Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 22, 2014 Przez a303 W Informacje oraz publicystyka z Polski

Żydowska lichwa – majątki gojów należą do Żydów

Ile złotówek jest na rynku?

Każdego dnia NBP monitoruje rynki w naszym kraju. Dzięki temu wiemy, ile banknotów i monet znajduje się w obiegu oraz ile wynoszą zobowiązania instytucji finansowych i banków — czyli ile elektronicznego pieniądza znajduje się na depozytach bieżących (na żądanie) oraz depozytach terminowych (lokatach).

W celu prawidłowego pomiaru ilości pieniądza na rynku stosuje się różne definicje podaży pieniądza, oznaczane literą M i cyfrą.

M0 – ilość pieniądza fizycznie istniejącego. Jest to pieniądz gotówkowy w obiegu oraz w kasach banków. Jak podaje NBP w kwietniu 2014 dostępnych na rynku było 130 400 mln zł w fizycznej gotówce.

M1 – Jeśli dodamy do siebie monety, banknoty oraz depozyty na żądanie otrzymamy definicję tzw. wąskiego pieniądza. Depozyty na żądanie (a’vista) są to głównie pieniądze gromadzone na rachunkach bieżących i pomocniczych. Ich właściciele mogą dysponować pieniędzmi w każdej chwili. Suma pieniądza fizycznego oraz depozytów na żądanie na kwiecień 2014 wynosiła 548 400 mln zł.

M2 – Jeżeli do M1 dodamy depozyty terminowe (lokaty) otrzymamy miarę podaży pieniądza zwaną M2. Na kwiecień 2014 suma depozytów terminowych wynosiła 421 300 mln złotych.

Łączna ilość pieniądza na rynku polskim (M2) wynosi obecnie około 969,75 mld złotych plus około 114 400 mln zł w walucie.

Zobaczmy jak prezentują się zaciągnięte przez Polskę długi (wg oficjalnych danych NBP).

Należności banków działających w Polsce od:

  • instytucji rządowych szczebla centralnego — 44 mld zł,
  • od gospodarstw domowych, przedsiębiorstw, instytucji niekomercyjnych (np. fundacje), samorządów oraz ubezpieczeń społecznych, niemonetarnych instytucji finansowych (np. firmy ubezpieczeniowe) — łącznie 914 mld zł,

Zadłużenie zagraniczne sektora rządowego i samorządowego — 462 mld zł,

Zadłużenie zagraniczne sektora pozarządowego i pozabankowego (przedsiębiorstw) — 455 mld zł.

Łączne zadłużenie wobec banków zarejestrowanych w Polsce oraz tych za granicą wynosi 1 875 mld złotych.

Goim, jako niewolnicy, bydlęta służące synom Izraela, należą do Żyda życiem swoim i majątkiem…” – Talmud.

Jak widzimy z powyższego, gdybyśmy chcieli zebrać wszystkie istniejące na rynku pieniądze i spłacić nimi wszystkie długi i zobowiązania zabrakłoby nam ponad 790 mld złotych. O jakim więc spłaceniu długów mówią polskojęzyczni politycy? Tych długów nie da się w żaden sposób spłacić. Pieniądze na spłatę tych długów nie istnieją. Jedynym emitentem pieniądza na rynek jest żydowska międzynarodowa lichwa NWO. Pieniądze są emitowane na rynek w postaci lichwiarskiej pożyczki udzielonej rządowi. W tym mechanizmie jedynym sposobem spłacania długów jest zaciąganie kolejnych pożyczek co prowadzi do spirali zadłużenia a w konsekwencji wyprzedaży majątku narodowego, oddania gospodarki w ręce kapitału żydowskiego a na końcu zajęciu własności prywatnej Polaków przez „spadkobierców”.

Spokojnie, powoli i systematycznie Polska jest wyprzedawana w ręce żydowskiej lichwy i jej emisariuszy. Mechanizm emisji pieniądza finalnie doprowadzi do tego, że spłata długu, tak jak w Grecji, odbędzie się poprzez zajęcie zasobów naturalnych kraju, licytację nieruchomości publicznych i lasów państwowych, a na końcu przejęcia ostatniej własności prywatnej Polaków — katastralnym podatkiem od nieruchomości.

Kamieniem węgielnym tego zbrodniczego procederu jest konstytucja Kwaśniewskiego. Ojciec Aleksandra Kwaśniewskiego był Żydem rosyjskim w stopniu pułkownika NKWD, „wcielony” w Polaka do organizowania nadzoru UB na terenach Pomorza Zachodniego i Północnego. Poczynania Izaaka Stoltzmana vel Kwaśniewskiego były częścią działań sowieckich grup operacyjnych w likwidacji członków polskiego ruchu oporu.

Tradycje wynosi się z domu. Syn poszedł w ślady ojca, jedynie metody się zmieniły. Józef Oleksym, agent KGB i przyjaciel Kwaśniewskiego na pytanie Stanisława Bisztygi „Czy Żydy jeszcze pomagają Kwaśniewskiemu?”, odparł: „Pomagać zawsze będą, bo go uważają za swojego. Mnie się wydaje, że przez cały czas miał ich poparcie”. Miał poparcie ponieważ każda decyzja Kwaśniewskiego podyktowana była interesem żydowskim.

Konstytucja Kwaśniewskiego vel Stolzmana z 1997 r. oddała emisję pieniądza w ręce żydowskiej lichwy. Art. 220 konstytucji zabrania finansowania deficytu budżetowego przez „zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa”. Innymi słowy Narodowi Polskiemu odebrano możliwość emisji własnej waluty i oddano ją w ręce żydowskie. O tym jak dobroczynne skutki przyniosło to dla Polski możemy zobaczyć na poniższym wykresie.

10454355_10204128238233040_5236859964234922986_o

Dlaczego NBP powinien emitować pieniądze na rynek?

Kłamstwem wszechczasów żydowskiej lichwy jest twierdzenie, iż zwiększanie podaży pieniądza (tzw. drukowanie pieniędzy) automatycznie prowadzi do inflacji. Jest to bzdura powtarzana przez wszystkich opłacanych za szekle ekonomistów, polityków oraz pożytecznych idiotów.

Pieniądze są potrzebne do funkcjonowania gospodarki. Im bardziej rozwinięta gospodarka, im więcej produkuje się towarów, im więcej transakcji się dokonuje, — tym więcej trzeba pieniędzy (ekonomiści nazywają to wzrostem popytu na pieniądz). Jeśli PKB wzrasta, trzeba dodrukować pieniędzy. Zwiększenie ilości pieniądza na rynku powoduje wzrost konsumpcji — ludzi stać na zakupy. Wzrost konsumpcji pociąga za sobą wzrost sprzedaży towarów i usług co powoduje wzrost produkcji. Przy zwiększeniu produkcji maleje koszt wytworzenia jednostkowego produktu. Jest to oczywiste dla każdego kto kiedykolwiek robił hurtowe zakupy — im większe ilości towaru kupujesz tym cena jednostkowa jest niższa. Zwiększają się obroty przedsiębiorstw, co również prowadzi, poprzez efekt skali, do obniżki cen produktów.

Druk pieniądza (w oparciu o PKB) nie prowadzi do inflacji. Druk pieniądza prowadzi do deflacji czyli spadku cen. W Japonii, pomimo intensywnego dodruku pieniądza – wystąpiła deflacja. W USA w latach 1929-1939 również – mimo zwiększenia bazy monetarnej występowała deflacja.

051211krugman3-blog480

Wykres. USA w latach 1929-1939

Lichwa i podatki rzeczywistą przyczyną inflacji

Gdy pieniędzy na rynku jest za mało spada konsumpcja — w portfelu brakuje gotówki na zakupy. Spadek konsumpcji pociąga za sobą spadek sprzedaży towarów i usług co prowadzi do spadku produkcji. Spadek produkcji powoduje wzrost ceny jednostkowego produktu przy równoczesnym spadku obrotów przedsiębiorstw. Zwiększa się koszt wytworzenia produktu, spadają obroty — a zobowiązania stałe (stałe koszta prowadzenia działalności) pozostają na tym samym poziomie.

Aby uchronić się przed bankructwem przedsiębiorstwa są zmuszone podnieść ceny oferowanych produktów. Sprzedają mniej za drożej. Rośnie inflacja. Wzrost cen prowadzi do kolejnego spadku konsumpcji. Maleją wpływy do budżetu z podatków. Rząd, aby ratować zadłużony budżet przed bankructwem szuka przychodów poprzez podniesienie podatków. Wzrost podatków zwiększa stałe koszta prowadzenia działalności przedsiębiostw. Ceny produktów rosną. Zwiększa się inflacja… i tak w kółko.

Główną przyczyną inflacji nie jest emisja pieniądza ale jego niedobór przy równoczesnym wzroście zobowiązań rządu wobec lichwy, co przekłada się na wzrost ucisku fiskalnego.

zdjecie

Wykres. Zmiany cen towarów i usług w latach 2006-2012 w stosunku do 2005 r. (w %)

ceny_2003_-_2013

Jak widać większość cen uległa podwojeniu.

Żydowska perfidia. Czarne jest białe a białe jest czarne

W Polsce jest niedobór pieniądza. To co ma nas chronić przed inflacją jest inflacji przyczyną. Emisja pieniądza na rynek w oparciu o PKB prowadzi do spadku cen, jest korzystna dla gospodarki i podnosi tzw. standard życia.

Produkt krajowy brutto (PKB) stanowi sumę wartości wszystkich finalnych towarów i usług wyprodukowanych na terenie kraju w ciągu określonego czasu. PKB za rok 2013 wyniósł wg danych GUS 1641,7 mld zł. W gotówce oraz depozytach bieżących (M1) znajduje się 548,4 mld zł. Aby wyprodukowane w roku 2013 dobra i usługi mogły zostać w całości skonsumowane w obiegu brakuje 1093,3 mld złotych.

Od początku tzw. transformacji ustrojowej Polska jest dojną krową żydowskich lichwiarzy. Majątek narodowy został wyprzedany, gospodarka została oddana w żydowskie ręce a pieniądze z tej zbrodniczej grabieży zostały z Polski wytransferoweane. W żydowskich mediach bombarodwani jesteśmy propagandą kłamstwa czyli odwróceniem podstawowych pojęć. Starszy się nas, iż to dodruk pieniądza powoduje inflację, a ratuje nas przed tym lichwa. Benzyna jest sprzedawana jako najlepszy środek do gaszenia pożarów a woda jest zakazana z powodu swojej rzekomej łatwopalności.

Podstawowym obowiązkiem każdego suwerennego rządu jest emisja, tworzenie swoich własnych pieniędzy na potrzeby swoich obywateli. Oddanie tej funkcji przez rządy w ręce żydowskich lichwiarzy jest największą zdradą Polski.

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.