Najnowsze

Opublikowano Styczeń 27, 2014 Przez Jan W Polska

To żydzi porwali i zamordowali Delegację do Katynia w dniu 10 Kwietnia 2010

To żydzi porwali i zamordowali Delegację do Katynia w dniu 10 Kwietnia 2010. 

Laudetur Iesus Christus

a11

+++ In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. +++ Amen+++ PATER NOSTER, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum. Adveniat regnum tuum. Fiat voluntas tua, sicut in caelo et in terra. Panem nostrum quotidianum da nobis hodie, et dimitte nobis debita nostra sicut et nos dimittimus debitoribus nostris. Et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos a malo. +++ AVE MARIA, gratia plena, Dominus tecum. Benedicta tu in mulieribus, et benedictus fructus ventris tui, Iesus. Sancta Maria, Mater Dei, ora pro nobis peccatoribus, nunc, et in hora mortis nostrae. +++ Amen.

Żydzi porwali i zamordowali Delegację do Katynia,

z dnia 10 kwietnia 2010 roku.

Żydzi zamordowali załogę i pasażerów samolotu CASA,

Mirosławiec, 23 stycznia 2008.

Żydzi dokonali zamachu na samolot Boeing,

Okęcie, 1 listopada 2011.

Zamachu na Polską Delegację do Katynia w – porwania oraz zabójstwa – prawdopodobnie wszystkich jej członków dokonali żydzi. Cele zamachy były dwa: wprowadzenie destrukcji struktur w polskich władzach (głównie w obronie) oraz sprowokowanie do przybycia na uroczystości pogrzebowe wielu szefów obcych państw, których by wysadzono w powietrze podczas tego zgromadzania żałobnego. Prawdopodobnie użyto by jakiegoś taktycznego ładunku nuklearnego.  Służby tych krajów zorientowały się w sprawie i faktycznie nikt do Polski nie przybył. Aby jednak nie kusić losu zdecydowano o tym, że pochowek „prezydenta”, – bo nie wiadomo tego, kto tam leży – obędzie się na Wawelu. Chaos w świecie spowodowany tym terrorem i wielki lej po wybuchu w centrum Warszawy byłyby wymarzonymi okolicznościami dla żydów, którzy w ramach pomocy w ściganiu sprawców zamachu zainstalowaliby swoje struktury zbrojne w ministerstwach siłowych, a może nawet byłby powołany wspólny rząd polsko–izraelski. Pan Bóg do tego jednak nie dopuścił i stało się inaczej. Co jednak nie znaczy, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Jego echo widać w we wspólnym posiedzeniu rządu Tuska w Izraelu, a pomruk wielkiej groźby ponownie rozlega się obecnie w Oświęcimiu i na Wawelu. To, że żydom nie udało się w „Smoleńsku”, nie udało się też na Okęciu, wcale nie znaczy, że oni odstąpią od swych zamierzeń – oni nie odstąpią nigdy, bo ich konsekwentne działanie nie wynika z ich „cech charakteru”, ale z misji, jaką mają w wyniszczaniu Królestwa Chrystusa – co jest istotą judaizmu. To jest ich istotą, a nie jest możliwe, aby system odrzucił to, co jest jego istotowym elementem, bo w naturze tego świata nie ma takiego przykładu, więc nie oczekujmy tego, czego nikt nie widział.

Aby móc doprowadzić do zarówno „Smoleńska”, jak i też lepszego zintegrowania Polski z Izraelem, dokonano zamachu na samolot CASA w Mirosławcu, gdzie zginęła duża część kadry lotniczej. Zamach również nie udał się w pełni (przypuszczalnie), bo duża część pasażerów wysiadła wcześniej. Jednakże zamordowano tam generała Andrzejewskiego, który przejrzał pewne wydarzenia i je skojarzył z działalnością nielegalną lub otwarcie przestępczą, albo nawet uderzającą w obronność Polski.  Chodzi tu wykorzystywanie struktury komunikacyjnej sił lotniczych do transportu organów do transplantacji, które pobierano w Polsce i masowo exportowano za granicę.  Tak do tego zorganizowana siatka przestępcza wśród kadry wojsk lotniczych miała podwójne dno. Wszyscy zamieszani mogli przypuszczać, że trudnią się jedynie przemytem organów ludzkich, podczas kiedy nikt nie miał faktycznej kontroli nad tym, co faktycznie jest przewożone w tych specjalnie skonstruowanych pojemnikach.  Nielegalny charakter tego procederu, a lukrowany dochodami czarnych pieniędzy  sprawiał, że nikt z zamieszanych nie przemyśliwał dokładnie tego, czy za parawanem zarówno infrastruktury materialnej, jak i siatką ludzką, scementowanymi wspólnym solidarnym interesem w oszukiwaniu Państwa Polskiego, mogło się kryć coś z gruntu poważniejszego lub groźnego. Był to zwykły trick żydowski (przynęta) znany od pokoleń, gdzie żydzi tworząc zorganizowane systemy patologii społecznych prowadzili drugą nić ideologiczną lub polityczną, która służyła ich dalekosiężnym planom. I tak było – lub nawet trawa w dalszym ciągu – w polskim lotnictwie wojskowym, za parawanem (samonapędzającego się) przestępczego związku nielegalnych transportów organów, zbudowano system, który przejął kontrolę w ręce całkowicie żydowskie. Siły powietrzne są bardzo ważne dla żydów, a to ze względu na konieczność pełnego zsynchronizowania reagowania wojskowego Polski z Izraelem na daleki dystans. To dlatego zakupiono w trybie natychmiastowym samoloty F16, które nie mają jakiegokolwiek zastosowania w polskich warunkach, były dużo gorsze od sowieckich poprzedników, no drogie, a całość była bezsensem w Polsce. Ale w Izraelu to miało swoją głębszą logikę; F16 były właśnie tam potrzebne, bo te polskie F16 są całkowicie kompatybilne z takimi samymi, które Izrael posiada już od dawna  na swym wyposażaniu.  I w przypadku ataku na Iran, samoloty te mają być bezszelestnie przejęte przez Izrael i jego pilotów. Dodatkowo intensywny most powietrzny miedzy Izraelem a Polską – na szczeblu rządowym lub wojskowym – ma ochronę samolotów bojowych Izraela i Polski: Polska daje ochronę swoją, a Izrael swoją, było zatem dobrze, aby pilotami polskich samolotów byli również żydzi, bo wtedy wszystko jest pewne.   I tu, aby nie było zgrzytów logistycznych, trzeba było usunąć dużą część polskiej kadry lotniczej po to, aby w takim wakansie kadrowym móc poustawiać swoich ludzi, a których i tak tam nigdy brakowało. To dlatego był Mirosławiec, jak i też inne postronne skrytobójstwa w kadrze latającej, a nawet w administracji Mirosławca.  Wątek przestępczego „na złodzieju czapka gore” widać wyraźnie w gorliwym maskowaniu przyczyn wypadku CASA, przez pozostałą kadrę wojskową. Jest zupełnie możliwe to, że tymi, którzy zginęli w „katastrofie smoleńskiej”  byli również i ci, którzy przeszkadzali w śledztwie CASA . Ale oprócz wątku „mostu do Izraela” oraz wątku użycia polskich samolotów przeciw Iranowi był trzeci punkt w sprawie: infrastruktura wewnętrzna, o której wspomniano powyżej. Infrastruktura wewnętrzna w polskich siłach powietrznych jest możliwie najważniejszym celem żydowskiej penetracji sił powietrznych w Polsce. Chodzi tu o terroryzm, który jest głównym narzędziem żydostwa. Przy okazji „organów do przeszczepów”, którego charakteru nikt z polskich oficerów lotniczych lub obsługi naziemnej nie poznał, zbudowano równoległy system dystrybucji i przechowywania broni masowego rażenia.  Broń ta – jako objętościowo porównywalna z urządzeniami do przewozu organów do transplantacji, komputerów lub specjalistycznych kamer TV, mogła być łatwo przemieszczana i lokowana na polskich lotniskach wojskowych, a również i cywilnych. I tu dochodzimy do zabójstw w Asturia – dwa samoloty – oraz w Indiach, gdzie z podobnych powodów powieszono właściciela polskiej firmy przewozowej „środków niebezpiecznych”. Osoby te weszły w posiadanie jakichś informacji, które dotyczyły tejże infrastruktury w sieci lotnisk lub nawet brały udział w budowie, rozbudowie czegoś, co mogło być kluczowe. Lotniska polskie, a głównie Okęcie, to żydowski przyczółek terroru przeniesiony z baz Izraela do serca Europy. O terrorze wymierzonym w Europę żydzi mówią otwarcie od epoki – najpóźniej – wczesnej Goldy Meir, a obecnie jest to niemal przedmiot wychowania obywatelskiego wśród uczniów żydowskich w Izraelu. Terror przeciw Warszawie lub innym polskim wielkim miastom może bardzo łatwo odbywać się pod pozorem zwykłego pasażerskiego ruchu lotniczego, gdzie ładunki nuklearne mogą być niepostrzeżenie załadowane do cywilnych samolotów. A nie jest to okoliczność związana z Polską, lecz z całym problem, jaki żydzi mają ze wzrastającym „antysemityzmem” nawet w Unii Europejskiej, która coraz głośniej upomina się o Palestyńczyków, a także w  Rosji, która nie zgadza się na atak Iranu, czy Amerykanów, którzy  nie mają więcej pieniędzy na finansowanie żydowskiego obłędu na Bliskim Wschodzie. Rosja już jest poddana terrorowi, Putin na kolanach wypuszcza wolno żydowskich złodziei, Ukraina praktycznie w ogniu i tego, czego jeszcze potrzeba do pełnego chaosu, to jakaś postać otwartego terroru w stolicach na „Zachodzie”. A w przypadku nieustępliwej krytyki postępowania Izraela w stosunku do Iranu może się zdarzyć, że samoloty startujące z Okęcia będą rozwoziły ładunki do zachodnich stolic lub nawet imitowały coś jak ataki nuklearne Rosji na Zachód lub odwrotnie. Jedni będą myśleli, że są zaatakowani przez drugich i będą musieli odpowiedzieć własnym atakiem, czyli Europa stanie się gigantycznym Libanem. Bo w Libanie tak właśnie było, że Mossad tak długo podkładał bomby w systemie wahadłowym: raz muzułmanom, a raz chrześcijanom, aż w końcu obie strony dały się złapać na te prowokacje. Skutkiem tego powstała ogromna fala wzajemnych autentycznych ataków i odwetów. Tak może być i w Europie, a to za sprawą siatki żydowskiej w polskich siłach zbrojnych, gdzie – historycznie – polska tolerancja wobec żydów była wielokrotnie zarzewiem wielkich wojen.

W pewnym sensie w ramach takiego filosemityzmu lub dokładniej – rozpadu katolickości i ogólnie ducha chrześcijańskiego w Polsce nie jest już czymś niecodziennym, że tradycyjny kult chrześcijański jest wypierany w „polskich kościołach” przez kulty judaistyczne, gdzie czołowym tego przejawem jest kult Karola Wojtyły, śpiewy modlitewne i inne zachowania judaistyczne o podłożu liturgicznym, kulturowym, etc.  „Dni judaizmu” jako otwarte bluźnierstwo przeciw Panu Naszemu Jezusowi Chrystusowi ustanowiły zaakceptowaną już normę wspólnoty pomiędzy żydami, a tymi faktycznymi postkatolikami  (agresywnymi antykatolikami).  To w takim wręcz stopniu, że wykluczono nawet Chrzest Święty jako warunek do zbawienia. Jest to proces dalekosiężny sięgający dużo dalej niż do SWII, czy 25 lat okresu wyniszczania Kościoła w Polsce przez Karola Wojtyłę. Właśnie na bazie nauk Wojtyły   – a głównie jego wymysłu mówiącego ,  że „judaizm nie jest czymś zewnętrznym dla Kościoła Świętego, ale czymś wewnętrznym”. To znaczy, że jak zwykle u Wojtyły  mówił on niejasno, a nawet kłamliwie, bo w relacji do rzeczywistości postępował tak , jakby był o zupełnie odwrotnie; to Kościół był wewnątrz judaizmu, i judaizm stawał się  Kościołowi nadrzędny. Wg wielu krytycznych obserwatorów Wojtyły na zachodzie, sprawił on to, że Kościół Święty staje się jednie filią judaizmu jako jego jakaś sekta.

I to właśnie ten kontekst, jako pewna możliwość, tłumaczy ewidentną próbę zamachu na samolot kapitana Wrony, który awaryjnie lądował 1 listopada 2011 roku.

Mimo upływu dwóch lat nie podano  jakiegokolwiek pomysłu na problem z lądowaniem (brakiem wychylenia podwozia), ani też nie napisano ostatecznego raportu nt. wypadku. Problem zaś jest taki, że była to właśnie żydowska próba dalszej inkorporacji chrześcijan polskich na judaizm – próba zajęcia katolickich świątyń na wspólne praktyki religijne.  Celowo wywołana katastrofa miała we wspólnej żałobie ofiar – Polaków i żydów (którzy byli na liście pasażerów, ale nie było ich w samolocie), umożliwić bratnie się polskich durniów ze „starszymi braćmi”.

Nie było to pierwszy raz. Podobne sceny wspólnych modlitw w katolickich kościołach w Warszawie miały miejsce w trakcie różnych ruchawek polskich przeciw wojskom cara. Żydzi napuszczali Polaków na Rosjan, ci się buntowali, dumnie łapali się za przestarzały oręż, a to z wiadomym skutkiem. Następnie w ramach różnych pogrzebów opłakiwano wspólnie (co stało się normą) polskich zabitych powstańców. Później zaś, w ramach restrykcji carskich, rodziny tych zabitych bohaterów były wyrzucane z majątków, które skonfiskowane car przekazywał nieodpłatnie lojalnym mu żydom. Dochodziło do tego nawet, że żydzi przejmowali polskie nazwiska tych Polaków, których modlitewnie wyprawili na tamten świat.   Tak miało być i 1 listopada 2011 roku na Okęciu, ale coś nie wyszło i sprawa spaliła się na panewce. Przypomnijmy, że były to dni konferencji rabinów w Warszawie, gdzie rabini z całego świata zjechali się do Polski po to, aby rozejrzeć się w swych nowych koloniach w Polsce. W dniu oczekiwania na przylot, w terminalu na Okęciu, zaobserwowano sporą grupę rabinów, którzy byli nawet ubrani w szaty modlitewne. Kiedy po ogromnym napięciu samolot wylądował i można było odetchnąć, zauważono pewną konsternację u tychże rabinów, którzy nie czekając – chyłkiem oddalili się z lotniska.  Zaś problem z raportem o katastrofie 1 listopada polega teraz i na tym, że trzeba sfałszować listę pasażerów, którzy mieliby rzekomo być na pokładzie, a którzy nie wysiedli na Okęciu. Prawdopodobnie są to nazwiska rabinów, których nie ma. Wspólna planowana żałoba nie wyszła i inkorporacja Polaków do judaizmu tam utraciła swą dobrą emocjonalną okazję do bratania się.

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że wizyta Knessetu w Polsce ma swe ukryte cele, pomijając  już to, że jest to zbrodnia przeciw naszej i suwerenności i naszemu włodarstwu w sensie jak najbardziej duchowym. Mamy wpuścić do naszego obszaru tych agresywnych natrętów następujących na nasze dobro, a co mamy przyjąć z zabójczą dla naszego morale pokorą. Mamy zaakceptować wizytę żydów, którzy – co bardzo prawdopodobnie – przywiozą ze sobą byłych kapo obozowych znęcających się nad polskimi 2-6 letnimi dziewczynkami- więźniarkami, które te dorosłe żydówki okrutnym biciem zmuszały do posłuchu te małe dziewczątka. Jest też pewne, że każdy członek Knessetu, który przyjedzie do Polski ze „swoim” „więźniem obozu”, przejmie od niego to męczeńskie namaszczenie i stanie się duchowym męczennikiem Oświęcimia, które to męczeństwo przekaże na innych żydów i inne pokolenia, a co sprawi, że nastąpią nowe akty zawładnięcia polskimi obszarami czy suwerennością. Jest nadzwyczaj prawdopodobne również i to, że w trakcie przebywania tych członków władz na terytorium Polski, dojdzie do jakiegoś ataku Izraela na Iran lub na samego siebie. Jest możliwe, że Izrael (jako Iran) zbombarduje meczet Al- Aksa po to, aby go przejąć w ręce żydowskie. A już tylko to może spowodować niewyobrażalną agresję muzułmanów w całym świecie przeciw nie tyle żydom, ile chrześcijanom, których muzułmanie uważają za żydowskich agentów. Największą jednak groźbą – a co od dawna widać gołym okiem – jest fakt systematycznego osłabienia polskiej woli walki – morale – przeciw żydowskiej agresji w Polsce. Nasze przyzwolenie na żydowski autentyczny terror,  bluźnierstwa, grabież i demoralizację młodzieży, a nawet i dzieci – to nasza śmierć duchowa i fizyczna. Nie możemy na to pozwolić!

Po faktycznym upadku widzialnego Kościoła, przy bezprzykładnej zdradzie kleru w stosunku do Chrystusa i Jego Kościoła – a o hierarchii nawet nie wspomniawszy, przy braku elit narodowych zdolnych do poderwania Narodu do walki, przy rozbitych strukturach społecznych, w obliczu tego strasznego żydowskiego zagrożenia, które opanowało i zrujnowało kompletnie cały świat zachodni, staje polska garstka obrońców Kościoła Świętego i Świętej Ziemi Pana Jezusa Chrystusa Króla Polski. Obrońcy nie padną, a gdyby kto rękę podniósł przeciw tym Obrońcom, to Chrystus uderzy w najeźdźców zemstą Boga!

In Christo.

(-) Krzysztof Cierpisz 

+++

http://gazetawarszawska.com/2013/02/15/zawiadomienie-do-prokuratury-generalnej-o-porwaniu-delegacji-do-katynia/

http://gazetawarszawska.com/2014/01/15/zawiadomienie-o-przestepstwie-w-dniu-6-vi-2011-w-asturias/

http://gazetawarszawska.com/2014/01/17/zawiadomienie-o-przestepstwie-lotu-lo016-boeing-b-767-300/

http://gazetawarszawska.com/2014/01/23/zawiadomienie-o-przestepstwie-oswiecim/

Za: http://gazetawarszawska.com/2014/01/27/zydzi-porwali-zamordowali-delegacje-katynia-w-dniu-10-kwietnia-2010/

Data publikacji: 27.01.2014

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.