Najnowsze

Opublikowano Luty 18, 2017 Przez a303 W Polska

Żydzi w Polsce przedrozbiorowej – 1

ŻYDZI W POLSCE PRZEDROZBIOROWEJ[1]. (CZ. I)

Chrześcijaństwo otworzyło Ży­dom drogę do Polski. Aczkolwiek już przedtem znani byli Żydzi z niepochlebnej strony. Na zdjęciu książe Bolesław Pobożny.

Chrześcijaństwo otworzyło Ży­dom drogę do Polski. Aczkolwiek już przedtem znani byli Żydzi z niepochlebnej strony. Na zdjęciu książe Bolesław Pobożny.

Już w głębokiem średniowieczu Żydzi znali kraje sło­wiańskie, kiedy w roli kupców przybywali z Niemiec, aby na­bywać niewolników i sprzedawać na rynkach niemieckich i hi­szpańskich. Nie mamy jednak żadnych wiadomości, aby osied­lali się na stałe w Polsce pogańskiej. Dopiero Polska chrze­ścijańska otwiera im drogi i od tego też czasu datuje się emi­gracja przedewszystkiem z miast niemieckich.

Wśród autorów żydowskich utrzymuje się hipoteza, że napływ żydostwa do Polski odbywał się dwiema drogami, a mianowicie: z Zachodu czyli z Niemiec i ze Wschodu czyli z Krymu.

W drugiej połowie dziewiętnastego wieku dr. Harkawy z Petersburga dowodził, że Żydzi polscy i wogóle Żydzi w kra­jach słowiańskich pochodzą od nawróconych Chazarów.

Pisarze Maksymiljan i Ludwik Gumplowicze[2]), a za nimi Schipper[3]) przyjęli tę teorję i chcieli dowieść, że nazwy miej­scowości w Polsce, jak Kozarze, Kozary, Kaffiory, Żydowo i t. p. świadczą o dawnych osadach żydowsko-chazarskich na zie­miach polskich.

Słusznie zaznacza Majer Bałaban[4]), że są to tylko hipo­tezy, którym brak dotąd podstawy naukowej, zwłaszcza, że źródła, z których te nazwy są zaczerpnięte, nie sięgają wstecz poza wiek 15-ty.

Również nie rozstrzygniętą jest dotąd kwestja pierwszo­rzędnej wagi dla powyższego problemu, czy Chazarowie byli rabbanitami, to jest talmudystami, czy też karaimami (karaitami).

Karaimowie przebywają do dnia dzisiejszego na Krymie i wywodzą swoje pochodzenie od Chazarów. A od karaimów mogły się przedostać do Polski ze wschodu tylko bardzo nie­liczne rodziny żydowskie.

Nie ulega wątpliwości, że żydostwo przy­było do nas z Zachodu, przedewszystkiem z miast niemieckich. Rozwój miast w Europie szedł z Zachodu na Wschód, w tym samym kierunku posuwała się fala żydowska po więk­szej części razem z kolonistami narodowości niemieckiej, którzy po napadach Tatarów, gdy miasta polskie były wyludnione i zni­szczone, chętnie byli przyjmowani przez królów i książąt pia­stowskich wPolsce.Obok powolnej emigracji, na skutek wstrząsów wywoła­nych przez wojny krzyżowe, napływ odbywa się w sposób spo­tęgowany.

I tak:  pierwsza fala przybywa w r. 1096 , druga w r. 1147, największa r. 1348-9 z powodu „czarnej śmierci” w Niemczech i wynikłych ztąd prześladowań. Odtąd stale się odbywa migracja przez cały wiek 14-ty i 15-ty, gdy Żydzi dzięki zniemczeniu handlu nie mieli pola działania w Niemczech. Do końca średniowiecza już prawie wcale niema Żydów w zachodniej Europie, natomiast, w Polsce, na Rusi, jakoteż na Litwie powstają liczne i zamożne gminy żydowskie.

Autorowie żydowscy, piszący po polsku, wymyślili legen­dę o niejakim Abrahamie Prochowniku, który miał dostarczać wojsku polskiemu prochu, stąd otrzymał nazwisko i księstwo w Polsce jeszcze przed Mieszkiem I.

Oprócz legendy o Prochowniku istnieje jeszcze inna le­genda o deputacji żydowskiej, proszącej w Polsce o przytułek. Autorami tej legendy (powtarzamy za Teodorem Jeske-Choińskim)[5]) są: Leon Weyl z Leszna i jakiś niemiecki pisarz bez­imienny w Berlinie (1801 r.). Powtórzył ich opowieść histo­ryk niemiecki Herman Sternberg w swojej „Historji Żydów pol­skich za Piastów i Jagiellonów.”[6]

Opowiada on, że w r. 893 przybyła do Gniezna, stolicy Leszka, deputacja Żydów hiszpańskich, mieszkających w Niem­czech, i błagała księcia o pozwolenie osiedlenia się w Polsce. Deputację tę mieli składać rabini Chiskija Sefardi, Akiba Estremakari, Emanuel Askaloni, Lewi Baccari i Natan Barceloni. Przewodniczył jej rabin Lewi, który przemawiał do księ­cia polskiego po łacinie tak mądrze i barwnie, iż zjednał so­bie jego życzliwość dla Żydów.

Legendę tę znał już przed Sternbergiem Lelewel.[7]) Pisze on: „po krótkim namyśle król Leszek zadawał poselstwu py­tania, a odpowiedzi zadawalniały go mocno”. Djalog Leszka z deputacją żydowską miał być następu­jący: Pytał się Leszek: – Jaką religję mają izraelici? Odpowie­dział mu główny delegat żydowski: – Wierzymy w niewidzialną, wiekuistą, wszechmocną, niepodzielną Istotę, która wszystko stworzyła i utrzymuje. –  Co sądzą o duszy?  – Że nieśmier­telna. – Czy czują się odpowiedzialni przed Bogiem, gdy dru­giemu zło wyrządzą? – Bezwątpienia; najmniejsza obraza ludz­kości bywa skarconą.. . – Jakeście sobie poczynali z obcymi, co w ojczyźnie waszej osiadać chcieli? -Tak, jak Bóg i ludz­kość wymagała. – Co mówicie Bóg? Jestże co o tolerancji w Zakonie waszym? – Wiele i mnogo. Jeśli można, przytoczym wyrazy: „będzieli przychodzień mieszkał na ziemi waszej, a bę­dzie przebywał między wami, nie urągajcie mu. Ale niech bę­dzie między wami jako obywatel i będziecie go miłować, jako sami siebie, bowiem i wy byliście przychodniami w ziemi egip­skiej”. (Lew. 19,33 34).

W świetle krytyki cała ta rozmowa nie może odpowia­dać rzeczywistości. Jest ona bowiem oparta na etyce proro­ków i dokładnie odzwierciedla religję Starego Testamentu. Nie zgadza się natomiast z duchem talmudu, którym było przejęte ówczesne żydostwo. Rzecz była napisana niewątpliwie jako apologja żydostwa w związku z zarzutami, jakie ludy chrze­ścijańskie stawiały pod adresem Żydów.

Tę samą legendę powtarza nieco w zmienionej formie Żyd niemiecki, S. J. Agnon w księdze o żydach polskich[8]). Oto jak przedstawia się ta opowieść: „Widział Izrael, że nie może już dłużej wytrzymać ze swoimi siepaczami (Frankowie). Wtedy poszedł na drogi i rozglądał się i pytał o ślady świata,o drogę prawdziwą, którą miał pójść, by mógł znaleźć dla sie­bie spokój. I oto spadła z nieba kartka: idźcie do Polski ….I poszli do Polski i podarowali królowi całą górę złota i przy­jął ich król z wielkim honorem”.

Opuszczamy dalsze pod tym względem podania, podkre­ślamy tylko fakt, że chrześcijaństwo otworzyło Ży­dom drogę do Polski. Aczkolwiek już przedtem znani byli Żydzi z niepochlebnej strony, jako kupczący niewolnika­mi, to jednak osiedlając się w Polsce, nie zaniechali tego han­dlu. Wspomina o tem pierwszy nasz kronikarz, Marcin Gal­lus, przybyły do Polski pod koniec 11-go wieku. Nazywa on Judytę, matkę Bolesława Krzywoustego, opiekunką niewolni­ków chrześcijańskich poniewieranych przez Żydów[9]).

Na przełomie 12-g o i 13 wieku musiały być w Polsce już dość liczne gminy żydowskie, które bynajmniej nie postę­powały tak, jak głosi legenda Leszkowa, bo Wincenty Kadłu­bek odnosi się do nich krytycznie, jako do wrogów chrystjanizmu. Jest to najstarsza ujemna ocena żydostwa polskiego.

Poczynając od 12-go wieku napływ Żydów do Pol­ski ciągle się zwiększał. Gdy na Zachodzie powstawały rozruchy antyżydowskie, na ziemiach polskich istniało bezpieczeń­stwo i spokój.

Książęta niemieccy, królowie francuscy i angielscy, pra­gnąc odwrócić nieprzychylność ludu od Żydów i przedstawić ich jako obywateli, od których kraj posiada korzyści, nałożyli na ludność żydowską specjalne opłaty. Ciągnienie korzyści na­kazywało udzielać pewnych gwarancyj. Za ich przykładem poszli książęta polscy, z tą jednak różnicą, że tam, pomimo opłacanego haraczu, niezadowolona ludność usuwała to z tego to z owego miasta Żydów, w Polsce natomiast gwarancje książęce zapewniały trwałe bezpie­czeństwo.

Bolesław Pobożny, książę kaliski (1221—1279) ogłosił w r. 1264 dla Żydów przywilej, składający się z 36 artykułów, nadając tak rozległą swobodę i takie wyróżnienia nawet ponad ludność chrześcijańską, jakich napróżnobyśmy szukali w do­kumentach władców na Zachodzie Europy[10]).

Niektórzy autorowie polscy kwestjonują autentyczność te­go dokumentu[11]). Wątpliwości prowdopodobnie wynikły stąd, że Przywilej Bolesławowy posiada tło żydowskie. Zarządze­nia dotyczące składania przysięgi i t. p. nie mogły być pisane przez ówczesnych prawników polskich nieznających Talmudu,. Autorami niektórych artykułów byli niewątpliwie Żydzi, oni też postarali się o aprobatę książęcą. Biorąc pod uwagę tolerancję, jaką Polska stale stosowa­ła do Żydów i późniejsze stosunki wytworzone na tle współ­życia z ludnością żydowską, niema podstaw do odrzucania au­tentyczności owego przywileju.

Na tle wypadków, jakie się rozgrywały w 13-tym wieku i powszechnej nienawiści do Żydów na zachodzie Europy, przywilej Polski jest istotnie niezwykły. Nietylko. że ochrania ludność żydowską, ale w niektórych wypadkach daje jej przed ludnością polską. Art, nap. 10-ty opiewa, że o ile był schwytany zabójca Żyda, skazywano go na śmierć, a jego majątek ulegał konfiskacie na rzecz skarbu. Za zabój­stwo chrześcijanina, choćby zabójcą był Żyd, nie były stoso­wane tak surowe rygory[12].

Możnaby postawić pytanie, co spowodowało tak niezwy­kłą tolerancję ze strony Bolesława Pobożnego?Jeske-Choiński odpowiada: „Bolesław Pobożny nie znał duszy żydowskiej i nie miał wyobrażenia o zamiarach wodzów pokolenia Judy, nie wiedział nawet, że tacy wodzowie istnieją i że trzymają swój lud żelazną ręką żelaznej woli. Gdyby był znał duszę żydowską i zamiary wodzów Judy, nie byłby był  zrównał wiecznych koczowników ze swoimi poddanymi i bro­nił ich przeciw słusznemu gniewowi chrześcijan, których roz­myślnie krzywdzili”[13]).

Ale należy dopatrywać się jeszcze innych przyczyn. Przedewszystkiem łagodność charakteru narodów słowiańskich. W tym czasie okrutnie prze­śladowano Żydów w Niemczech i w Anglji. Książę Bolesław litował się wraz z innymi w Polsce nad nieszczęśliwymi, ot­wierał więc granice swojego kraju dla emigrantów, a nawet obdarzał ich przywilejami. Jedną z ważnych przyczyn była tutaj niewątpliwie kwestja pieniężna.

Wojna z krzyżakami i margrabim brandenburskim, tudzież napady Tatarów zniszczyły kraj doszczętnie. Potrzeba było środków na taką obronę; dostarczali ich Żydzi w formie pożyczek, opłat, dzierżawy ceł i t. p. Sami na tej usłużności wiele zarobili, ale nieśli pomoc doraźną, o którą głównie cho­dziło.

Ks. Dr. Józef Kruszyński

Pro Christo: wiara i czyn: organ młodych katolików, rok X, luty 1934, nr 2, str. 95-101.

[1] Kwestja żydowska we współczesnej Polsce jest bardzo żywotna. Nie od rzeczy będzie oświetlić początki żydostwa w Polsce, jego rozwój, stosunek do państwa, tudzież wysiłki społeczeństwa polskiego przed rozbiorami, zmierzające do rozwiązania kwestji żydowskiej. Niniejszy artykuł jest jednym z rozdziałów obszerniejszej pracy, którą autor przygotował do druku.

[2] Maksymiljan Gumplowicz. Początek religji żydowskiej. Ludwik Gumplowicz. Prawodawstwo polskie względem żydów.

[3] Ignacy Schipper. Studja nad stosunkami gospodarczemi Żydów w Polsce podczas średniowiecza.

[4] Hist. i lit. Żydowska. T. II. Lwów, 1920 r., str. 256.

[5] Historia Żydów w Polsce. Warszawa 1919. Str. 40.

[6] Geschichte der Juden in Polen u der den Piasten und Jagiellonen. 1878.

[7] Polska wieków średnich. 1846.

[8] Das Buch von den Polnischen Juden. Berlin, 1916.

[9] Multos christianos de servitute Judaeoreum suis facultatibus redimebat.

[10] Tekst „Przywileju” jest znany i przytaczany w różnych historiach żydostwa w Polsce. W niniejszym artykule został pominięty.

[11] Przywilej ten, a raczej wszystkie jego egzemplarze, potwierdzo­ne po kolei przez następujących po sobie królów polskich, przechowywała w swem archiwum gmina żydowska w Krakowie i wydawała je podczas każdej koronacji dla sporządzenia nowego odpisu i uzyskania u króla apro­baty. Aprobatę tę uzyskiwał w wieku 17 i 18-tym marszałek generalności (sejmu) żydowskiej wraz z wydziałem tejże generalności. Podczas inwazji szweckiej w r. 1653 zginęły wszystkie przywileje wraz z całem archiwum gminnem tak, że dzisiaj znajdują się w posiadaniu gminy żydowskiej w Kra­kowie tylko teksty przywilejów, potwierdzone przez Jana Sobieskiego w r. 1676, Augusta III w r. 1735, oraz Stanisława Augusta w r. 1765. Por. Ma­jer Balaban. Historja i literatura żydowska. T. II. Lwów, 1920. Str. 261.

[12] Por. moją pracę: „Żydzi i kwestja żydowska”. Włocławek, 1920. Str. 31.

[13] Cyt. na str. 97 w odnośniku 5).

Za: https://lagloriadelasantisimavirgen.wordpress.com/2017/02/03/zydzi-w-polsce-przedrozbiorowej-cz-i/

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.