Najnowsze

Opublikowano Luty 14, 2013 Przez Jan W Bez kategorii, Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

Żydomasońska rewolucja w pseudo-”kościele katolickim”: Leon de Poncins: Judaizm i Watykan Cz.III. r.14-15.

Źródło: http://gazetawarszawska.com/2013/02/12/leon-de-poncins-judaizm-i-watykan-cz-iii-r-14-15/

Data publikacji: 12.02.2013

Judaizm i Watykan

Wicehrabia Leon de Poncins

tłumaczenie Ola Gordon

CZĘŚĆ III : SOBÓR ZNAJDUJE ROZWIĄZANIE

Rozdział 14 – Teksty przeciwko soborowi

Jest to tytuł artykułu na s. 154 specjalnego wydania Osservatore della Domenica z 6.03.1966 roku o “II Soborze Watykańskim”. Książka jako całość pokazuje bardzo szczegółową historię soboru, a ten szczególny artykuł, który publikujemy poniżej, napisał Ugo Apollonio, i poświęcony jest broszurom o kwestii żydowskiej, szeroko rozpowszechnianym wśród ojców soboru podczas jego trwania; w artykule jest wyeksponowane moje nazwisko, i ostro przywołuje się mnie do porządku.

Oto co mówi ten artykuł:

II Sobór Watykański jest przedmiotem, jak zresztą można było oczekiwać, największej pochwały i najostrzejszej krytyki. Nie można się zatem dziwić antysoborowej literaturze, która się pojawiła, i być może warto jest to przypomnieć znowu krótko, nawet tylko z ciekawości. Niestety, jest za mało miejsca by zbadać komunistyczne dzienniki i czasopisma, które często przekręcały intencje i dyskusje ojców soborowych w każdym kraju, ani nie możemy uporać się ze świecką prasą, która we Włoszech i innych krajach często prezentowała prace soboru z jednostronnego punku widzenia.

Dlatego nasze badanie ograniczymy do pewnej sekcji książek i broszur, o ograniczonej ilości i jakości, których wspólne cechy sugerują wspólne źródło, a przynajmniej ich inspirację:

1. Wszystkie pochodzą z krajów łacińskich (zwłaszcza z Francji, Hiszpanii, Ameryki Łacińskiej);

2. Przedstawiają idee pewnych ultrakonserwatywnych kręgów katolickich;

3. Są albo anonimowe, albo pisane pod pseudonimem; w pewnych przypadkach są ukryte pod podpisami, a które później okazują się są albo wyimaginowane, albo fałszywe;

4. Zostały przetłumaczone na kilka języków (przekład włoski jest raczej ubogi);

5. Większość rozesłano pocztą i bezpośrednio do ojców soboru.

Jeśli chodzi o ich treść, należy dodać, że wiele z tych publikacji jest zakorzenionych w podejrzanym zaabsorbowaniu ortodoksją, co wykorzystują jako pretekst do nierozważnych ataków na kardynałów i biskupów, których oskarżają o wprowadzanie herezji, chęć obalenia Kościoła, sprzedawania Kościoła za ziemskie korzyści itp.; natomiast inne mają wyraźny ton antysemicki i niesłusznie atakują wielu przedstawicieli Kościoła.

Pierwszy i najobszerniejszy dokument – wokół którego wszystkie pozostałe mniejsze broszury, można powiedzieć, oscylują – został opublikowany w sierpniu 1962 roku pod pseudonimem Maurice Pinay. Jak mówi wstęp, to dzieło zawierało “straszne rewelacje”, podczas gdy zawiera, wręcz przeciwnie, mieszankę bezpodstawnych i nielogicznych oskarżeń wobec ojców soboru, którzy – jak mówi Apel do Czytelników – “spiskują w celu zniszczenia najświętszych tradycji, poprzez wprowadzanie zuchwałych i szkodliwych reform zgodnych z poglądami Kalwina, Zwingli i innych wielkich heretyków, pod pozorem unowocześniania i uaktualniania Kościoła, ale z tajnym zamiarem otwarcia drzwi dla komunizmu, przyspieszenia ruiny wolnego świata, i przygotowania do przyszłego zniszczenia chrześcijaństwa”.

W licznych broszurach przybyłych z Ameryki w roku 1964, pewien Hugh Mary Keller atakuje “niszczące skutki sekularyzmu” i oskarża liderów Kościoła o “niekontrolowanie katastroficznej dekadencji katolicyzmu, która uwidoczniła się w ostatnich dziesięcioleciach”. Ten człowiek mówi, że wielu ojców soboru było “ofiarami uwiedzenia satanistycznego, sugerującego wykorzystywanie pozornie szczytnego słowa Chrystusa w celu osłabienia i zniszczenia Kościoła”.

Ale najważniejsze i najostrzejsze ataki skierowane były przeciwko “fałszywie nawróconym żydom” i “międzynarodowej organizacji judeo-masońskiej B’nai B’rith”. Liczne broszury i okólniki wysłano do ojców soboru na ich prywatne adresy, potwierdzające, że “tylko naród żydowski jest bogobójczym narodem”, i dlatego należy go “zwalczać i eksterminować”, gdyż “przez masonerię, komunizm i wszystkie organizacje wywrotowe, które stworzył i którymi kieruje, judaizm arogancko i nieubłaganie nadal zwalcza Chrystusa”.

Rasizm, fanatyzm i najbardziej zaciekły opór wykazywały pewne antyżydowskie grupy w licznych małych publikacjach, nawołujące do zaciekłych prześladowań żydów, “ojców kłamstwa i kalumnii”, cytując dogmat Kościoła lub nauki dla poparcia lub aprobaty.

Dla przykładu zacytujemy z tych, które mamy przed sobą: Żydzi i sobór w świetle Pisma Świętego itradycji, praca anonimowa – jak mówi broszura, autorem jest “Ber-nardus”; Naród żydowski jest narodem-bogobójcą – Mauclair; Sobór i atak na blok środkowo-europejski – Catholicus; Akcja judeo-masońska na soborze – praca anonimowa, autor mówi, że należy do “grupy księży, niektórzy to członkowie zakonów, a pozostali to kler świecki”; Deklaracja na korzyść żydów sprzyja rasizmowi, który utrudnia legalne prawo obrony innych narodów – E di Zaga; Problem żydów na soborze – L de Poncins, itd. We wszystkich tych broszurach, tak jak w Common Sense, drukowanym w New Jersey, i w innych, oskarżenia są takie same, i mają te same korzenie niezrozumienia, nietolerancji, lekceważenia i nienawiści wobec żydowskiego narodu.

Kampania, jak napisaliśmy powyżej, nie ograniczała się do Włoch, ale występowała w całym świecie łacińskim. Wyraźnie wskazano głównych oskarżonych. Są to “heretycy” – niemieccy teolodzy, Osterreicher i Baum, obaj pochodzenia żydowskiego, których zadaniem była “judaizacja chrześcijan”; o. Klyber, który “prał mózgi katolików na korzyść żydów”; i kard. Bea, który “przedstawiając swój proponowany dekret korzystny dla żydów, a sprzeczny z ewangelistami, ukrył przed ojcami soboru to, że powtarzał tezy, które zaproponowali mu masoni z B’nai B’rith”.

Kard. Bea, który, jak wiemy, zorganizował grupę badawczą w Sekretariacie ds. Jedności Chrześcijańskiej, z posłuszeństwa wobec życzeń papieża Jana, w celu zbadania relacji między Kościołem i narodem żydowskim tylko pod względem teologicznym i religijnym, i który naszkicował deklarację o kwestii żydowskiej – kard. Bea został zaatakowany przez anonimowych autorów różnych broszur, z niesamowitą energią i wrogością. Wystarczy zaznaczyć, że usiłowali wykazać jego żydowskie pochodzenie, twierdząc, że “w przeszłych stuleciach nazwisko ‘Beha’ występuje w kilku rodzinach w Niemczech i Austrii, nazwisko, które jest fonetycznym odpowiednikiem sefardyjskiego ‘Beja’, łacinizacją, z której dochodzi się do żydowskiego lub kryptożydowskiego kard. Bea. . .”

Na zakończenie, smutno jest powiedzieć, że lawiny zjadliwego ataku rozpętanego wobec hierarchii, nie oszczędzono nawet Jego Świątobliwości Pawłowi VI. Mała wydrukowana w listopadzie 1965 roku w Kalifornii, USA, broszura, podpisana przez “Wojujące Sługi Matki Bożej Fatimskiej”, twierdzi między innymi, że papież popełnił “odrażający błąd, porównywalny do apostazji, ogłaszając w przemówieniu przed ateistycznymi przedstawicielami ONZ”, i że 4 października – dzień kiedy papież odwiedził ONZ –  będzie uważany za czarny dzień w kalendarzu, który został przyćmiony ukrzyżowaniem Jezusa, gdyż tego dnia papież wręczył Mistyczne Ciało Chrystusa ONZ-owi, organizacji kontrolowanej przez żydów, masonów i komunistów. Co należało zrobić? Wyszczególniają: każdy ojciec soboru powinien poddać się egzorcyzmowi by wypędzić szatana, który wcielił się w ich osoby na soborze; wszystkie decyzje soboru trzeba uznać za nieważne; i mają odnowić wszystkie swoje urzędy duchowne i modlić się do Boga by pomógł im odpierać każdy inny atak Lucyfera i jego agentów. Tylko w ten sposób papież i ojcowie soboru zostaną oczyszczeni z hańbiącej zbrodni apostazji.

Wszelki komentarz byłby zbyteczny.

Ugo Apollonio.

Zauważmy, że w Rzymie istnieją dwa Osservatores, oba są produkowane w Watykanie w tym samym biurze.

Dziennik Osservatore Romano jest oficjalną gazetą watykańską.

Natomiast stanowisko Osservatore della Domenica jest dużo mniej wyraźne. Jak wskazuje jego tytuł, jest tygodnikiem, a jego redaktorzy są wyraźnie postępowi, co, być może, po części tłumaczy ton artykułu w który zostałem zamieszany.

Niemniej jednak, jest bardzo ważne, że jest to specjalny numer, tworzący obszerną książkę składającą się z 225 stron. Zawiera szczegółową historię i resume soboru, i jest wstęp Jego Eminencji kard. Ciciognani, watykańskiego sekretarza stanu, i kard. Felici, sekretarza generalnego soboru. Ma wszystkie cechy oficjalnego dokumentu watykańskiego.

A zatem oskarżenia przeciwko autorom broszur o problemie żydowskim, a szczególnie przeciwko mnie, są wyjątkowo poważne.

Chociaż z zasady unikam wszelkich osobistych polemik, to czuję się zobowiązany do postawienia sprawy jasno, gdyż ponoszę całkowitą odpowiedzialność za publikowany przez siebie materiał. W przeciwnym wypadku katolicy na całym świecie będą pod wrażeniem, że jestem fanatycznym antysemitą, przepełnionym furią i nienawiścią, spiskującym rzezie i prześladowania, i zasypuję ojców soboru mnóstwem niezasłużonych, nielogicznych i oszczerczych oskarżeń.

Zbadajmy kolejno, jeden po drugim, zarzut przeciwko mnie.

Pierwszy zarzut – “oni (autorzy tych broszur) są wszyscy albo anonimowi, albo pseudonimowi; w niektórych przypadkach ukrywają się za podpisami, które później okazują się być albo wyimaginowane albo fałszywe”.

W moim przypadku oskarżenie to jest zupełnie fałszywe, bo moja broszura była podpisana moim nazwiskiem.

Drugi zarzut – “wiele z tych broszur jest zakorzenionych w podejrzanym zaabsorbowaniu ortodoksją, co wykorzystują jako pretekst do nierozważnych ataków na kardynałów i biskupów, których oskarżają o wprowadzanie herezji, chęć obalenia Kościoła, sprzedawania Kościoła za ziemskie korzyści itp.; natomiast inne mają wyraźny ton antysemicki i niesłusznie atakują wielu przedstawicieli Kościoła”.

Ale nie dokonałem nierozważnego ataku na kardynałów i biskupów. Nie oskarżałem ich niesłusznie o chęć obalenia Kościoła.

W oparciu o źródła żydowskie pokazałem, że przez ignorowanie kwestii żydowskiej, wpadli w pułapkę najsprytniej zastawioną przez liderów wielkich organizacji żydowskich, w porozumieniu z małą mniejszością postępowców.

Zapewne ojcowie soboru dobrze znają biblijny judaizm Starego Testamentu, ale co wiedzą na temat współczesnego judaizmu talmudycznego?

Trzeci zarzut – wspólne pochodzenie tych broszur.

“Pierwszy i najobszerniejszy dokument – wokół którego wszystkie pozostałe mniejsze broszury, można powiedzieć, grawitują – został opublikowany w sierpniu 1962 roku pod pseudonimem Maurice Pinay. . Jak mówi wstęp, to dzieło zawierało “straszne rewelacje”, podczas gdy zawiera, wręcz przeciwnie, mieszankę bezinteresownych i nielogicznych oskarżeń wobec ojców soboru”.

Dostarczona przeze mnie na sobór broszura nie ma nic wspólnego z książką Maurice Pinaya, ani z żadną inną broszurą wydaną w Rzymie. Z tego co wiem, jestem jedynym człowiekiem, który opisał rolę Julesa Isaaca, rzecznika wielkich organizacji żydowskich na soborze, i jedynym człowiekiem, który dostarczył soborowi teksty z dzieł Julesa Isaaca, Joshua Jehouda i innych doktorów Izraela, teksty, które były fundamentalne dla zrozumienia sprawy, nad którą głosowali ojcowie soboru.

Czwarty zarzut – podżeganie do rzezi i prześladowań bogobójczego narodu.

“Ale najważniejsze i najostrzejsze ataki skierowane były przeciwko “fałszywie nawróconym żydom” i “międzynarodowej organizacji judeo-masońskiej B’nai B’rith”. Liczne broszury i okólniki wysłano do ojców soboru na ich prywatne adresy, potwierdzające, że “tylko naród żydowski jest bogobójczym narodem”, i dlatego należy go “zwalczać i eksterminować”, gdyż “przez masonerię, komunizm i wszystkie organizacje wywrotowe, które stworzył i kieruje, judaizm arogancko i nieubłaganie nadal zwalcza Chrystusa”.

Nigdzie nie napisałem, że trzeba zwalczać i eksterminować żydowski naród bogobójców.

Artykuł mówi: “Rasizm, fanatyzm i najbardziej zaciekły opór wykazywały pewne antyżydowskie grupy w licznych małych publikacjach nawołujące do zaciekłych prześladowań żydów, “ojców kłamstwa i kalumnii”, cytując dogmat Kościoła lub nauki na poparcie lub aprobatę. Dla przykładu zacytujemy z tych, które mamy przed sobą: Problem żydów na soborze – L de Poncins, itd. We wszystkich tych broszurach, tak jak w Common Sense, drukowanym w New Jersey, i w innych, oskarżenia są takie same, i mają te same korzenie niezrozumienia, nietolerancji, lekceważenia i nienawiści wobec żydowskiego narodu”.

Rasizm, fanatyzm, zaciekłe prześladowania, nietolerancja, niezrozumienie, lekceważenie i nienawiść wobec narodu żydowskiego! Nigdy nie napisałem ani jednej linii, którą można uznać za podstawę dla tych oskarżeń, ale skoro jestem praktycznie opisany jako “pogromca”,  chciałbym poprosić trzeźwo myślącego czytelnika by zastanowił się nad stopniem przemocy domniemanym w metodach i propozycjach rozwiązania problemu żydowskiego, które opisałem tuż przed wybuchem ostatniej wojny, w dokumencie wysłanym do głów państwa i liderów żydowskich na całym świecie, a które zamieściłem w całości w Appendix I.

Piąty zarzut – “Kampania, jak napisaliśmy powyżej, nie ograniczała się do Włoch, ale występowała w całym świecie łacińskim. . . kard. Bea, który “przedstawiając swój proponowany dekret korzystny dla żydów, a sprzeczny z ewangelistami, ukrył przed ojcami soboru to, że powtarzał tezy, które zaproponowali mu masoni z B’nai B’rith”.

Kard. Bea, który, jak wiemy, zorganizował grupę badawczą  w Sekretariacie ds. Jedności Chrześcijańskiej, z posłuszeństwa wobec życzeń papieża Jana, w celu zbadania relacji między Kościołem i narodem żydowskim tylko pod względem teologicznym i religijnym, i który naszkicował deklarację o kwestii żydowskiej – kard. Bea został zaatakowany przez anonimowych autorów różnych broszur, z niesamowitą energią i wrogością. Wystarczy zaznaczyć, że usiłowali wykazać jego żydowskie pochodzenie, twierdząc, że “w przeszłych stuleciach nazwisko ‘Beha’ występuje w kilku rodzinach w Niemczech i Austrii, nazwisko, które jest fonetycznym odpowiednikiem sefardyjskiego ‘Beja’, łacinizacją, z której dochodzi się do żydowskiego lub kryptożydowskiego kard. Bea. . .”

Nie zaatakowałem kard. Bea “z niesamowitą energią i wrogością”; napisałem o  nim tylko tych kilka linii: Wkrótce po (jego wizycie u papieża), Isaac “dowiedział się z radością, że jego propozycje rozważał papież i przekazał je kard. Bea do zbadania. Ten zorganizował specjalną grupę roboczą wewnątrz Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan, w celu zbadania relacji między Kościołem i Izraelem, co w końcu doprowadziło do głosowania na soborze 20 listopada 1964 roku”.

Szósty i ostatni zarzut – “smutno jest powiedzieć, że lawiny zjadliwego ataku rozpętanego wobec hierarchii, nie oszczędzono nawet Jego Świątobliwości Pawłowi VI”.

Ale o papieżu Pawle VI napisałem jedynie to: “(Po głosowaniu w listopadzie 1964 roku) papież, uważając, że głosowanie nad takimi istotnymi skutkami dla polityki i doktryny wymaga dojrzałej refleksji, odmówił  jego ratyfikacji, i przełożył decyzję na następną i końcową sesję soboru, rozpoczynającą się 14 września 1965 roku. Ostateczne głosowanie nad kwestią żydowską odbyło się 14 października 1965 i zostało ogłoszone przez papieża 28 października”.

Dlatego, krótko mówiąc, zarzuty wobec mnie postawione w Osservatore della Domenica są całkowicie fałszywe, i można je usprawiedliwić jedynie niewiedzą lub złą wolą autora tego artykułu. Każdy kto walczy z siłami wywrotowymi w nowoczesnym świecie spotyka się z taką procedurą. Nesta Webster, która specjalizowała się w badaniu ruchów rewolucyjnych, opisuje własne doświadczenia w książce “Secret Societies and Subversive Movements” [Tajne organizacje i ruchy wywrotowe] (przedmowa , v):

“Kiedy zaczęłam pisać o rewolucji, pewien znany londyński wydawca powiedział mi: ‘Pamiętaj, że jeśli obierzesz linię antyrewolucyjną, będziesz miała przeciwko sobie cały świat literacki’. To wydaje mi się  nadzwyczajne. . . Jeśli nie miałam racji ani w moich wnioskach, ani faktach, byłam przygotowana na wyzwanie. Czy lata żmudnych badań historycznych nie powinny spotkać się z uznaniem, albo rozsądnym i naukowym odparciem zarzutów? Ale mimo że moja książka otrzymała liczne hojne i pozytywne recenzje w prasie, krytyka, która była wroga, przybrała formę, jakiej nigdy się nie spodziewałam. Nie było ani jednej uczciwej próby, ani w przypadku Rewolucji francuskiej, ani Rewolucjiświatowej zwykłymi metodami kontrowersji; twierdzenia oparte na dokumentach spotkały się ze sprzeciwem niepopartym żadnymi dowodami. Ogólnie biorąc, przyjęto plan by nie odpierać zarzutów, ale dyskredytować metodami rażącego błędnego cytowania, przypisując mi opinie których nigdy nie wyrażałam, a nawet metodami obraźliwych epitetów. Z pewnością trzeba przyznać, że ta metoda ataku jest niespotykana w innych sferach literackich kontrowersji’.

“Ciekawe jest by zauważyć, że dokładnie taki sam sposób stosowano sto lat temu w odniesieniu do prof. Robinsona i Abbe Barruela, których dzieła na temat tajnych powodów rewolucji francuskiej wywołały wtedy ogromną sensację”.

Nie ma nic nowego w tych metodach, ale być może dziwne byłoby znaleźć publikację, która według wszelkich pozorów jest rzecznikiem Watykanu, używającym podobnych metod, gdy jest to tak poważna sprawa jako głosowanie soborowe, które może zmienić odwieczną doktrynę Kościoła, i zachowanie milionów katolików na całym świecie.

Ale teraz, kiedy czytelnik został poinformowany o wszystkich niezbędnych dokumentach w tej sprawie, będzie mógł wydać własny osąd.

Rozdział  15 : Jak żydzi zmienili katolicki sposób myślenia

Artykuł w Osservatore della Domenica krytykuje mnie za napisanie oszczerczego i całkowicie nieuzasadnionego oskarżenia kardynała Bea.

Ale bomba eksplodowała 25 stycznia 1966 roku, bo w tym dniu amerykańskie czasopismo opublikowało najbardziej interesujące dokumenty na temat roli kard. Bea i światowych organizacji żydowskich na II Soborze Watykańskim.

To czasopismo, Look, mające 7,5 miliona czytelników, opublikowało główny artykuł zatytułowany “Jakżydzi zmienili katolicki sposób myślenia“, napisany przez jego redaktora Josepha Roddy’ego, który podał wiele szczegółów o tajnych negocjacjach prowadzonych w Nowym Jorku i Rzymie przez kard. Bea z liderami wielkich światowych organizacji żydowskich, takich jak B’nai B’rith, Amerykański Komitet Żydowski i inne.

Autor rozpoczyna artykuł od przypomnienia odpowiedzialności Kościoła Katolickiego, bo, jak mówi, jego nauki doktrynalne są głównym powodem antysemityzmu w nowoczesnym świecie, i warto zauważyć tutaj, że wiernie powtarza tezy Julesa Isaaca.

Ograniczenie miejsca uniemożliwia reprodukcję dłuższych niż następujące ważne fragmenty, które wybraliśmy z tego artykułu:

“Najlepszą nadzieją na to, żeby Kościół Rzymski ponownie nie wydawał się być współsprawcą ludobójstwa, jest czwarty rozdział jego Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich, którą papież Paweł VI ogłosił, jako ustawę Kościoła pod koniec II Soboru Watykańskiego. W żadnym miejscu w swoim przemówieniu z tronu Piotra papież nie powiedział o Julesie Isaac. Ale może arcybiskup Aix, Charles de Provenchères, zupełnie jasno ujawnił rolę Isaaca kilka lat wcześniej. ‘Jest znakiem czasu to,’ powiedział arcybiskup,  ’że laik i do tego żydowski świecki stał się inicjatorem dekretu soboru’.”

Następnie Roddy wymienia działania Julesa Isaaca i wydaną przez niego książkę o relacjach między żydami i chrześcijanami. Wracając do artykułu: ‘Książkę Isaaca zauważono. W 1949 roku papież Pius XII spotkał się na krótko z jej autorem. Ale upłynęło 11 lat zanim Isaac dostrzegł prawdziwą nadzieję. Chciał spotkać się z Janem XXIII. Udał się do kard. Bea, niemieckiego jezuity z Kolegium Kardynalskiego. ‘W nim znalazłem potężne wsparcie’ – powiedział Isaac. Następnego dnia dostał jeszcze większe wsparcie. Jan XXIII. . . sięgnął po dłoń Isaaca i usiadł obok niego. ‘Zapytałem czy mogę zabrać ze sobą jakąś iskierkę nadziei’ – wspominał Isaac. Jan powiedział, że miał prawo do czegoś więcej niż nadzieja. Kiedy Isaac wyszedł, Jan wyraźnie dał do zrozumienia administratorom Watykańskiej Kurii, że ze zwołanego przez niego soboru ma wyjść stanowcze potępienie katolickiego antysemityzmu.

Dla Jana, niemiecki kardynał wydawał się być odpowiednim biczem legislacyjnym w tym zadaniu.

“Do tego czasu było odbyło się sporo rozmów między biurem Soboru Watykańskiego i grupami żydowskimi, i w Rzymie głośno i wyraźnie słyszano Amerykański Kongres Żydowski (AJC) i Ligę Przeciwko Zniesławianiu (ADL) z  B’nai B’rith. Rabin Abraham J Heschel z żydowskiego Seminarium Duchownego w Nowym Jorku, którzy po raz pierwszy spotkał Bea w Berlinie 30 lat temu, spotkał się z kardynałem w Rzymie. Bea już przeczytał wydany przez AJC Wizerunek żydów w nauczaniu katolickim[The Image of the Jews in Catholic Teaching]. Później AJC wydał następne 23-stronicowe opracowanie badań, Elementy antyżydowskie w liturgii katolickiej [Anti-Jewish Elements in Catholic Lithurgy]. Wypowiadając się za AJC Heschel powiedział, że miał nadzieję, iż Sobór Watykański oczyści nauki katolickie ze wszystkich sugestii o tym, że żydzi są przeklętą rasą. I przez to, Heschel wyczuwał, sobór w żaden sposób nie będzie usilnie nalegał, by żydzi stali się chrześcijanami. Mniej więcej w tym samym czasie, dr Nahum Goldmann, izraelski szef Światowego Kongresu Organizacji Żydowskich (WCJO),  którego członkami byli różniący się pobożnością od najbardziej ortodoksyjnych do liberalnych, naciskał ze swoimi aspiracjami na papieża. B’nai B’rith chciała by katolicy usunęli z nabożeństw wszelki język, który nawet wydawał się być antysemicki. Ani wtedy, ani w żadnej przyszłości, to nie było łatwą rzeczą.

“Katolicką liturgię, pochodzącą z pism wczesnych Ojców Kościoła, można było łatwo przeredagować. Ale nie Ewangelie. Nawet gdyby Mateusz, Marek, Łukasz i Jan byli lepsi w ewangelizmie niż historii, ich pisma były bosko inspirowane, jak mówią katolickie dogmaty, i tak łatwe do zmiany jak środek słońca. Ta trudność postawiła zarówno katolików o najlepszych intencjach jak i żydów o najgłębszym zrozumieniu katolicyzmu w teologicznym impasie. Wywołała również konserwatywną opozycję w Kościele i, do pewnego stopnia, arabskie niepokoje na Bliskim Wschodzie. Konserwatywne oskarżenie przeciwko żydom było takie, że byli bogobójcami, winnymi zabicia Boga w ludzkiej-boskiej osobie Chrystusa. . . a zatem katolickie Pismo będzie problemem, gdyby sobór wypowiadał się o bogobójstwach i żydach. Mądre i odziane w wysokie mitry głowy wokół Kurii ostrzegały, że soborowi biskupi nie powinni dotykać tej sprawy nawet 10-metrowymi kijami. Ale był jeszcze Jan XXIII, który powiedział, że oni muszą.

Jeśli nietykalność Pisma Świętego stanowiła największy problem w Rzymie, to jego pozostałą część stanowiła wojna arabsko-izraelska. . . W Rzymie była opinia ze strony Bliskiego Wschodu i konserwatystów, że żydowska deklaracja będzie nieodpowiednia. Z Zachodu, gdzie w Nowym Jorku mieszka 225.500 więcej żydów niż w Izraelu, była opinia, że odrzucenie deklaracji byłoby nieszczęściem. . .

Mimo to, biskupi mieli sporo dodatkowego czytania na temat żydów. Pewna agencja, wystarczająco blisko Watykanu by mieć rzymskie adresy wizytujących 2.200 kardynałów soborowych oraz biskupów, dostarczyła każdemu z nich 900-stronicową książkę, Spisek przeciwko Kościołowi [Il Complotto contro la Chiesa]. W niej, pomiędzy ryzami grubiaństwa, pokazano strzępy prawdy. Jej twierdzenie, że Kościół był przeniknięty przez żydów zaintryguje antysemitów. Bo faktycznie, wśród wyświęconych żydów w Rzymie pracujących nad deklaracją żydowską, znaleźli się o. Baum, a także ks. John Oesterreicher z personelu Bea w Sekretariacie. Sam Bea, według kairskiego dziennika Al Gomhuria, był żydem o nazwisku Behar.

“Ani Baum, ani Oesterreicher, nie byli z Bea późnym popołudniem 31 marca 1965 roku, kiedy przed Hotelem Plaza w Nowym Jorku czekała na niego limuzyna. Przejażdżka zakończyła się około 6 przecznic dalej, przed biurami Amerykańskiego Kongresu Żydów. Tam Sanhedryn ostatnich dni czekał by powitać szefa Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan. Spotkanie to trzymano w tajemnicy przed prasą. Bea życzył sobie by ani Stolica Apostolska, ani Liga Arabska nie wiedziały, że był tam po to by na pytania żydów udzielić takich odpowiedzi, jakie chcieli usłyszeć. ‘Nie jestem upoważniony by wypowiadać się oficjalnie’ – powiedział – “ale mogę mówić o tym, co według mnie faktycznie można uzyskać, powinno się uzyskać na soborze’. Następnie wyłuskał problem. ‘Mówiąc ogólnie’ – powiedział – ‘żydów oskarża się o to, iż są winni bogobójstwa, i na nich rzekomo spoczywa klątwa’. Zaprzeczył obu zarzutom. Bo nawet zgodnie z zapisami ewangelistów, jedynie ówcześni liderzy żydów w Jerozolimie i bardzo mała grupka zwolenników wołała o wyrok śmierci dla Jezusa, wszyscy tam nieobecni i pokolenia nienarodzonych żydów w żaden sposób nie brały udziału w bogobójstwie, powiedział Bea. Jeśli chodzi o klątwę, nie mogła ona potępiać tych, którzy krzyżowali, rozumował kardynał, ponieważ słowa konającego Chrystusa były modlitwą o wybaczenie im.

“Obecni w pomieszczeniu rabini chcieli więc wiedzieć czy deklaracja sprecyzuje, że bogobójstwo, klątwa i odrzucenie przez Boga narodu żydowskiego są błędami w chrześcijańskiej nauce. W podtekście ich pytania mieścił się najbardziej delikatny problem – Nowy Testament.

“Odpowiedź Bea była pośrednia. ‘Faktycznie’ – kontynuował – ‘błędem jest szukanie głównej przyczyny antysemityzmu w źródłach czysto religijnych, na przykład w zapisach Ewangelii. Te przyczyny religijne, w zakresie w jakim są przedstawiane (często nie są), to często jedynie pretekst i zasłona na ukrycie innych, bardziej skutecznych przyczyn wrogości’. . .

“Niedługo po tym odbyła się premiera sztuki Rolfa Hochhutha Zastępca [The Deputy] mówiąca o Piusie XII jako wikariuszu Chrystusa, który milczał kiedy Hitler zajmował się ostatecznym rozwiązaniem, Montini, arcybiskup Mediolanu, napisał atak na sztukę w londyńskim czasopiśmie Tablet, i obronę papieża, którego był sekretarzem. Kilka miesięcy później papież Jan XXIII zmarł, a Montini został papieżem Pawłem VI.

“Na drugiej sesji soboru, jesienią 1963 roku, deklaracja żydowska dotarła do biskupów jako rozdział IV obszerniejszej deklaracji o ekumenizmie. . . ale sesja zakończyła się bez głosowania o żydach czy swobodzie religijnej, i w wyraźnie kwaśnym nastroju, pomimo ogłoszonej wizyty papieża do Ziemi Świętej, ‘coś wydarzyło się za kulisami’ – napisał głos z Konferencji National Catholic Welfare (NCWC). ‘(Jest to) jedna z tajemnic drugiej sesji’.

“Dwoma bardzo zainteresowanymi dżentelmenami, którzy musieli bardzo się zastanawiać nad takimi tajemnicami, byli 59-letni Joseph Lichten z ADL (część B’nai B’rith) w Nowym Jorku, i 65-letni Zahariah Shuster z Amerykańskiego Kongresu Żydów. Ich wspólną sprawą była możliwie najmocniejsza żydowska deklaracja.

Artykuł w Look pokazuje szczegółowy raport o gorączkowych wysiłkach podejmowanych w Rzymie przez przedstawicieli wielkich organizacji żydowskich, i dowiadujemy się, że najwyraźniej New YorkTimes, którego właściciele i dyrektorzy są żydami, był najlepiej poinformowanym w kwestii postępu negocjacji dziennikiem. “Żeby dowiedzieć się co działo się na soborze, wielu amerykańskich biskupów w Rzymie polegało na tym co przeczytali w New York Timesie. Tak samo jak AJC i B’nai B’rith. Ten dziennik był miejscem opiniotwórczym na temat soboru.

Następnie, “Ks. George Higgins z konferencji National Catholic Welfare w Waszyngtonie, DC, pomógł zorganizować audiencję dla ambasadora USA przy ONZ, Arthura J Goldberga, który był wtedy sędzią Sądu Najwyższego. Rabin Heschel poinformował Goldberga zanim sędzia przedyskutował deklarację z papieżem. . . a kard. Gushing zorganizował audiencję z papieżem dla Heschela.

Z Shusterem z AJC u boku, Heschel rozmawiał o bogobójstwie i winie, i poprosił papieża by naciskał o deklarację, w której katolicy mieliby zakazane nawracanie żydów. Paweł, nieco urażony, w żaden sposób nie chciał się na to zgodzić. . . i audiencja nie zakończyła się tak serdecznie jak się rozpoczęła. . .

“Audiencja rabina u Pawła na Watykanie, jak spotkanie z Bea z AJC w Nowym Jorku, udzielona została pod warunkiem, że zostanie zachowana w tajemnicy. Te tajne spotkania na szczycie doprowadziły konserwatystów do stwierdzenia, że amerykańscy żydzi stanowili nowe siły stojące za Kościołem.

“Ale na sali soborowej dla konserwatystów sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Wydawało się im, jakby katoliccy biskupi działali na rzecz żydów. Chodziło tu o osłabiony tekst. . .

Arabscy biskupi twierdzili, że deklaracja na korzyść żydów mogłaby narazić katolików na prześladowania, tak długo jak Arabowie walczyli z Izraelczykami.

Ich sojusznikami w tej świętej wojnie byli konserwatywni Włosi, Hiszpanie i z Ameryki południowej. Widzieli jak strukturą ich wiary trzęśli liberałowie teologiczni, którzy uważali, że można zmienić nauki Kościoła.

“Kiedy deklaracja ponownie pojawiła się pod koniec trzeciej sesji, był to zupełnie nowy dokument zatytułowany Deklaracja o relacjach Kościoła z religiami nie-chrześcijańskimi. W tym kształcie, biskupi aprobowali ją 1.770 głosami ze 185 przeciwnymi. Pośród żydów w USA zapanowała duża radość, bo ukazała się w końcu ich deklaracja.

Faktycznie było inaczej.

“Trzeba było zmierzyć się z problemami. W Segni pod Rzymem, bp Luigi Carli napisał w swoim czasopiśmie diecezjalnym z lutego 1965 roku, że żydzi z czasów Chrystusa i ich potomkowie do chwili obecnej ponosili zbiorową odpowiedzialność za śmierć Chrystusa. Kilka tygodni później, w niedzielę Wielkanocną, podczas Mszy na Placu św. Piotra w Rzymie, papież Paweł mówił o Ukrzyżowaniu i znacznym udziale w nim żydów. Główny rabin Rzymu, Elio Toaff, smutno powiedział w odpowiedzi, że ‘wśród nawet najbardziej wykwalifikowanych osobistości katolickich, nadejście Wielkanocy wywołuje pojawienie się uprzedzeń’.

“25 kwietnia 1965 roku, rzymski korespondent New York Timesa, Robert C Doty. . . powiedział, że żydowska deklaracja była w kłopocie. . . i że papież przekazał ją czterem konsultantom po to, by wyczyścić ją ze sprzeczności z Pismem Świętym i uczynić ją mniej niewłaściwą dla Arabów. Obalono to tak jak każdą historię Timesa. Kiedy kard. Bea przybył do Nowego Jorku trzy dni później, zmusił swojego księdza sekretarza do zaprzeczenia historii Doty’ego, mówiąc, że jego Sekretariat ds. Jedności Chrześcijan nadal w pełni kontrolował żydowską deklarację. Potem przyszła apologia za homilię Pawła: ‘Należy pamiętać, że papież przemawiał do zwykłych i prostych wiernych – nie do uczonych’  – powiedział ksiądz. Jeśli chodzi o antysemickiego biskupa Segni, człowiek kardynała powiedział, że poglądy Carliego na pewno nie były poglądami Sekretariatu. Moris B Abram z AJC był na lotnisku by powitać Bea i poglądy jego sekretarza uznał za uspokajające.

“Kilka dni później w Rzymie, pewna frakcja Sekretariatu spotkała się by głosować nad proponowaną przez biskupa modyfikacją. 15 maja Sekretariat zamknął spotkanie, i biskupi rozeszli się w swoje strony. . . każdy z zakneblowanymi ustami. . .

“Faktycznie badanie zakończono, szkodę uczyniono, i zaistniała, jak wielu uważa, zasadniczo nowa deklaracja o żydach.

“Na czwartej i ostatniej sesji, nie widać było żadnej pomocy. I wszystko działo się bardzo szybko. Pojawił się osłabiony tekst, tak jak napisano w Timesie. Potem papież wyjechał do ONZ, gdzie odniosło sukces jego przemówienie nigdy więcej wojny [jamais plus la guerre]. Potem powitał przewodniczącego AJC w kościele na East Side. To wyglądało dobrze dla sprawy. . . Ale opozycja, niezadowolona z treści osłabionej deklaracji, chciała albo całkowitego zwycięstwa, ani żadnej deklaracji. W tym celu, ostatnie słowa  Araba zostały ‘z poważaniem przedłożone’ na 28-stronicowym memorandum wzywającym biskupów, by ratowali wiarę przed ‘komunizmem i ateizmem i sojuszem żydowsko-komunistycznym’.

“W Rzymie, głosowanie biskupów ustalono na 14 października, i dla Lichtena i Shustera, prospekt czegoś lepszego wyglądał niemal beznadziejnie. Były telefony do AJC i B’nai B’rith w Nowym Jorku, ale też z żadnej strony nie było pomocy. . . Lichten wysłał telegramy do około 25 biskupów, którzy, uważał, mogą pomóc odzyskać wczesniejszy tekst, ale Higgins spokojnie powiedział mu by zrezygnował. Abbe Rene Laurentin, pracownik soboru (i korespondent Le Figaro) napisał do wszystkich biskupów z apelem w ostatniej chwili do ich sumień.

“Ostatecznie głosowanie się odbyło, i dokładnie 250 biskupów zagłosowało przeciwko deklaracji, a 1.763 ją poparło. W większości Ameryki i Europy, prasa kilka minut później ze złożonej sprawy zrobiła prostą, z nagłówkami mówiącymi, że Watykan przebaczył żydom, żydzi nie są winni, lub żydzi oczyszczeni w RZYMIE. Entuzjastyczne oświadczenia wyszły od rzeczników AJC i B’nai B’rith, ale w każdym z nich była nuta rozczarowania z powodu rozwodnienia mocnej deklaracji. Przyjaciel Bea, Heschel, był najbardziej przykry, i fiasko soboru w kwestii bogobójstwa nazwał aktem złożenia hołdu szatanowi’.

“W USA powszechnie uważano, że żydom przyznano jakiś rodzaj przebaczenia. Opinię tę rozpoczęła i  podtrzymywała prasa, ale nie było żadnej podstawy do tego w deklaracji. . . I jedną z hipotez, nad którymi muszą się zastanawiać B’nai B’rith i AJC jest to, że duży arabski sprzeciw i pewna teologiczna nieustępliwość były wytworem żydowskiego lobbingu. . . Byli katolicy blisko wydarzeń w Rzymie, którzy uważali, że żydowska energia zrobiła krzywdę. . . Było wielu biskupów na soborze, którzy odczuwali żydowskie naciski i czuli się urażeni. Uważali, że wrogowie Bea mieli rację, gdy tajemnice soboru pojawiły się w amerykańskich gazetach. ‘On chce oddać Kościół żydom’, mówili niezadowoleni o starym kardynale, a niektórzy dogmatycy soborowi uważali ten zarzut za słuszny.

“Ojciec Felix Morlion z Uniwersytetu Pro Deo, który szefuje grupie badawczej pracującej z AJC, ogłoszony tekst uważał za najlepszy. . . Morlion wiedział co zrobili żydzi by dostać deklarację i dlaczego katolicy zgodzili się na ten kompromis. ‘Mogliśmy pobić dogmatykę’ – nalegał. Faktycznie mogli, ale kosztem tego byłby rozłam w Kościele”. (Look, 25.01.1966, s. 19-23)

Ten artykuł jest niezmiernie interesujący, daje wiele szczegółów tajnych negocjacji kard. Bea z przywódcami największych amerykańskich organizacji żydowskich, a w szczególności z B’nai B’rith.
Autor tego artykułu jest oczywiście w bliskim kontakcie z tymi przywódcami i musiał prawie na pewno być tym, który dostarczył mu dokumentację. Kard. Bea ma całą jego sympatię i jest przedstawiany jako ten, który nieustanne działa na rzecz triumfu sprawy żydowskiej w Rzymie.

Daleki od bycia produktem “antysemickich” oponentów,  jest napisany i wyprodukowany przez strony wybitnie przychylne dla sprawy żydowskiej, a zatem nie może zostać odrzucony jako dzieło motywowane nienawiścią lub złą wolą.
Przeczytało go co najmniej 7 milionów ludzi, a jednak, o ile mi wiadomo, publikacja tego niezwykłego dokumentu nie wywołała żadnych reakcji ani w Rzymie, ani gdziekolwiek indziej. W całym Kościele Katolickim nikt nie podniósł się by wyrazić zdziwienie, czy poprosić o wyjaśnienie.

W tej sytuacji bylibyśmy zadowoleni, by przeczytać przynajmniej uzasadnioną odpowiedź z Watykanu, w przeciwnym razie jesteśmy zmuszeni stwierdzić, że kard. Bea doszedł do tajnego porozumienia z przywódcami największych amerykańskich organizacji żydowskich, a zwłaszcza z B ‘nai B’rith, by działać na rzecz zwycięstwa sprawy żydowskiej, mimo sprzeciwu konserwatystów w Kurii i gdzie indziej.

Niemniej jednak, spektakl kardynała zajmującego jedno z najwyższych stanowisk w katolickiej hierarchii, oferujący wymówki amerykańskim żydom, ponieważ papież czytał i komentował z Ewangelii opis Męki Pańskiej w Wielkim Tygodniu, jest czymś, czego nigdy dotąd nie widziano w całych 2.000 lat historii chrześcijaństwa.

To żądanie żydów by ocenzurować Ewangelie, rozprzestrzenił się od nowego podejścia przyjętego przez sobór. 1 stycznia 1966 roku La Terre Retrouvee, syjonistyczna publikacja z Paryża, opublikowała
artykuł o 6-tomowej Historii Świętej [Sacred History] przez Hachette. Poniżej typowy fragment tego artykułu:

“To czemu się sprzeciwiamy w tych pięknych wydrukowanych w kolorze tomach, jest ich konformizm. . “Ich obrazy są służalczym i pobożnym wzmocnieniem tekstu.

A tekst, jeśli chodzi o Stary Testament, zostanie odnowiony zgodnie z oficjalną nauką Kościoła na temat roli Chrystusa, jak to pokazano, na przykład, w tytule czwartego tomu tej serii – Od Dawida do Mesjasza[From David to Messiah]. Bierze się za pewnik, że Mesjasz przyjdzie, że prowadzi do niego linia Dawida, i że Mesjaszem jest Jezus. Niewątpliwie można argumentować ten problem Mesjasza z Izraelem w teologii, albo w różnego rodzaju innych dziedzinach. Ale chłopcom i dziewczynkom nie powinno się podawać prawdy, która jest tylko prawdą Ewangelii, a których całej nauce Izrael zaprzecza.

“Oczywiście, nie twierdzimy, że można nauczać tylko ekumenicznej Świętej historii. To byłoby niemożliwe. Ani nie twierdzimy, że chrześcijańskie nauczanie powinno się cenzurować, chyba, i uważamy, że w tej sprawie, od soboru, ma pozytywny obowiązek – gdy chodzi o zastąpienie doktryny pogardy wobec żydów doktryną szacunku. . . idea siania nienawiści w duszach chłopców i dziewcząt, dla których książki te zostały napisane, jest straszną rzeczą do rozważenia”. (Paul Giniewski : La Terre Retrouvee)

Dlatego, jak pisze La Terre Retrouvee, głoszenie Ewangelii to propagowanie na całym świecie strasznego ziarna nienawiści!

APPENDIX  I

APEL  DO  GŁÓW  PAŃSTW

Poniżej zamieszczamy tekst apelu osobiście skierowanego przez autora niemal dokładnie rok przed wybuchem II wojny światowej do głów państw na całym świecie, proponujący utworzenie międzynarodowej komisji, jako pierwszego kroku w kierunku pokojowego rozwiązania problemu żydowskiego:

Przez czterdzieści wieków istotne cechy problemu nie uległy zmianie, czy to w sferze politycznej, religijnej, czy gospodarczej.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest on nierozwiązywalny i że wszystko, co można zrobić, to pozwolić na bieg wydarzeń, przyjmując kryzys po kryzysie, prześladowania po prześladowaniach, i stały element zaburzeń jako nieodłączną część samej konstytucji ras białych. W tym przypadku nie byłoby do rozwiązania żadnego problemu. Byłaby to po prostu kwestia wskazania Żydów i nie-Żydów z całą mocą i przy pomocy tak wielu sojuszników jak to możliwe, dążących do zniewolenia i zniszczenia przeciwnika.

Dzisiejsze wydarzenia wydają się iść w kierunku tej niebezpiecznej sytuacji.

Stawka jest tak wysoka, jak ogromne jest niebezpieczeństwo. Pokonany, Zachód straci osobowość historyczną i będzie zobowiązany do zrzeczenia się swojej misji.
Pokonani, Żydzi wyjdą z walki zmiażdżeni jak nigdy przedtem. Ale jaką cenę Zachód będzie musiał zapłacić za swoje zwycięstwo.

Piszemy to z pełną odwagą naszych przekonań, jak zawsze, ale nie uważamy, że katastrofa jest nieunikniona, ani też, że problem może być rozwiązany jedynie poprzez apokaliptyczny pożar, w którym uwolni się przemoc i okrutne prześladowanie. Jeśli problem, z którym mamy do czynienia, do tej pory wydawał się nierozwiązywalny, to nam się wydaje, że jest to głównie ze względu na fakt, że nigdy nie zbadano go w duchu rygorystycznej i naukowej bezstronności. I bez wątpienia jest tak dlatego, że zaślepiona namiętnością, żadna strona naprawdę nie chciała go zbadać, bo z różnych powodów, żadna ze stron nie bardzo chciała go rozwiązać.

Przemoc, przekleństwa i skargi nie są żadnym z ważnych argumentów przynoszących rozwiązanie problemu.
Musimy podejść do problemu jak uczeni, za pomocą naukowych argumentów, by w jakimś celu spróbować wyjaśnić trudną kwestię.

Uważamy, że Żydzi i nie-Żydzi, antysemici i filosemici, w dobrej wierze, którzy są przekonani, że mają coś zasadniczego do obrony i zachowania, mają coś istotnego do zyskania z uważnego i kompleksowego zbadania kwestii, która ich dzieli.
Nie mając złudzeń co do wielkości i trudności stojącego przed nami zadania, ale w dążeniu do osiągnięcia co najmniej kilku pożytecznych wyników, podjęliśmy inicjatywę, sugerując ustanowienie Międzynarodowego Instytutu do Zbadania KWESTII Żydowskiej.

Instytut byłby silnie zorganizowany i ustanowiony w jakimś neutralnym i symbolicznym mieście, takim jak Genewa czy Haga. Kompetentne i reprezentatywne osobistości, żydowskie i nie-żydowskie, wrogie wobec i sprzyjające judaizmowi, ale w nim będą współpracować wszystkie o niewątpliwie wysokiej pozycji moralnej i intelektualnej.

Pewna liczba precyzyjnych i dobrze zdefiniowanych zagadnień, opracowanych przez Radę Kierownictwa Instytutu, złożonej z Żydów i nie-Żydów, będzie postawiona przed dwoma wydziałami Instytutu na krytykę i obronę judaizmu i jego wpływu, które dzieliłyby się nimi w odpowiednich sekcjach. Otrzymane wyniki z każdej strony będą połączone i omówione na sesjach międzywydziałowych.

Przyjęte przez wspólne porozumienia wnioski będą przekazane rządom państw zachodnich i podane do wiadomości opinii publicznej we wszystkich krajach. W przypadku braku zgody, ściśle obiektywne podsumowanie przedstawionych przez obie strony argumentów zostaną opublikowane, aby utorować drogę dla przyszłych badań.

Sam fakt, że wspólne porozumienie może zostać osiągnięte poprzez badanie problemu żydowskiego, który jest tak delikatny i tak skomplikowany, w duchu ścisłej naukowej bezstronności, stanowiłby wielki krok naprzód, by możliwie zmniejszyć pasje, które dziś są tak niebezpiecznie irytujące.

Nie mamy żadnych wątpliwości, że wszystkie państwa, wszystkie rządy i wszystkie wielkie organizacje żydowskie z całego świata, niezależnie od przyjętej przez nie postawy wobec kwestii żydowskiej, rozważą nasz pomysł i udzielą poparcia jego natychmiastowej realizacji.

Apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli o poszukiwanie prawdy, pamiętając słowa Dostojewskiego, że “ten, kto szczerze szuka prawdy już jest, przez ten fakt, uzbrojony w straszną siłę”, i że w końcu,
jeśli ludzie “wejdą na drogę prawdy, znajdą ją”.

To w tym mocnym przekonaniu inicjujemy nasz apel z niezniszczalnym zaufaniem.

Musimy coś zrobić!

Poza wysokimi władzami, do których jest on przeznaczony, obecny Apel zostanie wysłany do wielu osobistości we wszystkich krajach o każdym odcieniu opinii. Będziemy zobowiązani, jeśli ci, którzy są tym zainteresowani, napiszą i przedstawią nam swoje refleksje, sugestie i krytykę. I będziemy szczególnie wdzięczni tym, którzy wniosą istotny wkład finansowy na rzecz specjalnego funduszu, który zostanie utworzony, by pomóc nam rozpowszechnić nasz pomysł i osiągnąć nasz cel.

LEON DE PONCINS

GEORGE BATAULT

Wkrótce potem wybuchła wojna światowa i położyła kres naszym staraniom.

APPENDIX  II

SZEŚĆ  MILIONÓW  NIEWINNYCH  OFIAR

Sześć milionów zmarłych, taka jest straszna liczba, którą żydowskie organizacje nieustannie konfrontują świat;  jest to argument, który wykorzystały na soborze, żeby uzyskać rewizję katolickiej liturgii.

Ta liczba 6 milionów, którą poświadczyły organizacje żydowskie, nie została w żaden sposób ani zweryfikowana, ani sprawdzona, a służyła jako fundament dla prokuratury w czasie Procesu Norymberskiego, i była szeroko rozpowszechniana przez prasę całego świata.
Dziś wychodzą na jaw liczne fakty i dokumenty, które nie były znane w tamtym czasie, i nie jest już niemożliwe, by wierzyć tej liczbie.

Francuski socjalista, który sam był deportowany do Buchenwaldu, pan Paul Rassinier, wydał obszerne i bardzo szczegółowe badanie tej kwestii, które opublikował w czterech dużych tomach, podsumowanych w tym rozdziale.
Rassinier doszedł do wniosku, że liczba Żydów, którzy zginęli po deportacji, wynosi około 1.200.000, a liczba ta, jak mówi, została ostatecznie przyjęta, jako ważna przez Centre Mondial de Documentation Juive Contemporaine [Światowe Centrum Współczesnej Dokumentacji Żydowskiej]. Podobnie uważa Paul Hilberg, w swoim badaniu tego problemu doszedł do łącznej liczby 896.292 ofiar.

Tak wiele wyolbrzymień i oszustw całkowicie przeinaczyły fakty, że uważamy tylko fair by poznali je czytelnicy, którzy troszczą się o prawdę historyczną, jakie były rzeczywiste składniki niezaprzeczalnie  tragicznego dramatu, ale takiego, który, zmniejszony do odpowiednich proporcji, należy postrzegać w kontekście całej II wojny światowej, która rzeczywiście spowodowała wiele milionów niewinnych ofiar w ogóle.

Zamieszczone poniżej teksty pochodzą z dwóch ostatnich prac Rassiniera: Prawdziwy proces Eichmanna lub niepoprawni zwycięzcy i Tragedia europejskich Żydów [Le Veritable Proces Eichmann ou les Vainqueurs Incorrigibles i Le Drame des Juifs Européens]. Autor musi ponosić odpowiedzialność za to, co napisał. Nam się wydaje, że książki te stanowią świadectwo wielkiej wartości, bo ujawniły istotne fakty i dokumenty, które leżały otwarte by kwestionować wszystko, co napisano o tym aspekcie wojny.

Poniżej podsumowanie tez Rassiniera:

To w trakcie procesu głównych niemieckich zbrodniarzy wojennych w Norymberdze, 1945-46, po raz pierwszy przedstawiono liczbę Żydów, rzekomych ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych i komór gazowych. W mowie oskarżycielskiej w dniu 21 listopada 1945 roku, sędzia Jackson oświadczył, że z 9.500.000 Żydów, którzy mieszkali w okupowanej przez Niemcy Europie, zniknęło ich 4.500.000.

Liczby tej nie podtrzymał sąd, ale wkrótce prasa przekształciła ją na 10.000.000, a następnie zmniejszyła do średnio 6.000.000, co odniosło wielki sukces, a jako pewnik zaakceptował cały świat.

To było mniej lub więcej ustalone przez specjalistów w zakresie żydowskiej demografii dwoma metodami:

Albo, jak zrobił to Światowy Kongres Żydów, porównując odpowiednio dane statystyczne, przedwojenne i powojenne ludności żydowskiej, w poszczególnych okupowanych krajach europejskich, i uzyskał wynik straty 6.000.000. Niestety, te statystyki nie uwzględniają istotnych ruchów emigracyjnych ludności żydowskiej Europy w latach 1933-45, szczególnie w kierunku Palestyny ​​i USA, co oznacza, że ustalono je na całkowicie fałszywych podstawach;

Albo metodą ustnych lub pisemnych deklaracji “świadków”, które w większości okazały się, po poważnym dochodzeniu, być pełne sprzeczności, przesady i fałszów, i dlatego nie można ich już brać pod uwagę. Rzeczywiście, niektórzy z tych “świadków”, tacy jak pastor Martin Niemöller, który był gorącym zwolennikiem narodowego socjalizmu, czuł potrzebę, by oczyścić siebie i przebić wszystkich innych, żeby wyglądać na bardziej szczerego.

“Pastor Niemoller w wykładzie wygłoszonym 5 lipca 1946 roku, opublikowanym pt. Droga do wolności[Der Weg ins Freie] przez Franza M Helbach w Stuttgarcie, stwierdził, że ‘w Dachau spopielono 238.756 osób’.”

Ale: “16 marca 1962 roku, ks. Neuhaussler, biskup pomocniczy Monachium, wygłosił przemówienie w Dachau w obecności przedstawicieli 15 narodów, którzy przybyli by upamiętnić wyzwolenie obozu, o czym następnego dnia Le Figaro napisał następująco:

“‘Dzisiaj po południu, w przerażającym zimnie i pomimo opadów śniegu, pielgrzymi zgromadzili się w obozie w Dachau, gdzie zamordowano 30.000 osób z liczby 200.000, z 38 krajów, więzionych tam w latach 1939-45′.” (Paul Rassinier: Tragedia europejskich Żydów, s. 12)

Zeznania osób takich jak Rudolf Hess, oficerów SS Hoelbrigela, Hoettla, Wisceliceny’ego i innych. . . które były wśród oskarżonych w Norymberdze, i które stały przed perspektywą albo wyroku śmierci, albo nadziei ułaskawienia, są wysoce podejrzane. Często poddawano ich złemu traktowaniu lub groźbom podczas uwięzienia, i wydaje się, że to, co napisali lub powiedzieli było od nich wymagane.

Inni, którzy przeżyli niemieckie obozy koncentracyjne, być może czuli się winni za naganne czyny, które popełnili, za które teraz muszą odpowiedzieć przed sądem; tak było w przypadku czeskiego komunistycznego lekarza, Blaha, który należał do komisji kierującej obozem w Dachau, czy prof. Balachowsky’ego z Instytutu Pasteura w Paryżu, którego deportowano do Buchenwaldu, a który miał słabość do taplania się w zbrodni. Ci najbardziej bezpośrednio wpływowi przyznali się, by się odciążyć, do konieczności wykonywania rozkazów pod groźbą zniknięcia.

Nie zaskakuje to, że w tej sytuacji mogło być coś  “wymuszane” w ich zeznaniach. Inni którzy przeżyli byli tylko świadkami z drugiej ręki tego co miało miejsce, tacy jak dr Kautsky; oni swoje zeznania opierali nie na tym co sami “widzieli”, ale na tym co “słyszeli”, zawsze z “wiarygodnych” źródeł, które przypadkowo prawie zawsze nie żyły, a tym samym nie mogły potwierdzić czy podważyć tych zeznań.

Faktycznie skąpe zeznania, na podstawie, których można ustalić z całą pewnością liczbę ofiar w obozach. A jednak tej liczbie 6 milionów zmarłych dano światowy rozgłos i zaakceptowano, jako artykuł wiary, bez żadnego sprawdzenia. Swój sukces zawdzięcza to dużemu wzrostowi literatury obozowej, która jest kosmopolityczna i głównie żydowska, pełna zarówno oszustw jak i fałszu.

Poniżej lista niektórych najbardziej typowych tytułów dzieł tego rodzaju, na pierwszym miejscu z Osią rządzącą w okupowanej Europie [Axis Rule in Occupied Europe] prof. Rafaela Lemkina, polskiego Żyda, który uciekł do Anglii i był pierwszym człowiekiem, który oskarżył niemiecki Narodowy Socjalizm o zbrodnię ludobójstwa.

Później liczni pisarze podejmowali tę samą tezę:

Łańcuchy i światła [Chaines et Lumieres] – Abbe Jean-Paul Renard

Zniszczenie europejskiech Żydów [The Destruction of the European Jews] – Paul Hilberg

Brewiarz nienawiści [Le Breviaire de la Haine] –  Leon Poliakov

Trzecia Rzesza a Żydzi [Le 3eme Reich et Les Juifs]  –  L Poliakov i Wulf

Dokumentacja o gazie [Documentation sur les gaz] –  H Krausnik

Dzienniki Rudolfa Hessa [Memoires de Rudolf Hess], opublikowane częściowo pt. Mówi komendant Auschwitz. . . [Le Commandant d’ Auschwitz parle. . . .]

Wikariusz [Le Vicaire] – Rudolf Hochhuth.

Ale palma pierwszeństwa, jak mówi Rassinier, niewątpliwie należy się niewiarygodnemu dziełu węgierskiego lekarza żydowskiego, Miklosowi Nyizli za Medycyna w Auschwitz [Medecin a Auschwitz].

Przez fałszowanie faktów, ewidentne sprzeczności i bezwstydne kłamstwa, książka ta wydaje się wskazywać, że dr Nyizli mówi o miejscach, w których, jak widać, nigdy nie był, nie wspominając o tym, że jest to dokument o bardzo wątpliwej autentyczności. (Tragedia europejskich Żydów, s. 52)

Jeśli mamy wierzyć wybitnemu “lekarzowi z Auschwitz”, każdego dnia, przez 4,5 roku, eksterminowano 25.000 ofiar.

To daje 1.642 dni x 25.000 dziennie = 41.000.000 ofiar, inaczej mówiąc, 2,5 razy więcej niż całkowita przedwojenna populacja żydowska na całym świecie.

Kiedy Rassinier próbował odkryć tożsamość tego dziwnego “świadka”, powiedziano mu iż “zmarł jakiś czas przed publikacją książki”.

Obecnie, kiedy liczne dokumenty jeszcze nieznane w czasach Procesu Norymberskiego ekshumowano i ogłoszono publicznie, mogłoby się wydawać, że trudno będzie nadal utrzymywać liczbę 6 milionów żydowskich ofiar, co robią Jules Isaac w dwóch książkach Jezus a Izrael i Geneza antysemityzmu, oraz Vladimir Jankelewicz, profesor z paryskiej School of Arts and Humane Sciences, w artykule w Le Monde, z którego zaczerpnęliśmy powyższy fragment, i coraz bardziej przyznaje się, że ta liczba była znacznie przesadzona, i że w żadnym stopniu nie odpowiada rzeczywistości [1].

Podczas procesu Eichmanna w Jerozolimie, w sądzie nie wymieniono liczby 6 milionów:

“Oskarżenie w procesie jerozolimskim znacznie zostało osłabione przez jego główny motyw, 6 milionów europejskich Żydów [2] masowo eksterminowanych w komorach gazowych.

“Był to argument, który łatwo zdobył przekonanie, dzień po zakończeniu wojny, pośród ogólnie panującego chaosu duchowego i materialnego.

[1] Ale prasa nadal publikuje te liczby. Tygodnik Paris-Match, w specjalnym wydaniu 20.03.1965 o zdobyciu Berlina, napisał, że “w obozach śmierci zamordowano 15 milionów deportowanych”.

[2] “Tę liczbę wymieniali tylko prasa i świadkowie; zarzut postawiony przez p. Gideona Haussnera mówił tylko o ‘jakichś” milionach.

Obecnie publikuje się wiele dokumentów, które były niedostępne w czasie Procesów Norymberskich, a które skłaniają się dowodzić, że gdyby obywatele żydowscy byli ohydnie krzywdzeni i prześladowani przez reżim Hitlera, to prawdopodobnie nie byłoby 6 milionów ofiar”. (Rassinier, ibid, s. 125)

Faktycznie, wbrew szacunkom przedstawionym w Norymberdze przez sędziego Jacksona i w Jerozolimie w procesie Eichmanna przez prof. Shaloma Barona, całkowita populacja żydowska w Europie była daleka od 9.600.000, jak twierdził pierwszy z nich, czy 9.800.000, jak utrzymywał drugi.

W latach 1933-45 duża liczba Żydów z Europy środkowej emigrowała do innych krajów w celu uniknięcia ingerencji, a później prześladowań ze strony Niemców. Potwierdzają to ostatnie dane statystyczne. W książce Tragedia europejskich Żydów, Rassinier zajmuje się tą sprawą w świetle wyjątkowo dokładnych informacji.

Zainteresowanym czytelnikom polecamy skonsultowanie się z tą książką.

Oto podsumowanie jego opinii:

Biorąc pod uwagę stały przepływ emigracji, pan Artur Ruppin, najbardziej autorytatywny żydowski statystyk, szacuje populację w tym czasie na 5.710.000; Centrum Dokumentacji Żydów Paryża i dr Korherr określają odpowiednio 9.294.000 i 5.500.000, a ta druga liczba wydaje się najbliższa rzeczywistości. Tak więc, pomijając te obliczenia, dane statystyczne ocalonych ustalone w 1945 roku są, jak stwierdzono, całkowicie fałszywe, a margines błędu w stosunku do nich reprezentuje około 40 procent rzeczywistej liczby. A zatem liczba ofiar nie była 1.651.000 jak wtedy twierdzono, ale coś w rodzaju 4.200.000 lub więcej, co zmniejsza liczbę brakujących do 1 – 1,5 miliona, i stanowi duży procent ofiar.

Inne źródło błędu w obliczeniu liczby ofiar wynika z faktu, że kiedy zbliżały się rosyjskie wojska, deportowanych przywieziono z Polski z powrotem do zachodnich obozów Buchenwald, Dora, Dachau, i innych (J Rassinier: Prawdziwy Proces Eichmanna, s. 94-95). Ludzi których zarejestrowano po przybyciu do Auschwitz lub innego miejsca, nie można było znaleźć kiedy te obozy wyzwolono, i zanotowano ich jako zagubieni lub zabici w komorach gazowych, jeśli byli Żydami. W rzeczywistości żyli w niemieckich obozach dalej na zachód, ale czas ich przybycia czynił ich późniejszą rejestrację niemożliwą i nie zachował się żaden prawdziwy rejestr.

Istnieje również inna sprawa, którą należy rozważyć. Śmiertelność w obozach zarezerwowanych dla Żydów była niewątpliwie wyższa niż w pozostałych. Ale po dokładnym zbadaniu trzeba z konieczności przyznać, że w ogóle, jeśli odpowiedzialność za wysoką śmiertelność w obozach spoczywała na esesmanach, którzy nimi kierowali, to nawet bardziej na więźniach, którzy kierowali administracją tych obozów.

Według Rassiniera, liczba brakujących szacowana powyżej jest potwierdzona teraz badaniami danych statystycznych Światowego Centrum Dokumentacji Żydów Współczesnych, które podają liczbę 1.485.292 żydowskich ofiar.

Ale mówi o jednym fakcie, i to jest najbardziej wybuchowe co wychodzi z jego książek, teraz nie ma żadnych wątpliwości. Bardzo poważne badania przeprowadzone na miejscu wykazały niepodważalnie, że w przeciwieństwie do deklaracji wyżej wymienionych “świadków”, czy jest to kwestia Buchenwaldu, Dora, Mathausen, Bergen-Belsen czy Dachau, że ani jeden z obozów na terenie całego terytorium Niemiec nie był wyposażony w komory gazowe. Fakt ten został uznany i potwierdzony przez Instytut Historii Współczesnej w Monachium, wzór wrogości wobec nazistowskich Niemiec.

W Dachau budowa komory gazowej została w rzeczywistości rozpoczęta, ale dokończona pod koniec wojny przez esesmanów, którzy zajęli miejsce deportowanych.
Niemniej dr Blaha przedstawił bogate szczegóły eksterminacji, które najwyraźniej miały miejsce w tym obozie. O. Jean-Paul Renard napisał w swojej książce Łańcuchy i światła, że “widział tysiące ludzi” w komorach gazowych w Buchenwaldzie . . . które nie istniały, a liczni “świadkowie” ponownie oświadczyli w procesie Eichmanna w Jerozolimie, że widzieli deportowanych w Bergen-Belsen idących do komór gazowych.

Jeśli chodzi o polskie obozy zajmowane przez Niemców, jedyny dokument potwierdzający istnienie i wykorzystanie gazu w komorach w Chełmnie, Bełżcu, Majdanku, Sobiborze i Treblince, pochodzi od człowieka o imieniu Kurt Gerstein. Sporządzony w języku francuskim przez tego byłego Waffen esesmana – nigdy nie dowiemy się, dlaczego ten człowiek “popełnił samobójstwo” w celi po dokonaniu tej osobliwej spowiedzi – dokument uznano za tak wątpliwej autentyczności od chwili, kiedy się pokazał, że przedstawiony w Norymberdze 30 stycznia 1946 roku, nie został przyjęty przez Trybunał, i nie włączony do zarzutów przeciwko oskarżonemu. To nie przeszkodziło prasie w podtrzymywaniu go jako autentyczny, i nadal krąży w trzech różnych wersjach – dwu w języku francuskim i jednej w niemieckim – które zresztą nie są ze sobą zgodne. Tę drugą wersję pokazano w procesie Eichmanna w Jerozolimie w 1961 roku. Zła wiara, jak widzimy, umiera trudno.

Jest prawdopodobne, że komora gazowa była w Bełżcu.

Natomiast w Auschwitz, wydaje się iż ustalono, że była jedna i funkcjonowala; istnieje wielka ilość dowodów, ale często są one sprzeczne i rozbieżne i trudno jest oddzielić prawdę. Jeśli takie komory działały w Auschwitz, to być może tylko od 20 lutego 1943, gdy je zbudowano, do 17 listopada 1944 – innymi słowy, przez 17 do 18 miesięcy, z których pewną liczbę miesięcy należy odliczyć, ponieważ według raportu dr Rezso Kasztnera, przewodniczącego Komitetu dla Ocalenia Żydów w Budapeszcie w latach 1942-45, komory te były eksploatowane od jesieni 1943 do maja 1944 roku.

Trudno byłoby sformułować jakąś ideę o liczbie ofiar, o których mówi się, że przeszły przez te komory, ponieważ nie dokonano żadnych dokładnych i wiarygodnych szacunków, a informacje podawane przez różnych świadków są bardziej podobne do sfery ekstrawagancji niż rzeczywistości. Tak wielu “świadków” “popełniło samobójstwo” – albo zostało do tego zmuszonych – i tak wielu innych, którzy, być może, nigdy nawet nie istnieli, że niemożliwe jest, aby uwierzyć ich wypowiedziom; bo co uderza bardziej niż cokolwiek innego, w próbach odkrycia precyzyjnych dowodów i oryginalnych dokumentów, jest sposób, w jaki oba te źródła, których jedynym wspólnym czynnikiem jest ich “dobra wiara”, “zaginęły”. Badanie Rassiniera wyraźnie pokazuje, że gdyby Niemcy Hitlera były rasistowskie i jako takie nie uznawały Żydów za obywateli, że przynajmniej na początku nie chcieli wymordować Żydów, ale umieścić ich poza wspólnotą narodową, co jest dokładnie tym co państwo Izrael zrobiło, kiedy wypędziło do Jordanii 900,000 Arabów mieszkających w Palestynie.

“Niemcy za Hitlera były rasistowskim państwem. Teraz, jak wiemy, (teoria) państwa rasistowskiego postuluje wypędzanie ras mniejszościowych poza granice wspólnoty narodowej. Państwo Izrael jest kolejnym przykładem tej hipotezy.

“Zgodnie z Art. 4, 25-punktowego programu Partii Narodowych Socjalistów, opublikowanym w Monachium 24.02.1920: ‘Tylko patriota może być obywatelem. Tylko człowiek, który ma w żyłach niemiecką krew, niezależnie od wyznania, może być patriotą. Żyd nie może być patriotą. . .’

“Art. 5 mówił: ‘Człowiek, który nie jest obywatelem może mieszkać w Niemczech, jako gość i podlega ustawodawstwu dla cudzoziemców’.

“Kiedy Socjalizm Narodowy objął władzę 30 lutego 1933 roku, niemieccy Żydzi automatycznie podlegali Statutowi Obcokrajowców, który w każdym kraju świata wyklucza obcokrajowców ze wpływowych stanowisk w organach państwa czy ekonomii.

Taka jest podstawa prawna przepisów rasowych w Niemczech Hitlera. . .

“Jedyną różnicą między hitlerowskimi Niemcami a innymi krajami jest taka, że w tym innym człowiek jest obcokrajowcem ze względu na swoją narodowość, podczas gdy według Narodowych Socjalistów na obcokrajowca klasyfikowano według rasy. Ale w Izraelu Arabowie już nie uczą, czy nie pracują w Skarbie, czy nie zarządzają kibucem, nie stają się ministrami stanu. To co ma miejsce w Izraelu nie usprawiedliwia tego co wydarzyło się w Niemczech, zgadzam się, zapewne jedno zło nie czyni dobrem drugiego, ale nie próbuję usprawiedliwiać, proponuję wyjaśnić, a przez to rozbieram cały mechanizm na kawałki: jeśli przywołuję Izrael, to tylko dlatego, żeby pokazać jednocześnie, że zło rasizmu w sensie w jakim rozumiał to słowo Narodowy Socjalizm, jest dużo większe niż ogólnie się uważa, gdyż głosiciele antyrasizmu obecnie stali się jego protagonistami, i przeciwnie do powszechnej opinii, Niemcy Hitlera nie są, można powiedzieć, jedynym tego przykładem”. (P Rassinier, Prawdziwy proces Eichmanna, s. 100-101)

Promulgacja ustaw rasowych po Kongresie Norymberskim we wrześniu 1935 roku, doprowadziła niemiecki rząd do negocjacji zmierzających do przeniesienia Żydów do Palestyny​​, na podstawie Deklaracji Balfoura. Gdy to się nie udało, rząd poprosił inne kraje by się nimi zajęły. Odmówiły.
“Ponieważ nie było żydowskiego państwa, z którym można by zawrzeć umowę dwustronną, lub międzynarodowy traktat wzorujący się na Genewie czy Hadze, i ponieważ, pomimo ponawianych ofert  rządu Narodowych Socjalistów, ani jeden kraj nie zgodził się na to by umożliwić im emigrację czy wziąć ich pod swoje skrzydła, żyli w Niemczech do wypowiedzenia wojny, mając status bezpaństwowych obcokrajowców, co nie stanowiło gwarancji dla ich bezpieczeństwa, ponieważ, jak jest w przypadku takich ludzi na całym świecie, byli zdani na łaskę rządzących”. (P Rassinier, ibid, s. 20)

Dopiero w listopadzie 1958 roku, po zamachu na von Ratha, radnego z ambasady niemieckiej w Paryżu, przez Grynspana, który był Żydem, zbrodni, która wywołała gwałtowną reakcję antyżydowską w Niemczech, przywódcy Trzeciej Rzeszy zaproponowali wprowadzenie ostatecznego rozwiązania problemu żydowskiego i wznowili pomysł przeniesienia ich do Palestyny. Projekt, który ciągnął się od 1933 roku został zerwany, ponieważ Niemcy nie mogły negocjować ich wyjazdu uwzględniając 5 milionów marek, jakich zażądała Wielka Brytania, bez jakiegoś porozumienia o odszkodowanie.

Ponadto Niemcy nie mogły negocjować emigracji Żydów na ogromną skalę z innymi krajami, gdyż odmówili oni ustanowienia porozumień import-eksport jako kompensaty, co umożliwiłoby tę emigrację. Podobnie Francja, pod koniec 1940 roku, nie zgodziła się na ich transfer na Madagaskar:

“Po klęsce Francji i fiasku zawarcia pokoju z Anglią, niemieccy przywódcy wpadli na pomysł, by zgromadzić Żydów, a następnie przenieść ich na francuskie terytorium kolonialne, na przykład na Madagaskar. W raporcie z 21 sierpnia 1942 roku, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Trzeciej Rzeszy, Luther, zdecydował, że możliwe byłyby negocjacje z Francją w tym kierunku i opisał rozmowy, które miały miejsce w okresie od lipca do grudnia 1940 roku. Rozmowy przerwano po wywiadze z Montoire 13 grudnia 1940 roku przez Pierre-Etienne Flandina, następcy Lavala. Przez cały 1941 rok Niemcy miały nadzieję, że będą mogły wznowić te negocjacje i doprowadzić je do szczęśliwego zakończenia”. (P Rassinier, ibid, s. 108)

Dopiero po kolejnych odmowach, i z kilku innych powodów, jak się przekonamy, usztywniła się postawa Niemiec w stosunku do Żydów.
Przede wszystkim, był list wysłany przez Chaima Weizmanna, przewodniczącego Agencji Żydowskiej, do Chamberlaina, premiera Wielkiej Brytanii, w którym poinformował go, że “my Żydzi jesteśmy po stronie Wielkiej Brytanii i będziemy walczyć o demokrację”. List ten opublikowała Jewish Chronicle 8 września 1939 roku i stanowił on prawdziwą deklarację wojny światowego żydostwa przeciwko Niemcom.

Wcześniej Leon Blum wezwał demokracje do zniszczenia rasistowskiej ideologii, w artykule, który ukazał się w Paris-Soir  23 marca 1939 roku:

“Reorganizacja, pojednanie i współpraca wszystkich państw na świecie, które opowiadają się za wolnością i pokojem, i stymulacją i egzaltacją systemu demokratycznego, a tym samym systematycznym niszczeniem rasistowskiej teologii, jest istotnym zadaniem spoczywającym na wielkich ruchach opinii publicznej, bez której rządy byłyby bezsilne”. Żydowski pisarz Emil Ludwig, naturalizowany Szwajcar niemieckiego pochodzenia, odznaczony Legią Honorową przez rząd francuski w kwietniu 1939 roku,  zainicjował apel, który dotyczył wtedy “nowego Świętego Sojuszu, który miał być zawarty pomiędzy trzema wielkimi demokracjami świata”, a ledwo przebrany za zaproszenie do wojny’. . .wpływ Stanów Zjednoczonych w tym sojuszu będzie czynnikiem decydującym. Ponieważ ten nowy sojusz jest przede wszystkim zaprojektowany jako zagrożenie i hamulec, główna rola spada na Amerykę. . . (E Ludwig : A New Holy Alliance [Nowy Święty Sojusz], s. 94)

“Do Świętego Sojuszu mogą dołączyć wszystkie kraje. . . wśród Wielkich Potęg Związek Sowiecki będzie pierwszym. . . (s. 101). Filozofia narodowa zdecyduje czy kraj zostanie przyjęty do niego czy nie. . . sojusz skierowany jest przeciwko Niemcom, Włochom i podobnym im krajom, które w każdej chwili mogą przyjąć takie zasady. . . to stanowi wyzwanie w języku bardziej dynamicznym niż język dyktatorów (s. 104), bo

“celami politycznymi tego stulecia są: socjalizm jako cel narodowy, a Stany Zjednoczone Europy jako polityka międzynarodowa. Czy możliwe jest osiągnięcie obu celów bez wojny?. . .” (s. 120)

Wydaje się mało prawdopodobne, a Ludwig nie próbuje ukryć tego faktu, bo swój apel kończy słowami:

“Religie, filozofie i idee zawsze formułowali i strzegli samotni myśliciele. Ale zawsze bronili je z narażeniem życia uzbrojeni ludzie”. (E Ludwig, ibid, s. 123)

Wracamy do sytuacji Żydów w Niemczech.

“We wrześniu 1939 roku, od momentu rozpoczęcia działań wojennych, organy reprezentujące Światowy Kongres Żydów, jakby w celu zarzucenia Anglii i Francji tak długie zwlekanie, przypomniał, że ‘Żydzi z całego świata zadeklarowali wojnę gospodarczą i finansową z Niemcami już w roku 1933′ i że oni ‘postanowili przeprowadzić tę wojnę zniszczenia do końca’, i jednocześnie upoważnili Hitlera by umieścił wszystkich tych, którzy są pod ręką, w obozach koncentracyjnych, co jest stosowaną przez wszystkie kraje świata metodą traktowania wrogich cudzoziemców w czasie wojny. Z rozwojem wydarzeń  europejscy Żydzi znaleźli się na tej samej łodzi jak ich bracia w Niemczech, a gdy nie było już żadnej nadziei na ich emigrację poza Europę, i ostatnia szansa ostatniego zniknęła z fiaskiem planu Madagaskaru na koniec 1940 roku, postanowiono ich przegrupować i umieścić do pracy w jednym ogromnym getcie, które po udanej inwazji na Rosję znajdowało się pod koniec 1941 roku na tzw. terenach wschodnich w pobliżu dawnej granicy między Rosją a Polską: w Auschwitz, Chełmnie, Bełżcu, Majdanku, Treblince itp. . . Tam mieli czekać zakończenia wojny, żeby wznowić międzynarodowe dyskusje stanowiące o ich losie. Tę decyzję w końcu podjęto na słynnej konferencji międzyministerialnej Berlin-Wannsee, która odbyła się 20 stycznia 1942 roku, i przenoszenie rozpoczęło się w marcu”. (P Rassinier: Prawdziwy proces Eichmanna, s. 20)

Potem była deklaracja wojny z Rosją, masowe bombardowanie Drezna, Lipska i Hamburga, i w końcu publikacja książki amerykańskiego Żyda, Theodora N Kaufmana, zatytułowanej Niemcy muszą zginąć[Germany must perish] :

“W niej Kaufman kategorycznie twierdzi, że Niemcy, tylko dlatego iż są Niemcami, nie zasługują by żyć. . i że po wojnie zostanie zmobilizowanych 25.000 lekarzy i każdy z nich każdego dnia będzie miał 25 niemieckich mężczyzn czy kobiet do sterylizacji, żeby w ciągu 3 miesięcy nie było żywego ani jednego Niemca w Europie zdolnego do reprodukcji, i po 60 latach rasa niemiecka zostanie całkowicie wyeliminowana z kontynentu. Ponadto powiedział, że niemieccy Żydzi podzielali jego opinię.

“Hitler nakazał czytanie tej książki we wszystkich niemieckich stacjach radiowych, i można sobie wyobrazić skutek jaki wywołała wśród niemieckiej opinii publicznej. (P Rassinier, s. 108-109)

I na koniec zajmiemy się planem Morgenthau.

Opracowany w Stanach Zjednoczonych przez Henry’ego Morgenthau, jednego z doradców Roosevelta i Henry’ego Dextera White’a (obaj byli Żydami, ten drugi pochodził ze wschodniej Europy), zakładał całkowite zniszczenie niemieckiego przemysłu i transformację Niemiec w kraj rolniczy.

Plan aprobowała konferencja w Quebecu w 1943 roku, i zaraz po zakończeniu wojny sojusznicy przystąpili do jego realizacji i rozpoczęli bombardowanie fabryk w regionie Ruhry. Szybko zdano sobie sprawę z tego, że było to całkowicie bezsensowne i wykonanie planu zaniechano. Tymczasem odkryto, że Harry Dexter White był sowieckim agentem. Zmarł na atak serca w przeddzień aresztowania.

Ale mówiąc o Niemczech; w obliczu planu Morgenthau, planu Kaufmana, deklaracji Chaima Weizmanna i Światowego Kongresu Żydów wojny do samego końca, deklaracji z Casablanki potwierdzającej decyzję akceptacji tylko bezwarunkowej kapitulacji, kampanii terroru bombardowaniami cywilnej populacji niemieckich miast (135.000 zginęło w Dreznie), Niemcy byli teraz przekonani, że wszyscy sojusznicy zdecydowali o ich eksterminacji, i w tej sytuacji nie można się dziwić temu, że zgromadzeni w obozach Żydzi posłużyli jako zakładnicy i spadły na nich straszne represje.

To w tych okolicznościach rozpoczęła się masowa i brutalna deportacja Żydów do polskich obozów, zwłaszcza do Auschwitz.

Na zakończenie tego rozdziału chcielibyśmy powołać się na dowody żydowskiego świadka, którego znaczenie nie powinno ujść uwadze czytelnika. W wydaniu z 15 lutego 1960 La Terre Retrouvee, dr Kubovy, dyrektor Światowego Centrum Dokumentacji Współczesnych Żydów w Tel Awiwie, stwierdził, że nie ma żadnego rozkazu eksterminacji wydanego przez Hitlera, Himmlera, Heydricha czy Goeringa. (P Rassinier: Tragedia europejskich Żydów, s. 31, 39)

Wydawałoby się, że eksterminacja gazem była dziełem władz regionalnych i kilku sadystycznych Niemców.

Według Rassiniera, wyolbrzymianie w kalkulacjach liczby ofiar, inspiruje problem czysto finansowy:

“. . . Jest to po prostu kwestia uzasadnienia, poprzez proporcjonalną liczbę zwłok, ogromnych subsydiów, które Niemcy wypłacają corocznie od końca wojny państwu Izrael, jako odszkodowania za krzywdy, których co więcej nie można uznać, by spowodowały ją albo moralnie albo legalnie, gdyż nie było państwa Izrael w czasie kiedy miały miejsce obciążające czyny; tak więc jest to wyłącznie sprawa finansowa zasługująca na pogardę.

“Pozwolę sobie przypomnieć, że państwo Izrael ustanowiono dopiero w maju 1948 roku, i że żydowskie ofiary w Niemczech były obywatelami wielu państw z wyjątkiem Izraela, a żeby podkreślić wymiary oszustwa, które wymyka się opisom w każdym języku; z jednej strony Niemcy wypłacają Izraelowi kwoty obliczane na około 6 milionów ofiar, a z drugiej, co najmniej cztery piąte z tych 6 milionów zdecydowanie żyły po zakończeniu wojny, one płacą znaczne kwoty tytułem zadośćuczynienia ofiarom hitlerowskich Niemiec tym, którzy wciąż żyją w krajach na całym świecie poza Izraelem, i uprawnionym do roszczeń tych, którzy już zmarli, co oznacza, że tym pierwszym (tzn. 6 milionom), lub, innymi słowy, większości, płacą dwa razy”. (P Rassinier: Tragedia europejskich Żydów, s. 51, 39)

Tym zakończymy nasze badanie argumentów Rassiniera.

Bez dokonania prywatnego badania tej kwestii, ograniczamy się do badania konkluzji tego autora, za  które musi on ponosić pełną odpowiedzialność, ale wydaje się, że fakty i dokumenty, które dodaje do dokumentacji zbrodni wojennych, zasługują na pełne i bezstronne zbadanie. Kwestii 6 milionów żydowskich ofiar, które zginęły w hitlerowskich obozach, nie można już uważać za zasadę wiary.

Bibliografia cytowanych prac

*wskazuje na zagraniczne prace dostępne w Muzeum Brytyjskim.

Batault, G: Le Probleme Juif [Problem żydowski], 1921. Israel contre les Nations [Izrael kontra narody], 1939*.

Benamozegh. E: Israel et I’Humanite [Izrael a ludzkość], 1961*.

Bonsirven, pastor, S J: Le Judaisme Palestinien au temps de Jesus-Christ [Judaizm palestyński w czasach Jezusa], 1934.

Cohen, K: Nomades [Koczownicy], 1928.

De Ecclesiae, Declaration on the Relation of the Church to Non-Christian Religions [Deklaracja o stosunkach Kościoła z religiami nie-chrześcijańskimi], przekład  T Atthill, CTS., 1966.

Dhorme, E: Revue de I’Histoire des Religions [Przegląd historii religii].

Dimont, Max L: Jews, God and History [Żydzi, Bóg i historia], 1964.

Disraeli, B: Coningsby, 1849.

Doenitz, admirał: Ten Years and Twenty Days [Dziesięć lat i dwadzieścia dni], 1959.

Faure, E: L’ame juive, in La Question Juive vue par vingt-six eminentes personalites [Żydowska dusza, w kwestii żydowskiej przez 26 wybitnych osobistości], 1934.

Fejto, F: Dieu et son Juif [Bóg i Żyd], 1960*. Les Juifs et l’Antisemitisme dans les Pays communistes [Żydzi i antysemityzm w krajach komunistycznych] , 1960.

Fleg, E: Israel et Moi [Izrael i ja], 1936*.

Graetz: History of the Jews [Historia Żydów].

Isaac, J: Jesus et Israel [Jezus a Izrael], oryg. wyd. 1946; 1959. Genese de l’Antisemitisme [Geneza antysemityzmu], oryg. wyd. 1948; 1956*.

Jehouda, J: L’Antisemitisme, Miroir du Monde [Antysemityzm: zwierciadło świata], 1958*.

Lane, A Bliss: I Saw Poland Betrayed [Widziałem zdradę Polski], 1948.

Lapouge, Vacher de: Les Selections sociales, cours professe a l’Uuniversite de Montpelier, 1888-9.

Lazare, Bernard: Antisemitism, 1903, Nowy Jork.

Lenin: The Proletarian Revolution and Kautsky the Renegade [Rewolucja proletariatu a renegat Kautsky], 1920.

Lewisohn, L: Israel, 1926.

Loeb, I: La Litterature des Pauvres dans La Bible.

Lovsky, F: Antisemitisme et Mystere d’Israel [Antysemityzm a tajemnica Izraela], 1955.

Ludwig, E: A New Holy Alliance [Nowy święty sojusz], 1938.

Madaule, J: Les Juifs et le Monde Actuel [Żydzi a współczesny świat] , 1963*.

Massoutii, L: Judaisme et Hitlerisme [Judaizm i hitleryzm],1935*.Judaisme et Marxisme [Judaizm i marksizm], 1939

Memmi, A: Portrait of a Jew [Portret Żyda], 1963.

Neumann, alias Neuberg: L’Insurrection armee [Powstanie zbrojne] .

Nossig, A: Integrales Jiidentum, 1922.

Pasmanik, Dr D: Qu’est-ce que le Judaisme? [Czym jest judaizm?] 1930.

Peguy, C: Notre Jeunesse dans Oeuvres en Prose , 1909-14.

Poncins, Leon de: Le Plan Communiste d’lnsurrection Armee [Plan komunistycznego powstania zbrojnego], 1939*, L’Enigme Communiste [Komunistyczna zagadka], 1942.

Rabi.: Anatomie du Judaisme francais [Anatomia francuskiego judaizmu], 1962*.

Rassinier, P: Le Mensonge d’Ulysse [Kłamstwo Ulissesa], 1955*. Ulysse trahi par les Siens [Ulisses zdradzony przez swoich],1961*. Le Veritable Proces Eichmann [Prawdziwy proces Eichmanna], 1962*. Le Drame des Juifs Europeens [Dramat europejskich żydów], 1964*.

Renan, JE: The Antichrist [Antychryst], 1899 [przekład W G Hutchinson).

Rosenberg, A: A History of Bolshevism [Historia bolszewizmu], 1934.

Roudinesco, dr A: Le Malheur d’lsrael [Nieszczęście Izraela], 1956.

Salluste (pseud.) Les Origines Secretes du Bolchevisme [Geneza tejemnic bolszewizmu], 1930.

Sarolea, C: Impressions of Soviet Russia [Wrażenia z Sowieckiej Rosji], 1924.

Sartre, J P: Portrait of the Anti-Semite [Portret antysemity], 1948.

Serant. P: Les Vaincus de la Liberation [Pokonane wyzwolenie], 1964.

Sombart, W: The Jews and Modern Capitalism [Żydzi a nowoczesny kapitalizm], 1915.

Spire, A: Quelques Juifs et demi-juifs [Żydzi i pół-Żydzi], 1928*.

Steed, H W: The Hapshurg Monarchy [Monarchia Hapsburgów], 1913.

Thorwald, F: Wlassow contre Staline [Wlassow kontra Stalin]. 1953.

Trotsky, Lev. The Defence of Terrorism [Obrona terroryzmu], 1921.

Vallat, X: Artykuł w  Aspects de la France, 21.01.1965.

Webster, N H: Secret Societies and Subversive Movements [Tajne stowarzyszenia i ruchy wywrotowe], 1964.

Webster, N H: World Revolution [Rewolucja światowa], 1921.

Webster, N H: French Revolution [Rewolucja francuska], 1919.

Komentowanie zamknięte.