Najnowsze

Opublikowano Grudzień 5, 2012 Przez Jan W Bez kategorii

ŻYDOMASOŃSKA REWOLUCJA W PSEUDO-„KOŚCIELE KATOLICKIM”: JUDEOCHRZEŚCIJAŃSKIE LEMINGI ZACZYNAJĄ COŚ ROZUMIEĆ !!!

Komentarz: GREGORIUS z niekłamaną satysfakcją, z powodu zwycięstwa prawdy, pragnie czytelnikom StSy przedstawić materiał zaprezentowany na portalu www.nowyekran.pl przez, tak zwanego, rozczarowanego, a może nawet zrozpaczonego i lamentującego, judeochrześcijanina, czyli wyznawcy żydomasońskiej sekty watykańskiej, który dopiero teraz, rzekomo, przebudził się i zauważył, że w Watykanie urzędują sataniści. I to może być pocieszające. Ale kłania się w pas, drodzy faryzeusze, i to do samej matki Ziemi, wasza obłuda i milczenie! Przyłożyliście swoim milczeniem, wobec „tajemnicy nieprawości”, wydatnie rękę do opanowania instytucjonalnego Kościoła przez żydomasońskich satanistów. Pozostają wam tylko łzy i westchnienia. O tej sytuacji, opanowania Kościoła instytucjonalnego i stworzenia nowej, diabelskiej, religii, wiedzieli świadomi tego katolicy, od bardzo dawna. Ci którzy próbowali o tym pisać i mówić byli wyśmiewani a czasem prześladowani. Zwłaszcza przez otumanionych i zdebilałych judeochrześcijańskich wyznawców idola Wojtyły-Katza. Jest już za późno. Czas wypić to piwo i  obrzezać się do końca!!!

Wielka radość Masonerii, Benedykt XVI poparł ich Rząd Światowy czyli NWO!

nwo

Źródło: http://ewidentnyoszust.nowyekran.pl/post/81967,wielka-radosc-masonerii-benedykt-xvi-poparl-ich-rzad-swiatowy-czyli-nwo

Data publikacji: 5.12.2012

Płakałem prawie cały dzień, nie były to łzy radości. Dokonując tego wpisu nie pragnę obrażać uczuć religijnych, atakować niczyjej wiary, odnoszę się jedynie do zaistniałych faktów oraz tego co z nich wyziera.

Papież Benedykt XVI zaproponował utworzenie globalnej władzy jako organu mającego na celu zapewnienie pokoju i sprawiedliwości, pozbawionego cech supermocarstwa, lecz będącego przede wszystkim moralną siłą z ograniczoną jurysdykcją.

Papież mówił o utworzeniu globalnych rządów podczas sesji plenarnej Papieskiej Rady ds. Sprawiedliwości i Pokoju, która spotkała się, by rozmawiać o „władzy politycznej i globalnym zarządzaniu”.

Benedykt XVI przypomniał, że już papież Jan XXIII wzywał do „utworzenia globalnej społeczności z odpowiednią władzą”, która służyłaby „wspólnemu dobru rodzinie ludzkości”.

Obecny zwierzchnik Kościoła katolickiego zacytował własną encyklikę z 2009 roku „Caritas in Veritate”, w której wezwał do utworzenia „prawdziwej światowej władzy politycznej” dla zapewnienia międzynarodowej współpracy, pokoju i ochrony środowiska.

http://chn24.pl/ze-wiata/news/2773-papie-benedykt-xvi-zaproponowa-utworzenie-globalnej-wadzy.html

Jako katolik czuje się zdruzgotany, sponiewierany, oszukany i sprzedany. Papież powiedział, że popiera Rząd Światowy i niby zaznacza, że chciałby jego jako formy „pozbawionej cech supermocarstwa” ale do kogo te słowa? Czy papież faktycznie wierzy w to co mówi, czy jedynie dodaje takie sformułowanie „na osłodę” nadchodzącego satanistycznego totalitaryzmu, który właśnie „przyklepał”, aby zakneblować katolikom usta? Moją rozpacz tym bardziej pogłębia fakt, iż Benedykt XVI zdawał się być antidotum, odtrutką na Jana Pawła II, zdawał się zdecydowanie odchodzić od kierunku nadanego kościołowi przez polskiego papieża, i jego demoralizującego ekumenizmu. Wydawało się, iż obecny papież reprezentuje postawę „konserwatywną” i stara się naprawiać straty i zgniliznę wspólnych modłów poprzedniego papieża z szamanami, zrównywania przez JPII wiary katolickiej z różnymi sekciarskimi zabobonami jak np. wiara w reinkarnację reprezentowana przez zapraszanych przez niego do wspólnych modłów buddystów czy innych modlących się do demonów New Age-owców.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=cPaIrS4uExI]

Nie próbuje odsądzać JPII od czci i wiary ad A do Z, jednak muszę poruszyć pewne fakty, przemilczywane wśród prawicowych/katolickich publicystów. Część przekonań Karola Wojtyły jest bowiem Polakom praktycznie nieznana, lub wręcz przed nimi ukrywana. Karol Wojtyła już w latach swojej młodości, był zatruwany przez okultystów, m.in. czciciela satanistki Heleny Bławickiej jakim był Mieczysław Kotlarczyk – mistrz Karola Wojtyły z Teatru Rapsodycznego. Mieczysław Kotlarczyk był również wielkim mistrzem loży Różokrzyżowców, stąd tak bliskie sercu późniejszego Jana Pawła II nurty sekciarskie New Age, które aktywnie wspierał właśnie poprzez ekumenizm. Przypomnijmy, że praktykująca okultyzm i oddająca się lucyferowi jako temu, który niesie oświecenie Helena Bławacka zawsze powtarzała, że wszystkie religie mówią o tym samym bogu, że wielbią tego samego boga. Cóż za satanistyczne bluźnierstwo. Jak widać w powyższym filmiku, mentalność ta emanowała niestety również i z pontyfikatu polskiego papieża. Najstraszniejszy fragment powyższego filmu to moment gdy z ust Jana Pawła II padają słowa, że droga do światowego pokoju wiedzie przez „New World Order” (minuta:01 sekunda:26). Jan Paweł II mówi tam naprawdę potworne rzeczy, potworne z punktu widzenia świadomego katolika ale bardzo miłe dla ucha posiadacza masońskiej mentalności, częstej u coraz większej liczby katolików uśpionych, przez tą właśnie masonerie i jej wszędobylskie idee.

Mieczysław Kotlarczyk nie był tutaj jedynym, który odciągał uwagę Karola Wojtyły od katolicyzmu, jego najbliższym przyjacielem był Jerzy Kluger – Żyd. Był on co prawda najbliższym przyjacielem papieża, ale nie był on jedyny w otoczeniu JPII. Nie dziwi zatem, że przewodniczący francuskiego oddziału loży B’nai Brith: André Nadjar stwierdza, że: „B’nai B’rith France wyraża radość z powodu bliskiej beatyfikacji Jana Pawła II, wskazując na „wielkość jego charyzmatycznych działań, powszechnie docenianych i uznawanych”. B’nai B’rith to loża masońska dostępna tylko dla Żydów, jej zbrojnym ramieniem jest ADL, które uwielbia wytykać ponad stan faktyczny wszelkim niepokornym społeczeństwom „antysemityzm” oraz żądać milionów dolarów za obozy koncentracyjne, „polskie” obozy koncentracyjne czyli zwykle od Polaków! Ktoś powie, że papież Polak z racji pełnionej funkcji spotykał się z najróżniejszymi ludźmi, więc musiał czasem spotykać się również z tymi plugawymi. Taka jednak obrona Jana Pawła II upada gdy czyta się jego słowa, które kierował do przedstawicieli powyższej sekty, loży B’nai B’rith:

Drodzy przyjaciele

Cieszę się bardzo, że mogę przyjąć was tu, w Watykanie. Stanowicie grupę narodowych i międzynarodowych przywód­ców znanego żydowskiego stowarzyszenia, powstałego w Sta­nach Zjednoczonych, lecz działającego w wielu częściach świata, również w samym Rzymie. Pozostajecie również w stałym kontakcie z Komisją do Spraw Stosunków Religijnych z Judaizmem, założoną dziesięć lat temu przez Pawła VI w celu umocnienia stosunków pomiędzy Kościołem katolickim i Wspólnotą żydowską, na płaszczyźnie właściwych dla obu wy­znań zobowiązań płynących z wiary. Już sama wasza wizyta, za którą jestem wdzięczny, jest dowodem stałego rozwoju i pogłębienia się takich stosunków.

Następnie papież Jan Paweł II odniósł się do wątków politycznych związa­nych z wizytą „Drogich przyjaciół” z B’nai B’rith”

Poznając się wzajemnie, odkrywamy wciąż na nowo to, co zbli­ża nas do siebie w głębokiej trosce o całą ludzkość: w takich dzie­dzinach – by wymienić tylko kilka – jak głód, ubóstwo, stosowana gdziekolwiek i wobec kogokolwiek dyskryminacja oraz potrze­by uchodźców. Jednoczy nas, oczywiście, również ogromne zada­nie krzewienia sprawiedliwości i pokoju, będących znakiem ery mesjańskiej zarówno w żydowskiej jak i chrześcijańskiej tradycji, opartej z kolei na wielkim dziedzictwie proroków.

Tytułem nieśmiałego komentarza dodajmy na wstępie naszych rozważań o wizycie tej super-masonerii żydowskiej w Watykanie, że wielkie dziedzictwo proroków Starego Testamentu polegało m.in. na zapowiadaniu przez wielu z tych proroków – przyjścia na świat Mesjasza-Odkupiciela, a kiedy przyszedł, grupa fanatycznych Żydów – bo przecież nie cały naród żydowski – wymusiła na Piłacie jego ukrzyżowanie, tym samym krwawo odrzucając tamto najważniejsze – wielkie dziedzictwo proroków Starego Testamentu. Od tego momentu – z apo­geum w wiekach III i IV, rozpoczęło się talmudyczne przykrawanie Starego Te­stamentu do groteskowych wymysłów rabinów, którzy starotestamentowe posłannictwo „ludu wybranego” do nawracania pogan, zamienili na talmudyczne posłannictwo podboju ludzkości w jedno wielkie stado goim, niewolników „ludu wybranego”.

Co do wcześniej wspomnianego ADL, lekcją poglądową o metodach i skali przestępstw ADL, defraudacji, przekupstw, siania kłamstw i oszczerstw przeciwko przeciwnikom, jest zestaw zarzutów złożonych w Sądzie Federalnym w Waszyngtonie 10 sierpnia 1992 roku. Doku­ment dotyczy zwłaszcza metod opanowywania Kongresu przez B’nai B’rith – ADL i dziesiątki podległych im organizacji wykonawczych. Skarga – zarzut została opracowana przez grupę emerytowanych amerykańskich dyplomatów, a dotyczyła federalnej komisji wyborczej, która celowo nie podjęła żadnych san­kcji przeciwko AIPAC, działała ona jako quasi – polityczna organizacja inge­rująca w prace Kongresu, Senatu i kolejnych rządów. Prezydium tejże komisji wprawdzie przyznało rację grupie dyplomatów, ale nie podjęło żadnych sankcji przeciwko AIPAC i ADL. W kierownictwie komisji znajdowali się ludzie pozo­stający „na garnuszku” AIPAC, ADL – w tym Żydzi i goje, a wszyscy doskonale wiedzą, że każdy nieprzychylny gest przeciwko tej sitwie oznaczałby dla niego śmierć polityczną.

A fakty były porażające. Zgodnie z dokumentami sądowymi, AIPAC czyli ADL – B’nai B’rith tajnie kontrolują przynajmniej 27 różnych ważnych organiza­cji, a niektórzy twierdzą, że nawet około 60. ADL – AIPAC używają tych organi­zacji do przerzucania ogromnych sum pieniędzy dla kandydatów do Kongresu, popierających destrukcyjne, antyamerykańskie i antyobywatelskie programy AIPAC – ADL.

Tych właśnie ludzi Jan Paweł II nazywa: „Drogimi przyjaciółmi”. W kontrze do papieża Polaka zacytujmy Piusa XI w jego odezwie do Polaków: Muszę ostrzec was, jak ongiś Chrystus ostrzegł apostołów, mówiąc do nich: Czuwajcie i módlcie się. Czuwajcie, gdyż grożą wam niebezpieczeństwa i zasadzki podstępne. Wróg wszelkiego dobra, którego Chrystus Pan nazwał bramami piekielnymi, nie śpi, ale czuwa i działa wśród was. Mam tu na myśli przede wszystkim sektę masońską, która szerzy swe przewrotne zasady i zgubne wpływy również w Polsce, usiłując w szczególności zniszczyć waszą świętą i cenną spuściznę duchową i religijną, która stanowi moc i chlubę waszą. Dlatego też, powtarzam, czuwajcie, gdyż wróg nie śpi, więc i wam nie wolno zasypiać.

Czy poza czczicielem satanistki Bławackiej – Mieczysławem Kotlarczykiem lub super masonerią z B’nai B’rith i żydowskimi zausznikami papieża Polaka są jeszcze jakieś „ciekawe” postacie z jego otoczenia? Tak, jest np. kardynał Paul Marcinkus, który został później awansowany przez Jana Pawła II na Prezydenta Miasta Watykan, trzecią najważniejszą osobę w Watykanie po papieżu i sekretarzu stanu.

Co można powiedzieć o Marcinkusie? Tutaj robi się naprawdę gorąco, na tyle gorąco, że nawet ja boję się o tym pisać. Kardynał Marcinkus był zamieszany w kontakty z masońską lożą „Propaganda Due” zwaną potocznie P2. Sprawa wyszła na jaw przy aferze z Banco Ambrosiano, miało to miejsce w 1982 roku. Znacznie mniej znaną sprawą są powiązania Marcinkusa ze śmiercią papieża Jana Pawła I – umarł on w tajemniczych okolicznościach 33 dni po objęciu tego najwyższego stanowiska w kościele. Czyjej propozycji nie do odżucenia nie przyjął papież? Czy był niechętny masońskiemu Rządowi Światowemu?. Nawiązując do liczby dni, w których panował – 33, jest to bardzo ważna liczba zarówno w samym kościele (tyle lat miał Jezus gdy umarł na krzyżu) jak i w samej masonerii (33 stopnie w rycie szkockim), która jest lustrzanym odbiciem naszej wiary, jej krzywym zwierciadłem. Czemu umarł akurat po 33 dniach? Czy masoneria chciała dać sygnał, ostrzeżenie jego następcom, by nie wchodzili w drogę Rządowi Światowemu i New World Order (NWO)?

[youtube=http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=BL4l1tfHvlE]

Najciemniejszą częścią całej tej smutnej sprawy są domniemania, iż w konsekwencji zdradzieckiego Soboru Watykańskiego II zarówno JPII jak i obecny papież w rzeczy samej są Żydami, stąd też i taki kierunek jaki obrał kościół czy oficjalnie za czasów JPII czy pod przykrywką konserwatyzmu za czasów BXVI, jednak tej kwestii pogłębiać tutaj nie mam zamiaru, chętnych do odnalezienia tej wiedzy odsyłam do Googla, jest tam sporo na ten temat. Zainteresowanych herezją Jana Pawła II odsyłam do poniższych linków. Nie jest to lektura ani łatwa ani przyjemna w szczególności dla katolika, nie mniej jednak wychodzę z założenia, że tylko prawda nas może wyzwolić, niezależnie jaka by ona nie była.

http://www.ultramontes.pl/Herezja_JPII.htm

http://www.oocities.org/vienna/strasse/5816/jp2.html

http://www.traditioninaction.org/HotTopics/a031htPerplexing_Remi.htm

http://onetruecatholicfaith.com/Roman-Catholic-Articles.php?id=174&title=What+happened+to+the+Catholic+Church+after+Vatican+II&category=Vatican+II+Apostasy&page=3

Tekst mój rozpoczął się od Bendykta XVI, musiałem jednak przytoczyć choć czubek masońskiej góry lodowej zwanej JPII abyście zrozumieli, co w rzeczy samej czynił papież Polak i dlaczego pokładałem jak widać te naiwne nadzieje w Benedykcie XVI, czemu w nim upatrywałem ratunku dla kościoła i nas – w miarę jeszcze wolnych ludzi. Muszę jednak przyznać, że już wcześniej pojawiły się na Benedykcie rysy jak choćby zapowiedzenie uroczystości dialogu między religijnego w marcu 2011 roku (Asyż II). Do innych „jaskółek” należały słowa Banadykta do tej samej masońskiej loży B’nai B’rith a dokładnie jej zbrojnego ramienia ADL: Drodzy Przyjaciele, jestem rad, że mogę powitać w Watykanie delegację Anti-Defamation League”.
Spotkań z tą czy innymi żydowskimi sektami w Watykanie było wiele.

nwo1

Starsi przywódcy sekty B’naiB’rith International i osoby wspierające, spotkali się w dniu 18 grudnia 2006 roku na prywatnej sesji z BXVI. Prezes sekty B’nai B’rith Moishe Smith dostarczył wiadomość o współpracy i wspólnocie wartości podkreślając wspólne interesy i troski, które obie społeczności podzielają.

nwo2

Nowy Jork, 26 marca 2007 rok. Rabin Leon Kliencki, dyrektor wydziału spraw międzyreligijnych ADL został mianowany przez Ratzingera-Taubera Papieskim Kawalerem Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego za (UWAGA!) historyczne dokonania w polepszaniu stosunków pomiędzy katolikami a Żydami.

Nadanie szefowi tej nienawistnej bandy takiego tytułu to autentyczny skandal, jednak dalej trwałem w wierze tak samo, jak gdy Lech Kaczyński reaktywował oddział tego plugastwa w Warszawie, przepraszając w dodatku sektę B’nai B’rith za Piłsudskiego, za czasów którego zostali zdelegalizowani.

nwo3

Były też kwiatki jak ten powyżej, gdzie Benedykt-Ratzinger-Tauber w Auschwitz kłania się, składając w jakiejś nieznanej formie liturgii, hołd bożkowi holokautiańskiemu. Poniżej cytat słów BXVI:

„…wstrząs po szoah postawił całą kwestię w nowym świetle…Czy mogą chrześcijanie po tym wszystkim co się stało ciągle twierdzić z czystym sumieniem, że są prawowitymi dziedzicami Biblii Izraela, czy powinni zamiast tego z uszanowaniem i pokorą, wyrzec się jakiegokolwiek twierdzenia, które, w świetle tego co się stało, musi wyglądać jak uzurpacja?” (Joseph Ratzinger- „The Jewish People and their Sacred Scripture In the Christian Bible”, 24 maja 2001).

Zastanawiające jest użycie powyżej słowa „szoah” . Papież jako reprezentant katolików i kultury europejskiej nie powinien używać nazw żydowskich, a nazwy potoczne dla naszej kultury czyli „holokaust”. Poza tym drobnym językowym zaprzaństwem, całość słów papieża jest wstrząsająca, szczególnie dla nas katolików, którzy za holokaust nie odpowiadają. Dlaczego? Dlatego, że landy w których Niemcy głosowali na NSDAP to były landy protestanckie. W landach katolickich NSDAP poniosło klęskę. Niestety siła głosów landów protestanckich była większa co pozwoliło partii nazistowskiej dojść do władzy. Dlaczego zatem papież, reprezentant katolików miałby przepraszać za to, co zrobili protestanci? Wszystko to było dla mnie niepojęte, ale starałem się nie wyciągać zbyt ostrych wniosków. Trwałem w wierze, za równo w papieża jak i w PiS. Wszystko to jednak „do czasu”.

Do czasu, ponieważ dzisiaj zostałem złamany już doszczętnie. PiS stracił w moich oczach za skrytobójczy atak na Młodzież Wszechpolską zsynchronizowany z wpuszczeniem przez GW na salony Giertycha a papież Benedykt XVI za propagowanie New World Order pod przykrywką „Rządu Światowego”. Nie tylko oznacza to kontynuacje linii JPII lecz wręcz jej wzmocnienie! Tak właśnie działa masoneria, kreuje dwa, antagonistyczne obozy i oba je kontroluje, raz PO, raz PiS, raz JPII raz BXVI i tak w kółko a koniec czasów zbliża się nieubłaganie. Panie Boże ratuj więc nas przed okiem w trójkącie, ratuj przed szatanem bo tym właśnie jest Rząd Światowy i New World Order, który ów rząd zaprowadzi. Przypomina się tu też jak żywo Lech Kaczyński i jego masońskie pomysły z armią europejską.

nwo4

Istnienie planu NWO potwierdza ostatnio sam Brzeziński, który co więcej obawia się, że NWO może nie zostać zrealizowane i przed tym ostrzega! Nagle jak za dotknięciem satanistycznej, magicznej różczki zjawia się Benedykt XVI ze swoim poparciem dla NWO, takie właśnie możliwości ma masoneria. Sędzia Milewski na telefon? A co popwiedzie o papieżach na telefon?

http://gazetawarszawska.com/2012/12/01/brzezinski-nwo-jest-zagrozony/

Na koniec coś na „wesoło” bo czasem modlitwa do Boga i śmiech z wroga to jedyne lekarstwo.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=q2AfyfLEAZg]

Nie ma dla mnie co do tego żadnych wątpliwości, że żyjemy w czasach biblijnych a Watykan na naszych oczach staje się Wielką Nierządnicą wspieraną przez pomniejsze sekty i uczestniczących w tych sektach polityków, często na pozór bardzo „patriotycznych”, lecz wszystko to marność nad marnościami i obyśmy doczekali czasu ich upadku. Dopomóż Panie Boże. Amen.

Zapraszam do lajkowania mojego FanPage-a na: Facebook.com/EwidentnyOszust

Komentowanie zamknięte.