Strona główna > Dziennikarstwo śledcze > Czy Polacy chcą usłyszeć prawdę ?

Czy Polacy chcą usłyszeć prawdę ?

Relacja z wystąpienia dr Jana Przybyła dotyczącego oporu ogromnej rzeszy Polaków przed przyjęciem prawdy o własnej kondycji moralnej. Zdaniem prelegenta, bardzo wielu naszych rodaków cechuje polityczna niedojrzałość i niechęć do pracy nad sobą. Ludzie ci uważają, że Ojczyzna jest po to, aby się nimi opiekować czyli wypłacać świadczenia socjalne i rozdawać darmo przeróżne dobra materialne. (Łódź, 2019)

Opublikowany 5 lipca 2019

One thought on “Czy Polacy chcą usłyszeć prawdę ?

  1. .
    Zawsze było tak, że sprawami polityki i ojczyzny zajmowała się zdecydowana mniejszość mieszkańców Polski – głównie przedstawiciele (bo nie wszyscy!) szlachty i duchowieństwa, czyli stanów posiadających gospodarkę (uprzywilejowanych ekonomicznie).
    .
    Te dwie grupy – gdy tego potrzebowały – mogły wciągać mieszczan i chłopów do swoich działań politycznych, ale tylko niektórych! Nawet w czasie wojen korzystano tylko z części potencjału niższych stanów społecznych (inny charakter armii i TDW).
    .
    Potem nadeszła epoka przymusowych (!) migracji ze wsi do miast, którą u nas na dobre rozpoczęli po II wojnie światowej socjaliści postawieni do rządzenia Polską przez Stalina (komuniści i inni). Zmienił się „pan feudalny” (ze szlachcica na uprzywilejowanego politycznie, a potem i ekonomicznie Żyda-socjalistę), zmieniło się środowisko życia (z wiejskiego na wielkomiejskie), udoskonalono sposób propagandowej kontroli stanów niższych (nazywanych teraz „masami pracującymi miast i wsi”) poprzez wzmocnienie siły oddziaływania partyjnych „ambon” telewizją („pranie mózgów”).
    .
    Natomiast istota organizacji społeczeństwa pozostała, w zasadzie, niezmieniona: „oświecone” elity rządzące wedle swego uznania nie mającą tak naprawdę nic do powiedzenia gołotą (żeby nie użyć tu źle kojarzącego się słowa „hołota”).
    .
    Gołotą oderwaną już od ziemi i wsi (środowisko naturalne Polaków), i posiadającą tylko państwowy przydział betonowej klatki z otworem okiennym (marzenie jakże wielu wówczas i teraz!) oraz orwellowski samoogłupiacz-telewizor.
    .
    Obecnie betonowe klatki w miastach przekazano gołocie „na własność” i do oferty telewizorów dodano komputery i smartfony. Reszta pozostaje bez zmian (może tylko program TV stał „za komuny” na nieco wyższym poziomie).
    .
    Jak zatem p. dr Przybył może wymagać od dzisiejszych mas, by wykazywały się autentyczną i podbudowaną doświadczeniami historii TROSKĄ O POLSKOŚĆ I OJCZYZNĘ-POLSKĘ ???
    .
    Ludzie dawno wyrwani z korzeniami i przesadzeni w zupełnie obce środowisko, zmuszeni do egzystowania w zupełnie innym modelu codzienności, ogłupiani od dziecka przez szkoły/media i zniewoleni przez politykę nadmiernej i superkosztownej technicyzacji tego „życia” – ci ludzie mają sami zbawić siebie i Polskę, i to WBREW RZĄDZĄCYM NIMI PSEUDO-ELITOM ???
    .
    Panie doktorze, to byłby chyba kolejny „cud nad Wisłą”, a przecież – jak mówią historycy wojskowości – żadnego „cudu nad Wisłą” w rzeczywistości nie było!
    .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *