Strona główna > Zdrowie > Czy możemy uniknąć apokalipsy antybiotykowej? George Dvorsky

Czy możemy uniknąć apokalipsy antybiotykowej? George Dvorsky


Mnożą się choroby oporne na antybiotyki. W kolejnych kilku dekadach wejdziemy w „erę po-antybiotykową”, czas kiedy nawet najbardziej rutynowe infekcje będą zagrażać naszemu życiu. Jest to przerażające – ale w rękawie możemy mieć pewne nowe walczące z bakteriami sztuczki.

Antybiotyki, znane również jako środki przeciwdrobnoustrojowe, zostały nazwane „cudownym lekiem” – i nie bez powodu. Kiedy te leki zwalczające bakterie po raz pierwszy przedstawiono społeczeństwu w latach 1940, stały się natychmiastową rewolucją w medycynie. Powszechnie występujące infekcje można było nagle leczyć z zadziwiającą skutecznością, zapobiegając zarażeniom takimi jak kiła, rzeżączka, trąd i gruźlica. Ta medyczna rewolucja spowodowała wydłużenie lat życia człowieka.

Pierwszy antybiotyk, penicylinę, opracował szkocki biolog, Alexander Fleming, w 1928. Pod nazwą „antybiotyk” był pierwotnie używany do opisania każdego naturalnego związku wytwarzanego przez drobnoustrój lub grzyby, który mógł zabijać bakterie chorobotwórcze u ludzi i zwierząt. Obecnie antybiotykiem można nazywać każdy związek, w tym syntetyk, który może zniszczyć lub zapobiec rozwojowi groźnych drobnoustrojów.

Oporność na antybiotyki 

Problemem stał się dramatyczny wzrost liczby szczepów bakterii opornych na antybiotyki / antibiotic resistant strains (AR). Jak każdy rozumiejący nawet najbardziej podstawowe procesy darwinowskie wie, stosowanie antybiotyków wywołuje selektywny proces, w którym przetrwają i mnożą się wytrzymałe i odporne na leki drobnoustroje – po prostu się przystosowują.

Teraz, 90 lat po ich pojawieniu się, antybiotyki zaczynają zawodzić z niepokojącą regularnością.

Co roku  oporny na metycylinę gronkowiec złocisty / Staphylococcus aureus (MRSA) – szczególnie paskudny i bardzo dobrze przystosowujący się szczep – powoduje co najmniej 7 mln wizyt w ośrodkach opieki podstawowej, infekuje setki tysięcy ludzi, i zabija 19.000. Biolog Maryn McKenna nazywa ją  „przebiegłą, nieskończenie elastyczną bakterią” – drobnoustrojem który dzięki milleniom rewolucyjnej historii z nami, puszy się obroną przed naszym układem odpornościowym”.

Ponadto występują teraz szczepy E. coli, gruźlica i rzeżączka (przeciwko którym istnieje tylko jeden antybiotyk, który działa). NDM-1, kolejny niebezpieczny szczep do rozważenia, jest oporny na jedną z mocniejszych grup leków, antybiotyków karbapenemowych, i został wykryty u pacjentów w Anglii.

Dwa lata temu zmarło 25.000 Europejczyków z powodu infekcji bakteryjnych odpornych na antybiotyki  [25,000 Europeans died of bacterial infections].

Reagując na ten trend, WHO ostrzegła /the World Health Organization has warned, że „świat znajduje się na krawędzi utraty tych cudownych metod”. Patrząc na bliską przyszłość, organizacja niepokoi się, że nie będzie sposobów leczenia pospolitych infekcji, i „jeszcze raz będą niesłabnąco zabijać”. To mówi, że tempo w jakim antybiotyki są wypierane przez bakterie AR, pozostaje w tyle za rozwojem leków zastępczych. To nie dotyczy tylko szpitalnych „super-drobnoustrojów” – jest to sprawa dotycząca nawet tych najbardziej powszechnych.

Życie po antybiotykach

Więc co będzie się działo kiedy leki przestaną działać? Sarah Boseley z The Guardian wyjaśnia:

  • Chirurgia szczepień stanie się praktycznie niemożliwa. Biorcy narządów muszą do końca życia przyjmować leki immunosupresyjne by zatrzymać odrzucenie nowego serca czy nerki. Bez antybiotyków ich układ odpornościowy nie jest stanie zwalczać zagrażających życiu infekcji.
  • Usunięcie pękniętego wyrostka robaczkowego stanie się znowu niebezpieczną operacją. Pacjenci otrzymują rutynowo antybiotyki po operacji, aby zapobiec zakażeniu rany przez bakterie. Jeśli bakterie dostaną się do krwi, mogą powodować zagrażającą życiu posocznicę.
  • Zapalenie płuc stanie się ponownie „przyjacielem starego człowieka”. Antybiotyki powstrzymywały je by nie był masowym zabójcą, jakim niegdyś był, zwłaszcza wśród osób starych i słabych, którzy tracili przytomność i często zapadali w sen. Kontrolę przejęły inne choroby starości, np. rak.
  • Rzeżączka będzie trudna do leczenia. Odporne szczepy już się namnażają. Bez leczenia choroba przenoszona drogą płciową powoduje choroby zapalne miednicy, niepłodność i ciąże pozamaciczne.
  • Gruźlica [Tuberculosis = TB] stanie się nieuleczalna – najpierw mieliśmy gruźlicę, potem gruźlicę wielolekooporną (MDR-TB), a teraz jest XDR-TB (wyjątkowo lekooporna TB). TB wymaga bardzo długich okresów leczenia (6 miesięcy lub więcej) antybiotykami. Bardzo ludzka tendencja do zaprzestania przyjmowania lub zapominania o zażywaniu leków przyczyniła się do rozprzestrzeniania się oporności.

Sami doprowadziliśmy do tego

Chociaż procesy ewolucyjne z pewnością przyczyniły się do zwiększenia się liczby szczepów AR, to również słabe praktyki medyczne, głęboko zakorzenione poczucie zaprzeczenia i zwykłe zaniedbanie.

„Irracjonalne i niewłaściwe stosowanie środków przeciwdrobnoustrojowych jest zdecydowanie największym czynnikiem powodującym oporność na leki”, twierdzi WHO. „Obejmuje to nadużywanie leków, gdy leki są wydawane zbyt liberalnie, czasami „na wszelki wypadek”,  czasami w odpowiedzi na żądanie pacjentów, ale często dla lekarzy i farmaceutów by zarobić więcej pieniędzy”. Lekarze są również winni niedostatecznego dawkowania , praktyka, która pozwala przetrwać opornym bakteriom.

Niedawny raport w British Medical Journal autorstwa Richarda Smitha i Joanne Coast wskazuje, że istniejąca klasa antybiotyków może być najlepsza jaką kiedykolwiek będziemy mieli. Podjęto wysiłki, aby wspierać interwencje zachęcające do bardziej konserwatywnego i właściwego stosowania antybiotyków w celu zatrzymania lub spowolnienia rozwoju bakterii AR, ale autorzy raportu twierdzą, że to jest za mało, i za późno.

Smith i Coast twierdzą, że AR padło ofiarą decyzji opartych na dowodach, która „stawia priorytety problemów zdrowotnych zgodnie z obciążeniem ekonomicznym” i „opłacalnością każdej interwencji”. W rezultacie ekonomiści zdrowia nie byli w stanie wykazać, że oporność na antybiotyki kosztuje tak dużo, ażeby stać się priorytetem w kwestii zdrowia.

Ale ta ignorancja może się zmieniać. Jedno z badań wykazało, że infekcje oporne na antybiotyki kosztują system opieki zdrowotnej w Ameryce ponad $20 mld rocznie. To skutkuje też $35 mld w kosztach społecznych i ponad $8 mln w dodatkowych dniach spędzonych w szpitalu.

Należy też wziąć pod uwagę stosowanie antybiotyków u zwierząt hodowlanych. Leków tych nie używa się do leczenia zwierząt, a raczej do ich szybszego wzrostu i tłumienia chorób. W wielu częściach świata ponad 50% całkowitej produkcji środków przeciwdrobnoustrojowych stosuje się w przypadku zwierząt hodowanych w produkcji żywności. Dwa lata temu 30 mln funtów / 13.6 mln kg antybiotyków wykorzystano na inwentarz żywy – to jest 80% całej ich sprzedaży. A liczba ta wciąż rośnie.

http://www.feedstuffs.com/markets/livestock-markets-retail-turkey-sales-crucial-industry

Według Davida Kesslera, komisarza Food and Drug Administration w latach 1990-1997, FDA monitoruje antybiotyki stosowane w leczeniu zwierząt hodowlanych – ale praktycznie nic o nich nie wiedzą. Oznacza to, że mamy tylko mgliste pojęcie o tym, w jaki sposób wykorzystuje się 80% naszych antybiotyków.

„Musimy więcej wiedzieć o stosowaniu antybiotyków w produkcji mięsa i drobiu” – mówi Kessler. „Rezultaty mogą być sprawą życia i śmierci”.

I dalej mówi:

Mamy bardzo dużo dowodów żeby uzasadnić ograniczenie powszechnego użycia antybiotyków w hodowli zwierząt, a przemysł spożywczy i farmaceutyczny nie tylko walczą z proponowaną legislacją zmniejszenia tych praktyk, to także sprzeciwiają się zbieraniu danych. Niestety, Senacka Komisja Zdrowia, Edukacji, Pracy i Emerytur jak i FDA im pomagają i zachęcają…

… Zwalczanie odporności wymaga monitorowania zarówno rozpowszechnienia w żywności opornych na antybiotyki bakterii, jak i stosowania antybiotyków w hodowli.  W medycynie ludzkiej szpitale coraz częściej monitorują wskaźniki oporności i wskaźniki antybiotyków, aby zrozumieć, w jaki sposób stosowanie tych leków wpływa na oporność. Musimy zająć się obu stronami tego równania także w rolnictwie.

Inne opcje

Pomimo fatum i zagłady, wciąż możemy zrobić wszystko, zarówno jeśli chodzi o zmiany polityki, jak i rozwój nowych technik terapeutycznych.

Rządy mogą przyczynić się do tego motywując i zachęcając pracowników służby zdrowia, farmaceutów, społeczeństwo obywatelskie, pacjentów i przemysł do wypełniania swoich zobowiązań. Działania w zakresie nadzoru można rozszerzyć (w tym lepszy nadzór nad hodowlą zwierząt), wraz z lepszym stosowaniem leków dla ludzi i zwierząt. Przepisy dotyczące leków i systemy zaopatrzenia można ulepszyć. Powinniśmy również pracować nad zapobieganiem infekcjom i ich kontrolowaniem zgodnie z naszymi możliwościami (takimi jak ulepszona higiena).

I oczywiście powinniśmy również zachęcać do opracowywania nowych medycznych środków zaradczych, takich jak nowe antybiotyki, wirusy zwalczające bakterie i szczepionki.

Spośród nich pomysł produkowania większej ilości antybiotyków jest najmniej atrakcyjny. Ich rozwój jest niezwykle kosztowny i nie ma łatwiejszych celów.

Ale pozostałe dwie linie badania są już obiecujące.

Wirusy od dawna reklamowano jako rozwiązanie dla oporności na antybiotyki. W 1915 odkryto grupę wirusów, które infekowały i zabijały bakterie – zwane bakteriofagami. Fagi te znaleziono w byłej republice sowieckiej Gruzji i nadal stanowią część stosowanych tam praktyk medycznych.

Teraz, jak pokazały zupełnie nowe badania opublikowane w PLOS, cząsteczkę zakodowaną w fagu można używać do zabicia szerokiej gamy bakterii, w tym MRSA. Nowy lek, zwany Epimerox, ma właściwości osłabiające bakterie, które tradycyjnie były wykorzystywane przez wirusy. Lek ten może chronić zwierzęta przed śmiertelną infekcją bakterii Bacillus anthracis – wywołującej wąglik.

Co warto zauważyć, Epimerox wykazał ogromną zdolność odporności na rozwój opornych bakterii.

„Wykorzystujemy to, czego ‚nauczył się’ fag w tym okresie, aby znaleźć nowe antybiotyki, które naszym zdaniem pozwolą uniknąć problemu oporności znajdującego się w innych antybiotyków” – powiedział główny badacz Vincent A. Fischetti, profesor i szef Laboratorium Patogenezy i Immunologii Bakterii.

Istnieje również potencjał dla szczepionek. Kilka lat temu szef brytyjskiego oddziału medycznego Liam Donaldson przewidział, że szczepionki przeciwko MRSA i rzekomobłoniastego zapalenia jelita / C. difficile powinny być gotowe w ciągu dekady.

Rzeczywiście zaczęły się prace nad szczepionkami. Immunolog Robert Daum opracował nieortodoksyjną strategię, w której stymulowane są limfocyty T – część układu odpornościowego, której zazwyczaj nie bierze się pod uwagę. Chodzi o to, aby oprzeć szczepionkę na stymulowaniu limfocytów Th-17 i produkcji interleukiny-17. Jeszcze kilka lat dzieli ich od formuły Fazy I, ale może to być pierwsza generacja szczepionek przeciwbakteryjnych.

Niezależnie od tego, czy jest to właściwe podejście czy nie, zobaczymy. Ale z pewnością jest to właściwa postawa. Tak, epoka po-antybiotykowa nadchodzi,  ale jak zawsze będziemy da-lej walczyć i szukać nowych sposobów walki z najbardziej wydajnym i płodnym organizmem, jaki ta planeta kiedykolwiek widziała.

George Dvorsky

Tłum. Ola Gordon /  http://chomikuj.pl/OlaGordon

https://io9.gizmodo.com/can-we-avoid-an-antibiotic-apocalypse-472657488