Najnowsze

Opublikowano Listopad 3, 2012 Przez stophasbara W NWO

żydowska psyche

Członkowi określonej rasy jest ZAWSZE niezmiernie trudno zrozumieć, czy nawet uczciwie ocenić mentalność innej rasy. Często komentowałem intrygujący aspekt żydowskiego umysłu, przedziwną dezynwolturę, lecz to nie to, to coś znacznie więcej: to nie jakieś zwyczajnie lekceważące zachowanie się względem innych, ale to rodzaj lekceważenia absolutnego, w z góry powziętym zamiarze, modus operandi służący bezczelnemu wpychaniu Aryjczykowi bezpodstawnych bredni, na jakie on potem musi stracić godzinę lub dwie, aby dowieść samemu sobie, że to absolutnie niewiarygodne. (przedstawiam na to przykłady w Liberty Bell, wydanie z listopada 1984, str. 8-17.)

a

Weźmy np. pod uwagę broszurę p.t. The True Authorship of the New Testament, (prawdziwe autorstwo Nowego Testamentu), napisaną przez żyda, który używa pseudonimu Abelard Reuchlin, a jaka została opublikowana przez the Abelard Reuchlin Foundation w Kent, Washington.

Każdy, kto ma nawet tylko powierzchowną wiedzę na temat historii Rzymu i spisku, mającego na celu zrzucenie z tronu Nerona, jakiemu przewodził C. Calpurnius Piso, latorośl jednej z najbardziej nobliwych rodzin rzymskich, a w skład którego wchodził również Lukan (M. Annaeus Lucanus), jeden z najsłynniejszych poetów Rzymu, zna gołe fakty. Neron był zawsze pieszczotliwie traktowany przez żydów, ponieważ po zamordowaniu swej matki i pierwszej żony, ożenił się ze swą nałożnicą, arystokratką Sabiną Poppaeą, która była albo żydówką wskutek jakiegoś żydowskiego skażenia krwi w jej rodzinie, jak to ma miejsce powszechnie wśród resztek brytyjskiej arystokracji w obecnej dobie, albo była beztroską ekshibicjonistką, jak wiele dzisiejszych bogatych kobiet, które wdają się w związki z jakimiś przedziwnymi, egzotycznymi religiami, aby pielęgnować swe duchy astralne.(1)

Uznajemy, że Neron był pod jej wielkim wpływem i pod tym wpływem okazywał żydom wiele względów. Również z tego powodu, w ocenie żydów, podjął działania, którym oni byli przeciwni: gdy chmara żydowskich bolszewików (zwanych krestianami, tak jak ich współczesnych sukcesorów nazywa się marksistami) przyznała się do podłożenia ognia, który zniszczył wielką część Rzymu, Neron rozkazał wymordować ich z wyrafinowanym okrucieństwem; a gdy żydzi w Palestynie podjęli próbę kolejnej rewolty, wysłał tam kilka legionów, aby położyć jej kres i przywrócić spokój, co po jego śmierci przyniosło skutek w postaci oblężenia i zdobycia Jerozolimy. Przebaczają mu nawet zabicie Sabiny Poppaei, gdy kopnął ją w brzuch, gdy była ciężarna.

(1. Przedstawiłem powszechnie akceptowaną historyjkę na temat Sabiny Poppaei, jaka jest implikowana w broszurze, którą tutaj omawiam, ale NIE ma żadnych podstaw, aby gwarantować jej autentyczność. Wielu historyków uważa opowieść o jej judaizmie za kolejną z żydowskich bredni, i ja osobiście przychylam się do tego zdania).

A teraz omówmy opowiastkę wymyśloną przez „Abelard Reuchlin” i przedstawioną jako fakty historyczne, że pod rządami Nerona niemal wszyscy Rzymianie byli o krok od uznania supremacji żydowskiego bożka, jahwe, i uznania rasy wybrańców za rządców świata, lecz wtedy właśnie pojawił się C. Calpurnius Piso, nikczemny goj, taki pierwowzór „nazisty”, który spiskował przeciw Neronowi, aby uchronić świat przed błogosławieństwem żydowskim. Gdy spisek upadł, jego niegodziwy syn kontynuował łajdacką robotę swego ojca przez zafałszowanie „Nowego Testamentu” oraz wszystkich pism Józefa, aby oszkalować i zniesławić Boskich Wybrańców.

Opowiastka w formie eleboratu, posługująca się absurdalną pseudo-historyczną argumentacją, jest tak niedorzeczna, iż nawet nie jest śmieszna, a wspominam o tym tutaj wyłącznie z powodu wyboru przez autora wyimaginowanego syna historycznej postaci, którą był niewątpliwie Calpurnius Piso: synem tym miałby być, zdaniem żydowskiego autora, Arius Calpurnius Piso. Próbuje on sprawić, abyśmy uwierzyli, że synowskim imieniem było słowo ‚Arius’, tak jak imieniem jego ojca było słowo ‘Gaius’ (dla którego „C.” jest standardowym skrótem).

Wystarczy spędzić 10 minut w jakieś szacownej bibliotece, aby „Abelard Reuchlin” doinformował sam siebie, że Rzymianie używali bardzo ograniczonej liczby imion, i mógłby on wtedy odkryć, że pełną ich listę można znaleźć w standardowej pracy dotyczącej tego tematu, np. pracy Egbert’a zatytułowanej Introduction to the Study of Latin Inscriptions. Każda z wielkich rodzin arystokratycznych ograniczała się do wąskiego kręgu imion nadawanych swym dzieciom, i rzut oka w indeks tych imion w książce Broughton’a p.t. Magistrates of the Roman Republic potrafi dowieść, że ród Calpurniuszy nadawał synom jedno z sześciu imion, z których linia boczna Calpurniuszy Pisonów używała pięciu: Gaius, Gnaeus, Lucius, Marcus i Quintus. Nadanie członkowi tej rodziny imienia ‚Arius’ jest tak fikcyjne, że wręcz niedorzeczne, nie jest nawet śmieszne: to jest zwyczajnie godne najwyższej pogardy.

Każdy z nas może obmyśleć podobny absurd, aby wystrychnąć na dudków różnych baranów, np. poprzez wynalezienie syna George’a Washingtona; najprawdopodobniej mógłby on nazywać się George Jr., ale przecież moglibyśmy nazwać go wyimaginowanym imieniem: Igor Washington albo Texas Washington albo Sitting Bull Washington, czy może też Mohammed Washington. Gdybyśmy byli takimi ignorantami, żeby pomyśleć, iż jest to możliwe, to jednocześnie my, Aryjczycy, stracimy te niezbędne 5 minut w bibliotece, żeby odkryć, dlaczego jest to zupełnie bezsensowne, a wtedy dokonamy rewizji naszej fikcji, aby nadać jej przynajmniej pozorną wiarygodność. Ale żydzi nigdy nie poświęcą na to 5 minut.

I sam nie wiem, czy dzieje się tak dlatego, że prawdą dla żydowskiego umysłu jest to, co jest Dobre dla narodu żydowskiego, czy też dlatego, że mają oni tak niedostępną dla innych pogardę rasową, że byli w stanie rozsiewać wiarę w opowieści o cudownych narodzinach, czy martwych, którzy wyskakiwali z grobów, czy też może dlatego, że chcą okazać swoją przewagę nad wasalami przez tworzenie służalczych kreatur, mających zaświadczyć, że wierzą w fikcje, które zostały celowo zaprojektowane tak absurdalnie, jak słynny „holocaust”.

Źródło: http://www.revilo-oliver.com/rpo/Jewish_Psyche.html

Autor: prof. Revilo P. Oliver (Liberty Bell, listopad 1985)

Komentowanie zamknięte.