Najnowsze

Opublikowano Lipiec 19, 2013 Przez a303 W Finanse i pieniądze

Złote żniwa lichwiarzy

a

Ostatnie stadium „dobrodziejstwa” żydowskiej lichwy

W „wolnej od kryzysu” Polsce przybywa lichwiarzy. Do rangi patologii urasta zjawisko prowadzonej na granicy prawa działalności lichwiarskiej firm parabankowych, zakamuflowanej jako „pożyczki od ręki”, „kredyty chwilówki” i tym podobne. Tak jak banksterskie molochy, pomnażają dług i krzywdę.  Horrendalne odsetki, spirala długów, zastraszanie poprzez nasyłanie „windykatorów” to codzienność, jaką klientom tego typu firm fundują ich pracownicy – sami zatrudnieni na śmieciowych umowach za niską płacę i nakłaniani do nieetycznych zachowań w celu polepszenia „wyników sprzedażowych”.

Adresowane głównie do starszych i niezamożnych lub posiadających niskie dochody osób reklamy tego typu firm są agresywne, nieuczciwe i zazwyczaj umieszczone w centrach i na obrzeżach polskich miast w sposób nielegalny: w formie przenośnych płacht-billboardów na poboczach dróg, jako zawieszone na mostach, wiaduktach i barierkach bannery albo wszechobecne naklejki. Przebrane w jaskrawe stroje reklamowe osoby starsze lub niepełnosprawne rozdają firmowe ulotki bez względu na pogodę i często bez żadnej umowy, za wynagrodzenie niższe niż koszt druku ulotek, bywają także przyjmowane „na próbę” i zwalniane po jednym dniu bez wypłaty.

Niedawno porozmawiałem krótko ze starszą panią rozdającą ulotki jednej z tego typu firm. Nie chciała podać imienia, wyglądała na około 70 lat. Była przemoczona po letniej burzy jaka przed chwilą przeszła nad miastem.

P: Jak długo Pani tak pracuje?

O: Ponad tydzień, za koleżankę która jest w szpitalu, żeby nie straciła miejsca. A dziś już od pięciu godzin stoję.

P: Jaka jest stawka za godzinę pracy?

O: To zależy ile ulotek się rozda, za ulotkę jest pół grosza ale jeszcze nie wypłacili nic. Ze trzysta, może czterysta ulotek na godzinę rozdam jak chodzę i podaję wszystkim, jak nie mam siły i tylko stoję to mniej.

P: Czy zawsze musi Pani nosić czapkę i koszulkę z logiem firmy?

O: Zawsze, pod spód ubieram jeszcze sweter. Za ubranie jest kaucja, trzeba płacić jeśli się poniszczy albo zgubi czapkę. Na jesień dają kurtkę jeszcze. Znajome mnie nie poznają [śmieje się].

P: Czy ulotki tej firmy rozdają tylko starsze osoby?

O: Chyba tylko starych zatrudniają, co nikt inny ich nie chce do pracy. 

Osoby, które w swej naiwności skuszą się na „kredyt chwilówkę” i podpiszą umowę już wkrótce orientują się, że muszą spłacić wielokrotność „pożyczonej” kwoty, czasami całościowe koszty takiego kredytu przekraczają kilkunastokrotnie jego wartość. W przypadku opóźnień lub problemów ze spłatą tak naliczonego długu do akcji wkraczają windykatorzy, nękaniem i zastraszaniem wymuszający zapłatę kolejnej raty.

Pani N. była autorką pytań na forum dotyczącym pomocy prawnej, poprosiłem ją o krótkie opisanie jej sytuacji: „Pożyczkę wzięłam bo nie starczało do pierwszego, tysiąc  złotych. Widziałam reklamy, że niskie raty. Przeczytałam umowę ale nie napisali jasno, ile trzeba będzie oddać. Popłaciłam rachunki, dostałam wypłatę, poszłam oddać wcześniej. Powiedzieli, że oddać mam ponad 2500 zł w ciągu miesiąca. To o wiele więcej niż zarabiam. Zaczęłam zalegać z ratami, zaczęły się telefony i smsy. Cały czas wydzwaniali, kilka razy przyszli, takie zakazane mordy w garniturach. Za każdą taką wizytę też się płaci, dług rośnie. Jak wyłączyłam telefon, zadzwonili do pracy.”

Paradoksalnie, również pracownicy tego typu firm stają się ofiarami wyzysku. Jeden z serwisów internetowych opublikował na początku tego roku wypowiedzi i opinie jednego z nich: „Sprawa toczy się już od wielu lat, gdzie notorycznie jest łamane Prawo Pracy (…) Wiadomym faktem jest, iż żaden z obecnych pracowników nie przyzna się do dużej ilości darmowo przepracowanych nadgodzin z racji zagrożenia utratą pracy” czytamy w piśmie.

Pracownik (…) donosi o notorycznym wykorzystywaniu zatrudnionych w dwóch działach. Wspomina o 16-godzinnym dniu pracy w przypadku osób pracujących w działach reklamy i dziale szkoleń. Podobno problem dotyka też pracowników innego działu. – Dział reklamy pracuje bezpłatnie codziennie po 9 godzin oraz dodatkowo w soboty co daje sumę około 30 godzin dodatkowych – zdradza. 

[Pracownik] przyznaje, że wiele do życzenia pozostawia wykształcenie kadry kierowniczej. – Ludzie Ci, często są pozbawieni wykształcenia w dziedzinie zarządzania zasobami ludzkimi – uważa. Podczas indywidualnych rozmów kierownicy nie mają skrupułów strasząc swoich podwładnych utratą pracy.

Te lichwiarskie i mafijne praktyki pozostają bezkarne. Firmy tego typu umiejętnie balansują na granicy zbyt liberalnego prawa dotyczącego podmiotów finansowych. Rzeczywiste koszty udzielanych pożyczek ukrywane są pod postacią różnorakich opłat dodatkowych. Osoby, które wpadają w spiralę długów często są przekonane, że także Państwo (pod postacią Policji, sądów i komorników) stoi przeciwko nim.

Zadaniem stawiających sobie cele społeczne ugrupowań nacjonalistycznych powinno być zdecydowane napiętnowanie lichwiarskich praktyk i walka z nimi, na przykład poprzez ograniczanie zasięgu reklamy i wsparcie dla ofiar ich praktyk.

Patryk Łomień

Źródło: http://xportal.pl/?p=9286

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.