Strona główna > Zdrowie > Coca-Cola i mroczne sekrety koncernu

Coca-Cola i mroczne sekrety koncernu

Coca-Cola to niestety najczęściej spożywany napój na świecie. Codziennie z koncernu na rynek trafia 2 mld butelek. Od ponad 130 lat czerwono-biała marka podbija kraje na całym świecie, przy czym nigdy oficjalnie nie wyjawiła receptury swojego słynnego produktu. Jakie sekrety skrywa w sobie sam napój, a jakie koncern? Oto skarbiec tajemnic o Coca-Coli.

Sekret nr 1 – alkohol i kokaina

Światową stolicą Coca-Coli jest Atlanta.

To tam farmaceuta dr John S. Pemberton opracowywał receptury przeróżnych mikstur i napojów gazowanych, które w owym czasie traktowano jak lekarstwa.

Stworzył napój alkoholowy z kokainą (sam był uzależniony od ciężkich używek, które miały mu pomóc walczyć z bólem obrażeń odniesionych podczas wojny).

coca-cola-kokaina.jpg
fot.depositphotos.com

Pierwszy napój – Pemberton French Wine Coca początkowo traktowano jako cudowny lek na wszelkie dolegliwości, od bólu brzucha po ból głowy.

Z czasem napój ten nazwano doskonałym pobudzaczem seksualnym.

Przepisy jednak zakazywały jego sprzedaży w Atlancie, dlatego też Pemberton dość szybko opracował nową formułę.

W 1886 roku na rynek trafiła Coca-Cola The Temperance Drink.

Aż do 1903 roku napój zawierał w swym składzie kokainę, którą następnie powoli wycofywano z obaw przed narastającym uzależnieniem u Afroamerykanów masowo spożywających Coca-Colę.

Oficjalnie Coca-Cola została pozbawiona kokainy dopiero w 1929 roku.

W składzie wciąż obecny jest ekstrakt z liści koki, z tym że jest on pozbawiony alkaloidu, który mógłby być syntetyzowany w kokainę.

Sekret nr 2 – beczki pełne tajemnic

W Nowym Yorku Ray Rogers założyciel grupy „Zabójcza Cola” zrzeszającej obecnych i byłych pracowników koncernu od kilkunastu lat próbuje odkrywać tajemnice Coca-Coli, informować o nich świat oraz walczyć z korupcją koncernu, jego oszustwami, wyzyskiwaniem i łamaniem praw człowieka.

Pracownicy produkcji mówią, że nigdy nie zostali dopuszczeni do receptury napoju.

Ich zadaniem było jedynie mieszanie koncentratu z wodą i napełnianie płynem butelek.

Bez wątpienia podkreślają, że do produkcji koncentratu używa się produktów niebezpiecznych, żrących, ponieważ beczki, w których jest przywożony, są zbrojone siatką i oznaczone naklejkami „produkt niebezpieczny”.

coca-cola.jpg
fot.123rf.com

Nie wykluczają również, że do dziś w produkcji Coca-Coli używa się liści koki importowanych z Boliwii i Peru, dlatego też przepis jest tak skrzętnie ukrywany.

Co więcej, ich zdaniem ekstrakt wcale nie jest pozbawiany alkaloidów.

Ray Rogers podkreśla, że w USA poza laboratoriami chemicznymi, tylko koncern Coca-Coli ma prawo masowo importować liście koki, które nadają napojowi charakterystyczny aromat.

Ekstrakcją liści koki zajmują się zakłady chemiczne Stepan, które również dokładnie strzegą dostępu do tajemnic skrywanych za murami budynku.

Sekret nr 3 – zakładowy reżim

Niemal od początku 2001 roku związki zawodowe osób pracujących na plantacjach i w fabrykach Coca-Coli na całym świecie rozpoczęły bojkot produktów firmy Coca-Cola, ponieważ koncern korzystał z nielegalnych grup paramilitarnych w Kolumbii, aby zastraszać, grozić i zabijać swoich pracowników.

Co więcej, zamordowanych zostało dziewięciu członków zarządu reprezentujących pracowników w kolumbijskich zakładach.

Podobna sytuacja miała miejsce w maju 2005 roku w Turcji.

W swym istambulskim zakładzie Coca-Cola zwolniła 105 pracowników, którzy nie przystali na ultimatum – albo praca, albo przynależność do związku zawodowego.

coca-cola.jpg
fot.123rf.com

Z kolei w Indiach mieszkańcy Plachimada w stanie Kerala oskarżają koncern o celowe zatruwanie źródeł wody oraz suszę.

Zakład Coca-Coli dziennie odciąga tam aż 1,5 mln litrów wody, przez co utrudnia codzienne życie tysiąca ludzi oraz ich pracę na polach i w gospodarstwach.

Sekret nr 4 – śmiercionośny cukier

Czy znajdzie się ktoś, kto siądzie i na raz zje 16 łyżeczek cukru? Pewnie mało będzie takich śmiałków.

Ale do wypicia 0,5 litra Coca-Coli nie trzeba wielu namawiać. A właśnie 16 łyżeczek tzw. białej śmierci mieści się w 500 ml tego napoju!

Picie Coca-Coli dla niektórych staje się wręcz nawykiem, który tak jak i inne używki prowadzi do skracania sobie życia.

Koncern oczywiście twierdzi, że jego produkty są bezpieczne, a wszelkie przypadki chorób wynikają jedynie z ich nadmiernego spożycia.

coca-cola.jpg
fot.123rf.com

Kiedy w Nowej Zelandii nagle zmarła 31-letnia kobieta, a koroner napisał w raporcie, że to Coca-Cola była bezpośrednim czynnikiem jej śmierci, marka wyraziła ogromny żal, że skoncentrowano się tylko na nadużyciu napoju.

Faktem jest, że kobieta wypijała aż 9 litrów Coca-Coli dziennie, dostarczając do organizmu w ten oto sposób 1 kg cukru i 1 g kokainy.

Nadużycie, czy nie, jedno jest pewne – napój, który zawiera tyle cukru trudno nazwać zdrowym niezależnie od wypijanej ilości…

Sekret nr 5 – serce Coca-Coli

Niedaleko siedziby koncernu mieści się muzeum popularyzujące markę, gdzie z okazji 125-lecia marki prezes firmy oficjalnie ukrył w potężnym sejfie przepis na napój.

Przez lata na próżno jego odkrywaniu poświęcali się chemicy, konkurenci marki oraz jej fani.

Prawdziwy przełom nastąpił 11 lutego 2011 roku, kiedy to amerykańska stacja radiowa This American Life poinformowała swoich słuchaczy, że posiada oryginalny przepis na Coca-Colę, który znaleźli w artykule ze starej gazety.

Rzekomy dokument miał być kopią oryginalnego, ręcznie zapisanego przepisu z 1910 roku.

Według przepisu tajna formuła Coca-Coli zawierała:

  • płynny ekstrakt z koki – 11,09 ml;
  • kwas cytrynowy – 90 g;
  • kofeina – 30 g;
  • cukier – 30 g;
  • woda – 9 l;
  • sok z cytryny – 1 l;
  • wanilia – 30 g;
  • karmel – 45 g lub więcej;
  • alkohol – 236,5 ml;
  • olejek pomarańczowy – 20 kropli;
  • olejek cytrynowy – 30 kropli;
  • olejek z kolendry – 5 kropli;
  • olejek z gałki muszkatołowej – 10 kropli;
  • olejek z kwiatów pomarańczy gorzkiej (neroli) – 10 kropli;
  • olejek cynamonowy – 10 kropli.

Niektórzy wspominają także o tajemniczym składniku 7X, którego zawartość jest mniejsza niż 1%, lecz to właśnie dzięki niemu Coca-Cola zyskuje ten unikalny smak.

Czy ta receptura jest prawdziwa?

Do dziś tego nie wiadomo, gdyż koncern nigdy oficjalnie nie zaprzeczył, ani nie potwierdził tej informacji.

Za: https://www.odkrywamyzakryte.com/coca-cola/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *