Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 10, 2015 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Ze strachu przed Żydami: antychrześcijańskie prawo Izraela

Komentarz: Na dniach książka pt: „Ze strachu przed Żydami” zostanie udostępniona w całości w formacie PDF. Serdeczne podziękowania dla Oli Gordon za przetłumaczenie pracy. Redakcja.

For Fear Of The Jews (1982)

Stan Rittenhouse

a

„Strach przed człowiekiem to sidło, kto ufa Panu, bezpieczny”. [1] Strach przed ludźmi i etykietami jakie mogą przykleić na kogoś, albo szkoda jaką mogą wyrządzić jego karierze, albo wyborom których nigdy nie wygra, jest siłą destrukcyjną, która może wpływać na naród jak i jednostkę. Z uwagi na to co ludzie mogą mówić, nie tylko zdradzono Amerykę, ale odrzucono Zbawiciela. Zrobili to kaznodzieje, a także biznesmeni i politycy.

Wielu kaznodziejów służy dwóm panom kiedy jednocześnie służą Chrystusowi i odrzucającemu Chrystusa Izraelowi. Nie odważą się mówić przeciwko Izraelowi i syjonistom którzy nim rządzą by nie być oznakowanymi jako „antysemici” (a dla niektórych to los gorszy niż śmierć). Ze strachu przed Żydami tworzą sprzeczność! Niemożliwe jest być za Chrystusem, a jednocześnie słuzyć tym którzy się Mu sprzeciwiają, zwłaszcza tym którzy są przeciwko Chrystusowi swoim postępowaniem i religią. Ale skoro Biblia wyraźnie mówi, że niemozliwe jest służenie dwóm panom, czy to podoba się jednostce czy nie, z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Inaczej mówiąc, jeśli jedna strona jest za Chrystusem, a druga przeciwko Chrystusowi, to pierwsza będzie (albo powinna) gardzić drugą. [2]

Z chrześcijańskiego punktu widzenia, rzecz jasna, dotyczy to zajmowanego stanowiska, a nie duszy jednostki która je zajmuje. Ale nawet to można uznać, skoro „jest linia, która jest narysowana przez odrzucenie naszego Pana, gdzie stracone jest wołanie Jego Ducha”. „Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu”. [4] Ta zasada może odnosić się także do Domu Izraela.

Rządzący dzisiaj Izraelem syjoniści są tak przeciwko Chrystusowi, przeciwko chrześcijanom i przeciwko chrześcijaństwu, jak Żydzi którzy nienawidzili Chrystusa kiedy On był tu na ziemi. To jest widoczne w polityce, działaniach i prawach które stosują syjoniści.

Jednym z bardziej oczywistych dowodów jest prawo antymisyjne w księgach Izraela. POPRAWKA PRAWA KARNEGO (ZACHĘCANIE DO ZMIANY RELIGII) = THE PENAL LAW AMENDMENT (ENTICEMENT TO CHANGE RELIGION) Prawo, 5738-1977 została uchwalona przez Knesset w tygodniu Bożego Narodzenia (27 grudnia 1977) i weszła w życie w tygodniu Wielkiej Nocy (1 kwietnia 1978). Naruszenie tego prawa jest przestępstwem i podlega karze 5 lat więzienia albo karze 50.000 izraelskich funtów (lub równowartość w szeklach).

Powyższe odnosi się do tych którzy próbują nawrócić kogoś na swoja religię, jeśli proponuje się korzyści materialne. Państwo Izrael nie jest tak srogie wobec nawróconych: ich wyrok jest 3 lata więzienia, albo kara 30.000 izraelskich funtów. Prawo mówi:

  1. Każdy kto daje lub oferuje osobie pieniądze, równowartość albo jakąś inną korzyść materialną w celu zachęcenia jej do zmiany religii, albo by nakłonił inną osobę do zmiany religii, podlega karze 5 lat więzienia albo 50.000 funtów.
  2. Każdy kto przyjmuje lub zgadza się przyjąć pieniądze, równowartość lub jakąś inną korzyść materialną w zamian za obietnicę zmiany religii, albo nakłonienia innej osoby do zmiany religii, podlega karze 3 lat więzienia albo 30.000 funtów”.

To prawo jest tak napisane, by rząd mógł je interpretować tak jak uzna za stosowne. Delikatnie mówiąc, daleko mu do precyzyjności i dokładności. Prawo antymisyjne umożliwia władzy całkowicie hamować wysiłki chrześcijańskich misjonarzy, kiedy tylko władza tak postanowi.

Ustawę która wprowadziła to prawo w życie wprowadził rabin Yehuda Meir Abramowitz.

Rabin Abramowitz argumentował: „Organizacje misyjne wykorzystują wiele różnych metod by usidlić dusze i doprowadzić do zmiany religii tych, którzy wpadną w ich sieć…” [5] Powiedział także: „my tylko chcemy chronić nasze dzieci. Tu działają setki misjonarzy”. [6]

Ochrona dzieci przed Chrystusem jest trochę trudna do przełknięcia dla chrześcijan! „Jezus zaś przywołał je do siebie i rzekł: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im: do takich bowiem należy królestwo Boże”. Jezus nawet ostrzega:

„Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych”. [7] Wydaje się, że rabin Abramowitz, Knesset i sam Izrael, wszyscy są w stanie konfliktu z Jezusem Chrystusem.

Ale to nie było pierwszym tego typu prawem, które tak łatwo może utrudniać Xxxxxxxxxx

szerzenie Ewangelii w Izraelu. W dniu 21 stycznia 1965 Knesset uchwalił inny przepis zatytułowany Nadzorowanie drażliwych miejsc [Supervision of Rousing Places]. W tym niewinnie brzmiącym przepisie była klauzula: „Nie zezwala się na wzięcie dziecka do domu dziecka gdzie praktykuje się edukację religijną, chyba że to dziecko należy do tej samej religii”.

W przekładzie to oznacza, że żydowski rodzic nie może zabrać swojego dziecka do dziennej szkoły chrześcijańskiej, bo to narusza prawo ziemi [kraju].

Dr Yosef Burg, minister spraw wewnętrznych, który poparł ten przepis, powiedział: „Poprzez publikację tych przepisów, zrobiono pierwszy krok w kierunku wyeliminowania plagi działalności misyjnej pośród nas”. [9] Rozpoczęła się legalna kampania położenia kresu poświadczania Chrystusa, szczególnie dzieciom w Izraelu. Syjoniści przeszli długą drogę od 1917 i Deklaracji Balfoura, kiedy wszystko czego chcieli, jak mówili, była „narodowa ojczyzna dla żydowskiego narodu”. Wtedy nic nie wspomniano o antychrześcijaństwie.

Wiele lat później Izrael podpisał Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Art. 18 mówi:

„Każdy człowiek ma prawo… swobodę zmiany wyznania… oraz swobodę głoszenia swego wyznania lub wiary bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, publicznie i prywatnie, poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i przestrzeganie obyczajów”. Żeby uniknąć etykiety „hipokryty”, powinno być stosowane w Izraelu, albo Izrael powinien usunąć z niej swoją nazwę.

Ale te anty-chrześcijańskie przepisy to dopiero początek. Dla chrześcijańskiej wspólnoty w Izraelu jest więcej antychrześcijaństwa! Rabin Abramowitz zadeklarował: „W sprzyjającym czasie może udać się nam naciskać na poprawkę w tym prawie absolutnie zakazując misjonarskiej propagandy”. [10] To jest antychrześcijaństwo w najgorszym wydaniu!

Przedstawiciel Południowych Baptystów w Izraelu, pastor Robert L Lindsey mówi, że zwolennicy tego prawa chcieli „mieć podstawy prawne do dalszego dręczenia chrześcijańskich obywateli i mieszkańców Izraela”. [11] Język samego prawa jest wymyślony by ukryć ich przyszłe prześladowania religijne.

Premier Menachem Begin do prawa rabina Abramowitza odniósł się jako do „prawa przeciwko Misji”. [12] („Misja” jest określeniem używanym lekceważąco wobec grup chrześcijańskich w Izraelu.)

Były sędzia izraelskiego Sądu Najwyższego Binyamin Halevy oświadczył: „Misje chrześcijańskie są rakiem w ciele narodu…” [13] Nawet The Jerusalem Post nazwał to „prawem przeciwko misjonarzom”.

Prawo jest na tyle ogólne, że każdy rząd izraelski może interpretować je jak uzna za stosowne. Wyrażenia które dają izraelskiemu rządowi takie pozwolenie to: „jakieś inne korzyści materialne”, albo „spowodować by inna osoba zmieniła swoją religię”. Jakie dokładnie są inne korzyści materialne? A kto określa co spowodowało by inna osoba zmieniła swoja religię? Gdyby to prawo obowiązywało w Ameryce, to każdy człowiek który w ogóle otrzymał miskę zupy albo posiłek w Pacific Garden Mission w Chicago albo Armii Zbawiennia w całej Ameryce itd., naruszałby prawo. W rzeczywistości, i nawrócona dusza i

Pacific Garden Mission podlegaliby karze więzienia i znacznej karze finansowej.

Jak zapytał redaktor religijny Associated Press: „Czy dzienne domy opieki albo szkoły dla żydów i Gojów należą do tej kategorii? Co z książką lub broszurą daną w celu wyjaśnienia wiary? Albo żywność lub pieniądze dane jako akt dobroci czy przyjaźni?” [4] Tak, zgodnie z tym prawem, każdy prosty akt dobroci odzwierciedlający Chrystusa lub chrześcijaństwo, można by uważać za „korzyść”.

Wielu chrześcijan zaprasza przyjaciół do domu na kolację czy do restauracji, żeby mieć okazję zapoznania ich z bożym planem zbawienia, przedstawienia im Chrystusa. Czy to jest naruszenie prawa? Tak uważa syjonistyczny Izrael.

Rzecz jasna, w Izraelu nie ma nadziei dla kaznodziejstwa autobusowego, bo oni podkreślają doprowadzanie młodych ludzi do szkoły niedzielnej. Każdy mały upominek dawany dzieciom byłby naruszeniem „prawa antymisyjnego”, bo można to uznać za „jakąś materialną korzyść w celu nakłonienia ich do zmiany religii”.

Prokurator generalny Aharon Barak uważa, że zgodnie z nowym prawem „faktycznie nie jest konieczne postawienie przed sądem osoby za akt nawracania religijnego”. [15]

The Associated Press (18.01.1978): „Według żydowskich oponentów, prowadzenie przedszkola przyjmującego żydowskie dzieci jest materialnym nakłanianiem do konwersji”.

Ale to co pisze Ambasada Izraela w Waszyngtonie DC do zainteresowanych obywateli amerykańskich może się nieco różnić od prawa w Izraelu. Avraham Benjamin, pierwszy sekretarz ds. imformacji, w liście z 19 maja 1980 mówi o Izraelu jako „kraju powszechnie znanym z wolności religijnej, tolerancji i pluralizmu poglądów…” Tak, to może być „powszechnie znane” w ten sposób, ale niekoniecznie jest regułą”… Powiedzmy wyraźnie, że absolutna wolność religijna w Izraelu jest gwarantowana zarówno w Deklaracji Niepodległości (sic) i podstawowych prawach. Premier Begin wygłosił ostatnio publiczne oświadczenie na ten temat: ‚Według praw Izraela, wszystkie religie cieszą się absolutną wolnością kultu, ochroną ich własności…’ Czy panowie Begin i Benjamin robią sobie żarty? Następnie Benjamin dodał, że wolność religijna i tolerancja religijna „w Izraelu istnieją w bardzo wysokim stopniu”.

Skoro Amerykanie otrzymują takie listy, to nie zaskakuje to, że wspólnota chrześcijańska wspiera Izrael. Ale takie listy nie odzwierciedlają prawdziwej sytuacji.

Fabuła gęstnieje jeszcze bardziej kiedy dowiadujemy się co mówili członkowie Knessetu w czasie debaty wyjaśniającej ducha „prawa antymisyjnego”. Poniższe cytaty rozesłała izraelska ambasada w formie listu:

Członek Knessetu (MK) Aaron Yadlin: „Wszyscy członkowie Knessetu zgodzą się, że wykorzystywanie niepokoju społecznego w celu zmiany poglądów człowieka, opinii, wartości i religii jest czynem kompromitującym, powiedziałbym nawet obrzydliwym…” 1 Kor 2:14: „Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić”.

MK David Glas: „Dlaczego w Izraelu walczy się z ustawianiem meczu piłkarskiego, i uważa się to za wartość społeczną jaką społeczeństwo powinno chronić prawem, a nie odnosi się tego samego do konwersji religijnej? Czy ochrona wyników meczu jest ważniejsza od nakłaniania do konwersji religijnej?”

To jest pierwszy raz kiedy nawrócenie do Chrystusa porównuje się z ustawianiem meczu piłkarskiego. To ujawnia poważny brak zrozumienia w jaki sposób ktoś nawraca się do Chrystusa. Jan 12:40: „Zaślepił ich oczy i twardym uczynił ich serce, żeby nie widzieli oczami oraz nie poznali sercem i nie nawrócili się, ażebym ich uzdrowił”. Paweł powiedział w Rzym 11:7: „Cóż zatem? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości”. W 2 Kor 4:4 czytamy: „Dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata (szatan), aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga”.

Tę ignorancję, ślepotę [zatwardziałość] i niezrozumienie wykazało także oświadczenie wiceministra MK – Y Aridora: „Nawet teraz, konwersja religijna, tak jak inne sprawy, jeśli osiągnięte pod presją (sic) jest czynem zdyskredytowanym przez prawo. Groźba jest zakazana, ale nakłanianie to trudna sprawa. Dlatego konwersja religijna metodą groźby lub nakłaniania jest niepojęta”.

Konwersja do Chrystusa jest decyzją podjętą wolnym wyborem, wolną wolą (bez wdawania się w doktrynę wyboru). Konwersja pod presją ze strony innej osoby czy grupy nie jest konwersją.

Tę konfuzję ponownie wykazuje MK G Hausner: „Według mnie w sprawach religii i wiary, każdy kto nakłania innego korzyściami materialnymi, jest jakby go zmuszał… (Pamiętajmy, że israelski rząd będzie tym który definiuje „zmuszanie”. – red.) … każdy kto zmusza człowieka do działania wbrew jego woli może być oskarżony o wykroczenie, i podlega karze 1 roku więzienia. Czy zmuszanie go do działań jakich nie chce uważa się za przestępstwo, zaś zmuszanie go do służenia innym bogom nie jest przestępstwem?”

Czy w sądzie Chrystusa uważa się za „innego Boga”? Na pewno na to wskazywałaby nienawiść pokazywana przez syjonistów.

MK Hausner użył subtelnej taktyki porównania swojego stanowiska i Izraela do nowoczesnego czy oświeconego. Na przestrzeni wieków członkowie iluminatów albo ich odpowiednika zawsze uważali się za bardziej ‚iluminowanych’ czy oświeconych niż każdy inny – kiedy cały czas byli zaślepiani przez szatana.

Podczas debaty w Knessecie MK Hausner tak wyraził się o prawie antymisyjnym: „W wielu nowoczesnych krajach zdobywanie wyznawców nakłanianiem jest nie tylko nielegalne, ale także ewangelizowanie dla konwersji, i to nie jest ani obrazą państwa ani religii… Próby przekonywania do konwersji religijnej nie są dozwolone w kilku oświeconych krajach. Na przykład w Szwecji nie ma misjonarzy, nie dlatego że Szwecja jest krajem zacofanym, ale dlatego że rozumie, iż w takich dziedzinach spór powinien być ogólny, a nie osobistym przekonywaniem jednostki”. W całej swej „oświeconości” Szwecja ma również najwyższy wskaźnik samobójstw.

Inaczej mówiąc, MK Hausner wykazuje, że kraj który ma swobodę świadczenia za Chrystusa, i na poziomie osobistym, jest krajem nieoświeconym. Według standardu MK Hausnera, Ameryka jest krajem zacofanym, bo gwarantuje wolność krajowym i zagranicznym misjonarzom by osobiście świadczyli za Chrystusem. Zajmując takie stanowisko, powinien odrzucić zagraniczną pomoc Ameryki.

Ale MK Hausner swoje rozumowanie opiera na fałszywej przesłance. Głoszenie Ewangelii odbywa się na bazie osobistej, bo samo zbawienie jest sprawą osobistą. W konwersji nie ma przymuszania. Każda jednostka musi przyjść do Chrystusa sama, zbawienie jest między Chrystusem i jednostką. Nikt nie może nikogo zmusić do ponownego narodzenia się, oprócz chrześcijanina. Delikatnie mówiąc, droga do nieba nie prowadzi poprzez zmuszanie.

Chrześcijanin staje się nowym człowiekiem poprzez moc Jezusa Chrystusa i tylko Jezusa Chrystusa. „A przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu [Boga], według obrazu Tego, który go stworzył”. – Kol 3:10. „I przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości”. – Ef 4:24.

Kiedy człowiek przyjmuje Chrystusa, to obejmuje suwerenność Boga i wolną wolę i wybór, a nie przymuszanie przez innych. Wtedy otrzymuje nowy charakter jako dodatek do charakteru z jakim się urodził, czyli jest urodzony ponownie – duchowo. W rezultacie dalej ma zdolność popełniania grzechu, ale teraz ma nowy charakter który może pokonać grzeszność.

Izraelita i były faryzeusz z potencjałem stania się członkiem sanhedrynu, apostoł Paweł, mówi: „Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących”. – 1 Kor 1:18-21. A zatem mądrość MK Hausnera w jakiś sposób różni się od tej Pawła i Ducha Świętego. Jest to prosta ilustracja jak Izrael wszedł na kolizyjny kurs z chrześcijaństwem.

Gdyby Paweł wrócił po 2.500 latach, stanąłby w obliczu tych samych problemów: „Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi”. – 1 Kor 1:22-25.

Paweł powiedział również: „Ale stępiały ich umysły. I tak aż do dnia dzisiejszego, gdy czytają Stare Przymierze, pozostaje [nad nimi] ta sama zasłona, bo odsłania się ona w Chrystusie. I aż po dzień dzisiejszy, gdy czytają Mojżesza, zasłona spoczywa na ich sercach. A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada. Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność”. – 2 Kor 3:14-17. Obecnie w Izraelu jest bardzo mało wolności, czy to politycznej, czy wolności ducha.

Uchwalenie prawa antymisyjnego wykazała antychrześcijaństwo jakie istniało tam zawsze. Mając takie prawa, zrozumiałe jest dlaczego Billy Graham, Jack Van Impe, Jerry Falwell, Carl McIntire, nieżyjący John R Rice i inni wielcy ewangeliści i nauczyciele chrześcijańskiej Biblii nigdy nie mieli miejskiej krucjaty w Jerozolimie, Tel Awiwie itd. Żydzi potrzebują zbawienia tak samo jak Goje. Odnowa w Duchu Święteym w Jerozolimie odwróciłaby całą sytuację na Bliskim Wschodzie. Dlaczego Billy Graham, Jack Van Impe i inni nie ustawili swojego namiotu w Izraelu? Bo antychrześcijaństwo przekracza wolność religijną!

W Izraelu nie wolno ewangelizować publicznie. Gdyby ktoś chciał zorganizować staromodne spotkanie w namiocie, to prawdopodobnie nie otrzymałby pozwolenia. A jeszcze jest prawie niemożliwe dostać kopię prawa, kiedy chrześcijanin prosi o pokazanie mu go, żeby bronić „prawa” odbywania spotkań. Dla Goja prawa są rygorystyczne na papierze, niczym innym. Chrześcijanie mają jeszcze trudniej.

[1] Przysłowia 29:25.

[2] Mateusz 6:24.

[3] Hodge, A J, Czy policzyliście koszty? [Have You Counted the Cost], werset 1.

[4] Marek 6:11, Mateusz 10:14.

[5] The Link, wiosna, 1978, s. 1 cyt. Knesset Gazette.

[6] Tulsa World, 17.02.1978, p. CT. T. Łukasz 18:16.

[7] Łukasz 17:2.

[8] The Link, wiosna, 1978, cyt. Maariv, 3.11.1965.

[9] Aid, 12.01.1978.

[10] Tulsa World, 17.02.1978, p. CT.

[11] The Link, wiosna, 1978 cyt. Hamodlya, 29.12.1977.

[12] Ibid, Jerusalem Post, 6.12.1977.

[13] George Cornell, Tulsa World, 17.02.1978.

[14] The Link, wiosna, 1978.

[15] Avraharn Benjamin w liście z 19.05.1980.

[16] 1 Kor 1:18-21.

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.