Strona główna > Polska > Bigos mózgowo-smarkowy a tajemnice medycyny

Bigos mózgowo-smarkowy a tajemnice medycyny

Andrzej Tokarski

znowu będzie o testach

Niedawno Czerwony Korsarz umieścił na swoim blogu szalenie ważną dla zrozumienia istoty zagrożenia ukrytego za operacją COVID a w szczególności za – wielokrotnie już wskazywanymi jako ogromne zagrożenie – TESTAMI – wykładnię zamierzenia i działania tych przedziwacznych TESTÓW.

Przedziwacznych – bo nie jest żadną tajemnicą, że aby pobrać materiał biologiczny do badań, można to zrobić ze skóry, włosów, śliny, krwi, kości (np ułomka zęba), w postaci wymazu z policzka – z dowolnego aktywnego i nie pokrytego skorupą jak pięta bosego Etiopczyka – miejsca – i sobie badać – do woli.

Więc nie sposób nie postawić pytania – czemu służy wtykanie długiego na kilkanaście centymetrów dość ostro zakończonego pręta głęboko w kanały nosowe i nimi w okolice mózgu, następnie obracanie nim tam przez kilka-kilkanaście czesem sekund – połączone z naciskiem, zadawaniem bólu badanemu. Bólu, który pozostaje na długi czas. Czemu to służy? jaki jest zamysł?

Piszę o tym, bo pojawił się tu jakiś anonim, chyba uważający się za lekarza i opowiada autorytatywnym tonem jakieś głupoty – usiłując przekonać, że pakowanie i operowanie tym prętem w okolice mózgu niczemu nie grozi, bo mózg nie jest połączony… bo jakby byl, toby się smarki z mózgiem wymieszały i wysmarkały… i tak dalej, nie ma sensu całości przytaczać

Czytając to myślałem, że faktycznie mamy taki przypadek, szczęśliwie chyba pojedynczy – wymieszania mózgu ze smarkami i że jest on ciekawy i może nawet wart słoika formaliny – ale rzecz jest poważna, bo odwraca uwagę od istoty sprawy.

Każdy, kto ma elementarne pojęcie o budowie człowieka, o podstawach medycyny, wie, że składa się on z układu holistycznego – współżyjącego, współzależnego, stanowiącego integralną całość. To nie maszyna, gdzie skrzynia biegów ma swoje płyny ustrojowe, silnik swoje, hamulce swoje i tak dalej.

Ingerencja w jeden system jest ingerencją w cały organizm – ALE o czym wie każdy lekarz podający surowicę po ukąszeniu żmiji, czy owada, oraz każdy kogo ukąsiła osa – MIEJSCE ingerencji, np. infekcji jest szalenie ważne dla jej dalszego przebiegu. Ukąszenie w okolice twarzy, szyi, serca, głównych naczyń – jest znacznie bardziej niebezpieczne, niż to samo ukąszenie w miejsca odległe, czy mniej ukrwione. Działanie opasek uciskowych będzie miało różną skuteczność. Czas pozostający na leczenie dramatycznie się skraca przy ukąszeniach okolic głowy.

A oni robią COŚ jak najbliżej mózgu – nie doszli jeszcze do tego stopnia bezczelności, by obwieścić konieczność dla pobrania testu – wykonania trepanacji czaszki, najlepiej na ulicy, pod namiocikiem – więc wymyślili podejście od drugiej strony – nosa, bo stamtąd najbliżej do mózgu…

Pytanie następne brzmi: czy pobierają stamtąd wymaz? Jaki wymaz wymaga pobrania z tego akurat a nie innego miejsca?

A może – nie chodzi o wymaz – tylko o WMAZ, ZAINFEKOWANIE czymś – podane jak najbliżej mózgu – by jak najszybciej – i jak najskuteczniej – zaczęło działać?

CO TO JEST?

Czy to JUŻ nanoszczepionka z czipem – podawana nieświadomym, zastanawiającym się jak uniknąć przymusu szczepień, a już zaszczepionym i zaczipowanym?

Czy jeszcze nie szczepioka, ale pożywka dla przyszłej, przygotowywanej biotechnologii, aktywująca coś, co ułatwi rozwój – opisanego już wcześniej tworu mającego stać się częścią każdej komórki każdego osobnika?

Czy jakiś element, może elektroniczny – współpracujący z tą natrętnie, bezczelnie przymusowo rozbudowywaną na całym świecie siecią 5G? –

– stręczoną przez Fat Mike’a tym warszawskim popychadłom poprzebieranym za polityków

To wystarczy – z tymi pytaniami Państwa zostawiam – i przypomnieniem, byście nie byli jak kury, co rozumieją tyle, ile akurat widzą w zasięgu dzioba –

– przypomnieniem tego, co mówił dr Roberto Petrella –

WSZYSCY STOIMY U PROGU PIEKŁA!

Źródło:
Andrzej Tokarski „Bigos mózgowo-smarkowy a tajemnice medycyny” Neon24.pl

3 thoughts on “Bigos mózgowo-smarkowy a tajemnice medycyny

  1. a gdzie można zakupić taki zestaw do pobrania wymazu, mam mikroskop elektronowy więc chętnie popatrzę co jest na końcu tej igły.

  2. tam gdzie dłubią to jest; adenoid , znany również jako gardła migdałków lub nosogardzieli migdałka. tam jest zawsze duzo resztek martwych komórek naszych i bakterii i masa ‚wirusów’

  3. Przed chwilą widziałem na portalu włos. jak wkłada kobiecie ten patyk w nos…długości 3/4 cm !! Nie ma co robić rabanu, że to dociera…cholera wie jak daleko!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *