Najnowsze

Opublikowano Styczeń 15, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W PSEUDO-„KOŚCIELE KATOLICKIM”: Leon de Poncins: Judaizm i Watykan. cz.III.

Źródło: http://gazetawarszawska.com/2013/01/14/leon-de-poncins-judaizm-i-watykan/

Judaizm and the Vatican- Wicehrabia Leon de Poncins

Data publikacji: 14.01.2013

Tłumaczenie: Ola Gordon

 

CZĘŚĆ   III

SOBÓR  ZNAJDUJE  ROZWIĄZANIE

judaizm

 

Na Amerykańskiej Radzie Rabinicznej (Ortodoksów), w której uczestniczyło 900 rabinów reprezentujacych  pół miliona żydów w USA i Kanadzie, rabin dr Joseph B Solowejczyk, profesor Talmudu na Uniwersytecie Yeshiwa, powiedział zgromadzonym rabinom:

“Jesteśmy przeciwni wszelkiej publicznej debacie, dialogowi czy sympozjum dotyczącym aspektów doktrynalnych, dogmatycznych czy rytualnych naszej wiary.

“Nie może być żadnego wspólnego porozumienia w tych sprawach, bo żyd i chrześcijanin posługują się innymi kategoriami i poruszają się w nieproporcjonalnych ramach odniesienia i oceny.

“Wierzymy i mamy zobowiązania wobec naszego stwórcy w specyficzny sposób, i nie będziemy kwestionować, bronić, przepraszać, analizować czy racjonalizować naszej wiary w dialogach skupiających się na tych ‘prywatnych’ tematach, które wyrażają nasze osobiste relacje z Bogiem Izraela”. (Jewish Chronicle 28.01.1966, s. 40)

 

Watykańskie głosowanie

Czwarta i ostatnia sesja soboru rozpoczęła się 14 września 1965 roku i 14-15 października ojcom soboru ponownie przekazano sprawę żydowską – “Schemat o religiach niechrześcijańskich”.

Kiedy papież odmówił ogłoszenia wyników głosowania z listopada 1964 roku, oryginalny tekst został gruntownie przeredagowany przez komisję soborową zajmującą się przygotowaniem tego schematu. Nowy tekst przedłożony do aprobaty soboru był wyraźnie mniej korzystny wobec żydowskich żądań i bardziej odpowiedni dla konserwatywnych sumień; ale nadal zawierał kilka niejasności, które można było interpretować jako obiecujące ostrożną rewizję, ale jednak rewizję, tradycyjnej katolickiej postawy wobec judaizmu, niezmiennej od 1.500 lat.

Później przebadamy cały tekst, który reguluje stanowisko Kościoła obecnie w odniesieniu do współczesnego judaizmu, teraz rozpoczniemy od błyskawicznego przedstawienia historycznego głosowania.

Na początku października 1965 roku rozpoczęła się wielka bitwa o kwestię żydowską, i od początku przyjęła wyjątkowo gwałtowny obrót.

W listopadzie 1984 roku konserwatywną mniejszość całkowicie zaskoczono, ale w międzyczasie miała ona czas na dokonanie oceny sytuacji, i zdając sobie sprawę z wyjątkowego znaczenia tego głosowania dla Kościoła, energicznie zwalczała żydowsko-katolicką koalicję, która dysponowała prasą tylko na swoje usługi.

Na czele zwolenników tego schematu byli kard. Bea, teolog o. Congar, oraz dzienniki takie jak Le Monde( H Fesquet) i Le Figaro (Abbe Laurentin). Opozycji konserwatywnej przewodzili dwaj arcybiskupi i biskup: de Proenca Sigaud, arcybiskup Diamantia w Brazylii, Lefebvre, przełożony generalny Ojców Świętego Ducha, oraz Carli, biskup Segni we Włoszech.

Bitwa toczyła się z nieustępliwym uporem, który szybko rozprzestrzenił się w samym soborze, i pisała o niej codzienna francuska prasa. Poniższe fragmenty pokazują gorycz walki i jej ogromne znaczenie.

14 października 1965 roku France-Soir (dyr. P Lazareff) rozpoczął kampanię następującym tekstem zatytułowanym “Na Soborze rozdaje się antysemickie teksty”:

“Antysemicki tekst podpisany ‘Leon de Poncins’ i napisany po francusku został rozesłany do dużej liczby ojców soboru. W czwartek i piątek sobór ma przeprowadzić końcowe głosowanie w sprawie tekstu o relacjach z niechrześcijanami, a szczególnie z żydami”.

15 października Abbe Laurentin napisał artykuł o głosowaniu w Le Figaro zatytułowany: “Żydzi i bogobójstwo: nierozstrzygnięte głosowanie”. W nim napisał:

Rzym 14.10: “W ostatnich 8 dniach sobór zdominowało głosowanie na temat żydów i bogobójstwa. Pierwsze głosowanie odbyło się dziś rano i jego wyniki zostaną ogłoszone jutro. Ale jest to paląca, złożona sprawa. Była propaganda. Praktycznie ojcom dostarczono trzy antysemickie materiały, w następującej kolejności:

“1. Pierwszy – pamflet Leona de Poncins, drukowany po włosku – Le Probleme des Juifs au Concile [Problem żydowski na soborze]. Jego teza – tekst o żydach głosowany w ubiegłym roku jest dziełem postępowych lub ignoranckich biskupów, którzy ratyfikowali tematy judajskiej nienawiści wobec chrześcijan. Z tego powodu papież odmówił jego ratyfikacji. To spowodowało głęboką modyfikację  tekstu, przedmiotu dzisiejszego głosowania”.

“2. Drugi pamflet, również po włosku, jest dziełem Edoardo di Zaga. Jego teza: ‘deklaracja na korzyść Hebrajczyków wywołuje prosemicki rasizm, i atakuje legalne prawo chrześcijan i wszystkich narodów do samoobrony przed niebezpieczeństwem żydowskiej hegemonii”.

“3. W końcu dwa dni temu otrzymali wskazówki do głosowania od Coetus internationalis patrum, organu soborowej mniejszości, która żąda non placet schematu w całości, oraz palącej kwestii dotyczącej żydów.  Carli, biskup Segni, jeden z trzech sygnatariuszy i dyrektorów, w lutym 1965 opublikował wPalestra del Clero, wielkim przeglądzie włoskiego kleru, długi artykuł zawierający następujące tezy: naród żydowski współczesny Jezusowi, jak rozumie się w sensie religijnym, czyli grupa wyznającą religię mojżeszową, była zbiorowo odpowiedzialna za zbrodnię bogobójstwa. Mimo że tylko liderzy wraz z małą liczbą zwolenników, materialnie skonsumowała tę zbrodnię, to judaizm kolejnych czasów ma obiektywny udział w odpowiedzialności za tę zbrodnię”.

Abbe Laurentin poświęcił kilka kolumn modyfikacjom wprowadzonym do schematu w latach 1964 i 1965. Według niego, postępowi ojcowie bardzo żałowali uszczuplenia tekstu z ubiegłego roku, i zakończył: “Jak widać, sytuacja jest pełna niejasności. Z jednej strony kardynał wyraził zgodę na zasadnicze prośby, albo ze strony Arabów, albo grupy której rzecznik, Carli, wyraził poglądy wrogie wobec żydów. Z drugiej strony stanowczo potwierdza, że intencje i sens tekstu pozostają niezmienne. Będzie trudno zaprzeczyć, że wystąpił rozłam między podwójnym celem kardynała i jego sekretariatu. Nikt nie może zaprzeczyć, że w sytuacji w jakiej się znaleźli, prawie niemożliwe było rozwiązać to wypaczenie. Problem konfrontacji ojców był w pewnym sensie nieunikniony”.

17 października wiadomość o głosowaniu soborowym była na pierwszej stronie Le Monde i na całej stronie wewnątrz tego numeru. Poniżej fragment tego artykułu:

OSTATECZNIE  PRZYJĘTA  PRZEZ  SOBÓR

Deklaracja o żydach wywołuje satysfakcję, chociaż nie bez zastrzeżeń.

“W środę sobór w końcu przyjął deklarację o żydach zawartą w schemacie o religiach niechrześcijańskich. Jak doniósł Le Monde we wczorajszym wydaniu, odbyło się głosowanie nad tekstem, w których uczestniczyło 2.025 ojców, a jego wyniki były następujące: 1.765 placet, 250 non placet i 10 wstrzymało się od głosu.

“Kręgi izraelskie i Amerykański Komitet Żydowski (AJC) , jak również chrześcijańskie opowiadające się za pojednaniem z żydami – wyrażają zadowolenie, wymieszane z żalem, że tekst w kilku punktach w końcu złagodzono. Natomiast wielki rabin Kaplan wyraził ubolewanie, że określenie ‘bogobójstwo’ w odniesieniu do żydów nie zostało wyraźnie potępione.

“Ale większość reakcji na przyjęcie tekstu, który jeszcze ma być ogłoszony przez papieża, będzie sądzona po owocach, czyli po sposobie w jaki przełoży się go na nauki religijne i postawę kręgów katolickich w odniesieniu do żydów.

“Do późnego sobotniego poranka nie było reakcji z krajów arabskich, poza wyjątkiem krytyki prawosławnego patriarchy Antiochii”.

Od specjalnego korespondenta

HENRI FESQUET

Rzym, 16.10. “Głosowanie w sprawie deklaracji o żydach kończy niesamowitą liczbę starań, wizyt, listów, traktatów, broszur i nacisków, którymi Sekretariat ds. Jedności Chrześcijańskiej atakowany był przez ponad trzy lata. Kiedy szczegóły dotyczące różnych prób udaremnienia lub zminimalizowania znaczenia soborowej deklaracji staną się znane, ludzie będą zaskoczeni tak wielką pasją, aberracją, nienawiścią i, jednym słowem, ignorancją i głupotą.

“Z jednej strony kilku będzie żałować w słusznej sprawie, że ostatnia wersja tekstu przedstawionego przez Sekretariat ds. Jedności straciła na ostrości. Jest to szczególnie smutne, że prawdziwe powody, dla których te zmiany zostały dokonane, z pobożnych pobudek zostały mniej lub bardziej ukryte. Rzymska dyplomacja znów zatriumfowała nad pełną szczerością. Potwierdziło to wielu ojców.

“Ale musimy pamiętać, że deklaracja, taka jaka była kiedy głosowano, uratowała jej istotę. Obserwatorzy w przerwach między sesjami, którzy głosili najbardziej alarmujące plotki, zostali bardzo oszukani, II Sobór spełnił życzenie Jana XXIII grosso modo, ostro cenzurując antysemityzm. Kościół uznał swoje przeszłe błędy w tej sprawie, a są one duże, trwałe i liczne. Nowa ekumeniczna mentalność pokonała uprzedzenia przeszłości. W związku z tym piątkowe głosowanie rozpoczyna nową kartą w historii stosunków między Rzymem i żydami.

“Do ostatniej chwili katoliccy antysemici pracowali razem usiłując uciszyć sobór. Już zwróciliśmy uwagę na pamflet po włosku autorstwa pana di Zaga. Kolejny, spod pióra Francuza, Leona de Poncinsa, oskarża biskupów, którzy aprobowali tekst w ubiegłym roku o ‘ignoranctwo (w działaniach)’.

Deklaracja odpowiednia dla antypapieża

“Ale przede wszystkim należy powiedzieć o 4-stronicowym traktacie otrzymanym przez biskupów. Zaczyna się on długim i ciekawym akapitem: ‘Żaden sobór, ani żaden papież, nie może potępiać Jezusa, rzymskiego katolickiego Kościoła apostolskiego, jego papieży (traktat wymienia 15 ‘antysemickich’ papieży, od Mikołaja I w IX wieku do Leona XIII), i jego znakomitych soborów. Ale deklaracja o żydach domyślnie zawiera takie potępienie, i z tego powodu powinna zostać odrzucona’”.

Dziennik wieczorny Paris-Presse 22 października opublikował niemal całostronicowy artykuł. Był dużo bardziej obiektywny niż ten w Le Figaro, a przede wszystkim w Le Monde, i pomimo jego długości zacytowaliśmy obszerne fragmenty. Autor tego artykułu był dobrze poinformowany, gdyż faktycznie Ojciec Święty 28 października ogłosił schemat o religiach niechrześcijańskich (bez zmiany) , mimo że datę tę ustalono wcześniej na koniec listopada.

Cytat z Paris-Presse:

SPRAWA ANTYŻYDOWSKIEGO TRAKTATU NA SOBORZE

zmusza papieża do ogłoszenia schematu o nieżydowskich religiach szybciej niż ustalono.

Ostra kampania korytarzowa przeciwko kard. Bea.

(Od specjalnego korespondenta Charlesa Reymondona)

Watykan 21 października

“Papież zdecydował ogłosić schemat o religiach niechrześcijańskich 28 października, zajmujący się głównie relacjami między żydami i Kościołem.

“A zatem zamierza zakończyć kampanię antysemicką, która osiągnęła nadzwyczajny wymiar na soborze, i której towarzyszyły poważne insynuacje przeciwko kard. Bea.

“Jest to wydarzenie o istotnym znaczeniu i było wstrząsem w tym tygodniu dla soboru, który w zasadzie jest zobowiązany do milczenia i prac samych komisji.

“W ubiegły piątek, papież Paweł oznajmił, że tylko cztery teksty zostaną ogłoszone przed dniem Wszystkich Świętych. Ale tego samego dnia odbyło się głosowanie nad najbardziej kontrowersyjnym tekstem ze wszystkich. Pokazało ono wystarczająco silną mniejszość, absolutnie przeciwną tekstowi: 250 ojców, 245 z których całkowicie odmówiło zajęcia się fragmentem o  żydach, bez żadnej kwestii jego zmiany lub zamiany [a zatem opozycja była dużo silniejsza w 1965 roku niż w 1964, gdyż pomimo bezspornej poprawy tekstu, liczba przeciwnych mu wzrosła z 99 do 250 – uwaga autora].

“Jak podczas poprzednich sesji, żaden dokument nie został ogłoszony przy ponad 10 procentach głosów przeciwnych, nikt nie wierzył w piątek, czy nawet w sobotę, że ‘deklaracja o religiach niechrześcijańskich’ zostanie ogłoszona przed 8 listopada najwcześniej.

“Ale w niedzielę, z okna wychodzącego na Plac św. Piotra, papież przyspieszył tok spraw.

“Dlaczego?”

Warunki nie do przyjęcia

“Prawdopodobne jest, że papieżem poruszył jakiś nowy element. Nie powinno się próbować znaleźć wyjaśnienia na liście osób go odwiedzających. Czy Paweł VI uległ wpływowi czy nie, jest wysoko prawdopodobne, stał się zaniepokojony możliwą reakcją, i że, szybką decyzją władzy, tak jak jest w zwyczaju, chciał zakończyć kampanię opinii, które były niebezpieczne w czasie, kiedy on wyrażał się dwuznacznie.

“Krytycy projektu deklaracji o żydach są silni. Z drugiej strony istnieje sprzeciw podnoszony przez świat arabski: za tym posunięciem stoją żydowskie intencje polityczne (i dlatego do tekstu dodano w końcu rozdziały, by go zrównoważyć: o islamie, potem o buddyzmie, a potem znowu o wszystkich innych religiach). Wschodni patriarchowie mówili jednogłośnie w ubiegłym roku: ‘My nawet nie chcemy rozmawiać o tej deklaracji; jej warunki dla nas są zupełnie nie do zaakceptowania’. Kanałami dyplomatycznymi kraje arabskie wyraźnie groziły papieżowi represjami przeciwko kościołom wschodnim, ich misjom i szkołom. Prezydent Soekarno, reprezentujący rządy muzułmańskie, złożył wizytę papieżowi i powiedział mu to samo. W końcu papież otrzymał listy od wschodnich katolickich hierarchów, informujące go o pełnej skandalu reakcji swoich wiernych. One zapowiadały ryzyko schizmy ze strony tych kościołów, dla których wierność wobec Rzymu już była tak kosztowna w przeszłości.

Mniejszość

“W przeciwieństwie do sprzeciwu ze wschodu, co wyjaśniają motywy celowości lub sprawiedliwości politycznej, oskarżenia wychodzące od reszty chrześcijaństwa są dużo poważniejsze, mimo że reprezentują tylko nieliczną mniejszość.

“One faktycznie opierają się w dużo bardziej niepokojący sposób, na poziomie doktrynalnym. Twierdzą iż wykażą, odnosząc się do autorytetów i dokumentów, że istnieje haniebna sprzeczność między tym, co sobór proponuje by mówić o żydach, i Pismem Świętym, ojcach Kościoła, wcześniejszych soborach i niektórych z najwybitniejszych papieży.

“Ale oni posuwają się jeszcze dalej. Coraz mniej pośrednio, wysuwają insynuacje przeciwko kard. Bea, który jest głównym odpowiedzialnym za tekst, podejrzenie o świętokupstwo. Jest ono jedną z największych zbrodni, które zatruły historię Kościoła, o której ostatnio papież powiedział korespondentowi Corriere della Sera, że obecnie całkowicie zanikła. Określenie to pochodzi z Dziejów Apostolskich, gdzie jest opisane jak Szymon Magik proponował pieniądze św. Piotrowi żeby otrzymać od niego siły duchowe. Bycie winnym świętokupstwa to handel świętymi rzeczami: sakramentami, nominacjami na stanowiska kościelne lub zmianą samej doktryny, wszystko za pieniądze.

“Teraz kard. Bea oskarża się o przyjęcie żydowskich pieniędzy na funkcjonowanie jego Sekretariatu ds. Jedności. (Podróże wynikające z konieczności relacji z prawosławnymi i protestantami są oczywiście kosztowne.) Oskarża się go o nierozważną obietnicę, per contra, deklaracji, która dla Kościoła będzie epilogiem procesów norymberskich: że powinien żądać wybaczenia od żydów za wszystkie prześladowania z powodu chrześcijańskiej doktryny na przestrzeni wieków (bogobójstwo żydów, naród przeklęty przez Boga, itp.).

“Nie ma dowodów na te zarzuty. Możliwe, że gdyby kardynał opublikował swoje notatki i zasoby, od razu zapanowałaby cisza. Ale niewyobrażalne jest to, żeby człowiek na tak wysokim stanowisku zniżył się do takiego sporu.

“Ale zamieszczony poniżej fragment pochodzący z hiszpańskiego tekstu krążącego po korytarzach soboru, pokazuje istotę oskarżeń, które pojawiły się dwa lata temu w kraju Ameryki Łacińskiej:

“Jesteśmy gotowi podjąć konieczne kroki by ratować Kościół przed taką hańbą. Zwracamy się do ojców soboru, którzy nie ulegli żydowskim naciskom, lub którzy nie sprzedali się w świętokupstwie za żydowskie złoto. . . by odrzucili tę perfidną deklarację. . .

“Dokument ten podpisany jest przez 28 organizacji z USA, Hiszpanii, Francji, Portugalii, Niemiec, Austrii i 6 krajów Ameryki Łacińskiej, Jordan i Włochy. Ale kilku liderów tych organizacji, a mianowicie czterech z pięciu Francuzów, w ciągu 24 godzin zaprzeczyli jakoby byli jego sygnatariuszami.

[W wydaniu z 21 października, Le Monde, który wcześniej zwracał uwagę na ten dokument, napisał, że był on fałszywy, przynajmniej jeśli chodzi o podpisy – uwaga autora.]

“Cała ta afera wygląda na gniazdo szerszeni. Niemożliwe jest zbadanie porywającej, jasnej i strasznej ‘kwestii żydowskiej’, bo historia zabarwiła ją na kolor krwistoczerwony. Ta część zapisów może tylko pokazać ideę znaczenia, jakie ma obecna decyzja papieża: wrzucając na szalę cały swój autorytet, może sam zmienić tekst przed podjęciem ostatecznej decyzji, żeby zmobilizować opozycję, możliwość, której nie można wykluczyć”.

Teraz porównamy teksty z lat 1964 i 1965, i zbadamy istotne punkty schematu, którymi są: kwestia bogobójstwa, zbiorowa odpowiedzialność narodu żydowskiego za śmierć Chrystusa, oraz antysemityzm i prześladowania.

Tekst z 1964 roku “ubolewał i potępiał nienawiść i złe traktowanie (vexationem) żydów”, ale tekst z 1965 i końcowy “potępia wszelkie prześladowania każdego człowieka” i “ubolewa z powodu przejawów antysemityzmu”.

Faktyczne słowa ostatniego tekstu:

“Kościół potępia wszelkie prześladowania, przeciw jakimkolwiek ludziom zwrócone, pomnąc na wspólne z Żydami dziedzictwo, opłakuje – nie z pobudek politycznych, ale pod wpływem religijnej miłości ewangelicznej – akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek i przez kogokolwiek kierowane były przeciw Żydom”.  (De Ecclesiae : Declaration on the Relation of the Church to Non-Christian Religions, przekład T Atthill, CTS, 1966, s. 7)

[http://religie.wiara.pl/doc/471908.Nostra-aetate-Deklaracja-Soboru-Watykanskiego-II-o-stosunku]

Tekst z 1964 roku był bardzo niebezpieczny, nie do zaakceptowania, według konserwatystów, kiedy mu się przyjrzymy w świetle żydowskich żądań, których rzecznikiem był Jules Isaac.

Ustawiał Kościół na pozycji oskarżonego, winnego nieustannej i niewybaczalnej, trwającej 2.000 lat  zbrodni antysemityzmu.

Kwestionował dobrą wiarę i prawdomówność ewangelistów, szczególnie świętych Jana i Mateusza,; dyskredytował nauki ojców kościoła i wielkich doktrynerów papiestwa, przedstawiając ich w ciemnych barwach; krótko mówiąc, groził obaleniem najważniejszych bastionów katolickiej doktryny.

Jesteśmy gotowi uznać, że 1,651 ojców kościoła, którzy zagłosowali za tekstem, nie byli całkowicie świadomi wszystkich tego skutków, gdyż badanie wstępne przekonało mnie o tym, że ogromna większość ojców nie czytała żadnych książek Julesa Isaaca , Joshua Jehouda i innych, których żądania, wspierane przez żydowskie organizacje światowe, B’nai Brith, Światowy Kongres Żydów, Amerykański Kongres Żydów i Alliance Israelite Universelle, stanowiły podstawy przekazanego im tekstu. Cała afera wykluła się w półtajności i dzięki największym talentom kard. Bea, Julesa Isaaca i małej grupy postępowców i żydowskich liderów [1], których antagonizm do tradycyjnego chrześcijaństwa był ukrywany pod płaszczykiem chrześcijańskiego miłosierdzia, jedności ekumenicznej i wspólnych relacji biblijnych. Ujawniliśmy te manewry w pierwszych rozdziałach tej książki, i nie będziemy ich tutaj powtarzać, poza tym, że zwrócimy uwagę na to, iż niemal odnieśli sukces. Faktycznie odnieśli sukces; ale papież sprzeciwił się, in extremis, ogłoszeniu wyników głosowania w 1964 roku, i odesłał go z powrotem do komisji do dalszej pracy.

[1] Według o. Weigela, SJ, profesora historii kościoła na Woodstock College, Maryland, który jest pracownikiem czasopisma America, deklaracja potępiająca antysemityzm, zaakceptowana przez kard. Bea w 1964 roku, zaproponowana przez Zachariah Schuster, przewodniczącego Amerykańskiego Kongresu Żydów.

Powróćmy do tekstu z 1965 roku, który formułuje oficjalną doktrynę Kościoła. Jaka była reakcja krajów arabskich? Na tekst z 1964 roku zareagowały wyjątkowo ostro.

W wywiadzie dla Le Figaro opublikowanym 25 października, patriarcha Maximos IV, z pochodzenia Arab, ujawnił ich reakcję na tekst z 1965 roku: “Maximosa IV, Araba, zapytałem: ‘Jaka będzie reakcja krajów arabskich na deklarację soboru o żydach?’”

Oto jego odpowiedź:

“W świetle godnych uwagi zmian wprowadzonych do nowego tekstu deklaracji, reakcja krajów arabskich była wtedy półneutralna. Nowe zmiany uniemożliwią polityczne wykorzystywanie go na korzyść powszechnego syjonizmu i państwa Izrael, bo teraz jest to czysto religijny tekst.

“Antysemityzm nie jest arabski, gdyż Arabowie są Semitami. Niekorzystna i często ostra reakcja syjonistycznej propagandy na publikację nowego tekstu, dowodzi, że kręgi syjonistyczne chcą czegoś innego niż apel by zapomnieć o przeszłości i powszechnej miłości. Oni chcieli deklaracji o charakterze politycznym. I sobór miał obowiązek tego odmówić. Jeśli chodzi o resztę, jesteśmy pierwszymi, którzy witają chrześcijańską miłość wśród wszystkich narodów bez względu na rasę lub religię. Ale chrześcijańska sprawiedliwość zobowiązuje nas także do upominania się o prawa ciemiężonych, okradzionych i uchodźców niesłusznie wypędzonych z ich domów, i zredukowanych do życia z tego co otrzymają od międzynarodowych organizacji charytatywnych. Jeśli potępimy prześladowania przeciwko żydom, to musimy również potępić prześladowania i niesprawiedliwości wyrządzane przez żydów”.

[Izraelski rząd brutalnie wypędził kilkaset tysięcy Arabów z Palestyny, gdzie mieszkali od stuleci, i od tej pory żyją w nędzy w obozach dla uchodźców – uwaga autora]

“Dlatego jeśli tekstu soboru nie można wykorzystać dla celów politycznych na korzyść syjonizmu, sprzeciw ludów muzułmańskich już jest bezpodstawny”.

Przechodząc od treści różnych tekstów, teraz dochodzimy do kwestii bogobójstwa.

Wcześniejszy tekst, opracowany w roku 1963, mówił, że błędem i niesprawiedliwością (injuria) jest postrzeganie narodu żydowskiego jako bogobójców.

Tekst z 1965 roku stłumił tę klauzulę, sprawę bogobójstwa wycofano z dyskusji i Kościół zachowuje swójstatus quo.

W lutym 1965 roku kard. Carli zakończył swój artykuł na ten temat, opublikowany we włoskim Palestradel Clero (15.02.) następującymi słowami:

“Teraz musimy wyciągnąć ogólne wnioski z poprzednich dygresji biblijnych. Wydaje mi się, że to można podsumować w ten sposób: z powodów tekstowych jak również autorytarnych, jest to teza zgodnie z którą judaizm należy uznać za odpowiedzialny za bogobójstwo, oraz potępiony i przeklęty przez Boga. W rozumieniu i w granicach określonych powyżej, jest nadal uprawniony do obrony, lub przynajmniej legalnie prawdopodobny.

“Z tego powodu, zakaz soboru skłaniający się ku niedopuszczeniu do wolnej dyskusji w taki czy inny sposób, dla mnie jest nie na miejscu. Faktycznie, byłoby bardziej zgodne z charakterem soboru i praktyką przyjętą w kwestii innych tekstów, by poddać go badaniu i dyskusji teologów i egzegetów. . .

“W każdym razie, zwyczajowa miłość i roztropność chrześcijańska powinny podyktować najbardziej odpowiednie sposoby i okazję dla ogłoszenia prawdy, która, mimo że jest nieprzyjemna – co można zrozumieć – dla zainteresowanych stron, nie zasługuje z tego powodu na skazanie jej na absolutne milczenie, jeśli, jak wielu uważa, można znaleźć ją w archiwach Objawienia Bożego”.

A zatem wniosek kard. Carli został przyjęty przez komisję soborową, kiedy wycofała dyskusję na temat bogobójstwa.

Ta decyzja wywołała gniew wielkiego rabina, Josepha Kaplana. W wywiadzie dla Europe I powiedział:

“Chciałbym by uznano, że w roku 1965 słowo bogobójstwo nie ma żadnego znaczenia, a ponadto wywołuje odrażający skutek. Ale właśnie z powodu wszystkich krzywd, które to fałszywe oskarżenie wyrządzało żydom przez 1.700 lat, tekst powinien wyraźnie ogłosić, że oskarżenia nie powinno się już wytaczać przeciwko żydom, ponieważ nie ma ono żadnego znaczenia, i ponieważ wywołuje wstrętny skutek. Ale tekst o tym nie wspomniał. Można dostrzec otwartą determinację tych, którzy zmodyfikowali tekst w ubiegłym roku, by nie zmywać z żydów zarzutu bogobójstwa, i to jest bardzo poważne”.(Le Monde, 17.10.1965)

Podobnie główny rabin Rzymu, Elio Toaff, ostro zaprotestował 4 kwietnia 1965 roku, kiedy w homilii w Wielki Piątek papież powiedział:

“Jest to wyjątkowo poważna i smutna strona dziejów, która przypomina nam o spotkaniu Jezusa z narodem żydowskim. Ten naród był predestynowany do przyjęcia Mesjasza, i czekał na niego tysiące lat, i był całkowicie pochłonięty tą nadzieją i pewnością, ale w jednym momencie, kiedy Chrystus przyszedł, przemówił i pokazał się, nie tylko go nie rozpoznał, ale go zwalczał, oczerniał, ubliżał mu, i w końcu skazał go na śmierć”. (Osservatore Romano, 7.04.1965)

Dr  Toaff i dr Sergio Piperno, przewodniczący Związku Włoskich Społeczności Żydowskich, wysłali telegram do Watykanu:

“Włoscy żydzi wyrażają swoje pełne smutku zdumienie z powodu oskarżenia narodu hebrajskiego o śmierć Jezusa w papieskiej homilii, wygłoszonej na krótko przed Wielkanocą w parafii Matki Bożej z Gwadelupy, i opublikowanej w watykańskiej prasie, tym samym ponawiając zarzut bogobójstwa, świeckiego źródła tragicznych krzywd wobec żydów, które Sobór Watykański wydawał się zakończyć na zawsze”. (Il Messagero de Roma, 8.04.1965)

Tekst z 1964 roku praktycznie rozgrzeszył żydów z wszelkiej odpowiedzialności za śmierć Chrystusa. Tekst z 1965 roku formalnie uznaje odpowiedzialność żydowskich liderów i ich zwolenników za śmierć Chrystusa, ale nie przenosi tej odpowiedzialności na cały naród żydowski współczesny Chrystusowi, a jeszcze mniej na naród żydowski naszych czasów.

Poniżej ważny fragment tekstu dotyczący zbiorowej odpowiedzialności Izraela:

“A choć władze żydowskie wraz ze swymi zwolennikami domagały się śmierci Chrystusa, jednakże to, co popełniono podczas Jego męki, nie może być przypisane ani wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym, ani Żydom dzisiejszym. Chociaż Kościół jest nowym Ludem Bożym, nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych przez Boga, rzekomo na podstawie Pisma świętego. Niechże więc wszyscy dbają o to, aby w katechezie i głoszeniu słowa Bożego nie nauczali niczego, co nie licowało z prawdą ewangeliczną i z duchem Chrystusowym”. (De Ecclesiae, ibid., s. 6-7)

[http://religie.wiara.pl/doc/471908.Nostra-aetate-Deklaracja-Soboru-Watykanskiego-II-o-stosunku]

Dlatego w końcowej wersji, w roku 1965, sobór nie dostosował się do wymagań Julesa Isaaca w tej kwestii, bo Isaac odrzuca odpowiedzialność liderów judaizmu i zrzuca ją na Rzymian, ale korzysta w innym punkcie rozgrzeszając naród żydowski z wszelkiej odpowiedzialności za decyzję ich liderów.

Decyzja soboru z 1965 roku jest absolutnie zgodna z prawdą historyczną jaka pojawia się w zapisach ewangelistów – że to liderzy judaizmu i ich zwolennicy odpowiadają za śmierć Chrystusa. Ściśle mówiąc, można uważać, że nie konsultowano całego narodu żydowskiego, i nie jest on za to odpowiedzialny, ale kwestia odpowiedzialności jest bardzo złożona.

W rzeczywistości, decyzje liderów zawsze niosą ze sobą odpowiedzialność zbiorową narodu, nawet jeśli naród nie brał udziału w podejmowaniu decyzji, i ostatecznie to naród ponosi tego konsekwencje.

Historia jest pełna tego przykładów. Weźmy, na przykład, wojnę. Liderzy Hitlera nie konsultowali niemieckiego narodu w sprawie wybuchu i prowadzenia wojny, ale w końcu doprowadzili do morderczych bombardowań, zniszczenia całych miast, inwazji ich kraju, gwałtów na milionach ich kobiet, masowych deportacji i milionów zgonów. Podobnie Churchill nie konsultował narodu brytyjskiego przed zaangażowaniem kraju w wojnę z Niemcami.

Czy przepisy prawne przyjęte przez zachodnie narody uznają zbiorową odpowiedzialność prawną? Tak, do pewnego stopnia, jeśli sądzimy to według procesów norymberskich.

Jeśli chodzi o judaizm, decyzja soboru wywołuje wielkie problemy: liczni i wybitni doktorzy Kościoła, na przykład, podtrzymywali zasadę zbiorowej odpowiedzialności Izraela.

W tym punkcie, w ramach dwóch głośnych artykułów poświęconych kwestii żydowskiej we włoskim

Palestra del Clero (15.02. i 1.05.1965), kard. Carli zacytował pewne uderzające autorytety, i jeden z artykułów zakończył następującymi słowami:

“Czy można żydów nazywać bogobójcami?”

“Powiedziano, że nie powinno się mówić o ‘bogobójstwie’, gdyż, zgodnie z etymologią, Boga nie można skazać na śmierć. Ale łatwo jest odpowiedzieć, że zabójstwo Jezusa Chrystusa, prawdziwego syna Bożego, zasługuje na określenie bogobójstwa według dokładnej terminologii teologicznej.

“Prawdziwe pytanie jest: czy cały ‘naród’ żydowski powinno uważać się za winny ‘bogobójstwa’. Deklaracja z 1964 roku mówi ‘nie’ w sposób zupełnie bezsporny.

“Ale wielu badaczy i egzegetów, którzy wyraźnie widzą dowody na to w Starym Testamencie, pomimo Ez 17 – zasada ‘zbiorowej odpowiedzialności’ za dobro tak samo jak za zło, wydaje mi się być słuszna.  Cała historia Izraela jest utkana na podwójnie spolaryzowanym płótnie: z jednej strony jest Bóg ze zbiorowymi darami i karami, a z drugiej ‘wybrany naród’, który albo akceptuje, albo odmawia. Cały naród uważa się za odpowiedzialny, a następnie karany za błędy oficjalnie popełnione przez jego liderów, mimo że nie są oni znani większej części narodu.

“Przykłady takiej postawy można znaleźć w Nowym Testamencie” – kard. Carli cytuje liczne wyjątkowo uderzające wersety, których niefortunnie nie mamy miejsca tu przywołać – i dodaje:

“Bez doktryny zbiorowej odpowiedzialności wszystko to będzie nie do rozszyfrowania tajemnicą.

“Kończąc, uważam, że można słusznie twierdzić, iż cały naród żydowski współczesny Jezusowi, rozumiany w sensie religijnym, jako grupa wyznająca religię mojżeszową, był razem odpowiedzialny za zbrodnię bogobójstwa, mimo że tylko liderzy, razem z małą liczbą zwolenników, fizycznie dokonali tej zbrodni.

“Ci liderzy, oczywiście, nie byli wybrani demokratycznie przez powszechne prawo wyborcze, ale zgodnie z obowiązującymi wtedy ustawodawstwem i postawą umysłu, sam Bóg (Mateusz 23:2) i opinia publiczna uważali ich za legalne władze religijne, oficjałów odpowiedzialnych za czyny, których podejmowali się w imię samej religii. Ale to dokładnie ci liderzy skazali na śmierć Jezusa Chrystusa; i został on skazany precyzyjnie dlatego, że twierdził, iż był Bogiem (Jan 10:33; 19:7), a jeszcze dał wystarczający dowód by mu uwierzono (Jan 15:24)”.

Ten wyrok skazujący został przyjęty przez radę (Jan 11:49 et seq.), czyli przez najwyższą władzę żydowskiej religii, odnoszącą się do prawa mojżeszowego (Jan 19:7), i przedstawiając motyw wyroku do działania w obronie całego narodu (Jan 11:50) i samej religii (Mateusz 26:65).

To kapłaństwo Aarona, synteza i główny wyraz teokratycznej i hierokratycznej polityki Starego Testamentu, potępiło Mesjasza. W wyniku tego, można bogobójstwo przypisać judaizmowi, jeśli uważa się go za społeczność religijną.

“W ramach tego bardzo ograniczonego znaczenia, i pamiętając o mentalności biblijnej, judaizm z czasów po naszym Zbawicielu także obiektywnie dzieli zbiorową odpowiedzialność za bogobójstwo, jeśli ten judaizm stanowi wolną i dobrowolną kontynuację ówczesnego judaizmu.

“Przykład płynący z Kościoła pomoże nam zrozumieć ten fakt. Zawsze kiedy papież i sobór ekumeniczny obradują uroczyście w pełni ich władzy, mimo że nie są wybierani przez społeczność katolicką w systemie demokratycznym, to przez tę decyzję stają się współodpowiedzialni teraz i na całe przyszłe stulecia, cały ‘katolicyzm’ i całą społeczność wierzących”. (Palestra del Clero, 1.02.1965)

Przywołajmy najbardziej znany z licznych tekstów implikujących zbiorową odpowiedzialność Izraela, Ewangelię św. Mateusza.

Dzięki “zdradzie Judasza, Jezusa przyprowadzono przed arcykapłanów i oni powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić”. I w końcu:

11 Jezusa zaś stawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie: “Czy Ty jesteś królem żydowskim?” Jezus odpowiedział: “Tak, Ja nim jestem”. 12 A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. 13 Wtedy zapytał Go Piłat: “Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw Tobie?” 14 On jednak nie odpowiedział mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił. 15 A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał jednego więźnia, którego chcieli. 16 Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. 17 Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat: “Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem?” 18 Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. 19 A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie: “Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu”. 20Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłumy, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. 21 Pytał ich namiestnik: “Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił?” Odpowiedzieli: “Barabasza”. 22 Rzekł do nich Piłat: “Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?” Zawołali wszyscy: “Na krzyż z Nim!” 23 Namiestnik odpowiedział: “Cóż właściwie złego uczynił?” Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: “Na krzyż z Nim!” 24 Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: “Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz”. 25 A cały lud zawołał: “Krew Jego na nas i na dzieci nasze”. 26 Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie. (Mateusz 27:11-26)

Ta Ewangelia formalnie implikuje zbiorową odpowiedzialność żydowskiego narodu za śmierć Jezusa. Jaką postawę mógł zająć Kościół w tej kwestii po ostatnim soborze, i jak można pogodzić powyższy fragment z tekstem z 1965 roku?

Czy Kościół skłoni się do tez Julesa Isaaca, który twierdzi, że św. Mateusz jest kłamcą, że sfałszował prawdę historyczną i całkowicie wymyślił tę dramatyczną scenę tylko po to, by robić wymówki żydom, św. Mateusz, który należał do ich rasy?

Czy też Kościół, wręcz przeciwnie, podtrzyma i obroni prawdę historyczną zawartą w Ewangeliach?

Sobór i Ojciec Święty już podjęli decyzję. Energicznie potwierdzili prawdę Ewangelii.

“Nierozwikłane głosowanie” napisał Abbe Laurentin w Le Figaro, mówiąc o kwestii żydowskiej na soborze. “Niewiarygodne gniazdo szerszeni”, napisał Paris-Press w artykule , który zacytowaliśmy. Kard. Tappouni, patriarcha Kościołów Katolickich Obrządku Wschodniego, powiedział mi w Rzymie w czasie soborowych dyskusji: “My ojcowie Kościoła Wschodniego zajęliśmy wyraźne stanowisko. Oświadczyliśmy zdecydowanie, że wszelkie dyskusje o kwestii żydowskiej są nie na miejscu. Nie mam nic do dodania czy wycofania z tego oświadczenia, gdyż słowo za dużo lub za mało na tak newralgiczny temat mogłoby doprowadzić do nieszczęścia. Fakty pokazały, iż mamy rację, i nic dobrego nie wyjdzie z tego ani dla chrześcijan, ani dla żydów”.

Kard. Tappouni prawdopodobnie miał rację, ale faktycznie powstał problem i nie można było go uniknąć. Już wywołał poruszenie na całym świecie, jak mówi kard. Carli w swoich artykułach:

“Deklaracja o religiach niechrześcijańskich. . . wywołała oburzającą kampanię prasową, sprowokowała komplikacje polityczne i dyplomatyczne, a na wschodzie, niefortunnie, dało pretekst niektórym by porzucili katolicyzm na rzecz prawosławia. Ojcowie wspierający ją są oczerniani za sprzedanie się międzynarodowemu żydostwu, podczas gdy ci którzy, z różnych powodów, uważają deklarację za nieodpowiednią, czy chcą widzieć ją przynajmniej zmodyfikowaną, nazywani są antysyjonistami, i praktycznie zarzuca im się współodpowiedzialność za obozy nazistowskie”.

Jules Isaac ostro protestuje w swoich dziełach przeciwko zasadzie odpowiedzialności zbiorowej Izraela, wtóruje mu rabin Kaplan.

Ale w temacie odpowiedzialności zbiorowej, żydzi ustawiają się na fałszywej pozycji, co czyni ich bardzo podatnymi na zranienie.

Wściekle odrzucają każdą sugestię odpowiedzialności zbiorowej, kiedy sami ryzykują uznaniem ich za winnych, ale zdecydowanie nalegają na nią kiedy jest to dla nich korzystne.

W Rozdziale 10 tej książki zacytowaliśmy typowy artykuł Wladimira Jankelewicza, ważnej osobistości w Izraelu. W Le Monde z 3.01.1965, wypowiadając się na temat ofiar Hitlera, napisał:

“Ta bezimienna zbrodnia jest zbrodnią naprawdę nieskończoną. . . o której trzeba powiedzieć, że odpowiedzialny jest tylko niemiecki sadyzm. . . metodyczna, naukowa i administracyjna rzeź 6 milionów żydów nie jest zła per se, jest to zbrodnia, ża którą odpowiada cały naród”.

Faktycznie naród niemiecki uznano za zbiorowo odpowiedzialny w Norymbergii za antyżydowskie metody Hitlera, i każdy podatnik w Republice Federalnej (oprócz tych w Niemczech Wschodnich pod rządem sowieckim) płaci corocznie znaczną sumę państwu Izrael jako odszkodowanie za zło dokonane przez Hitlera międzynarodowemu judaizmowi.

Ale nie można odrzucać idei odpowiedzialności zbiorowej kiedy jest to niekorzystne, a uznawać kiedy korzystne. Trzeba wybrać albo jedno, albo drugie. Jeśli nie uznaje się tej zasady, a wydawałoby się, że sobór opowiedział się za niekorzystnym, trudno jest zrozumieć dlaczego Izrael nadal wymusza wielkie odszkodowanie od niemieckiego narodu. Podobnie, zgodnie z tym, proces norymberski traci częściowo swoją sprawiedliwość.

Nierozwikłane głosowanie. Niesamowite gniazdo szerszeni.

Jest jeszcze trzeci punkt, i oczekuje się, że Kościół wyjaśni swoje stanowisko po głosowaniu soborowym, bo jest podatny na bardzo różne interpretacje i ma ogromne konsekwencje; problem antysemityzmu i prześladowań. Jest to problem powstały w każdym kraju w minionych 3.000 latach, w których mieszkała znaczna liczba żydów.

Oto co mówi przyjęty przez sobór tekst:

“Kościół, który potępia wszelkie prześladowania, przeciw jakimkolwiek ludziom zwrócone, pomnąc na wspólne z Żydami dziedzictwo, opłakuje – nie z pobudek politycznych, ale pod wpływem religijnej miłości ewangelicznej – akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek i przez kogokolwiek kierowane były przeciw Żydom”. (De Ecclesitie, ibid., s. 7)

[http://religie.wiara.pl/doc/471908.Nostra-aetate-Deklaracja-Soboru-Watykanskiego-II-o-stosunku]

Jest to tekst, który wydaje się być krótki, prosty i bezsprzeczny, taki na który zgoda powinna być jednogłośna; Kościół zawsze potępiał prześladowania, i tutaj cały świat by się z nim zgodził.

Ale jest jednak najeżony trudnościami i złożonymi problemami, i jest bardzo duża nadzieja na to, że Kościół wyjaśni jakie od tej pory będzie jego stanowisko.

Antysemityzm i prześladowania są wyrazami wywołującymi oburzenie emocjonalne.

Zacznijmy od antysemityzmu. Jakie dokładnie są objawy antysemityzmu? Idee antysemityzmu różnią się zależnie od tego czy bada się je z żydowskiego punktu widzenia, czy z punktu widzenia nieżydów.

Według żydów, każda metoda obrony i ochrony przed penetracją żydowskich idei i pojęć, przeciwko antychrześcijańskim herezjom żydowskim, przeciwko żydowskiej kontroli gospodarki narodowej i ogólnie każda metoda obrony narodowych tradycji chrześcijańskich, jest objawem antysemityzmu. Ponadto, wielu żydów uważa, że każdy fakt uznania istnienia kwestii żydowskiej stanowi deklarację antysemityzmu. “Ich ideą” pisze Wickham Steed w niezwykłej pracy “The Hapsburg Monarchy” [Monarchia Hapsburgów] – “wydaje się być utrzymanie żydowskich wpływów międzynarodowych jako istne imperium narażone na niebezpieczeństwo. Ukrywanie ich prawdziwych celów stało się dla nich drugą naturą, i ubolewają i nieustępliwie zwalczają każdą próbę szczerego pokazania światu kwestii żydowskiej zgodnie z ich zasługami”. (s. 179)

Posłużmy się konkretnym przykładem dotyczącym Kościoła. Jules Isaac, jak dokładnie pokazaliśmy na początku tej książki, oskarża ojców kościoła o antysemityzm, świętych Chryzostoma, Augustyna, Agobarda, szanowanego papieża Grzegorza Wielkiego itp. Traktuje ich, jako wypaczających prawdę i oprawców za ich postawę wobec judaizmu. Oskarża ich o uwolnienie dzikości bestii i o bycie prawdziwymi ludźmi odpowiedzialnymi za niemiecki antysemityzm i komory gazowe w Auschwitz. Dla niego są gorsi niż Hitler, Streicher i inni, bo to ich system doprowadził do torturowania żydów i pozwolenia im żyć i cierpieć w nieskończoność:

“Odtąd widzimy radykalną różnicę, jaka dzieli chrześcijański system szkalowania od jego modemu Nazi imitatora – ślepi i ignoranccy są ci, którzy ignorują tysiące głębokich powiązań: drugi był tylko etapem, krótkim etapem poprzedzającym masową zagładę; pierwszy wprost przeciwnie, był zaangażowany w  przetrwanie, ale haniebne przeżycie w pogardzie i na niełasce; a zatem został stworzony, aby przetrwać i ranić i powoli torturować miliony niewinnych ofiar”. (J Isaac, Genese de l’Antisemitisme, s. 168-72)

Jakie będzie stanowisko Kościoła posoborowego w tej kwestii? Co znaczy wyrażenie “potępia wszelkie przejawy antysemityzmu, za które kiedykolwiek i ktokolwiek odpowiadał”? Czy Kościół potwierdza tezy Julesa Isaaca i przyznaje się do winy? Czy trzeba odprawić Msze za odpoczynek duszy i wybaczenie takim jak św. Jan Chryzostom, św. Augustyn, św. Grzegorz Wielki i innym wielkim świętym w chrześcijańskiej liturgii, winnym zbrodni antysemityzmu?

Czy ich nauki muszą być skorygowane i oczyszczone zgodnie z instrukcjami Julesa Isaaca?

Czy Ewangelie muszą zostać oczyszczone z licznych wersetów uważanych za antysemickie?

“Czy ktoś” pisze kard. Carli – “czy ktoś może zasadnie zmusić Kościół Katolicki, jako taki, do przyjęcia na siebie olbrzymiej odpowiedzialności, która uczyni z niego najokrutniejsze i największe stowarzyszenie złoczyńców, jakie w ogóle istniało na powierzchni ziemi? Współcześni żydzi już nie chcą być postrzegani jako odpowiedzialni za wszystko co Jezusowi Chrystusowi uczynili ich przodkowie, a którym nawet teraz przypisują dobre zamiary; ale żądają, by teraz Kościół Katolicki czuł się odpowiedzialny i winny za wszystko, co według nich, cierpieli żydzi przez ostatnie 2.000 lat”.

“Nie uważam by Kościół, nawet z pobudek miłości czy tylko pokory, mógł oficjalnie przyjąć taką interpretację historii. Przynajmniej on nie powinien oskarżać siebie o takie przewinienia, które brudzą jego wizerunek w oczach jego synów i całego świata, aż do wnikliwego i bezstronnego zbadania, dla którego oczywiście nie wystarcza kilka linijek soborowego tekstu (abstrahując od ich rozstrzygających wartości).

“Nikt nie chce temu zaprzeczać, i cały świat jest gotów żałować, że byli, w mniejszym lub większym stopniu, poprzez ignorancję a niekiedy złą wiarę, mający uprzedzenia antyżydowscy chrześcijanie; tak samo jak pewna żydowska literatura rabiniczna obrażała Jezusa i Najświętszą Dziewicę, i inspirowała nienawiść i przekleństwa wobec chrześcijan.

“Ale zamiast angażowania się w procesy historyczne i wzajemne żądania przyznania się do winy, bardziej pożyteczne byłoby sformułowanie zasad doktrynalnych i praktykowania szacunku i miłości, i zlikwidowania wzajemnych uprzedzeń. W tym sensie można podpisać się pod słowami głównego rabina Danii: ‘Prawdopodobnie pozostaniemy symbolem wzajemnych sprzeczności, ale nie musimy się już wzajemnie pożerać’. (Oikoumenikon, 1.08.1963, ps 270)

“Ale pod warunkiem, że ‘nie odrzucimy żadnych z naszych zasad. Bo my katolicy, nie możemy odrzucać ani przemilczać żadnych z punktów zawartych w Piśmie Świętym, lub w boskiej tradycji ewangelicznej’.

“Dlatego opracujmy tekst, który będzie do przyjęcia przez ‘wszystkich naszych żydowskich przyjaciół’, ale który będzie przede wszystkim do przyjęcia dla wszystkich którzy miłują obiektywną prawdę. . .

“Gdyby 2.000 lat historii były tak pełne, jak mówią żydowskie tezy, błędów moralnych Kościoła wobec narodu Izraela, to nie może i nie powinno zmienić warunków tej kwestii, wyrażonej ustami Jezusa, św. Piotra, św. Pawła itd. . .

“Decyzja podjęta w tekście z roku 1964 zbiegała się z tym co żydzi proponują i na co oczekują. Niech mi będzie wolno wątpić, że to jest do przyjęcia zgodnie z obiektywną prawdą”. (kard. Carli, Palestro del Clero, 1.05.1965)

Jaka jest postawa Kościoła wobec prześladowań? – określenie które żydzi zawsze kojarzą ze słowem antysemityzm.

Kościół potępia wszelkie formy prześladowań, niezależnie od ich sprawców. Jeszcze raz każdy się z tym zgodzi, pod warunkiem, że zostanie wyjaśnione wyrażenie “kiedykolwiek i ktokolwiek był za nie odpowiedzialny”.

Czytając żydowskich autorów, można uwierzyć, że tylko oni są ofiarami prześladowań na świecie. W nowoczesnym świecie demokratyczne sumienie pobudzają tylko antyżydowskie prześladowania.

Jest wiele ofiar prześladowań w historii świata, i nie dotyczą one jedynie żydów.

Palestra del Clero z 15.02.1965 roku kard. Carli bardzo słusznie napisał:

“Oczywiście, nikt nie powinien potępiać nienawiści i prześladowań bardziej niż katolicy, zwłaszcza gdy  ich pretekst ma motywy religijne lub rasowe. Ale niektórym wydaje się dziwne, by powiedzieć, że w soborowym dokumencie wyraźnie potępione są tylko krzywdy poniesione przez żydów, ‘albo w przeszłości, albo w naszych dniach’,  tak jakby inne nie istniały, i niestety, nadal nie istnieją dzisiaj, nie mniej zasługujące na jednoznaczne potępienie. Nawiązujemy tu do masakry Ormian, i do ludobójstwa i
niezliczonych mordów popełnionych pod sztandarem marksistowskiego komunizmu” i kard. Carli dodał: “Odnośnie prześladowań żydów, z pewnością ani rzymski cesarz Klaudiusz, ani niemiecki lider Hitler, mówiąc tylko o pierwszym i ostatnim antysemickim prześladowcy z ery chrześcijańskiej, nie byli inspirowani zasadami religijnymi”.

W końcu, skoro zajmujemy się prześladowaniami, musimy także wspomnieć o tych, za których odpowiedzialny jest naród, bo on, choć zawsze uważa się za niewinne, ukrzyżowane ofiary, jest strasznym prześladowcą, kiedy ma przewagę. Ten temat jest omawiany w tym rozdziale i nie będziemy powtarzać tego o czym tu mówimy.

W pracy napisanej w roku 1921 pod tytułem Le Probleme Juif [Kwestia żydowska], George Batault napisał:

“Postawa przyjęta przez wielu żydów w przypisywaniu świeckiego zjawiska antysemityzmu unikalnie najbardziej podstawowym uczuciom i najgłupszej ignorancji, jest całkowicie nieuzasadniona. Infantylne jest ciągłe poszukiwanie przeciwieństwa dla dobrych żydowskich owieczek, przesiąkniętych pobożną łagodnością, złego nieżydowskiego wilka, żądnego krwi i wyjącego z dziką zazdrością. Filozofia historii, która składa się z nazywania prześladowcą każdego kto próbuje dotknąć problemu żydowskiego w duchu, który nie jest szaleńczo apologetyczny, taką filozofię należy zaniechać”. (G Batault: Kwestia żydowska, Paryż 1921)

Następujące doświadczenie jest ostatnim przykładem tego stanu umysłu. W październiku 1965 udałem się do Rzymu i dostarczyłem ponad tysiącu ojcom soboru, jak również pewnej liczbie wybitnych osobistości, broszurę pt. Le Probleme Juif face au Conicile, dwie trzecie z których wydrukowano w języku włoskim i pozostałe po francusku. Zawierała ona krótką historię roli Julesa Isaaca w przygotowaniu tekstu soborowego o kwestii żydowskiej, oraz podsumowanie tez jego i innych mistrzów współczesnej myśli żydowskiej na temat stosunków między judaizmem a chrześcijaństwem. Nie zawierała ani nadużyć, ani nie była obraźliwa, po prostu pokazywała teksty, które chciałem przedstawić  w sposób jasny i spójny. Uznałem, że było istotne dla ojców soboru by mieli wiedzę na temat tych tekstów, ponieważ one  stanowiły fundament, nad którym ojcowie mieli głosować. Wstępne dochodzenie  szybko mnie przekonało, że praktycznie wszyscy ojcowie byli zupełnie nieświadomi zarówno istnienia tekstów, jak i znaczenia roli Julesa Isaaca.

W przeciwieństwie do Julesa Isaaca, H Fesqueta z Le Monde i innych świeckich, którzy wywierali duży wpływ na sobór, nie udzielałem żadnych porad ani wskazówek, a tylko dostarczyłem pewnych informacji, dodając: “Teraz decyzja zależy od ojców soboru, i to oni będą za nią odpowiedzialni”.

Kilka dużych dzienników we Francji, pod przewodnictwem Le Monde, zwrócili uwagę na moją interwencję i dystrybucję broszur. Wszystkie oskarżyły mnie, raczej nieprzyjemnymi słowami, o “antysemityzm”.

W numerze z 17.10. pisząc o “niewiarygodnej liczbie prób, wizyt, listów, traktatów, broszur i nacisków jakim poddany był Sekretariat ds. Jedności (z powodu deklaracji o żydach)”, Le Monde napisał: “ludzie będą zdumieni tą ilością pasji, aberracji, nienawiści, i jednym słowem, ignorancji i głupoty”.

Ponieważ moje nazwisko było wymienione w dalszej części artykułu, ta krytyka była oczywiście skierowana na mnie, krytyka w której żadnej roli nie grała, oczywiście, pasja, nienawiść, ignorancja i głupota. Jeden z moich krewnych wysłał moją broszurę do znanego mi księdza, kierownika szkoły katolickiej i znanego kaznodziei, i otrzymał następującą odpowiedź:

“Załączam niepokojącą broszurę pana de Poncins, która pokazuje tak mało współczucia wobec Izraela, tak mało miłości i tak wąską interpretację historii. Te wieczne wycinki z Joshua Jehoudy bardzo irytują.  Czy pan de Poncins wyobraża sobie, że kard. de Provencheres i ojcowie soboru nie wiedzą o tym, że żydzi i muzułmanie wściekle odrzucają Inkarnację? Czy tu o to chodzi?

“Kiedy tekst soborowy pokaże się w prasie, pan zrozumie. To jest dzieło kard. Bea, jezuity i 80-letniego egzegety, wiele podróżującego i oczytanego, i który niewątpliwie ma wielką miłość do ludzi i wielkie poczucie sprawiedliwości. To ten motyw, a nie ignorancja, zmusiły go do poparcia tego tekstu, nad którym, pod przewodnictwem Ducha Świętego, będzie głosować około 2.000 katolickich biskupów”.

A zatem w oczach tego cenionego księdza, to nie Jules Isaac i inni prowokują atakując wielkie doktryny chrześcijaństwa; nie, to ja prowokuję, gdyż to ja je napisałem i rozesłałem. Ale nie ma żadnych wątpliwości, że załączenie tych zabójczych tekstów było nadzwyczaj żenujące dla sukcesu postępowego żydowskiego posunięcia, i gdyby można było je opublikować wcześniej, byłyby bardziej skuteczne.

Wniosek jest bardzo oczywisty: tych “antysemitów”, którzy używają groźnej broni, tekstów samych żydowskich autorów, trzeba za wszelką cenę uciszać. To powiedział Abbe Laurentin, kiedy napisał w LeFigaro 15.10.1965:

“Czy tekst z roku 1965 wystarczy by wyrwać z korzeniami chrześcijański antysemityzm, który wyraził się tak ostro w ostatnich miesiącach?”

Inaczej mówiąc, jednym z celów tekstu z 1964 roku było zmuszenie do milczenia “anysemitów”. Ale chociaż bosko przygotowane, posunięcie to nie odniosło sukcesu, czy nawet częściowego, bo tekst z 1965 roku pozostawia otwartą drogę dla ograniczonych możliwości na tym polu.

Natomiast brak ograniczeń utrudnia żydowskim pisarzom zdobywanie sojuszników.

Jules Isaac może bezkarnie pisać obszerne dzieła, ostatnio ponownie wydane, w których ewangelistów nazywa kłamcami, ojców i wielkich świętych Kościoła grubiańskimi pamfleciarzami, zniekształcaczami prawdy i oprawcami, i w których wzywa Kościół do uznania, wyparcia się i naprawienia jego zbrodniczych czynów wobec żydów. Biskupi tacy jak de Provencheres publicznie wyrażają swój szacunek i przywiązanie do niego. Kard. Gerlier, arcybiskup Lyon, pisze pochlebny wstęp do książki Abbe Toulat pt.Juifs mes Freres, w którym wychwala i gloryfikuje rolę Julesa Isaaca. Kard. Lienart, arcybiskup Lille, patronuje Amitie judeo-retienne Julesa Isaaca. Ale ponieważ ja tylko cytuję Isaaca, Joshua Jehouda i innych, nazywa się mnie podłym antysemitą – typowo duża pasja, aberracja, nienawiść, ignorancja i głupota, jeśli wierzyć Le Monde.

Wreszcie postępowe duchowieństwo zastrzega swoje poparcie dla religii wrogów i wylewa sarkazm, pogardę i wrogość na tych, którzy bronią własnej tradycji.

Nowy Testament oznacza wielki punkt zwrotny w historii myśli religijnej i głęboki podział ze Starym Testamentem.

Ten podział zwiększał się w ciągu stuleci.

Tekst z 1965 roku mówi:

“Obecny Święty Sobór pamięta o więzi którą lud Nowego Testamentu zespolony jest duchowo z plemieniem Abrahama. Kościół bowiem Chrystusowy uznaje, iż początki jego wiary i wybrania znajdują się według Bożej tajemnicy zbawienia już u Patriarchów, Mojżesza i Proroków. . . Przeto nie może Kościół zapomnieć o tym, że za pośrednictwem owego ludu, z którym Bóg w niewypowiedzianym miłosierdziu swoim postanowił zawrzeć Stare Przymierze, otrzymał objawienie Starego Testamentu i karmi się korzeniem dobrej oliwki, w którą wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów. Wierzy bowiem Kościół, że Chrystus, Pokój nasz, przez krzyż pojednał Żydów i narody i w sobie uczynił je jednością. (Ef 11:14-16). . .

“Według świadectwa Pisma świętego Jerozolima nie poznała czasu nawiedzenia swego i większość Żydów nie przyjęła Ewangelii, a nawet niemało spośród nich przeciwstawiło się jej rozpowszechnieniu. Niemniej, jak powiada Apostoł, Żydzi nadal ze względu na swych przodków są bardzo drodzy Bogu, który nigdy nie żałuje darów i powołania. Razem z Prorokami i z tymże Apostołem Kościół oczekuje znanego tylko Bogu dnia, w którym wszystkie ludy będą wzywały Pana jednym głosem i “służyły Mu ramieniem jednym” (Sf 3,9)

“Skoro więc tak wielkie jest dziedzictwo duchowe wspólne chrześcijanom i Żydom, święty Sobór obecny pragnie ożywić i zalecić obustronne poznanie się i poszanowanie, które osiągnąć można zwłaszcza przez studia biblijne i teologiczne oraz przez braterskie rozmowy” (De Ecclesiae, ibid, s. 5-6)

W artykule w Palestra del Clero, kard. Carli jasno wyjaśnia katolicką doktrynę:

“W pewnym momencie historii Izrael złamał przymierze z Bogiem, nie dlatego że uchybił przykazaniom Boga, lub inaczej mówiąc, gdyż nie spełnił warunków przymierza (popełniał ten grzech tak często, a Bóg zawsze im wybaczał!), ale ponieważ odmówił spełnienia samego przymierza odrzucając Jezusa: ‘bo Chrystus jest spełnieniem prawa’ (Rz 10:4). Odtąd nie było już kwestii przypadkowych warunków przymierza, ale jego faktycznej substancji. Automatycznie ‘wybór’ Izraela został całkowicie zniweczony, utracił cel, a przypisane mu przywileje straciły wystarczający powód. . . Izrael skończył stając się zinstytucjonalizowanym na modę globalną, oficjalną i nieugiętą opozycją wobec Chrystusa i jego doktryny, pomimo wielkiego ‘znaku’, jakim było Zmartwychwstanie Mesjasza.

“Wyznanie mojżeszowe, które ujawnione przez Boga, miało wydać chrześcijaństwo, aby znaleźć w nim swój kres i doskonałość, a wręcz przeciwnie, ciągle odmawiało wiary w Chrystusa, ‘odrzucając’ w ten sposób położony przez Boga kamień węgielny. To nie jest kwestia odstąpienia od czystego i prostego planu Boga (co jest już bardzo poważnym błędem), ale pozytywnej opozycji; w związku z tym, relacje między chrześcijaństwem a judaizmem są dużo gorsze niż relacje między chrześcijaństwem a innymi religiami. Tylko Izrael został wybrany i otrzymał powołanie, przywileje i historię, itp., bardzo inne od wszystkich innych ludów na ziemi: według planu Boga, Izrael był w pełni i całkowicie ‘spokrewniony’ z Chrystusem i chrześcijaństwem. Nie spełniając, z własnej winy, tak ważnego ‘pokrewieństwa’, sam postawił  się w stanie obiektywnego ‘odrzucenia’. Ten stan będzie trwał tak długo, jak religia judaistyczna na całym świecie będzie odmawiała uznania i oficjalnego przyjęcia Jezusa Chrystusa.

“Według mnie Pismo Święte uzasadnia tę interpretację i potwierdza ją patrystyczna tradycja”.

Rozłam między Starym i Nowym Testamentem ciągle się pogłębiał, kiedy Tora, lub prawo mojżeszowe, utorowało drogę dla coraz bardziej wpływowego Talmudu jako źródła inspiracji dla religii hebrajskiej. Niewielu studiuje prawo mojżeszowe, a większość studiuje Talmud; i między Ewangelią i Talmudem jest nieredukowalny antagonizm. Chcielibyśmy przypomnieć czytelnikowi, że tą kwestią zajmowaliśmy się w rozdziale V tej książki.

Czy ten antagonizm przetrwa do końca czasów?

Nie, odpowiada katolicka doktryna sformułowana przez św. Pawła, bo w końcu czasów cały żydowski naród zostanie nawrócony:

“W końcu czasów uratuje się masa żydów; to zapewnienie św. Pawła jest kluczową częścią chrześcijańskiej nadziei. . . Dary Boga dane są absolutnie, czyli podarowane raz nigdy nie są odebrane; ale dla tych, którzy je odmawiają lub nie korzystają z nich we właściwym czasie, stają się przedmiotem potępienia. . .

“To stanowisko było dobrowolnie zaakceptowane przez Izrael, i tak długo jak będzie w tym trwał, ‘obiektywny’ stan przekleństwa  pozostaje ze wszystkimi jego konsekwencjami. Ale należy kategorycznie stwierdzić, że żadna ludzka władza, prywatna czy publiczna, nie może według żadnego prawa czy pretekstu, nałożyć kary przypisanej boskiemu sądowi: tylko Bóg może to zrobić, metodą i w czasie przez Niego wybranych”.  (kard. Carli : Palestra del Clero, 15.02.1965)

Ale mistrzowie współczesnego judaizmu sprzeciwiają się temu wierzeniu wyniosłym lekceważeniem i pogardą. Zacytowaliśmy szczególnie uderzające fragmenty z dzieł Jehoudy żeby to wykazać. To nie żydzi nawrócą się na chrześcijaństwo, które w ich oczach jest fałszywą religią, skorumpowaną gałęzią judaizmu – a  chrześcijanie muszą wrócić do Izraela. Zamieszczone poniżej fragmenty służą potwierdzeniu i wzmocnieniu tej opinii:

“Porzućmy wszelkie złudzenia: jeśli oni myślą, że będą usprawiedliwiać nas, aby łatwiej nas zdobyć, sami się oszukują. My się nie zmienimy. Muszą nas zaakceptować takimi jakimi jesteśmy – z naszym absolutnym i niepodzielnym monoteizmem, z naszą silną chęcią przetrwania jako odrębna wspólnota, z naszą kategoryczną odmową każdej innej ‘prawdy’. Nie chcemy się konwertować, uważamy, że jesteśmy dorosłymi ludźmi zdolnymi wybrać naszą własną drogę. I tak chcemy być traktowani. Ale jeśli wasza religia zobowiązuje was do prozelityzmu, nie sprzeciwiamy się. Tylko ostrzegamy, że będziecie tracić czas. Pozostaniemy tacy, jakimi jesteśmy. I nie zmieni nas żadna siła na ziemi ani w niebie. My stworzeni jesteśmy z substancji twardej jak skała; opieraliśmy się Bogu w naszej młodości i ludziom w naszej dojrzałości. Dlatego możemy czekać. Z tego powodu, jedyną postawą godną żyda wobec Soboru Ekumenicznego jest uprzejma obojętność. Pozwólcie nam milczeć i wykonywać swoją pracę, spokojnie czekając. Bez względu na to jakie mogą być wyniki, musimy nadal podążać sami naszą niepojętą drogą”. (Alexander Reiter w artykule “Les Juifs et le Concile” [Żydzi a sobór], w tygodniku Terre retrouvee 15.06.1964)

Wniosek można zawrzeć w kilku słowach; wyraźnie pochodzi z licznych zacytowanych przez nas tekstów żydowskich autorów.

Porozumienie religijne między zachodnimi chrześcijanami i talmudycznymi żydami będzie bardzo trudne do osiągnięcia, bo jak mówi kard. Carli o żydowskiej religii:

“To nie jest kwestia zrzeczenia się prostego i czystego planu Boga. . . ale pozytywny sprzeciw; w tym zakresie relacje między chrześcijaństwem i judaizmem są dużo gorsze niż relacje między chrześcijaństwem i innymi religiami”.

Hojne intencje – lub iluzje – soboru zawsze napotkają na znaczną przeszkodę, żydowską bezkompromisowość. Żydzi żądają wszystkiego, ale w niczym nie ustępują; odmawiają asymilacji, odmawiają konwersji; zamiast asymilacji judaizują, zamiast konwersji chcą innym narzucić swoje przekonania.

“Problem żydowski stanowi nierozwiązywalną zagadkę od ponad 2.000 lat, i obecnie nadal stanowi jeden z najgroźniejszych problemów w naszych czasach”, napisał George Batault w “Kwestii żydowskiej”. Te prorocze słowa pochodzą z 1921 roku. Niezależnie od tak wielu dramatycznych wydarzeń, tak wielu katastrof i światowych niepokojów, są ważne nadal teraz, w roku 1967. Dowodem tego jest znaczenie dyskusji o kwestii żydowskiej na II Soborze Watykańskim.

TEKSTY  PRZECIWKO  SOBOROWI

Jest to tytuł artykułu na s. 154 specjalnego wydania Osservatore della Domenica z 6.03.1966 roku o “II Soborze Watykańskim”. Książka jako całość pokazuje bardzo szczegółową historię soboru, a ten szczególny artykuł, który publikujemy poniżej, napisał Ugo Apollonio, i poświęcony jest broszurom o kwestii żydowskiej, szeroko rozpowszechnianym wśród ojców soboru podczas jego trwania; w artykule jest wyeksponowane moje nazwisko, i ostro przywołuje się mnie do porządku.

Oto co mówi ten artykuł:

II Sobór Watykański jest przedmiotem, jak zresztą można było oczekiwać, największej pochwały i najostrzejszej krytyki. Nie można się zatem dziwić antysoborowej literaturze, która się pojawiła, i być może warto jest to przypomnieć znowu krótko, nawet tylko z ciekawości. Niestety, jest za mało miejsca by zbadać komunistyczne dzienniki i czasopisma, które często przekręcały intencje i dyskusje ojców soborowych w każdym kraju, ani nie możemy uporać się ze świecką prasą, która we Włoszech i innych krajach często prezentowała prace soboru z jednostronnego punku widzenia.

Dlatego nasze badanie ograniczymy do pewnej sekcji książek i broszur, o ograniczonej ilości i jakości, których wspólne cechy sugerują wspólne źródło, a przynajmniej ich inspirację:

1. Wszystkie pochodzą z krajów łacińskich (zwłaszcza z Francji, Hiszpanii, Ameryki Łacińskiej);

2. Przedstawiają idee pewnych ultrakonserwatywnych kręgów katolickich;

3. Są albo anonimowe, albo pisane pod pseudonimem; w pewnych przypadkach są ukryte pod podpisami, a które później okazuje się są albo wyimaginowane, albo fałszywe;

4. Zostały przetłumaczone na kilka języków (przekład włoski jest raczej ubogi);

5. Większość rozesłano pocztą i bezpośrednio do ojców soboru.

Jeśli chodzi o ich treść, należy dodać, że wiele z tych publikacji jest zakorzenionych w podejrzanym zaabsorbowaniu ortodoksją, co wykorzystują jako pretekst do nierozważnych ataków na kardynałów i biskupów, których oskarżają o wprowadzanie herezji, chęć obalenia Kościoła, sprzedawania Kościoła za ziemskie korzyści itp.; natomiast inne mają wyraźny ton antysemicki i niesłusznie atakują wielu przedstawicieli Kościoła.

Pierwszy i najobszerniejszy dokument – wokół którego wszystkie pozostałe mniejsze broszury, można powiedzieć, grawitują – został opublikowany w sierpniu 1962 roku pod pseudonimem Maurice Pinay. Jak mówi wstęp, to dzieło zawierało “straszne rewelacje”, podczas gdy zawiera, wręcz przeciwnie, mieszankę bezpodstawnych i nielogicznych oskarżeń wobec ojców soboru, którzy – jak mówi Apel do Czytelników – “spiskują w celu zniszczenia najświętszych tradycji, poprzez wprowadzanie zuchwałych i szkodliwych reform zgodnych z poglądami Kalwina, Zwingli i innych wielkich heretyków, pod pozorem unowocześniania i uaktualniania Kościoła, ale z tajnym zamiarem otwarcia drzwi dla komunizmu, przyspieszenia ruiny wolnego świata, i przygotowania do przyszłego zniszczenia chrześcijaństwa”.

W licznych broszurach przybyłych z Ameryki w roku 1964, pewien Hugh Mary Keller atakuje “niszczące rezultaty sekularyzmu” i oskarża liderów Kościoła o “niekontrolowanie katastroficznej dekadencji katolicyzmu, która uwidoczniła się w ostatnich dziesięcioleciach”. Ten człowiek mówi, że wielu ojców soboru było “ofiarami uwiedzenia satanistycznego, sugerującego wykorzystywanie pozornie szczytnego słowa Chrystusa w celu osłabienia i zniszczenia Kościoła”.

Ale najważniejsze i najostrzejsze ataki skierowane były przeciwko “fałszywie nawróconym żydom” i “międzynarodowej organizacji judeo-masońskiej B’nai B’rith”. Liczne broszury i okólniki wysłano do ojców soboru na ich prywatne adresy, potwierdzające, że “tylko naród żydowski jest bogobójczym narodem”, i dlatego należy go “zwalczać i eksterminować”, gdyż “przez masonerię, komunizm i wszystkie organizacje wywrotowe, które stworzył i którymi kieruje, judaizm arogancko i nieubłaganie nadal zwalcza Chrystusa”.

Rasizm, fanatyzm i najbardziej zaciekły opór wykazywały pewne antyżydowskie grupy w licznych małych publikacjach nawołujące do zaciekłych prześladowań żydów, “ojców kłamstwa i kalumni”, cytując dogmat Kościoła lub nauki dla poparcia lub aprobaty.

Dla przykładu zacytujemy z tych, które mamy przed sobą: Żydzi i sobór w świetle Pisma Świętego itradycji, praca anonimowa – jak mówi broszura, autorem jest “Ber-nardus”; Naród żydowski jest narodem-bogobójcą – Mauclair; Sobór i atak na blok środkowo-europejski – Catholicus; Akcja judeo-masońska na soborze – praca anonimowa, autor mówi, że należy do “grupy księży, niektórzy to członkowie zakonów, a pozostali to kler świecki”; Deklaracja na korzyść żydów sprzyja rasizmowi, który utrudnia legalne prawo obrony innych narodów – E di Zaga; Problem żydów na soborze – L de Poncins, itd. We wszystkich tych broszurach, tak jak w Common Sense, drukowanym w New Jersey, i w innych, oskarżenia są takie same, i pochodzą z tych samych korzeni niezrozumienia, nietolerancji, lekceważenia i nienawiści wobec żydowskiego narodu.

Kampania, jak napisaliśmy powyżej, nie ograniczała się do Włoch, ale występowała w całym świecie łacińskim. Wyraźnie wskazano głównych oskarżonych. Są to “heretycy” – niemieccy teolodzy, Osterreicher i Baum, obaj pochodzenia żydowskiego, których zadaniem była “judaizacja chrześcijan”; o. Klyber, który “prał mózgi katolików na korzyść żydów”; i kard. Bea, który “przedstawiając swój proponowany dekret korzystny dla żydów, a sprzeczny z ewangelistami, ukrył przed ojcami soboru to, że powtarzał tezy, które zaproponowali mu masoni z B’nai B’rith”.

Kard. Bea, który, jak wiemy, zorganizował grupę badawczą  w sercu Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijańskiej, z posłuszeństwa wobec życzeń papieża Jana, w celu zbadania relacji między Kościołem i narodem żydowskim tylko pod względem teologicznym i religijnym, i który naszkicował deklarację o kwestii żydowskiej – kard. Bea został zaatakowany przez anonimowych autorów różnych broszur, z niesamowitą energią i wrogością. Wystarczy zaznaczyć, że usiłowali wykazać jego żydowskie pochodzenie, twierdząc, że “w przeszłych stuleciach nazwisko ‘Beha’ występuje w kilku rodzinach w Niemczech i Austrii, nazwisko, które jest fonetycznym odpowiednikiem sefardyjskiego ‘Beja’, łacinizacją, z której dochodzi się do żydowskiego lub kryptożydowskiego kard. Bea. . .”

Na zakończenie, smutno jest powiedzieć, że lawiny zjadliwego ataku rozpętanego wobec hierarchii, nie oszczędzono nawet Jego Świątobliwości Pawłowi VI. Mała wydrukowana w listopadzie 1965 roku w Kalifornii, USA, broszura, podpisana przez “Wojujące Sługi Matki Bożej Fatimskiej”, twierdzi między innymi, że papież popełnił “odrażający błąd, porównywalny do apostazji, ogłaszając w przemówieniu przed ateistycznymi przedstawicielami ONZ”, i że 4 października – dzień kiedy papież odwiedził ONZ –  będzie uważany za czarny dzień w kalendarzu, który został przyćmiony ukrzyżowaniem Jezusa, gdyż tego dnia papież wręczył Mistyczne Ciało Chrystusa ONZ-owi, organizacji kontrolowanej przez żydów, masonów i komunistów. Co należało zrobić? Wyszczególniają: każdy ojciec soboru powinien poddać się egzorcyzmowi by wypędzić szatana, który wcielił się w ich osoby na soborze; wszystkie decyzje soboru trzeba uznać za nieważne; i mają odnowić wszystkie swoje urzędy duchowne i modlić się do Boga by pomógł im odpierać każdy inny atak Lucyfera i jego agentów. Tylko w ten sposób papież i ojcowie soboru zostaną oczyszczeni z hańbiącej zbrodni apostazji.

Wszelki komentarz byłby zbyteczny.

Ugo Apollonio.

Zauważmy, że w Rzymie istnieją dwa Osservatores, oba są produkowane w Vatican City w tym samym biurze.

Dziennik Osservatore Romano jest oficjalną gazetą watykańską.

Natomiast stanowisko Osservatore della Domenica jest dużo mniej wyraźne. Jak wskazuje jego tytuł, jest tygodnikiem, a jego redaktorzy są wyraźnie postępowi, co być może po części tłumaczy ton artykułu w który zostałem zamieszany.

Niemniej jednak, jest bardzo ważne, że jest to specjalny numer, tworzący obszerną książkę składającą się z 225 stron. Zawiera szczegółową historię i resume soboru, i jest wstęp Jego Eminencji kard. Ciciognani, watykańskiego sekretarza stanu, i kard. Felici, sekretarza generalnego soboru. Ma wszystkie cechy oficjalnego dokumentu watykańskiego.

A zatem oskarżenia przeciwko autorom broszur o problemie żydowskim, a szczególnie przeciwko mnie, są wyjątkowo poważne.

Chociaż z zasady unikam wszelkich osobistych polemik, to czuję się zobowiązany do postawienia sprawy jasno, gdyż ponoszę całkowitą odpowiedzialność za publikowany przez siebie materiał. W przeciwnym wypadku katolicy na całym świecie będą pod wrażeniem, że jestem fanatycznym antysemitą, przepełnionym furią i nienawiścią, spiskującym o rzeziach i prześladowanych, i zasypuję ojców soboru mnóstwem niezasłużonych, nielogicznych i oszczerczych oskarżeń.

Zbadajmy kolejno, jeden po drugim, zarzut przeciwko mnie.

Pierwszy zarzut – “oni (autorzy tych broszur) są wszyscy albo anonimowi, albo pseudonimowi; w niektórych przypadkach ukrywają się za podpisami, które później okazują się być albo wyimaginowane albo fałszywe”.

W moim przypadku oskarżenie to jest zupełnie fałszywe, bo moja broszura była podpisana moim nazwiskiem.

Drugi zarzut – “wiele z tych broszur jest zakorzenionych w podejrzanym zaabsorbowaniu ortodoksją, co wykorzystują jako pretekst do nierozważnych ataków na kardynałów i biskupów, których oskarżają o wprowadzanie herezji, chęć obalenia Kościoła, sprzedawania Kościoła za ziemskie korzyści itp.; natomiast inne mają wyraźny ton antysemicki i niesłusznie atakują wielu przedstawicieli Kościoła”.

Ale nie dokonałem nierozważnego ataku na kardynałów i biskupów. Nie oskarżałem ich niesłusznie o chęć obalenia Kościoła.

W oparciu o źródła żydowskie, pokazałem, że przez ignorowanie kwestii żydowskiej, wpadli w pułapkę najsprytniej zastawioną przez liderów wielkich organizacji żydowskich, w porozumieniu z małą mniejszością postępowców.

Zapewne ojcowie soboru dobrze znają biblijny judaizm Starego Testamentu, ale co wiedzą na temat współczesnego judaizmu talmudycznego?

Trzeci zarzut – wspólne pochodzenie tych broszur.

“Pierwszy i najobszerniejszy dokument – wokół którego wszystkie pozostałe mniejsze broszury, można powiedzieć, grawitują – został opublikowany w sierpniu 1962 roku pod pseudonimem Maurice Pinay. . Jak mówi wstęp, to dzieło zawierało “straszne rewelacje”, podczas gdy zawiera, wręcz przeciwnie, mieszankę bezinteresownych i nielogicznych oskarżeń wobec ojców soboru”.

Dostarczona przeze mnie na sobór broszura nie ma nic wspólnego z książką Maurice Pinaya, ani z żadną inną broszurą wydaną w Rzymie. Z tego co wiem, jestem jedynym człowiekiem, który opisał rolę Julesa Isaaca, rzecznika wielkich organizacji żydowskich na soborze, i jedynym człowiekiem, który dostarczył soborowi teksty z dzieł Julesa Isaaca, Joshua Jehouda i innych doktorów Izraela, teksty, które były fundamentalne dla zrozumienia sprawy, nad którą głosowali ojcowie soboru.

Czwarty zarzut – podżeganie do rzezi i prześladowań bogobójczego narodu.

“Ale najważniejsze i najostrzejsze ataki skierowane były przeciwko “fałszywie nawróconym żydom” i “międzynarodowej organizacji judeo-masońskiej B’nai B’rith”. Liczne broszury i okólniki wysłano do ojców soboru na ich prywatne adresy, potwierdzające, że “tylko naród żydowski jest bogobójczym narodem”, i dlatego należy go “zwalczać i eksterminować”, gdyż “przez masonerię, komunizm i wszystkie organizacje wywrotowe, które stworzył i kieruje, judaizm arogancko i nieubłaganie nadal zwalcza Chrystusa”.

Nigdzie nie napisałem, że trzeba zwalczać i eksterminować żydowski naród bogobójców.

Artykuł mówi: “Rasizm, fanatyzm i najbardziej zaciekły opór wykazywały pewne antyżydowskie grupy w licznych małych publikacjach nawołujące do zaciekłych prześladowań żydów, “ojców kłamstwa i kalumnii”, cytując dogmat Kościoła lub nauki na poparcie lub aprobatę. Dla przykładu zacytujemy z tych, które mamy przed sobą: Problem żydów na soborze – L de Poncins, itd. We wszystkich tych broszurach, tak jak w Common Sense, drukowanym w New Jersey, i w innych, oskarżenia są takie same, i pochodzą z tych samych korzeni niezrozumienia, nietolerancji, lekceważenia i nienawiści wobec żydowskiego narodu”.

Rasizm, fanatyzm, zaciekłe prześladowania, nietolerancja, niezrozumienie, lekceważenie i nienawiść wobec narodu żydowskiego! Nigdy nie napisałem ani jednej linii, którą można uznać za podstawę dla tych oskarżeń, ale skoro jestem praktycznie opisany jako “pogromca”,  chciałbym poprosić trzeźwo myślącego czytelnika by zastanowił się nad stopniem przemocy domniemanym w metodach i propozycjach rozwiązania problemu żydowskiego, które opisałem tuż przed wybuchem ostatniej wojny, w dokumencie wysłanym do głów państwa i liderów żydowskich na całym świecie, a które zamieściłem w całości w Appendix I.

Piąty zarzut – “Kampania, jak napisaliśmy powyżej, nie ograniczała się do Włoch, ale występowała w całym świecie łacińskim. . . kard. Bea, który “przedstawiając swój proponowany dekret korzystny dla żydów, a sprzeczny z ewangelistami, ukrył przed ojcami soboru to, że powtarzał tezy, które zaproponowali mu masoni z B’nai B’rith”.

Kard. Bea, który, jak wiemy, zorganizował grupę badawczą  w sercu Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijańskiej, z posłuszeństwa wobec życzeń papieża Jana, w celu zbadania relacji między Kościołem i narodem żydowskim tylko pod względem teologicznym i religijnym, i który naszkicował deklarację o kwestii zydowskiej – kard. Bea został zaatakowany przez anonimowych autorów różnych broszur, z niesamowitą energią i wrogością. Wystarczy zaznaczyć, że usiłowali wykazać jego żydowskie pochodzenie, twierdząc, że “w przeszłych stuleciach nazwisko ‘Beha’ występuje w kilku rodzinach w Niemczech i Austrii, nazwisko, które jest fonetycznym odpowiednikiem sefardyjskiego ‘Beja’, łacinizacją, z której dochodzi się do żydowskiego lub kryptożydowskiego kard. Bea. . .”

Nie zaatakowałem kard. Bea “z niesamowitą energią i wrogością”; napisałem o nim tylko tych kilka linii: Wkrótce po (jego wizycie u papieża), Isaac “dowiedział się z radością, że jego propozycje rozważał papież i przekazał je kard. Bea do zbadania. Ten zorganizował specjalną grupę roboczą wewnątrz Sekretariatu ds. Jedności Chrześcijan, w celu zbadania relacji między Kościołem I Izraelem, co w końcu doprowadziło do głosowania na soborze 20 listopada 1964 roku”.

Szósty i ostatni zarzut – “smutno jest powiedzieć, że lawiny zjadliwego ataku rozpętanego wobec hierarchii, nie oszczędzono nawet Jego Świątobliwości Pawłowi VI”.

Ale o papieżu Pawle VI napisałem jedynie to: “(Po głosowaniu w listopadzie 1964 roku) papież, uważając, że głosowanie nad takimi istotnymi skutkami dla  polityki i doktryny wymaga dojrzałej refleksji, odmówił  jego ratyfikacji, i przełożył decyzję na następną i końcową sesję soboru, rozpoczynającą się 14 września 1965 roku. Ostateczne głosowanie nad kwestią żydowską odbyło się 14 października 1965 i zostało ogłoszone przez papieża 28 października”.

Dlatego, krótko mówiąc, zarzuty wobec mnie postawione w Osservatore della Domenica są całkowicie fałszywe, i można je usprawiedliwić jedynie niewiedzą lub złą wiarą autora tego artykułu. Każdy kto walczy z siłami wywrotowymi w nowoczesnym świecie spotyka się z taką procedurą. Nesta Webster, która specjalizowała się w badaniu ruchów rewolucyjnych, opisuje własne doświadczenia w książce “Secret Societies and Subversive Movements” [Tajne organizacje i ruchy wywrotowe] (przedmowa , v):

“Kiedy zaczęłam pisać o rewolucji, pewien znany londyński wydawca powiedział mi: ‘Pamiętaj, że jeśli obierzesz linię antyrewolucyjną, będziesz miała przeciwko sobie cały świat literacki’. Mnie wydaje się to nadzwyczajne. . . Jeśli nie miałam racji ani w moich wnioskach, ani faktach, byłam przygotowana na wyzwanie. Czy lata żmudnych badań historycznych nie powinny spotkać się z uznaniem, albo rozsądnym i naukowym odparciem zarzutów? Ale mimo że moja książka otrzymała liczne hojne i pochwalne recenzje w prasie, krytyka, która była wroga, przybrała formę, jakiej nigdy się nie spodziewałam. Nie było ani jednej uczciwej próby ani w przypadku Rewolucji francuskiej, ani Rewolucji światowej zwykłymi metodami kontrowersji; twierdzenia oparte na dokumentach spotkały się ze sprzeciwem niepopartym żadnymi dowodami. Ogólnie biorąc, przyjęto plan by nie odpierać zarzutów, ale dyskredytować metodami rażącego błędnego cytowania, przypisując mi opinie których nigdy nie wyrażałam, a nawet metodami obraźliwych epitetów. Z pewnością trzeba przyznać, że ta metoda ataku jest niespotykana w innych sferach literackich kontrowersji.

“Ciekawe jest by zauważyć, że dokładnie taki sam sposób stosowano sto lat temu w odniesieniu do prof. Robisnona i Abbe Barruela, których dzieła na temat tajnych powodów rewolucji francuskiej wywołały wtedy ogromną sensację”.

Nie ma nic nowego w tych metodach, ale być może zadziwiające byłoby znaleźć publikację, która według wszelkich pozorów jest rzecznikiem Watykanu, używającym podobnych metod, gdy jest to tak poważna sprawa jako głosowanie soborowe, które może zmienić odwieczną doktrynę Kościoła, i zachowanie milionów katolików na całym świecie.

Ale teraz, kiedy czytelnik został poinformowany o wszystkich niezbędnych dokumentach w tej sprawie, będzie mógł wydać własny osąd.

 

Komentowanie zamknięte.