Najnowsze

Opublikowano Marzec 12, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W PSEUDO-„KOŚCIELE KATOLICKIM”: Proroctwa pseudo-„kardynała”, żyda Schonborna.

Źródło: http://www.traditioninaction.org/bev/142bev02_27_2012.htm

Za: http://gazetawarszawska.com/2013/03/11/proroctwa-schonborna/

Tłumaczenie: Ola Gordon

Oświadczenia Schonborna wskazują na te same cele i zadania, które rozpoczął Ratzinger 42 lata temu.

Oświadczenia Schonborna wskazują na te same cele i zadania, które rozpoczął Ratzinger 42 lata temu.

Ulubiony uczeń Benedykta XVI, kard. Christoph von Schönborn, arcybiskup Wiednia, zwołał konferencję prasową 26 stycznia 2012 roku by ogłosić, że Kościół Katolicki stoi na progu radykalnej wewnętrznej zmiany.

Te słowa, pochodzące od kogoś uważanego za konserwatywnego kandydata na papieża, są szczególnie interesujące. Poniżej lista głównych punktów Schönborna:

Kościół do którego przyzwyczaili się Austriacy należy do przeszłości

Nadszedł czas by zmierzyć się ze zmianami, które zaszły w społeczeństwie w dużo poważniejszy sposób niż do tej pory

Schonborn’s new statements point to the same goals Ratzinger set out 42 years ago.

II SW już dał impuls do wprowadzenia Kościoła w wolne społeczeństwo, ale to wymaga jeszcze olbrzymiej pracy, co zmieni charakter Kościoła

Obecnie żyjemy w kulturze wolności, i jest to bardzo dobre, bo kiedy jesteśmy wolni, jesteśmy najbardziej podobni do Boga “.”

Wolność jest najlepszym punktem wyjścia

do przekonującego, wierzącego, wzmacniającego Kościoła przyszłości – który będzie inny od Kościoła jaki znaliśmy do tej pory

W wolnym społeczeństwie o wielorakich możliwościach, Kościół będzie jednym z wielu graczy

Parafie będą większe i szczuplejsze w strukturze

Proszę nie myśleć, że to [nowe wyjście] jest błahą sprawą dla mnie jako biskupa za to odpowiedzialnego. Oznacza pożegnanie z Kościołem mojego dzieciństwa. Ale rzeczywistość nie pozostawia innego wyboru. (The Tablet, 21.01.2012, s. 27)

Kobiety udające księży w Linz

Kobiety udające księży w Linz

A zatem, kardynał mówi katolikom, wkrótce zmieni się charakter Kościoła i stanie się swobodniejszy, bardziej podobny do świata i o szczuplejszej strukturze. Każdy z tych punktów jest otwarty na interpretację w kwestii co oznacza i w jakiś sposób będzie wprowadzany.

Choć posiadane przeze mnie informacje nie tłumaczą wyraźnie, jak te spektakularne zmiany będą się odbywać –  prawdopodobnie kardynał o tym nie powiedział – ale widać, że uważa iż jest właściwy czas, aby ujawnić taki plan: Nadszedł czas by zmierzyć się ze zmianami. Czy Schonborn poszybował na skrzydłach jakiejś mistycznej zadumy, która doprowadziła go do przyjęcia na siebie roli proroka progresywizmu, wypowiadając się bez swoich wyznawców? Myślę, że jego wcześniejsze zachowanie nie upoważnia nas by tak uważać. […]

Już w roku 1970, 42 lata temu, wtedy jeszcze o. Joseph Ratzinger miał podobne proroctwa i opisał je w książce “Wiara i przyszłość” (Glaube und Zukunft). Oto niektóre z nich:

“Z dzisiejszego kryzysu Kościół wyjdzie jutro taki, że wiele straci. Będzie mały i będzie musiał zacząć od początku. Już nie będzie w stanie wypełnić wiele budynków powstałych w okresie jego wielkiej świetności. Wbrew temu, co działo się do tej pory, stanie się bardziej społecznością wolontariuszy.

“Jako mała społeczność, będzie wymagać znacznie więcej od inicjatywy każdego z jej członków, i z pewnością również uzna nowe formy posługi i wychowa sprawdzonych chrześcijan, którzy mają powołanie do kapłaństwa. Normalna opieka nad duszami będzie się odbywać przez mniejsze wspólnoty, w grupach społecznych o jakimś powinowactwie.

“

“Cel ten zostanie osiągnięty z trudem. Proces krystalizacji i wyjaśnienie będzie wymagało wielkiego wysiłku. To uczyni go biednym Kościołem i Kościołem małych ludzi. Wszystko to będzie wymagało czasu. Proces będzie powolny i bolesny” (J Ratzinger, Fé e futuro, Petrópolis: Vozes, 1971, s. 76-7).

Porównując proroctwa obu – mistrza Josepha Ratzingera i ucznia Christopha Schonborna, musimy powiedzieć, że 42 lata później, kiedy Ratzinger zasiada na tronie Piotrowym i nadal nie osiągnął całkowitego zniszczenia Kościoła, cierpienie Schonrorna wydaje się zwiększać, kiedy widzi coraz krótsze dni pontyfikatu Ratzingera.

Ale wiele punktów z tego destrukcyjnego planu już zrealizowano. Oto kilka z nich:

Małe zainteresowanie wywołane nową Mszą w połączeniu ze żmudnym stosowaniem progresywizmu wśród katolików, wyprodukowały katastrofalny spadek w we uczestnictwie Mszy. W rezultacie zamykają się parafie, a to co zostało z wiernych łączy się w większe parafie.

Pod nie tak przekonującym pretekstem braku funduszy, diecezje na całym świecie sprzedają kościoły do świeckiego użytkowania na hotele, restauracje, biblioteki, a nawet kluby nocne, albo dają je protestantom, schizmatykom i muzułmanom; ale muszę to powiedzieć, że nigdy nie oddają ich tradycjonalistom.

Ogólna apostazja wśród duchownych i zakonnych, rosnący homoseksualizm u tych, którzy pozostają, i wyniszczające skutki pedofilii w ich szeregach, doprowadziły do niemal pustych seminariów i klasztorów. Zamykają budynki i zabytkowe obiekty sztuki i biblioteki przekazują uniwersytetom lub kulturowym / historycznym organom państwa.

Brak księży spowodował również uzasadnione zwiększenie liczby diakonów, którzy przejmują na siebie pracę księży; ich żony także przejmują na siebie wiele z tych zadań.

Ten sam pretekst braku księży wykorzystuje się w tłumaczeniu ciągle wzrastającej liczby kobiet przy ołtarzu, jako lektorów, rozdających Eucharystię, biorących udział w liturgii i ogólnych animatorów Mszy. W niektórych miejscach przewodniczą nabożeństwom religijnym bez księdza, ewangelizując i błogosławiąc kongregacji jakby były księżmi.

Widzieliśmy wszystkie te nowinki w praktyce soborowego Kościoła, dając mu zupełnie inny wygląd od tego jaki znamy i kochamy. Ale postrzegana przez nas obecnie demolka nie jest taka jaką przewidział Ratzinger 40 lat temu, a Schonborn ogłosił w styczniu. Wydaje się, że powinniśmy się przygotować na coś dużo bardziej radykalnego, co zmieni faktyczny charakter Kościoła.

To prawdopodobnie będzie miało miejsce w strukturze kościelnej jaką znamy teraz – parafiach, diecezjach i Stolicy Apostolskiej.

Czy w to wejdą również zmiany w strukturze papiestwa, poprzez ustanowienie nie jednego papieża, ale trzech, czterech czy pięciu papieży działających jednocześnie w różnych częściach świata?

Komentowanie zamknięte.