Strona główna > Świat > Czego boją się koczownicy, gdy mówią o Iranie

Czego boją się koczownicy, gdy mówią o Iranie

Persja

Najczęściej o Iranie myślimy stereotypem obrazów rozpowszechnianych przez koszerne propagandowe mass-media. To one utrwalają w naszej świadomości obraz „islamistów”, „terrorystów”, „zagrożenia” i innych bredni, jakie służą planom żydowskiego podboju świata. Czego boi się międzynarodówka koczowników rozpowszechniając kłamliwe stereotypy?

iran-zionwood_2338704b

Głównie faktu, że Persowie nie są „przygłupimi” Arabami. Młodzi Persowie podczas ostatnich 5 międzynarodowych olimpiad matematycznych zajmowali miejsca w pierwszej dziesiątce (izrahell był w kategorii miejsc 40-50, a Polska około 15 miejsca). Persowie są młodym społeczeństwem o przeciętnej wieku zaledwie 27 lat, to 80 milionów ludzi w społeczności, która zdaje się dostrzegać w jakim bagnie utopiła ich kasta żydo-masońskich mułłów. Coraz więcej sygnałów dochodzi o tym, że młodzież perska zaczyna organizować w Iranie początek struktur oporu.

Iran ma 78 mln ludzi, a średnia wieku to zaledwie 27 lat. Iran ma bardzo wykształcone, społeczeństwo i starą kulturę. Kraj ma błogosławieństwo największych na świecie rezerw gazu i ropy„ (CNN, marzec 2013 r.)

Zdjęcia Iranu: prywatne spotkania

Wielu ludzi nic nie wie o dzisiejszym Iranie. Niektórzy pytają nas o „świat mody”, „zwykłe życie”, itp. w Iranie. „Dzień Walentynek” pozwala spojrzeć na kilka zdjęć, które mogą pokazać część dzisiejszego Iranu, szczególnie prywatne spotkania w Iranie.

Wewnątrz domu, Irańczycy i ludzie Zachodu nie mają między sobą poważnych różnic. Młodsze pokolenia w Iranie i na Zachodzie są prawie takie same. To, co robią, przynajmniej w swym życiu prywatnym, ich poglądy, ich myśli, ich głupoty, ich błędy, itp. są prawie takie same. Ale niestety, zachodnie media mówią wielkie, haniebne kłamstwa o Iranie i Irańczykach.

1

Wewnątrz domów, na prywatnych spotkaniach, Irańczycy są praktycznie nie do odróżnienia od ludzi na Zachodzie. Podziemna działalność, w tym zakładanie jakichś podziemnych partii, to część dzisiejszego życia w Iranie, pomimo faktu, że mułłowie często dokonują aresztowań uczestników. Mułłowie przeprowadzają najazdy na prywatne spotkania i nie pozwalają ludziom żyć szczęśliwie, nawet w własnych domach, bo prywatność i życie prywatne nie mają znaczenia dla islamistów. To jest to, o czym historia świata nigdy nie powinna zapominać.

2

Bogate dzieciaki lub z wyższej klasy, to tylko niewielka część opowieści o prywatnych spotkaniach i działalności podziemnej w Iranie. Rodziny z klasy średniej i zwyczajni chłopcy i dziewczęta, którzy są większością w Iranie, mają główną rolę we wszystkich dziedzinach życia, w tym spotkaniach prywatnych i działalności podziemnej. Ludzie przestają się oglądać na mułłów, mają gdzieś to, o czym oni mówią, próbują żyć normalnie, mimo wszystkich zagrożeń mułłów.

3

Walentynki w Iranie są takie, jak gdzie indziej. Mułłowie i ich media nie mówią o tym nic, poza tym mułłowie próbują grozić ludziom, ale to ludzi nie powstrzyma ani nie zmieni rzeczywistości. W kawiarniach, a na ulicach i w parkach, a także na prywatnych spotkaniach, ludzie żyją własnym życiem, jak inni na całym świecie. Mułłowie są tak zdesperowani, że nawet nie potrafili zakazać sprzedaży gadżetów walentynkowych, ponieważ większość Irańczyków nie dba o robione przez nich „czerwone linie”.

4

Podobnie jak w innych częściach świata, część Irańczyków bardzo dba o takie rzeczy, jak spotkania prywatne, moda, czy Walentynki, niektórzy jeszcze bardziej, a większa część nie dba o to wcale. To jest całkiem normalne.

Oczywiście jest wielka przepaść między chłopcami i dziewczętami w wieku poniżej 18 roku życia (w Iranie, chłopcy i dziewczęta są rozdzielone, gdy są w wieku od 7 do 18 lat), jaka stworzyła poważne problemy społeczne i psychologiczne w Iranie. To nie jest normalne, ale to jest nieprawidłowość, jaką stworzyli mułłowie, a wielu próbuje sobie z tym poradzić w życiu prywatnym.

5

Zwykli chłopcy i dziewczęta w Iranie są wykształceni i nowocześni. Są podobni do swych odpowiedników na Zachodzie, ale to nie znaczy, że nie ma żadnego problemu. W rzeczywistości, mają wiele problemów, ale większość ich problemów to problemy powszechne, a czasami ich odpowiedniki na Zachodzie mają jeszcze poważniejsze problemy. W rzeczywistości, ciągłe kryzysy wszystkich aspektów życia w Iranie, zmusiły Irańczyków do bycia mądrzejszymi niż ludzie na Zachodzie. Jak zapewne wiecie, „kryzys jest matką ewolucji”.

6

Młodzi chłopcy i dziewczęta w Iranie, Ameryce, Europie i wielu innych krajach są do siebie podobni. Są nowocześni i starają się być szczęśliwi, jak to tylko możliwe. To jest dobre. Ale wielu podąża za modą jak owce, a wielu jest manipulowana przez zachodnie media. To nie jest dobre. Bycie szczęśliwym i uczucie radości z życia jest czymś bardzo różnym od bycia jak owca i życia jak owce. Mam nadzieję, że pewnego dnia ludzie z całego świata będą mogli to zrozumieć.

źródło: http://iransnews.wordpress.com/2012/02/14/pictures-of-torays-iran-private-parties/

przygotował: PM

2 thoughts on “Czego boją się koczownicy, gdy mówią o Iranie

  1. Jedyne co powtarzal autor jak mantre to ,ze obchodza walentylki jakby bez tego swiat nie moglby istniec Bardzo tendencyjny artykul

    1. Pani ciekawska, dzisiaj szabat więc będzie pani mieć sporo czasu na przeglądniecie waszej polskojęzycznej prasy w PL. Proszę mi zatem znaleźć choć jeden artykuł w waszych mediach, który nie bije w bębny wojny i przedstawia Irańczyków jako takich jak my, jako normalnych ludzi pragnących żyć w pokoju i szczęśliwie – czyli będących waszym przeciwieństwem.

      Szalom!

      P.S. https://wolna-polska.pl/wiadomosci/purim-przypomina-ludobojczy-program-judaizmu-2019-03

Pozostaw odpowiedź pani ciekawska Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *