Najnowsze

Opublikowano Luty 5, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W PSEUDO-„KOŚCIELE KATOLICKIM”: Leon de Poncins: Judaizm i Watykan Cz.II.r-5-8.

Źródło: http://gazetawarszawska.com/2013/02/04/leon-de-poncins-judaizm-i-watykan-cz-ii-r-5-8/

Data publikacji: 4.o2.2013

a

Judaizm i Watykan

Próba dokonania przewrotu duchowego

Hrabia Leon de Poncins

[wyd. 1967, 1985, 1999]

tłumaczenie Ola Gordon

CZĘŚĆ   II

Rozdział  5 : Prawo mojżeszowe i Talmud

Kiedy myśli się o żydowskiej religii, to najczęściej o prawie mojżeszowym (albo Pięcioksiągu), skodyfikowanym w Torze. Chrześcijaństwo nie może odczuwać żadnej szczególnej wrogości czy braku zaufania w odniesieniu do Pięcioksiągu, który jest jedną z ich świętych ksiąg. Uważa tylko, że prawo mojżeszowe zostało przewyższone i zastąpione lepszymi nakazami Ewangelii; bo między nimi istnieje pokrewieństwo i ciągłość, a nie fundamentalna sprzeczność.

“Chociaż zwoje Tory często były deptane przez wrzeszczące tłumy plądrujące synagogi, albo palone razem z synagogą, takich czynów nigdy Kościół nie sankcjonował, a Tora nigdy nie była potępiona oficjalnie. Chociaż judaizm uważany był za bluźnierstwo, chociaż żydów zabijano za to, że byli niewierzący, na samą Torę patrzono z szacunkiem, bo było to prawo boże. Jak wyraził to jeden papież: “Chwalimy i szanujemy prawo, bo ono dane było przez Mojżesza naszym ojcom od Wszechmogącego Boga. Ale potępiamy waszą religię i waszą fałszywą interpretację prawa”. (M I Dimont, Jews, God and History [Żydzi, Bóg i historia], s. 240)

Ale jeśli pewni żydzi nadal pozostawali wierni tradycji i Torze, większość dawno ją odrzuciła na korzyść Talmudu, zbioru komentarzy o prawie, zebranych przez faryzeuszy i rabinów w okresie II – V wiek AD. Wielu zostało totalnymi agnostykami. Posłuchajmy co o tym delikatnym problemie mówią Wickam Steed i wybitni żydowscy myśliciele:

“Przez wieki saduceusze walczyli z tendencją zapakowania judaizmu w izolacyjny płaszcz nakazów i komentarzy, ale upadek Jerozolimy zdecydował by stanowczo walczyć na korzyść faryzeuszy, którzy tak rozbudowali komentarze o prawie, że konieczna stała się ich kodyfikacja. Opracowano kod nazwany Mishna (doktryna). Z pokolenia na pokolenie komentarze Mishny się rozrastały, aż ich ilość stała się nie do ogarnięcia. Jeszcze raz konieczna była kodyfikacja. W połowie V wieku stworzono kod Mishny w Palestynie i pod koniec tego samego wieku drugi kod w Babilonie. Oba kody nazwano Talmud (badanie lub śledztwo). Chociaż Talmud palestyński odegrał istotną rolę w dalszej historii żydostwa, Talmud babiloński uważano za własność narodową. Pozostał księgą ortodoksyjnego żydostwa. Zastąpił Torę jako źródło wszelkiej mądrości i jako przewodnik w każdym szczególe codziennego życia. Talmud, pomimo swojego charakteru, jako komentarz do komentarza do prawa niepewnego pochodzenia, nie tylko zachował naród żydowski, ale wlał weń faryzejskiego ducha i oddzielił go, może na zawsze, od głównego nurtu ludzkiej kultury”. (H W Steed: Monarchia Hapsburgów, s. 164-5)

Bernard Lazare potwierdza ten pogląd:

“Można powiedzieć, że prawdziwy mozaizm, oczyszczony i powiększony poprzez Izajasza, Jeremiasza i Ezechiela, poszerzony i uogólniony przez judeo-hellenistów, doprowadziłby żydów do chrześcijaństwa, ale ezraizm, faryzeizm i talmudyzm utrzymywały masę żydów połączoną rygorystycznymi praktykami i wąskimi praktykami rytualnymi. . .

“Ponieważ księgi nie można było zakazać, była bagatelizowana i podporządkowano ją Talmudowi, oświadczyli doktorzy: ‘prawo jest wodą, Mishna jest winem’. A czytanie Biblii uważano za mniej korzystne, mniej sprzyjające zbawieniu niż czytanie Mishny. . . (Bernard Lazare: Anti-Semitism, s. 17)

Tylko po tym wszystkim rabini w końcu odnieśli zwycięstwo.

Ich cel został osiągnięty. Odcięli Izrael od wspólnoty narodów, zrobili z niego ponurego odludka, buntownika wobec wszelkich praw, obcych wszelkim poczuciom braterstwa, zamkniętym na piękne, szlachetne i hojne pomysły; zrobili z niego mały i nieszczęsny naród, zatruty przez izolację, zbrutalizowany przez wąską edukację, zdemoralizowany i zepsuty przez nieuzasadnioną dumę.

“Z tą transformację żydowskiego ducha i zwycięstwem sekciarskich doktorów, wiąże się początek oficjalnych prześladowań. Z triumfem rabinistów pojawiły się getta. Rozpoczęły się wypędzenia i rzezie.  Żydzi odeszli by żyć osobno – wykreślono linię. Oni brzydzą się ducha narodów, wśród których mieszkają, narody ich ścigają. Palą Moreh – palony jest ich Talmud, i oni sami z nim”. (Bernard Lazare, ibid, s. 18-19)

W książce Le Malheur d’lsrael [Nieszczęście Izraela] dr A Roudinesco pokazuje jak judaizm proroków, powszechny w duchu, miał być końcem chrześcijaństwa, i jak judaizm prawa, założony na Talmudzie, miał zboczyć i w końcu od niego odejść.

“Nowoczesna ortodoksja nie jest religią Biblii i proroków. Jest religią po biblijną lub talmudyczną, zbudowaną przez faryzeuszy i doktorów prawa w okresie II – V wieku po Chrystusie, żeby zatrzymać małą mniejszość żydów, którzy nie wyznawali Chrystusa, i dokonać stanowczego odejścia od triumfującego chrześcijaństwa.

“Uniwersalny, mesjański, ostateczny judaizm proroków skończył się z Jezusem, i podbił świat w formie chrześcijaństwa.

“Legalny, narodowy judaizm zachował swojego Boga ekskluzywnie we wspólnocie swojego wyboru, która starała się chronić przed ciągle grożącymi jej niebezpieczeństwami. Opiera się na interpretacji tekstów biblijnych tradycjami werbalnymi, a nie objawionymi, zwanymi Mishna, Gemara, Hakala i Hagada. Ten zbiór, znany jako Talmud, powstał w Jerozolimie pod koniec II wieku i został zakończony w Babilonie w V wieku. Dwa Talmudy składają się z 11 tomów [w octavo] i są 22 razy obszerniejsze od Biblii”. (Dr A Roudinesco : Nieszczęście Izraela, s. 114-15)

“Ten imponujący zbiór dzieł rabinicznych zbudował obwarowanie praw wokół judaizmu i podstemplował go sztywnością i stałością, którymi nadal odróżnia się dzisiaj.

“To w jego religii należy szukać wszystkich elementów specyficznie żydowskich. Powstały z jej sztywnych i osobliwych praktyk, izoluje żyda i nadaje mu charakter rodzaju zagranicznej kolonii, jedynej w swoim rodzaju, żyjącej pośród innych narodów. Pomimo występowania heterogeniczności, to rozmnażanie wsobne i brak prozelityzmu w końcu stworzyły swego rodzaju etniczność przez proces selekcji.

“W przeciwieństwie do religii ujawnionej przez Abrahama, i ustanowionej przez Mojżesza, w oparciu o narodowego Boga, jest religia proroków, zainspirowana przez uniwersalnego Boga, który był sprawiedliwy i dobry. Dzięki prorokom przenika idea moralności i jest wbudowana w ich religię. Z konieczności narodowy Bóg był egoistyczny; nie był miłosierny, bo ‘zsyłał kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia’ (Wj 34:7). On nakazał Mojżeszowi i Joshua bezlitośnie niszczyć inne narody, a nie nawracać je. Dzięki żydowskim prorokom po raz pierwszy w historii ludzkości pojawia się idea powszechnego braterstwa. (Dr A Roudinesco, ibid, s. 125-26)

“Od roku 725 przed obecną erą, Isaiah. Amos, Hosea, Micah, Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel i Daniel stworzyli nową religię o duchowym i moralnym uniesieniu nieznanym wcześniej. To dzięki nim Jahwe stał się uniwersalnym Bogiem; a także dzięki nim Izrael zachował kult jednego Boga. Oni uratowali judaizm i monoteizm. Trzeba przeczytać proroków żeby dowiedzieć się jak daleko bałwochwalstwo poniosło naród żydowski. Nieobrzezani w sercach i uparci, ludzie zaczęli wracać do swoich idoli jak pies do wymiocin. Nie bez powodu pamięć o różnych złotych cielcach przetrwała przez wieki. Przykład dają tu liderzy: Salomon, pomimo przysłowiowej mądrości, ‘czcił Asztartę. . . i Milkoma. . .  zbudował również posąg Kemoszowi . . . i Milkomowi. . . na górze na wschód od Jerozolimy’ (1 Krl 11:5-7). Jeroboam [?] jako pierwszy ustawił złote cielce 500 lat po Aaronie, Tertullian powiedział, że żydzi praktykowali obrzezanie tylko po to by sprawdzić swoją skłonność do bałwochwalstwa, i przypomnieć im o ich prawdziwym Bogu. Za króla Manasseha czczono fałszywych bogów w samej świątyni, która stała się prawdziwym Panteonem. Bez proroków być może kult Jahwe zostałby pochłonięty”. (Dr A  Roudinesco. ibid, s. 26-27)

Zastąpienie Talmudem Tory miało dwie konsekwencje, które na przestrzeni stuleci nigdy nie przestały bardzo ciążyć na losie narodu żydowskiego.

Pierwsza – zaostrzyło to żydowską wyłączność religijną, która zaczęła coraz bardziej się rozwijać w formie politycznej i narodowej, co wyraźnie pokazuje F Fejto w książce Dieu et son Juif  [Bóg i żyd]:

“Wy bardziej niż jakikolwiek inny jesteście zazdrosnym narodem. Taka jest wasza prawda i wasz fałsz, to wasze przekleństwo. . .

“To wy poprosiliście Boga by nie zajmował się innymi narodami, by odrzucił wszystkie swoje inne dzieci.

Wszystko albo nic było waszym mottem, a nie jego. Despotyczne dzieci, mielibyście go całego tylko dla siebie. Pod pretekstem uczynienia go waszym jedynym Panem, waszym jedynym Mistrzem, waszym jedynym Królem, nieustannie pracowaliście by sprowadzić go do waszego poziomu, by go zdominować, zrobić go niewolnikiem i narzędziem waszej narodowej ekspansji. . .

“Nic nie mogło być mniej hojne czy bardziej zaborcze niż wasza miłość Boga. . .

“By wyrazić to jasno, chcieliście być jak on, zastąpić nim siebie, zająć jego miejsce. Nic mniej niż to!

“Idea dzielenia się Bogiem z innymi była dla was niedopuszczalna. Równie nie do zniesienia była myśl o waszej nierówności i niższości w stosunku do niego. Dlaczego on miałby mieć wszystko, a wy nic? Dlaczego miałby być wszechmocny, a wy bezsilni? Dlaczego on może zabrać wszystko, co do was należy, jeśli tak mu się podoba: wasze żony, waszą matkę, wasze siostry, wasze córki, wasze stada, waszą ziemię, kiedy wy możecie tylko kłaniać się przed wyrazem jego woli? To jest niesprawiedliwe, lamentujecie. To nie jest przymierze między równymi, to niewolnictwo. To nie jest umowa, to jest dyktatura. . .

“A potem wyrwał się z waszej duszy, z głębi waszego zbiorowego sumienia, z tej części, gdzie żaden człowiek nie odważy się wejść po zapadnięciu nocy, ten niewysłowiony, potworny sen, by zmusić go do zniknięcia, w taki czy inny sposób i sobą zastąpić jego, by stać się jak on, być Bogiem.

“Nie zabrało wam długo by przekształcić się z Adama w Kaina i zabić Abla, najlepszego spośród was, tego którego ofiarę przyjęto. . .

“Głosząc istnienie jednego Boga wszechświata żyd uparcie chce zdobyć Boga dla siebie, i wszystkich innych wykluczyć z przymierza. . .” (F. Fejto: Bóg i żyd, s. 104-109)

Bernard Lazare jest równie wyraźny:

“Z prawem, ale bez Izraela by wprowadził je w życie, świat nie mógłby istnieć, Bóg zamieniłby go z powrotem w nicość; ani też świat nie zazna szczęścia, aż znajdzie się pod dominacją tego prawa, to znaczy, pod dominacją żydów. Tak więc naród żydowski został wybrany przez Boga jako powiernik Jego woli; jest to jedyny naród, z którymi Bóstwo zawarło przymierze; taki jest wybór Pana. . .

“Izrael umieszczony jest pod samym okiem Jehowy; jest ulubionym synem Wiecznego, który ma wyłączne prawo do jego miłości, do jego życzliwości, jego specjalnej ochrony; inne narody są umieszczone pod Hebrajczykami, i to dzięki jego łasce mają prawo do boskiej hojności, ponieważ tylko  dusze żydów są potomkami pierwszego człowieka. Bogactwo, które przychodzi na narody, w prawdzie należy do Izraela.

“Ta wiara w ich przeznaczenie, w ich wybraństwo, rozwinęła wśród żydów ogromną dumę. Ona doprowadziła do tego, że na Gojów patrzą z pogardą, często z nienawiścią, kiedy względy patriotyczne dołączyły do uczuć religijnych”. (Bernard Lazare: Anti-Semitism, s. 13-14)

Druga konsekwencja przejścia z Tory do Talmudu jest równie ważna; odwrotnie do opinii, która rzuca całkowicie fałszywe światło na problem relacji judaizmu i chrześcijaństwa, żadna wiara już od tego czasu nie opiera się na jednej księdze. Rzeczywiście stawały się wobec siebie coraz bardziej obce.

“Chrześcijaństwa nie można nazwać małą żydowską sektą, która odniosła pewien sukces, jak twierdzą rabini. Chrześcijaństwo w całej swojej prawdziwej formie i okazałości spełniło judaizm, i odnarodowiając go, uczyniło go uniwersalnym i ludzkim, zgodnie z oczekiwaniami proroków. Jezus, człowiek Bóg, nieporównywalny i niezrównany, mógł być zaakceptowany jako Mesjasz zgodnie z eschatologią i mesjanizmem Izraela. Czy to żydzi powinni się skarżyć jeśli chrześcijanie uznali Boga w tym synu Izraela? Przez 2.000 lat judaizm zawierał nasionko chrześcijaństwa w duchu. Już proroctwo wskazało na brzemienne chrześcijaństwo. Narodziny dziecka były kwestią czasu. Po odrzuceniu swojego własnego potomka, judaizm zwiądł i wycofał się w siebie w posępną, dumną i sterylną izolację. To całkowicie porzuciło prozelityzm i ustawiło się, jako narodowa religia małej części żydowskiego narodu.

“Choć to może wydawać się paradoksalne dla żydów i chrześcijan, to w chrześcijaństwie spełniła się prawdziwa religia Izraela. Nowoczesny żyd praktykuje religię, która jest późniejsza w stosunku do wkładu ewangelicznego ustanowionego przez doktorów prawa, na Biblii interpretowanej na krawędzi Apokalipsy. Podczas gdy judaizm proroków był wzbogacony przekazem Jezusa, to judaizm rabinów został wchłonięty przez Talmud”. (Dr A Roudinesco: Le Malheur d’lsrael [Biada Izraelowi], s. 140)

“Judaizm diaspory, nazywany judaizmem hellenistycznym, który reprezentuje 9 / 10 żydów w cesarstwie, wyzwolony z przymusu obrzezania, zdenacjonalizowany, otwarty i chłonny, zniknął około V wieku, prawdopodobnie w wyniku fuzji z chrześcijaństwem. Daleko od Jerozolimy, nie był w dużym stopniu dotknięty katastrofami w latach 70 i 135. Kiedy przeminęło oficjalne kredo Jerozolimy, palestyńscy żydzi patrzyli na żydów z diaspory jak na podejrzanych z punktu widzenia ścisłej ortodoksji. Rozłam między judaizmem diaspory i judaizmem rabinicznym był dziełem uczonych w piśmie, doktorów i faryzeuszy prawa. Od II wieku rabini z Babilonu i Galilei opracowali kod religijny, polityczny i społeczny, znany jako Talmud. Ta księga regulowała życie Izraelity w innym duchu niż ten proroków biblijnych. Gdyby istniały poważne rozbieżności między Starym i Nowym Testamentem, chrześcijanie nie zachowaliby obu tekstów, jednego występującego po drugim. Odrzuciwszy Ewangelię, rabini musieli zreinterpretować tekst starej Biblii. Robili to bardziej metodami tradycji ustnej, mniej lub bardziej zgodnej ze starymi tekstami: Miszną i Gemarą. Wynikiem tej kompilacji była nowa Biblia; stara pozostaje z chrześcijanami.

Talmud składa się z 11 grubych tomów. Ta zgubna księga, w większości niezrozumiała, smutny wrak judaizmu proroków, nie wzbogaca ludzkiego ducha (Salomon Reinach). Celem Talmudu było ratowanie tego co pozostało po Izraelu przed wchłonięciem go przez chrześcijaństwo. . . stary duchowy  skarb proroków został opuszczony przez rabinów. . .

“Podczas gdy Orygenes, Klemens z Aleksandrii, święci Jerome i Augustyn wzbogacili chrześcijaństwo, Talmud zubożył judaizm.

“Nałożenie ideałów Talmudu na nową gałąź judaizmu było nieszczęściem żydowskiego narodu trwającego nawet do dnia dzisiejszego”. (Dr A Roudinesco, ibid, s. 25-26)

Rozdział  6:  Marranos

Członkostwo w Kościele Katolickim nie opiera się na rasie; jest jedynie kwestią wierzeń religijnych. W oczach Kościoła, żydowski konwertyta jest chrześcijaninem, który ma udział w przywilejach członkostwa Kościoła.

“Chrzest daje pełne członkostwo w społeczności chrześcijańskiej bez żadnych w ogóle zastrzeżeń. Nawracanie żydów było nie tylko pożądane, ale aktywnie poszukiwane. Po konwersji przyjmowano ich  z radością, konwersja kładła kres wszelkiej segregacji. Ale obecnie żyd nie jest ani chciany, ani pożądany; antysemityzm narodowy i rasowy dyskryminuje dużo bardziej”. (Dr A Roudinesco, Biada Izraelowi, s. 42-45)

“Uznając pewne sztywno określone cechy w każdym narodzie, nowoczesny nacjonalizm odmówił postrzegania żyda w innym świetle niż obcego w kraju, człowieka bezpaństwowca i kosmopolitę. Nie ma różnicy w ogóle między żydem zasymilowanym, i żydem świadomym swoich tradycji narodowych. Nowoczesny antysemityzm jest bardziej nielogiczny niż średniowieczny, który opierał się na niepodważalnych obiekcjach religijnych, a nie na nieudowodnionych hipotezach i mglistych pomysłach.
“Ponieważ jest obcy, żyda powinno się odrzucać, bo nacjonalizm również niesie ze sobą nienawiść wobec cudzoziemców”. (Dr A Roudinesco, ibid, s. 76)

Chrześcijańską postawę w średniowieczu również dobrze podsumowuje następujący apel do żydów, wystosowany przez biskupa Clermont-Ferrand, św. Avita:
“Pozostańcie wśród nas i żyjcie jak my, albo odejdźcie tak szybko jak możliwe. Oddajcie nam tę ziemię, na której jesteście obcy; oszczędźcie nam tutaj swojej obecności, albo, jeśli chcecie pozostać, dzielcie naszą wiarę”. (F. Lovsky: Antisemitisme et Mystere d’lsrael, [Antysemityzm i tajemnica Izraela] s. 182)

Żydzi którzy nie chcieli odejść i uparcie sprzeciwiali się konwersji, odwołali się do metody podstępu, co doprowadziło do ​​wielkiej goryczy i spowodowało głęboki niepokój. Praktyka marranizmu, którą szeroko zastosowano w Hiszpanii, na trwałe zatruła stosunki między żydami i nie-żydami.

Massoutie, pisarz który badaniu kwestii żydowskiej poświęcił wyjątkowo ciekawe książki, skomentował to następująco:

“Na inne religie judaizm reagował na wiele różnych sposobów, ale najbardziej niezwykłą reakcją ze wszystkich. . . jest niewątpliwie to co nazywamy fenomenem marranizmu. Oto co ma do powiedzenia na ten temat Werner Sombart (s. 385): ‘Nagły wzrost liczby udawanych konwersji żydów na poganizm, na religię muzułmańską, na chrześcijaństwo, jest takim nadzwyczajnym zjawiskiem, tak unikalnym wydarzeniem w historii ludzkości, że nie można nie być zdumionym i oniemiałym, za każdym razem kiedy się to bada’. (L. Massoutie: Judaisme et Hitlerisme [Judaizm a hitleryzm], pp. 97-99)

“Marranos byli hiszpańskimi żydami pozornie nawróconymi na chrześcijaństwo. Od 1391 roku, jak mówi Graetz, po prześladowaniach religijnych, wielu żydów w Hiszpanii postanowiło przyjąć wiarę katolicką. Nie było w tym nic nowego, gdyż dużo wcześniej, ich rozproszeni przodkowie już korzystali z tego podstępu, albo żeby uciec przed prześladowaniami religijnymi, albo z powodów korzyści czysto materialnych”. (L Massoutie, ibid, s. 97-99)

“Niemniej jednak może być tak, że kiedy oni rzekomo praktykowali katolicyzm, marranos cały czas skrycie odprawiali obrzędy judaizmu, do których byli głęboko przywiązani. Hiszpanie nie dali się oszukać co do szczerości przekonań religijnych nowych chrześcijan. Ze słusznego powodu Hiszpanie byli wobec nich podejrzliwi i nazwali ich marranos, co oznacza ‘przeklęty, potępiony’, lub w potocznym języku ‘świnia’. Nadzwyczajnym aspektem sytuacji i jednym, którego, muszę przyznać, że nie rozumiem, jest to, że marranos nie byli zadowoleni z gorliwego poddania się władzy Kościoła; i poszli znacznie dalej i swój podstęp doprowadzili do ekstremalnych granic. Stało się więc tak, że wielu z nich, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, nie zawahali się wchodzić do klasztorów – do czego w żaden sposób nie byli zobowiązani –  i stawali się mnichami lub zakonnicami. Co więcej, marranos zostawali księżmi, a nawet biskupami. Gdyby nie powiedzieli nam o tym sami historycy żydowscy, trudno byłoby w to uwierzyć.

“Można zrozumieć dlaczego Hiszpanie byli oburzeni kiedy dowiedzieli się o tym; to po tym odkryciu zorganizowano hiszpańską inkwizycję”. (L Massoutie, ibid, s. 100-101)

“Walka między inkwizycją i marranos trwała kilkaset lat, niespotykana, bezprecedensowa walka, jak mówi Graetz, w której wszelkiego rodzaje oszustwa i zawziętości ustawiano naprzeciwko oskarżeń i okrucieństwa”. (L Massoutie, ibid, s. 103-105)

“Również protestantyzm miał swoich marranos. Tajni żydzi byli liczni wśród protestanckich uchodźców w XVII wieku, w czasie unieważnienia Edyktu Nantejskiego, jak mówi Werner Sombart. Na przykład w Niemczech do protestanckich marranos można zaliczyć słynnego poetę Henry’ego Heine. Choć to może wydawać się zdumiewające, w ten sposób Graetz mówi o Heine i jego współwyznawcy, Louisie Boerne, obaj konwertyci na protestantyzm. Cytuję fragment z  Geschichte der Juden [Historia żydów], t. 11, s. 368, pominięty we francuskim przekładzie Mosesa Blocha:

“Oni rozwiedli się z judaizmem tylko pozornie, jak walczący ze sobą mężczyźni, którzy zakładają zbroję i kolory wrogów, żeby zadać drugiemu cios i go zniszczyć z większą pewnością i wigorem. Co mówi takie zachowanie wrażliwego autora Intermezzo i żwawego autora ReisebiIder [Obrazy z podróży]‘ (L Massoutie, ibid, s. 103-105)

“We fragmencie History of the Jews [Historia żydów], Graetz mówi o hiszpańskich i portugalskich marranos, którzy pod maską chrześcijaństwa i w habitach zakonników ‘zazdrośnie pielęgnowali świętego płomienia religii swoich ojców, a jednocześnie podminowywali fundamenty potężnej katolickiej monarchii’.

“Jeśli tylko rozsądne jest dla żyda by nie wyrzekł się swojej religii, a jeszcze potajemnie zachowywał wiarę swojej rasy i przodków, cały czas zachowując się jak lojalny obywatel w kraju swojej adopcji, zrozumiałe jest to, że powinien korzystać z francuskiego czy niemieckiego obywatelstwa, na przykład, żeby podminowywać instytucje i zwyczaje nowej ojczyzny; inaczej mówiąc, by obalać wszystko. Jeśli nowoczesny żyd miał na szczeblu krajowym robić to co robili dawni marranos w dziedzinie religii, doprowadziłoby to do licznych nieszczęść dla Izraela. Nowoczesne narody, choć zirytowane, mogłyby wpaść w dziki antysemityzm, i automatycznie zorganizowałyby nową inkwizycję, na pewno innego typu, ale taką, która byłaby, być może, straszniejsza od tej Torquemada.

“Według mnie, jeśli Izrael chce uniknąć najgorszych katastrof, w jego najlepszym interesie jest to, by działał otwarcie. Niefortunnie jego obłuda jest jego odwiecznym zwyczajem, i nawet najbardziej prosemiccy pisarze, tacy jak Anatole Leroy-Beaulieu, muszą się z tym zgodzić”. (L Massoutie, ibid, s. 114-15)

Rozdział  7: Asymilacja

Oficjalna nowoczesna postawa Zachodu wobec żydów opiera się na twierdzeniu, że są lojalnymi obywatelami krajów w których mieszkają, i że całkowicie się zasymilowali z otoczeniem. Niemieckiego, francuskiego czy angielskiego żyda uważa się za Niemca, Francuza czy Anglika wyznania izraelskiego.

Ale w gruncie rzeczy żyd się nie asymiluje, lub tylko bardzo powoli i z wielkim trudem. Wszyscy specjaliści, którzy badali ten aspekt problemu, żydowscy czy nie, są zgodni w tej kwestii, przynajmniej kiedy są w dobrej wierze, bo postawa liderów judaizmu jest pełna niejasności. Z jednej strony żądają pełnych praw obywatelskich dla swojego narodu, a z drugiej robią wszystko co mogą by zachować swoje specyficzne żydowskie cechy i integralność.

Sama zasada asymilacji i jej skutku, mieszanych małżeństw, jest postrzegana tak samo podejrzliwie w obu obozach. Wielu ludzi na Zachodzie jest bardzo przeciwnych mieszaniu ras przez wprowadzanie do swojej rasy żydowskiej krwi.

Wnioski Wickhama Steeda i rabina Alfreda Nossiga nie są kalkulowane po to by rozwiać ich obawy:

“To że żydzi mają niezwykłą umiejętność adaptacji zewnętrznej do środowiska jest bezsporne, ale trzeba zobaczyć, czy z ich całą giętkością i zawziętym ukierunkowaniem woli wobec ich najbliższych celów, mogą przystosować się wewnętrznie. Doświadczenie i obserwacje trwające ponad 21 lat w Niemczech, Francji, Włoszech i Austro-Węgrzech skłaniają mnie bym na to pytanie odpowiedział negatywnie. (H W Steed: The Hapshurg Monarchy [Monarchia Hapsburgów], s. 170)

“Intensywność charakteru żydowskiej rasy jest taka, że żydowskie cechy będą utrzymywać się przez pokolenia w nieżydowskich rodzinach, do których dostała się żydowska krew. Ta cecha może wytworzyć piękno albo geniusz, lub z drugiej strony może wywołać chorobę psychiczną, tak powszechną w żydowskich rodzinach z klasy wyższej”. (H W Steed, ibid, s. 168)

Z tą opinią zgadza się rabin Nossig i pisze:

“Można mówić o biologicznej judaizacji cywilizowanego świata. . . najmniejsza kropla żydowskiej krwi wpływa na duchowy charakter rodzin przez wiele pokoleń”. (Nossig: Integrales ]udentum)

Amerykańsko-żydowski pisarz, Ludwig Lewisohn, jest, jeśli to możliwe, jeszcze bardziej precyzyjny:

“Nadeszła rewolucja francuska i stopniowo, bardzo stopniowo i sporadycznie, otwierały się bramy getta. Pozostały pogarda, niewola, restrykcyjne prawa i specjalne podatki. Obywatelstwa dla żydów nie przyznawano  w Anglii do 1832, ani dla żydów w Prusach do 1847 roku. Ale ten i podobne gesty w innych miejscach wcześniej czy później, bardziej lub mniej szczere, miały rzekomo mieć możliwość zacierania historycznego istnienia, świadomości, doświadczenia ludzi, którzy od 3.000 lat stanowili naród.

“To było błędem Gojów; i to jest błędem nieszczęśliwego asymilacjonisty. Zarówno on jak i pół-życzliwy Goj są oszukiwani przez wyjątkowość żydowskiego narodu. Narodowość identyfikuje się poprzez ziemię, armię i władzę. Trwające istnienie żydostwa od niewoli babilońskiej do rewolucji francuskiej, okres około 2.300 lat, pokazuje, że istnieje jeden naród bez konwencjonalnych atrybutów państwowości.

“Jak każdy inny naród, Anglicy, Niemcy i Francuzi, Żydzi są wymieszani rasowo. Tak jak celtycką, saksońską, łacińską i przed-aryjską krew można znaleźć w tych wszystkich narodach, albo, stosując inną metodę rozróżniania, nordycką alpejską i śródziemnomorską, tak Żydzi w swojej bardzo długiej historii  przeszli przez wymieszanie rasowe. Historyczny proces najwyraźniej przekracza kwestię rasy i kształtuje ludzi siłami, których nie jesteśmy w stanie pojąć. Żydzi różnią się między sobą tak samo jak Niemieć z Tyrolu od Niemca ze Schlezwigu, Prowensalczyk od Normana, Kreol od Vermontera. Oni nadal pozostają Żydami, tak jak ci inni, bez względu na wszystkie różnice lokalne i rasowe. Niemcy, Francuzi, Amerykanie. Główne i stałe podejście do normy zewnętrznej i wewnętrznej, typ, grupa cech trwa dalej. Wszędzie gdzie percepcja tego zwykłego faktu nie jest sztucznie hamowana, jest tak silna jak zawsze. Nieliczni pozostali marranos z Hiszpanii, hiszpańscy i katoliccy od ponad 400 lat, wnioskowali do głównego rabinatu w Jerozolimie o formalne ponowne przyjęcie w szeregi żydostwa. . . (Ludwig Lewisohn: Israel, s. 33-35)

“Jest to asymilacja która byłaby cudem, przerwaniem odwiecznego łańcucha przyczynowości. . . nasz asymilacjonista nigdy nie będzie myśleć po żydowsku czy czytać żydowskie książki. W zasadniczym charakterze wszelkich namiętności, jak również we wszystkich jego działaniach pozostaje Żydem. . .  (Ludwig Lewisohn, ibid, s. 36)

“Nie, asymilacja jest niemożliwa. Niemożliwa dlatego, że Żyd nie może zmienić swojego charakteru narodowego; nie może choćby chciał, porzucić siebie bardziej niż może to zrobić członek każdego innego narodu. (Ludwig Lewisohn, ibid, s. 38-39)

“Co może więc zrobić? Dokąd ma pójść? Jest Żydem. Pozostaje Żydem. Większość odkryła fakt, jak zawsze, wcześniej czy później, on odkrywa to także. Goj i żyd dowiadują się, że nie ma ucieczki. Obaj wierzyli w ucieczkę. Ale nie ma żadnej. Żadnej. . . (Ludwig Lewisohn, ibid, s. 41)

I jeszcze niedawno dr Roudinesco napisał:

“Powinno się zachęcać do walki z antysemityzmem. Czy świat jest wystarczająco chrześcijański by wysłuchać takiego przekazu? W pewnych krajach sentyment religijny trwał, w Hiszpanii, Irlandii, Kanadzie i Włoszech, na przykład, gdzie jest niewielu żydów. Na nieszczęście, żydowski problem już dawno przekroczył sferę religijną, a nacjonalistyczny i rasistowski antysemityzm zbudowano na fundamentach dużo trudniejszych do zachwiania. I znowu, jedność na szczeblu religijnym postrzegana jest ze znaczną podejrzliwością przez synagogę, która nadal obawia się konwersji”. (dr A Roudinesco: Nieszczęście Izraela, s. 190)

“Legalna emancypacja i asymilacja poniosły fiasko. Niemieccy żydzi byli najbardziej zasymilowanymi żydami na świecie, i to w Niemczech antysemicka wściekłość doszła do skrajności.

“Problem asymilacji jest złożony. Czy jest w ogóle możliwe, lub zgodne z utrzymaniem religii i tradycji, których charakter jest zarówno krajowy, jak i separatystyczny? Opinie bardzo się różnią wśród samych żydów. Asymilowani żydzi są nawet mniej tolerowani niż inni. To całkowite fiasko asymilacji utorowało drogę syjonizmowi”. (Dr A Roudinesco, ibid, s. 191)

W sowieckiej Rosji asymilacja poniosła całkowite fiasko pomimo ostrej propagandy zorganizowanej przez partie lewicowe, że tylko marksizm może zapewnić zdecydowane rozwiązanie problemu antysemityzmu na świecie.

Zostało to potwierdzone, między innymi, przez Jean Paul Sartre’a w bardzo słabej jakości książce zatytułowanej Reflections sur la Question juive [Rozważania o kwestii żydowskiej]:

“Antysemityzm to mityczne burżuazyjne przedstawianie walki klasowej; nie istniałby w społeczeństwie bezklasowym. Nie byłoby dla niego miejsca w społeczeństwie, którego członkowie są niezależni, gdyż oni wszyscy uczestniczą w tym samym przedsięwzięciu. To pokazuje pewien mistyczny związek między człowiekiem i jego ‘bogami’, produkt obecnego systemu własności. Dlatego w bezklasowym społeczeństwie założonym na zbiorowej własności narzędzi pracy, człowiek, wyzwolony z ułudy tego świata, będzie mógł poświęcić się temu zadaniu, którym jest doprowadzenie do istnienia rządów ludzkości, i antysemityzm nie będzie miał dalszego uzasadnienia; zostanie odcięty od korzeni”. (Jean Paul Sartre, ibid, s. 184-5)

Faktycznie nic takiego rodzaju się nie wydarzyło, jak pisze Fejto w pracy Les Juifs et l’Antisemitisme dans les pays communistes [Żydzi i antysemityzm w krajach komunistycznych], w której publikuje list wysłany przez żyda z Moskwy do nowojorskiej gazety na temat moskiewskiego festiwalu:

“Teoria proponowana przez tych, którzy wierzą w asymilację (ludzie, którzy są albo szaleni, albo pozbawieni skrupułów), według których stare żydowskie tradycje są martwe i pogrzebane, a żydzi całkowicie wymieszali się z Rosjanami, z największą materialną korzyścią dla obu stron, i dlatego nie potrzebują już własnej kultury, eksplodowała jak zbytnio napompowany balon, choć w prawdzie nikt nigdy nie wątpił, że to była niepewna propozycja.

“Czy żydów zadowala rosyjska kultura, której mają do woli i kiedy chcą? Dzisiaj, bez obaw o sprzeciw można odpowiedzieć: Nie. Aspiracje do żydowskiej sztuki, żydowskiej muzyki i żydowskiego języka nie były tłumione przez 20 lat przymusowej asymilacji. Tę potrzebę można zauważyć w chęci zobaczenia i usłyszenia żydowskiej delegacji, otrzymaniu jakichś pamiątek z Izraela, kwiatka, emblematu, biletu, paczki papierosów. . .

“Jeśli zapytasz żyda jakie będą konsekwencje tego festiwalu, to niewątpliwie odpowie, że przewidziane są represje, choć nie jest pewne jaką przybiorą formę. Obawiają się działać pochopnie, a jeszcze żydzi gromadzą się w miejscach gdzie mają być koncerty, napędzani siłą pochodzącą z każdego ludzkiego serca; tęsknotą do własnej kultury narodowej”. (F Fejto, ibid, s. 225)

Na zorganizowanej na ten temat we wrześniu 1958 roku w Brukseli konferencji prasowej Fejto, podniósł się młody człowiek i powiedział:

“Asymilacja, lub innymi słowy, integracja ze wspólnotą socjalistyczną na zasadach doskonałej równości, staje się coraz trudniejsza, jeśli nie niemożliwa. Asymilacja jest porażką; od samego początku był to cel niemożliwy do osiągnięcia, komunizm nie będzie mógł jej narzucić bardziej niż burżuazyjny liberalizm; jedyny ratunek dla żyda leży w Izraelu, w powrocie do judejskiej tradycji, ziemi obiecanej, odbudowie narodu. . .” (F Fejto, ibid., s. 253)

To fiasko jest tym bardziej niezwykłe, biorąc pod uwagę to, że swój początkowy sukces reżim sowiecki zawdzięczał międzynarodowym rewolucjonistom żydowskim, a liderzy żydowscy byli panami Rosji do czasu kiedy stopniowo byli usuwani z ważnych stanowisk przez Stalina i jego następców.

Nieszczęście tak bezwzględne jak tunika Nessusa wydaje się przylegać do narodu hebrajskiego; mistrzów w sztuce rewolucji, przewrotach i niszczeniu, ale są bezsilni by tworzyć. Tę cechę Elie Faure obrazuje w zaskakujących kategoriach:

“Historyczna misja żyda została wyraźnie określona, być może na wszechczasy. To będzie główny czynnik w każdej apokaliptycznej epoce, jak to było na końcu świata starożytnego, i jak jest teraz na końcu, w którym żyjemy, chrześcijańskiego świata. W tych momentach Żydzi zawsze będą w czołówce, zarówno żeby zrujnować stary gmach i zaznaczyć teren i materiały do ​​nowej struktury, która ma ją zastąpić. To ta dynamiczna jakość jest znakiem ich niezwykłej wielkości, i być może również, trzeba przyznać, ich widocznej bezsilności.

“Żyd niszczy każdą starożytną iluzję, a jeśli ma w tym większy udział niż każdy inny – wcześniej św. Paweł a teraz Karol Marks, na przykład – w konstruowaniu nowej iluzji, dokładnie z powodu wiecznego dążenia do prawdy, która zawsze przetrwa rezultaty walk politycznych i religijnych, jego przeznaczeniem jest wstawienie w tę samą iluzję szkodnika, który ją podważy. Patriarcha, który w dawnych czasach zgodził się prowadzić świadomość społeczną w kierunku ziemi obiecanej przez promienne obszary wiedzy, nie jest gotowy oddać swojego ogromnego ciężaru”. (Elie Faure: La Question Juive vue par vingt-six emminentes personnalites [Kwestia żydowska 26 wybitnych osobistości] s. 97)

W innym fragmencie żydowski badacz tak kończy ten temat:

“Mimo powodów nadziei jakie w ciszy gromadził, czy można żyda uważać za coś innego niż niszczyciela uzbrojonego w żrące wątpliwości, którymi Izrael zawsze sprzeciwiał się sentymentalnemu idealizmowi Europy od czasów Greków?” (Elie Faure, ibid, s. 91)

Czy rozwiązaniem problemu jest syjonizm? Nie, odpowiada dr Roudinesco:

“Narodowy dom w Palestynie nie rozwiązuje problemu żydowskiego. Faktycznie przedstawia nowe niebezpieczeństwo dla judaizmu. Jest to okrutne rozczarowanie dla idealizmu liberalnych żydów, którzy od czasów Mosesa Mendelssohna dokonali tak wiele prób asymilacji, a także dla wszystkich żydów, którzy przelali swoją krew na polach walk dowodząc lojalności wobec krajów ich adopcji.

“Walcząc przeciwko nacjonalizmowi i rasizmowi w Izraelu, żydzi ogłaszają się odrębnym narodem i rasą. Triumfalny syjonizm konsoliduje wszystko, co w minionym stuleciu wybudował nowoczesny, nacjonalistyczny i rasistowski antysemityzm. Jest to największy błąd popełniony przez judaizm od negacji Chrystusa. Odtąd każdy Żyd będzie mógł mieć kraj, do którego może zostać odesłany bez możliwości wszczęcia najmniejszego protestu. Ubieganie się o Ziemię Świętą, jako ich prawdziwą ojczyznę, jest jeszcze bardziej nielogiczne, ponieważ historia mówi, że zaledwie jeden na dziesięciu żydów może potwierdzić swoje pochodzenie z palestyńskich żydów, i że od najodleglejszych czasów Ziemia Obiecana chroniła tylko niewielki ułamek ludności żydowskiej na świecie. Gdyby była to kwestia  domu czysto duchowego, Jerozolima mogłaby być dla wiernych tym co watykański Rzym stanowi dla katolików.

“Izraelski rząd ustanowił się jako obrońca żydów na całym świecie. Zaatakował czeskie poselstwo podczas procesu Slanskyego. Demonstrował przed budynkiem amerykańskim w obronie Rosenbergów… Domaga się uznania swoich praw nad wszystkimi obywatelami żydowskimi żyjącymi na zewnątrz swoich małych granic, bez konsultacji z nimi i wbrew ich woli. Stosuje politykę dyskryminacji rasowej wobec 150.000 Arabów mieszkających w Izraelu w specjalnej dzielnicy, wbrew zastrzeżeniom zawartym w Deklaracji Balfoura, która stanowiła, że w żaden sposób nie zostaną naruszone prawa społeczności nieżydowskich mieszkających w Palestynie.

“Syjonizm nie rozwiązuje żadnych trudności żydowskiego problemu; zadaje ogromną ranę judaizmowi w dyspersji i jest wodą na młyn dla antysemitów. (Dr. A. Roudinesco, Nieszczęście Izraela, s. 182-5)

“Przyszłość małego państwa palestyńskiego jest nieprzyjemna. Każdy historyk wie, że Ziemia Święta jest najbardziej newralgicznym punktem na świecie. To właśnie tam miał miejsce największy dramat w historii ludzkości. O święte miejsca walczyły ze sobą wszystkie imperia. Tam od wieków ustawiały się naprzeciw siebie Krzyż i Półksiężyc. Przyszli krzyżowcy i zostawili swoje kości i skorzystali na tym tylko weneccy kupcy. Największe potęgi na świecie patrzyły na ten skrawek ziemi, gdzie zbiegają się najważniejsze szlaki handlowe i strategiczne na świecie, przez najbardziej sporne pola naftowe. (Dr A Roudinesco, ibid, s. 185)

“Kwestia żydowska nie ogranicza się jedynie do porządku moralnego, jest problemem społecznym i politycznym o nieskończonych konsekwencjach. Afera Dreyfusa osłabiła Francję. Bez antysemityzmu Hitler nie odniósłby zwycięstwa w Niemczech, i uniknięto by II wojny  światowej, która kosztowała życie 60 milionów ludzi.

“Pomimo wszelkich oczekiwań, emancypacji prawnej, asymilacji i żydowskiej krwi przelanej na polach bitewnych, wszystko to okazało się nieskuteczne. Antysemityzm przetrwał i się zintensyfikował. Los Izraela pozostaje zaplombowany w nieszczęściu”. (Dr Roudinesco, ibid, s. 177)

W praktyce, pomimo szlachetnych oświadczeń o wierze w demokrację, asymilacja napotyka na prawie nie do pokonania trudności.

Ponadto, duchowi przywódcy światowego judaizmu zaciekle sprzeciwiają się każdej innej próbie  asymilacji: integracji narodowej, mieszanym małżeństwom, konwersji. . .

Dlatego w książce Qu’est-ce que le Judaisme? [Czym jest judaizm?] dr Pasmanik napisał:

“Musicie wybrać: życie lub śmierć. Śmierć jest świadomą, systematyczną i przemyślaną asymilacją. Ale cały naród nigdy nie zdecyduje ogłosić śmierć jako swój istotny cel. Zwłaszcza jeśli wie, że jego wartości narodowe zachowały jego witalność”. (Dr Pasmanik, ibid, s. 97)

W ostatnim badaniu na temat antysemityzmu, Joshua Jehouda jest równie kategoryczny:

“Asymilacja doprowadziła do zbiorowego samobójstwa Izraela. Z żydowskiego narodu zrobiła, używając słów Andre Spire, ‘jednostki z pyłu’, niewątpliwie przeznaczone do zniknięcia nawet bez silnych podmuchów antysemityzmu. Gdyby syjonizm polityczny, powstały w reakcji na antysemityzm, nie obudził starej mesjańskiej nostalgii do Izraela, emancypowany judaizm zniknąłby w anonimowości wśród innych narodów. Jeszcze raz mesjanizm, który niesie w swoich piersiach naród żydowski, uratował go od totalnego nieszczęścia. Asymilacja jest stopniowym procesem odchodzenia żydów od duchowej ojcowizny Izraela. Wyrasta z fałszywej interpretacji rewolucji francuskiej, która dała żydom godność ludzką bez zniesienia ostracyzmu w odniesieniu do religijnej doktryny judaizmu”. (Joshua Jehouda: Antisemitisme, Miroir du Monde [Antysemityzm: zwierciadło świata], s. 255)

I znowu:

“Konferencja europejskich rabinów w 1960 roku uchwaliła co następuje: ‘Uważamy za święty obowiązek ostrzegać swoje wspólnoty i każdego syna i córkę narodu żydowskiego przed strasznym złem mieszanych małżeństw, które niszczą integralność żydowskiego narodu i żydowskich  rodzin’.” (Cyt. przez Rabi w Anatomie du Judaisme francais [Anatomia francuskiego judaizmu], s. 259-60)

Ten zakaz asymilacji dotyczy każdego szczegółu codziennego życia, jak mówi J Madaule, przewodniczący Amities Judeo-Chretiennes Internationales:

“Żyd może jedynie adoptować styl ubierania i język narodu w którym mieszka, pod warunkiem, że w sercu pozostanie żydem, i nie odżegna się od tajemniczego dziwactwa odróżniającego go od innych”. (J Madaule: Les Juifs et le Monde Actuel [Żydzi a dzisiejszy świat], s. 23)

W marcu 1964 roku dr Goldmann, przewodniczący Światowej Organizacji Syjonistycznej, zwrócił uwagę delegatów na niebezpieczeństwo asymilacji. Poniższy artykuł Andre Scemama opublikował Le Monde:

“Jerozolima, 17.03.1964: W poniedziałek dr Nahum Goldmann wygłosił pierwsze przemówienie w Jerozolimie jako obywatel Izraela. Faktycznie człowiek który od wielu lat kierował losem światowego ruchu syjonistycznego, tydzień wcześniej otrzymał izraelskie obywatelstwo, po wylądowaniu jako imigrant na lotnisku w Tel Awiwie.

“W poniedziałek otworzył pierwsze posiedzenie komitetu akcji syjonistycznej, podkomisji Światowej Organizacji Syjonistycznej. Jeszcze raz podkreślił, że obecnie największym niebezpieczeństwem zagrażającym żydowskiemu narodowi nie jest ani antysemityzm, ani dyskryminacja gospodarcza, ale liberalizm naszych czasów, który umożliwiał żydom asymilację w otoczenie w którym mieszkali.

“Od kiedy opuściliśmy getta i asymilacja mellahs [?] stała się ogromnym niebezpieczeństwem’, zadeklarował dr Goldmann”.

W grudniu 1964 roku w Jerozolimie odbył się XXVI Kongres Światowej Organizacji Syjonistycznej. Ponownie dr Goldmann ostrzegł zebranych przed niebezpieczeństwem asymilacji. Poniżej fragmenty z raportu Andre Scemama, specjalnego korespondenta Le Monde:

“Jerozolima – 31.12.1964. Światowa Organizacja Syjonistyczna, twórca państwa Izrael, gromadzi się na  XXVI Kongresie w Jerozolimie; w sumie jest tu 540 delegatów reprezentujących federacje syjonistyczne z 41 krajów.

“. . . W przeciwieństwie do 2.5 miliona żydów mieszkających w Izraelu, prawie 13 milionów rozproszonych jest we wspólnotach na całym świecie.

“. . . Dziwne w tym spotkaniu jest to, że 350 na 540 delegatów stanowią syjoniści, którzy zdecydowali się na niezamieszkanie w Izraelu.

“Prawdziwym problemem dla syjonistycznych liderów już nie jest, jak było wcześniej, przyciąganie rozproszonych żydów do Izraela, ale zachowanie istnienia osobowości żydowskiej, której grozi zanik w komforcie wygnania, co uważa się za zbyt liberalne. W przemówieniu inauguracyjnym, Nahum Goldmann, przewodniczący Światowej Organizacji Syjonistycznej, mówił o tym niebezpieczeństwie w następujących słowach:

“Żyjemy w czasach kiedy wielu z naszych ludzi, zwłaszcza młodych, są zagrożeni procesem dezintegracji, nie wytworem teorii czy umyślnej ideologii, ale przez codzienne życie i brak wiary, żeby  podtrzymywać żydowską świadomość, i wzajemnie informować się dlaczego musimy zachować swoją żydowskość. Jeśli nie powstrzymamy tego procesu, będzie on większym zagrożeniem dla wieloletniej egzystencji żydowskiej, niż przeszłe prześladowania, inkwizycja, pogromy i eksterminacje”. (Le Monde, 1.01.1965)

Rozdział 8: Państwo w państwie

Przez odmowę konwersji, i ponieważ nie mogą zostać naprawdę zasymilowani, ani nie chcą, żydzi jako całość, wszędzie gdzie mieszkają jako mniejszość w sercu narodów, tworzą państwo w państwie, “prawdziwe imperium w imperium”, jak nazywa to Wickham Steed w Monarchii Habsburgów (s. 179), nawet jeśli mają pełne prawa obywatelskie.

“Nie tylko dzisiaj, ale od początku swojego istnienia, żydów uważano za ciało obce, cierń w ciele ludzkości. Na przestrzeni tysięcy lat eliminacja ich brutalnością była tak niemożliwa, jak asymilacja ich dobrocią”. (Memorandum Commission Theologique de l’Oeuvre Evangelique suisse, październik 1938, cyt. przez Jules Isaac w Genese de I’Antisemitisme [Geneza antysemityzmu], s. 29)

“Żydzi z diaspory, chociaż rozproszeni na trzech kontynentach i w trzech cywilizacjach, reprezentowali jeden naród, związany jedną religią, jednym językiem, i jednym prawem. Organizowali się jako “państwa w państwach”, z pozwoleniem różnych gojowskich rządów krajów w których mieszkali”. (M I Dimont: Jews, God and History [Żydzi, Bóg i historia], s. 262)

W ten sposób, niezdolny do tego by się zakorzenić, Izrael żyje pośród narodów, jako obcy, a wyznawany przez niego judaizm oddziela go od świata poprzez jego religię, jego nacjonalizm i jego tradycje:

“A zatem, swoim nacjonalizmem judaizm odcina się od świata zewnętrznego. Automatycznie tworzy własną kulturę i etniczne getto. To dlatego niemożliwe jest by być żydem i jednocześnie obywatelem innego narodu. Nie można modlić się ‘W przyszłym roku w Jerozolimie’ i nadal być w Londynie czy w innym miejscu”. (Koestler, cyt. przez J Jehouda w Antysemityzm: zwierciadło świata, s. 268)

Pokażemy teraz trzy konkretne przykłady z zupełnie innych okresów w historii o postanowieniu żydów by żyć na marginesie narodów.

Otwórzmy najpierw Biblię na Księdze Estery. Scena ma miejsce w V wieku przed Chrystusem. W rozdziale 13:4-5 czytamy list od króla Artakserksesa do wszystkich gubernatorów prowincji:

“. . . powiedziano mi, że był lud rozproszony po całym świecie, który nie stosował żadnych praw, i działał przeciwko zwyczajom wszystkich ludów, gardził nakazami królów, i swoim sprzeciwem naruszał harmonię wszystkich ludów [i Amana]“.

[uwaga: Księga Estery na witrynie nonpossumus kończy się na rozdziale 10 – OG]

W książce Antisemitisme et Mystere d’lsrael [Antysemityzm a tajemnica Izraela], F Lovsky cytuje ten sam fragment Biblii Jerozolimskiej:

“. . . Aman potępił nas, jako lud buntowniczy, rozproszony wśród wszystkich plemion na świecie, w opozycji do wszystkich ludów ze względu na nasze prawa, i stale gardzący królewskimi nakazami do tego stopnia, że staje się przeszkodą dla rządu, za który możemy ręczyć ku ogólnemu zadowoleniu”.

I kontynuuje z Biblii:

Biorąc pod uwagę to, że ten lud, unikalny w swoim rodzaju, wszędzie jest w konflikcie z całą ludzkością, że różni się od reszty świata systemem obcych praw, wrogich wobec naszych interesów, i że popełnia najgorsze nieprawości nawet takie, które zagrażają stabilności naszego królestwa; “Dlatego nakazujemy, by wszystkie (żydowskie) osoby. . . zostały radykalnie eksterminowane. . . żeby. . . odtąd zapewnić państwu absolutną stabilność i spokój”. (Księga Estery 13:4-7)

“Długi komentarz jest bezużyteczny” dodał Lovsky: “gdybyśmy nie słyszeli podobnej rozmowy i nie czytali takich samych wyjaśnień mniej niż 20 lat temu. (ibid, s. 97)

Przejdźmy 1.000 lat do ery Merowingów. Św. Avit, biskup Clermont-Ferrand, powiedział do żydów: “Zostańcie z nami i żyjcie tak jak my, albo odejdźcie tak szybko jak to możliwe. Oddajcie nam naszą ziemię, na której jesteście obcymi; uwolnijcie nas od kontaktów z wami, albo, jeśli tu zostaniecie, dzielcie naszą wiarę”. (F. Lovsky, ibid, s. 182)

Przejdźmy jeszcze dalej o 1.500 lat do sowieckiej Rosji. Ojczyzna marksistowskiego internacjonalizmu, w powstaniu której członkowie rasy żydowskiej odegrali tak ważną rolę, Rosja sowiecka nie może tolerować tej szczególnej formy nacjonalizmu, który faktycznie kamufluje rywalizujący internacjonalizm, a który uważał, iż ucieknie przed sowieckimi prawami:

“Państwo totalitarne jest szczególnie ‘alergiczne’ na każdą myśl “międzynarodową” i związki, które uciekają spod jego kontroli. Dlatego dla sowieckich liderów jest absolutnie niedopuszczalne żeby żydzi z ZSRR, asymilowani czy nie, odczuwali jedność z zagranicznymi żydami i żeby zagraniczni żydzi uważali, iż mają prawo do żądania wyjaśnień od sowieckiego rządu w kwestii traktowania ich sowieckich współreligionistów.

“Nie wyeliminowano dwóch głównych przyczyn polityki antyżydowskiej od czasów Stalina:

“Pierwsza, zawsze jest tendencja by żyda uważać za obcego obywatela we wszystkich republikach stanowiących część Związku Sowieckiego – udając, że wierzy iż on się zasymilował.

“I druga, atmosfera podejrzenia otaczająca sowieckich żydów, szczególnie z powodu ich związków uczuciowych z Izraelem i resztą światowego żydostwa”. (F Fejto: Les juifs et L’Antisemitistne [Żydzi i antysemityzm] , s. 31, 263)

Jeśli można polegać na tym co mówi Fejto, a jego opinie opierają się na różnych dowodach opublikowanych w książce cytowanej powyżej, to zrozumiemy to, że chociaż sowiecka konstytucja nie jest wyraźnie antysemicka, i w praktyce ZSRR daje żydom status, który coraz bardziej przypomina ten, który nakładały chrześcijańskie monarchie w Europie, z tą różnicą, że wcześniejsza dyskryminacja była niemal całkowicie religijna, a dzisiaj jest rasowa, kulturowa i narodowa: rasowa ze względu na wyraz Jewrej (Żyd) stemplowany w paszporcie i dowodzie tożsamości; kulturowa z uwagi na fakt, że pewne uniwersytety są zamknięte dla Żydów; i narodowe, bo trudno jest Żydom zdobyć wysokie i odpowiedzialne stanowiska.

Poza dyskryminacją, wzrasta napięcie w Rosji i w krajach satelitarnych między społeczeństwem tubylczym i żydami, uważanymi za obcokrajowców.

Do tej pory integracja odniosła fiasko w kraju-matce socjalizmu; żydzi odmawiają asymilacji i nie osiedlili się w Birobidżanie, prowincji w północnej Mongolii zaproponowanej im przez Lenina. Z drugiej strony, Rosja wydaje się nie chcieć pozwolić im na emigrację do Izraela, który w coraz większym stopniu uważają za swoją ojczyznę kulturową.

Tak więc w okresie 2.500 lat, wśród różnych ras, różnych zwyczajów, różnych postaw i różnych religii, wśród pogańskich Persów, wśród katolików na początku średniowiecza, i w totalitarnym antychrześcijańskim kraju w XX wieku, problem żydowski pozostał i nadal jest identyczny w formie od czasów dyspersji Izraela wśród innych narodów.

Obcy pośród narodów, odmawiający konwersji i asymilacji, ustanawiający państwo w państwie, żyd niestrudzenie stara się judaizować inne narody.

W książce Les Juifs et le Monde Actuel [Żydzi a współczesny świat], J Madaule pokazuje jak Luter, na początku reformacji, najpierw bronił żydów, ale dosyć szybko jego postawa wobec nich uległa zmianie, bo jak mówi: “To nie żydzi stawali się protestantami, ale judaizowano protestantów”. (J Madaule, ibid, s. 171)

Karol Marks posunął się nawet dalej i powiedział:

“Żyd wyemancypował się na żydowski sposób, nie tylko stając się panem rynku pieniądza, ale to dzięki niemu i przez niego, pieniądz stał się potęgą światową, i praktycznie żydowskiego ducha przyjęły chrześcijańskie narody. Żydzi ustanowili się wolnymi w takim samym stopniu jak chrześcijanie stali się żydami.

‘W ten sposób mieli duży udział w uczynieniu z pieniądza środka, miarki i końca wszelkiej ludzkiej działalności”. (Cyt. w Salluste: Les Origines Secretes du Bolchevisme [Salustiusz: Geneza tajemnic bolszewizmu], s. 285)

Alfred Nossig twierdzi, że żydzi mają do spełnienia historyczną misję:

“Wspólnota żydowska jest czymś więcej niż narodem w politycznym znaczeniu tego słowa. Jest kuratorem historycznej misji na świecie, powiedziałbym nawet kosmicznej misji. . . Koncepcją naszych przodków było zorganizowanie nie plemienia, ale światowego porządku predestynowanego do przewodzenia ludzkości. . . Gesta naturae per Judeos, taka jest formuła dla naszej historii. I godzina realizacji tego już się zbliża”. (A Nossig: Integrales Judentum, s. 1-5)

Elie Faure tak napisał na ten temat:

“Prędzej czy później muszą uzyskać przewagę nad wszystkimi narodami. Później, jeśli konieczne, i w ciemności i w milczeniu, pod warunkiem, że triumf, niezaspokojony triumf, w końcu nadejdzie. Później, czy to ważne?  Na samym końcu czasów”. (E. Faure: La Question Juive [Kwestia żydowska], s. 82)

Max I Dimont książkę Żydzi, Bóg i historia kończy takimi słowami:

“. . . dwie trzecie cywilizowanego świata już stosuje żydowskie idee – idee Mojżesza, Jezusa, Pawła, Spinozy, Marksa, Freuda, Einsteina”. (ibid, s. 419)

Chcemy tylko wykazać różnicę, której sami zaprzeczali i nadal zaprzeczają, Chrystusa, a zarazem chwalą Marksa, Freuda i Einsteina.

Żyd często zachowuje tylko czysto doczesny aspekt obietnic przymierza i proroków, co, nawet będąc wychowanym na agnostyka, zachęca go do dążenia za ziemskim szczęściem do natychmiastowej konsumpcji. To dlatego Kościół nazwał charakter Izraela “cielesnym”, i jest on sprzeczny z duchowym charakterem chrześcijaństwa. Ta niemal wyłączna interpretacja przymierza od początku ustawiała synagogę przeciwko kościołowi.

“Najstarsza forma judaizmu nie wie nic o innym świecie. A zatem dobrobyt i bieda mogą przyjść tylko w tym świecie. Jeśli Bóg chce ukarać albo nagrodzić, musi to zrobić w ciągu życia człowieka. Dlatego sprawiedliwy ma dobrobyt tutaj, a zły cierpi tutaj karę”. (W Sombart : The Jews and Modern Capitalism [Żydzi a nowoczesny kapitalizm], s. 214-15)

“Ideą hebrajskiego monoteizmu jest szczęście ludzi na ziemi. Biblia nigdy nie mówi o życiu przyszłym i wiemy jak małą wartość przywiązywali herosi Homera do ‘hadesu’. Obie chcą osiągnąć szczęście na ziemi: pierwsza przez sprawiedliwość i braterstwo, druga przez piękno i wolność. . .” (Dr D Pasmanik: Qu’est-ce que le Judaisme? [Czym jest judaizm?], s. 18-29)

“Poza nie istnieje” mówi Elie Faure. “Cokolwiek można powiedzieć, Izrael nigdy nie wierzył w poza, z wyjątkiem chyba tylko swojego upadku, i z wyjątkiem być może także w łonie ezoterycznej kabalistyki, zarezerwowanej dla nielicznych wtajemniczonych. Czy Izrael w ogóle o tym myślał? Na świecie wszystko jest naturalne, łącznie z Bogiem, który kończy stając się duchem. Pakt przymierza jest kontraktem dwustronnym, uparcie precyzyjnym i pozytywnym.  Jeśli żyd będzie posłuszny, świat stanie się jego imperium. W ten sposób działa. Pożycza na wysoki procent. Izrael jest zaciekle realistyczny. To tutaj, na dole, chce swoją nagrodę dla tych, którzy wiodą dobre życie, a karę dla tych, którzy idą złą drogą. Żaden z jego wielkich proroków nie różni się w tej kwestii. Eljasz, Izajasz, Jeremiasz i Ezechiel gniewnie wołają o sprawiedliwość na ziemi, a jeśli ona nie nadejdzie, to dlatego, że człowiek na nią nie zasługuje. Trzeba było sztuczki św. Pawła, by usunąć ją poza śmierć”. (E Faure: La Question juive [Kwestia żydowska], s. 83-84)

“Filozofia żyda była prosta. . . mając przyznaną ograniczoną liczbę lat, on chciał się nimi cieszyć, i nie żądał przyjemności moralnych, a materialnych, żeby upiększyć i uczynić wygodniejszą swoją  egzystencję. Skoro nie było żadnego raju, od Boga mógł oczekiwać jedynie rzeczowych przysług, w zamian za swoją wierność i pobożność; nie jakieś obietnice, dobre dla tych którzy szukają poza, ale faktycznych rezultatów, powodujących powiększanie majątku i dobrobytu. (B Lazare: Anti-Semitism, s. 278-9)

Przekonani, że są narodem wybranym, predestynowanym do posiadania całego świata jako własnego imperium, w którym wszczepią swój ideał na życie, naród żydowski marzy o ziemskim panowaniu, w którym będą kontrolować życie społeczne, gospodarcze i polityczne narodów.  A skoro chrześcijaństwo rozdaje swój uniwersalny przekaz duchowy wszystkim narodom, i jednocześnie szanuje ich tradycje, kulturę i zwyczaje, judaizm chce się narzucić jako jedyny standard i zredukować świat do wartości żydowskich, jak to naprawdę wykazał George Batault:

“Zasadniczo nieprzystosowani, a do pewnego stopnia nieprzystosowalni, dla narodu do którego należą według prawa, żydzi zwykle chcą śmiertelnie i instynktownie reformować i transformować instytucje narodowe w taki sposób, by tak idealnie jak możliwe przystosować je do siebie i do postawionych przez nich celów; celów początkowo praktycznych, ale także i przede wszystkim, mesjańskich. Ostateczny, ‘imperialny’ cel, mimo niepowodzeń i prób, zawsze są triumfem Izraela i jego panowania nad całym światem, stłumionym i spacyfikowanym: jest to bardzo dokładnie zinterpretowane proroctwo Izajasza.

“Instynktownie czują sympatię do wszystkiego co zmierza do rozpadu i zniszczenia tradycyjnych społeczeństw, narodów i krajów.

“Żydzi żywią uczucie i miłość wobec ludzkości, rozumianej jako suma jednostek tak abstrakcyjnych i podobnych do siebie, jak to możliwe, uwolnionych od ‘rutyny’ tradycji i wyzwolonych z ‘łańcuchów’  przeszłości, które mają być przekazane, nagie i wykorzenione, jako materiał ludzki, do przedsięwzięć wielkich architektów przyszłości, którzy w końcu skonstruują na zasadach rozumu i sprawiedliwości mesjańskie miasto, nad którym będzie panował Izrael.

“Władza żydów jest odwrotnie proporcjonalna do władzy przyjmujących ich krajów, i w ten sposób instynktownie rujnują władzę państwa, aż, w jednej formie czy drugiej, uda im się zniewolić je i zdominować”. (G. Batault: Israel contre les Nations [Izrael kontra narody], s. 107-109 i 75)

Żydowski  mesjanizm, co pokazuje Batault, który uważa się za uniwersalny duchem, jest faktycznie tylko przebraną formą imperializmu:

“Ta forma uniwersalizmu jest absolutnie identyczna z imperializmem: ideałem wysuwanym jest pan-izraelizm i pan-judaizm. W tym sensie można twierdzić, że na przykład pan-germanizm, który chciał podporządkować sobie świat, ‘dla własnych korzyści’, do ideałów Kultur, jest także doktryną o tendencjach uniwersalnych. Ale ten drugi jest, powtarzam, imperializmem czysto politycznym, społecznym i religijnym”. (G Batault: Le Probleme Juif [Problem żydowski], s. 135)

“Aby mieć pewność” – mówi Batault – “musimy tylko zastosować się do wskazówek Isidore Loeba w opisie czasów Deutero-Izajasza [ang. Deuteronomy – Księga Powtórzonego Prawa – OG].

“Zgromadzą się narody by złożyć hołd narodowi Boga, wszystkie bogactwa narodów przejdą na naród żydowski, będą maszerować podbici za narodem żydowskim w łańcuchach, i przed nim padną na twarz, ich królowie przyniosą swoich synów, a ich księżniczki będą bawić ich dzieci. Żydzi będą rozkazywać narodom; oni wezwą narody których nawet nie znają, i przybędą do nich narody które ich nie znają. Bogactwa morza i bogactwa narodów same  przyjdą do żydów. Każdy naród czy królestwo które nie będzie służyć Izraelowi zostanie zniszczone”. (Isidore Loeb La Litterature des Pauvres dans la Bible, s. 219-20)

“Ostateczny rezultat mesjańskiej rewolucji będzie zawsze taki sam: Bóg obali narody i królów i doprowadzi do triumfu Izraela i jego króla; narody nawrócą się na judaizm i będą przestrzegać jego prawa, albo zostaną zniszczone, a żydzi będą panami świata.

“Międzynarodowym marzeniem żydów jest zjednoczenie świata według żydowskiego prawa, pod kierownictwem i dominacją kapłańskiego narodu . . . w ogólnej formie imperializmu, który nie przeszkadza temu by Loeb, Darmesteter, Reinach czy Lazare i tak wielu innych, nazywali tę koncepcję uniwersalnym braterstwem”. (G. Batault, ibid, s. 133-5)

Przepojeni mesjańską rolą, nie są jednak w stanie narzucić swojej woli otwarcie na stare chrześcijańskie narody. Nie można ich zaklasyfikować do rycerzy o średniowiecznej rycerskości, do de Gueselinów, do św. Ludwika, czy św. Franciszka z Asyżu, czy Ryszarda Lwie Serce. Ale w pewnych dziedzinach mają wyjątkowe zdolności i moce, co pokazuje poniższy i niezwykły fragment:

“Jego bezlitosna moc analizowania” mówi Elie Faure – “i jego nieodparty sarkazm działały jak witriol’.

“Od Majmonidesa do Charliego Chaplina droga jest łatwa do naśladowania, choć obieg żydowskiego ducha był, że tak powiem, eteryczny, a jego mocy rozkładu nie dostrzeżono aż dopiero po jego przejściu. . .

“Freud, Einstein, Marcel Proust i Charlie Chaplin otworzyli się w nas, w każdym sensie, cudowne aleje, które obalają mury dzielące w klasycznym, grecko-łacińskim, katolickim gmachu, w łonie którego żarliwa wątpliwość duszy żydowskiej czekała pięć czy sześć stuleci na okazję, aby nim zachwiać. Bo jest to niezwykły fakt, że to wydaje się być jego sceptyczną rolą, by jako pierwszy wyłonić się z kompletnej ciszy która spowiła działania żydowskiego ducha w średniowieczu, ciszy, która została zerwana przez kilka głosów od renesansu, a która dzisiaj maskuje tak wielką wrzawę. Zagubiony w zakamarkach zachodnich narodów chrześcijańskich, co mógł zrobić żyd, zmuszony do milczenia przez 1.500 lat, jak tylko zaprzeczać, w ramach granic i hierarchii narzuconej przez te społeczeństwa – chrześcijaństwu dla Montaigne, kartezjanizmowi dla Spinozy, kapitalizmowi dla Marksa, newtonianizmowi dla Einsteina, albo kantyzmowi dla Freuda, czekając, aż z tej negacji powoli zacznie wyłaniać się nowy gmach, głęboko naznaczony intelektem zawsze nastawionym do odpędzania z ludzkiego horyzontu nadprzyrodzonego, i szukania, pośród ruin moralności i nieśmiertelności, materiałów i sposobów na nowy spirytualizm?

Mimo powodów na nadzieję jakie w ciszy zgromadził, czy żyda można było uważać za kogoś innego niż niszczyciela uzbrojonego w niszczące wątpliwości, którym Izrael zawsze przeciwstawiał sentymentalny idealizm Europy od czasów Greków? . . .

“W rzeczywistości kwestionowali wszystko ponownie: metafizykę, psychologię, fizykę, biologię, namiętności. . . (E Faure, La Question Juive [Kwestia żydowska] , s. 90)

“Historyczną misję żyda jasno określono, może na zawsze. Ona będzie głównym czynnikiem w każdej apokaliptycznej epoce, tak jak było w starożytnym świecie, i jak jest teraz w końcu, w jakim żyjemy, chrześcijańskiego świata. W tych momentach żydzi zawsze będą na czele rujnowania starego gmachu i wyznaczenia terenu i materiałów pod nową konstrukcję mającą go zastąpić. To ta dynamiczna cecha jest oznaką ich niezwykłej wielkości, i być może także, trzeba przyznać, ich widocznej bezsilności. . .

“Żyd niszczy każdą starożytną iluzję, a jeśli ma w tym większy udział niż ktokolwiek inny, na przykład wcześniej św. Paweł, a Karol Marks dzisiaj, w budowie nowej iluzji, dokładnie z powodu swojego wiecznego pragnienia prawdy, która zawsze przetrzymuje efekty walk politycznych i religijnych, musi w tej samej iluzji umieścić robaka, który ją podminuje. Patriarcha który we wcześniejszych czasach zgodził się przeprowadzić ludzką świadomość przez świetne obszary wiedzy, nie jest przygotowany na złożenie swojego ogromnego ciężaru”. ( E Faure, ibid, s. 97)

Komentowanie zamknięte.