Strona główna > Polska > Czekamy na pakistańsko-bangijski gang hurtowych gwałcicieli

Czekamy na pakistańsko-bangijski gang hurtowych gwałcicieli

Przepraszam – nie gwałcicieli tylko ubogacaczy kulturowych. Po tym jak kolejny gang muzułmańskich gwałcicieli i handlarzy nieletnich, białych dziewcząt został w Wielkiej Brytanii skazany za kilkaset tego typu przestępstw musimy jako Polacy ze wstydem przyznać – nie dorośliśmy jeszcze do Europy.

Co prawda dzięki światłej władzy – zarówno poprzedniej, jak i tej na ulicach Warszawy zrobiło się kolorowo, jak w Bronxie za dnia, czy w Soho w nocy.

Jednak prawdziwy dotyk ubogacenia kulturowego jest jeszcze przed nami. Taki jak w sylwestrowej Kolonii, na promenadzie w Nicei, w pewnym paryskim klubie, w metrze w Londynie, czy Brukseli. Nie mówiąc już o takim wzbogaceniu kulturowemu, jakie jest przypadłością już tysięcy białych dziewcząt w małych miasteczkach Wielkiej Brytanii, Szwecji, Niemiec, Francji, czy Belgii. Małych miasteczek zdominowanych przez smagłolicych wyznawców pewnego pustynnego Proroka.

Opierając się na jego światłych słowach i przykładzie z małą Aishą ci bezgranicznie wdzięczni Europie przybysze lubią sobie poubogacać. Szczególnie nieletnich białasów i białaski. Zarówno małe dziewczynki, jak i nie większych chłopców. Nie mają oporów nawet przed ubogacaniem zwierząt gospodarskich i nie tylko gospodarskich. Jak pewien przybysz-uchodźca, który postanowił się swoją radością życia podzielić z pewnym kucykiem samcem w berlińskim ZOO. Kompletnie nie przejmując się widownią w postaci dzieci i ich opiekunów.

Kilka miesięcy temu kompletnie bez jakiegokolwiek echa przeszła historia pewnej Włoszki porwanej przez gang przybyszów z Bangladeszu na jednym z rzymskich dworców i zawiezionej na nieznane jej śmietnisko. Oprócz tego, że została ograbiona, okrutnie pobita i wielokrotnie, bestialsko zgwałcona grupowo, to jeszcze szef czteroosobowej bandy bangijskich muzułmanów pokazał jej na telefonie dziesiątki gwałtów na innych, zawsze białych kobietach. I usłyszała, że mogą z nią zrobić wszystko. Łącznie z poderżnięciem jej gardła i wyrzuceniem resztek na śmietnisko, żeby jej zwłoki zeżarły szczury.

Oczywiście włoska policja, która wreszcie za nowej władzy wzięła się za imigracyjną dzicz jeszcze nie odnalazła owych nieznanych sprawców. Cóż takich jak oni do dzisiejszej Europy wpuszczono tysiące, o ile nie dziesiątki tysięcy. Jednak Zachód pomimo politycznej poprawności zaczął mieć dość. Teraz prymusem zrównoważonego rozwoju i liderem przyjmowania ludzi nie wiadomo skąd stała się Polska. Co bardzo źle wróży nam wszystkim.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy mieliśmy nożownika z Maroka, bandziora z Syrii i nieudanych gwałcicieli z Egiptu i Indii. Takie przestępstwa nie tylko będą się powtarzać, ale będzie ich coraz więcej. Dodatkowo propagandowa tuba Kurskiego, pardon Telewizja Polska już zaczyna nas tresować do roli wielbicieli multi-kulturowych zmian.

To, że prędzej, czy później któryś z owych milusińskich kogoś zgwałci, obrabuje, pobije, czy poderżnie mu gardło (skuteczniej niż Marokańczyk Polsce na Poznań Dębiec) jest więcej, niż pewne. Zobaczymy wtedy jednolity volksfront propagandy TVP, TVN, Polszitu, Gazety Polskiej, Gazety Wyborczej, Poltyki, Onetu i Newsweeka pod wspólnym tytułem „Imigranci Tak – wypaczenia Nie”!

Cóż wielu rzeczy w przyszłości nie możemy przewidzieć, ale jednej możemy być pewni – IV RP będzie kolorowa i multikulturowa jak prostytutka w hamburskiej dzielnicy rozpusty. A gdy przyjdzie zapytać kto do tego doprowadził – roztrwaniając jeden z niewielu pozytywnych spadków po komunie – monoetniczność społeczeństwa polskiego, to spójrzmy na dzisiejszych Patriotów. Zarówno tych niemieckich, jak i tych amerykańskich.

To dzięki jednym i drugim nasze ulice zaczynają przypominać Delhi, Kalkutę, Islamabad, czy inny Kijów.

Oczywiście ceny za to imigracyjne szaleństwo i polityczne dziadostwo nie poniosą owe „elity”. Bezpieczne zza swoich strzeżonych posiadłości, pancernych limuzyn i szeregów BOR-owików. Zapłaci za to ograbiony na ulicy Kowalski, zgwałcona w bramie przez watahę „Allah Akbarów” jego córka i zadźgany nożami w parku syn. A potem się jeszcze z mediów dowie, że to on jest problemem, ponieważ przez jego rasizm biedni przybysze nie mogą się u nas poczuć, jak w swoich slumsach.

Piotr Stępień

Źródło: prawy.pl/81452-czekamy-na-pakistansko-bangijski-gang-hurtowych-gwalcicieli/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *