Najnowsze

Opublikowano Luty 6, 2013 Przez Jan W Bez kategorii, Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

ŻYDOMASOŃKA REWOLUCJA W PSEUDO-„KOŚCIELE KATOLICKIM”: Leon de Poncins: Judaizm i Watykan Cz.II.r.9-10.

Źródło: http://gazetawarszawska.com/2013/02/05/leon-de-poncins-judaizm-i-watykan-cz-ii-r-9-10/

Data publikacji: 5.02.2013

Rozdział 9: Antysemityzm

Tłumaczenie: Ola Gordon

 AN ATTEMPT AT SPIRITUAL SUBVERSION

judaism_and_the_vatican_leon-

Na pierwszy rzut oka może wydawać się paradoksalne to, że naród, który miał szerzyć ideę jednego Boga, od którego wywodzi się chrześcijaństwo, i który w swojej historii jako “naród Boga” miał tak wielu proroków i niezwykłych ludzi, mógł być przedmiotem tak ogólnej i stałej odrazy, a nawet nienawiści, znanych jako antysemityzm.

W całej historii konfrontacji judaizmu z chrześcijaństwem, żydom nie udało się zrzucić odpowiedzialności za tę postawę na chrześcijaństwo. “Chrześcijański antysemityzm”, jak mówi Jules Isaac, “z uwagi na fakt, że jest popierany przez Kościół, ma oficjalny, systematyczny i zgodny charakter, czego zawsze brakowało wcześniejszemu pogańskiemu antysemityzmowi. Występuje w teologii i jest nią karmiony. . . Różni się również od pogańskiego antysemityzmu, który niezmiennie przybiera formę spontanicznej reakcji, wyjątkowo dobrze opanowanej i zorganizowanej, przez co służy najbardziej precyzyjnemu celowi, by uczynić żydów znienawidzonymi, a swój sukces zawdzięcza w tym osiągnięciu planowi działania, który okazał się dużo bardziej szkodliwy niż pogański antysemityzm”. (J Isaac: Geneza antysemityzmu, s. 129)

Taka jest również opinia Joshua Jehouda, który pisze:

“To uparte chrześcijańskie twierdzenie, że jest jedynym spadkobiercą Izraela, propaguje antysemityzm. Ten skandal musi się skończyć, wcześniej czy później; im wcześniej to zrobi, tym wcześniej świat pozbędzie się kłamstwa, którym okrywa się antysemityzm”. (Antysemityzm: zwierciadło świata, s. 136)

Ale dla tych z nas, którzy chcą zrozumieć problem żydowski w całej jego złożoności na przestrzeni wieków, próżne byłoby zmniejszenie go do takiego poglądu, uproszczonego, częściowego i sugerującego pogardę, bo wszyscy historycy, żydowscy czy inni, zgadzają się w tym, że antysemityzm istniał na długo przed chrześcijaństwem.

Dlatego dr A Roudinesco pisze:

“Nienawiść wobec żyda jest bardzo stara; pojawiła się przed erą chrześcijańską, od pierwszej chwili kiedy Izraelici nawiązali kontakt z innymi narodami. Antyjudaizm kwitł we wszystkich klimatach i w każdej epoce; jest jedynym zjawiskiem, które oparło się upływowi czasu. Wyraz antysemityzm jest nowoczesny i zawiera ideę etniczną”. (Nieszczęście Izraela, s. 11)

“Antysemityzm powstał przed chrześcijaństwem” – mówi francuski antropolog społeczny Vacher de Lapouge: “kiedy uzna się, że ​​istniał co najmniej 1.500 lat przed naszą erą, trudno jest w męce Chrystusa zobaczyć unikalny powód nienawiści, jaką do nich (żydów) żywili chrześcijanie. . .” (Les Selections sociales, cours professe a I’Universite de Montpellier, 1888-9, s. 465-7)

Rzeczywiście wielu socjologów uważa, że to inne powody, tkwiące w charakterze samego narodu hebrajskiego, stoją u podstaw zjawiska antysemityzmu.

Wyraźnie pokazują to dwaj żydowscy pisarze, Bernard Lazare i Elie Faure:

“Pojęcie tak ogólne jak antysemityzm, który kwitł we wszystkich krajach i we wszystkich stuleciach, przed i po rozpoczęciu ery chrześcijańskiej, w Aleksandrii, Rzymie i Antiochii, w Arabii, w Persji, w ​​średniowiecznej i nowożytnej Europie, jednym słowem, we wszystkich częściach świata, wszędzie tam, gdzie są lub byli żydzi, taka opinia, jak mi się wydawało, nie mogła powstać w wyniku tylko fantazji lub kaprysu, ale musiała być skutkiem głębokich i poważnych przyczyn. (B Lazare: Antysemityzm, Wstęp)

“Wszędzie gdzie osiedlali się żydzi po tym kiedy przestali być narodem gotowym bronić swojej wolności i niezależności, obserwuje się rozwój antysemityzmu, czy raczej antyjudaizmu; bo antysemityzm jest źle dobranym słowem, które ma swoją rację bytu tylko w naszych czasach. . .

“Gdyby tę wrogość, tę odrazę wykazywano w stosunku do żydów w jednym czasie lub tylko w jednym kraju, łatwo byłoby uwzględnić lokalne przyczyny tego uczucia. Ale ta rasa była przedmiotem nienawiści wszystkich narodów pośród których kiedykolwiek się osiedlali. Skoro wrogowie żydów należą do różnych ras; a one mieszkały daleko od siebie, rządziły się innymi prawami i przeciwstawnymi zasadami, nie miały takich samych zwyczajów i różniły się od siebie duchem, i nie mogły tak samo oceniać każdego podmiotu, to musi być tak, że ogólne przyczyny antysemityzmu zawsze były w samym Izraelu, a nie w tych, których antagonizowali. (B Lazare, ibid, s. 7-8)

“Jakie zalety, czy jakie wady przysporzyły żydom tę uniwersalną wrogość? Dlaczego tak samo źle traktowali ich i nienawidzili Aleksandryjczycy i Rzymianie, Persowie i Arabowie, Turcy i narody chrześcijańskie? Bo wszędzie, do dnia dzisiejszego, żyd był istotą aspołeczną.

“Dlaczego był aspołeczny? Bo był wyjątkowy, a jego wyjątkowość była polityczna i religijna, lub raczej, mocno się trzymał swojej polityki i kultu religijnego, swojego prawa”. (B Lazare, ibid, s. 9)

“Prześladowania antysemickie” – pisze Elie Faure – “nigdy nie osłabły. Powstały z przyczyn zewnętrznych, a nie tylko ze zbyt często cytowanego działania teokratycznego, które poprzedziło oskarżanie żydów wszędzie, że to oni ukrzyżowali Boga, którego nie chcieli i dali go Europie. Są obdarzeni wieczną udręką, która alienuje ich od wszystkich narodów świata; oni psują ich zwyczaje, oni dewastują ich dobrze wytarte ścieżki, i dezorganizują dawne struktury moralne. . . Ich cierpienie wyraża się stałym niezadowoleniem, upartą rekryminacją, potrzebą przekonania, że to co ich gryzie jak lubieżność, a na co pozwalano tylko im, skoro nie mogli pretendować do dominacji politycznej, i niepokój intelektualny;  doprowadza ich do krytyki wszystkiego, oceniania wszystkiego, mówienia źle o wszystkim, co automatycznie ściąga na nich podwójną tyranię prześladowań i wygnania, a to nie miało miejsca  tylko wczoraj. Ani nie pochodzi z czasów Chrystusa. Oni tak rozdrażnili Egipcjan, że musieli masowo uciekać z Egiptu, a Persowie byli tak nimi zmęczeni, że zachęcali ich do powrotu do swojego kraju. Rzymianie, których nie interesowały problemy moralne, i których silna tolerancja wszędzie zachowywała pokój religijny, podrzynali im gardła, a ich wściekłe protesty i bluźnierstwa zatapiali we krwi. Piłat oddał im Chrystusa żeby ich się pozbyć.

“Należy powiedzieć tak: drażnili cały świat. Ale być może na tym polega ich wielkość. Oni odmówili milczenia i  beznadziejnego odrętwienia. Wszędzie z niedającym się pokonać uporem odrzucali swoje otoczenie, albo ciągnięci z niewoli do niewoli lub odsyłani z wygnania do wygnania, byli zmuszani do nich lub przyjmowali je z własnej woli. I ten upór, według mnie, nie umrze, zanim zniknie ostatni z nich . . .

“Dlatego nie zaskakuje to, że od najdawniejszych czasów do chwili obecnej, żyd niemal wszędzie wywoływał szczerą lub okrywaną wrogość, która wyrażała się do prawie każdego stopnia od czysto spekulacyjnego antysemityzmu do najokropniejszych rzezi. . . (Faure: Kwestia żydowska)

Renan, którego nie można określić jako człowieka z “chrześcijańskim kompleksem”, ani niezdrowego psychicznie w kategoriach nowoczesnej psychiatrii, co wyraźnie ma miejsce w tym przypadku, jak mówi Joshua Jehouda, ze wszystkimi którzy nie podziwiają narodu żydowskiego (Antysemityzm: zwierciadło świata, s. 72-75), jest nie mniej wyraźny w tej kwestii:

“Ponadto, nienawiść wobec żydów, była tak ogólnie rozpowszechnionym uczuciem w starożytnym świecie, że nie było potrzeby jej pobudzać. Nienawiść ta stanowi jeden z okopów rozdzielających, które, być może, nigdy nie zostaną zasypane w gatunku ludzkim. Spowodowane jest to czymś więcej niż rasą. Nie jest bezzasadne to, że biedny Izrael spędził swoje życie jako naród masakrowany. Jeśli prześladowały was wszystkie narody i wszystkie wieki, to musi być jakaś tego przyczyna.

“Żyd, aż do naszych czasów, wkradał się wszędzie, domagając się protekcji powszechnego prawa; ale w rzeczywistości pozostawał poza powszechnym prawem. Zachowywał swój własny status; chciał mieć takie same gwarancje jak każdy inny, a ponad wszystko, swoje własne wykluczenia i specjalne prawa. Pragnął przywilejów narodów nie będąc narodem, nie pomagając dźwigać ciężarów narodów. Żaden naród nigdy nie mógł tego tolerować. Narody to twory militarne założone i utrzymywane mieczem: są dziełem chłopów i żołnierzy; a w ustanawianiu ich żydzi nie mieli żadnego udziału. Jest tu wielki błąd zainspirowany pretensjami Izraelitów. Tolerowany obcy może być przydatny dla kraju, ale tylko pod warunkiem, że kraj nie pozwoli mu na to by dokonał na niego inwazji. Niesprawiedliwe jest roszczenie sobie praw rodziny w domu, którego nie zbudował, jak te ptaki, które przychodzą i zajmują ich miejsca w gnieździe, które do nich nie należy, albo jak skorupiaki, które kradną muszle innym gatunkom. (E Renan: The Antichrist [Antychryst], s. 126-7)

Antysemityzm – powinno się zauważyć, że określenie “antysemityzm” jest, mówiąc poprawnie, samo w sobie błędne, bo wiele ludów semickich, takich jak Arabowie lub Egipcjanie, są lub były “antysemickie” w zwyczajowym użyciu języka –  antysemityzm, jak wykazaliśmy, istniał w różnych postaciach przez ponad 3.000 lat:

1. Antysemityzm występował w Egipcie, jak mówi Biblia

2. Antysemityzm występował w Persji, co opisuje Księga Estery

3. Antysemityzm występował w Grecji

4. Antysemityzm  występował w Aleksandrii, ze słynnym polemistą Appio na czele

5. Antysemityzm występował w Rzymie, wśród antysemitów byli niektórzy z najsłynniejszych synów Wiecznego Miasta: Cycero, Tacyt, Seneka, Juvenal i inni.

“Jak wspaniale dla antysemityzmu, by móc wpisać na jego honorową listę imiona Seneki, Juvenala i Tacyta. . .” pisze Jules Isaac w Genezie antysemityzmu. “Tacyt jest niewątpliwie najszlachetniejszym kwiatem wszechczasów w koronie antysemityzmu”. (ibid, s. 114-15)

Istniała więc ogólna postać pogańskiego antysemityzmu.

Religijny antysemityzm był równie zróżnicowany. Świat widział:

Zoroastriański antysemityzm

Gnostycki i manichejski antysemityzm

Prawosławny antysemityzm

Muzułmański antysemityzm

Protestancki antysemityzm.

Wśród tej ostatniej formacji, nikt, być może, nie stosował bardziej brutalnego języka niż Luter. Ale wśród protestantów, najgroźniejszym adwersarzem synagogi, z jakim musiała kiedykolwiek się zmierzyć, jak mówi Massoutie, był John Andrew Eisenmenger (1654-1704), profesor orientalistyki na Uniwersytecie  Heidelberg. Z książki Eisenmengera Judaism Unmasked [Judaizm zdemaskowany] pochodzi cytat:

“Antysemici w Niemczech i innych krajach do dnia dzisiejszego dostali większość broni przeciwko synagodze. . .

“W swojej książce Eisenmenger chce przede wszystkim wykazać w jak wielu punktach różnią się judaizm i chrześcijaństwo, dwie religie, które oryginalnie różniły się od siebie najlżejszymi odcieniami znaczeń”. (L Massoutie: Judaisme et Hitlerisme [Judaizm a hitleryzm], s. 138-9, 141)

Ale co jest być może jeszcze bardziej niezwykłe, istnienie zjawiska antysemityzmu politycznego i filozoficznego. Historia jest świadkiem

1.Antysemityzmu racjonalistycznego Woltera

2.Antysemityzmu socjalistycznego Toussenela

3.Antysemityzmu rasowego Hitlera

4.Antysemityzmu nacjonalistycznego i patriotycznego w prawie każdym kraju, i

5.Antysemityzmu gospodarczego, który jest podobnie powszechny.

I w końcu dzisiaj, najbardziej niesamowity ze wszystkich, z jakimi mamy do czynienia jest

1.Antysemityzm sowiecki.

Krótko mówiąc, każdy kraj i każda epoka znała antysemityzm w jednej formie lub innej, niekiedy tlący się pod powierzchnią, czasami zalecany przez prawo, czasami eksplodujący furią i krwawymi wybuchami.

I na przestrzeni 3.000 lat próbowano wszystkich możliwych i wyobrażalne rozwiązań by doprowadzić do rozwiązania problemu żydowskiego:

Pokojowe współistnienie

Konwersja

Segregacja i getto

Wypędzenia

Pogromy

Emancypacja polityczna

Asymilacja

Małżeństwa mieszane

Liczne ograniczenia [clausus]

Zachęta i żółta gwiazda

i w końcu, najnowsze rozwiązania, które próbowano:

1.1.Rasizm

1.2.Antysemityzm.

Wszystkie te rozwiązania ostatecznie okazały się bezużyteczne.

Dr Roudinesco pisze że:

“Antysemityzm pojawił się od pierwszej chwili, gdy żydzi weszli w kontakt z resztą świata; przetrwał przez wieki do naszych czasów. Przetrwał polityczne rewolucje, transformację społeczną i ewolucję umysłową. Jest tak aktywny dziś, jak w przeszłości; przybrał bardzo różnorodne formy w zależności od konkretnych złudzeń każdej epoki; często zmieniał nazwę, ale jego charakter pozostał ten sam. Nie ma powodu by mieć nadzieję, że zniknie. Jeśli jego moc mierzy się liczbą jego ofiar, trzeba uznać, że ​​stał się bardziej intensywny. Masakra z Aleksandrii, masakry w średniowieczu, pogromy rosyjskie i polskie są nieznaczne w porównaniu z ostatnią eksterminacją za Hitlera. . .

“Kwestia żydowska nie ogranicza się tylko do porządku moralnego, jest to problem społeczny i polityczny o nieskończonych skutkach. Afera Dreyfusa osłabiła Francję. Bez antysemityzmu Hitler nie mógłby zatriumfować w Niemczech, i można by uniknąć II wojny światowej, która kosztowała życie 60 milionów ofiar.

“Pomimo wszelkich oczekiwań, prawnej emancypacji, i rozlewu żydowskiej krwi na polach bitewnych, wszystko okazało się nieskuteczne. Antysemityzm przetrwał i stał się bardziej intensywny. Los Izraela pozostaje zapieczętowany w nieszczęściu”. (Dr A Roudinesco: Le Malheur d’lsrael [Nieszczęście Izraela], s. 173, 177)

Naród żydowski woli uważać się za niewinną ofiarę nienawiści świata, ale większość środków obronnych przeciwko nim na Zachodzie – uważanych przez nich za manifestację uprzedzenia, nietolerancji, nienawiści i antysemityzmu – pożyczono od prawa żydowskiego i obrócono go przeciwko jego autorom.

Nietolerancja religijna była nieznana w społeczeństwie pogańskim:

“Każdy lud miał swoich szczególnych bogów i uznawał prawną suwerenność obcych bóstw nad innymi krajami”. (E Benamozegh, Israel et l’Humanite [Izrael a ludzkość], s. 21)

Sami żydzi w starożytności praktykowali bezkompromisową ekskluzywność religijną, jak szczegółowo wyjaśnia G Batault w następującym fragmencie:

“Pewna apologetyczna szkoła historii zbyt długo upierała się przy opinii, że poganie posiadali monopol na nietolerancję i prześladowania religijne. Nic bardziej fałszywego, a nowoczesne badania i bezstronna historia dowodzą, że twierdzenie to jest bardziej niż w pełni uzasadnione. Nietolerancja, wypływająca bezpośrednio z religijnej wyłączności Izraelitów, jest wynalazkiem czysto żydowskim, który odziedziczyło chrześcijaństwo i w ten sposób przekazywało go nowoczesnemu światu.

“Ale naród wybrany niósł ze sobą coś, co miało spotkać niesamowity los w przyszłości, w sercu zachodniego świata, silną i rygorystyczną koncepcję boskości, i dumną, niezachwianą i fanatyczną wiarę we wszechmocnego, autorytarnego, ekskluzywnego i zazdrosnego Boga, i w szczyt cnotliwości drobiazgowo wyszczególnionego, podstępnego prawa.

“Kiedy aleksandryjska cywilizacja, spadkobierczyni zarówno greckiej jak i wszystkich cywilizacji śródziemnomorskich, objęła świat, pod egidą wojskowego i politycznego geniuszu Aleksandra, sztukę, naukę i najwyższe spekulacje filozoficzne, żydzi, którzy zaczynali rozprzestrzeniać się po tym ogromnym rodzaju ‘pan-narodu’, który hellenistyczny świat stworzył, sprezentowali mu zazdrosny monoteizm, ekskluzywny rytualizm i nietolerancję religijną; pomysły, które były do tej pory nieznane, choć ich późniejsze znaczenie i wpływ miały być niezrównane. . .

“Judaizm był nie tylko ekskluzywnym wierzeniem, które zaprzeczało głębokim wierzeniom pogańskim i poczuciu nietolerancji, był także ekskluzywnym i tyranicznym prawem, które zaprzeczało ich zwyczajom, ich zachowaniu, a zwłaszcza ich szlachetnemu i wzruszającemu poczuciu gościnności. . . żydowska ekskluzywność była odczuwalna w codziennym handlu i codziennym życiu na tysiące  i jeden sposobów, poprzez ich odmowę spożywania posiłków z poganami, czy uczestniczenia w ich grach i sporcie, czy stosowania ich standardów, przez ich autonomię sądową i ich odrębne małżeństwa. Wszędzie gdzie ustanawiano raczej liczne żydowskie kolonie, czy to dobrowolnie, czy nie, w środku narodów greckiego lub hellenistycznego, żydzi nieuchronnie przyjmowali i zachowywali obcy wygląd. Pomimo faktu, że nie potrafili mówić i pisać po grecku, i organizować swoje życie w greckim stylu, ich mocna solidarność i ich izolacja społeczna i prawna, która ze złośliwości wyolbrzymiała jej znaczenie i konsekwencje, lokowała ich w opozycji do życia Greków i Rzymian, tak że byli jak obcy, ‘bardziej odlegli od nas’ – powiedział Filostrates – ‘niż Susa, Baktria lub Indie”.

“Według starożytnych, tak otwartych, tak wszechstronnych i tak tolerancyjnych, żydowska ekskluzywność była potwornością: nietolerancja, żydowska pomysłowość i cnota, były dla nich całkowicie niezrozumiałe. W okresie hellenistycznym byli całkowicie w stanie wyobrazić sobie jednego Boga, wielbionego wszędzie pod różnymi imionami, i posiadającego różne przymioty, ale nie mogli zrozumieć tego, że ten jeden Bóg był dokładnie i ekskluzywnie Bogiem żydów. . .

“Odwrotnie do tego w co zbyt często mamy wierzyć, żydzi nie wprowadzili do świata międzynarodowej i powszechnej lub metafizycznej koncepcji monoteizmu, która pochodziła dosyć normalnie z politycznego stanu czasów i ze spekulacji greckiej filozofii, ale wprowadzili ideę ekskluzywnego monoteizmu Jahwe, zazdrosnego i tyranicznego Boga.

Osobliwym zrządzeniem losu, kiedy przy dwu okazjach, pierwszej z chrześcijaństwem, a później z islamem, ekskluzywny i zazdrosny Bóg żydów, z jego nierozłącznymi towarzyszami nietolerancją i fanatyzmem, zwyciężył, odwrócił się od wybranego narodu i pomnożył ich kłopoty”. (G Batault, Problem żydowski, s. 60, 63-65, 85)

Nietolerancja którą żydzi bardzo zarzucają chrześcijaństwu, praktykowana wobec nich, ma swoje korzenie, jak zobaczymy, w istotnie judajskich koncepcjach:

“Teraz widzimy jak siły kształtujące żydowską historię na początku okresu feudalnego rozpoczęły się dwoma paradoksami. Nie tylko żydzi byli jedynymi nie-chrześcijanami pozostałymi w całym chrześcijańskim świecie, ale, o ironio, żyli w wolności poza systemem feudalnym, a Goje zostali w nim uwięzieni.

“Dlaczego żydzi nie zostali nawróceni lub zabici jak inni poganie I niewierzący? Dlaczego otrzymali specjalne zwolnienie? Dlaczego Kościół ich chronił?

“Kościół wmanewrował się w ten paradoksalny impas siłą własnej logiki. Ponieważ średniowieczna cywilizacja miała orientację religijną, ważne było by żydzi nawrócili się na chrześcijaństwo. . .

“Początkowo każdy gest pojednania czyniono wobec Żydów jako zachętę do przyjęcia chrześcijaństwa. Żydzi nie chcieli się nawacać. . . .Żyd był ambiwalentną postacią w świecie zachodnim. Nie mógł być ani nawrócony, ani zabity. . . . Dlatego żyd został wyłączony z systemu feudalnego. . .

“Niektóre z wprowadzanych w tamtych wiekach praw przeciwko żydom nie były nowe. Były, faktycznie, wzorowane na Starym Testamencie i prawach talmudycznych przeciwko nie-żydom. Stare żydowskie prawa zakazywały nie-żydom mianowanie na króla Izraela, czy sprawowanie stanowisk, z których mogli rządzić żydami. Żeby zapobiec zbyt dużemu wymieszaniu między żydami i Grekami, palestyńskie prawo zakazywało żydowi sprzedaż ziemi nie-żydowi. Chrześcijanie uchwalili podobne prawa przeciwko żydom. Nie można ich osądzać, jako dobre czy złe w kategoriach dzisiejszego społeczeństwa. Były obrazem społeczeństwa w tamtych czasach”. (M I Dimont: Jews, God and History [Żydzi, Bóg i historia], s. 218-19)

Weźmy jako szczególny przykład inkwizycję, ustanowioną w XIII wieku w celu zakończenia albigeńskiej herezji.

Po krucjacie przeciwko albigensom, w której było bardzo wiele ofiar:

“Papiestwo stało się zaniepokojone tym całym rozlewem krwi, zabroniło prywatnych polowań na heretyków (jak później zakazano lokalnych polowań na żydów) i ustanowił inkwizycję (od łac. inquisitio co oznacza “dochodzenie”) w celu ustalenia, czy oskarżony faktycznie był heretykiem. W pierwszych wiekach jej istnienia, inkwizycja nie miała uprawnień do zajmowania się żydami, mahometanami, czy jakimikolwiek innymi niewierzącymi, a tylko chrześcijanami.

“Ponieważ Kościół czuł odrazę do przelewania krwi, postanowiono, że osoby skazane powinny być spalone. Jak na ironię, człowiek współczesny z przerażeniem przygląda się paleniu kogoś za jego przekonania religijne, ale nie widzi nic niezgodnego w zastrzeleniu lub powieszeniu człowieka za jego przekonania polityczne. Także jak na ironię, pomysł zabicia heretyka pochodzi z samego Starego Testamentu, Księgi Powtórzonego Prawa 17:2-5: ‘Jeśli się znajdzie u ciebie. . . mężczyzna lub kobieta, ktoś, kto czynić będzie to, co jest złe w oczach Pana, Boga twego, przestępując Jego przymierze,  przechodząc do bogów obcych, by służyć im. . skoro ci to zostanie doniesione. . . zaprowadzisz tego mężczyznę lub kobietę. . . będziesz tego mężczyznę lub tę kobietę kamienował, aż śmierć nastąpi’.

Ponieważ tylko chrześcijanie mogli popełnić herezję w oczach Kościoła, prawo mojżeszowe, z zaktualizowaną karą, stosowano tylko wobec nich. I w ten sposób pojawiło się zrządzenie losu, które dawało żydom stosunkowe bezpieczeństwo ze strony inkwizycji, podczas gdy chrześcijanie palili jeden drugiego na stosie. (M I Dimont, ibid, s. 224-5)

Także dr Roudinesco zgadza się z opinią, iż ciężar nietolerancji należy podzielić między żydów i chrześcijan:

“Oni byli potworami, ci ludzie, którzy żywcem palili innych ludzi, którzy nie dzielili ich wiary. Wyłączną podstawą do skarg na żydów w tym czasie był ład religijny. Ale teologiczny antyjudaizm średniowiecza jest łatwo zrozumieć. Tolerancja religijna nie istniała. Żydzi byli tak nietolerancyjni jak chrześcijanie. Pierwsi prześladowali swoich heretyków tak jak chrześcijanie swoich. Synagoga ekskomunikowała tak samo rygorystycznie jak Kościół”. (Dr A Roudinesco: Nieszczęście Izraela, s. 40)

I znowu, to synagoga jako pierwsza zobowiązała żydów do noszenia odróżniającego ich znaczka; a wśród różnych środków podjętych przez Kościół przeciwko żydom by udaremnić ich politykę infiltracji i korupcji, jest jeden przeciwko któremu zawsze gwałtownie protestowali, uważając go za szczególnie oszczerczy, a mianowicie obowiązek noszenia charakterystycznej oznaki, np. spur, kapelusza lub gwiazdy.

Ten środek, ustanowiony na IV Soborze Laterańskim w 1215 roku, i ponowiony w bullach Honoriusza III (1221), Marcina V (1425), Pawła IV (1555), św. Piusa V (1566) i Klemensa VIII (1593), tylko odrodził stary żydowski zwyczaj, że żydzi powinni odróżniać się od innych swoim strojem.

Podkreślił to Klemens III, kiedy ogłosił wiernym decyzję soboru:

“Wszystko to co musimy zrobić” – powiedział – “to doprowadzić do tego, by żydzi ponownie przestrzegali prawa mojżeszowego, nakazującego im nosić charakterystyczne ubrania”.

Św. Tomasz z Akwinu, pisząc do księżnej Brabancji, tak samo komentuje tę decyzję:

“Jest to to samo co nakazuje im ich prawo, czyli, nosić frędzle na czterech rogach płaszczy tak, by można było odróżnić ich od innych ludzi”. (Cyt. przez Lovsky w Antisemitistne et Mystere d’lsrael [Antysemityzm a tajemnica Izraela], s. 199)

Zajmijmy się wreszcie kwestią rasy.

Żydzi ostro protestowali przeciwko rasistowskiemu reżimowi Hitlera, a sami byli pierwszym narodem w historii wychwalającym pojęcie rasy, uważając się za należących do “rasy wybranej”. Innymi słowy, oni wykreowali koncepcję rasy, którą inne narody, długo lekceważone, zapożyczyły od nich, a czasem nawet, żeby obrócić ją przeciwko nim.

Jest to dobra okazja, by powiedzieć tutaj, że żydzi to jedyna grupa etniczna, która w sposób naturalny i fundamentalny ma świadomość rasową, ponieważ jej koncepcje rasy i religii są nierozerwalnie splecione. “Semickie religie” – napisał Kadmi-Cohen w Nomades [Koczownicy] – “są tylko uduchowionym ubóstwieniem rasy”.

Dlatego nie jest bez pewnej ironii, że jesteśmy obecnie świadkami powodzi gniewu przeciwko polityce, która w Niemczech ożywiła ideę rasy, obracając ją przeciwko jej wynalazcom.

Revue de I’Histoire des Religions [Przegląd historii religii], E Dhorme napisał w roku 1934:

“Judaizm miał potężny wkład we wszczepianiu w świecie tej koncepcji rasy, a dokładniej pochodzenia [nasienia]. . . które powinno się prześledzić do wielkich przodków i przetrwać bez domieszek na przestrzeni wieków. Prześladowania, których żydzi doświadczyli w krajach chrześcijańskich są wynikiem, po części, fuzji rasy i religii, która naznaczyła Izraelitów jako szczególną kategorię nieasymilowanych obywateli. Rasizm jest niebezpieczną teorią, ale uznajmy to, że Semici zachowali ją na długo przed Aryjczykami”. (Cyt. przez Lovsky, ibid, s. 564)

Wszyscy żydowscy pisarze wychwalają niezniszczalność i wyższość ich rasy, którą uważają za predestynowaną do wywierania ogromnego wpływu na wszystkie pozostałe. Disraeli, premier brytyjski, napisał:

“Każde pokolenie musi stać się potężniejsze i bardziej niebezpieczne dla społeczeństwa, które jest wrogie względem nich. Czy według ciebie ciche banalne prześladowanie przyzwoitego przedstawiciela angielskiego uniwersytetu może zmiażdżyć tych, którzy z sukcesem konfudowali faraonów, Nabuchodonozora, Rzym i czasy feudalne?. . . Żadne prawo karne, żadne tortury fizyczne nie wpłyną na to, żeby wyższa rasa została wchłonięta przez niższą, czy przez nią zniszczona. Wymieszane prześladujące rasy znikną; a czysta rasa pozostanie. I w tej chwili, mimo setek lat, dziesiątków stuleci i degradacji, żydowski umysł wywiera ogromny wpływ na sprawy Europy”. (Disraeli: Coningsby, s. 226-7)

Notre jeunesse [Nasza młodzież], Charles Peguy rysuje bardzo charakterystyczny portret swojego przyjaciela, Bernarda Lazare’a, w którym słowo “rasa” pojawia się jako główny temat, o dużym znaczeniu. Z niej pochodzi poniższy fragment:

“Nigdy nie było momentu, żeby każdy mięsień i każdy nerw nie był napięty by odpowiedzieć na jego tajną misję. Nigdy nie było człowieka bardziej świadomego swojej roli jako lidera swojej rasy i swojego narodu, ani bardziej za nich odpowiedzialnego; człowieka nieustannie uczonego przez nieodpokutowalny odwrót i poddenerwowanie. Nie sentyment, nie myśl, nie cień namiętności, nie był nienaturalny i nie rządził nim 5.000-letni nakaz; na przygarbionych plecach on niósł cały świat, całą rasę, 5.000-letni świat na zaokrąglonych, ciężkich ramionach; a jego serce płonęło, jego umysł był pełen żaru, a z jego proroczych ust wychodziły żywe węgle! (C Peguy, Notre Jeunesse dans Oeuvres en prose, 1909-14, s. 560)

W 1956 roku żydowski autor Kadimi-Cohen napisał książkę pod tytułem Nomades [Koczownicy], by gloryfikować i faktycznie deifikować swoją rasę, której, według niego, udało się zachować jedność i czystość przez całe koczownicze dzieje.

Poniższy fragment pochodzi z jego książki:

Nie da się ignorować

“Niezwykłej absurdalnej trwałości rasy semickiej, i w tej rasie, trwałości typów fizycznych. Czasami widać uderzające podobieństwo w wyglądzie nielicznych, którzy się całkowicie uzachodowili, do arabskich Beduinów,  od których dzielił ich okres około 3.000 lat.

“Poza tym, ważna jest ciągłość niektórych zachowań. Setki lat życia pośród Słowian i ludów skandynawskich nie pozbawiły żyda jego szaleństwa, jego potrzeby gestykulowania, ani jego nieumiarkowanej miłości do silnie przyprawionej kuchni śródziemnomorskiej.

“Przykłady jego stałości, która jest tak zaskakująca, że jest się zmuszonym nazwać to przetrwaniem, są tak liczne, że one uosabiają całość arabskiego i żydowskiego życia.

“Istnieje w losie rasy, jak i w semickim charakterze, stałość, stabilność i nieśmiertelność, która jest najbardziej uderzająca. . .

“Jestem kim jestem” – mówi Wieczny. Wieczna jest rasa.

“Jeden w swojej istocie, niezróżnicowany. Jeden w czasie – stały – wieczny”. (Kadmi-Cohen : Koczownicy, s. 14)

“Jedność koncepcji semickiej głównie i absolutnie tłumaczy koczowniczy charakter trybu życia Semitów. Rasa nomadów, byli pasterzami wędrującymi z pastwiska na pastwisko, a nie farmerami uprawiającymi ziemię. I pozostali nomadami. To piętno jest tak nieusuwalne jak znak wycięty na pniu drzewa, bo kiedy pień rośnie i się rozszerza, znak staje się dłuższy i zniekształcony, ale jednak pozostaje rozpoznawalny. (Kadmi-Cohen, ibid, s.115-16)

“Niech zostanie w pełni uznane; państwo koczownicze, z semickim, w przeciwieństwie do historii innych narodów, nigdy nie miało charakteru przejściowego lub etapu przygotowującego do osiadłego trybu życia. To wywodzi się z głębi semickiego serca. (Kadmi-Cohen, ibid, s. 19)

“Że koczownicze życie może samo w sobie być czynnikiem w zachowaniu rasy i jego czystości etnicznej jest możliwe. Plemię które wędruje akceptuje izolację, i mimo, a nawet z powodu jego wędrówek, pozostaje niezmienne i wierne sobie. (Kadmi-Cohen, ibid, s. 25)

“Tak więc płynąca w żyłach krew przede wszystkim zachowała swoją czystość, a kolejne stulecia będą tylko służyć wzmocnieniu znaczenia rasy.

“Semici, a zwłaszcza żydzi, przedstawiają naturalny i historyczny dowód na to zjawisko. Nigdzie szacunek dla krwi nie został zakazany z równą bezkompromisowością. . .

“Historia tego narodu taka jak zapisana w Biblii, stale podkreśla niebezpieczeństwo mieszania z obcymi. . . i w naszych czasach, tak jak 3.000 lat temu, żywotność tej cechy rasowej jest zachowywana i można ją zauważyć w rzadkości występowania małżeństw mieszanych między żydami i nie-żydami.

“Tak więc wokół tej ekskluzywnej miłości i zazdrości, można powiedzieć, rasy, skupia się głębokie znaczenie antysemityzmu i jego idealnej postaci. Naród stanowi podmiot autonomiczny i autogenny, niezależny od żadnego kraju, nie przyjmujący przepisów obowiązujących w kraju zamieszkania, i energicznie odmawiający krzyżowania ras, choć może to być korzystne. Bez wsparcia materialnego lub zewnętrznego, sprzyja wyłącznie swojej jedności. . .

“. . . i to jest. . . ta ogromna wartość przyznana rasie, co samo wyjaśnia to wyjątkowe zjawisko, absolutnie bez wyjątku, że ze wszystkich niezliczonych narodów, tylko jeden, naród żydowski przetrwał na własną rękę i przetrwał od niepamiętnych czasów, mimo wszystko”. (Kadmi-Cohen, ibid, s, 26-28)

Sami stosując ekskluzywny apartheid rasowy, żydzi są równie bezkompromisowymi przeciwnikami rasy kiedy chodzi o konkurencyjne ideologie Niemców czy innych narodów. Oni fanatycznie nawoływali do wojny z Hitlerem. W słabo zawoalowanych kategoriach, Leon Blum zachęcał demokracje do zniszczenia ideologii rasowej w artykule opublikowanym w Paris-Soir 23.03.1939 roku:

“Reorganizacja, pojednanie i współpraca wszystkich krajów świata, opowiadających się za wolnością i pokojem, oraz stymulacją i egzaltacją systemu demokratycznego, a tym samym systematycznym niszczeniem ideologii rasistowskiej, jest zasadniczym zadaniem ciążącym na wielkich ruchach opinii publicznej, bez których rządy byłyby bezsilne”.

 

Rozdział  10: Rewolucja światowa

 

Sześć milionów ofiar, taka jest straszna liczba, którą organizacje żydowskie nieustannie konfrontują świat; jest to argument bez odpowiedzi, który sami sobie przyznali na soborze, żeby doprowadzić do rewizji katolickiej liturgii.

Le Monde z 3.01.1965 opublikował artykuł na ten temat autorstwa Wladimira Jankelewicza, z którego zaczerpnęliśmy poniższy fragment:

“Ta nienazwana zbrodnia jest zbrodnią prawdziwie nieskończoną, a im bardziej ją się analizuje, tym bardziej pogłębia się jej niewyobrażalny horror. My sami, którzy powinniśmy mieć tak wiele powodów by to wiedzieć, codziennie dowiadujemy się czegoś nowego, pewnych szczególnie odrażających szczegółów, pewnych szczególnej pomysłowości tortur, pewnej machiavelicznej zbrodni, o których jest się zmuszonym powiedzieć, że może być winny tylko germański sadyzm. To nie jest zaskakujące, że niezgłębiona zbrodnia powinna dawać jakiś rodzaj medytacji, która jest nie do wyczerpania. Niespotykane wymysły okrucieństwa, głębie najbardziej diabolicznej perwersji, niewyobrażalne wyrafinowanie nienawiści, wszystko to nas ogłupia i najpierw miesza w głowie. Nigdy nie zbadamy głębiny tajemnicy tej nieuzasadnionej niegodziwości.

“Właściwie rzecz biorąc, ta wspaniała masakra nie jest zbrodnią na ludzką skalę w większym stopniu niż splendor astronomii i lat świetlnych. . .
“Wobec nieskończoności wszystkie skończone wymiary stają się równe, w wyniku czego kara staje się sprawą prawie obojętną; co się wydarzyło jest dosłownie nie do odkupienia. Nawet nie wiemy kogo winić i kogo oskarżać. . .
“Metodyczna naukowa i administracyjna rzeź 6 milionów żydów, nie jest zła per se, jest to zbrodnia, za którą odpowiedzialny jest cały naród. . .
“To co się stało jest wyjątkowe w historii i niewątpliwie nigdy się nie powtórzy, bo nic takiego jak to nie zaobserwowano od początku świata; nadejdzie dzień, kiedy nie będziemy już nawet w stanie tego wyjaśnić”.

Jak widać z powyższego, żydzi wściekle odrzucają każdy pomysł odpowiedzialności zbiorowej jeśli chodzi o nich, ale nie wahają się zrzucać odpowiedzialności na cały naród niemiecki za zło dokonane Izraelowi za rządów Hitlera.

Ale teraz wydaje się, że nie możemy zaakceptować liczby 6 milionów. Francuski pisarz, Paul Rassinier, przeprowadził bardzo wnikliwe badania na ten temat, które opracował w czterech obszernych tomach, zatytułowanych: Le Mensonge d’Ulysse, Ulysse trahi par les siens, La Veritable Proces Eichmann ou les Vainqueurs incorrigibles i Le Drame des Juifs Europeens [Kłamstwo Ulissesa, Ulisses zdradzony przez swoich, Prawdziwy proces Eichmanna lub niepoprawni zwycięzcy, oraz Dramat europejskich Żydów].

Rassinier jest lewicowym socjalistą i agnostykiem, który sam został deportowany do Buchenwaldu; dlatego nie można go podejrzewać o sympatię do narodowego socjalizmu. W Appendix II podajemy streszczenie tych prac, jak również wnioski autora.

Od ostatniej wojny, cały świat zalany jest potokiem literatury, w przeważającej części bezrefleksyjnej, a jednocześnie ostro i aksjomatycznie wrogiej wobec Niemiec z czasów Hitlera, w której wszyscy pragną spokojnie i szczerze szukać prawdy i się z nią zmierzyć, jakkolwiek może to być nieprzyjemne, jakkolwiek sprzeczne z tym, co jest wcześniej zakładane, wydaje się być rzucone na wiatr. “Pierwszą zasadą historii” – napisał wielki papież Leon XIII – “jest by nie mówić tego co jest fałszywe; następną, aby nie bać się powiedzieć tego co jest prawdą”. A zatem właściwe jest, na tym etapie, aby przypomnieć kilka trzeźwych faktów o ostatniej wojnie, które nie są dobrze znane czy są inaczej zapamiętane.

Po pierwsze, Niemcy Hitlera zaatakowały nie tylko żydów;  jeśli policzymy wszystkie straty doznane w czasie wojny, zginęło więcej nie-żydowskich deportowanych i więźniów wojennych i innych niż żydów.

Na początku wojny we Francji było około 300.000 francuskich żydów i 170.000 zagranicznych żydów. Deportowano mniej niż 100.000, z których większość stanowili zagraniczni żydzi. Uznajemy, że to jest bardzo wielka liczba, ale jesteśmy bardzo daleko od legendarnej liczby 6 milionów.

Natomiast w czasie wyzwolenia egzekucji dokonano na około 150.000 Francuzach przez innych Francuzów w imieniu oporu; 95% z nich stanowili dobrzy ludzie, których jedyną wadą było to, że byli przeciwko komunistom i nie za de Gaullem. Wydaje się, że nikogo to nie interesuje. Powszechna świadomość interesuje się tylko żydowskimi ofiarami.

Paul Serant opisał czystki jakie miały miejsce we Francji i innych krajach europejskich po wyzwoleniu, a które we Francji trwały lata:

“Jak tylko komisje zaczęły zwalniać z więzienia tych, którym nie można było niczego zarzucić, ludzie zaczęli domagać się utrzymania czystek.
“Oni nie wszyscy byli komunistami. To w konserwatywnym dzienniku l’Ordre, pan Julian Benda zażądał najbardziej surowego egzekwowania czystek przeciwko tym, którzy zaczynali mówić o ułaskawieniu. Rząd, według niego, musi zgodzić się na to by zostać rządem partii, partii patriotycznej. Nie jest ważne że nie są reprezentowani wszyscy Francuzi, ponieważ ci którzy nie są patriotami nie powinni się liczyć. I tu jest dobry powód by odmówić im ustępstw: ‘Jest absolutnie fałszywe by uważać, że pojednanie typu ty wygłaszasz kazania i to jest istotne dla narodu. Rząd rosyjski jest jednopartyjnym rządem patriotów i bezlitośnie eksterminował tę klasę obywateli, która 30 lat temu, sama oczekiwała i działała na rzecz zwycięstwa wroga. Nie można dokładnie powiedzieć, że w wyniku tego naród rosyjski już nie istnieje. . .’ Trudno byłoby powiedzieć to zwięźlej czy bardziej precyzyjnie”. (Paul Serant : Les Vaincus de la Liberation [Przegrane wyzwolenie], s. 234)

Na samych aliantach spoczywa duża odpowiedzialność.

Weźmy na przykład przekazanie Sowietom całej armii Własowa przez władze anglo-amerykańskie. W swojej strefie Amerykanie mogli robić wszystko co chcieli i musieli wiedzieć, że przekazali tych ludzi na pewną śmierć.

W początkowej fazie ataku armii niemieckiej na Rosję w 1941 roku, wiele tysięcy oficerów rosyjskich i żołnierzy zdezerterowało i dołączyli do Niemców żeby walczyć z nimi przeciwko tyranii Stalina. Jeden z nich, gen. Własow, były dowódca II Armii Sowieckiej, bohater narodowy ZSRR i bardzo popularny w armii, został mianowany na dowódcę przez niemieckich oficerów różnych jednostek rosyjskich, utworzonych by walczyć o wyzwolenie swojego kraju spod sowieckiego jarzma.

I dywizja Własowa, licząca 40.000 ludzi, dowodzona przez płk. Budniczenko, okupowała Pragę, zastępując niemieckie jednostki SS. Kiedy zbliżały się wojska sowieckie, ta dywizja wycofała się w kierunku armii USA, która wkroczyła do Czechosłowacji, a która zmusiła ich do złożenia broni. Kiedy amerykańskie wojska się wycofały, dowódca dywizji zauważył, że jest otoczona przez Sowietów. Wielu popełniło samobójstwo, pozostałych aresztowano; oficerów rozstrzelano, a podoficerów i żołnierzy wysłano do obozów koncentracyjnych. Ale wcześniej Beria wykorzystał wielu z nich w celach propagandowych. Skutych wrzucano do ciężarówek oplakatowanych napisami: “Taki jest los, jaki Amerykanie zarezerwowali dla tych, którzy im zaufali”, i paradowali przed każdą jednostką. Kilku z nich przeżyło.

II dywizja Własowa, dowodzona przez gen. Meandrowa, została uwięziona przez Amerykanów w Platting, Bawaria; w lutym i marcu 1946 roku przekazano ją Sowietom w najbardziej haniebny sposób. Obudzonych o świcie ludzi, spędzono jak zwierzęta, poganiano do stacji i ciosami kolb karabinów wpędzono do wagonów, podczas gdy muzyka jazzowa zagłuszała ich krzyki.

Wielu popełniło samobójstwo, a kilku udało się uciec.

Oddziały kawaleryjskie Własowa tworzyły autonomiczne wojsko i były we Włoszech w czasie upadku Niemiec. W drodze do Bawarii by dołączyć do Własowa, zostały zatrzymane w Linz przez władze brytyjskie, które zaprosiły kozackich przywódców na wspólną kolację. Wśród nich byli: gen. książę Bekowicz Czerkaski, gen. Krasnow, jego bratanek płk Semion Krasnow i inni. Kiedy stawili się w galowych mundurach zostali aresztowani przez Brytyjczyków, i zabrani do Berlina, przekazani Sowietom. Wszystkich powieszono.

Samego gen Własowa schwytała jednostka sowiecka i został powieszony w Moskwie.

Amerykanie przekazali również Sowietom sowieckiego gen. Truchina, zastępcę Własowa, gen. Malyszkina, jego szefa sztabu i kilku innych wysokiej rangi oficerów.

Dwaj wysłannicy Własowa, wysłani na negocjacje w sprawie internowania jego wojsk w Niemczech Zachodnich, na co otrzymali bezpieczne przejście od Amerykanów, po dotarciu zostali aresztowani i przetrzymywani jako więźniowie. Kpt Lapin odmówił popełnienia samobójstwa i został przekazany Sowietom. Kpt Bykadorow został zwolniony.

Amerykanie kontynuowali stopniowe przekazywanie resztek jednostek Własowa do czerwca 1947 roku. Tego dnia ważny oddział Własowa wsadzono na statek do Rosji, po wcześniejszej prawdziwej walce z Amerykanami.

We francuskiej strefie okupacyjnej nie było żadnych przymusowych repatriacji. Ale za czasów pierwszego rządu de Gaulla, sowieckiemu Bezpieczeństwu Państwa zezwolono na założenie obozu w Beauregard, skąd przetrzymywanych byłych obywateli sowieckich  zmuszono do repatriacji do ZSRR. Ponadto ten organ miał wolną rękę by działać w biały dzień w Paryżu, na szczęście tylko przez krótki okres; kilkakrotnie jego agenci wchodzili do mieszkań emigrantów i zabierali ze sobą byłych obywateli sowieckich, którzy nie chcieli wracać i znaleźli tam schronienie. W marcu i kwietniu 1946 roku lejtnant Lapczynski, młody Rosjanin, został zabrany z mieszkania księcia Iwana Tołstoja, wnuka wielkiego pisarza, który go przygarnął.

W 1947 roku obóz w Beauregard zamknięto.

Po śmierci Stalina ci z armii Własowa którzy przeżyli zostali uwolnieni.

Zajmijmy się teraz Sowiecką Rosją.

Liczba ofiar marksistowskiego terroryzmu osiąga apokaliptyczne rozmiary. W Rosji, a także w krajach satelickich, były miliony zgonów każdej kategorii; metodą egzekucji, głodu, rozstrzelania w ulicznych walkach i rzeziach przez Czeka. . . i dziesiątki milionów ludzi zostało deportowanych. Do niedawna szacowano, że w obozach politycznych zesłańców, zwłaszcza tych na dalekiej północy Syberii, przetrzymywano czasami aż 15 milionów więźniów, z których wielu zmarło w wyniku nędzy, wycieńczenia i chorób. Wystarczy przypomnieć sobie ogromne i bezlitosne deportacje rosyjskich chłopów-kułaków, którzy byli wrogo nastawieni do kolektywizacji:

“. . . według Margaret Buber-Neuman, Navareno Scarioli, włoski komunista który uciekł do Moskwy i doświadczył rosyjskich obozów koncentracyjnych w latach 1937 i 1954, w rzymskim czasopiśmie Vita23.11.1961 przedstawił obraz, który horrorem przekracza wszystko co napisali ci którzy przeżyli niemieckie obozy, nawet najbardziej niewiarygodne historie”. (Rassinier: Le Veritable Proces Eichmann [Prawdziwy proces Eichmanna], s. 9-10)

Le Monde 7.02.1965 roku opublikował artykuł pt. Jugosłowiański przegląd: ZSRR dokonał zbrodni ludobójstwa przed Hitlerem [A Yugoslav review says that the U.S.S.R. committed the crime of genocide before Hitler], w którym analizuje relację pana Michajlowa, studenta Uniwersytetu Zadar w Dalmacji, o podróży ubiegłego lata do Związku Sowieckiego. Relację opublikował przegląd literacki Delo, z którego pochodzi następujący fragment:

“. . . ten artykuł wywoła problemy. Składa się z serii refleksji i notatek na temat obozów koncentracyjnych w Związku Sowieckim, w których do lat 1956-57 internowano 8-12 milionów ludzi. . .

“Ogromna większość tych, którzy zostali zrehabilitowani i którzy mieli szczęście przeżyć, nie chce już milczeć, pisze p. Michajlow. . .

“Inny fragment. . . zajmuje się ‘obozami śmierci’. Jest symptomatyczne, pisze p. Michajlow, że prasa sowiecka coraz mniej pisze o nazistowskich obozach i unika porównywania ich z własnymi. Pierwszy obóz śmierci zorganizowali nie Niemcy, ale Sowieci; jego działalność datuje się z roku 1921 w Holmogor koło Archangielska. Funkcjonował ‘pomyślnie’ przez całe lata.

“Wspominając terror w pierwszych latach po rewolucji i egzekucje bez procesów na Krymie, w latach 1920-21, 120.000 więźniów, p. Michajlow twierdzi, że pewna Vera Grebniakow, znana pod pseudonimem Dora, jest nadal tam pamiętana.  Robiła swoją ‘robotę’ w Odessie i mówi się, że własnymi rękami torturowała i zamordowała 700 więźniów.

“Hitler nie był pierwszym, który dokonał zbrodni ludobójstwa, mówi pisarz. W przeddzień II wojny światowej ludzi mieszkających wzdłuż granicy z Turcją i Irakiem deportowano na najbardziej na północ wysuniętą część Syberii, gdzie, nieprzyzwyczajeni do zimna, ginęli jak muchy”. (Le Monde, 7.02. 1965, s. 1)

W czasie ostatniej wojny 1,5 miliona ludzi z Polski i Ukrainy były wywiezione przez Związek Sowiecki:

“Przesłuchiwany w Norymberdze 21 marca 1946 roku przez gen. Rudenko, prokuatora rosyjskiego, marszałek Goering odpowiedział, że ‘milion osób z Polski i Ukrainy z terytoriów okupowanych przez Związek Sowiecki deportowano na wschód i daleki wschód’ (C R des debats, t. ix, s. 673), ale nie pozwolono mu na cytowanie dokumentów ani mówić dalej. Ale pierwszy rząd polski w Londynie opublikował dokument, zgodnie z którym liczba deportowanych Polaków wynosiła 1.000.000-1.600.000, z których 400.000 zmarło podczas transportu; wśród ofiar było 77.834 ze 144.000 dzieci, jak mówi informacja z Amerykańskiego Czerwonego Krzyża. . . Rosjanie ( autor używa tradycyjnie błędnej nomenklatury , która nawet do dzisiaj utożsamia Bolszewie z Rosja – red Gazeta Warszawska)rozszerzyli ten proces na kraje bałtyckie, skąd deportowali 60.940 Estończyków, 60.000 Łotyszów i 70.000 Litwinów. . .” (Rassinier, Prawdziwy proces Eichmanna, s. 44)

Kolejnych 12.000 oficerów z polskiej armii z roku 1939 zamordowali Rosjanie; 4.000 zwłok zidentyfikowano w grobach w Lesie Katyńskim.

Spośród 100.000 niemieckich więźniów schwytanych pod Stalingradem tylko 5.000 wróciło żywych, pozostali zmarli w obozach.

Między 1 lipca 1945 i 1 stycznia 1947, około 7.300.000 osób Rosjanie wysłali ze Śląska do Niemiec, jak mówi  Rassinier (ibid, s.107). Wtłoczonych w bydlęce wagony, pozostawiono ich bez żywności w trwającej 4-5 dni podróży.

Reveus des Deux Mondes z 15.05.1952, pan Jean de Pange stwierdził, że ponad 4 miliony tych nieszczęsnych ludzi zginęło.

Ohydne sceny rzezi i przemocy towarzyszyły zdobyciu Berlina i inwazji armii sowieckiej na Niemcy, bo na wschodnim froncie toczyła się prawdziwa wojna eksterminacyjna, prowadzona z okropną dzikością po obu stronach.

I na koniec, nie wolno zapominać o krwawych represjach powstania ludowego na Węgrzech w roku 1956.

Do śmierci Stalina, terror zawsze stanowił zasadniczą część sowieckiego reżimu, i w sferze rewolucyjnego terroryzmu, i rozwoju marksizmu jako doktryny rewolucyjnej, od razu na myśl przychodzą nazwiska wybitnych żydowskich liderów: Karola Marksa, Lasalle’a, Kautskyego, Liebknechta, Rozy Luksemburg i innych.

Jest to nowoczesna forma mesjanizmu, zawsze gotowa do obalania wszystkiego. Na temat Marksa, oto co napisał Bernard Lazare w swojej popularnej książce Antysemityzm:

“Potomek długiej linii rabinów i nauczycieli,, odziedziczył wspaniałe talenty swoich przodków. Miał ten czysty talmudyczny umysł, który nie słabnie w drobnych trudnościach. Był talmudystą oddanym socjologii i swoją wrodzoną moc egzegezy używał w krytyce teorii ekonomicznej. Inspirował go ten starożytny hebrajski materializm, który, odrzucając jako zbyt odległą i wątpliwą nadzieję raju po śmierci, nigdy nie przestał marzyć o raju osiągniętym na ziemi. Ale Marks nie był tylko logikiem, był również rebeliantem, agitatorem, ostrym polemistą, i ze swojego żydowskiego pochodzenia, tak jak Heine, czerpał dar sarkazmu i inwektyw”. (s. 515-16)

Natomiast Rabi tak mówi w Anatomie du judaisme francais [Anatomia judaizmu francuskiego]:

“W marksistowskiej wizji zawsze istnieje naród wybrany, ale odtąd jest nim proletariat. Będą katastrofy, takie jak przepowiedzieli prorocy, ale są to normalne wyniki nieuniknionej walki klasowej. Istnieje również ostateczność w procesie historycznym, jej przeznaczenie jest przypieczętowane, zwycięstwo jest nieubłagane, proletariat żyje i walczy na ścieżce historii, a historia, jeśli nie Bóg, jest po stronie proletariatu. Dzięki Marksowi, socjalizm stał się świecką wersją żydowskiego mesjanizmu. Pomysł ten narodził się w Palestynie i obecnie zakorzenił się w Moskwie i Pekinie”. (s. 250)

Poniższy fragment pochodzi od żydowskiego rewolucyjnego pisarza, A Rosenberga, lidera Niemieckiej Partii Komunistycznej w latach 1917-27. Ma kluczowe znaczenie, gdyż wyraźnie pokazuje zasadniczo rewolucyjny i destrukcyjny charakter marksizmu, zakamuflowany w sloganie o wyzwalaniu  proletariatu:

“To nie była przytłaczająca świadomość konieczności wyzwolenia proletariatu z głodu i nędzy, które spowodowały, że rewolucję Marks uważał za jedyny środek do osiągnięcia tego celu. Nie wyszedł od proletariatu do rewolucji. Faktycznie wybrał ścieżkę postępowania w kierunku wprost przeciwnym. . .; to w trakcie poszukiwania sposobów, dzięki którym dojdzie się do tej rewolucji, Marks odkrył proletariat. (Arthur Rosenburg: A History of Bolshevism [Historia bolszewizmu], s. 3)

“W latach 1848-49 Marks i Engels wydawali w Kolonii dziennik Neue Rheinische Zeitung, jako ‘tubę demokracji’. Okazał się być najodważniejszym i najbardziej wpływowym dziennikiem na usługach niemieckiej demokracji. . .

“Nie była to gazeta robotnicza w zwyczajowym znaczeniu tego słowa. Rzeczywiście mało miejsca na jego stronach zajmowały różne zawodowe i klasowe interesy robotników.  . . (Arthur Rosenberg, ibid, s. 12)

“Na organizację partii Marks i Engels patrzyli jako tylko na środek, dzięki któremu mogą lepiej wpływać na klasę pracującą jako całość. . .

“13 lutego 1851 roku Engels jasno wyraził tę opinię w liście do Marksa. Napisał:

“‘Czy przez wiele lat nie udawaliśmy, że naszą partią była Krethi Plethi, mimo że nie mieliśmy żadnej partii, a ci których przynajmniej oficjalnie uważaliśmy za członków naszej partii. . .  nie rozumieli ABC naszego ruchu? Co mamy zrobić z partią, która jest niczym więcej niż stadem osłów, a która przysięga na nas, bo jej członkowie patrzą na nas jak na równych sobie?. . .’

“Z tego można wyraźnie zauważyć” – dodał Rosenberg – “jak w tych dniach wprowadzano marksizm do klasy robotniczej jako coś dla nich obcego”. (Arthur Rosenberg, ibid, s. 14-15)

Podobnie główni liderzy Rosji sowieckiej do nastania dyktatora Stalina należeli do tej samej enigmatycznej rasy:

“Szczerze pragnę uniknąć pisania jednej linijki, która może zaognić jątrzącą ranę” – napisał Sarolea w 1924 roku. “Ale nie ma sensu zaprzeczać, że tam jest ropiejąca rana. . . . To że żydzi odegrali wiodącą rolę w bolszewickim przewrocie i nadal odgrywają wiodącą rolę w bolszewickim rządzie jest propozycją, której nie zaprzeczy nikt, kto zadał sobie trud zbadania spraw rosyjskich z pierwszej ręki. Jestem całkiem gotów by przyznać. . . że żydowscy przywódcy stanowią tylko nieskończenie małą frakcję. Ale to  jest jednak prawdą, że tych kilku żydowskich liderów są panami Rosji, nawet tak  jak 1.500 anglo-indyjskich urzędników są panami Indii. Bo każdy podróżnik w Rosji, który zaprzecza takiej prawdzie, zaprzecza dowodom dostrzeganym przez jego zmysły”. (Charles Sarolea, Impressions of Soviet Russia [Wrażenia z sowieckiej Rosji], s. 158-9)

Ich dyktatura spadła nie tylko na Rosję, ale na każdy kraj w Europie środkowej, kiedy bolszewizm próbował wszczepić krwawe panowanie terroru, za Beli Kuhna I Szamuelly’ego w Budapeszcie, za Liebknechta i Rosy Luksemburg w Berlinie, i Kurta Eisnera i Maksa Lievena w Monachium.

Tutaj warto zauważyć, że ich czyny są absolutnie spójne z ich słowami, i na poparcie tego twierdzenia cytujemy poniżej najwybitniejszych teoretyków bolszewickiego terroryzmu, Karola Marksa, Engelsa, Leona Trockiego i Neumanna.

Najpierw przytoczmy fragment z Marksa napisany dwa lata przed jego śmiercią, który dokładnie pokazuje jego poglądy na temat dyktatury i przemocy. W liście do holenderskiego socjaldemokraty, Domela Nieuwenhuysa, Marks napisał 22 lutego 1881 roku:

“Socjalistyczny rząd nie może stanąć na czele kraju, gdy nie ma odpowiednich warunków na to, żeby  natychmiast mógł podjąć odpowiednie kroki w celu wystraszenia burżuazji, a przez to zrobić pierwszy krok w rozwijaniu swojej polityki”. (Pravda, 14.03.1928; cyt. przez Leon de Poncins w Le Piatt Communiste d’Insurrection armee, s. 17)

Poniżej opinia Engelsa na temat komuny:

“Rewolucja jest niewątpliwie najbardziej autorytarną rzeczą na świecie. Rewolucja jest aktem, w którym jeden sektor społeczeństwa narzuca swoją wolę na inną karabinami, bagnetami, rewolwerami i innymi takimi niezwykle autorytarnymi środkami. A partia która zwyciężyła niekoniecznie musi zachować władzę za pomocą tego strachu, której broń wywołuje w reakcjonistach. Gdyby komuna paryska nie polegała na uzbrojonych ludziach przeciwko burżuazji, to czy przetrwałaby dłużej niż 24 godziny? Czy nas, wręcz przeciwnie, nie usprawiedliwia wypominanie komunie tego, że za mało wykorzystała tę władzę? (s. 20)

“Tak długo jak proletariat nadal potrzebuje państwo, potrzebuje go nie w interesie wolności, ale po to, by tłumić jego oponentów”. (Engels cyt. przez Lenina w The Proletarian Revolution and Kautsky the Renegade, s. 24)

Trocki napisał całą książkę by usprawiedliwić konieczność czerwonego terroru zatytułowaną Defence of Terrorism [W obronie terroryzmu], z której pochodzą następujące cytaty:

“Człowiek który z zasady odrzuca terroryzm, tj. odrzuca środki represji i zastraszania dla określonej i uzbrojonej kontrrewolucji, musi odrzucać wszystkie idee politycznej supremacji klasy robotniczej i jej rewolucyjnej dyktatury . Człowiek który odrzuca dyktaturę proletariatu, odrzuca rewolucję socjalistyczną i kopie grób dla socjalizmu. . . (s. 23-24)

“Czerwony terror to broń wykorzystywana przeciwko skazanej na zniszczenie klasie, która nie chce zginąć. Jeśli biały terror tylko opóźnia powstanie historycznego proletariatu, to czerwony terror przyspiesza zniszczenie burżuazji. To przyspieszenie – czysta sprawa przyspieszenia – w pewnych okresach ma decydujące znaczenie. Bez czerwonego terroru, burżuazja rosyjska, razem z burżuazją światową, zdusiłaby nas długo przed nadejściem rewolucji w Europie. Trzeba być ślepym, by tego nie widzieć, albo oszustem by temu zaprzeczać.

“Człowiek który uznaje rewolucyjne historyczne znaczenie samego faktu istnienia sowieckiego systemu, musi również sankcjonować czerwony terror. . . (s. 60-61)

“Odnośnie zniszczeń, o które oskarża się komunę, i o które oskarża się sowiecki rząd, Marks mówi o ‘nieuchronnym i stosunkowo nieważnym epizodzie w tytanicznej walce nowonarodzonego porządku, kiedy umiera stary’.

Zniszczenia i okrucieństwo są nieuchronne w każdej wojnie. Jedynie sykofanci uważają je za zbrodnie ‘w wojnie niewolników z ich oprawcami, jedynej słusznej wojnie w historii’ (Marks)”. (L Trocki, W obronie terroryzmu, s. 89)

Nie zapominajmy, że według Trockiego sykofantami są ci, których przerażały zbrodnie ludobójstwa dokonane przez Sowietów na ich rodakach.

I w końcu Neumann, pod pseudonimem Neuberg, napisał grubą książkę zatytułowaną L’lnsurrectionarmee [Powstanie zbrojne] jako przewodnik praktycznego zastosowania terroryzmu rewolucyjnego, podsumowanie której opublikowano w książce Leona de Poncins : Le Plan Communistc d’lnsurrection armee [Komunistyczny plan powstania zbrojnego], 1939.

W roku 1927 Neumann, uważany za eksperta w sztuce powstań, został wysłany przez Moskwę do Chin z Borodinem i Galenem (gen. Bliicher), obaj byli żydami, w celu zorganizowania powstań komunistycznych w Szanghaju i Kantonie.

Zostało to zapisane krwią przez Czang Kai-Szeka, i większość komunistycznych liderów poddano egzekucji. Tylko Mao Tse-Tung i dwóch czy trzech obecnych władców komunistycznych Chin uciekło tej rzezi i podjęli się słynnego odwrotu – “długiego marszu” – żeby uniknąć dostania się w ręce ścigających ich wojsk. Neumann, Borodin i Galen uciekli do Rosji, a po tym fiasku nazwisko Neummanna przeszło do historii jako “rzeźnik Kantonu”. Później jako sowiecki delegat uczestniczył w hiszpańskiej wojnie domowej, i w końcu cała trójka zniknęła i została rozstrzelana przez Stalina podczas słynnego moskiewskiego procesu.

Kiedy wojska sowieckie rozpoczęły inwazję Niemiec Wschodnich w marszu na Berlin, znany żydowski dziennikarz Ilja Ehrenburg głosił światu:

“Zabijajcie! Zabijajcie! W rasie niemieckiej nie ma nic oprócz zła; każdy spośród żywych, każdy wśród jeszcze nienarodzonych jest tylko złem! Postępujcie w myśl tow. Stalina. Wykończcie faszystowską bestię na zawsze w jej norze! Stosujcie przemoc i łamcie dumę rasową niemieckich kobiet. Bierzcie je jako należny wam łup. Zabijajcie! kiedy sztormujecie zabijajcie, wy, dzielni żołnierze Armii Czerwonej! (Cyt. przez adm. Doenitza w Memoirs, Forty Years and Twenty Days [Dzienniki, 40 lat i 20 dni] s. 431)

Oni nie byli tylko teoretykami czerwonego terroru, byli głównymi agentami w jego dokonywaniu.

“Niestety, nie tylko ludzie należący do rasy żydowskiej odgrywali bardzo dużą rolę, zarówno na początku, jak i w rozwoju rewolucji bolszewickiej, ale oni byli również głównymi uczestnikami jednej z najgorszych zbrodni tej rewolucji. W dziejach terroryzmu są cztery nazwiska, które wyróżniają się w złowrogiej izolacji – Jankiel Jurowski, potwór, który zestrzelił 12 członków cesarskiej rodziny w piwnicach Domu Epatinskiego w Jekaterynburgu, w tym cztery młode córki cara; Mojżesz Urycki, pierwszy naczelny kat Czeka, Bela Kun, rzeźnik Budapesztu i Krymu; i Dzierżyński, obecny inkwizytor generalny Czeka. Wśród tych czterech nazwisk nie ma ani jednego Rosjanina. Jeden z czterech jest Polakiem, trzej pozostali to żydzi”. (C Sarolea, Impressions of Soviet Russia [Wrażenia o Rosji Sowieckiej] s. 160-1)

I Sarolea zakończył tymi proroczymi słowami:

“Należy po prostu przyznać, że rewolucja bolszewicka została w dużej mierze zaprojektowana przez ludzi należących do rasy żydowskiej. Musimy zmierzyć się z kolejnym faktem, że czyny popełnione przez tych ludzi wywołały zaciekłe mściwe namiętności w sercach rosyjskiego narodu. . . (s. 159)

“Bolszewicki płomień wypali się sam; ale antysemicka pasja będzie wzrastała ze wzrostem bolszewizmu. Już oznaki nadchodzącego sztormu widoczne są w całej Europie środkowej. . . Czego więc nie wolno nam spodziewać się w Rosji? Bo w Rosji jest nie tylko antysemicka pasja nieograniczenie większa niż w każdym innym kraju, ale także dotyczy dużo większej liczby”. (C Sarolea, ibid, s. 166)

A propos hiszpańskiej rewolucji, dokumenty opublikowane w Oficjalnym Raporcie portugalskiego rządu dla Komitetu Nieinterwencji pokazują żywą ilustrację komunistycznego planu powstania zbrojnego, z którego pochodzi poniższy cytat:

“. . . Na sesji 27 lutego Komintern zwrócił szczególną uwagę na kwestię ‘bolszewizacji’ Hiszpanii. Organizacja ta wysłała na półwysep dwóch techników, dobrze znanych rewolucjonistów, by nadzorowali pracę komunistów Bela Kun i Łosowskiego. Przyznano im obfite środki finansowe i rozkazano realizację komunistycznych celów. . .

“Agitator Bela Kun i jego towarzysze Łosowski, Janson, Riedal Priamo (lub Primakoff), Berzine i Neumann przybyli do Barcelony w marcu i od razu przystąpili do pracy. . .

“Sam widok ich pracy musi wypełniać satysfakcją organizatorów hiszpańskiej rewolucji. Hiszpania jest morzem krwi. Ogromne bogactwo, arcydzieła, których nie mogłoby zrekonstruować wszystko złoto świata, i zabytki historyczne tworzące patrymonium powszechne dla wielu krajów, poświęcono i stracono na zawsze. Wielka liczba niektórych z najwyższych osiągnięć pod względem moralnym, artystycznym i intelektualnym, leżą okryte wieczną ciszą śmierci.

“Każdą część programu opracowanego miesiące wcześniej przez Komintern zrealizowano na obszarze podlegającym rządowi w Madrycie. Jeśli nie wykonano ich w całym kraju, to dlatego, że nie pozwoliła na to narodowa reakcja.

“Wszystko z odległości przewidziano i metodycznie wykonano”.

Na koniec, szefowie sowieckich reżimów zainstalowanych po wojnie przez Moskwę w krajach satelickich byli żydami: Rakosi na Węgrzech, Anna Paukner w Rumunii, Slansky w Czechosłowacji i Jakub Berman w Polsce.

Arthur Bliss Lane, były ambasador USA w Polsce (1944-47) powiedział:

“. . . wzrastający antysemityzm, co nawet przyznają nasze źródła żydowskie, spowodowany był wielką niepopularnością żydów na kluczowych stanowiskach rządowych. Do tych ludzi należeli: Minc, Berman, Olszewski (mówi się, że jego prawdziwe nazwisko to Specht), Radkiewicz i Spychalski. Nasi żydowscy przyjaciele mówili, że żydzi w Polsce mieli niewielki szacunek do rządu i odrzucali opinię, iż żydzi w nim byli reprezentatywni dla ich narodu. Powiedziałem w Departamencie Stanu, że na podstawie otrzymywanych raportów, uważałem, iż wśród milicji panowało nastawienie przeciwko żydom, ponieważ Policja Bezpieczeństwa, zarządzana przez Radkiewicza, zdominowała milicję i armię, a rosyjski gen. Kiziewicz zdominował Policję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ponadto wiedziano, że w UB i KBW było wielu żydów pochodzenia rosyjskiego”. (A B Lane, ambasador USA w Polsce 1944-47, w I Saw Poland Betrayed [Widziałem zdradę Polski] s. 250-51)

Od tej pory w Rosji i krajach satelickich byli stopniowo eliminowani ze stanowisk kontroli i zastępowani przez Rosjan i tubylców.

Ale do ich eksmisji, szefowie strasznej tajnej policji często byli pochodzenia żydowskiego. Żydowski autor Fejto, konwertyta pochodzenia węgierskiego, pisze we wspaniałej książce Żydzi i antysemityzm w krajach europejskich:

“Najwyżej ulokowanym wśród polskich komunistycznych żydów wysługujących się terrorowi był Jakub Berman. . . (s. 71),

a na temat Węgier mówi:

“W latach 1945-48. . . społeczeństwo nie wydawało się zwracać uwagi na fakt, że na wyższych szczeblach (węgierskiego) reżimu byli głównie żydzi (Rakosi, Gero, Revai, Vas, Antal Apro, George Lukacs i inni. . .). Kraj poznał te fakty dopiero po roku 1948, kiedy komunizm zmienił swoje oblicze i stawał się coraz bardziej sekciarski i opresyjny. Kilku notorycznych agentów tej opresji, a mianowicie Gabor Peter, węgierski ‘Beria’, Mihaly Farkas, minister obrony, i jego syn Wladimir, który był największym oprawcą w policji politycznej, byli tak samo pochodzenia żydowskiego. Wielu Węgrów wcześniej z przerażeniem przewidzieli, iż naród, rozwścieczony reżimem nędzy i opresji, jakim stała się demokracja ludowa, powstanie przeciwko swoim oprawcom. Jeszcze raz, podobnie jak w roku 1919 po upadku Bela Kuhn, żydzi wydawali się być predestynowani do zapłacenia ceny za reżim, którego niektórzy z nich stali się głównymi beneficjentami”. (s. 93)

W ciągu obecnego stulecia było wiele wstrząsających światem zbrodni politycznych, których głównymi sprawcami były osoby pochodzenia żydowskiego. Poniżej niektóre z najbardziej znanych przypadków:

W latach 1905-17 w Rosji miała miejsce ciągła seria gwałtownych zbrodni politycznych, których ofiarą byli pewni najwyższej rangi dygnitarze carskiego reżimu, w tym stryj cara, wielki książę Sergiusz, premier Plehwe, Stolypin i inni. Dwu najwybitniejszymi liderami organizacji terrorystycznych odpowiedzialnymi za te mordy byli żydowscy rewolucjoniści, Guershouni i Azef przy współpracy Silbergera, Maksa Szweitzera i Routenberga. W 1907 roku do Banku Państwowego w Tiflis wrzucono bombę, w wyniku czego zginęli kozaccy gwardziści, i skradziono znaczną ilość pieniędzy na finansowanie bolszewickich agentów. W roku następnym, jeden z głównych organizatorów, Meyer Genoch Moisevicz Wallach, alias Finkelstein, został aresztowany w Paryżu pod zarzutem udziału w kradzieży 250.000 rubli w Banku Tiflis. Został deportowany z Francji do Anglii, gdzie mieszkał pod nazwiskami Buchmann i Harrison, a w chwili wybuchu I wojny światowej zajmował się zatrzymaniem rekrutacji żydów z londyńskiego East Endu. Z pomocą dwóch innych żydowskich rewolucjonistów z Moskwy, Holtzmanna i Finebero, zajmował się rozprowadzaniem obrazoburczej literatury w imieniu Niemiec. Po rewolucji bolszewickiej w 1917 roku został sowieckim ambasadorem na Dworze św. Jakuba w Londynie, przyjmując nazwisko Maksym Litwinow. Później był przewodniczącym Rady Ligi Narodów.

Po wojnie, mordu księcia Stephena Tiza, premiera Węgier, dokonano z inicjatywy trzech żydowskich terrorystów: Keri, Fenyesa i Pogany.

Książę Stiirgkh, premier Austrii, został zamordowany przez żydowskiego socjalistę Adlera, syna przywódcy Austriackiej Partii Socjaldemokratycznej.

Hetman Petlura został zamordowany w Paryżu przez żydowskiego komunistę Schwartzbarta.

W roku 1938, niemieckiego dyplomatę, von Ratha, zamordował w Paryżu młody żyd Grynspan.

Wysoki Komisarz brytyjski w Kairze, lord Moyne, został zamordowany przez żydowskich terrorystów.

Eksplozji dynamitu w Hotelu King David w Jerozolimie, w wyniku której zginęło wielu brytyjskich oficerów, dokonał podziemny ruch żydowski.

Książę Bernadotte ze Szwecji, pełnomocnik ONZ, i płk Serot z Francji, byli ofiarami żydowskich morderców.

I w końcu w ostatnich latach Jack Rubinstein zamordował Lee Oswalda, zabójcę prezydenta Kennedyego.

Kto sieje wiatr zbiera burzę. Kiedy na świat uwalnia się rewolucyjny terror, nie zadziwia to, że pewnego dnia można stać się jego ofiarą. Jest to naturalna sprawiedliwość historii.

Kiedy stosuje się terroryzm w sensie rewolucyjnym, opisywany w podręcznikach historii jako ‘poczucie historii”, i kiedy kierują nim żydzi, jest to doświadczanie społeczne “szerokie, ludzkie i hojne”, pomimo że powoduje miliony ofiar.

Kiedy rewolucyjna przemoc obraca się przeciwko jej prowokatorom i ofiarami są żydzi, wtedy staje się “rakiem cywilizacji”, “sadystyczną formą nienawiści wobec żydów” i “regresem ludzkości w kierunku mrocznych stuleci średniowiecznego obskurantyzmu”. Żydzi stają się niewinnymi ofiarami antysemickiego barbarzyństwa i męczennikami ludzkości.

__________

Judaism and the Vatican

AN ATTEMPT AT SPIRITUAL SUBVERSION

 

Komentowanie zamknięte.