Strona główna > Zdrowie > Błędy medyczne pogotowia ratunkowego zabijają rocznie 250 000 pacjentów w USA

Błędy medyczne pogotowia ratunkowego zabijają rocznie 250 000 pacjentów w USA

Szacuje się, że błędy medyczne powodują rocznie w USA 250 000 zgonów. Wcześniej badania dotyczące przyjmowanych pacjentów sugerowały, że błędy wynikają ze sposobu, w jaki lekarze przetwarzają dane na temat pacjentów – innymi słowy, lekarze mają odpowiednie informacje, ale mogą działać w niewłaściwy sposób.

Oddział ratunkowy to środowisko kliniczne bardzo różniące się od oddziałów szpitalnych, z częstymi zawirowaniami i nierzadko niepełnymi lub niewiarygodnymi informacjami. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Diagnosis pokazuje, że pracujący na oddziale ratunkowym lekarze i stażyści popełniają podobne rodzaje błędów do tych, które są popełniane przy przyjmowaniu pacjentów, przy czym więcej błędów popełniono przy przetwarzaniu informacji niż z powodu nieodpowiedniej wiedzy lub niewłaściwych informacji.

Najczęściej stwierdzanym typem błędów (45% przypadków) były problemy z przetwarzaniem informacji, a następnie problemy z weryfikacją zebranych danych (31%). Problemy wynikające z niewystarczającej wiedzy (6%) i nieodpowiedniego przechowywania informacji (18%) występowały stosunkowo rzadko.

Błędna ocena i przedwczesna decyzja w oparciu o nieprawidłową diagnozę były najczęstszymi indywidualnymi błędami (po 13%).

Źródło: ScienceDaily.com

https://www.sciencedaily.com/releases/2018/07/180728084100.htm

Tłum. Nexus

2 thoughts on “Błędy medyczne pogotowia ratunkowego zabijają rocznie 250 000 pacjentów w USA

  1. Dla niezorientowanych. Ta najczęsztsza przyczyna to brak informacji o numerze ubezpieczenia więc do czasu jego usatalenia nie podejmuje się żadnych czynności.

    1. U nas dochodzą jeszcze inne patologie, np. mamy świetnie wyszkolonych ratowników harujących za grosze, ale np. za mało jest karatek i miejsc w szpitalach. Dajmy na to Gdańsk, tu jest ich maks 7-9, na półmilionowe miasto (plus studenci i pracownicy z kraju). Czasem na miejscu zdarzenia nie ma na czas zespołu ratowniczego bo po prostu interweniuje w innym miejscu, a jeśli już jest to może okazać się, że w drodze do danego szpitala otrzymają informację, że w nim już nie ma miejsc, wolnego odpowiedniego sprzętu itp i są wysyłani naście kilometrów dalej. Obłęd ale takie są realia w służbie zdrowia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *