Najnowsze

Opublikowano Sierpień 8, 2015 Przez a303 W Świat

„Żydzi, którzy chcą być przyzwoitymi ludźmi, muszą odrzucić swoją żydowskość”. Kevin MacDonald

Tematem, który nie jest omawiany, a krzyczy prosto w twarz, jest wroga agresja, którą ludzie muszą znosić, gdy odważą się nadepnąć na żydowską wrażliwość.

a

Nie mówimy tu o wyrafinowanej racjonalizacji, widzianej w artykułach redakcyjnych na stronach mediów głównego nurtu, a nawet o technikach oczerniania przez organizacje takie jak ADL lub SPLC. Mówimy o agresji interpersonalnej. Jest to coś absolutnie podstawowe.

Mamy odświeżająco szczery blog należący do Karin Friedemann, etnicznie żydowskiej anty-syjonistki. Zauważa zaciekłą nietolerancję, wykazywaną przez obrońców Izraela, w stosunku do ludzi mających inne opinie.

Amerykańscy Żydzi są rzeczywiście od dzieciństwa szkoleni w kontaktach z nie-Żydami w sposób podstępny i arogancki, w koordynacji ze sobą, aby niszczyć emocjonalnie nie-Żydów i krytyków Izraela, oprócz rujnowania ich kariery i ingerencji w relacje społeczne. Jest to rzeczywiście celowe, nikczemne i zaplanowane zachowanie, motywowane narcystyczną, zadufaną furią. …

Problem polega na tym, że nie-Żydzi są nauczani, przez nacisk emocjonalny i przemoc w mediach i systemie szkolnym, że mają być bardzo wrażliwi na cierpienie Żydów, więc gdy syjonista oburza się na nich za kwestionowanie jego poglądów, nie-Żyd naprawdę musi toczyć wielką bitwę przeciwko swojemu „wewnętrznemu Żydowi,” czyniąc się nieadekwatnym i zastraszanym. Ale Żyda nie obchodzi jak bardzo rani innych. Żyda obchodzi tylko to, co dobre dla Żydów.

Kiedyś doprowadziłam 50-letniego mężczyznę do histerycznego płaczu, bo powiedziałam mu, delikatnie i czule, że Żydzi nie są unikalni. Powiedziałam, że Żydzi, tak jak wszyscy inni, mieli dobre i złe czasy. Czasy, gdy ich mordowano, a innym razem, gdy oni mordowali innych. Tak jak każdy inny. Zgadnij, co wtedy zrobił. On mnie emocjonalnie wykorzystał w obelżywy sposób, a następnie zerwał wszelkie dalsze kontakty ze mną. Żydowskie zachowanie jest tak przewidywalne, że to naprawdę przeraża. …

Jeśli wspomnisz odcięcie pieniędzy lub możliwy kompromis z Palestyńczykami, życie jak równy z równym w jednym państwie, stają się bardzo źli i stosują taktykę zastraszania, chyba że mają jakiś powód by się ciebie bać, w tym przypadku unikają cię i narzekają do władz, próbują byś został zatrzymany lub spróbują zniszczyć ci karierę, czy status społeczny poprzez oczernianie. …

Wszyscy syjoniści wierzą w mit „1000 lat żydowskiego cierpienia” i czują, że świat jest im winien odszkodowanie za „wyjątkowe” cierpienia ich przodków. Jest to zbrodniczo obłąkany pogląd. Radzą sobie ze sprzecznościami między ich wiarą, że są dobrzy i tym co faktycznie robią swoim sąsiadom, zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w Stanach Zjednoczonych, opracowują wymyślone zagadnienia nt. zdrowia psychicznego. Większość syjonistów to funkcyjni schizofrenicy.

Moja opinia:

– Te taktyki nie ograniczają się tylko do krytyków syjonizmu. Jako jeden z tych, którzy doświadczyli ataku wrogich emaili od moich kolegów na uczelni, mogę to zdecydowanie potwierdzić. Jeden z moich korespondentów ostatnio przysłał mi następującą wiadomość:

Spotkałem wielu liberalnych, politycznie poprawnych Żydów, którzy reagują głośno (prawie gwałtownie), na najbardziej niewinne uwagi na każdy temat związany z Izraelem i Żydami. Jeden Żyd, kiedy wspomniałem, że moja żona i ja byliśmy w Rosji, przez kilka minut mówił o Rosjanach praktycznie z pianą na ustach. Inny, kiedy usłyszał, że sympatyzuję z problemami Palestyńczyków, chciał się dowiedzieć kim jestem i jak śmiem mówić coś takiego. Często zero tolerancji dla odmiennego zdania.

– Media stale pokazują obrazy żydowskiego cierpienia, ostatnio niekończący się przesyt filmów o holokauście. Ale media ignorują przypadki, takie jak wczesne dziesięciolecia ZSRR, a teraz w Wielkim Izraelu, gdzie Żydzi zadawali straszne cierpienia. Obecnie czytam The Jewish Revolutionary Spirit and Its Effect on History [Żydowski duch rewolucyjny oraz jego wpływ na historię] E. Michaela Jonesa. Uderzające są opisy żydowskiej przemocy wobec nie-Żydów w starożytności, zwłaszcza prześladowanie chrześcijan, gdy Żydzi mogli to zrobić.

Na długo zanim chrześcijanie mieli jakiś wpływ na politykę Rzymian, skargi chrześcijan na Żydów nie były stereotypowe, oparte na pamięci historycznej, lecz wynikały z bezpośredniego doświadczenia z Żydami: „Orygenes uważał, że żydowskie oszczerstwa pomogły wywołać prześladowania chrześcijan, oraz że żydowska nienawiść była faktem w życiu chrześcijan, i trwała niesłabnąco po wielokrotnych porażkach polityki mesjanistycznej” (tzn. porażki żydowskich rebeliantów z rąk Rzymian w 70 i 135 AD) (s. 69). To jest podstawą moich obaw, co stanie się z białymi, kiedy Żydzi staną się częścią wrogiej elity w Ameryce, z białą mniejszością.

– Nie-Żydzi absorbują te obrazy medialne, w wyniku czego czują się nieadekwatni i zastraszani emocjonalnie. W końcu identyfikują się z agresorem, podobnie jak przymuszani zakładnicy albo, jak sugeruje Friedemann, doświadczająca przemocy małżonka. Albo podtrzymują przyjaźń, ale starannie unikają mówienia o czymkolwiek związanym z Izraelem. Nie-Żydzi robią to co każą im ich wewnętrzni Żydzi, ponieważ mają umiędzynarodowione obrazy żydowskiego cierpienia. W związku z tym pomagają żydowskiej brutalności i agresji.

Nie-Żydom, którzy kontynuują krytykę zorganizowanej społeczności żydowskiej, grozi się utratą środków do życia i ostracyzmem społecznym. Jak napisałem w poprzednim artykule, zorganizowana społeczność żydowska nie wierzy w wolność słowa. Ważne jest, aby pamiętać, że kiedy Żydzi dominowali w pierwszych dziesięcioleciach ZSRR, rząd kontrolował media, antysemityzm był wyjęty spod prawa, oraz były masowe mordy chrześcijan i zniszczenie chrześcijańskich kościołów i instytucji religijnych.

Jak zauważa Friedemann, sytuacja jest niczym innym jak oznaką poważnej sprawy psychicznej wśród społeczności żydowskiej głównego nurtu.: „Większość syjonistów to funkcyjni schizofrenicy.”

Myślę, że tak się dzieje, gdy ludzie, którzy zajmują się tematyką żydowską w końcu zrozumieją, że nie ma nadziei na dialog i zaczną myśleć, co robić dalej. Uczciwi ludzie w końcu zrozumieją, że jeśli chodzi o krytyczne sprawy, takie jak Izrael i wielokulturowa Ameryka, podziały wśród Żydów są złudzeniem. (Friedemann wyrzekła się swojej tożsamości żydowskiej.) Mąż Friedemann, Joachim Martillo zauważa, że „Żydzi, którzy chcą być przyzwoitymi ludźmi, nie mają wyboru, tylko zrezygnować z żydowskiego pochodzenia i wziąć udział w antysyjonistycznej walce (już teraz).”

Dowodem A na ‚już teraz’, jest mordercza inwazja izraelska w Strefie Gazy. Wiemy (zob. artykuł Johna Mearsheimera w The American Conservative), że ta inwazja nastąpiła po dłuższym okresie, kiedy Izrael ograniczał dostawy do Strefy Gazy, a następnie zaatakował tunele pomiędzy Gazą a Egiptem. Wiemy, że jej celem było „zadawanie ogromnego bólu Palestyńczykom po to, by pogodzili się z faktem, że są narodem pokonanym, oraz że Izrael będzie w dużej mierze odpowiedzialny za kontrolowanie ich przyszłości.”

Ton artykułu Mearsheimera sugeruje dramatyczną zmianę w postawie, gdzie zwykłe zahamowania w dyskursie publicznym, w końcu zaczynają opadać, nawet w przypadku szacownych naukowców:

Jest … niewielka szansa, by ludzie na całym świecie, którzy śledzą konflikt izraelsko-palestyński, szybko zapomnieli przerażające karę, jaką Izrael wymierza w Strefie Gazy. … Dyskurs o tym od dawna trwającym konflikcie uległ zmianie na Zachodzie w ostatnich latach, i wielu z nas, którzy kiedyś byli całkowicie życzliwi wobec Izraela, teraz widzą, że to Izraelczycy są represjonerami, a Palestyńczycy są represjonowanymi.

Zdejmuje się rękawice. Tak się dzieje, gdy inteligentni i uczciwi ludzie, którzy ciężko pracują, aby uzyskać stypendium, są jednak oczerniani jako antysemici, winni najgorszych występków. Nic dziwnego, że Abe Foxman – główny obrońca rasowego syjonistycznego status quo w Izraelu – poświęcił całą książkę oczernianiu Mearsheimera i Walta. Po prostu nie ma sensu rozmawiać z takimi ludźmi, ani poważnie traktować tego, co o nas mówią.

Wiemy, że rząd Izraela jest mocno w rękach rasowych syjonistów, „zwolenników Wladimira Żabotyńskiego i jego opinii na temat rasowej odrębności i wyższości narodu żydowskiego. Rzeczywiście, jedynym pytaniem w izraelskich wyborach, jest, która odmiana rasowego syjonizmu stanowić będzie następny rząd.

Wiadomo, że rasowy syjonizm całkowicie wygrał dziś w Izraelu, gdy Kadima – partia Ariela Szarona, Ehuda Olmerta, Tzipi Livni i inwazja Gazy – jest opisana przez Benjamina Netanyahu jako partia lewicy. (LA Times sumiennie nazywa ją „centrową”, ale, jak pisze izraelski działacz pokojowy Uri Avnery, Livni „nawołuje do sprzeciwu wobec dialogu z Hamasem. Ona sprzeciwia się wspólnie uzgodnionemu zawieszeniu broni. Ona próbuje konkurować z Netanjahu i [Avignor] Liberman w nieograniczonych przekazach nacjonalistycznych.”) Faktycznie, jedynym zmartwieniem Netanjahu jest to, że otwarcie rasistowski Liberman, „uczeń notorycznego Meira Kehane’a – zabierze zbyt wiele głosów Likudowi.

Sytuacja jest analogiczna do wyborów w USA, gdzie Pat Buchanan jest kandydatem skrajnej lewicy. (Mogę sobie pomarzyć).

Avnery przyrównuje wybory do żartu, gdy sierżant mówi do swoich ludzi: „Mam dobre wiadomości i złe. Dobrą wiadomością jest to, że zmienicie swoje brudne skarpetki. Zła wiadomość jest taka, że ​​macie je wymienić między sobą.”

Po raz kolejny widzimy działanie ogólnej zasady, że w społeczności żydowskiej, najbardziej ekstremalne elementy rządzą i pociągają za sobą resztę społeczności żydowskiej. Jak napisałem w Zionism and the Internal Dynamics of Judaism [Syjonizm i wewnętrzna dynamika judaizmu], „w czasie, kiedy bardziej wojowniczy, ekspansywni syjoniści (Żabotyńscy, Partia Likud, fundamentaliści i osadnicy z Zachodniego Brzegu) wygrali i nadal będą dążyć do terytorialnej ekspansji w Izraelu. Doprowadziło to do konfliktu z Palestyńczykami i powszechnego przekonania wśród Żydów, że to Izrael jest zagrożony. Doprowadziło to do wyższej świadomości grupowej wśród Żydów i wreszcie wsparcia dla syjonistycznego ekstremizmu wśród całej zorganizowanej amerykańskiej społeczności żydowskiej.”

Fanatycy wykraczają poza dotychczasowe granice, zmuszając innych Żydów, by albo zgodzili się na ich program, albo przestali być częścią społeczności żydowskiej. Złowieszczo, jeżeli zostanie wybrany, Netanjahu obiecuje, że priorytetem będzie „wykorzystanie administracji USA, aby powstrzymać zagrożenie” ze strony programu nuklearnego Iranu.

Nawiasem mówiąc, E. Michael Jones (Żydowski duch rewolucyjny i jego wpływ na historię, s. 42ff) rozszerzył ten argument do starożytnego świata. Pokazuje jak społeczność żydowska została wciągnięta w kierunku fanatyzmu przez zelotów, którzy wypędzili wyznawców Jezusa z synagogi i przyjęli katastrofalną drogę rewolucji przeciwko Rzymowi, co doprowadziło ostatecznie do porażki w 70 i 135 AD.

Dobry przykład schizofrenii opisanej przez Friedemann pokazuje fakt, że około 80% amerykańskich Żydów głosowało na Obamę, a ten sam procent obwinia Hamas za eskalację przemocy i uważa, że ​​izraelska reakcja była „odpowiednia”. Te wyniki ankiety na temat inwazji Gazy dumnie ogłosił Abraham Foxman z ADL, organizacji, która jest jedną z głównych sił promujących post-europejską Amerykę. Żydowska lewica jest filarem wielokulturowym Ameryki, ale silnie wspiera rasowy syjonizm w Izraelu.

Tę samą schizofrenię pokazano na ostatniej wystawie w Hammer Museum w Los Angeles, Chrisa Hedgesa i Marka Potoka – z SPLC. Program zajął się zwykłymi straszakami zorganizowanej społeczności żydowskiej: chrześcijańskimi fundamentalistami, skinheadami, Davidem Dukem, i (jestem zadowolony z tego) The Occidental Quarterly.

W komentarzu na temat sojuszu między chrześcijańskimi konserwatystami i syjonistami, ktoś z publiczności wspomniał (przy stłumionych oklaskach), że „są żydowscy faszyści”. Ale moderator, Ian Masters, uratował sytuację kiedy stwierdził, że „większość amerykańskich Żydów jest świecka i liberalna” – komentarz, który przyniósł wiele oklasków, prawdopodobnie dlatego, że zapewnił wielu Żydów wśród publiczności, że oni nie byli jak ci Żydzi. Ze swojej strony, Potok, ten dzielny wojownik w walce z białą Ameryką, wyraził swoje poparcie dla tego, kogo widzi jako oblężony Izrael na skraju apokalipsy z rąk Arabów. Rzeczywiście schizofrenia.

Politycy rządzący Izraelem są większymi rasistami i nacjonalistami od wszystkiego, co było na horyzoncie w amerykańskiej czy europejskiej polityce. Jak pisze Avnery:

W każdym innym kraju, program Libermana byłby nazywany faszystowskim, bez żadnego cudzysłowu. Nigdzie w świecie zachodnim nie istnieje duża partia, która odważyłaby się na takie żądanie [unieważnienie obywatelstwa Arabów]. Neofaszyści w Szwajcarii i Holandii chcą wyrzucać cudzoziemców, a nie unieważniać obywatelstwo tam urodzonych. …

Kiedy do austriackiego rządu wszedł Joerg Haider, Izrael w proteście odwołał swojego ambasadora z Wiednia. Ale w porównaniu z Libermanem, Haider był oszalałym liberałem, podobnie jak Jean-Marie Le Pen. Teraz Netanjahu zapowiedział, że Liberman będzie ważnym ministrem w jego rządzie, Livni dała do zrozumienia, że on ​​będzie w jej rządzie także, a Barak nie odrzucił takiej możliwości.

Optymistyczna wersja mówi, że Liberman okaże się przemijającym curiosum. … Istnieje również wersja pesymistyczna: faszyzm stał się poważnym graczem w izraelskim życiu publicznym. Trzy główne partie teraz go usankcjonowały. Zjawisko to należy przerwać zanim będzie za późno.

Więc mam propozycję dla Foxmanów, Potoków, neokonserwatystów i świeckich żydowskich liberałów na świecie: Jeśli chcecie zwalczać rasizm i nacjonalizm, zacznijcie od własnego podwórka. A moja propozycja dla reszty z nas jest taka, by pozbyć się tego, co Friedemann nazywa „wewnętrznym Żydem”. Wiem, że to trudne do zrobienia. Ale gdy wyłączysz się z wrzaskliwej wrogości (i zakładając, że nie obawiasz się utraty pracy), będzie proste. Nie spodziewaj się przyjemnej czy racjonalnej rozmowy.

Kevin MacDonald

„Jews, who want to be decent human beings, have to renounce being Jewish”

Źródło: http://www.radioislam.org/gaza/macdonald.htm

Tłumaczenie: Ola Gordon

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.