Strona główna > Świat > Borys Grigoriew: Czy Rosji Pisane, Być -SUPERMOCARSTWEM?

Borys Grigoriew: Czy Rosji Pisane, Być -SUPERMOCARSTWEM?


Wiele osób deklaruje pluralizm i cywilizowaną tolerancję, dopóki nie przyjdzie co do czego, i kiedy nagle, okazuje się, że powierzchownie i bez zobowiązań, w praktyce.Jak w życiu, tak i na tym forum (odniesienie do NEon24.pl), w praktyce, to często masowanie ego, w okopach prawdy najmojszej (rzeczywiście własnej lub zadanej) i niestety często, w poszukiwaniu atmosfery wzajemnej adoracji. A przecież przychodzimy tu z różnych stron świata i kraju, reprezentując różne profesje, przekonania i światopoglądy, w poszukiwaniu informacji, inspiracji i prawdy. Kiedyś  nie znano wzorca precyzji, doskonalszego od archaicznego „idealnego” wzorca metra z irydo-platyny, przechowywanego – jak kto pamięta – w Sevres, pod Paryżem. Ale poza technologią i naukami ścisłymi okazuje się, że „wzorców nie dowieźli” a „Prawda nie jedno ma imię”, reprezentują ją wszelkie odcienie bieli i szarości a historię, piszą -zwycięzcy (jacy zwycięzcy taka i historia). Więc z natury rzeczy, musimy przyjąć postawę otwartą, sceptyczną ( „wierzę ale sprawdzam”) ale bez uprzedzeń i pewników, raz i na zawsze. I bez dogmatów, że „tak być nie może, bo tak jeszcze nigdy nie było”…
Zatem proponuję dystans poznawczy i niczego nie wykluczać, w tym również opinii kontrowersyjnych, takich jak zawartych w poniższym tekście Borysa Grigoriewa ( w moim tłumaczeniu). Zapraszam do lektury. (bezmetki)

***

Borys Grigoriew: Czy Rosji Pisane, Stać Się Ponownie,-SUPERMOCARSTWEM?

Czy już na wieki, – smuta?

Jedyne przeznaczenie  Rosji – pompowanie jej zasobów i przegonka na dolary i euro.

Tak w ogóle, to naszych „państwowców”, nawet – trochę i żal; ale w tym, że oni okazali się „wiecznie wczorajszymi”, winni są nie tylko, oni sami, ale i okoliczności nieprzepartej siły wyższej – można powiedzieć, historii – samej w sobie.

W ostatnich latach idea „przywrócenia Rosji w supermocarstwo”, nie na żarty owładnęła masy. Ale Putin, to nie to, co Trump, on nie obiecał wyraźnie „zrobić Rosję ponownie wielką”, ale coś takiego po Krymie, zaczęło masom majaczyć.

I patrioci dawaj rozsądzać na swoich garażowych nasiadówkach: teraz wzięli Krym; Donbas – już też nasz; ciut poczekać – załapiemy Charków i Odessę; a Białoruś, prawie, i tak nasza. I dobierzemy się do „pribałtów”, u nich i tak prawie już ludzi nie ma – wszyscy w Europie; a potem, nagle, nieśmiertelny Nazarbaj w Kazachstanie się skończy, i tam rozpocznie się chaos –  i my w tę sprawę i stamtąd, wszystkie „ruskie dziedziny, zmyłką przechwycimy! Plus bomby i „jądrowe torpedy” Putina… czemu nie ZSRR-2? I już będzie gotowe, – supermocarstwo!

Niestety. Nie mówiąc już o fantastycznym charakterze samego planu, trywialnego państwowego nienasycenia – „zagarniemy dyskretnie tam, tu odkroimy” – problem jest daleko bardziej złożony . i on, nie w tym, żeby sobie czego nie odkroić”. We współczesnym świecie, miejsca dla jeszcze jednego supermocarstwa, po prostu, nie ma. Miejsca mocno zajęte – z jednej strony, przez”wieczne” USA, z drugiej – przez dojrzewające na oczach Chiny. I w tym –  główna tragedia naszych „mocarstwowców”.

Do ludzi w ogóle, to wszystko, dochodzi trudno, i z dużym opóźnieniem, czasami – przez dziesiątki lat. Czasami, ludzie w ogóle, do starości, żyją z obrazem świata, przyjętym jeszcze w szkole, i bardzo boleśnie przeżywają, kiedy życie wnosi do niego, swoje poprawki. Wielu jeszcze ma w oczach radziecki obraz, kiedy na świecie były dwa supermocarstwa – USA i ZSRR. Masowo uważa się, że Gorbaczow i Jelcyn, ten obraz zdradzili, zniszczyli, ale teraz Putin zaczął naprawiać sytuację – i przywróci, do znajomego z dzieciństwa – ideału.

Ale nie tak to było.Przeciętniak nie uwzględnia zmian globalnych – po części dlatego, że zdarzyły się tak szybko. W przeszłości przecież, nie tylko rozpadł się blok sowiecki ale i „zasnął w Panu” cały wielki ZSRR; jeszcze ważniejsze jest to, że na prawie pustym miejscu, wyrosło nowe planetarne monstrum – Chiny.

Wielu tego wciąż nie uświadamia sobie, ponieważ Chiny wzrosły do stanu obecnego, całkiem niedawno. Jeszcze w latach 80-tych, Chin na świecie, nie traktowano poważnie – przez analogię z „chorym człowiekiem Europy” (tak Mikołaj I, piętnował w połowie 19 wieku, – Turcję). A Chiny, do niedawna, uważane były za „chorego człowieka świata”: jakieś nieprzeliczone mnóstwo kłębiących się w strasznej nędzy aborygenów, jeszcze nadomiar, wciąż zajętych jakimś nonsensem. A to całym swoim miliardem wróble gonić, libo piece martenowskie, w każdej chłopskiej zagrodzie stawiać…

W rzeczywistości, wzrost od pełnej afrykańskiej biedy, Chiny rozpoczęły dopiero w latach 90-tych. Rakietą w wertykał. Ale ponieważ Chiny startowały z bardzo niskiego poziomu, więc dały o sobie znać, jako zjawisko w skali światowej, zaledwie 10-15 lat temu. Ale od tamtej pory, już tylko, rosły i krzepły

Na tym koniec opowiastce o naszej rosyjskiej „supermocarstwowości”. Na świecie może być jedno supermocarstwo (jak to było w latach 90-tych), mogą być dwa, konkurujące ze sobą – jak w 20 wieku, ZSRR i USA, lub jak teraz, Stany Zjednoczone i Chiny. Ale trzy supermocarstwa – to już przesada. Dla trzeciego, miejsca za światowym stołem, już nie starczy.

A jak  Rosji, mierzyć się z pierwszymi dwoma?  Wobec Ameryki, Rosja ustępuje pod względem liczby ludności przeszło 2 razy,  a wobec Chin – ponad 10. Gospodarka USA pierwsza na świecie, Chiny – drugie, a Rosja – …nasta.  Przy tym nie ma żadnych szans, nawet w odległej perspektywie zmniejszyć odstawanie Rosji, choćby w którymś z kluczowych parametrów – nie da się nawet, zaobserwować przez, – lupę.
I wszystko, co Rosja może wybierać w bieżącym świecie – to do którego z dwóch prawdziwych mocarstw przystać. Bo nawet droga ku autarchii i izolacjonizmowi, o których nieco wcześniej u nas mówili, w związku z ratunkowym zastępstwem importu, do których nie doszło, -zamknięta . Dla autarchii, mamy zbyt nieodpowiedni klimat – my sami nawet ziemniakami, wyżywić się nie możemy!

I do tego wszystkiego, jeszcze miesza, tak zwany czynnik subiektywny.

Supermocarstwo – to i szeroka wojskowa agresja, którą USA i ZSRR prowadziły w imię swoich ideałów, na całym świecie. Stany i teraz kontynuują to dzieło, do którego wyraźnie przygotowują się i Chiny, szybko narastając swoją „oboronkę”.

Rosja, przy wszystkich jej  wysiłkach w odległej Syrii, nie jest w stanie zaprowadzić swego porządku, nawet w przylegającym do niej Donbasie. Czy Można sobie wyobrazić podobną sytuację –żeby Stany słabo przestrzeliwały się 4 lata z sąsiednim Meksykiem, z powodu jakiegoś spornego terenu? Przecież tam z Mexico City, nie pozostał by kamień na kamieniu!

Co, mamy mało sił wojskowych, aby poradzić sobie z Ukrainą? Już i światowi eksperci uznali, że w przypadku konfliktu z nią, Kijów będzie wzięty przez Rosję w kilka dni.

Ale cała sprawa – w tym subiektywnym czynniku.

W czym jest zainteresowana teraz rosyjska wierchuszka?A w tym, aby kontynuować pompowanie z kraju ropy i na tym bogacić się. Ale naszych elit – w przeciwieństwie do amerykańskiej lub chińskiej – już dawno nie interesują nowe samochody, okazałe pałace i inne cud-dobra. Ona marzy o tym, aby przechowywać swoje skarbonki w Europie, tam odpoczywać i uczyć swoje dzieci, czuć się częścią, tej oficjalnie przeklinanej, – Europy. Potrzeby rządzących w Rosji już dawno wzrosły ponad potrzeby, w coś, czego umysłem nie pojąć.

I jeśli Rosja zostanie uznana za kraj-agresor i zimna wojna , znów  rozgorzeje, to nasi czynownicy, stracą ich upragnione schronienia – , w ślad za, już pędzonymi na Zachodzie, – oligarchami. Dlatego my boimy się zadać decydujący wymaz w Donbasie, naprawdę godny supermocarstwa – i zdecydowanie niezbędny, do rozpoczęcia naszego powrotu, w groźny status.

Jeśli przerąbiemy siłą gordyjski węzeł w Donbasie, mogą nam sprokurować jeszcze wiele brudnych ekonomicznych sztuczek, zamykając nasze zaopatrzenie-rurociągi, które ciągniemy do karmicielki-Europy. Ale przy wspólnej woli władzy i narodu,  byłby to świetny początek, dla wzniesienia, w nową narodową, – jakość.  Gdyby nam, chcąc nie chcąc, przyszło brać się za budowę swojego niezależnego przemysłu i gospodarki – jak to robią dziś Stany i Chiny. I wyrąbać, jak chwasty, las na byłym polu, zwielmożniałe  złodziejstwo, które rozerwało naszą gospodarkę jak ciasto, tak jak, to zrobiono w Chinach, na ich drodze, do supermocarstwa.

Dlaczego myślicie, Teresa May z taka niezwykłą łatwością, oskarża Rosję o wszystkie grzechy główne? Dlatego, że wie, czego boją się obecnirosyjscy władcy – najbardziej wymiękli i podatni na szantaż – w historii Rosji. Oni obawiają się  europejskiego ostracyzmu !

Bo oni już właściwie przyznali, że jedynym celem Rosji – i teraz, i zawsze, i na wieki wieków – to pompowanie  jej zasobów i ich destylacja na dolary i euro. Po to, aby synom, córkom, żonom i kochankom naszych obecnych seniorów-zwycięzców, żyło się na Zachodzie – niekwaśno.

—————-
Na YouTube:


Россия станет сверхдержавой?
Czy Rosja stanie się super-mocarstwem?

————-

źródło:
https://publizist.ru/blogs/108265/25405/-
Быть ли России вновь сверхдержавой? Или уже вовек кишка тонка?
autor: Борис ГРИГОРЬЕВ
понедельник, 10 июня, 2018

—————–

Wybór,tłumaczenie i opracowanie: bezmetki
Rozpowszechnianie zawartości przetłumaczonych materiałów:
dozwala się wyłącznie na darmowych
platformach elektronicznych, ze wskazaniem
adresu tekstu źródłowego i nick’a autora tłumaczenia.