Strona główna > Polska > Braun: Patrzcie na mapę Polski, bo czas jest bliski

Braun: Patrzcie na mapę Polski, bo czas jest bliski

Wymiana dotychczasowego obozu zdrady narodowej na rząd prawa i sprawiedliwości to przysłowiowa sytuacja, w której cały naród wepchnięto z deszczu pod rynnę. O ile jeszcze do niedawna karty rozdawała „Gazeta Wyborcza”, dysponująca zdolnością wykluczania trędowatych poza nawias społeczeństwa, czyli ogłaszania listy antysemitów i ksenofobów, dziś Bronisław Wildstein i Tomasz Sakiewicz czynią te same honory w ramach „Gazety Polskiej”.

Uzupełniono jedynie narrację o rzucanie swoistej fatwy na tzw. „ruskich agentów”, których wśród Polaków szukają wszelkie służby mundurowe. Nadal Polakom nie przywrócono wolności gospodarczej. Mateusz Morawiecki niczym Robin Hood oświadcza z mównicy Sejmowej komu trzeba zabrać, aby inni mieli. O tym ile w systemie redystrybucji dóbr pochłania aparat państwa nikt nie mówi. Wkrótce i tak doświadczymy dziejowej zmiany, bo jak twierdzi Grzegorz Braun – „coś się święci”. Widać to po wielkich projektach, wobec których nie ma żadnego sprzeciwu. Np. Centralny Port Lotniczy Baranów-Stanisławów. „Jeżeli jest prawdą, że ma on odebrać klientelę Berlinowi, dlaczego cała agentura niemiecka w Polsce, której przecież nie brakuje, po prostu milczy?” – pyta Grzegorz Braun i dodaje – „Sądzę, że jeśli coś jest tak dalece niekontrowersyjne, to być może dlatego, że właśnie instalacja żydowskiej suwerenności wyspowej na międzymorzu bałtycko-adriatycko-czarnomorskim, z fazy obróbki propagandowej, formy przygotowawczo-planistycznej, weszła już w fazę operacyjno-infrastrukturalną”. Zdaniem reżysera ma o tym świadczyć podwyższony ruch na linii Warszawa – Tel Aviv oraz udział przedstawicieli wszystkich służb państwa położonego w Palestynie w żydowskich uroczystościach na terenie całej Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *