Najnowsze

Żydowscy uzurpatorzy

Z dr. Normanem G. Finkelsteinem, autorem glosnej ksiazki  „The Holocaust Industry”, rozmawia Jan M. Fijor

– Panie profesorze, jakie zwiazki lacza Pana z Polska?

– Moi przodkowie byli polskimi Zydami, w Polsce urodzili sie moi rodzice, mieszkali w Warszawie, ich ostatnim miejscem zamieszkania do 1943 roku, czyli do czasu przymusowego przeniesienia do getta, byl ich wlasny dom przy ulicy Milej, pod dziewietnastym. Moja mama byla absolwentka wydzialu matematycznego Uniwersytetu Warszawskiego, ojciec zajmowal sie interesami. Posiadali w Polsce jakies sklepy, manufakture, nieruchomosci… W czasie wojny wszystko to stracili. Holokaust przezyli, lecz z Polski wyemigrowali, ja juz urodzilem sie w Stanach Zjednoczonych… Nigdy jeszcze w Polsce nie bylem.

– Czy Pan, Panska rodzina, roscicie sobie pretensje do majatku pozostawionego w Polsce?

– Absolutnie nie…

– Dlaczego? Przeciez to byl wasz legalny majatek, Pan bylby jego spadkobierca… Nieruchomosc w centrum Warszawy to dzisiaj duze pieniadze.

– Takie roszczenia nie maja sensu. Wiekszosc majatku nalezacego niegdys do mojej rodziny ulegla w czasie wojny zniszczeniu. Wprawdzie po wojnie zostal on czesciowo odtworzony, lecz mysmy w tej restauracji nie brali udzialu. Trudno wiec ocenic nasz rzeczywisty w nim udzial. Nie placilismy podatkow, nie konserwowalismy tego majatku… Sprawa ulegla przedawnieniu…

– To jest slaby argument. Wladza ludowa wam majatek skonfiskowala, wiec o zaleglosciach podatkowych nie ma mowy. Co prawda zaraz po upanstwowieniu, po konfiskacie majatku, nalezalo decyzje komunistow zaskarzyc w sadzie, ale nawet gdybyscie polski rzad wzieli do sadu, to i tak wlasnosc nie zostalaby wam przywrocona… W takiej sytuacji trudno mowic takze o przedawnieniu. Moim zdaniem, nawet srednio zdolny adwokat jest w stanie udowodnic panskie prawo do roszczen majatkowych wobec wladz Polski…


– Ale ja tego nie chce. Nie tylko ja, znakomita wiekszosc ofiar holokaustu nie zamierza ani doprowadzac Polski do gospodarczej ruiny, ani tym bardziej pozbawiac polskie dzieci przedszkoli, szkol czy parkow? Bo do tego sprowadzilaby sie restytucja naszego mienia.

– Skoro tak, na jakiej podstawie Swiatowy Kongres Zydowski (WJC) skierowal w poczatkach grudnia do sadu w Nowym Jorku pozew przeciwko panstwu polskiemu o odszkodowanie za majatek utracony przez Zydow, ofiary holokaustu w Polsce?

– Takiej podstawy nie ma. Nikt im nie dal prawa do reprezentowania ofiar holokaustu. Jesli ja nie chce sie o ten majatek upominac, to tym bardziej nie chce, aby robil to ktos rzekomo w moim imieniu.

– Czy WJC dziala z upowaznienia ofiar holokaustu?

– Skadze! To jest czysta uzurpacja! Hucpa! Gdyby Kongres reprezentowal ofiary holokaustu, odzyskane mienie czy odszkodowania zostalyby przekazane wlasnie im. Tymczasem wiadomo, ze do ofiar holokaustu dociera zaledwie ulamek tego, co Kongres Zydowski dotychczas uzyskal.

– Kilka dni temu prasa doniosla jednak, ze sad federalny w Nowym Jorku zatwierdzil sposob wyplaty odszkodowan dla tych wszystkich, ktorzy ucierpieli z powodu przymusowej pracy w niemieckich fabrykach, bedacych wlasnoscia Szwajcarow, lub zostali oszukani przez szwajcarskich bankierow. Wynika z niego, ze gros funduszy z odszkodowan przekazanych zostanie jednak ofiarom holokaustu…

– To nieprawda! Posiadam dokumenty swiadczace o tym, ze do ofiar holokaustu dotrze, w najlepszym razie, moze 3 do 5 proc. z wymuszonych na Szwajcarach, prawie 1,5 mld dol. Ponadto pieniadze te wyplaca sie w takim tempie, ze wielu ich adresatow do wyplaty nie dozyje. Przeciez to sa w wiekszosci ludzie w podeszlym wieku.

– A pozostale 95 proc., co sie stanie z reszta pieniedzy?

– Znajda sie na dziwnych kontach dziwnych fundacji, czyli praktycznie w kieszeniach aktywistow Kongresu Zydowskiego. Ta cala akcja odszkodowan dla Zydow to jeden wielki rabunek!

– Nie powie mi Pan, ze ludzie tego nie wiedza. Jesli jest tak, jak Pan pisze w „Holocaust Industry”, to dlaczego w srodowisku zydowskim nie wrze? Nie uwierze, zeby Zydzi, narod madry, wyksztalcony i tak ciezko doswiadczony, godzili sie tak latwo na ten rabunek!

– Wiekszosc jest niezorientowana, nie wiedza, o co toczy sie gra. Inni udaja, ze nie wiedza. Jeszcze innych to nie interesuje albo uwazaja, ze nie ma po co wywazac drzwi. W koncu Niemcom sie to nalezalo, bo nazisci te wojne rozpetali, Szwajcarzy na krzywde zydowska nie reagowali, zas Polacy to narod antysemitow, nie lubia Zydow, wiec nie ma sensu ich zalowac. Duza role odgrywa zydowski szownizm, solidarnosc etniczna, narodowa. W koncu to Zydzi cierpieli, nikt inny. Nam sie te pieniadze naleza. Jesli wiec pozostaja w rekach zydowskich, o co kruszyc kopie? Zreszta gdyby nawet ktos chcial zaprotestowac, w walce ze Swiatowym Kongresem Zydowskim nie ma szans. Ich wspiera prasa, telewizja, zyczliwa jest im administracja Clintona, bankierzy, sady – to jest ogromna sila, ktora moze zlamac kazdego. Ludzie sie ich boja.

– Jaka byla reakcja srodowiska zydowskiego na Panska ksiazke?

– Kierownictwo WJC ja zignorowalo, nabrali wody w usta, wysylajac gdzieniegdzie sygnaly, ze to, co napisalem, to nieprawda. Staraja sie przylepic ksiazce etykietke „antyzydowskiej” albo przeznaczonej dla srodowisk… antysemickich. Jednakze dla 90 proc. czytelnikow zydowskich ksiazka byla szokiem. Widac to chocby po listach, jakie od nich otrzymuje. Spotykam sie co prawda z opiniami negatywnymi, ze kalam wlasne gniazdo, ze jestem pieniaczem, ale generalnie komentarze sa mi zyczliwe i przyjazne. W oczach znakomitej wiekszosci czytelnikow zydowskich, w tym w oczach ofiar holokaustu, ksiazka spotkala sie z uznaniem; wielu piszacych do mnie Zydow prosi, abym wiecej na temat holokaustu publikowal.

– Czy dostaje Pan listy z pogrozkami?

– Niewiele, i co ciekawe, nie sa to listy od Zydow, ich autorami sa przewaznie niemieccy neonazisci.

– Jak sie ksiazka sprzedaje?

– W Europie, a szczegolnie w Niemczech, dosc dobrze. W Stanach Zjednoczonych jest nieco gorzej, ale sprzedaz rosnie. Na pewno nie jest to bestseller…

– Czy „Holocaust Industry” jest bojkotowana?

– Moze nalezaloby powiedziec: przemilczana lub zignorowana, zwlaszcza przez takie opiniotworcze tytuly, jak „New York Times”, „Washington Post”. Trudno sie jednak dziwic, skoro i one sa czescia spisku, ktory ja nazwalem Holokaustowym biznesem („Holocaust Industry”), a ktory na tragedii Zydow robia dzisiaj ogromne pieniadze.

– Panie Profesorze, ile ofiar holokaustu zyje do dzisiaj?

– Moim zdaniem ok. 25 tysiecy, choc Kongres Zydowski twierdzi, ze jest ich ponad milion. Na potrzeby „holokaustowego biznesu” sfabrykowano dokumenty dowodzace rzekomo takiej liczby, ale jest ona wyssana z palca. Dla uzasadnienia naciskow na Szwajcarie, Niemcy, a teraz Polske, skromne „25 tysiecy” brzmialoby smiesznie. Aby uzasadnic grabiez miliardow dolarow, potrzebne byly wielkie liczby.

– Przed sadem trzeba to bylo jednak jakos udokumentowac…

– W tym celu przyjeto wyjatkowo „elastyczna” definicje „ofiary holokaustu”. Jest nia – wedlug dzialaczy WJC – kazdy Zyd, ktory przezyl II wojne swiatowa. Ofiara holokaustu jest wiec nie tylko wiezien Auschwitz czy Majdanka, lecz takze zydowski oficer Armii Czerwonej lub NKWD czy nawet legitymujacy sie zydowskim pochodzeniem – byli tacy – oficer Wehrmachtu, pod warunkiem, ze przezyli oni wojne. Gdyby Kaganowicz zyl do naszych czasow, tez bylby ofiara holokaustu!

– Kto, poza dzialaczami Kongresu, ma kontrole nad wydatkowaniem pieniedzy pochodzacych z odszkodowan?

– Nikt, choc mnie sie na przyklad udalo dotrzec do dokumentow, do prawdziwych liczb. Opublikowalem je w Holocaust Industry…

– Panowie Bronfman, Singer czy Sultanik moga sie o to na pana gniewac, musza jednak w jakis sposob kwoty te wytlumaczyc. Pieniadze nie moga ot, tak sobie, zniknac…

– Zniknac nie, ale mozna je odlozyc „na inny cel”. Utworzono przy Kongresie tzw. fundusz medyczny dla ofiar holokaustu, ktory ma finansowac ich leczenie, pomoc medyczna w latach… 2030-2035. Komu ta rezerwa sluzy? Przyszlym pokoleniom ofiar holokaustu? Przeciez to absurd zakladac, ze w 90 lat po wojnie beda jeszcze zyly jej ofiary! Tworzy sie wiec fikcje, ktora ma uzasadnic rabunek. A przy okazji jest argument wobec tych nielicznych, ktorzy odwazyli sie Swiatowy Kongres Zydowski z odszkodowan rozliczyc. Dlaczego wyplacono ofiarom tak malo? Poniewaz stworzono „fundusze rezerwowe” na ich rzecz. Tymczasem tu o zadne ofiary nie chodzi. Licza sie jedynie korzysci osobiste aktywistow WJC! Tej bandzie zachlannych cynikow nie zalezy ani na prawdzie historycznej, ani na pomocy ofiarom, im chodzi tylko o pieniadze! Dla nich nie cofna sie przed zadnym trickiem, lgarstwem czy falszerstwem.

– Czy na nich nie ma jednak prawa? Czy nie mozna im dowiesc defraudacji?

– To sa wszystko procesy cywilne, skoro druga strona sie zgodzila zaplacic, to jej problem. Strona atakujaca jest grupa wyjatkowo przebieglych ludzi, ktorzy wykorzystujac bezprecedensowa tragedie narodu, naginaja prawo do wlasnych celow. Po swojej stronie maja skorumpowane media, najlepszych adwokatow, sady, przekupnych politykow. To szczwane lisy. Nie udalo sie z nimi wygrac Szwajcarom, nie udalo sie Niemcom… Szwajcarzy walczyli o sprawiedliwosc trzy lata, probowali protestowac, argumentowac, negocjowac i co? Poddali sie! Wyplacili lobuzom z World Jewish Congress lekka reka prawie 1,5 mld dol.

– A ile, Pana zdaniem, Zydom sie nalezalo?

– Co najwyzej 100-150 mln dol.!

– Plus odsetki za 50 lat…

– Nie, to juz jest razem z odsetkami! Pamietajmy, ze wiekszosc wschodnioeuropejskich Zydow przed wojna to byli ludzie ubodzy. W latach 30. prawie jedna trzecia z nich nie zarabiala wiecej niz 100 dol. rocznie. Wielu nie posiadalo kont bankowych w krajach zamieszkania, a co dopiero w Szwajcarii. Prawie 25 proc. Zydow zylo na skraju nedzy, od glodu ratowaly ich tylko amerykanskie organizacje charytatywne…

– A mimo to Szwajcarzy zaplacili?

– Co mieli robic? WJC to grozny przeciwnik, wystraszyli sie.

– A Niemcy?

– Niemcy poddali sie znacznie szybciej, bo juz po roku wysuplali ponad 6 mld.

– Niemcy dopuscili sie straszliwej zbrodni, ja ich nie zaluje!

– Ile razy mozna odpowiadac za to samo przestepstwo? Niemcy placa Zydom od 1952 roku, lacznie wiec wyplacili juz 50 mld dol.

– Nastepna na liscie Kongresu Zydowskiego jest Polska. Czy wie Pan, czego sie od nas WJC domaga?

– Oficjalnie dowiemy sie tego 14 grudnia w Nowym Jorku, podczas pierwszego przesluchania swiadkow. Domyslam sie jednak, ze World Jewish Congress skarzyc bedzie Polske o ok. 65 mld dol.! Na tyle szacuja oni wartosc mienia, ktore po wojnie pozostalo po polskich Zydach.

– Polski na takie odszkodowanie nie stac.

– Tych ludzi to nie obchodzi. Wiedza wprawdzie, ze w przypadku Polski bedzie im nieco trudniej, bo biedna, ale i tak swoje dostana…

– A jesli Polacy im nie dadza?

– To ich do tego przymusza!

– W jaki sposob?

– Bojkot ekonomiczny Polski i Polakow, konfiskata polskiego majatku za granica, a zwlaszcza naciski na niektore kraje Unii Europejskiej – glownie Anglie i Niemcy – aby nie zgadzaly sie na przyjecie Polski do wspolnoty.

– Dlaczego wytoczono Polsce proces w Nowym Jorku?

– Bo tutaj latwiej wygrac; swoj sad, swoi sedziowie, adwokaci…

– Kongres nie ma upowaznienia prawowitych wlascicieli do wystepowania w ich imieniu. Poza tym, co to znaczy „wlasnosc zydowska”? Nie ma takiej wlasnosci. Nie ma tez wlasnosci plemiennej! Wlascicielem mogl byc Rosenkrantz, Bauman, Somer, obywatele polscy, Polacy, a nie wszyscy Zydzi.

– To naiwnosc myslec w ten sposob. Jesli bedzie trzeba, to ci zlodzieje sa gotowi sprowadzic do sadu Eastern District w Nowym Jorku tlumy ludzi, ktorzy przysiegna, ze wlasnie tak ma byc, ze upowaznili Kongres do takiego dzialania. Polacy to przeciez znani antysemici, kazdy sad stanie po stronie rzekomych ofiar holokaustu. Konfrontacja jedynie sytuacje pogorszy.

– Czy zatem Polska ma zbankrutowac?

– Absolutnie nie! Mowilem juz o tym w wywiadzie dla innej polskiej gazety. Z chwila, gdy „banda Bronfmana” ruszy do ataku, Polacy powinni zebrac grupe kilkudziesieciu zyczliwych Polsce Zydow, ofiar holokaustu, ktorzy podpisza sie pod calostronnicowym ogloszeniem w „New York Times”, iz rezygnuja z jakichkolwiek roszczen majatkowych wobec Polski. Takich ludzi nie brakuje, sam pomoge w ich znalezieniu, sam sie pod tym ogloszeniem podpisze. W Izraelu mieszka wielu polskich Zydow, duza ich czesc mysli tak jak ja. Jest tam prof. Izrael Szahak, dla ktorego prawda historyczna ma wartosc wieksza niz pieniadze. Takich ludzi trzeba zmobilizowac do walki z lotrami spod znaku WJC. Pokazanie swiatu, ze roszczenia WJC sa bezzasadne, ze nawet ofiary sie ich zrzekaja, ze Kongres zydowski jest uzurpatorem, ze dziala bez upowaznienia ze strony ofiar – to ich obezwladni. Innego wyjscia dla Polski nie ma. Traktowanie ich jak partnerow, rozpoczecie dialogu bedzie rownoznaczne z przegrana.

Rownoczesnie Polacy musza zaczac negocjowac z polskimi gminami zydowskimi, ktore sa spadkobierczyniami majatku znajdujacego sie przed wojna w rekach zydowskich instytucji religijnych. Jesli komus nalezy sie odszkodowanie, to wlasnie im, a nie Swiatowemu Kongresowi Zydow! Na tyle, na ile Polakow stac, trzeba tym gminom i ich czlonkom, ktorych jest dzisiaj niewiele ponad trzy tysiace, pomoc. Tak, aby pokazac swiatu, ze Polacy staraja sie zadoscuczynic cierpieniom czy stratom swoich obywateli. W miejsce 3 mln nieruchomosci, o ktore upomina sie WJC, stworzona zostanie symboliczna rekompensata. To nie jest trudne czy niemozliwe. Chcialbym, aby Polacy wiedzieli, ze porzadni, prawdziwi Zydzi nie chca Polski rujnowac, nie chca miec takze nic wspolnego z grupa szantazystow i awanturnikow…

– Boje sie jednak, ze posrod amerykanskich Zydow ludzie, tacy jak Pan, stanowia wyjatek.

– Jest ich wiecej niz sie panu wydaje. W opublikowanej w ostatnim numerze „First Things” recenzji mojej ksiazki wybitny historyk zydowski prof. William D. Rubinstein przestrzega przed utozsamianiem faktu lokalizacji obozow koncentracyjnych na terenie Polski, z uprawianiem przez Polakow ludobojstwa. Rubinstein przypomina, ze z tego samego powodu, nizszosci rasowej, Niemcy mordowali zarowno Zydow, jak i Polakow. W odniesieniu zas do zglaszanych przez WJC roszczen majatkowych pisze, ze wprawdzie polscy komunisci konfiskowali majatek Zydom, robili to jednak nie dlatego, ze byli oni Zydami, lecz dlatego, ze byli kapitalistami. Z tego samego powodu konfiskowano majatek gojow – kapitalistow. Rubinstein pisze wyraznie, iz nie widzi najmniejszego powodu, aby polski rzad mial wyplacic komukolwiek chocby jednego centa.

– Nie przeszkadza to nowojorskiemu radnemu, p. Dov Hikindowi, Zydowi z Brooklynu, rozglaszac zmyslenia na temat rozboju, jakiego ofiara stali sie w Polsce Zydzi. Jak takie argumenty obalac?

– Trzeba sie spytac p. Hikinda czy rownie energicznie domagac sie bedzie restytucji majatku palestynskiego w Izraelu? Jesli domaga sie, aby Polacy placili „martwym”, to przeciez tym bardziej powinien ulitowac sie nad losem „zywych” Palestynczykow, ktorych Izrael wyeksmitowal z ich wlasnej ziemi. Pan Hikind nie moze stosowac innego standardu wobec Polakow, a innego wobec Zydow.

– Pan Hikind nie jest wyjatkiem. W tym samym mniej wiecej czasie „akademik”, z uniwersytetu w Honolulu, prof. R. Rummel, stwierdzil, iz Polacy sa narodem „metamordercow”, ze mamy na sumieniu prawie 2 mln zamordowanych w latach 1945-1949, Niemcow, Zydow i Ukraincow. Co Pan na ten temat sadzi?

– Uwazam, ze to nieprawda, ale gdyby nawet tak bylo, to co? Niech mi prof. Rummel pokaze narod, ktory w sytuacjach zagrozen, w sytuacjach ekstremalnych nie zabijal. Ilu Indian zginelo podczas kolonizacji Ameryki? Ile istnien ludzkich maja na sumieniu Brytyjczycy? Albo Francuzi? Ilu Irlandczykow zginelo z rak Anglikow, i odwrotnie? Nie oskarzajmy innych, spojrzmy na siebie. A ilu Palestynczykow wymordowali Izraelczycy? Co sie dzieje w Izraelu? Izraelscy zolnierze strzelaja w oczy palestynskim chlopcom, morduja dzieci, eksterminuja narod za to tylko, ze domaga sie godnego traktowania. Nie zapomijamy, ze to Zydzi sa w Palestynie goscmi; Palestynczycy sa u siebie…

– A Judea, Galilea, Jerozolima – to nie sa ziemie zydowskie?

– Nie mozna dzisiaj poslugiwac sie geografia sprzed dwoch czy trzech tysiecy lat. Biblia nie moze byc traktowana jak zalacznik do traktatu terytorialnego. Wspolczesne konflikty ekonomiczne czy polityczne musza byc rozwiazywane przy uzyciu wspolczesnych metod czy narzedzi. Status quo sprzed 2 tys. lat sie nie liczy. Przeciez, rozumujac w taki sposob, Zydzi mogliby sobie roscic pretensje do Afryki Wschodniej skad sie etnicznie wywodza. Tymczasem maja oni do Palestyny nie wiecej praw niz ja mam w stosunku do Stanow Zjednoczonych. To, co robi dzisiaj Izrael, jest godne napietnowania. Z tym, ze jakiekolwiek glosy potepienia izraelskiego ludobojstwa traktowane sa jako przejaw antysemityzmu. Duzo moglby na ten temat powiedziec prof. Izrael Szahak.

– Kiedy ukaze sie polska edycja Panskiej ksiazki?

– Szczerze powiedziawszy, nie wiem. Ksiazka miala byc na rynku we wrzesniu, od tego czasu nie mam wiadomosci ani od wydawcy brytyjskiego, ani od polskiego. Mam jednak nadzieje, ze wydanie nastapi niedlugo. Mialbym wreszcie okazje do odwiedzin Polski.

– Prosze czuc sie juz dzis zaproszonym. Dziekuje za rozmowe.

Materiał pochodzi z serwisu polonica.net