Strona główna > Świat > Cenzura internetu w UE zapowiada powstanie totalitarnego imperium europejskiego

Cenzura internetu w UE zapowiada powstanie totalitarnego imperium europejskiego


Parlament Europejski zdecyduje dzisiaj o obowiązkowej cenzurze internetu, która jest wprowadzana pod hasłem reformy praw autorskich. Szokujące antywolnościowe prawo zostało już przegłosowane w komisji prawnej PE.Teraz czas na przyklepanie cenzury przez europosłów, którzy zdecydują dzisiaj czy szokujące antywolnościowe prawo trafi jeszcze na negocjacje do komisji czy też zostanie przyjęte w formie zaproponowanej przez komisję prawną PE.

Przypomnijmy kontekst tego przeprowadzanego właśnie pod hasłem ochrony praw autorskich, zamachu na wolność słowa. Na skutek lobbingu dużych europejskich koncernów medialnych, wyszykowano nową unijną dyrektywę, której skutkiem ma rzekomo być ochrona własności intelektualnej wydawców treści. Jednak sposób w jaki chce się to przeprowadzić będzie prowadzić do eliminacji małych i średnich portali i wzmocnieniu wielkich koncernów medialnych.

Na dodatek planuje się za jednym zamachem delegalizację memów i obowiązek cenzury wypowiedzi komentarzy, bo przecież ktoś może dodać coś co jest objęte prawami autorskimi. Mają tego rzekomo dokonywać tak zwane automaty cenzurujące, które będą musieli zbudować wydawcy.

Oznacza to, że od małych wydawców treści będzie się oczekiwało stworzenie zaawansowanych rozwiązań opartych o sieci neuronowe, samouczące się i przechowujące ogromne ilości danych w chmurze, aby być w stanie automatycznie wykrywać treści, obrazy, lub filmy podlegające prawu autorskiemu.

Taki automat działa już w serwisie YouTube i wszyscy chyba słyszeli o jego licznych niedoskonałościach. Potrafi blokować nawet hymn polski uważając ten utwór za podlegający ochronie własności intelektualnej. Skutkiem tego Google zatrudnia dziesiątki tysięcy moderatorów, którzy ręcznie dokonują sprawdzenia tego jak działa algprytm i korygują jego idiotyzmy.

Nie trzeba chyba lepszego dowodu na to, że stworzenie automatu cenzurującego jest trudne nawet dla dysponującej nieograniczonymi zasobami korporacji Google. To pokazuje w jakiej sytuacji są obecnie wydawcy. Oczekuje się budowy czegoś co nie udało się jeszcze nikomu.

Wszystko wskazuje na to, że kontrowersyjna dyrektywa zostanie dzisiaj przegłosowana. A to zobowiąże państwa członkowskie do jej stosowania, tak jak to było w przypadku irracjonalnej dyrektywy GDPR vel RODO. Wszyscy teraz z rezygnacją klikamy dodatkowe pop upy i za rok będzie nam się to wydawało czymś normalnym. Niestety chyba podobnie będzie z kagańcem na Internet. Ludzie przywykną.

Polacy, którzy pamiętają jeszcze PRL z pewnością pamiętają czasy gdy urzędnicy decydowali co wolno opublikować w prasie i telewizji. Wygląda na to, że te czasy wracają i tak jak kiedyś zabronioną prawdę kolportowano w formie wydawnictw podziemnych, duplikowanych na powielaczach, tak teraz pozostaną sieci VPN i znajomość odpowiednich adresów internetowych.

Gdy Unia Europejska wprowadza cenzurę Internetu większą niż w Chinach i Iranie, czas chyba zadać sobie pytanie co będzie dalej? Wyglada na to, że wkrótce UE będzie dysponować armią, która będzie mogła interweniować w zbuntowanych państwach członkowskich.

Niczym gotowana powoli żaba znaleźliśmy się w sytuacji gdy Parlament Europejski zaczyna otwarcie mówić, że teraz już niepotrzebna jest Unia tylko Imperium. Aby tak się stało państwa narodowe muszą zostać zlikwidowane, bo narody europejskie zostaną rozpuszczone przez nieograniczoną emigrację.

Aby się to udało wolność słowa musi być tylko fasadowa, tak jak obecna polska suwerenność, będzie się o niej tylko mówiło dociskając śrubę. Polityczna poprawność będąca swoistą formą samocenzury, już nie wystarczała, a bez szczelnej cenzury nie da się utrzymać ludzi w niewiedzy. To co dzieje się dzisiaj w Parlamencie Europejskim, to smutny zwiastun naszej przyszłości w państwie totalitarnym, udającym tylko demokratyczne.

Aktualizacja z godziny 12:55

Presja ma sens. Wygląda na to, że ACTA 2 nie zostało przegłosowane. Zwolennikom totalitarnych rozwiązań cenzurujących wolnośc wypowiedzi zabrakło 31 głosów. Nie można jednak ogłaszać sukcesu, ponieważ determinacja tych ludzi do wdrożenia cenzury jest tak duża, że po ACTA 2 przyjdzie ACTA3, a potem ACTA 4. Być może zmieni się pretekst, ale unijni biurokraci pokazali już w przypadku Konstytucji UE, że gdy ludzie czegoś nie chcą wystarczy nazwać to Traktatem i przepchnąć przez lokalne parlamenty. Tak samo może być i teraz, dlatego trzeba zachować czujność i bronić się przed utratą wolności słowa.

Źródło: https://twitter.com/D_Sosnierz/status/1014817991328915456

Za: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/cenzura-internetu-w-ue-zapowiada-powstanie-totalitarnego-imperium-europejskiego

Data publikacji: 5.07.2018


5 thoughts on “Cenzura internetu w UE zapowiada powstanie totalitarnego imperium europejskiego

  1. Ciekawe dlaczego najbogatsze panstwo na swiecie -Szwajcaria nie jest w EUdssr??
    EU- to komuna ; tak jak biuro polityczne w komunistycznych krajach , tak urzednicy molocha-EU w Brukseli zyja sobie wygodnie za pieniadze podatnika . Podatnik jako dobry niewolnik musi byc kontrolowany , nie ma nic do gadania, ma placic podatki i cicho siedziec. Czytac moze tylko to na co pozwala wlasciciel niewolnika.

  2. Są dwie a nawet trzy drogi do kontroli niewolnika
    1 kontrola tego co daje przyjemność, czyli kontrola człowieka przez udostępnianie mu żądzy
    2 kontrola przez brak wiary w wieczność
    3 przez perfekcjonizm

  3. W odpowiedzi na wiadomość p. Leszka

    Szanowny Panie !

    O likwidacji wyrażania m y ś l i, czyli atak na wolność wypowiedzi , czyli całkowitą cenzurę dot. p r a w d y ; f a k t y – z d a r z e n i a – u j a w n i a n i e przemilczanych działań rządów na szkodę obywateli itp. wiedziało się od wielu lat. Chodzi tu wyłącznie o l i k w i d a c j ę p a ń s t w n a r o d o w y c h, m y ś l i n a r o d o w e j, c h r z e ś c i j a ń s k i e j formy życia, myślenia i działania oraz o b r o n a tych narodowych elementów życia człowieka. CENTRUM genderyzmu – ideologii potwornej i haniebnej manipulacji ludzkością w celu „tworzenia” n o w e g o c z ł o w i e k a zmanipulowanego duchowo i intelektualnie, powstał dawno w Ameryce, które opracowywało właśnie sposób na l i k w i d a c j ę narodowościowych, prawicowych i konserwatywnych poglądów narodów państw, już orientujących się o zniewalaniu pod przykrywką „demokracji” i „wolności.” Internet otworzył oczy wielu ludziom, którzy własne ostrzeżenia, komentarze o tym zagrożeniu mogli wysyłać na cały świat i wzajemnie się uświadamiać i wspierać. Obecnie te opracowane metody w d r a ż a j ą. Dlatego dziwi mnie taka niewiedza internautów, taka radość z użytkowania internetu, taka naiwność, że to działać będzie z a w s z e.. Założeniem likwidacji wolności słowa jest wyłącznie z n i s z c z e n i e, zabicie n a r o d o w o ś c i o w y c h aspiracji państw, ich kultury, ich korzeni w celu wdrożenia w system państwowy we wszelkich obszarach życia człowieka ideologii z ł a, której fundamentem są wyłącznie u z a l e ż n i e n i a, w tym szczególnie dehumanizacja miłości, seksu, kultury, obyczajów, z wprowadzeniem „róbta co chceta” czyli całkowite zniszczenie n o r m a l n o ś ci, w tym zasad,,normatyw sprawdzonych odwiecznie, by wprowadzić destrukcję moralną, r o z m o n t o w a ć i d u c h a i c i a ł o, i to wyłącznie w celu b i z n e s u i w ł a d z y nad narodami, i osiągnięcia kontroli nad umysłem, decyzjami, czyli całkowitym ubezwłasnowolnieniem kasty ludzkiej.
    TO JUŻ KONIEC WOLNOŚCI SŁOWA ! Program z n i e w o l e n i a muszą wprowadzić, aby państwa , narody, nie buntowały się , nie walczyły o prawa, nie wspomagały się wzajemnie poprzez solidarne działania o b r o n n e ,by nie miały świadomości gdzie p r a w d a, a co k ł a m s t w o, by wiadomości nie docierały, by nie mogły działać w swojej obronie na całym świecie w tym samym czasie i godzinie.
    Jeszcze można S.O.S. wysyłać w świat puki nie działają jeszcze blokady prawicowych portali, skrzyknąć ludzi w Polsce i na całym świecie do ogólnoświatowego protestu i bezwzględnej w a l k ,i bo to walka na śmierć i życie o P R A W A C Z Ł O W I E K A bo „DO W O L N O Ś C I ZRODZIŁ NAS BÓG”, ” NIE JESTEŚ JUŻ N I E W O L N I K I E M ale S Y N E M „- słowa BOGA.
    KTOŚ POWINIEN TO ZORGANIZOWAĆ i LUDZI U Ś W I A D O M I Ć
    CO IM GROZI !
    Z wyrazami szacunku – Sława Bednarczyk- Wołynianka

    ***

    > Polska stanęła dziś w obronie wolności Internetu! Protesty i pikiety w całym kraju!
    >
    > Zdekoncentrowane mundialem polskie społeczeństwo wreszcie zdało sobie sprawę z istnienia zagrożenia dla ich wolności słowa, o którym to nasz portal ostrzegał już 17 czerwca bieżącego roku. Jak mówi znane przysłowie, lepiej późno niż wcale, a biorąc pod uwagę trwające od wczoraj protesty, w sprawie nowego rozporządzenia Unii Europejskiej, (znanego w naszym kraju jako ACTA 2), wizja utraty możliwości linkowania interesujących nas treści oraz tworzenia internetowych memów musiała wywołać spore poruszenie.
    >
    > Sęk w tym, że przewidywane przez artykuły 11 i 13 ograniczenia w obsłudze internetu, to jedynie wstęp do o wiele groźniejszej gry, której ostatecznym celem jest najpewniej kompletna cenzura internetu. Obserwując pojawiające się ostatnio przekazy medialne na temat odbywających się w całej Polsce protestów trudno nie odnieść wrażenia że wielu redaktorów oraz „ekspertów” na których się powołują, zdaje się nie rozumieć lub celowo zniekształcać prawdziwą esencję tego rozporządzenia.
    >
    > Przykładowo, artykuł 11 związany z „opłatami za linki”, może doprowadzić do sytuacji, w której małe portale, które nie podpiszą umowy z dużymi korporacjami pokroju firmy Google lub Facebook, zostaną zupełnie wycięte z przestrzeni medialnej. W najlepszym razie, ruch na takich stronach zostanie znacznie ograniczony co może stanowić koniec dla wszelkiego rodzaju mediów alternatywnych. Tymczasem większe podmioty z milionami użytkowników, które stanowią o wiele lepszych partnerów dla dużych korporacji będą święciły kolejne sukcesy w krzewieniu jedynej słusznej narracji. Wydaje się wam to niemożliwe?
    >
    > Bardzo podobne ustawy pojawiały się już wcześniej między innymi w Hiszpanii i w Niemczech. W obydwu przypadkach kończyło się to wielkimi problemami dla małych wydawców treści oraz wzrostem wpływu dla koncernów medialnych. W przypadku Hiszpanii, koncern Google był zmuszony do zupełnego wycięcia hiszpańskich portali z wyników wyszukiwań w usłudze Google News. Widzicie więc chyba, że memy i linki do śmiesznych filmów to dopiero początek naszych problemów.
    >
    > Stoimy bowiem przed perspektywą zupełnej blokady niechcianych przez eurokratów z unii przekazów medialnych w ramach pozornej walki z piractwem i ochroną prawa autorskiego i praw pokrewnych. Największe zagrożenie stanowi jednak artykuł 13 wymagający od właścicieli stron internetowych automatyczną „filtrację” treści pod pretekstem ochrony praw autorskich. Filtracja to jednak zwyczajny synonim dla o wiele mniej medialnego słowa cenzura.
    >
    > Nowe rozporządzenie Unii zakłada bowiem, że wszelkie filmy, utwory dźwiękowe i nawet obrazy udostępniane na danym portalu muszą przejść proces weryfikacji, który z założenia ma chronić prawa autorskie jego autorów. Problem polega na tym że nawet firma Google i wykorzystywany na należącej do niej platformie Youtube system Content ID, nie jest w stanie poprawnie określać jakie treści łamią prawa autorskie lub spełniają niejasne kryteria „przyjazności dla reklamodawców”.
    >
    > Jeżeli więc nawet tak duża korporacja jak Google nie jest w stanie stworzyć niezawodnej platformy do weryfikacji treści, co mają zrobić o wiele mniejsze organizacje? Odpowiedź jest prosta, możliwość komentowania zostanie zupełnie zlikwidowana lub komentarze będą weryfikowane przez ludzkich administratorów przez co będą pojawiały się ze znacznym opóźnieniem. Tym samym, możliwość wyrażania swoich myśli w internecie zostanie odebrana za pomocą jednego aktu prawnego. Choć z drugiej strony nikt nie odbiera nam wolności słowa, poprostu zabierają nam możliwość jej ekspresji.
    >
    > Mając to na uwadze, jedyne co możemy zrobić to wyrazić bunt względem tego szkodliwego ustawodawstwa. Oczywiście liczni oficjele rządowi i „eksperci” będą was przekonywać, że nowe unijne prawo jest czymś co pomoże chronić autorów i ich treści. Jednak prawda jest taka, że na obecną chwilę jedyni ludzie zyskujący na tym nowym prawie, to unijni biurokraci walczący z krytyką ich działania, oraz lobbyści z przemysłu medialnego. Interes przeciętnego człowieka jest im zupełnie obojętny i to od nas zależy czy wolność do wyrażania własnych poglądów oraz publikowania w sieci co nam się żywnie podoba. Oczywiście, w granicach rozsądku i z poszanowaniem prawa cytatu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *