnych nagłówków był w BBC, który opisał to jako „zapomnianą wojnę”. Konflikt jest „zapomniany” tylko dlatego, że BBC i inne zachodnie serwisy informacyjne postanowiły rutynowo usunąć go z ich zasięgu. To pominięcie jest bez wątpienia „polityczną” decyzją, aby nie zniechęcać Waszyngtonu, Londynu czy Paryża do lukratywnego handlu bronią z saudyjskim reżimem.

Innym sposobem patrzenia na paradoks „jedna śmierć to tragedia, milion to statystyka”, i nikczemną rolę mediów zachodnich w tworzeniu tego paradoksu jest rozważenie losów jednostek, które skazuje się na śmierć w Arabii Saudyjskiej.

Weźmy przykład prodemokratycznej protestującej 29-letniej kobiety Israa al Ghomgham. Israa została aresztowana 3 lata temu, bo wzięła udział w pokojowych protestach przeciwko saudyjskiej monarchii. Ona i jej mąż Moussa al Haszem stoją przed egzekucją każdego dnia przez dekapitację. Ich jedyną „zbrodnią” było uczestnictwo w pokojowych demonstracjach we wschodnim prowincjonalnym mieście Qatif w Arabii Saudyjskiej, wzywając do demokratycznych praw dla represjonowanej mniejszości szyickiej w królestwie sunnitów.

Inny przykład to Mujtaba al Sweikat. Jego też czeka śmierć przez ścięcie, znowu dlatego, że uczestniczył w prodemokratycznych protestach przeciwko absolutnym saudyjskim władcom. Ta sprawa jest jeszcze bardziej żałosna, bo aresztowano go w 2012 w wieku 17 lat – według prawa nieletni – kiedy opuszczał kraj by rozpocząć studia w amerykańskim Western Michigan University.

Nie wiadomo czy tym osobom – a takich spraw w saudyjskich celach śmierci – saudyjska monarchia daruje życie w świetle międzynarodowej krytyki z powodu mordu Khashoggi. Każdego dnia mogą być wyciągnięte na plac publiczny i ich głowy ścięte mieczem.

Jeśli spróbujemy wyjaśnić rozłączenie zachodniej reakcji opinii publicznej na sprawę Khashoggi z jednej strony, a z drugiej – ogromną nędzę Jemenu, to można by przywołać cyniczne powiedzenie o pojedynczej śmierci w porównaniu z milionami. Ale w jaki sposób tłumaczy to oczywisty brak publicznej troski o nieuchronną śmierć takich osób jak Israa al Ghomgham, jej męża Moussa czy studenta Mujtaba al Sweitat?

Dramat znieczulonej abstrakcji nie wynika z przytłaczających liczb. Wynika to przede wszystkim z umyślnego zaniechania – i, co gorsza, dezinformacji – przez zachodnie media o barbarzyństwie saudyjskiego reżimu, i o wsparciu udzielanym temu reżimowi przez zachodnią politykę i gospodarkę.

To rozłączenie jest z powodu systematycznej zachodniej medialnej dezinformacji. To nie jest tylko wada. To zbrodniczy współudział.

Finian CUNNINGHAM | 31.10.2018

https://www.strategic-culture.org/news/2018/10/31/western-media-make-one-death-tragedy-millions-statistic.html

Tłum. Ola Gordon/http://chomikuj.pl/OlaGordon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.