Strona główna > Zdrowie > Choroba Alzheimera: Ten podstawowy przeciwutleniacz może okazać się kluczem do wygrania z chorobą

Choroba Alzheimera: Ten podstawowy przeciwutleniacz może okazać się kluczem do wygrania z chorobą

Drogi Czytelniku

każdego dnia jesteś bombardowany śmiertelnymi chemikaliami, metalami ciężkimi i innymi neurotoksynami środowiskowymi. I chociaż Twoje ciało stara się walczyć z tym atakiem jak tylko może, jednak w końcu toksyczne odpady zaczynają się osadzać w miejscach takich jak mózg. A to prowadzi do problemów z mózgiem i pamięcią…

Pomimo takiego szturmu nie wszyscy ulegamy chorobie Alzheimera czy innym schorzeniom degeneracyjnym związanym z toksynami. Dzieje się tak, ponieważ dużą rolę odgrywają indywidualne predyspozycje genetyczne.

Ciało ludzkie jest zdumiewającym mechanizmem, a mózg dysponuje fantastycznymi wbudowanymi układami zabezpieczeń, jednak ostatecznie jesteśmy wszyscy różni i nasze organizmy w indywidualny sposób reagują na atak toksyn. Niektórzy z nas szybciej osiągają punkt krytyczny skażenia toksycznego.

Nasz mózg ma naturalne mechanizmy ochrony przed atakiem rtęci, glinu, miedzi i innych toksyn, rekrutując do pomocy aminokwas zwany glutationem..

Usuwa toksyny i wzmacnia układ odpornościowy

Glutation – często zwany podstawowym przeciwutleniaczem – jest silnym środkiem usuwającym toksyny i wzmacniającym układ odpornościowy, służącym jako główny obrońca o działaniu przeciwutleniającym w całym organizmie.

Produkcja i regeneracja glutationu odbywa się w toku ważnego procesu zwanego metylacją, odpowiedzialnego za działanie układu odpornościowego, produkcję substancji chemicznych dla mózgu (neuroprzekaźników), ochronę narządów i detoksykację.

W procesie metylacji enzymy kontrolowane przez nasze geny (z których zwłaszcza jeden, MTHFR, ma zasadnicze znaczenie dla procesu metylacji) wykorzystują witaminy z grupy B i inne składniki odżywcze do produkcji niemal nieskończonej ilości podstawowego przeciwutleniacza.

Ale jest tak tylko wtedy, gdy proces ten przebiega prawidłowo

Glutation chroni przed uszkodzenia układu nerwowego

Tutaj właśnie zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Część chorych ma niewielki błąd w DNA, który powoduje ograniczenie ich zdolności do produkcji takiej ilości glutationu, jakiej potrzebują do skutecznego radzenia sobie ze wspomnianymi toksynami. Co gorsza, niektórzy pechowcy mają znacznie większe defekty genetyczne wpływające na zdolność do produkcji glutationu. Właściwie to ziejące dziury, a bez wystarczającej ochrony ze strony glutationu osoby te są podatne na znacznie większe uszkodzenia układu nerwowego.

Innymi słowy, te „niewielkie” zaburzenia pamięci, jakich doświadczasz Ty lub bliskie Ci osoby (skłonność do zapominania, którą mogłeś już zdążyć przypisać zwykłemu procesowi starzenia), mogą w rzeczywistości stanowić zewnętrzną oznakę powolnej kumulacji toksyn, a jednocześnie stopniowej utraty glutationu. Jest to prosty problem podaży i popytu, ale konsekwencje są druzgocące.

Obecnie wiemy o wadzie genetycznej, która może wpływać na to, jak nasz organizm wytwarza glutation. I możemy skupić się na tym, by radzić sobie z tym problemem za pomocą naturalnych metod leczenia, takich jak składniki odżywcze, zamiast niebezpiecznych leków.

Jest to jest podejście, które skupia się na przyczynie źródłowej zaburzeń układu nerwowego, zamiast maskować objawy za pomocą niebezpiecznych leków na receptę.

Gdzie znajdziesz glutation?

Glutation naturalnie występuje w mięsie, owocach i warzywach, zwłaszcza szpinaku, pomidorach i szparagach. Ale z wiekiem nasze organizmy przyswajają coraz mniej składników odżywczych z pożywienia i wytwarzamy mniej glutationu, więc zalecam stosowanie codziennej suplementacji.

Suplementy zawierające glutation można znaleźć w większości sklepów ze zdrową żywnością oraz w Internecie. Zalecam przyjmowanie 500 mg dziennie.

Ale to nie wszystkie sposoby walki z chorobą Alzheimera

Najnowsze doniesienia naukowe ostrzegają, że ten sam wirus, który wywołuje opryszczkę wargową (a który tkwi w organizmie niemal każdego z nas) może mieć wpływ na zachorowania na chorobę Alzheimera.

Dlatego nie bagatelizuj tego zagrożenia.

Wielu z nas zostało zarażonych wirusem opryszczki pospolitej typu 1 (HSV-1) już we wczesnym dzieciństwie, więc ryzyko, że jesteś nosicielem HSV-1 jest bardzo wysokie. W Polsce przeciwciała swoiste dla HSV-1 posiada ponad 89,9% populacji – czyli aż tyle osób miało styczność z wirusem.

Po okresie zarażenia wirus pozostaje uśpiony w obwodowym układzie nerwowym (tej części układu nerwowego, która nie jest mózgiem ani rdzeniem kręgowym) i co jakiś czas, gdy zarażona osoba jest zestresowana, przemęczona i nieprawidłowo się odżywia, dochodzi do spadku odporności, wirus zostaje aktywowany i wywołuje opryszczkę.

Jak się okazało, nie tylko opryszczkę.

W 1991 roku naukowcy zdobyli dowody na to, że u wielu starszych osób wirus HSV-1 jest również obecny w mózgu. W 1997 roku ostatecznie niezbicie udowodnili, że wiąże się on z dużym ryzykiem zachorowania na chorobę Alzheimera.

Zakażenie HSV-1 powoduje kumulację beta-amyloidu i nieprawidłowych białek tau. Nagromadzenie tych białek w mózgu jest charakterystyczne dla choroby Alzheimera.

Jak zaczyna się choroba Alzheimera?

Naukowcy mają absolutną pewność, że HSV-11 jest głównym czynnikiem przyczyniającym się do choroby Alzheimera i że dostaje się do mózgu osób starszych, gdy ich układ odpornościowy słabnie wraz z wiekiem.

Następnie w wyniku jego obecności powstaje uśpiona infekcja, która powoduje kumulację białek beta-amyloidu. Im częściej wirus jest aktywowany, tym potencjalnie większe ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera.

Kiedy tę ‚kontrowersyjną’ tezę, że to wirus powoduje chorobę Alzheimera, po raz pierwszy postawiono w latach sześćdziesiątych XX wieku, medycyna konwencjonalna ją wyśmiała.

Dokładnie tak samo jak wtedy, gdy po raz pierwszy zasugerowano, że wrzody powodowane są przez bakterię, a rak szyjki macicy przez wirus – a tymczasem obie te koncepcje okazały się prawdziwe.

Teraz mamy coraz więcej dowodów potwierdzających, że to HSV-1 aktywuje chorobę Alzheimera.

O pomyłce nie może być mowy.

Z całą pewnością wiadomo, że:

·         HSV-1 aktywnie replikuje się w mózgu, powodując jego uszkodzenia.

·         DNA wirusa HSV-1 występuje u bardzo wielu chorych na Alzheimera.

·         Kilka z badań wykazało, że im wyższy poziom HSV-1 we krwi, tym wyższe prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę Alzheimera.

·         Ponadto w uszkodzonych obszarach mózgu znajduje się więcej HSV-1 niż w obszarach niedotkniętych chorobą Alzheimera.

Podczas gdy medycyna konwencjonalna nadal poszukuje leku, który powstrzyma chorobę Alzheimera, medycyna naturalna zna rozwiązanie prewencyjne.

Bezpieczne, naturalne rozwiązanie dezaktywujące wirusa HSV-1

Zanim Ci je przedstawię, powinieneś jak najwięcej dowiedzieć się o wirusie HSV-1.

W jaki sposób infekuje on Twój organizm… jak uszkadza Twój mózg… jak naprawić wyrządzone szkody… i jak odwrócić objawy.

Widzisz, wirusy, takie jak HSV-1, niezwykle trudno jest zniszczyć.

A to dlatego, że posiadają tłuszczową powłokę, zwaną osłonką wirusa, która chroni je przed potencjalnymi zabójcami.

Większość leków przeciwwirusowych ma za zadanie zapobiec dostaniu się cząstek wirusa do Twoich komórek… ale prawda jest taka, że rzadko im się to udaje. Dlatego nie ma 100% skutecznych leków przeciwwirusowych.

Naturalne rozwiązanie, które chcę Ci przedstawić mające na celu dezaktywację wirusa, opiera się na zupełnie innym mechanizmie.

Jak lizyna dezaktywuje wirusa HSV-1?

Lizyna należy do grupy aminokwasów egzogennych i jest niezbędna dla zdrowia człowieka. Organizm nie jest w stanie jej wyprodukować, dlatego lizynę należy dostarczać poprzez dietę lub suplementację.

Lizyna jest niezbędna dla prawidłowego wzrostu i odgrywa istotną rolę w produkcji karnityny, substancji odpowiedzialnej za przekształcanie kwasów tłuszczowych w energię. Ten aminokwas jest jednym z kluczowych elementów budulcowych tkanki mięśniowej i odpowiada za ogólnego stanu zdrowia mięśni i kości.

Jest dużo opublikowanych badań potwierdzających skuteczne działanie lizyny wobec wirusa HSV-1. I dlatego wiadomo, że regularne przyjmowanie lizyny zapobiega rozwojowi opryszczki.

Lizyna (L-lizyna) – niezbędny do życia białkowy aminokwas egzogenny, który nie jest syntetyzowany w organizmie, a więc musi być do niego dostarczony z zewnątrz.

Tylko teraz z 20% rabatem.

Wieloośrodkowe badanie terapii lizyną w zakażeniu wirusem opryszczki zwykłej udowodniło korzystny wpływ suplementacji lizyną na przyspieszenie powrotu do zdrowia po infekcji opryszczką i tłumienie nawrotów.

Wirus HSV-1 replikuje się szybko (czyli namnaża) w określonym środowisku – konkretnie wtedy, kiedy argininy (innego aminokwasu) jest w nim więcej niż lizyny.

Gdy odwrócimy proporcje i lizyny będzie więcej niż argininy, namnażanie wirusa zostanie zahamowane. Lizyna zwalcza tego wirusa, blokując argininę, aminokwas, którego wirus potrzebuje w celu replikacji.

W wyniku wielu przeprowadzonych badań udowodniono, że podawanie lizyny:

·         zmniejsza częstotliwość nawrotów opryszczki,

·         zmniejsza nasilenie objawów związanych z nawrotami,

·         ma działanie profilaktyczne – zapobiega nawracaniu opryszczki

·         przyspiesza czas jej gojenia.

Gdzie występuje lizyna?

Lizyna jest aminokwasem, którego na ogół nam brakuje. Najlepszym źródłem lizyny są białka pochodzenia zwierzęcego. W warzywach i owocach nie występuje w wielkich ilościach, za to można znaleźć ją w amarantusie i komosie ryżowej.

Zapotrzebowanie na lizynę uzależnione jest od płci i wagi. A to, czy spożywasz wystarczającą jej ilość, widać najlepiej po sygnałach, które wysyła Ci Twój organizm.

Sprawdź, czy masz niedobór lizyny?

Chociaż lizyna jest dostępna w produktach spożywczych, możesz cierpieć na niedobór tego aminokwasu. Braki lizyny bardzo często występują u osób starszych, schorowanych, osobach stosujących diety eliminacyjne lub monotematyczne.

Poza tym lizyna jest wrażliwa na temperaturę i obróbkę termiczną. Gotowanie, smażenie, pieczenie sprawia, że ten aminokwas staje się niedostępny. Nawet podgrzewanie potraw, na przykład mleka, powoduje straty w lizynie, która reaguje na obecną w mleku laktozę.

Dlatego sprawdź, czy możesz mieć niedobór lizyny. Jeśli:

– masz zawroty głowy,
– wypadają Ci włosy,
– masz niedokrwistość – za mało hemoglobiny,
– masz zmniejszony apetyt i nie chce Ci się jeść,
– bardzo często masz przekrwione oczy,
– jesteś chronicznie zmęczony,
– nie masz siły podczas treningów (dotyczy osób aktywnie uprawiających sport),
– wyniki badań pokazują odwapnienie kości,
– mięśnie zaczynają zanikać,
– trudno Ci się skoncentrować,
– zbyt wolno się rozwijasz (to dotyczy dzieci i młodzieży).

Pozdrawiam
Robert Braun

www.e-poradyzdrowotne.pl

 

2 thoughts on “Choroba Alzheimera: Ten podstawowy przeciwutleniacz może okazać się kluczem do wygrania z chorobą

  1. „…medycyna konwencjonalna nadal poszukuje leku, który powstrzyma chorobę Alzheimera,…” – to KŁAMSTWO! Proponuję zainteresować się rodnikiem hydroksylowym w mitochondriach. A dokładniej w jaki sposób i kiedy wiąże on wodór z cząsteczki wody. https://www.youtube.com/watch?v=DWvSTrBrGzA Pijemy martwą wodę. Dlaczego? Dlaczego nikomu nie zależy na zdrowiu i życiu drugiego człowieka, a tylko na własnym? Dlaczego dążymy do przetrwania zamiast do rozwoju? Żadna żywa komórka nie dąży do śmierci, w warunkach niesprzyjających dąży do przetrwania, a w sprzyjających do rozmnażania. Czy pieniądz to niesprzyjający warunek życia? Czy miłowanie drugiej osoby jest warunkiem sprzyjającym? Choroby powodowane są nisko emocjonalnym myśleniem (5 Praw Natury dr Ryke Gerd Hamera), czy jeśli pokochamy wszystko czego nie akceptujemy choroby znikną z naszej przestrzeni życia? Moim zdaniem wszystko na to wskazuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *