Strona główna > Polska > Cywilizacja polska a…Rosja

Cywilizacja polska a…Rosja

Temat równie trudny jak ten odnoszący się do Żydów. O ile jednak można w tym pierwszym przypadku odnosić się do nacji będącej nosicielem cech cywilizacyjnych, to tu różnice są cywilizacyjne, a nie narodowościowe; Rosjanie przynajmniej w swej podstawowej masie – to wspólne, słowiańskie korzenie. Niekiedy brak możliwości rozróżnienie (na naszych wschodnich krańcach) jakichś cech odmiennych. To drzewo mające wspólne korzenie, ale odrębne pnie, a do tego chyba nastąpiło jeszcze szczepienie, co powoduje, że i owoce są różne.

Tak więc, przy wspólnej genetyce można mówić o zmianach następujących poprzez wpływy odrębnych cywilizacji, a których nosicielem ideowym jest struktura społeczna w wielu przypadkach utożsamiana z państwem. Polska tradycja, to Rzeczpospolita, gdzie struktura państwowa obejmuje tylko część funkcji. Rosja – to państwo, gdyż struktura hierarchiczna ZAWSZE dąży do objęcia swym wpływem wszystkich dziedzin życia.

Tradycje słowiańskie to struktury plemienne, niekiedy łączące się we wspólnotę interesu w większe związki i ekspandujące z racji zagrożeń – choćby poszukiwaniem nowych siedzib przy zmianie klimatu, czy innych zjawisk. Jednak struktury te rozpadały się po zaniku czynnika zagrożenia.

To ważne zjawisko: hierarchiczność charakteryzuje się utrzymywaniem (dziedziczenie) struktur, gdy egalitaryzm tworzy struktury celowe.

Tworzenie się państwowości słowiańskich przypada na zbliżony czas – koniec pierwszego tysiąclecia po Chrystusie. W Polsce ten proces wyłaniania się odrębnej struktury organizacyjnej zakończył się pod koniec XIV wieku utworzeniem Rzeczypospolitej.

Ruś miała przerwę rozwojową wynikającą nie z naturalnych przetasowań, a spowodowaną najazdem mongolskim, który faktycznie spowodował ich likwidację. Dalszy rozwój zawierał dużą domieszkę wpływów wschodnich.

Księstwo Moskiewskie nie było początkowo istotnym elementem rozwoju struktur organizacyjnych ziem ruskich, ale z czasem, korzystając z dogodnych warunków stało się takim centrum wchłaniając pozostałe tereny i podbijając (wyzwalając) chanaty tatarskie.

Zakończenie procesu konsolidacji można wiązać z powstaniem opryczniny.

Ten proces godny jest zaznaczenia i wyjaśnienia, gdyż w sposób istotny i jednoznaczny ukierunkował przyszłą Rosję rozwojowo odcinając ją od wcześniejszych korzeni. Można by rzec, nawiązując do pierwszych sformułowań tego tekstu, że nastąpiło „szczepienie” na pniu ruskiej państwowości.

Porównać zaś to można (i należy) z chińskimi zmianami w państwowości – wprowadzeniem systemu mandaryńskiego.

O ile jednak w Chinach mandarynami zostawali ludzie wykształceni, po zdaniu egzaminów kwalifikacyjnych, to w Rosji pozycja w strukturze administracyjnej związana była z uległością względem cara. Specyficzna odmienność rosyjska rzutująca na charakter tego państwa, a co dalej jest dla Rosji symptomatyczne.

Efektem zaś jest to, że rosyjski centralizm rozwijał się wokół carskich zainteresowań, a te związane były z utrzymaniem władzy – czyli wszelkimi strukturami siłowymi. Nadrzędność władzy jest wpisana w model rozwojowy. Także wszelkie formy jej sprawowania.

Wskazany element jest podstawowym czynnikiem różniącym mentalność polską od rosyjskiej. Z czasem, po wielopokoleniowym „wdrażaniu” stał się wyróżnikiem różnic narodowych.

Kontakt cywilizacyjny, już z elementami tu wskazanymi, miał miejsce pod koniec XVI w. W Rosji wystąpił czynnik sprzeciwu wobec tak dalece rozwiniętego zamordyzmu, a przykład sąsiadującej Rzeczypospolitej był wielce pouczający. Przy istotnych różnicach – zauważalna była polska ekspansja, co akurat wiązało się z czasem smuty, czyli zawirowaniami na szczycie rosyjskiej władzy.

Niewiele brakowało do przyjęcia polskiego modelu rozwojowego. Przeszkodą stał się katolicyzm z którym RP przegrywała ideą cywilizacyjną. Polska wchodziła w stan marazmu, gdy Rosji udało się skonsolidować i rozpocząć ekspansję.

Ewenementem w dziejach naszych stosunków jest czas sowietyzmu, który nie tyle dążył do narzucenia swojego modelu cywilizacyjnego, co do fizycznego zniszczenia przeciwników, a Polskiej odmienności w sposób szczególny.

Obecnie wracamy na normalne tory konfliktu cywilizacyjnego. Należy wszak pamiętać, że w dalszym ciągu judaizm ma duże wpływy zarówno w Rosji jak i (zwłaszcza) w Polsce.

Jaki jest stan obecny?

Po zakończeniu judeo-komunistycznego eksperymentu, Rosja pod rządami Putina zaczęła wracać na swe normalne tory rozwojowe. Pamiętać jednak należy, że są tam ludzie, którzy dostrzegają, że zarówno „carski” model rozwojowy jak i żydo-komunistyczny – dochodziły do granic swych możliwości, co było przyczyną zapaści – niezdolności do przeciwstawienia się zaistniałym zagrożeniom (wojna w pierwszym przypadku, rozpad demoludów w drugim).

Rozpad bloku sowieckiego podważył moralność Rosjan. Byli przygotowywani do pełnienia roli nadzorców systemu – wielce zresztą korzystnego dla większości państw ich sfery wpływów. Podróżując po tych krajach można dostrzec pozostałości zdewastowanej infrastruktury. Podobnie zniszczone zostały struktury społeczne. Rosjanie nadzorowali system szkolnictwa, opieki zdrowotnej, zabezpieczeń społecznych (emerytury). Kontrolowali też gospodarkę.

Najlepszym przykładem zapaści strukturalnej jest Ukraina; co pozostało po wyłączeniu się tego kraju z rosyjskiej strefy wpływu?

Jak ocenić działania Putina na tym tle?

Na pewno zablokował dalsze niszczenie struktur siłowych – utrzymał zdolność do riposty w przypadku ataku, a nawet nadał im dodatkowe walory.

W dziedzinie gospodarki – wyraźnie dążył do rozwoju, gdzie istotną rolę miał spełniać system oligarchiczny. Tu trzeba zaznaczyć, że gospodarką zarządzali oligarchowie żydowskiego pochodzenia. Putin szybko pozbył się tych, którzy próbowali być samodzielni – pozostali tylko podporządkowani władzy centralnej.

Wydaje się, że dalszym zamierzeniem było dążenie do stworzenia własnej oligarchii kierującej się (przy dużych korzyściach własnych) celami wspólnotowymi.

Widać jednak, że ten plan natrafił na blokady; Rosjanie są zbyt wyalienowani ze społeczeństwa przy dążeniu do własnych korzyści, aby spełniać tę rolę. Cywilizacyjny element – posłuszeństwo względem władzy i traktowaniu niższych w hierarchii przedmiotowo, jest tu barierą trudną do przekroczenia. Wydaje się, że Rosja ponownie doszła do bariery rozwojowej i przyszłość nie wydaje się zbyt prosta. Wyraźnie potrzebny jest nowy impuls rozwojowy.

Niewątpliwie kierunkiem jest stworzenie rodzimej oligarchii. System oligarchiczny jest u nas postrzegany jako „zło”. To dlatego, że traktowany jest jako wynaturzenie demokracji – przechodzenie od egalitaryzmu w hierarchiczność.

Może być jednak odwrotnie – może to być przejście od systemu scentralizowanego w pogłębiającą się demokrację. Ta droga wydaje się jedynym sensownym wariantem dla Rosji.

(Na marginesie. W Indiach istniało szereg niemonarchicznych organizacji życia społecznego. Większość miała oligarchiczny charakter, gdzie decyzje podejmowane były w określonym kręgu – nawet forma spotkania miała taki charakter. Niektóre z tych struktur, czyli rodzaj republiki , przetrwały i 1000 lat. Znane są plemiona Liczczhawich, Bhodżów, czy Andhaków utrzymujących takie „niewedyjskie” formy władzy. Ciekawostką jest, że „krąg” decyzyjny mieli także „lisowczycy”).

Stan Rzeczypospolitej jest w pewnym stopniu lustrzanym odbiciem sytuacji w Rosji. Także poszukiwana jest idea rozwojowa. Sugerowana tu idea Cywilizacji Polskiej (jedyna rozsądna) nie jest jeszcze powszechnie akceptowana, aczkolwiek działania w tym kierunku są akceptowane przez społeczeństwo, czego dowodzi wzrastające poparcie PiS, partii realizującej sporo z tej wersji rozwojowej.

Podobną rosyjskiej blokadę rozwojową stanowią Żydzi, którzy w Polsce samozwańczo przyznali sobie rolę elity i blokują możliwość tworzenia się elit narodowych. Różnica jest w tym, że Polska ma materiał na elity i szybko ona powstaną, gdy tylko przestaną istnieć bariery ograniczające. U Rosjan występuje brak takich potencjalnych elit.

Czy istnieje możliwość współpracy?

Trudny temat, gdyż dla Polaka tylko równy status jest gwarancją współpracy. Rosjanie dążą do nadrzędności i nawet widząc korzyści systemowe z polskich rozwiązań nie są skłonni ich przyjąć, póki nie będą widzieli korzyści dla siebie. A od słabszego nie przyjmą żadnego wzoru.

Obecnie, tylko częściowo winiąc za to sankcje nałożone na Rosję (bo są już możliwości współpracy z innymi regionami), poziom życia w Rosji (nawet w Moskwie) jest około 30 % niższy niż w Polsce. A jakieś 10 lat temu w regionie moskiewskim te poziomy były zbliżone. Do tego należy zauważyć zmniejszające się dysproporcje między poziomem życia w dużych miastach (w Polsce) i zwiększające się w Rosji.

Kontakty nie dotyczą „dolnych stanów” społeczeństwa, a raczej przynajmniej „średnich”. Stąd wzajemne oceny mogą się istotnie różnić indywidualnie zwłaszcza, że znacznie zmniejszyła się ilość kontaktów wzajemnych.

Im wyższy poziom życia w Polsce i im bardziej rozwinięta struktura (także społeczna) tym większe perspektywy współpracy. Biorąc zaś pod uwagę, że czynnik militarny dla Rosjan ma duże znaczenie – rozwój Trójmorza jako struktury alternatywnej, także militarnie, też ma duże znaczenie.

Sensowna perspektywa rozwojowa – to tworzenie się oligarchicznej struktury w Rosji i egalitarnie wyłanianej elity w Polsce. Przy wzajemnym dystansie – jakieś zbliżenie może nastąpić w perspektywie kilkudziesięciu lat. Cywilizacje liczą czas w pokoleniach; trzy pokolenia (75 lat), to czas istotnych i dostrzegalnych przemian. 25 lat (pokolenie) daje już zmianę trendów.

Wiadomo zaś jedno: łatwiej zmienić żonę niż sąsiada. A Rosjanie są naszymi sąsiadami.

Za: http://xn--niepodlegy-i0b.pl/#/313/cywilizacja-polska-a-rosja/

Uwaga ! Czytaj towarzyszące artykułowi komentarze pod powyższym linkiem.

11.09.2019

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *