Najnowsze

Opublikowano Luty 2, 2013 Przez Jan W Bez kategorii, Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W PSEUDO-„KOŚCIELE KATOLICKIM”: Maski spadły, szajs rozlany a syreny alarmowe milczą.

OSTRZEGAWCZY BLOK INFORMACYJNY !!!

Teologia bluźnierstwa, obłędu, autoupodlenia.

Źródło: http://gazetawarszawska.com/2013/01/31/teologia-bluznierstwa-obledu-autoupodlenia/

Data publikacji: 31.01.2013

jud1

Dzień Judaizmu (czytaj „satanizmu”) w Kościele Katolickim w Polsce obchodzony jest w celu zbliżenia do siebie wyznawców dwóch religii monoteistycznych: Judaizmu i Kościoła Katolickiego.

W kaliskiej Katedrze mieliśmy szansę po raz kolejny uświadomić sobie silne związki między Narodem Wybranym, a tymi, którzy wyznają wiarę w Jezusa Chrystusa. Eucharystia o godz. 18.30 sprawowana pod przewodnictwem ks. prałata Andrzeja Latonia, wikariusza generalnego naszej diecezji,była dziękczynieniem za Naród Wybrany, oraz naszą prośbą w imieniu tego Narodu, o to by wypełnił on swoją misję wobec świata. Zebrani mogli odkryć, że gdyby nie to, że Żydzi odrzucili Jezusa jako Mesjasza, reszcie świata, a więc i nam katolikom, nie było by dane żyć w Kościele. Homilię wygłosił diecezjalny referant d/s ekumenizmu, ks. dr Jarosław Jasianek.

Patrz pod poniższym adresem. Więcej satanizmu!

http://www.radiorodzina.kalisz.pl/aktualnosci/xvi-dzien-judaizmu-w-kosciele-kaliskim

Okultyzm u kapucynów!

Źródło: http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=8176&Itemid=56

Data publikacji: 31.01.2013

kap1

W poszczególnych katolickich domach rekolekcyjnych Argentyny katolicy mogą wysłuchać wykładów o… rytuałach alchemicznych i kabale. W ostatnim czasie wierni mogli w kapucyńskim centrum św. Franciszka wziąć udział w „kabalistycznym różańcu” i „alchemicznym różańcu”, dzięki czemu mieli zostać wprowadzeni w „alchemię miłości” i sekrety kultu „Wenus Afrodyty”.

Między 24 ,a 27 stycznia w Kontemplacyjnym Domu św. Franciszka z Asyżu, prowadzonym przez kapucynów na terenie archidiecezji Buenos Aires, katolicy opłacając jedyne 420 euro mogli wziąć udział w warsztatach, praktykach i indywidualnych konsultacjach dotyczących „rytuału magii nocy”, „ubierania Afrodyty”, przejmowania kontroli nad „prądami miłości magnetycznej”.

„Zajęcia” prowadziła adeptka magii Hania Czajkowska, która jak sama wyjaśnia, po podróżach do Brazylii, Afryki i Polinezji „poświęciła samą siebie okultystycznym tajemnicom”. Aktualnym celem jej działalności – jak wyznaje – jest „uzdrowienie Ziemi”. W swojej publicznej działalności odwołuje się do ezoteryki, okultyzmu, buddyzmu jak i kabały. Praktyk prezentowane przez okultystkę odbywały się … na ołtarzu.

W tym samym ośrodku rekolekcyjnym odbywają się dni skupienia dla diakonów z Towarzystwa Jezusowego, przygotowujących się do przyjęcia święceń kapłańskich. Ze względu na problemy z jego utrzymaniem, kapucyni wyznaczyli administratora, któremu najwyraźniej zezwolono na udostępnianie ośrodka i jego kaplicy każdemu, kto za to zapłaci.

Podobne wydarzenia miały miejsce w katolickich ośrodkach i kaplicach jeszcze przed 2009. W tej sprawie interweniował biskup diecezji Lomas de Zamora. Po tym okultyści odnaleźli nową lokalizację dla promocji takich praktyk.

źródło: katholisches.info

mat

Za: http://www.pch24.pl/okultyzm-u-kapucynow-,12064,i.html

Lady Gaga, Dominikanie i… ryba psuje się od głowy.

Źródło: http://gazetawarszawska.com/2013/01/22/lady-gaga-i-w/

gag1

gag2

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=aP74qJBWsKY]

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=7InbIQBLv74]

Stanis³aw Dziwisz, Edgar Gluck

rebe2

rebe3

rebe4

rebe5

rebe6

rebe7

rebe8

rebe9

rebe10

rebe11

rebe12

rebe13

rebe14

rebe15

 

W celu lepszego zrozumienia przesłania powyższego materiału zamieszczone zostaje jego uzupełnienie poniżej.

o. Wiktor Mróz: proroczy list

mroz1

Pisze mi brat Romuald, że parasz się teraz figurkami, jakie Osaka narobiła, może to i dobra rzecz, ale tu w Ameryce figurki już nikt nie uznaje. Stoją po strychach i w garażach.Ludzie wolą się modlić do pustych ścian, jeśli wogóle się modlą. Modlitwy też wyszły z mody. Im więcej Kościół katolicki się ‚reformuje” – tym więcej staje się podobny do „kościoła reformowanego”, to jest protestanckiego, a nawet idzie dalej na lewo, bo już słychać między protestantami, że upominają się nawzajem, aby nie spaść tak nisko, jak katolicy i modlą się o nawrócenie katolików, mają mieć też wnet misje w krajach katolickich.

Tydzień temu papież Paweł VI – jak podał dziennik buffalowski – wzywał Kościół anglikański, aby się przyłączyli do katolickiego, bo katolicki już jest na takim poziomie, jak oni, aby tylko się wpisali na listę, a wszystko, w co wierzą i co uznają i  co praktykują mogą sobie zatrzymać – bo nic nas już nie różni. Ich pastorzy automatycznie zostaną na tych samych stanowiskach jako księża katoliccy. Nasze pismo diecezjalne, Magnificat – ciągle chwali protestantów w niebogłosy, że aż się wprost człowiek wstydzić zaczyna, że nie jest się protestantem. A wczoraj w Courier Express – świeckim dzienniku, była wiadomość na trzeciej stronie, że Kościół katolicki nawiązuje ścisłe więzy z żydami, a jakże. Z komunistami już jest w zgodzie, a przynajmniej idzie w ich kierunku, z masonami nie ma walki, bo to przecież bracia. Protestantom już się zazdrości ich doskonałości i małpuje ich liturgię i obyczaje.

Pozostał jeszcze tylko djabeł, z którym Kościół oficjalnie nie ma stosunków w duchu ekumenicznym, ale jeśli ruch ekumeniczny pójdzie dalej w tym samym tempie, a nowi teologowie będą dalej zgłębiać doktrynę, to jestem absolutnie pewny, że wnet będziemy mieli z djabłem jak najlepsze stosunki, ba, nawet połączymy się w jedności religii, pokoju i miłości, djabeł biedak już i tak traci grunt pod nogami, bo większość nowoczesnych teologów nie uznaje wieczności piekła, a więc musi się z tymi teologami połączyć, bo co będzie z jego państwem i władaniem? Już tylko kilka zebrań teologicznych i ekumenicznych, a djabeł dostanie należne sobie miejsce w liturgii, jako potężny duch przekory i postępu, patron modernizmu i opiekun tych księży z długimi włosami, którzy aż pianę z gęby puszczają z wyczerpania w walce o prawo do żeniaczki, zniesienie celibatu.

Jak na razie – wedle wszystkich „nowoczesnych” dzieł teologów katolickich – protestanci są OK, a wszystko, co było dotychczas katolickie – śmierdzi myszką, jest zacofaniem, zabobonem, bigoterią, różaniec niczym się nie różni od chińskich młynków do modlitwy, a obrazy i dzieła sztuki – są abominacją, zgnilizną kapitalistów duchownych i świeckich. Ale wnet reforsiści katoliccy pójdą dalej: bo kto ich zatrzyma w badaniach? przecie kary i klątwy i cenzury na autorów są zniesione, na duchownych też. tu jeden z księży chodzi po seminariach i kolęduje o potrzebie zniesienia spowiedzi i t.p. wydał książkę przeciwko biskupom i papieżom i żadna suspensa go nie zdybała, bo kar duchownych nie ma. A więc będzie tak, że protestanci pozostaną na swoich miejscach jako ostoja, a katolicyzm zacznie się rozproszkowywać na liczne sekty lewicowe, komunizujące i ateistyczne. Nie wierzysz w to? bo ja jestem pewny. Corruptio optisi-passima.

Nie mówię, że kościół katolicki upadnie, gdzieś pozostanie, schowany in pettore albo w katakumbach, ale ogół pogrąży się w setkach sprzecznych sekt protestanckich graniczących z materializmem i ateizmem.

…………………….
Był listopad 1970.

Z listu wynika kilka rzeczy. Obala również mnóstwo naiwnych twierdzeń.

1. Polski zakonnik precyzyjnie opisał zmiany i reformy.
2. Precyzyjnie i trafnie przewidział do czego doprowadzą „reformy”.
3. List ten dokumentuje istnienie jednej osoby, która wiedziała co się dzieje.
4. Nie było więc niemożliwym spostrzeżenie co się dzieje
5. Nie wszyscy się nabrali
6. Niektórzy byli czujni, co więcej kierunek zmian był dla nich oczywisty.
7. Można było dojść do takich wniosków jak o. Wiktor już w roku 1970. Nie musiał czekać do roku 1976, 1983, 1988, 2000 czy 2013.

Dla jednego zakonnika pewnym jest, że Kościół jest niszczony, że zostanie sprowadzony do katakumb.

Co robią możni tego świata, co robią biskupi, prymasi? Idą na emeryturę. Powoli wprowadzają zmiany. Podróżują. Delikatnie oporują. Organizują spotkania ekumeniczne. Dialogują.

Czy miast tego nie powinni wręcz rozpaczliwie bronić Kościoła? Czy nie powinni bić na alarm? Jakże śmieszne są argumenty o wielkich teologach, takich jak Ratzinger czy Wojtyła. Jakże śmieszne są argumenty jakoby byli oni wielkimi obrońcami Kościoła. Kimże innym oni są niż tymi teologami o których mówi ojciec Wiktor?

List otrzymano od czytelnika. Oryginał znajduje się w zbiorach Archiwum Niepokalanowa. Zgodnie z życzeniem czytelnika – prosimy o wsparcie modlitewne oraz materialne franciszkańskiego archiwum w Niepokalanowie. Pogrubienia oraz akapity od redakcji. Zachowano oryginalną pisownię.

 

 

 

 

 

 

 

Komentowanie zamknięte.