Strona główna > Bez kategorii > A. Kamiński – raport z Syrii

A. Kamiński – raport z Syrii

źródło: http://antyimperializm.wordpress.com

W XXI wieku mamy do czynienia z neokolonializmem. USA i jej sojusznicy z NATO (na nieszczęście Polska do nich należy) pod przykrywką wojny ze światowym terroryzmem i pod pozorami szerzenia demokracji, dokonali agresji  na wiele państw świata: Afganistan- 2001r., Irak- 2003r., Libia- 2011r., a teraz przygotowują inwazję na Syrię i Iran. Plan działania imperialistów jest jeden – zdobyć nowe surowce mineralne ( np. ropę naftową) i przekształcić cały Trzeci Świat w obóz pracy, wytwarzający towary dla pasożytniczej ludności Pierwszego Świata. Obserwując ostatnie wydarzenia , które mają miejsce na froncie walki z imperializmem, trzeba stwierdzić, że Zachód przegrywa konfrontację z państwami  III świata.  Nie udało się opanować Afganistanu. Bodajże siły ISAF mają do końca 2014r. opuścić ten kraj. Wtedy nic nie będzie wstanie powstrzymać Talibów przed powrotem do władzy. Amerykanie w Iraku ponieśli klęskę. Co prawda narzucili marionetkowy rząd, ale bardzo wielkie wpływy w Iraku zdobył Iran choćby ze względu na to, że Irakiem rządzi Szyicka Partia Iraku – Iran jest praktycznie w 100 % szyicki. Ostatnio Zachód stwierdził, że lepszym sposobem prowadzenia wojny bez oficjalnego wykorzystania swych armii będzie możliwość przejęcia władzy w krajach (Libia i Syria) poprzez upozorowanie rewolucji. W Libii pozornie się to udało. Narzucono marionetkowy rząd, dzięki temu, że NATO  dokonało wielkich nalotów na libijskie miasta i wsie, zabijając i raniąc wielu Libijczyków. W ojczyźnie Muammara Kaddafiego trwa wojna na śmierć i życie z okupantem. Imperialiści praktycznie już przegrali tą wojnę. Pozostały tylko miesiące i dni by zielona flaga znów powiewała dumnie nad całą libijską ziemią.

Po ogólnym wytłumaczeniu, czym jest imperializm i jak działa we współczesnym świecie, skupię się na sytuacji  w Syrii, gdyż Syria obecnie jest głównym miejscem walk z imperialistami.

Zachód chcąc usprawiedliwić w oczach świata swą agresję na państwo syryjskie za pomocą swych agentów z CIA, MI5 upozorował rewolucję.  Powołano “Syryjską Radę Narodową” i jej organ zbrojny  tzw.  “Wolną Armię Syrii”. Dowództwo rebeliantów (najemników NATO) mieści się w  Stambule. Terroryści wykorzystują teren Turcji do przeprowadzania ataków na siły rządowe Bashara al Assada. W szeregach rebeliantów walczy wielu najemników z państw arabskich, którym żołd zobowiązały się zapłacić Katar i Arabia Saudyjska, oraz komandosi z państw Zachodnich. Udział zagranicznych komandosów potwierdził  izraelski portal Debka.com, oraz jeńcy wzięci do niewoli przez armię Syrii  w czasie marcowej bitwy o Homs. Wśród jeńców było wielu żołnierzy francuskich z pułkownikiem na czele. Terroryści nie są wstanie zmierzyć się z żołnierzami w otwartym polu, więc stosują metody partyzanckie. Z zaskoczenia atakują posterunki, coraz częściej wykorzystując zamachowców samobójców. Rebelianci nie mają poparcia Syryjczyków, więc stosują  wobec nich terror. Coraz częściej zamachy są przeprowadzane na cele cywilne. Większość ofiar po stronie cywilnej to dzieło rebeliantów. Warto zauważyć,  że w szeregach rebeliantów walczy wielu terrorystów z Al- Kaidy. Członkowie tej organizacji przenikają do Syrii od strony Iraku. Swoim doświadczeniem nabytym w czasie wojny w Iraku przyczyniają się do zadawania coraz większych strat armii syryjskiej (walczyli po stronie Amerykanów; Al-Kaida jest kierowana przez CIA). Jednak terroryści z WAS mający wsparcie ze strony instruktorów z Zachodu, dysponujący coraz lepszą bronią przeciwpancerną nie są wstanie w najmniejszym stopniu zagrozić niepodległości Syrii.  Armia i Służby Bezpieczeństwa opracowały  nowe metody walki z terrorystami. Zamiast ataków wojsk pancernych  na pozycje rebeliantów, zdecydowano się na uderzenia z powietrza. Syryjczycy wykorzystują śmigłowce bojowe, myśliwce oraz bombowce.  Lotnictwo jest wykorzystywane dopiero, gdy rebelianci  opuszczą zabudowania i znajdą się na otwartym polu.  Armia chce w ten sposób ograniczyć ofiary wśród ludności cywilnej. Nie prawdą jest to co mówią zachodnie media, że Assad wykorzystuje  lotnictwo i artylerię do niszczenia opornych miast. Manipulacja ze strony imperialistycznych mediów ma na celu przekonanie społeczeństwa do interwencji militarnej NATO.  Manipulacja się powiodła. Ostatnio przeglądałem stronę tvn24.pl i zajrzałem na wyniki sondy pt. „Czy Świat ma interweniować w Syrii?”  Ponad 60% czytelników opowiedziało się za interwencją, co świadczy o niezdolności do samodzielnego myślenia dużej części polskiego społeczeństwa. Czy do interwencji militarnej dojdzie?  Myślę, że nie, ale to jest tyko moje zdanie. Syria posiada bardzo silną obronę przeciwlotniczą. Utrudniło by to bardzo ewentualną operację lotnictwa NATO na syryjskim niebie. O sile obrony przeciwlotniczej świadczy fakt zestrzelenia tureckiego samolotu myśliwskiego  F4 Phantom, który naruszył przestrzeń powietrzną Syrii. Turecki samolot miał przetestować obronę- być może to wydarzenie odwlokło na jakiś czas agresję NATO.

Ostatnio  Siły Zbrojne Syrii odniosły sukcesy w walce z terrorystami. Z rąk rebeliantów odbito miasto Duma,  które leży pod Damaszkiem oraz Chabel Chejkun, które leży w północnej części  kraju. Pokonanie rebeliantów umożliwiło zastosowanie nowych taktyk operacyjnych przez dowództwo syryjskie. Czy rebelianci kontrolują  w ogóle jakieś miasto?  Nie, co najwyżej parę dzielnic w miastach np. w Hims, Hama, Idlib.

W działaniach najemników NATO- wskich trzeba uwzględnić, że terroryści wykorzystują cywilów jako żywe tarcze oraz rekrutują dzieci do oddziałów zbrojnych.

Mam nadzieję, że  naród syryjski szybko upora się z rebeliantami i nie stanie się kolejnym niewolnikiem zachodniego imperializmu.

Na jakie pytania warto odpowiedzieć, by ludzie dostrzegli prawdziwe intencje Zachodu:

1) Czy w Syrii istnieje opozycja względem rządzącej partii  Bass?

Tak. Opozycja istnieje przecież w każdym państwie na świecie. W tym konflikcie trzeba odróżnić  prawdziwą opozycję od  „opozycji” , która jest tworem imperialistów.  Obecnie w parlamencie zasiadają politycy opozycyjni, oraz jest kilku ministrów opozycyjnych w obecnym rządzie . Program polityczny reprezentowany przez ugrupowania opozycyjne, różni się kompletnie od programu partii Bass (prezydent Assad jest jej przedstawicielem), ale opozycyjni politycy zgodnie powtarzają: „ Walka z terrorystami to nasz obowiązek wobec narodu”.

2) W takim razie kogo wspierają państwa zachodnie?

Swoich najemników,  którym media zachodnie przypisały miano „bezbronnych cywilów”. Najemnicy, jak już wcześniej wspomniałem, mają upozorować rewolucję i skolonizować kraj.

3) Czy naród syryjski ma sojuszników  w walce z imperializmem?

Tak. Do sojuszników  państwa syryjskiego należą:  Iran, Rosja , Chiny i Wenezuela. Rosja i Chiny w Radzie Bezpieczeństwa ONZ blokują imperialistyczne rezolucje, które w ostateczności doprowadziłyby do interwencji  NATO tak jak to miało miejsce w Libii. Rosja , Iran i Wenezuela dostarczają broń armii syryjskiej do walki z rebeliantami oraz nowoczesną broń zdolną do odparcia interwencji z zewnątrz.

4) Jak Zachód wspiera terrorystów?

Wysyłając instruktorów, najemników i zaawansowaną technologicznie broń, szczególnie broń przeciwpancerną. Turcja i Jordania  udostępniła bazy szkoleniowe dla rebeliantów oraz stały się schronieniem i miejscem wypadu  do Syrii różnych grup terrorystycznych.

Ponadto Arabia Saudyjska i Katar zobowiązały się opłacić żołd dla najemników z WAS ( „Wolna Armia Syrii”).

5) Czy wojsko syryjskie pokona terrorystów i jest zdolne do odparcia agresji NATO?

W pierwszym i drugim przypadku wojsko ma bardzo duże szanse zrealizowania celów, jakie postawił przed nimi prawowity rząd w Damaszku. W pierwszym przypadku, dzięki zastosowaniu nowej taktyki ( ataki lotnictwa, rajdy sił specjalnych i uszczelnienie granic). W drugim przypadku, dzięki dostarczonej nowoczesnej broni  przez sojuszników. Głównie chodzi o broń przeciwlotniczą oraz rakiety : ziemia- powietrze, ziemia –woda, ziemia-ziemia.

6) Czy Syryjczycy wierzą w zwycięstwo nad agresorem NATO- wskim?

Tak.  Zapowiadają, że jeśli dojdzie do inwazji, będzie to wojna na śmierć i życie. Są zdesperowani, by zniszczyć najeźdźców.

Opracował : Arkadiusz Kamiński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.