Najnowsze

Opublikowano Marzec 30, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W PSEUDO-„KOŚCIELE KATOLICKIM”: Kardynał Siri prosi Boga o przebaczenie (Kulisy żydomasońskich oszustw na konklawe).

Za: http://gazetawarszawska.com/2013/03/29/kard-siri-prosi-boga-o-przebaczenie/

Data publikacji: 29.03.2013

Źródło:  Portal katolicki http://www.eclipseofthechurch.com/chapter_xvii_1.htm

Tłumaczenie: Ola Gordon

kard1Chociaż Giuseppe Siri może nie ogłosił publicznie, że kiedykolwiek został wybrany papieżem, to rzucił nam kilka intrygujących wskazówek o tym na kilka miesięcy przed śmiercią, w nagranej rozmowie z włoskim dziennikarzem Benny Lai. Miało to miejsce 18 września 1988 roku. Lai później włączył transkrypcję tego nagrania jako ostatni rozdział (XVII) do swojej książki o Siri “Niewybrany papież” [Il Papa non Eletto] opublikowanej w 1993 roku.

My na tej witrynie przeczytaliśmy o tym pierwszy raz w recenzji napisanej przez Lucio Brunelli, która pojawiła się we włoskim czasopiśmie “30 Days” w 1993 roku. Rewelacje o tym, że biografia Lai o Siri podaje nowe szczegóły “o tajnych sprawach ostatniego konklawe” oczywiście nas zaintrygowała. Tak samo było w przypadku informacji o tym, że w nagranym wywiadzie Siri mówi takie rzeczy jak “masońska infiltracja w Kościele? Jestem tego pewien”. Sugerując, że on sam przesłuchał taśmę, Brunelli mówi, iż Siri dał Lai nazwiska i adresy wysokiego szczebla hierarchów, których podejrzewał o to, że są tajnymi masonami.

Chociaż Lai, niefortunnie dla nas, nie zamieścił ich prawdziwych nazwisk w rękopisie, to tylko sama wiedza o takich “soczystych” szczegółach wystarczyła, byśmy postarali się o egzemplarz tej książki. Z pomocą rodzimych Włochów mieszkających w naszym regionie, nawet sporządziliśmy tłumaczenie najważniejszego rozdziału XVII zamieszczonego tutaj. W latach 1990 i na początku nowego stulecia, zaangażowaliśmy się w realizację projektu badawczego o Siri, i w końcu Gary Giuffrè, który kierował tym zadaniem, wykorzystał wcześniejszą formę naszego tłumaczenia w napisaniu komentarza do rozdziału XVII. Zważywszy że pokazano go niektórym z jego kontaktów, nigdy tego nie opublikował – na pewno nie w “Sangre de Christo Newsnotes”, jak twierdzono na innych witrynach.

Ostatnio skorygowaliśmy naszą angielską wersję wywiadu z Siri z pomocą jeszcze innego tłumacza z języka włoskiego. Dla wygody naszych czytelników, poniżej zamieszczamy ten tekst w formacie PDF. Czytając to należy pamiętać, że jest to zapis nagrania, a nie starannie skonstruowany esej. Jako taki, choć nieco chaotyczny i eliptyczny, jak i enigmatyczny, to również pokazuje poczucie spontaniczności i bezpośredniości, bo wyraża myśli Siri na temat problemów, z jakimi borykał się na nowo wybrany papież – ale czy jakiś stary papież? Czy Siri ma na myśli kogoś szczególnego gdy mówi:

“Nowo wybrany papież – pomijając cud, a Pan nie czyni zbędnych cudów – co on biedak wie o zadaniu jakie go czeka? On musi zostać wtajemniczony w to nowe stanowisko. Sprawa która ustala pontyfikat zależy od sekretarza stanu, bo to on jest człowiekiem który musi wyszkolić papieża.

“Nie wszyscy papieże stają się takimi jakimi mają być po przejściu przez to szkolenie. To szkolenie, czy tego chce, czy nie, odbywa się przed wyborem, kiedy stanowisko, przydatność na stanowisko i poświęcenie dla stanowiska, są dobrze dopasowywane”.

Czytelnicy zrozumieją, że to nie jest tylko komentarz o papiestwie ogólnie, jeśli zauważą poczucie osobistego zaangażowania, frustracji, co wyraża ta uwaga: “. . . co on biedak wie o zadaniu jakie go czeka?” Chociaż Siri mówi tutaj w trzeciej osobie, w następnym akapicie przestawia się na pierwszą osobę, pokazując tym prawdziwy temat jego rozmowy. Faktycznie emocje w jego głosie wzrastają, kiedy porusza tę istotną sprawę. Widać poczucie nie dającej się zanegować bezpośredniości:

“Mówię to bo mam wielkie wyrzuty sumienia. Wierzę w przebaczenie Pana, i dlatego odczuwam pokój. W ciągu pierwszych dwóch konklawe w których uczestniczyłem, moją kandydaturę przedstawił pewien wpływowy kardynał. Sam mi powiedział, że za nim byli wszyscy Francuzi. Potem pozostali poszli w ślady Francuzów. Niemcy się wstrzymywali, ale stopniowo dołączali do reszty. Powiedziałem, że nie, i jeśli wybierzecie mnie, to powiem nie. Zrobiłem błąd, teraz to rozumiem. Teraz? Przez całe lata. Źle zrobiłem, bo mógłbym uniknąć zakończenia pewnych działań. . . Chcę powiedzieć – ale boję się to powiedzieć – popełniając pewne błędy. Dlatego miałem wielkie wyrzuty sumienia i prosiłem Boga o przebaczenie. Mam nadzieję, że Bóg mi wybaczy”.

To naprawdę niesamowite. Pod koniec życia, wielce szanowany Książę Kościoła pada na twarz przed opinią publiczną pełen wyrzutów sumienia! Na pewno taka pokora jest rzadka – albo niespotykana – wśród prałatów w ostatnich czasach. Jan Paweł II, oczywiście, dużo przepraszał, ale tylko za rzekome uchybienia innych – lub Kościoła jako całości – nie za swoje własne. Co tu się dzieje, na miłość boską? Powód jego wyrzutów sumienia, poczucie winy, oczywiście wiąże się z jego rolą odnośnie papiestwa – ale dlaczego? Jeśli oficjalna wersja, że nigdy nie wybrano go na papieża jest poprawna, to dlaczego to go niepokoi?

I jak mamy interpretować podawane przez niego szczegóły o dwu pierwszych konklawe w których uczestniczył, tych z lat 1958 i 1963? Chociaż nie wydaje się, że został wybrany, ci którzy znają politykę sytuacji mogą tak wywnioskować. Jak? Według nas, najlepszym kandydatem do roli “wpływowego kardynała” był bardzo liberalny kard. Eugene Tisserant, dziekan kardynałów (i jeden z masońskich infiltratorów wymienionych przez Siriego na taśmie?). Niezależnie od tego, Francuzi byli chyba najbardziej radykalni z narodowości, a Niemcy tuż po nich.

Siri przeciwnie, znany był jako wielki konserwatysta; to znaczy był całkowicie ortodoksyjny.

Więc co to znaczy, kiedy Siri mówi, że podczas konklawe Francuzi poparli swojego lidera by na niego zagłosować, i Niemcy w końcu zdecydowali zgodzić się i dołączyć do pozostałych? Nie udał się jego sprzeciw! Pomyślmy o tym. Jakiś człowiek ubiegający się o jakiś urząd ma już głosy swoich sojuszników; jeśli jego wrogowie stopniowo przechodzą na jego stronę, to sprawa załatwiona. Będzie pewniakiem! Ale biorąc pod uwagę sytuację z wszystkimi jej konsekwencjami, Siri jest oczywiście sceptyczny. Podejrzewając pułapkę, odpowiada im nie, nie będzie współpracował, mówiąc, że “jeśli mnie wybierzecie to powiem nie”.

Ale czy to jest jego ostateczna decyzja? Czy faktycznie później by się wycofał? Wiemy o tym, że inni kardynałowie początkowo odmawiali sprawowania urzędu papieskiego, by w końcu zaakceptować wyniki późniejszego głosowania, co wydaje się miało miejsce w tym przypadku. Powtórzmy, jeśli kardynałowie francuscy i niemieccy, czyli opozycja, zagłosowali za Siri, całkowita liczba głosów za nim musiała być niemal jednogłośna. Odczuwając taki nacisk, jak mógł odmówić, zwłaszcza jeśli jego wybór postrzegany jest jako Wola Boża?

Bo to Duch Święty jest tym, który ostatecznie wybiera papieża. Kardynałowie, zakładając że przestrzegają zasad, tylko działają jako Jego agenci. A nawet jeśli, jak w tym przypadku, masońska mniejszość miała ukryte powody, Siri nie mógł odrzucić prawdziwego i właściwego działania Ducha Świętego na konklawe jako całości, a sytuacja była trudna. Faktycznie, to może wyjaśniać jego komentarz na początku o “nowo wybranym papieżu – pomijając cud, a Pan nie czyni zbędnych cudów – co on biedak wie o zadaniu jakie go czeka?”

Mając to wszystko na uwadze, przejdziemy teraz do tego co Siri mówi o “szkoleniu” na papieża. Czy ma tu na myśli nie tyle ziemskie szkolenie jakie człowiek odbiera, ale tajemnicze działanie Ducha Świętego w duszy przygotowywanego do roli Wikariusza Chrystusa na ziemi? To “szkolenie” – mówi Siri, odbywa się “czy chce tego czy nie, przed wyborem”. Kulminacyjnym punktem tego “szkolenia”, oczywiście, są same wybory, kiedy wszystkim zaangażowanym w ten proces pokazuje się Wola Ducha Świętego.

Siri zauważa również, ale zagadkowo, że “Nie wszyscy papieże stają się takimi, jakimi mają być po przejściu przez to szkolenie”. Co to oznacza? Czy mówi, że będąc należycie przygotowanym i wybranym przez Kolegium Kardynalskie, odmówił, nawet po jednogłośnym głosowaniu? Czy bardziej prawdopodobne jest to, że po wyborze może za drugim lub trzecim razem, w końcu zgodził się, ale nie mógł objąć urzędu, bo zorganizowany przez wybitnych uczestników konklawe zamach stanu to uniemożliwił?

Słyszymy że zgodził się, wybierając imię Grzegorza XVII, ale że natychmiast jeden czy więcej kardynałów zażądali by się wycofał, bo jeśli nie, to wrogowie Kościoła zabiją setki biskupów za żelazną kurtyną. Była również mowa o schizmie i ataku nuklearnym na Watykan. Gdzieś na taśmie Malachi Martin mówi o groźbach wobec rodziny Siriego. Inni komentatorzy, tacy jak Paul Williams, autor książki “Watykan zdemaskowany” [The Vatican Exposed], mówi, że wybór Siriego “anulowano”, ale tu nie trzeba być znawcą kanonów by zrozumieć, że taki akt wymuszenia w żaden sposób nie może być legalny. Jeszcze inni twierdzą, że Siri zgodził się abdykować, ale jeśli w tej chwili zamieszania uważał, że może to zrobić legalnie, to wkrótce zrozumiał, że jest inaczej. Według Prawa Kanonicznego, wymuszona na papieżu abdykacja nie jest żadną abdykacją, bo szantaż zastosowany wobec Siriego na pewno był wymuszeniem.

[http://chomikuj.pl/kaska23/ebook/Paul+L.+Williams+-+Watykan+zdemaskowany,30479181.pdf]

Jeśli wyniki takich machinacji mogą uchodzić wśród ludzi, to czy one spełniają dyktat Ducha Świętego? Czy mógł zaakceptować uzurpatora, nawet gdyby ten człowiek zasiadł na tronie ​​papieskim na oczach całego świata?

Jak długo zabrało Siriemu by zrozumiał, że to wszystko było przebiegłym spiskiem, wymyślonym nie tylko przez nie-katolików, ale również przez eminencje kierujące konklawe? I dlaczego w ogóle zadali sobie trud wybrania go w ogóle, żeby tylko uzurpować sobie należną mu władzę? Jaka była ich motywacja? Czy oni rzeczywiście chcieli zapewnić wybór oszusta w osobie jowialnego Roncalliego, który, jak zauważył ks. Charles-Roux uwikłał się wybierając sobie imię byłego anty-papieża Jana XXIII?

Oczywiście! Ich motyw był prosty i diabolicznie sprytny. Wybierając prawdziwego papieża, a potem bezprawnie odstawiając go na bok, wszystko w dyskrecji konklawe, mogli zorganizować wybór bona fide antypapieża. W przeciwnym wypadku mogli być pewni, że Duch Święty im przeszkodzi, co, jak wiadomo, zrobił wcześniej, przekształcając każdego słabego człowieka, którego mogli wystawić na kandydata, w prawdziwego papieża. Ale w ten sposób, po wyborze Siriego, mogli być pewni, że Roncalli nie będzie tak akredytowany. Tak, bardzo dobrze wiedzieli co robili. Pozbawiony boskiego przewodnictwa danego prawdziwemu papieżowi, Roncalli mógł realizować ich nikczemne zamiary. Podczas gdy prawdziwy papież miałby niezawodną ochronę przed wylewającą się herezją, albo promowaniem ruiny Kościoła, w przypadku Roncalliego było odwrotnie. Nie wiedząc o tym wszystkim, ogromna większość katolików zostanie ogłupiona by myśleć, że człowiek zasiadający na papieskim tronie był prawdziwym papieżem i robić to co nakazał.

W końcu, czy nie był to ich własny Dobry Papież Jan?

Ale dlaczego Siri nie postawił ich do pionu? Dlaczego wydawał się nic nie powiedzieć lub zrobić w swojej obronie? Dlaczego nie zwołał konferencji prasowej by poinformować społeczeństwo o tym co się stało? W odpowiedzi, możemy tylko przedstawić domysły. Na początek, oficjalne kanały przez które nowy papież komunikował się ze światem poza konklawe były zablokowane. Wszystkie osoby odpowiedzialne były w zmowie. Żeby mógł przeciwstawić się oficjalnej linii byłoby nie tylko niebezpieczne, ale i szalone, bo opozycja uznałaby go właśnie za takiego, zakładając oczywiście, że żyłby wystarczająco długo, aby mógł się wypowiedzieć. Na początku wywiadu z Benny Lai, Siri zauważa jak nowy papież musi być zintegrowany ze stanowiskiem z pomocą sekretarza stanu. Ale wtedy, w 1958 lub 1963, czy Siri byłby nawet w stanie zdobyć jednego z nich? Czy którykolwiek kardynał czy biskup, odważyłby się pomóc mu w “integracji” na pontyfikat? Czy w ogóle był tam ktoś, kto by mu pomógł, albo czy był skutecznie zneutralizowany, poddawany ciągłym groźbom, obserwacji i kto wie czemu jeszcze?

Aby uzyskać więcej wskazówek co do jego losu, zajrzyjmy do znanego artykułu Louisa Huberta Remy opisującego rozmowę, która odbyła się 18 maja 1985 roku w pałacu Siriego w Genui. Co go do tego skłoniło to wcześniejszy incydent nagrany przez Paula Scortesco, kuzyna księcia Borghese, przewodniczącego konklawe w 1963 roku. Według Scortesco, podczas konklawe kard. Tisserant opuścił je by spotkać się z przedstawicielami B’nai B’rith, i powiedział im że wybrano Siriego! Oni z kolei powiedzieli, że jeśli zostanie nowym papieżem, to natychmiast nastąpi kolejna runda prześladowań Kościoła.

Wydaje się, że to oni nie chcieli Siriego na papieża! Czy tylko woleli współpracować z antypapieżem?

W wywiadzie z 1985 roku w kardynalskim pałacu w Genui, kiedy  Remy wraz z dwu towarzyszącymi mu osobami, Francois Dallais i panem de la Franquerie, zapytali samego Siriego o tym incydencie, jego odpowiedź była precyzyjna i stanowcza: “Nie” – powiedział – “nikt nie wyszedł z konklawe”.

Ale zapytany czy został wybrany na papieża, kardynał zareagował zupełnie inaczej. . . Po długim milczeniu “podniósł oczy do nieba” jakby czuł ból i cierpienie. Złożył ręce i powiedział poważnie: “Jestem zobowiązany do zachowania tajemnicy. Ta tajemnica jest straszna. Mógłbym napisać książki o różnych konklawe. Wydarzyły się straszne rzeczy. Ale nie mogę nic powiedzieć”.

Remy uważa, że “gdyby nie został wybrany na papieża, powiedziałby o tym”  tym samym stanowczym, kategorycznym “Nie”, jak w przypadku wcześniejszego pytania. Dlatego wnioskuje, że Siri faktycznie został wybrany, ale, czując się “zobowiązanym do zachowania tajemnicy”, “schronił się za nią”. Rzeczywiście, Remy dalej mówi, że Siri powiedział innemu z jego “zaufanych” przyjaciół, że wybrano go dwukrotnie, w 1963 i jeszcze raz w październiku 1978. Rzekomo za pierwszym razem odmówił, za drugim “musiał odmówić” pod groźbą schizmy!

Jako kontynuację powyższej historii, francuski biuletyn Introibo w roku 1988 opublikował inne świadectwo Paula Sortesco, którego wcześniejsze uwagi, pamiętajmy, zmusiły Remy do zadania Siriemu tych najważniejszych pytań. Sortesco stwierdził: “W przypadku Jana XXIII (1958) i Pawła VI (1963), był przekaz informacji na zewnątrz. Wiadomo było, że odbyło się kilka głosowań na pierwszym konklawe, zakończonym wyborem kard. Tedeschini, i na drugim kard. Siriego”.

W tej kwestii dodajmy, że są opinie iż Tedeschini mógł bardzo dobrze zostać wybrany w 1958 roku, ale po wyborze Siriego, będąc w podeszłym wieku (Siri miał wtedy 52 lata) postrzegano go jako postać “przejściową”. Jego odmowa utorowała drogę Roncalliemu do przyjęcia tej roli.

Wracając do tematu rozdziału Benny’ego Lai, co można z tego wywnioskować? Co to oznacza w kontekście? Jaka dokładnie była “tajemnica” przedstawiona wcześniej, ta która “obowiązywała” Siriego i jak to wpłynęło ogólnie na jego słowa i działania, łącznie z tymi podczas wywiadu z Lai? Choć prawdą jest, że uczestnicy konklawe byli zaprzysiężeni do dotrzymania tajemnicy, takie nieprawidłowości jak wybór antypapieża unieważniłyby dalsze procedowanie. Wszystkie złożone przysięgi uznano by za nieważne.

Albo czy “tajemnica” odnosiła się do Fatimy, której wtedy, jak i nadal, nie ujawniono światu? Według nas Siri był prawowitym “papieżem roku 1960″, obarczonym ujawnieniem go. Ale jak to pasuje do posiadanej przez nas informacji, jest prawdziwą zagadką. Nie mamy sposobu dowiedzenia się, na przykład, czy Siri mógł kiedykolwiek przeczytać tę tajemnicę, a jeszcze mniej przekazać ją innym. Także, jeśli Matka Boża zażądała by ogłosił to światu, to dlaczego czułby się “zobowiązany” do jej zachowania?

Jeśli zastanowimy się nad tym, to najbardziej rozpowszechnionym rodzajem “​​tajemnicy” wiążącej duchownego na zawsze, musiałaby być ta dotycząca sakramentu pokuty. Co zmusza nas do pomyślenia: może jeden lub więcej z winnych kardynałów dotarli do Siriego w takim celu wcześniej i ujawnili mu cały spisek, zgodnie z tajemnicą spowiedzi? Czy to sprytnie wymyślono żeby osiągnąć pożądane wyniki? Czy takie posunięcie z ich strony posłużyło do sparaliżowania wszelkich przyszłych wysiłków Siriego by wyjaśnił albo bronił swojej postawy?

W każdym razie, jak mógłby funkcjonować jako papież, skoro porwano mu papiestwo? Od samego początku wszyscy oficjalnie rządzący o tym wiedzieli. Począwszy od pierwszego konklawe, tego w 1958, kontrolowali kanały na zewnątrz. Cały świat uwierzył, że to Roncalli był papieżem. Jaką szansę miał Siri by przekonać opinię publiczną do czegoś wręcz przeciwnego? Gdyby jego tajni sojusznicy wśród kardynałów chcieli skorygować sytuację, mogłoby się okazać, że najbezpieczniejszym tego sposobem było czekanie na kolejne konklawe. I z tego co słyszymy, udało im się wybrać go w roku 1963 – ale wynik znowu “unieważniono”. I jeszcze raz w roku 1978 – czyli faktycznie dwa razy.

Jeśli chodzi o drugie konklawe, jakie miało miejsce w tym samym roku, Siri mówi o tym pod koniec wywiadu z Benny Lai. W jego głosie wyczuwa się nutę napięcia i zmęczenia, kiedy mówi:

“Na obydwu tych konklawe wysunięto moje nazwisko, ale nie powiedziałem tego samego co wcześniej. Powiedziałem sobie: nie mogę tego zrobić. Co będzie to będzie.  I tak wyszedłem z tego dobrze, ale na ostatnim konklawe, Wyszyński odwiedził mojego sekretarza i powiedział: “Gotowe; będziesz sekretarzem papieża“.

“Na konklawe  wszedłem w stanie agonii. Pamiętam że rozdarty podszedłem do krzesła na końcu Kaplicy Paulinów. Byłem w stanie agonalnym. Pan Bóg mnie uratował. W jaki sposób? Tak, przyszedł kardynał by powiedzieć mi co się stało. Nie mogę o tym mówić. Ale wierz mi. . . Wyraźnie widziałem bieg historii w przeciągu tych długich lat; bardzo wyraźnie. Uważam również, że miałem dobry wzrok by to zobaczyć. Nosiłem okulary, ale bardzo dobrze widziałem. Teraz chciałbym odejść z tego świata nie przeszkadzając historii, i dlatego, niech inni robią to co uważają zgodnie ze swoim sumieniem. Proszę tylko żeby nie opowiadano kłamstw, i to wystarczy”.

Acha! Tutaj implikuje, że na ostatnich dwu konklawe nie odpowiedział od razu ‘nie’ na nominację na urząd papieski. Jeśli mielibyśmy wątpliwości wcześniej, to teraz próbuje naprawić sytuację. Czy to nowe poczucie celu oznacza, że zdecydował, że już nie może dalej kontynuować tej szarady? Zwróćmy także uwagę na to, że przynajmniej jeden, szanowany prymas Polski nie popierał swojego rodaka, tego samego kardynała, który pojawi się jako Jan Paweł II! To na pewno jest ważna informacja. Ponadto, cytując słowa Wyszyńskiego “Gotowe; będziesz sekretarzem papieża”, Siri informuje nas, że faktycznie został wybrany również tym razem. Polski kardynał najwyraźniej uważał, że tym razem świat w końcu dowie się prawdy, że prawdziwy papież wyjdzie z konklawe zwycięski. Tym sposobem sekretarz Siriego będzie się cieszył stanowiskiem sekretarza papieża.

Ale nie stało się tak jak myślał Wyszyński.

Siri mówi, że mając “dobry wzrok”, widział, tzn. zrozumiał co działo się w ciągu tych lat. We wcześniejszym wywiadzie także mówi, że ma wyrzuty sumienia za poprzednie zachowanie, i jest pewien, że Bóg mu wybaczy. Za co i dokładnie jak, nie mówi, tylko tyle, że z perspektywy czasu uniknąłby pewnych działań, czyli popełnienia pewnych błędów. Jako najlepszy teolog, również wie, że wybaczenie wymaga uczciwości, poprawy i zmiany w sposobie zachowania. Więc co robi teraz, czego nie robił wcześniej? Przede wszystkim nagrywa tę taśmę, zwracając się do słuchaczy, którzy, on czuje, są gotowi by go wysłuchać – i przeczytać. Ale co robi? Kto chciał i mógł zrobić wszystko by mu pomóc w tym dylemacie?

Żeby odpowiedzieć na te pytania, musimy pomyśleć o tym co wydarzyło się wcześniej w tym samym roku kiedy udzielał wywiadu, tzn. wiosną 1988 roku. Badacze w Teksasie pod kierunkiem Gary Giuffré, zdecydowani odnaleźć prawdziwego papieża, wysłali wietnamskiego księdza (i uchodźcę), Petera Tran Van Khoat, z misją do Włoch by odszukał kard. Siri. Nie mogąc go znaleźć, ks. Khoatowi, przy pomocy przyjaciół i innych wietnamskich katolików, udało się zlokalizować go w klasztorze gdzie odprawiał Mszę. Pod pretekstem potrzebnego podpisu Siri, udało mu się spotkać z obiektem jego poszukiwań przez około 5 minut.  O tym co zaszło opowiedział później osobiście Jimowi Condit Jr, który przekazał nam telefonicznie większość tego wiele lat temu. Transkrypcja jego rozmowy z ks. Khoat jest także wpisana, jako część dłuższego artykułu, w kilku miejscach w Internecie.

Według niej, ks. Khoat postawił Siriemu najważniejsze pytanie: “Czy ksiądz jest papieżem?” co najmniej dwa razy, dostał tylko negatywną odpowiedź. W końcu wietnamski ksiądz naprawdę wyłożył karty na stół: powiedział Siri, że gdyby poświęcił Rosję Matce Bożej jak poprosiła w Fatimie, jego biskup nie zostałby zabity i jego kraju nie zdobyliby komuniści.

Teraz Siri wyglądał porażony jakby miał się rozkleić.

W tym momencie ks. Khoat stał się jeszcze bardziej kategoryczny. “Ksiądz jest papieżem, nie de facto, ale de jure (tzn. był prawowitym papieżem, ale faktycznie nie rządził z Watykanu)”.

“Już wiesz o tym” – powiedział Siri.

(Zauważmy tutaj, że kiedy autor usłyszał te słowa wymówione przez Condita przez telefon, do głowy przyszła mu scena z Męki Pańskiej, kiedy Piłat zapytał Chrystusa, związanego i ukoronowanego cierniami : “Czy Ty jesteś królem żydowskim?” odpowiedź Siriego wydawała się być echem odpowiedzi naszego Pana jak napisane w Ewangeliach: “Ty to powiedziałeś”.)

Następnie ks. Khoat powiedział  Siriemu by ten wyjechał z nim natychmiast, że są już  bilety na samolot dla niego do Ameryki, gdzie będą na niego czekać ludzie by mu pomóc. Ale Siri powiedział że to niemożliwe. Nie mógł wyjechać, bo “oni” mogli – i zabiliby go – w każdej chwili. Powiedział Wietnamczykowi by wrócił o 20:00 tego wieczoru, kiedy nie będzie już jego sekretarza. Rzekomo ks. Khoat tak zrobił. Odwiedził także Siriego trzeci raz, kiedy przyprowadził ze sobą kolegę księdza, prałata Carlo Taramasso, Włocha który także pracował przez jakiś czas w Ameryce.

Ks. Khoat wrócił do wietnamskich owieczek w Ameryce, ale prałat Taramasso został we Włoszech w zasięgu Siriego. Ale w marcu następnego roku, 1989, po wizycie kard. Casaroli, wysokiego szczebla prałata oskarżonego o to że jest masonem, w tajemniczych okolicznościach zmarł. Niedługo potem, Gary Giuffré, kiedy podróżował po Włoszech, rozmawiał z siostrą zmarłego, lekarzem, która, warto zauważyć, nie uważała by jej brat zmarł z przyczyn naturalnych.

Ale w czasie wywiadu Benny Lai, ks. Taramasso żył i miał się dobrze, i najwyraźniej był w kontakcie z Siri. Rzeczywiście, w nieopublikowanym komentarzu o wywiadzie, umieszczonym (bez zgody autora) w Internecie, Gary Giuffrè dzwoni do jego “głównego powiernika i doradcy”. Jest to również istotne w dyskusji o taśmie Lai, jeśli ponowne rozważymy słowa Siri o znaczeniu papieskiego sekretarza stanu. Podczas gdy jeszcze w 1958 lub 1963, czy nawet 1978, mógł nie znać nikogo kto mógłby wypełnić tę rolę, to czy możliwe jest, że w ks. Taramasso prawdopodobnie widział tę perspektywę, tzn. człowieka chętnego mu pomóc, jak to ujął, wypełnić jego pontyfikat?

Kolejna intrygująca myśl, że wywiad z Benny Lai może pokazywać nowe podejście, że Siri, wiedząc już, że miał jakąś formę wsparcia tak daleko jak w Ameryce, miał nadzieję, że jego słowa faktycznie dotrą do szerszej publiczności. To by wyjaśniało, dlaczego on tak otwarcie wyraził swoje uczucia żalu, razem z pewnością, że Bóg mu wybaczy. Najwyraźniej apelował do swoich zwolenników, mając nadzieję, że oni to zrozumieją.

Ale o czym wtedy we wrześniu 1988 roku nie wiedział, to że ks. Taramasso wkrótce miał umrzeć, i że ona sam spotka swego Stwórcę niecałe dwa miesiące później, 2 maja 1989 roku. Czy ich odejścia były całkowicie wolne od ludzkiej interwencji, jest oczywiście dyskusyjne. Gdyby udzielono Siri pomocy wcześniej, na ironię, to uzasadniłoby jego obawy jakie wyraził dla  ks. Khoat w Rzymie w poprzednim roku. Gdyby próbował uciec, “oni” by go zabili, powiedział. W konsekwencji, zza grobu, jego słowa docierają do nas teraz z odnowionym poczuciem pilności, wyczarowując widmo tego co prawdopodobnie się wydarzyło, i co mogłoby być. I jak Bóg da, jakie możliwości pozostają dla nas, którzy przeżyli.

Komentowanie zamknięte.