Najnowsze

Opublikowano Styczeń 18, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W PSEUDO-„KOŚCIELE KATOLICKIM”: Leon de Poncins: Judaizm i Watykan Cz.I.

Źródło: http://catholicapologetics.info/apologetics/judaism/judaism.pdf

Za: http://gazetawarszawska.com/2013/01/17/leon-de-poncins-judaizm-i-watykan-r-1/

Data publikacji: 17.01.2013

Tłumaczenie: Ola Gordon

juda

 

Judaizm i Watykan

Próba dokonania przewrotu duchowego

Hrabia Leon de Poncins

hrabia

Hrabia Leon de Poncins pochodzi ze starej wybitnej rodziny francuskiej, o długiej tradycji badań kwestii  przewrotu duchowego i politycznego. Jego pradziadek ze strony ojca zginął w walce przeciwko rewolucji 1789 roku, a pradziadek ze strony matki za wspieranie monarchii został uwięziony przez Napoleona.

Choć autor nie jest bezpośrednio zaangażowany w  działalność polityczną, napisał prawie dwadzieścia książek na temat specyficznych aspektów problemu subwersji nowoczesnego świata, oprócz Francji wydanych w Anglii, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Brazylii, Bułgarii, Portugalii i na Węgrzech. Przed ostatnią wojną założył i kierował słynnym czasopismem Centre-Revolution, publikowanym w Genewie, Szwajcaria.

Do zakończenia II wojny światowej służył we francuskim wywiadzie wojskowym. W późniejszym czasie organy wyzwolicielskie doprowadziły do nieudanego prześladowania go za rzekomą zdradę w niektórych jego książkach, ale okazało się, iż tylko powoływał się na teksty wybitnych żydowskich badaczy, autentyczność których była niepodważalna.

Nikt kto atakował problem subwersji politycznej i duchowej w nowoczesnym świecie, nie zdobył większego powszechnego uznania za przenikliwą logikę i rygorystyczną bezstronność, niż hrabia de Poncins.

“Bardzo ważna jest zasada, żeby nigdy nie deformować prawdy. Prawda jest zawsze fundamentalna dla wszystkich odpowiedzialnych ludzi. Zawsze powinna zwyciężyć” – papież Jan XXIII

“Istnieje prawdziwa konkurencja, kto może pokazać Żydów by wyglądali na najbardziej znienawidzonych. Ostry i patetyczny jak autor IV Ewangelii (św. Jan), palma pierwszeństwa należy się Mateuszowi, jego nieomylna ręka wypuściła zatrutą strzałę, której nigdy nie da się wycofać” – Jules Isaac: Jesus et Israel [Jezus i Izrael] s. 483

“Prof. Isaac, wybitny francusko-żydowski historyk. . . ostatnie lata życia spędził na badaniu religijnych korzeni antysemityzmu. Miał audiencje z nieżyjącymi już papieżami Piusem XII i Janem XXIII, ta druga miała duże znaczenie i doprowadziła do późniejszego sprostowania pewnych fragmentów liturgii rzymskiej ubliżających Żydom” – Jewish Chronicle, 29.10.1965, s. 14

“. . . stałym i utajonym źródłem antysemityzmu nie jest nic innego jak wszelkiego rodzaju chrześcijańska nauka religijna i tradycyjne, tendencyjne interpretacje Pisma Świętego” – Jules Isaac, Jezus i Izrael, s. 572.

 

SPIS  TREŚCI

CZĘŚĆ   I:      ‘Nauczanie pogardy’

Rozdział  1: Kwestia żydowska i sobór

Rozdział  2: Jules Isaac i ewangeliści

Rozdział  3: Jules Isaac i ojcowie kościoła

 

CZĘŚĆ  II:      Problem stuleci

Rozdział  4: Złożoność problemu żydowskiego

Rozdział  5: Prawo Mojżeszowe i Talmud

Rozdział  6: Marranos

Rozdział  7: Asymilacja

Rozdział  8: Państwo w państwie

Rozdział  9: Antysemityzm

Rozdział 10: Rewolucja światowa

Rozdział 11: Wieczny antagonizm

Rozdział 12: ‘Portret Żyda’

 

CZĘŚĆ  III:     Rozwiązanie soborowe

Rozdział 13: Watykańskie głosowanie

Rozdział 14: Traktaty przeciwko soborowi

Rozdział 15: Jak Żydzi zmienili katolicki sposób myślenia

 

Appendix  I: Apel do głów państw

Appendix II: 6 milionów niewinnych ofiar

Bibliografia

Indeks

DEDYKACJA

Dla upamiętnienia ojców kościoła, twórców cywilizacji chrześcijańskiej

 

CZĘŚĆ   I:      ‘NAUCZANIE  POGARDY’

 

„Deklaracja Soboru Ekumenicznego o Kościele i niechrześcijanach, znosząca z narodu żydowskiego zarzut zbiorowej odpowiedzialności była bezczelną tanią polityką i obrazą Boga”, powiedział w ubiegłym tygodniu dr Eliezer Berkovitz, profesor filozofii żydowskiej na Żydowskim Universytecie Ameryki [Jewish University of America] w Toronto. “Powiedział, że chrześcijaństwo szerzyło się w Europie nie Ewangelią, ale mieczem, a przedstawiony teraz duch ekumenizmu i zrozumienia międzywyznaniowego był czymś więcej niż zagraniem PR”. Jewish Chronicle, 28.01.1966, s. 17

“Ewangeliczna wersja procesu Jezusa, opisanego przez uczonych w piśmie biskupa Rzymu jako wielkie wydarzenie sądowe I wieku, jest przerażająca w swojej wrogiej przebiegłości”. D G Runes: The Jew and the Cross [Żyd i Krzyż], 1965, s .26

“Trudny i powolny proces budowania szczęśliwszych relacji między chrześcijaninem i żydem zrobi postęp tylko wtedy, kiedy odrzuci się stereotypy i uprzedzenia i zastąpi je racjonalnym i inteligentnym ponownym osądem. Istotne jest byśmy w większym stopniu się rozumieli. Musimy rozmawiać, ale rozmowa nie oznacza nawrócenia”. Jewish Chronicle art. red., 27.01.1967

Rozdział 1 –  Kwestia żydowska i sobór

19 listopada 1964 roku, biskupi i kardynałowie Kościoła Katolickiego zgromadzeni na soborze w Rzymie przeważającą większością uchwalili schemat zajmujący się postawą Kościoła wobec judaizmu.

Le Monde 27 listopada nawiązał do gwałtownych reakcji wywołanych tym głosowaniem ze strony kościołów katolickich wschodniego obrządku i krajów arabskich.

Artykuł kończy się post-scriptum rzymskiego korespondenta H Fesqueta, którego uważano za rzecznika o. Congara, lidera postępowego skrzydła katolickiego. Fesquet rozpoczął od przypomnienia, że głosowanie soborowe jest tajne, i dalej napisał:

“99 ojców zagłosowało na ‘nie’, 1.651 zagłosowało na ‘tak’, i 242 zagłosowało na ‘tak’ z zastrzeżeniami. Ponadto było to tylko głosowanie prowizoryczne, a końcowe odbędzie się na końcu IV sesji soboru w 1965 roku.

“Na zgromadzeniu ogólnym wschodni biskupi zainterweniowali, jako organ, mówiąc, że w zasadzie byli przeciwni deklaracji soboru o żydach. Dlatego możemy przypuszczać, że 99 ojców, którzy zagłosowali negatywnie należeli do obrządku wschodniego”.

Poniżej fragment tekstu deklaracji o żydach przegłosowanego przez ojców soboru 20 listopada 1964:

“. . . Ponieważ takie jest dziedzictwo przejęte przez chrześcijan od żydów, ten święty sobór postanawia wyraźnie popierać i zalecać wzajemne zrozumienie i uznanie, osiągnięte przez badania [studia] teologiczne i braterską dyskusję, a poza tym, ponieważ poważnie dezaprobuje wszelkie krzywdy wyrządzone przez ludzi, równie ubolewa i potępia nienawiść i złe traktowanie (vexationem) żydów. . .

“A zatem każdy powinien zachować ostrożność by nie przedstawiać narodu żydowskiego jako narodu  odrzuconego, czy w naukach katechetycznych, głoszeniu słowa Bożego czy w doczesnych rozmowach, ani nie powinien mówić lub robić nic co by alienowało umysły ludzi od żydów. Tak samo każdy powinien zachować ostrożność by nie imputować współczesnym żydom tego co dokonano w Męce Chrystusa”. (The Tablet, 26.09.1964, s. 1094 –  poprawiony tekst do przedstawienia na III sesji).

Na pierwszy rzut oka, to posunięcie wydaje się być zgodne z niezmienną doktryną Kościoła, który, chcąc chronić społeczeństwo chrześcijańskie przed wpływami żydowskimi, zawsze potępiał prześladowania, fakt który faktycznie szczerze uznawał żydowski pisarz Max I Dimont:

 

“Średniowieczni papieże i książęta mogli wymazać żydów całkowicie, gdyby chcieli, ale oni nie chcieli. . .  Kiedy z powodu presji społecznej, gospodarczej, czy nawet religijnej, obecność żydów stała się niepożądana, zostali wygnani, ale nie zabici. Kościół obdarzył wszystkich ludzi duszą, i odbierał człowiekowi życie tylko by ratować swoją duszę. Dopiero, gdy religia straciła swój odstraszający wpływ na człowieka, zachodnie społeczeństwo mogło przyjąć pomysł spokojnego mordowania milionów, ponieważ uznało, że nie było dla nich miejsca”. (M I Dimont: Jews, God and History [Żydzi, Bóg i historia], s. 286)

Ale faktycznie tekst poddany pod głosowanie w Rzymie sugeruje, że większość ojców soboru nie może się porozumieć co do tego, co stanowi istotę judaizmu. Wydaje się, że tylko zastosowali się do humanitarnego aspektu problemu, sprytnie przedstawionego przez rzeczników światowego żydostwa i  przez prasę w dużej mierze opowiadającą się za żydowskimi interesami.

Mówi się, że prawda jest taka, iż wiele żydowskich organizacji i osobistości stoi za reformami, które zaproponowano soborowi w celu zmodyfikowania postawy Kościoła i starodawnych nauk o judaizmie: Jules Isaac, Label Katz, przewodniczący B’nai B’rith, Nahum Goldman, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów itp.

Te reformy są bardzo ważne, ponieważ sugerują, że przez 2.000 lat Kościół był w błędzie, i że musi dokonać zmian i zrewidować całkowicie swoją postawę wobec żydów.

Wśród katolickich świeckich kampanię prowadzą postępowi hierarchowie, którzy, przyjmując stanowisko w kwestii historycznego faktu, że chrześcijaństwo w prostej linii pochodzi od judaizmu, upominają się o tolerancję wobec żydów, której oni, jak zobaczymy dalej, nie stosują wobec chrześcijan. Faktycznie dla obu stron jest to broń wymyślona w celu obalenia tradycyjnego katolicyzmu, który uważają za głównego wroga.

Spośród osobistości żydowskich wymienionych powyżej, była jedna, która odegrała istotną rolę: pisarz Jules Isaac z Aix-en-Provence [niedawno zmarł]. Wcześniej był inspektorem generalnym edukacji publicznej we Francji i autorem akademickich książek w dziedzinie historii.

Kiedy odkrył znaczne poparcie ze strony postępowych biskupów, Isaac ustawił sobór na swoją korzyść. W rzeczywistości stał się głównym teoretykiem i promotorem kampanii zorganizowanej przeciwko tradycyjnemu nauczaniu Kościoła.

Poniżej podsumowanie jego tez:

Musieliśmy uporać się z antysemityzmem, którego logiczną konsekwencją była likwidacja europejskich żydów w Auschwitz i innych obozach zagłady w czasie II wojny światowej.

Według niego, najbardziej niebezpieczną formą antysemityzmu jest chrześcijański antysemityzm, który ma pochodzenie teologiczne. Faktycznie postawa chrześcijan wobec judaizmu zawsze opierała się na opisach Męki dokonanych przez czterech ewangelistów, i komentarzach o nich ojców Kościoła, takich jak święci Jan Chryzostom, Ambroży, Augustyn, Agobard – prymas Galów, papież Grzegorz Wielki i wielu innych.

A zatem Jules Isaac dążył do obalenia podstaw teologicznych, kwestionując wartość historyczną zapisów ewangelicznych, i dyskredytując spory rozpoczęte przez ojców Kościoła, w celu ochrony przed wpływami żydów, którym zarzucano wieczne spiski przeciwko chrześcijańskiemu porządkowi.

Rozważmy teraz szczegółowo jakie kroki podjął Jules Isaac, zarówno w Watykanie, jak i w samym soborze, żeby zaakceptowano jego poglądy.

Po zniknięciu jego żony i córki, które zmarły podczas deportacji, ostatnie 20 lat życia poświęcił ważnym badaniom relacji między judaizmem i chrześcijaństwem, i w związku z tym napisał dwie ważne książki: Jesus et Israel [Jezus i Izrael] opublikowaną w 1946 i w 1959, i Genese de l’Antisemitisme [Geneza antysemityzmu] wydaną w 1948 i 1956.

W tych książkach Jules Isaac swobodnie cenzuruje chrześcijańskie nauczanie, które, jak mówi, było źródłem nowoczesnego antysemityzmu, i głosi, choć bardziej poprawnie można powiedzieć, że żąda, “puryfikacji” i “skorygowania” obowiązujących od 2.000 lat doktryn. Dalej zbadamy te dwie książki; tymczasem omówimy rolę Isaaca w zwróceniu uwagi soboru na kwestię żydowską.

Już po zakończeniu wojny zaczął organizować krajowe i międzynarodowe spotkania z udziałem sympatyzujących katolików, którzy byli przyjaźnie nastawieni do jego argumentów.

W 1947 roku [1], po judeo-katolickich dialogach tego rodzaju, w których uczestniczyli, spośród żydów, Edmond Fleg i Sammy Lattes, a spośród katolików Henri Marrou, o. Danielou i Abbe Vieillard z Sekretariatu Episkopatu, napisał 18 punktowe memorandum na temat “Rektyfikacji nauk chrześcijańskich w odniesieniu do Izraela”.

W tym samym roku zaproszono go na konferencję międzynarodową w Seelisberg, Szwajcaria, w której uczestniczyło 70 członków z 19 krajów, wśród nich o. Callixte Lopinot, o. Demann, pastor Freudenberg i wielki rabin Kaplan. Na sesji ogólnej przyjęto “Ten Points of Seelisberg” [10 punktów Seelisberg], które proponowały, żeby kościoły chrześcijańskie zastosowały środki puryfikacji nauk religijnych odnośnie żydów.

Następnie Jules Isaac zorganizował pierwsze towarzystwo przyjaźni judeo-chrześcijańskiej z pomocą wielkiego rabina Francji i jego asystenta Jacoba Kaplana, oraz żydów Edmonda Flega i Leona Algazi, katolickich przyjaciół takich jak Henri Marrou, Jacques Madaule, Jacques Nantet, i protestanckich przyjaciół takich jak prof. Lvovsky i Jacques Martin. Statut towarzystwa wykluczał możliwość dokonywania nawracania wśród członków, i wkrótce były już jego filie w Aix, Marsylii, Montpellier, Lyons i Lille, gdzie Julles Isaac zdobył pomoc od zakonnicy z klasztoru Dom Bosco i wsparcie kard. Lienarta. Później założył jeszcze jedną filię w Afryce Północnej.

W 1949 roku nawiązał kontakty z klerem w Rzymie, i dzięki temu mógł uczestniczyć w prywatnej audiencji z Piusem XII, do którego zwrócił się w imieniu judaizmu, prosząc go o rozważenie “10 punktów Seelisberg”.

W roku 1959 zorganizował konferencję w Sorbonie na temat konieczności zrewidowania nauki chrześcijańskiej o żydach i zamknął ją apelem do poczucia sprawiedliwości i prawdy papieża Jana.

Wkrótce potem spotkał się z kilku hierarchami z Rzymskiej Kurii, szczególnie z kardynałami Tisserandem, Jullie, Ottaviani i Bea; a 13 czerwca 1960 roku był na audiencji u papieża, którego poprosił o potępienie “nauki pogardy”, sugerując, żeby ustanowiono podkomisję specjalnie w celu zbadania tego problemu.

Nieco później Jules Isaac “z radością przyjął, że jego sugestię rozważył papież i przekazał ją do zbadania kard. Bea”. Ten ustanowił specjalną grupę roboczą do zbadania relacji między Kościołem i Izraelem, czego rezultatem w końcu było głosowanie na soborze 20 listopada 1964 roku.

[1] Wszelkie informacje pochodzą tu z oświadczeń samego Julesa Isaaca.

Rozdział 2 – Jules Isaac i ewangeliści

Zbadajmy teraz zastrzeżenia Julesa Isaaca wobec autorów Ewangelii, szczególnie w odniesieniu do dokonanych przez  nich opisów Męki Pańskiej, i jego zastrzeżenia wobec ojców Kościoła, których uważa za odpowiedzialnych za to co nazywa “nauczaniem pogardy”, którym oczywiście została przesiąknięta cała mentalność chrześcijańska.

Jules Isaac całkowicie zaprzecza temu, żeby opisy sporządzone przez ewangelistów miały jakąkolwiek wartość historyczną:

“Historyk ma prawo i obowiązek, absolutny obowiązek, uważać zapisy ewangeliczne za potwierdzenie prześladowań (żydów), z obciążającą wadą, że są oni jedynymi świadkami, i że wszyscy czterej piszą pod tym samym kątem: nie mamy żadnych żydowskich czy pogańskich dowodów dla porównania, lub które można zważyć jedne przeciwko drugim. Ta jednostronność autorów Ewangelii nie jest bardziej widoczna czy bardziej zaznaczona, ta nieobecność niechrześcijańskiej dokumentacji nie jest nigdzie bardziej żałosna, niż w historii Męki. . . Ale jest dosyć uderzające jak czterech autorów zajmuje się pomniejszaniem odpowiedzialności Rzymian do minimum, żeby odpowiednio zwiększyć odpowiedzialność żydów. Co więcej, oni nie są jednakowo stronniczy: tutaj najgorszy jest Mateusz, nie tylko gorszy od Marka czy Łukasza, ale być może nawet gorszy od Jana. Czy to zaskakuje? Nie ma większych oponentów niż bracia w nieprzyjaźni: Mateusz był żydem, zasadniczo żydem, najbardziej żydowski spośród ewangelistów, i zgodnie z pozornie słuszną tradycją pisał ‘w Palestynie i dla Palestyńczyków’, żeby udowodnić ze Starego Testamentu, że Jezus faktycznie był Mesjaszem przepowiedzianym przez Pisma. . . Ale czy sprawa historycznej prawdy czerpie z tego jakąkolwiek wartość? Mamy prawo w to wątpić. Nie jest zaskakujące to, że spośród trzech synoptycznych autorów, Mateusz jest najbardziej stronniczy, jego opis Męki jest najbardziej tendencyjny, podczas gdy najbardziej bezstronny w tych okolicznościach – lub najmniej stronniczy – jest Łukasz, jedyny nieżydowski autor Ewangelii, jedyny pochodzenia pogańskiego. (Jules Isaac: Jezus i Izrael, s. 428-9)

“Ale nie zapominajmy. . . że oni wszyscy są zgodni w twierdzeniu, że tam, w obecności Piłata, w unikalnym momencie w czasie, w godzinie, która wybiła raz dla całej ludzkości, i która dla ludzkości znaczy więcej niż każdy inny moment na całym świecie, cały naród żydowski wyraźnie i jednoznacznie wziął na siebie odpowiedzialność za niewinną krew, całkowitą odpowiedzialność, narodową odpowiedzialność. Pozostaje wykazać do jakiego stopnia teksty i rzeczywistość, o której mówią, zasługują na przerażający ciężar takiego twierdzenia. (Jules Isaac, ibid, s. 478)

“Chrześcijański zarzut przeciwko Izraelowi, ten o bogobójstwie, oskarżenie o mord, który sam w sobie jest morderczy, jest najpoważniejszy, najbardziej krzywdzący z możliwych; a także najbardziej niesprawiedliwy.

“Jezus został skazany na agonię Krzyża, rzymską karę, przez Poncjusza Piłata, rzymskiego prokuratora.

“Ale czterej ewangeliści, zgodni w tym punkcie, twierdzą, że Jezus został wydany Rzymianom przez żydów, i że ze względu na nieodparte naciski ze strony  żydów, Piłat, chociaż chciał ogłosić go niewinnym, to skazał go na śmierć. Dlatego to na żydach, a nie na Rzymianach, którzy byli tylko instrumentami, leży odpowiedzialność za tę zbrodnię, i ono ciąży na nich nadprzyrodzoną mocą i ich miażdży. (Jules Isaac, ibid, s. 567)

“Na pierwszy rzut oka mamy wrażenie jednomyślności – przynajmniej na powierzchni – czterech ewangelistów w tej kwestii, a mianowicie żydowskiej odpowiedzialności.

“To, że Rzymianin ogłosił wyrok śmierci pod naciskiem żydów, wszyscy czterej ewangeliści poświadczają jednym głosem. Ale skoro ich świadectwo jest oskarżeniem, które jest uprzedzone i pełne namiętności, poszlakowych i spóźnionych, szczerze mówiąc, nie jesteśmy w stanie zaakceptować go bez zastrzeżeń. (Jules Isaac, ibid, s. 478)

“Mateusz jest jedynym, który uznał (27:24-25), że prokurator Piłat ceremonialnie umył ręce, zgodnie z żydowskim zwyczajem, by pozbyć się winy przelania niewinnej krwi, do czego był zmuszony. Jest jedynym, który zauważył, że ‘cały naród’ wykrzyknął:  ‘Jego krew na nas i na dzieci nasze’. Marek, Łukasz i Jan nic nie wiedzieli i nic nie powiedzieli, ani o słynnej absolucji, ani o przerażającym okrzyku. (Jules Isaac, ibid, s. 481)

“Sugestywne stopniowanie zauważone w pierwszej fazie procesu powtarza się znowu tutaj, i jest bardzo wyczuwalne od Marka do Mateusza, według których (27:24-25) Piłat umyślnie uchyla się od odpowiedzialności (poprzez umycie rąk), które ‘naród żydowski’, wręcz przeciwnie, niemal z radością przejmuje na siebie. W zapisie Łukasza Piłat trzy razy ogłasza Jezusa niewinnym, i oczywiście chce go uwolnić. (22:14-16, 20, 22)

Jan idzie dalej: nie waha się przedłużać nadzwyczajnych wyjść i wejść prokuratora w pretorium; i po przerwie na biczowanie nadchodzi żałosny pokaz: ‘Oto człowiek!’; a potem rozmowa między Piłatem i ‘żydami’: agitacja Piłata kiedy dowiaduje się, że Jezus stwierdził, iż jest ‘Synem Boga’; potem rozmawiają Piłat i Jezus; dalsze wysiłki Piłata by uwolnić Jezusa; potem szantaż ze strony żydów ‘jeśli go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara’ (Jan 19;12), i niezdecydowany prokurator ustępuje: ‘wtedy więc wydał go im, aby Go ukrzyżowano’. (Jan 19:16)

“Prawdziwe zawody, kto może zrobić żydów bardziej nienawistnymi.

“Czego nie można było powiedzieć, czego nie powiedziano na podstawie prawdopodobieństwa historycznego. Ale jest to niebezpieczna podstawa, jak sam wiem: prawda ‘niekiedy wydaje się nieprawdopodobna’. To jeszcze bardziej skłania mnie do powiedzenia, że, w Ewangelii Mateusza i Jana, postać Poncjusza Piłata wyraźnie przekracza granice nieprawdopodobieństwa. . .

“Trudno uwierzyć, żeby wszechpotężny prokurator w oszołomieniu musiał konsultować żydów, swoich poddanych, i arcykapłanów, swoje narzędzia, co ma zrobić z więźniem Jezusem. (Marek 15:12; Mateusz 27:22)

“Trudno uwierzyć, żeby kat żydów i samarytan, nagle dostał skrupułów o galilejskim żydzie oskarżonym o mesjańską agitację, pochylił się by zabiegać u żydów o litość dla niego: ‘Cóż więc złego uczynił?” (Marek 15:14; Mateusz 27:23)

“Trudno uwierzyć, żeby rzymski funkcjonariusz musiał odwoływać się do symbolicznego żydowskiego rytuału  umycia rąk, by zrzucić z siebie odpowiedzialność – niewątpliwie w oczach Boga Izraela. (Mateusz 27:24)

“Trudno uwierzyć, żeby przebiegły polityk wziął sobie tego dnia do głowy, aby zająć stronę nieszczęsnego proroka przeciwko rodzimej oligarchii, na której zwyczajowo polegali władcy rzymscy, i od której sam zależał, bo Piłat zachowywał  Judeę przy pomocy Annasza i Kajfasza.

“Trudno uwierzyć, żeby przedstawiciel Rzymu, którego najważniejszym obowiązkiem i troską było zapewnienie szacunku dla rzymskiego majestatu, chodził tam i z powrotem od krzesła sędziego na ulicę na zewnątrz gdzie oni się zgromadzili, żeby uczcić kilku pobożnych żydów.

“Trudno uwierzyć, żeby silny władca, chociaż gotowy przelać krew żeby zapobiec każdemu buntowi lub groźbie buntu, żeby tylko zadowolić żydowski tłum, zgodził się na uwolnienie ‘dobrze znanego’ buntownika uwięzionego pod zarzutem buntu i mordu (i dlaczego ukrzyżowanie Jezusa musiało nastąpić po uwolnieniu Barabasza).

“Trudno uwierzyć, żeby sędzia, prawodawca prowincji, nie zważając na ten fakt, powiedział arcykapłanom, swoim rozmówcom: ‘Weźcie go i sami ukrzyżujcie’. (Jan 19:6)

“Trudno uwierzyć, żeby pogański sceptyk był pod wrażeniem oskarżenia rzuconego na Jezusa przez żydów – jak pisze Jan 19:7-8 – że ‘sam siebie uczynił Synem Bożym’ (co w chrześcijańskim sensie jest dosyć niezrozumiałe na pierwszy rzut oka, ani dla poganina, ani dla żyda).

“Trudno uwierzyć, żeby rzymski prawnik, o tak precyzyjnym umyśle, mógł rzekomo odstąpić od wszystkich tradycyjnych metod postępowania w trakcie procesu Jezusa.

“Ale jest jeszcze bardziej niewiarygodne, nawet tysiąc razy, żeby żydowski tłum, ‘cały naród’ żydów, patriotyczny i pobożny, nagle rozgniewał się na Jezusa, aż do punktu osaczenia Piłata, znienawidzonego Rzymianina, i zażądał by prorok, którego tak gorliwie szukano dzień wcześniej, człowiek z narodu, jeden z ich narodu, został ukrzyżowany rzymskim sposobem przez rzymskich żołnierzy. . . (Jules Isaac, ibid, s. 483-4)
“A co z historyczną sceną, którą podkreślono kontrast między działaniem Piłata umywającego ręce, a wołaniem ‘całego narodu’ żydowskiego: ‘Krew jego na nas i na dzieci nasze’?

“Już odnieśliśmy się do tego, ale nie aż na tyle, gdy weźmie się pod uwagę całe zło, do którego to  doprowadziło. (Jules Isaac, ibid, s. 489)

“Nadal twierdzę, że gest Piłata był ‘całkowicie sprzeczny z procedurą rzymskich procesów’: to wystarczy. Mam prawo wyciągnąć wniosek, że według wszelkiego prawdopodobieństwa tego gestu nigdy faktycznie nie zrobiono. Cały ten spektakl ma wątpliwą autentyczność i okazuje się, że faktycznie jawi się jako absurd.

“Odpowiedź żydów ‘Krew jego na nas i na dzieci nasze’ niewątpliwie staje się mniej paradoksalna, kiedy połączy się ją ze starożytnymi hebrajskimi tradycjami i wyrażeniami. Ale, jak powiedzieliśmy, jest to prawie tak niesamowite, ze względu na jej haniebny charakter i wściekłość, do której, jak twierdzi, odnosi się ta wypowiedź. (Julas Isaac, ibid, s. 491-2)

“Nigdy narracja nie wydawała się tak wyraźnie tendencyjna, albo niepokój ‘zrobienia wrażenia’ tak zaznaczony, kulminując w wersetach 24 i 25, które wymuszają przekonanie we wszystkich otwartych umysłach.

“Nie, Piłat nie umył rąk zgodnie z żydowskim zwyczajem.

“Nie, Piłat nie protestował, że jest niewinny.

“Nie, żydowski tłum nie krzyczał  ‘Krew jego na nas i na dzieci nasze. . .’

“Ale co daje dalsze punktowanie tego? Sprawę powinno się przesłuchać na oczach wszystkich ludzi dobrej woli. I ja zaryzykuję i powiem, także na oczach Boga. (Jules Isaac, ibid, s. 493)

“Dlatego cała odpowiedzialność narodu żydowskiego, żydowskiego państwa i Izraela za skazanie Jezusa na śmierć jest sprawą legendarnej wiary, a nie w oparciu o solidne podstawy historyczne. . . (Jules Isaac, ibid, s. 514-15)

“Żeby podtrzymać przeciwny punkt widzenia, trzeba być uparcie i fanatycznie uprzedzonym, lub mieć ślepą wiarę w tradycję, która, jak wiemy, nie jest ‘normalna’, i dlatego nie powinno się jej przedstawiać jako regułę myślenia dla nawet najbardziej posłusznych synów Kościoła – tradycję, która zresztą jest nieskończenie szkodliwa i zbrodnicza, a która, jak powiedziałem i powtarzam, prowadzi do Auschwitz – Auschwitz i innych miejsc. Około 6 milionów żydów zlikwidowano tylko dlatego, że byli żydami, i to przyniosło wstyd nie tylko narodowi niemieckiemu, ale całemu chrześcijaństwu, gdyż bez wieków chrześcijańskiego nauczania, głoszenia i obelg, nie byłyby możliwe nauczanie, propaganda i obelgi Hitlera. (Jules Isaac, ibid, s. 508)

Krótko mówiąc, ze swoich opisów Męki Pańskiej, teraz przejrzanych i poprawionych przez Julesa Isaaca, autorzy Ewangelii wydają się być wierutnymi kłamcami, z których niewątpliwie najbardziej jadowitym jest Mateusz.

“To on dzierży palmę pierwszeństwa. Jego nieomylna ręka wypuściła zatrutą strzałę, której nigdy nie można wycofać”. (Jules Isaac, ibid, s. 483)

Rozdział 3 – Jules Isaac i ojcowie Kościoła

Jak widzieliśmy, załatwieni zostali ewangeliści, a teraz Jules Isaac przechodzi do ataku na ojców Kościoła, którzy przez 1.500 lat kodyfikowali chrześcijańską doktrynę na judaizm.

“Prawdą jest, że w świecie pogańskim istniał silny nurt antysemityzmu, na długo przed chrześcijańskim antysemityzmem.

“Prawdą jest, że ten antysemityzm czasami wywoływał krwawe konflikty i pogromy.

“Prawdą jest, że jego główną przyczyną była wyjątkowość i separatyzm Izraela, który zasadniczo był religijny, posłuszny Jahwe i Pismu, bez których nie powstałoby chrześcijaństwo, gdyż z powodu żydowskiego separatyzmu wiara w Jahwe i wiedza i kult jednego Boga przetrwały nieskalane bezczeszczeniem i przekazywane z pokolenia na pokolenie do przyjścia Chrystusa.

“Ale co uzasadniają te fakty?

“Właśnie dlatego, że istniał pogański antysemityzm, który faktycznie miał początki w boskim przykazaniu, na jakiej podstawie chrześcijaństwo go kopiuje (samo stało się ofiarą na jakiś czas), a następnie, rozwinęło go w paroksyzm zjadliwości, złośliwości oraz oszczerczej i zbrodniczej nienawiści? (Jules Isaac, Jezus i Izrael, s. 353)

“W ten sposób zaczął rozwijać się w chrześcijańskim sumieniu (jeżeli mogę zaryzykować takie stwierdzenie) temat zbrodni, bezwartościowości, przekleństwa, ukarania Izraela, kary która była jak sama zbrodnia, zbiorowa, bez odwołania, uosabiająca na wieki ‘cielesny Izrael’, upadły Izrael, wyrzutka,
Izraela-Judasza, Izraela-Kaina. Ten temat jest ściśle spleciony, ale nie należy mylić go z innym, który stał się tezą doktrynalną, tą narodu-świadka – wybranego przez Boga, powiedział żyd Paweł, do pełni ostatecznego nawrócenia, nieszczęśliwy świadek ‘własnych nieprawości i naszej prawdy’, powiedział św. Augustyn 350 lat później, dźwigając dany od Boga, tak jak Kain, znak, który staje się od razu jego ochroną i przyciąga przekleństwa chrześcijańskiego świata” (Jules Isaac, ibid, s.359)

“Żadna broń przeciwko judaizmowi i jego wyznawcom nie była bardziej skuteczna, niż nauczanie pogardy, wymyślonej głownie przez ojców Kościoła w IV wieku, a w niej żadne tezy nie były bardziej krzywdzące niż ta o ‘narodzie-bogobójcy’.

Chrześcijańska mentalność przesiąknęła tymi ideami do samych korzeni podświadomości. Nieuznanie tego faktu, to ignorowanie lub ukrywanie głównego źródła chrześcijańskiego antysemityzmu, i strumyka, który karmi popularną opinię. Ale ten ostatni go nie wyprodukował, bo nauczanie pogardy jest tworem teologicznym”. (Jules Isaac, Geneza antysemityzmu, s. 327)

‘Bogobójstwo’. Kiedy pojawił się ten zniesławiający epitet, włączony później [szczęśliwe odkrycie] do morderczego stosowania, by stać się nieusuwalną marką pobudzającą do furii i zbrodni (zabójstwo, ludobójstwo)? Niemożliwe jest wymienienie dokładnej daty. Ale wśród mylącej powodzi judeochrześcijańskiej polemiki można doszukać się nurtu, z którego powstał. (Jules Isaac, Jezus i Izrael, s.300)

“W IV wieku zrobiono krok do przodu. Po połączeniu losów Kościoła i Cesarstwa, odłożono wszelką ostrożność, i można było podnieść ton antyżydowskiej kontrowersji, i tak zrobiono. Ona stała się otwarcie obelżywa. . . “Chrześcijański antysemityzm, który zaczął się rozwijać, był zasadniczo teologiczny, ale można było go także nazwać ‘kościelnym’ lub ‘klerykalnym’. Jego podstawą było oskarżenie o bogobójstwo. (Jules Isaac, ibid, s. 361)

“Morderca Jezusa, Chrystusa-Mesjasza, morderca Człowieka-Boga,

bogobójstwo! –

“Takie jest oskarżenie rzucone na cały naród żydowski. . . śmiertelne oskarżenie powiązane z tematem kary śmierci. . . w taki sposób, żeby przez pomysłowy alternatywny mechanizm doktrynalnych wyroków i powszechne zrywy, przypisywać Bogu to co widziane ze sfery ziemskiej, było zapewne dziełem nieuleczalnej ludzkiej podłości, tej perwersji, różnie i sprytnie wykorzystywanej z wieku na wiek, z pokolenia na pokolenie, aby doprowadzić do kulminacji w Auschwitz, komór gazowych i pieców krematoryjnych nazistowskich Niemiec”. (Jules Isaac, ibid, s. 351-2)

“Należy uznać smutny fakt, że prawie wszyscy ojcowie Kościoła dołożyli swój kamyczek do tego dzieła moralnego kamienowania (nie bez reperkusji materialnych): święci Hilary z Poitiers, Jerome, Efrem, Grzegorz z Nyssy, Ambroży i Epifaniusz – który urodził się żydem – Cyryl z Jerozolimy i wielu innych.  Ale spośród tej znakomitej kohorty na szczególną uwagę zasługują dwaj, czcigodni w wielu innych aspektach: grecki orator św. Jan Chryzostom (czyli św. Jan Złotousty), który wyróżnia się licznymi i zaczepnymi inwektywami i przesadnymi obelgami; i wielki doktor chrześcijańskiej łacińskości, św. Augustyn, za wspaniałą (i niebezpieczną) pomysłowość, jaką wykazał się w opracowaniu zgodnej doktryny”. (Jules Isaac, Geneza antysemityzmu, s. 161)

Teraz przejdziemy od tego ogólnego przeglądu ojców Kościoła, do zbadania poszczególnych przypadków, cytując fragmenty z badań, które Jules Isaac poświęcił wielkim doktorom Kościoła.

W 386 roku św. Jan Chryzostom rozpoczął pracę kaznodziei w Antiochii, gdzie była bardzo ważna wspólnota żydowska. Rozpoczął od ośmiu homilii przeciwko żydom tonem, który “często zawiera niespotykaną przemoc”.

“U Chryzostoma są wszystkie żale i obelgi. On wyświetla lepiej niż każdy inny, często z niezrównaną przemocą, a nawet szorstkością, sporadycznie, fuzję elementów wziętych z popularnego antysemityzmu, a  szczególnie z teologicznych podstaw skargi, oraz wykorzystuje teksty biblijne, które są oznaką chrześcijańskiego antysemity. (Jules Isaac, ibid, s. 256)

“Powiedzmy to prosto: bez względu na jego intencje, to przesadne oburzenie i oszczerstwa są odrażającą rzeczą ze strony świętego mówcy.

“Takie jak te nasiona pogardy i nienawiści, nieuchronnie dają swoje żniwo. Zbierzesz to co zasiejesz. Ukształtowanych od wieków by prześcignąć świętych deklamatorów IV wieku, pobożnie przeciągających swoich przeciwników przez błoto, widzę niezliczone rzesze teologów, chrześcijańskich kaznodziejów, nauczycieli i pisarzy, chcących poszerzyć uderzające tematy o cielesnym żydzie, lubieżnym żydzie, chciwym żydzie,  żydzie opętanym przez diabła, przeklętym żydzie, żydzie-mordercy proroków i Chrystusa, żydzie winnym bogobójstwa – wszyscy sumiennie starający się w dobrej wierze propagować te fałszywe, szkodliwe i zabójcze pomysły. Z tego wynika logicznie, że wszyscy byli jednakowo gotowi, by przyznać z Chryzostomem, że jeśli nienawistny żyd otrzymał w udziale wygnanie, rozproszenie, poddaństwo, nędzę i wstyd, to była to tylko sprawiedliwość (Boża sprawiedliwość): musiał zapłacić swoją karę. Ale dzisiaj, 1.600 lat później, powiesz, że to są tylko metafory – żeby uspokoić swoje sumienie; jest to możliwe, ale ‘trzeba zrozumieć’ do czego mogą doprowadzić te metafory wypowiadane przez ‘złotoustych’, podejmowane chóralnie na przestrzeni wieków przez miriady uczniów; metafory zaszczepiły się istotnie i zjadliwie, są osadzone w milionach dusz. Kto ośmieliłby się uwierzyć, że dusza chrześcijańska jest wolna od nich dzisiaj? Kto może powiedzieć, czy ona kiedykolwiek od nich się uwolni? Spójrz na ohydnych paszkwilantów, nazistów Streichera, którzy słuchali chrześcijańskich kaznodziejów”. (Jules Isaac, ibid, s. 162, 164-6)

Nie tak ostry jak grecki orator, według Julesa Isaaca, był św. Augustyn:

“. . . jest równie wrogi wobec judaizmu i żydów, i równie  zdecydowany na walkę z ich stałym wpływem, by chronić przed nim wiernych, i dać im ważne argumenty do wykorzystania w sporze z tymi upartymi potępieńcami. Stosuje tę samą metodę, ich punkt widzenia i interpretacja Pisma są podobne: na długo przed przyjściem Zbawiciela, judaizm stopniowo stawał się skorumpowany, wyblakły i zwiędły; a po objawieniu Chrystusa całkowicie wpadł pod inspirację szatana; wcześniej wybrane przez Boga dzieci, stały się dziećmi szatana. (Jules Isaac, ibid., s. l66)

“W tym całym żarliwym nauczaniu, które przetrwało wieki i które nadal śmie podnosić swój głos, nie ma więcej szacunku dla prawdy biblijnej niż dla prawdy historycznej. Zarówno godnego pożałowania ukrzyżowania jak i rozproszenia, nieustraszenie używa się jako okrutnie naostrzoną broń, by skazać na śmierć stary Izrael. . . (Jules Isaac, ibid, s. 167)

“Ale najważniejszy ze wszystkich jest własny specyficzny wkład doktrynalny św. Augustyna, opracowanej przez jego bystry umysł, pomysłowej i pożytecznej tezy, skazanej na największy (teologiczny) sukces: doktryny o narodzie-świadku. . .

“Jeśli żydzi którzy odmówili wiary w Chrystusa będą istnieć nadal, to jest to dlatego że muszą istnieć, bo Bóg w swojej nadprzyrodzonej mądrości tak nakazał; oni będą istnieć żeby poświadczyć chrześcijańską prawdę, i poświadczają ją swoimi świętymi księgami i rozproszeniem. (Jules Isaac, ibid., s. 168)

“Jakie cudowne odkrycie subtelnego, twórczego geniuszu: zadziwiające przetrwanie narodu żydowskiego można przypisać jednej rzeczy i jednemu powodowi, by dać świadectwo starożytności biblijnej tradycji i autentyczności świętych tekstów, na których zbudowana jest wiara chrześcijańska; ślepi (i ‘cieleśni’) żydzi sami nie rozumieją prawdziwego znaczenia swoich świętych Pism, ale zachowują je pobożnie i ze czcią do użytku Kościoła, dla którego, innymi słowy, są niczym więcej niż zniewolonymi ‘podpórkami do książek’ chodzącymi za swoim mistrzem. Podobnie jest z rozproszeniem żydowskiego narodu, chociaż nie traci na znaczeniu jako kara nałożona przez Boga, kara za krzyż Chrystusa, sama daje świadectwo i jest zgodna z planem opatrzności, gdyż dowodzi, że żydzi wszędzie nadal istnieją ‘dla zbawienia narodów, a nie dla własnego zbawienia’, a tym samym służy do szerzenia tej samej wiary chrześcijańskiej, której żydzi  wytrwale zaprzeczają.

“Taka, w ogólnych zarysach, jest teza św. Augustyna. (Jules Isaac, ibid, s. 168-9)

“Są konsekwencje tych augustiańskich propozycji, konsekwencji uważanych za groźne przez ich praktyczne implikacje. Świadectwo dźwigane przez żydów (z korzyścią dla chrześcijańskiej prawdy), przetrwanie i rozproszenie, powinno także świadczyć o ich  widocznym upadku. Skuteczność ich świadectwa będzie mierzona zarezerwowanymi dla nich trudami. . .

“Nauka pogardy”, dodaje Jules Isaac, “prowadzi do systemu szkalowania, który jest jego koniecznym uzasadnieniem.

“Od tego czasu dostrzegamy radykalną różnicę oddzielającą chrześcijański system szkalowania od jego nowoczesnego nazistowskiego imitatora – ślepi i ignoranccy są ci, którzy ignorują ich tysiąc głębokich powiązań: drugi był tylko etapem, krótkim etapem poprzedzającym masowe eksterminacje; pierwszy odwrotnie, dotyczył przetrwania, ale niegodziwego przetrwania w pogardzie i niełasce; dlatego stworzony był by przetrwać i ranić i powoli torturować miliony niewinnych ofiar. . .” (Jules Isaac: ibid, s. 166-8, 171-2)

Można się skusić by powiedzieć, że wszelka przesada jest bezwartościowa po przeczytaniu takich haniebnych oszczerstw wobec nauki Kościoła. Naszą odpowiedź przedstawimy kilka stron dalej. Tymczasem Jules Isaac mówi:

“Zbadajmy najpierw doktrynalną naukę Kościoła we wczesnym okresie średniowiecza. Nie można znaleźć żadnego idealniejszego jej wyrazu, niż w dziele św. Grzegorza Wielkiego, który lokuje się między św. Augustynem i św. Agobardem, pod koniec VI wieku. Od ojców Kościoła, żadna inna praca nie zwróciła na siebie większej uwagi w chrześcijaństwie, zwłaszcza w katolicyzmie zachodnim. Żaden przykład nie byłby bardziej decydujący, ponieważ. . . ten wielki papież, nie będąc fanatykiem, znany jest ze swoich niezwykłych cech hojności, wyniosłości moralnej, prawości i człowieczeństwa.

“Grzegorz Wielki nigdy nie zdefiniował swojego stanowiska doktrynalnego w odniesieniu do judaizmu. . . ale katolicki teolog, V Tollier, który dokonał specjalnego, starannego badania jego pracy, doszedł do tego wniosku, którego odniesienie do samych tekstów uznałoby je za godne akceptacji: ‘Historię tego narodu uważał za ogromną pomyłkę, drobiazgowo przygotowaną, popełnioną z zimną krwią, rygorystycznie ukaranego, pewnego dnia wymazanego przez boskie miłosierdzie’. Za potraktowanie Boga z  ‘najczarniejszą niewdzięcznością’, ‘naród wybrany stał się przeklętym. . .; i ze swojego śmiertelnego snu obudzi się tylko w ostatnich dniach świata’.

“Grzegorz Wielki mógł tylko postępować zgodnie z istniejącą tradycją, mocno ustanowioną przez ojców w IV wieku. Ale należy przyznać, że nigdy nie zapomniał o żydowskim pochodzeniu wczesnego Kościoła, ani o pawłowej wizji ostatecznego pojednania – odłożonego przez niego (a nie św. Pawła) do ostatnich dni świata; że nie miał udziału w niesłusznych i śmiertelnych oskarżeniach o ‘bogobójstwo’; że podkreślając winę większości żydów za Mękę, nigdy nie pominął całkowicie udziału w niej prokuratora Piłata i Rzymian; że to faktycznie on sformułował panującą chrześcijańską ideę, która miała zdominować ducha i serce wszystkich wierzących w Chrystusa, i których katechizm Soboru Trydenckiego naucza o powszechnej odpowiedzialności grzesznej ludzkości; i że w końcu antyżydowska kontrowersja w jego pracach w żadnym miejscu nie przeradza się w oburzające i grubiańskie wybuchy po przykładzie św. Jana Chryzostoma.

“Dlatego może tym bardziej uderzać ścisła surowość, z jaką ten wielki papież, ten szlachetny człowiek, mówi o judaizmie i narodzie żydowskim, i przypomina motywy, które są głównie tradycyjne, bez sprawdzania ich podstaw. . .

“Upojeni dumą (pisze wielki papież) żydzi poświęcili całą swoją energię by zamknąć umysły na przedstawicieli Boga. . . Oni stracili pokorę, a z nią zrozumienie prawdy’.

“Jak czwarty ewangelista, Grzegorz bezustannie nadużywa terminu żydzi, aby zwrócić uwagę na klikę nieprzyjaciół Jezusa, co sprowadza się do potępienia całego narodu żydowskiego, do pogardy i nienawiści wiernych: żydzi przekazali Pana i go oskarżyli. (Jules Isaac, iibid, s. 289-90)

“Najlepsze przykłady nie zmusiły tego wulgarnego narodu do służenia Bogu miłością, nie strachem. . . wiara Izraela składała się tylko z dokładnego wykonywania boskich przykazań. . . stała się nie środkiem uświęcenia, ale źródłem dumy. . . By wznieść się ku Bogu, Izrael miał skrzydła prawa, ale jego serce, czołgające się po najniższych głębiach ziemi, powstrzymywało go. . . Niewierny naród rozumiał tylko inkarnację Boga w ciele, i nie akceptował go bardziej niż człowieka. . . dlatego małżonce, poddającej się cielesnemu osądowi,  nie udało się rozpoznać tajemnicy inkarnacji”. (św. Gregorz Wielki cyt. przez Julesa Isaaca, ibid, s. 289-90)

Jules Isaac pisze dalej:

“Ta sprawa ‘cielesnego narodu’ jest bardzo niebezpieczna, gdyż nieuchronnie prowadzi do narodu ‘bestii’, ‘antychrysta’ i ‘szatana’, sterowanego przez perwersyjną, diaboliczną nienawiść do Boga i jego zwolenników. (ibid, s. 290)

‘Ponieważ w sercach żydów nie ma wiary’, powiedział św. Grzegorz, ‘oni poddali się szatanowi. . . synagoga jest nie tylko niechętna przyjęciu wiary, ale zwalczała ją mieczem i powstała przeciwko okrucieństwom bezlitosnych prześladowań. . . czy nie jest prawdą mówienie, że bestia zrobiła sobie legowisko w sercach żydowskich prześladowców?. . . im bardziej Duch Święty wypełniał świat, tym bardziej perwersyjna nienawiść opętała dusze żydów; ich ślepota zrobiła ich okrutnymi, a ich okrucieństwo doprowadziło ich do zajadłych prześladowań’. (św. Grzegorz Wielki, cyt. przez Julesa Isaaca, ibid, s. 290).

“Taka jest nauka wielkiego papieża, jego zdaniem pojednawcza i o czysto doktrynalnym charakterze, zgodnym z obowiązkiem wobec ludzkości, chrześcijańską miłością i poszanowaniem prawa. Jest to jego opinia, nie innych. Bo miał pozostać w przeciętnych sercach i umysłach, wszędzie i zawsze w większości, wypalony na czołach żydowskiego narodu znak zbrodni, przekleństwa i szatańskiej przewrotności. To wszystko potrzebne jest obecnie, albo w każdym czasie, żeby rozpuścić zdziczenie ‘bestii’”. (Jules Isaac, ibid, s. 291)

Teraz Jules Isaac przechodzi do św. Agobarda:

“Pierwszą rzecz jaką należy zauważyć u Agobarda jest to, że jego antyjudaizm jest zasadniczo kościelny i teologiczny, jak ojców Kościoła; nie pochodzi od tego co pan Simon nazywa nerwem ludowego antysemityzmu. (Jules Isaac, ibid, s. 274)

“W konflikcie z żydami, Agobard zaapelował bezpośrednio do cesarza w dwu listach: de insolentiaJudaeorum (o żydowskiej insolencji), i de judaicis superstitionibus (o przesądach żydowskich).

“W pierwszym Agobard przedstawia uzasadnienie swojej postawy i podjętych przez niego środków antyżydowskich. Łatwo mu było pokazać, że krytykując perfidia Judaeorum, przestrzegał tylko nakazów ojców i ustanowionych przez Kościół zasad. Te nakazy i zasady, zapewnia cesarza, są zgodne z rozsądkiem i miłością: ‘Ponieważ żydzi żyją wśród nas, i ponieważ nie wolno nam traktować ich dokuczliwie, ani szkodzić ich życiu, zdrowiu i losowi, przestrzegajmy zalecane przez Kościół umiarkowanie, czyli zachowujmy się wobec nich roztropnie i po ludzku. . .’ (Jules Isaac, ibid. s. 278)

“Cała jego twórczość, która opiera się na ojcach Kościoła, głównie św. Ambrożym, na decyzjach soborów i na Pismach, skłania się ku wykazaniu, że żydzi powinni być zupełnie oddzieleni, jako naród którego społeczność była najgorszym zbezczeszczeniem jaki może znieść chrześcijanin. Antychryści, synowie szatana, ‘bezbożni żydzi, wrogowie Syna Bożego, sami odcięli się od prawdziwego domu Dawida, Kościoła; w odniesieniu do synagogi szatana wszystkie groźby i złorzeczenia zostały spełnione’. Nie ma w tym nic nowego; Agobard tylko powtarza zwyczajowe formuły, albo rytuały, jak można je nazwać, o nauczaniu pogardy: banicja żydów ze społeczności chrześcijańskiej jest jedną z arcydzieł systemu szkalowania.

“Do przesądów, według Agobarda, żydzi dodają bluźnierstwo i szkalowanie, i podaje przykłady oburzających relacji o życiu Jezusa szerzonych przez żydów zagranicą. Faktycznie wiadomo, że odrażająca tradycja żydowska w tej dziedzinie pochodziła z II wieku, później zapisana w księgach Sepher Toledot Jeschu, cytowana wersja Agobarda jest do nich podobna, jeśli nie całkowicie identyczna. Te pogardliwe, oszczercze historie, są tak nie do obrony, jak różne obelgi pewnych chrześcijańskich mówców skierowane przeciwko synagodze i żydowskiej wierze. Sam Abogard temu nie zaprzecza”. (Jules Isaac, ibid, s. 280)

Jules Isaac kończy następującymi słowami:

“Postawy Agobarda nie można usprawiedliwiać pokazując zło które żydzi, czy pewni żydzi mogli dokonać, ani nie jest zgodne z ‘rozsądkiem’ lub ‘mądrością’ czy ‘chrześcijańską miłością’ by traktować ich wszystkich jak pariasów, krytykować ich publicznie jako wrogów Boga, ich świątynie nazywać synagogami szatana, a ich samych narodem przeklętym, z którym powinno się unikać wszelkich kontaktów jako największym plugastwem. . .

“Bo, i będę to wielokrotnie powtarzał, takie nauki rzucane z dachów budynków do stada ignoranckich i łatwowiernych wierzących, prowadzi tylko do ‘ostrej niesprawiedliwości’, ale do jeszcze wstrętniejszych konsekwencji, do kryminalnych aktów zabójstwa czy ludobójstwa, do masowych egzekucji i masowych ‘pogromów’. Zbyt proste jest uwierzyć lub pozwolić ludziom wierzyć, że najostrzejsze wybuchy słowne są nieszkodliwe, jakby nie było żadnego ryzyka, by ostre słowa mogły doprowadzić ludzi do aktów przemocy. Co należy bardziej obwiniać, słowne obelgi czy ciosy ręką? Pomimo jego apologetów, ‘św. Agobard’ musi dźwigać swoją część odpowiedzialności”. (Jules Isaac, ibid, s. 284-5)

Inaczej mówiąc, zdaniem Julesa Isaaca, ewangeliści byli kłamcami, św. Jan Chryzostom to bredzący teolog i grubiański pamflecista, św. Augustyn używa bystrego, wyrafinowanego umysłu, żeby sfałszować czyny. Papież św. Grzegorz  Wielki wymyślił  ”groźny temat ‘cielesnego narodu’, który rozpętał dzikość bestii przeciwko żydom na przestrzeni dziejów”, a św. Agobard, szanowany prymas Galii, rzucał  “z dachów swoim stadom wiernych nauki prowadzące do najgroźniejszych konsekwencji, do zbrodni ludobójstwa, masowych egzekucji i pogromów”.

Wszyscy prześladowcy, przepełnieni antyżydowską nienawiścią, prawdziwi przodkowie Streichera i innych, są moralnie odpowiedzialni za “Auschwitz” i “6 milionów niewinnych żydowskich ofiar”.

W ten sposób Jules Isaac to krytykuje, potwierdza, a następnie potępia wielkich doktorów, nie usiłując analizować żadnego z powodów, które doprowadziły wszystkich, każdego o innym charakterze i pochodzeniu – żydowskiego, greckiego i łacińskiego – i każdego wyniesionego prze Kościół na ołtarze, by rzucać takie ciężkie oskarżenia przeciwko żydom.

Prosił, a raczej nalegał, by sobór:

Potępił i stłumił wszelką dyskryminację rasową, religijną lub narodowościową w odniesieniu do żydów;

Zmodyfikował lub usunął modlitwy liturgiczne dotyczące żydów, zwłaszcza te z Wielkiego Piątku;

Zadeklarował,  że żydzi w żaden sposób nie odpowiadają za śmierć Chrystusa, za którą należy obwiniać cała ludzkość;

Z Ewangelii, a głównie z Mateusza, którego Jules Isaac zimno nazywa kłamcą i zniekształcaczem prawdy, usunąć fragmenty odnoszące się do kluczowej historii Męki Pańskiej;

Ogłosił, że Kościół zawsze był winien za ten stan utajonej wojny, która trwała przez 2.000 lat, między żydami, chrześcijanami i resztą świata;

Obiecał, że Kościół na pewno zmodyfikuje swoją postawę wobec żydów w duchu pokory, skruchy i wybaczenia, i że zrobi wszystko co możliwe by naprawić zło, które im uczynił, korygując i oczyszczając swoje tradycyjne nauczanie, zgodnie z propozycjami przedstawionymi przez Julesa Isaaca.

Pomimo bezczelności swojego ultimatum i zjadliwego oskarżania ewangelistów i nauk ojców Kościoła, które opierają się na słowach samego Chrystusa, Jules Isaac otrzymał silne poparcie od księży nawet w Rzymie i od wielu członków Amitie judeo-chretienne.

23 stycznia 1965, tygodnik Terre de Provence z Aix, doniósł, że kard. de Provencheres, biskup Aix, wygłosił przemówienie do “Amitie judeo-chretienne” z okazji otwarcia alei Julesa Isaaca, które miało miejsce tego poranka, z tego artykułu pochodzi następujący fragment:

“W amfiteatrze Zironski zebrał się duży tłum by wysłuchać przemówienia kard. de Provencheres, na temat ‘Dekretu soboru o relacjach między katolikami i niekatolikami’.

“Dziekan obszarów wiejskich, o. Palanque, najpierw przypomniał wzruszającą ceremonię, jaka odbyła się tego ranka w obecności burmistrza pana Mouret, panów Schourskiego i Lunela, przewodniczącego Przyjaciół Julesa Isaac. Nazwisko drugiego będzie znowu na ich ustach w związku z III sesją soboru. Kard. de Provencheres będzie mógł pomóc im swoją wiedzą, jaką zdobył z pierwszej ręki kiedy uczestniczył w soborze.

‘Kard. de Provencheres powiedział nam jak szczęśliwy był móc opisać swoje doświadczenia, ponieważ według niego praca na soborze była bardzo satysfakcjonująca.

“Mówiąc o Julesie Isaacu, powiedział, że od pierwszego spotkania go w 1945 roku żywił do niego głęboki szacunek, który szybko zmienił się w przywiązanie. Schema soborowa okazała się być uroczystą ratyfikacją punktów, które przedyskutowali między sobą. Swój początek miała w petycji Julesa Isaac do Watykanu, którą zbadało ponad 2.000 biskupów. Inicjatywa która doprowadziła do tego wydarzenia, została wysunięta przez świeckiego człowieka, żyda. Następnie kard. de Provencheres zauważył, że wielkie wydarzenia w historii często rozpoczynały się w ten sposób, potem je uświęcano; spotkanie między Julesem Isaac i Janem XXIII było gestem przyjaźni judeochrześcijańskiej [Amitie judeo-chretienne].

“Później kard. de Provencheres szczegółowo opowiedział o roli odegranej przez Julesa Isaaca w Rzymie w przygotowaniach do soboru, a dziekan o. Palanque, dziękując kard. de Provencheres, opisał pracę wykonaną przez biskupa Aix, żeby zapewnić korzystne przegłosowanie schemy”.

Będąc w temacie przyjaźni judeochrześcijańskiej, pouczające jest, by pamiętać wyniosłą i pogardliwą ironię z jaką Joshua Jehouda, jeden z duchowych liderów współczesnego judaizmu, do niej się odnosi:

“Obecne sformułowanie ‘judeo-chrześcijańska’ jest błędem, który zmienił bieg historii powszechnej przez zamieszanie jakie zasiało w ludzkich umysłach, jeśli przezeń ma się rozumieć żydowskie pochodzenie chrześcijaństwa; bo przez zniesienie podstawowych rozróżnień między mesjanizmem żydowskim i chrześcijańskim, ma ono na celu połączenie dwóch pomysłów, które są radykalnie w opozycji wobec siebie. Kładąc nacisk wyłącznie na ‘chrześcijański’ pomysł na niekorzyść ‘judeo’ to odżegnuje mesjanizm monoteistyczny – wartościową dyscyplinę na wszystkich poziomach myśli – i redukuje go do mesjanizmu czysto konfesjonalnego, zajmującego się jak chrześcijański mesjanizm zbawieniem indywidualnej duszy. Jeśli termin ‘judeochrześcijański’ nie wskazuje na wspólne pochodzenie, to nie ma wątpliwości, że jest to najbardziej niebezpieczny pomysł. Jest on oparty na ‘contradictio in adjecto’, który ustawił ścieżkę historii w złym kierunku. On łączy w jednym tchu dwie idee, które są całkowicie nie do pogodzenia, ma na celu wykazanie, że nie ma różnicy między dniem i nocą, czy ciepłem i zimnem, lub czernią i bielą, i przez to wprowadza krytyczny element zamieszania do podstawy, na której niektórzy starają się budować cywilizację. Chrześcijaństwo oferuje światu ograniczony mesjanizm, który chce narzucić jako jedyny ważny. . . Nawet Spinoza, który był dalej niż jakikolwiek inny myśliciel od historycznego mesjanizmu Izraela, napisał: ‘Jeśli chodzi o to, co mówią niektóre kościoły, że Bóg przyjął ludzką naturę, muszę wyznać, że wydaje mi się absurdalne powiedzenie, że koło przybrało kształt kwadratu. . .

“Wyznawana przez chrześcijaństwo wyłączność dogmatyczna ostatecznie musi się skończyć. . . To uparte chrześcijańskie twierdzenie, że jest jedynym spadkobiercą Izraela, propaguje antysemityzm. Ten skandal musi się kończyć wcześniej lub później, im wcześniej to nastąpi, tym wcześniej świat pozbędzie się sieci kłamstw, którą okrywa się antysemityzm”. (Joshua Jehouda: I’Antisemitisme Miroir du Monde [Atysemityzm: zwierciadło świata], s. 135-6)

Postawa autora wydaje się być jasna z powyższego, ale zilustrujmy ją dalej:
“Wiara chrześcijańska wypływa z mitu związanego z żydowską historią, ale nie z precyzyjnej tradycji, którą przekazano w prawie – zarówno sposobem pisanym jak i werbalnym – jak w przypadku Izraela.

(Joshua Jehouda, ibid, s. 152)

“Ale chrześcijaństwo twierdzi, że przynosi światu ‘prawdziwy’ mesjanizm. Dąży do konwersji wszystkich pogan, w tym żydów. Ale tak długo jak będzie trwał monoteistyczny mesjanizm Izraela, i będzie obecny, chociaż nie manifestuje się otwarcie. . . chrześcijański mesjanizm będzie jawił się taki jaki jest w rzeczywistości: imitacja, która upada w świetle autentycznego mesjanizmu”. (Joshua Jehouda, ibid, s. 155)

Autor ma szczerą nadzieję, że chrześcijanie wchodzący w kręgi przyjaźni judeochrześcijańskiej mają głęboką wiedzę nie tylko tajemnic ich własnej wiary, ale także wiary żydowskiego narodu, żeby zrozumieli ich ‘contradictio in adjecto’, i dlatego nie próbowali łączyć dwóch idei, które są w radykalnej opozycji wobec siebie.

Ale kiedy do Rzymu udali się Jules Isaac i jego towarzysze, byli ostrożni by nie wspominać tych fragmentów ze swoich ksiąg; mówili o miłości chrześcijańskiej, jedności ekumenicznej, wspólnych powiązaniach biblijnych, przyjaźni judeochrześcijańskiej, walce z rasizmem i męczeństwie żydowskiego narodu, i ich wysiłki osiągnęły sukces, gdyż 1.651 biskupów, kardynałów, arcybiskupów i ojców soborowych zagłosowali za reformą nauk katolickich, zgodnie z pragnieniami Julesa Isaac, B’nai B’rith i Światowego Kongresu Żydów.

Oczywiście, kiedy przybyli do Rzymu żeby przygotować głosowanie soboru, Jules Isaac i liderzy organizacji żydowskich nie powiedzieli papieżowi i biskupom:

“Wasi ewangeliści są skończonymi kłamcami.

“Wasi ojcowie Kościoła są przekręcaczami i oprawcami, którzy na całym świecie szerzyli nienawiść wobec żyda i rozpętali dzikość bestii.

“Oni są prekursorami Hitlera i Streichera, i oni są odpowiedzialni za Auschwitz i 6 milionów zmarłych żydów, ofiar Niemców”.

Te oskarżenia można przeczytać w pełnej i nieskróconej wersji w książkach Julesa Isaaca, które są dostępne w księgarniach, ale widocznie ojcowie soboru ich nie czytali, tak samo jak nie czytali prac Jehouda, rabina Benamozegha, Memmi i innych.

Nie, Jules Isaac i liderzy wielkich organizacji żydowskich nie powiedzieli, razem z Joshua Jehouda, jednego z mistrzów współczesnej myśli żydowskiej: Wasz monoteizm jest fałszywym monoteizmem, i jeśli chrześcijaństwo nie powróci do źródeł żydowskich, w końcu zostanie potępione. (Joshua Jehouda, ibid, s. 155, 260, 349)

Nie powiedzieli razem z Benamozegh, który jest jedną ze sław współczesnej myśli żydowskiej: Religia chrześcijańska jest fałszywą, tzw. boską religią. Jej jedyną nadzieją na zbawienie, tak jak i reszty świata, jest powrót do Izraela. (Elie Benamozegh: Israel et l’Humanite)

Nie powiedzieli razem z Memmi: “W oczach żydów wasza religia jest bluźniercza i wywrotowa. Dla nas wasz Bóg jest szatanem, czyli symbolem i sednem wszelkiego zła na ziemi. (A Memmi: Portrait of a Jew [Portret Żyda], s. 188-9)

Nie powiedzieli razem z Rabi: “Konwersja żydów na chrześcijaństwo jest zdradą i bałwochwalstwem, gdyż obejmuje najwyższe bluźnierstwo, wiarę w boskość człowieka”. (Rabi: Anatomie di Judaisme francais [Anatomia francuskiego judaizmu], s. 188)

Zadbali o to, żeby w Rzymie nie wywołać obaw poprzez ujawnienie swoich myśli, i udało im się przeciągnąć na swoją stronę pewną liczbę hierarchów.

To wszystko to niewątpliwie dziwna historia.

Może być prawdą, iż jest pewna liczba postępowych biskupów, którzy, z powodu wrogości wobec tradycyjnego katolicyzmu, są może gotowi użyć przeciwko niemu każdej broni. Ale jest nierozsądne by wyobrazić sobie, że oni stanowią mniejszość. Jak inaczej można wytłumaczyć ich sukces?

To wynika z dwóch powodów:

Pierwszy – ogromna większość ojców soboru nie jest świadoma roli jaką odegrały organizacje żydowskie i Jules Isaac w przygotowaniu tego głosowania: oni nie przeczytali jego książek;

I drugi – ogólnie, ojcowie soboru nie  są poinformowani o kwestii żydowskiej, i chętnie zaakceptowali żydowskie argumenty, które sprytnie przedstawili groźni dyskutanci tacy jak Jules Isaac.

Jakkolwiek może być, manewr przeprowadzono z największym sprytem i on odniósł sukces. Ten fakt potwierdza samo głosowanie:

1.651 ojców soboru uznało, że wersja Julesa Isaaca Męki Pańskiej jest lepsza od tej świętych Jana i Mateusza.

1.651 biskupów, arcybiskupów i kardynałów przyznało, że nauki świętych Jana Chryzostoma, Augustyna, Grzegorza Wielkiego, Ambrożego i Agobarda powinno się oczyścić i skorygować by odpowiadały nakazom Julesa Isaac, którego książkę “Jezus i Izrael” żydowski pisarz Rabi ostatnio nazwał “najbardziej specyficzną bronią w walce ze szczególnie krzywdzącą chrześcijańską doktryną”, czyli doktryną sformułowaną przez wyżej wspomnianych ojców Kościoła. (Rabi: Anatomia francuskiego judaizmu, s. 183)

Modyfikacja liturgii Wielkiego Piątku i stłumienie, między innymi, modlitwy Impropria przez 1.651 biskupów, jest potwierdzeniem, że Jules Isaac miał rację kiedy powiedział, opisując Impropria:

“Trudno powiedzieć co bardziej uderza; jej piękno czy jej podłość”. (Jules Isaac, Geneza antysemityzmu, s. 309)

Najwyraźniej biskupi uważali, że podłość tej modlitwy zwyciężyła nad jej pięknem.

W skrócie, głosowanie z 20 listopada 1964 roku, oczywiście przeprowadzone w duchu chrześcijańskiej miłości i chęci pojednania między kościołami i dla ekumenicznej jedności, faktycznie stanowiło odstąpienie od tradycyjnego chrześcijaństwa.

Po omówieniu zawiłej kwestii przyjaźni judeochrześcijańskiej – arcydzieła Julesa Isaaca, serdecznie wspieranej przez kardynałów Feltina, Gerliera i Lienarta – powróćmy do sedna tematu, roli w głosowaniu soboru odegranej przez Julesa Isaaca i żydowskich organizacji.

Cytowaliśmy obszerne fragmenty z książek Julesa Isaaca, gdyż to on jest teoretykiem i rzecznikiem w tej kampanii przeciwko chrześcijańskim naukom, ale on nie jest tu sam. Swojego wsparcia udzieliły mu potężne organizacje takie jak B’nai B’rith i Światowy Kongres Żydów.

19.11.1963 roku Le Monde opublikował następujący artykuł:

“Żydowska organizacja międzynarodowa B’nai B’rith wyraziła chęć ustanowienia bliższych relacji z Kościołem Katolickim, przedstawiła soborowi deklarację potwierdzającą odpowiedzialność całej ludzkości za śmierć Chrystusa.

‘Pan Label Katz, przewodniczący Międzynarodowej Rady B’nai B’rith, powiedział, że ‘jeśli ta deklaracja zostanie przyjeta przez sobór, społeczności żydowskie zbadają metody i środki współpracy z władzami Kościoła (katolickiego), by zapewnić realizację jej celów i projektów’.

“Deklarację zaakceptował Komitet Wykonawczy Międzynarodowej Rady, organ koordynujący liczącej 475.000 członków z 42 krajów organizacji B’nai B’rith.

“Pan Jacob z Mulhouse, przewodniczący B’nai B’rith Europa, powiedział, że aprobata tej deklaracji uderzy w korzenie antysemityzmu w wielu krajach europejskich.

“Rabin Maurice Eisendrath, przewodniczący Unii Wspólnot Żydowskich w Ameryce, zaapelował w sobotę do 4.000 delegatów 47-go zgromadzenia ogólnego Amerykańskiego Judaizmu Reformowanego o rewizję ich osądu o chrześcijaństwie i błędnych opinii o Chrystusie”.

Ważne osobistości, liderzy współczesnej myśli żydowskiej, takie jak Joshua Jehouda w książce L’Antisemitisme, Miroir du Monde [Antysemityzm, zwierciadło świata], wyszli z podobnymi argumentami o konieczności reformy i oczyszczenia nauk chrześcijańskich:

“Chrześcijaństwo uporczywie odmawia uznania Izraela jako równego duchowo. . . Wiara w to, że chrześcijaństwo proponuje ‘pełnię’ judaizmu, czyli jego punkt kulminacyjny, że judaizm został spełniony przez chrześcijaństwo, wypacza same korzenie powszechnego monoteizmu, osłabia fundamenty chrześcijaństwa, i naraża go na kolejne kryzysy. Jeśli chrześcijaństwo ma pokonać obecny kryzys, musi podnieść się duchowo do autentycznego monoteizmu. Nadchodzi godzina, kiedy będzie konieczne oczyszczenie chrześcijańskiego sumienia doktryną powszechnego monoteizmu. (Joshua Jehouda, ibid, s. 10-11)

“Nie można zaprzeczać, że antysemityzm jest chroniczną chorobą chrześcijaństwa. Trzeba ją badać w kategoriach kryzysu cywilizacji chrześcijańskiej, a nie w kategoriach zalet czy wad żydów, którzy nie mają z tym nic wspólnego. (Joshua Jehouda, ibid, s. 14)

“W kwestii antysemityzmu, jest on podstawą chrześcijaństwa, rozstrzygającą ponad wszystko inne. Żydzi są tylko jego niewinnymi ofiarami. (Joshua Jehouda, ibid, s. 15)

“Na przestrzeni stuleci chrześcijaństwo zaciągnęło honorowy dług wobec Izraela. Czy ten dług honorowy należy spłacić, jest sprawą pośrednio wysuwaną w tej książce. Od negatywnej czy pozytywnej reakcji na tę kwestię zależy ewolucja duchowa chrześcijaństwa, albo, mówiąc prościej, pokój między narodami”. (Joshua Jehouda, ibid, s. 15)

Joshua Jehouda, Jules Isaac, B’nai B’rith, Światowy Kongres Żydów: z ich materiałów widać wyraźnie, że światowy judaizm od lat prowadził starannie przygotowaną i zorganizowaną kampanię, której wynikiem było ostatnie głosowanie na soborze.

W rzeczywistości, pod pozorem ekumenicznej jedności, religijnego pojednania i innych wiarygodnych pretekstów, jego celem jest zniszczenie bastionu tradycyjnego katolicyzmu, opisanego przez Joshua Jehouda jako “walący się fort chrześcijańskiego obskurantyzmu”.

Wedłuh Jehouda, były trzy próby “skorygowania chrześcijaństwa”, trzy próby “oczyszczenia chrześcijańskiego sumienia z miazmatu nienawiści”, trzy próby “zmiany duszących, paraliżujących skutków chrześcijańskiej teologii”, i “w walącym się forcie chrześcijańskiego obskurantyzmu zrobiono trzy wyrwy”, czyli zrealizowano trzy ważne etapy w pracy nad zniszczeniem tradycyjnego chrześcijaństwa, i były to:

Renesans

Reformacja

Rewolucja z 1789 roku.

Chociaż nie mówi o tym w tak wielu słowach, jest dość jasne, jak pokazuje to kilka fragmentów, że Jehouda w tych trzech wielkich ruchach widzi wspaniałe dzieło dechrystianizacji, w który każde z nich, na różne sposoby, miało duży wkład.

“Renesans, reformacja i rewolucja stanowią trzy próby skorygowania chrześcijańskiej mentalności poprzez doprowadzenie jej do zgodności z postępującym rozwojem rozumu i nauki. . ., a kiedy rozluźni się dogmatyczne chrześcijaństwo, żydzi stopniowo wyzwolą się spod kontroli”.

Mówiąc o odrodzeniu, informuje nas, że:

“Można powiedzieć, iż gdyby renesans nie odszedł od oryginalnego kursu z korzyścią dla świata greckiego, niewątpliwie świat by się zjednoczył kreatywną myślą i doktryną kabały”. (Joshua Jehouda : Antysemityzm: zwierciadło świata, s. 168)

A tak wyraża się o reformacji:

“Poprzez reformację, która rozpoczęła się w Niemczech 50 lat po oświeceniu, została zniszczona powszechność Kościoła. . . (przed Lutrem i Kalvinem). John Reuchlin, uczeń Pico de Mirandola, wstrząsnął chrześcijańskim sumieniem sugerując, że już w 1494 roku nie było nic lepszego od hebrajskiej mądrości. . . Reuchlin opowiadał się za powrotem do żydowskich źródeł jak i starożytnych tekstów. W końcu wygrał sprawę przeciwko konwertycie Pefferkorn, który głośno żądał zniszczenia Talmudu. Nowy duch , który miał zrewolucjonizować całą Europę. . . stał się widoczny w odniesieniu do żydów i  Talmudu. . . Ale, ze zdumieniem można zobaczyć, że było tak wielu protestanckich, jak i  katolickich antysemitów”.

Krótko mówiąc, zakończył Jehouda: “reformacja oznacza rewoltę przeciwko Kościołowi Katolickiemu, która już jest rewoltą samą w sobie przeciwko religii Izraela”. (Joshua Jehouda, ibid, s. 169-72)

O rewolucji francuskiej:

“Trzecia próba zmiany postawy chrześcijańskiej, po fiasku zjednoczenia zreformowanego chrześcijaństwa, miała miejsce z inicjatywy rewolucji francuskiej. . . która zaznaczyła początek ateizmu w historii narodów chrześcijańskich. Zdeklarowanie antyreligijna, rewolucja trwa nadal, poprzez wpływy rosyjskiego komunizmu, by mieć potężny wkład w dechrystianizację chrześcijańskiego świata”. (Joshua Jehouda, ibid, s. 170-2)

W końcu dzieło “skorygowania chrześcijańskiej mentalności” zostało ukoronowane przez Karola Marksa i Nietzschego, bo “w XIX wieku podjęto dwie próby puryfikacji mentalności chrześcijańskiego świata, jedną przez Marksa i drugą przez Nietzschego”. (Joshua Jehouda, ibid, s. 187)

W ten sposób “głęboki sens historii, który pozostaje niezmienny w każdej epoce, polega na ukrytej lub otwartej walce między siłami pracujących dla rozwoju ludzkości i tymi, które trzymają się
skoagulowanych interesów, uparcie zdecydowanych by utrzymać ich istnienie na niekorzyść tego co ma nadejść”. (Joshua Jehouda, ibid, s. 186)

Według tych myślicieli, reformy zaproponowane przez sobór powinny przedstawiać nowy etap w zaniechaniu, rezygnacji i zniszczeniu tradycyjnego katolicyzmu.

Faktycznie jesteśmy świadkami nowej walki w tysiącletniej konfrontacji między żydami i chrześcijanami.

Jehouda, Rabi, Benamozegh i Memmi przedstawiają to w następujący sposób:

“Chrześcijaństwo” mówi Jehouda, “uparcie odmawia uznania Izraela jako równego sobie pod względem duchowym. . . wierzenie że chrześcijaństwo oferuje ‘pełnię judaizmu’, dla którego jest punktem kulminacyjnym, że judaizm został spełniony przez chrześcijaństwo, zanieczyszcza korzenie powszechnego monoteizmu, osłabia fundamenty samego chrześcijaństwa i naraża go na kolejne kryzysy. . . nadchodzi godzina, kiedy konieczne będzie oczyszczenie chrześcijańskiego sumienia przez doktrynę powszechnego monoteizmu. (Joshua Jehouda, ibid, s. 10-11)

“Chrześcijański antysemityzm, choć nazywa się mesjańskim, także chce zastąpić mesjanizm Izraela wiarą w ukrzyżowanego Boga, który zapewni zbawienie dusz wszystkich wiernych. Obniżając żydowski mesjanizm do poziomu poganizmu, chrześcijaństwo skłania się do nawracania wszystkich żydów do zredukowanej formy mesjanizmu. . . Ale tak długo jak mesjanizm monoteistyczny Izraela będzie trwał. . . chrześcijaństwo będzie wyglądać takie jakie jest w rzeczywistości: imitacją, która upadnie w świetle autentycznego mesjanizmu. . . (a) antysemityzm będzie trwał tak długo, jak długo chrześcijaństwo będzie odmawiać zmierzenia się z realnym problemem, który można prześledzić do jego zdrady monoteistycznego mesjanizmu”. (Joshua Jehouda, ibid, s. 154-60)

I znowu:

“To uparty chrześcijanin twierdzi, że jest jedynym dziedzicem Izraela, który propaguje antysemityzm. Wcześniej czy później ten skandal musi się skończyć; tym wcześniej świat pozbędzie się sieci kłamstw, w którą owinięty jest antysemityzm”. (Joshua Jehouda, ibid, s. 136)

Wysłuchajmy teraz Elie Benamozegha, jednego z mistrzów współczesnej myśli żydowskiej:

“Jeśli chrześcijaństwo zgodzi się na reformę według hebrajskiego pomysłu, zawsze będzie prawdziwą religią pogańskich narodów. (Elie Benamozegh : Israel et l’Humanite [Izrael i ludzkość] s. 18)

“Religia przyszłości musi opierać się na pewnej pozytywnej i tradycyjnej religii, obdarzonej tajemniczym prestiżem starożytności. Ale spośród wszystkich starożytnych religii judaizm jest unikalny w tym, że posiada religijny pomysł dla całej ludzkości (bo). . . dzieło (chrześcijaństwa) jest tylko kopią, którą trzeba postawić twarzą w twarz z oryginałem. . . gdyż ono (judaizm) jest bezdyskusyjną matką (chrześcijaństwa), jest bardziej starożytną religią, która ma stać się najbardziej nowoczesną.

“W przeciwieństwie do chrześcijaństwa. . . uważającego, że ma boskie pochodzenie i nieomylność.. . i w celu zamiany władzy która głosi swoją nieomylność, i która rozpoczyna się tylko w roku pierwszym ery chrześcijańskiej Hegira. . . trzeba znaleźć inną, ważniejszą nieomylność, która, pochodząc z historii człowieka na ziemi, tylko z nim się skończy. (Elie Benamozegh, ibid, s. 34-35)

“Pojednanie wymyślone przez wczesnych chrześcijan jako warunek paruzji, ostatecznego przyjścia Jezusa, powrotu żydów na łono Kościoła, bez którego, z czym zgadzają się wszystkie odłamy chrześcijaństwa, dzieło zbawienia nie jest kompletne, ten powrót, jak mówimy, odbędzie się w prawdzie tak jak ma się odbyć, ale tylko w prawdziwy, logiczny I trwały sposób możliwy, a przede wszystkim jedyną metodą, z której skorzysta rasa ludzka. Będzie to pojednanie między religią hebrajską i innymi, które z niej powstały, i zgodnie z ostatnim z proroków, Światłem Widzących, jak doktorzy nazywają Malachiusza, będzie to ‘powrót serc dzieci do swoich ojców’.” (Elie Benamozegh. ibid, s. 48)

Rabi ma to do powiedzenia:

“Istnieje” mówi “nie do pokonania różnica między żydami i chrześcijanami. Tu chodzi o Jezusa. Jeśli przyjmiemy, że istniał w historii, to dla żyda nie był ani Bogiem, ani synem Boga. Najbardziej skrajną koncesję jaką żyd może zrobić wyraził Joseph Klauzner, według którego Jezus, który nie był ani Mesjaszem, ani prorokiem, ani prawodawcą, ani założycielem religii, ani Tanna, ani rabinem, ani faryzeuszem, ”przez naród żydowski uważany jest za wielkiego moralistę i artystę w używaniu przypowieści. . . dzień kiedy zostanie oczyszczona z historii o jego cudach i mistycyzmie, Księga Moralności Jezusa stanie się jednym z najcenniejszych klejnotów żydowskiej literatury wszechczasów’.

(Rabi: Anatomia francuskiego judaizmu, s. 204)

“Czasami w myślach widzę ostatniego żywego żyda stojącego przed swoim stwórcą w ostatnim wieku, jak napisano w Talmudzie. Żyd, zobowiązany swoją przysięgą, tak stoi od czasów Synaju. Co, wyobrażam sobie, ten ostatni żyd, który przeżył zniewagi historii i apele świata, co powie by usprawiedliwić swój opór wobec lichwy czasu i nacisków ludzi? Słyszę jak mówi: ‘Nie wierzę w boskość Jezusa’. Jest zrozumiałe, że chrześcijanina skandalizuje to wyznanie wiary. Ale czy  nas nie skandalizuje chrześcijańskie wyznanie wiary?

“Dla nas” – mówi – “konwersja na chrześcijaństwo musi być bałwochwalcza, gdyż zawiera największe bluźnierstwo, wiarę w boskość człowieka’. (Rabi, ibid, s. 188)

To napisane zostało w ostatnich dziesięciu latach. Cofnijmy się 2.000 lat i przeczytajmy jeszcze raz historię Męki.

“Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi. . . 59 Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. 60 Lecz nie znaleźli, jakkolwiek występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęli dwaj 61 i zeznali: “On powiedział: “Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować””. 62 Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego: “Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie?” 63 Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego: “Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży?” 64Jezus mu odpowiedział: “Tak, Ja Nim jestem [oryg. ‚ty to powiedziałeś’ – OG]. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego, i nadchodzącego na obłokach niebieskich”. 65 Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: “Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. 66 Co wam się zdaje?” Oni odpowiedzieli: “Winien jest śmierci”. (Ewangelia św. Mateusza 26:57-66)

Św. Łukasz opisuje proces w ten sposób: Jezusa przepytują arcykapłani przed uczonymi w piśmie i starszymi.

“Jeśli Ty jesteś Mesjasz [oryg. ‚Chrystus’ – OG], powiedz nam!” On im odrzekł: “Jeśli wam powiem, nie uwierzycie Mi, 68 i jeśli was zapytam, nie dacie Mi odpowiedzi. 69 Lecz odtąd Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawej stronie Wszechmocy Bożej”. 70 Zawołali wszyscy: “Więc Ty jesteś Synem Bożym?” Odpowiedział im: “Tak. Jestem Nim”[ oryg: ‚wy tak mówicie’ – OG]. 71 A oni zawołali: “Na co nam jeszcze potrzeba świadectwa? Sami przecież słyszeliśmy z ust Jego”. (Ewangelia św. Łukasza 22:67-71)

Relacja św. Marka jest bardzo podobna do św. Mateusza.

Po 2.000 lat sytuacja – ta sama nieustępliwa opozycja między żydami i chrześcijanami – nadal pozostaje niezmienna.

W zakończeniu może nie będzie źle przywołać jedno dziwne wydarzenie, które miało miejsce niedawno, z udziałem adwokata Hansa Deutscha, ważnego i szanowanego członka wspólnoty żydowskiej w Niemczech. To on interweniował u papieża Pawła VI dla wsparcia tez Julesa Isaaca na korzyść żydów, co doprowadziło do głosowania na soborze.

3 listopada 1964 roku spadł grom z jasnego nieba. W Bonn aresztowano Hansa Deutscha, pod zarzutem oszustwa wobec niemieckiego rządu.

Cztery dni później Le Monde opublikował artykuł zatytułowany: Hans Deutsch odegrał istotną rolę w ubieganiu się o  ODSZKODOWANIA  PRZYSŁUGUJĄCE  OFIAROM  NAZIZMU:

“Aresztowanie w Bonn prof. Hansa Deutscha 5 listopada wydaje się wywoływać żywą reakcję w Bernie, Wiedniu i innych ośrodkach powiązanych z niemieckimi odszkodowaniami dla żydowskich ofiar nazizmu. . . Tę wiadomość ogłosił 4 listopada rzecznik prokuratora generalnego Republiki Federalnej. Prof. Deutsch oskarżony jest o defraudację prawie 35 milionów marek  i o zmuszanie stron trzecich do składania fałszywych zeznań.

“Osobowość prof. Deutscha i okoliczności jego aresztu rzucają niepokojące światło na aferę w celu wywołania sensacji. . . Pan Deutsch ma austriackie pochodzenie. Opuścił Wiedeń po Anschluss i udał się do Palestyny, skąd po wojnie wrócił do Europy. Prawnik, podjął się walki o restytucję żydowskich nieruchomości skonfiskowanych przez Niemców, a mianowicie tych z austriackiej strony rodziny Rotszyldów. Jego honoraria zawodowe zgromadziły znaczną osobistą fortunę, mnożącą się dzięki inwestycjom, i mógł przekazywać duże sumy na cele kulturowe.

“Profesor  miał audiencję u papieża Pawła VI, o którego pomoc poprosił inicjując apel do zwalczania uprzedzonych ludzi, którzy psuli relacje między żydami i chrześcijanami. Papież wyraził zgodę na udzielenie wsparcia jego planowi, zainspirowanemu przykładem Julesa Isaaca.

“Postawione mu zarzuty zdumiały Wiedeń, gdzie liczne kręgi wyraziły swoją sympatię dla p. Deutscha, z uwagi na jego działalność kulturową. Niektóre raporty mówią, że prof. Deutsch był w Niemczech w celu omówienia sposobów zbierania maksymalnej sumy odszkodowań wypłacanych żydowskim ofiarom nazizmu”.

Po Le MondeParis-Presse opublikował dwa artykuły, 8 i 13 listopada, z których pochodzą następujące fragmenty:

“Kolekcja Hatvany, jeden z najlepszych zbiorów europejskiego malarstwa – jest przyczyną upadku żydowsko-austriackiego adwokata, prof. Hansa Deutscha, oskarżonego o wyłudzenie kilku milionów marek na nazwiska ofiar nazistowskiej grabieży.

“Były szef SS, Hauptsturmfiihrer Frederick Wilke, obecnie producent spodni we Frankfurcie, dołączył w więzieniu do Deutscha. Jego dowody umożliwiły adwokatowi dokonać oszustwa, o który jest oskarżony.

“Baron Hatvany, węgierski ‘król cukru’, zgromadził kolekcję 800 obrazów składających się z dzieł Rembrandta, Goyi i Degasa. W czasie wojny zniknęła. Baron zmarł w roku 1918, i jego trzy córki poinstruowały prof. Deutscha by zdobył odszkodowanie od rządu w Bonn. Nie było jeszcze dowodów na to, że kolekcja faktycznie została skradziona przez nazistów. I tu na scenie pojawił się Wilke. Przed komisją śledczą powiedział, że obrazy zostały zabrane przez generała SS Pieffer-Wildenbruch do Bawarii. Rząd w Bonn nie miał innego wyboru niż wypłacić odszkodowanie. Po długich dyskusjach całkowite odszkodowanie jakie miało być wypłacone spadkobiercom Hatvany zostało ustalone na 35 mln marek. Deutsch od razu otrzymał połowę. Później odkryto, że kolekcja faktycznie została zabrana, ale nie skradziona przez nazistów, a Rosjan w roku 1944. I to dlatego aresztowano Deutscha kiedy przybył do Bonn w ubiegłym tygodniu by odebrać balans 35 milionów marek.

“Być może jest najlepszym oszustem stulecia.

“Afera Deutscha jest teraz w rękach ekspertów śledczych. Chemicy i grafolodzy starannie badają w swoich laboratoriach każdą część ogromnej teczki dokumentów przekazanej właśnie przez prof. Deutscha.

Śledztwo wstępne sugeruje, że profesor już wydał około 20 milionów marek na przygotowanie tej teczki; spreparowane przez niego podróbki i zeznania świadków itd. są prawdziwymi arcydziełami. ‘Jeśli nasze podejrzenia zostaną udowodnione’ – powiedział niemiecki prawnik zbliżony do głównego prokuratora w Bonn – ‘afera Deutscha okaże się jednym z największych szwindli w historii Niemiec’. W tej chwili Hans Deutsch nie stracił nic z pewności siebie. ‘Całe życie’ powiedział – ‘świadczy o mnie. Wnioski na rzecz narodu Izraela, fundacje literackie, szkoły, walka o pojednanie żydów z chrześcijanami, nie mówiąc o innych – te rzeczy nie są tylko wytworem wyobraźni. Mogę udowodnić’ – powiedział – ‘że całe życie spędziłem służąc wielkim sprawom’. Ale czy lewą ręką dawał to co otrzymywał prawą? Czy Mr Hyde pracował dla Mr Jekylla, czy tylko doktor był przykrywką dla Mr Hyde?”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentowanie zamknięte.