Chłodnym okiem

Kanał RT America poinformował o aresztowaniu 24-letniego żołnierza planującego rzekomo atak na budynek sieci CNN. Policja aresztowała go jako terrorystę pod zarzutem rozpowszechniania informacji związanych z pirotechniką oraz broni masowej zagłady. W armii służył od 2017 roku, odbył szkolenie taktyczno-operacyjne. Podano jego nazwisko – Jarett William Smith. Przypisano mu  planowanie ataku na inne obiekty jak też polityków z szeregów demokratów. Ujawniono korespondencję (sekundowym obrazem nieczytelnego zapisu odręcznego) i treści rozmów z „zaufanymi źródłami” na czacie. Na podstawie tych przesłanek  FBI zaszufladkowało go natychmiast jako neonazistę. Relacjonujący ten incydent dziennikarz przypomina, że nie jest to pierwszy taki przypadek żołnierza armii amerykańskiej. Aresztowanemu grozi 20 lat więzienia i $ 250000 grzywny.

Zdarzenie samo w sobie jest typową sensacją. Dla uważnego obserwatora istotniejsza jest reakcja komentatorów pod krótkim doniesieniem. Wpisy dowodzą, że widzowie zarzucając mediom kłamstwa są cierpliwymi analitykami. Nie ulegając emocjom rozważają każdy szczegół, który jest mało prawdopodobny, albo wręcz kłamliwy. Co dla nich najważniejsze w tym przypadku, to brak jakiejkolwiek wypowiedzi oskarżonego, czy jego wizerunku. To niepełny przekaz mimo wielu szczegółów. Widzowie na spokojnie wnioskują, że to męczeńska poza CNN w kampanii przedwyborczej.

Wielce prawdopodobne, bo zbliżające się wybory obfitują w próby zamachów, akty szkalowania kandydatów, albo ośmieszanie politycznych przeciwników. To gra na emocjach odbiorców dla zyskania  poparcia, bądź odebrania części głosów przynajmniej przez zniechęcenie.

Odbiorcy różnych mediów w Polsce jeszcze nie osiągnęli chyba takiego dystansu i umiejętności dostrzegania żonglowania nastrojami, by nie dać się ponieść emocjom.  Można o tym wnosić z reakcji  komentatorów, skądinąd dowodzących ich prostodusznej krewkości, kiedy program jest na żałosnym poziomie.  Rodacy bez wahania i do bólu szczerze zareagowali emocjonalnie na szopkę jaką zaserwował kanał w realu 24 zabawiając ich prezentacją podobno kandydatki do Sejmu z listy Konfederacji.  Pominę aparycję, bo nadto wystudiowana niczym manekin, ale wypowiedzi, jak słusznie dostrzegli zaskoczeni obserwatorzy, chyba miały ośmieszyć Konfederację, bo samą kandydatkę z pewnością. Wkurzeni rezygnowali z dalszego oglądania, obiecywali sobie, że nie zagłosują na Konfederację i szereg innych stricte emocjonalnych postanowień czyniąc.

Weźmy jednak pod uwagę chłodne fakty i wątpliwości. Prowadzący czytał ( jak zawsze) pytania dowodząc  tandetnej reżyserki spotkania. Pan z trudem wiązał odpowiedzi kandydatki w logiczny ciąg. Mogło się wydawać, że jest rozbrojony poziomem odpowiedzi, które z braku pomysłu zaczęły mieć charakter zepsutej płyty gramofonowej. Choć w komentarzach proponowano zniewalająco proste pytanie jak lakmus o ostatnio przeczytaną książkę, niestety nie zostało wykorzystane.

Odnoszę wrażenie, że na kanale bigos24

1)      ktoś zakpił z potencjalnych wyborców Konfederacji, a kanał w tym ma swój udział

2)      ktoś wykorzystał do kompromitacji istotę, której czoło nie marszczy się pod naporem myśli

3)      ktoś niepoważnie potraktował swoich społecznych darczyńców wiedząc jak poważnie wielu traktuje nadchodzące wybory

4)      ktoś z Konfederacji powinien złożyć wyjaśnienie widzom, bo jeśli to ich autorska szopka to niech bawią się we własnym gronie.

Jola

Za: http://niepodległy.pl/#/347/chlodnym-okiem/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *