Opublikowano Listopad 17, 2017 Przez wolnapolska W Polska

Żydokomuna w amoku

Już od zarania Marsz Niepodległości  był solą w oku żydokomuny w Polsce, podobnie jak ruch narodowy, organizator marszu. W tym roku jednak główne hasło Marszu – „My chcemy Boga” –  musiało doprowadzić żydokomunę  do czerwonej gorączki! Naród chce Boga! – czy może być coś gorszego?… Nie dość, że Naród, to jeszcze Bóg… A przecież żydokomuna doskonale wie, jakie jeszcze treści niesie ta katolicka pieśń polska:  „My chcemy Boga w rodzin kole, w troskach rodziców, w dziatwy snach, ma chcemy Boga w książce, w szkole, w godzinach wytchnień, w pracy dniach”…

a5

 Krótko mówiąc: My chcemy Boga w życiu publicznym Narodu!… – słysząc takie żądanie, wyrażane demokratycznie i dobrowolnie przez tysiące Polaków podczas Marszu Niepodległości , czyż żydokomuna może się nie wściekać, nie toczyć piany i śliny z wściekłości?…    Toteż zaraz posypały się jej donosy do Brukseli, Berlina i gdzie tylko się da, że w Polsce pod rządami PiS panuje   „faszyzm”. Powiedzieć można, że im większy folksdojcz z Platformy Obywatelskiej – tym głośniej o tym „faszyzmie” pieje… Zacierają więc ręce niemieckie i rosyjskie tajne służby, których agentury w Polsce co najmniej od 1990 roku pracują nad powtórką paktu Ribbentrop-Mołotow; zacierają ręce synowie i wnuki hitlerowców w Niemczech, że wreszcie ktoś zdejmuje z Niemców odpowiedzialność za niemiecki faszyzm, a i żydowscy szowiniści – bo mają nowy pretekst  do finansowej eksploatacji  Polski, teraz już „faszystowskiej”…

Kanclerz Merkel, chociaż zajęta kleceniem nowego rządu, nie przegapia tych goebbelsowskich donosów  preparowanych przez folksdojczów z Platformy Obywatelskiej: wnet spuszcza z łańcucha swe niemieckie owczarki, pilnujące niemieckich interesów w brukselskiej budzie: jak nie Tiemmermansa, to Verhofstadta, jak nie Schultza, to Junckera… Dobre psy, grzeczne, posłuszne! Dobrze skarmione…

No ale – psy szczekaja, a  karawana jedzie dalej. Poparcie dla PiS rośnie, dla PO spada, już do niespełna 17 procent. Będzie spadać dalej… Jak ma nie spadać, gdy przewodniczący PO, Schetyna, dołącza do chórku goebbelsowskich donosicieli? PO, Nowoczesna, KOD – to już nie jest opozycja polityczna; to polityczna żulia, na usługach Targowicy.  Zresztą nie kto inny, jak  partyjny kolega Schetyny, Radosław Sikorski, zaliczył go do „żulii” już wiele lat temu…

Tymczasem w Parlamencie Europejskim, zwanym już dość powszechnie Parlamentem IV Rzeszy,  6 europosłów PO głosowało za rezolucją potępiającą Polskę za „faszyzację”. Czy to aby nie niemiecka agentura? Wśród nich – Michał Boni, „TW” komunistycznej bezpieki, co to szedł „w zaparte” do ostatnich chwil przed ujawnieniem… Za tę bezczelność  Janusz Korwin-Mikke nałożył mu w Sejmie po pysku.

Stężenie bezczelności – właśnie tej przysłowiowej, tej  goebbelsowskiej ( która przecież wzorowała się na propagandzie żydokomuny sowieckiej z lat 20-ych!)  – stało się dziś jedyną cechą odróżniającą PO od Nowoczesnej, Nowoczesną – od KOD, KOD – od PO… PSL najwyraźniej jeszcze nie wie, na kim się wzorować. Powiedzieć można – różni te formacje tylko różnica łajdactwa.

Efekt tej degrengolady – tego stoczenia się PO, Nowoczesnej i PSL na pozycje politycznej żulii – skutkuje   utratą jej  poparcia przez  „ulicę”, którą kilka miesięcy wcześniej wspierały pieniądze żydowskiego grandziarza finansowego, Sorosa, najprawdopodobniej „słupa”  izraelskich tajnych służb. Wprawdzie teraz ten grandziarz wyłożył nowe aż 18 miliardów dolarów na „globalne duraczenie” i mobilizację światowej żydokomuny, ale akurat w Polsce forsa ta nie przynosi dotąd politycznych zysków. Wręcz przeciwnie: zamiast kolejnego majdanu pod Sejmem – Marsz Niepodległości i „My chcemy Boga”!…Można się więc domyślać, że  teraz żydowski grandziarz-słup przekieruje swe finansowe dotacje: nie będą już płynąć do pożytecznych idiotów z KOD, w rodzaju Diduszki, co to udawał trupa by dać pretekst  „światowym mediom” do napaści na polski rząd – ale do typów w rodzaju ppłk Mazguły… Gdy „głupi cywile” spartolili majdan pod Sejmem – grandziarz dotować teraz będzie „pierwszorzędnych fachowców” od prowokacji, byłych PRL-owskich bezpieczniaków. Tym UB-ekom i SB-ekom rząd PiS obniżył właśnie emerytury, więc z pewnością połaszczą się na napiwki żydowskiego grandziarza-słupa! Kto wie – może nawet z bezlitosnym wykorzystaniem słabszych na umyśle ruszy akcja „palimy się na placu Defilad”?…

 Oczywiście – oskarżanie Polaków o faszyzm na arenie międzynarodowej urabia klimat dla ewentualnej interwencji Brukseli (mówimy Bruksela- czytamy Berlin), na podstawie Traktatu Lizbońskiego, w Polsce. Ten Traktat podpisał dość pochopnie prezydent ś.p.Lech Kaczyński…

Nie sądzę jednak, aby należało się zanadto przejmować  goebbelsowską hucpą w Komisji Europejskiej czy Parlamencie Europejskim – Unia Europejska i jej organy to w końcu tylko narzędzia polityki niemieckiej , dobrze już rozpoznanej (budowa IV Rzeszy, Mitteleuropa, strategiczne partnerstwo z Rosją, etc.). Nie należy także zanadto przejmować  się folksdojczami w kraju i tą resztówką  hałaśliwej, ale durnej żydokomuny. Ważne jest, by nie tolerować bezczelności tych wrażych sił, „dawać po łapach” natychmiast po grandziarskich ekscesach, no a w przypadkach jawnej zdrady kraju – sadzać do więzienia, bez oglądania się na jazgot folksdojczów, „zdradzieckich mord” czy pożytecznych idiotów.

Na razie, póki Stany Zjednoczone udzielają poparcia polityce PiS, trzeba zagospodarowywać  ten czas z pożytkiem dla kraju. Ważne jest, by przewerbowane do CIA po1989 roku  PRL-owskie służby tajne używane były przez Amerykanów do celów niesprzecznych z interesami Polski… To jest nawet – bardzo ważne…

A Marszałka Piłsudskiego „Bić  k…y i złodziei!” wydaje się całkiem dobrym wewnętrznym programem minimum, chociaż mamy, oczywiście, większe ambicje, zawarte w programach rządowych.

Marian Miszalski

Za: http://marianmiszalski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=561&Itemid=1

Data publikacji: 17.11.2017

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.