Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 23, 2016 Przez a303 W Polska

„Zdradzeni o świcie”. Henryk Pająk

Komentarz: Fragment jednej z ostatnich książek Henryka Pająka pt: „Sąsiedzi! Płacić za ludobójstwa”. Jest to książka bezcenna, szczególnie w czasach powszechnego kłamstwa i równie powszechnego zwierzęcego antypolonizmu. Autor na 388 stronach bez ogródek i poprawności politycznej broni prawdy historycznej i porusza tematy o których inni boją się choćby pomyśleć. Polecamy zapoznać się z całością pracy i po przeczytaniu przekazać ją dalej: przyjaciołom, rodzinie czy innym bliskim.  Książkę można nabyć w Wydawnictwie Retro pod numerem tel.  81- 50 30 616. Przypisy w oryginale. 

a

I nie przebaczaj, zaiste

nie w twojej mocy przebaczać

tym wszystkim, którzy zdradzili o świcie.

(Zbigniew Herbert: „Pan Cogito”)

Zgodnie z treścią przesłuchań Iluminata „Rakowskiego” na Łubiance w 1937 r., Stalin wiedział, że zniszczenie polskiego państwa jest tylko kwestią czasu. Nie­spełna dwa lata później – 10 marca 1939 r. wygłosił słynną mowę, w której oznajmił, co było jawną propozycją dla Niemiec:

Związek Radziecki może porozumieć się z każdym państwem, bez względu na jego ustrój.

Kilka dni później, 21 marca 1939 r. Niemcy złożyły Polsce oficjalną notę, ponawiając żądania w sprawie „korytarza”, czyli odcięcia Polski od Gdańska i morza.

Wcześniej, w styczniu 1939 r. minister Joachim Ribbentrop złożył Polsce propozycję neutralności w przyszłej wojnie z Francją i Wielką Brytanią.

Obydwie zostały odrzucone.

W kwietniu 1939 r. w Londynie podpisaliśmy układ polsko-brytyjski o wza­jemnej pomocy na wypadek agresji niemieckiej: 13 kwietnia podpisaliśmy podobny dokument z Francją.

Miesiąc później – 19 maja, przyjęto polsko-francuski protokół wojskowy, że w razie agresji niemieckiej na Polskę, francuskie lotnictwo natychmiast uderzy na Trzecią Rzeszę, a siły lądowe Francji ruszą w ciągu piętnastu dni.

Na tydzień przed wybuchem wojny (25 VIII), doszliśmy do prawie identycz­nego porozumienia wojskowego z Anglią: do piętnastego dnia wojny Polska miała otrzymać pomoc brytyjskiej armii.

Hitler tylko czekał na podpisanie przez Polskę kwietniowych sojuszy, bo już 29 kwietnia wypowiedział polsko-niemiecki pakt o nieagresji.

Stało się oczywiste, że atak na Polskę jest tylko kwestia czasu, poprzedzonego prowokacjami granicznymi.

Tak doszło do „historycznego” paktu Hitler-Stalin, zwanego paktem „Ribbentrop-Mołotow”. Był ten pakt „tajny” tylko dla Polski. Istotą paktu był jego załącznik, w którym zbójeckie reżimy dokonały terytorialnego podziału Polski. Polska została w nim podzielona wzdłuż linii Narwi, Pisy, Wisły i Sanu. Żydobolszewia otrzymała od Niemiec akceptację agresji na Finlandię, Estonię, Łotwę, Besarabię. Litwa miała przypaść Niemcom.

Pierwszą zdradą „o świcie”, był fakt, że mocarstwa zachodnie poznały treść paktu i jego aneksu już od pierwszych dni, ale przez pół wieku udawały, że nic o pakcie nie wiedziały.

Zgodnie z ujawnioną po dziesięcioleciach korespondencją dyplomatyczną ambasady USA w Moskwie, treść paktu, wraz z super-tajnym załącznikiem, była znana w Waszyngtonie już nazajutrz, 24 sierpnia. Treść paktu otrzymał sekretarz stanu Cordell Hull od ambasadora USA w Moskwie Laurence Steinhardt, w tajnej depeszy z 24 sierpnia, jeszcze przed południem!

Cordell Hull natychmiast przekazał treść paktu Brytyjczykom – Lordowi Edwardowi Halifaxowi, a Brytyjczycy „przekablowali” to Francuzom. Otrzymali pakt także z innego źródła – od swojego ambasadora w Berlinie Roberta Coulondre, a ten otrzymał go od Hansa Lammersa – szefa Kancelarii Rzeszy.

Treść pakty natychmiast dotarła do Tallina i Rygi, potem do rządu włoskiego od szefa tłumaczy ambasady włoskiej w Moskwie.

Polska była jedynym krajem, który o niczym nie wiedział, do końca nie została poinformowana przynajmniej przez jej dwóch sojuszników wojskowych Francję i Anglię.

Było zupełnie tak, jak ze zdradzaną żoną – wiedzieli wszyscy sąsiedzi, tylko nie żona.

Państwa zachodnie wiedziały o zbrojeniowej współpracy Niemiec z Żydobolszewią w latach 1922-1937, toteż nie zamierzały wtrącać się do nieuchronnego ataku Niemiec i Żydobolszewii na Polskę. Wszystkie ich „pakty” z Polską były oszustwami – „zachód” ani myślał pomóc Polsce skazanej na ponowną zagładę już w trakcie wersalskim.

Żydomasoneria amerykańska, brytyjska i francuska znały ten wyrok na Polskę, bo same go prowokowały.

Kolejna zdrada – najgorsza w skutkach, to oddanie Żydobolszewii nie tylko Polski, ale połowy Niemiec, Austrii (wycofali się z niej po 1955 r.), a także państw słowiańskich wschodnich i południowych.

Pięć bandyckich reżimów: niemiecki, żydobolszewicki, brytyjski, amerykański i jest winnych zbrodni ludobójstwa na Polsce w czasie wojny i zbrodniczej okupacji Polski przez Żydobolszewię od 1945 do 1990 r.

Niemiecki najazd nie rozpoczął się od salw na Westerplatte. Piętnaście minut przedtem niemiecki „dywanowy” nalot bombowy zrównał z ziemią niewielkie, pogrążone we śnie miasteczko Wieluń. Zginęło 2100 mieszkańców.

Tak się działo od Wielunia aż po Lwów. Po wejściu do Częstochowy, w poniedziałek 4 września, Niemcy zaczęli formalne polowania na ludzi. Mordercy z SS i Wehrmachtu strzelali z karabinów maszynowych do ludzi ustawionych przed katedrą i ratuszem. Mordowali chorych ze szpitala oznakowanego flagą Czerwonego Krzyża. Wybili około 500 osób. Rannych (przed ratuszem) dobijali strzałami w tył głowy. Zabijali kobiety i dzieci. Podczas ekshumacji wydobyto z dołów 220 zwłok, ale przedtem tyle samo ofiar zabrały rodziny. Do przedmieść Lwowa dociera piesza kolumna kobiet z dziećmi. Dopadły ich trzy samoloty „podniebnych rycerzy”.

Atakowali i zawracali. Matka chwyciła niemowlę z wózka i skryła się w kartoflisku. Po powrocie do wózka naliczyła w nim kilka przestrzelin. Potomkowie Goethego i Wagnera dobrze celowali! Z kolumny liczącej 280 osób, udało się im zabić 160.

Stanisław Skalski to słynny as lotnictwa polskiego z „bitwy o Anglię”. Dowodzoną przez niego grupę myśliwców nazwano „cyrkiem Skalskiego”. Trzeciego dnia wojny związał się w walce z niemieckim samolotem i zapalił go. Niemiec zdołał wylądować na kartoflisku. Skalski widział, jak chłopi pędzą do niego z motykami. Bez namysłu wylądował obok i uratował pilota od samosądu. Dwadzieścia lat później spotkali się z ich żonami.

Skalskiemu żydokomuna zapłaciła za wszystko w typowy sposób: skazała go na śmierć, potem ułaskawiła na dożywocie.

Były to pierwsze i już masowe ofiary drugiej wojny światowej. Ostatnią taką masakrą, na nieporównanie większą w skutkach skalę, była masakra Warszawy w 1944 r.

To wszystko mieściło się w planach ludobójców. Hitler w tajnym rozkazie dla dowództwa Wehrmachtu napisał:

Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły. Nawet gdyby wojna miała wybuchnąć na Zachodzie, zniszczenie Polski musi być pierwszym naszym zadaniem. Decyzja musi być natychmiastowa ze względu na porę roku. Podam dla celów propagandowych jakąś przyczynę wybuchu wojny. Mniejsza z tym, czy będzie ona wiarygodna, czy nie. Zwycięzcy nikt nie pyta, czy powiedział prawdę, czy też nie. W sprawach związanych z rozpoczęciem i prowadzeniem wojny nie decyduje prawo, lecz zwycięstwo. Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni… Dżyngis-Chan rzucił na śmierć miliony kobiet i dzieci świadomie i z lekkim sercem – historia widzi w nim tylko wielkiego założyciela państw. Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową”.

Adolf Hitler

I cóż nam z tego, że pięć lat później alianci powiesili na „cuchnącym stryczku” dowódcę Wehrmachtu i kilkunastu innych niemieckich potworów, którzy zamordowali sześć milionów Polek i Polaków, a kraj zamienili w gruzowisko i cmentarzysko.

(Zdjęcia ze zbiorów IPN. Więcej w źródle – link/red. W-P)

Do wieszania Polaków Niemcom służyły nawet latarnie

Do wieszania Polaków Niemcom służyły nawet latarnie/red. W-P

 

a

Niemcy wieszają polskich chłopów na drzewach

a

Co był im winien Wieluń? W czym zagrażał ich marszowi? W niczym. Tu chodziło o zastraszenie takim ludobójstwem.

Zanim sięgniemy po liczydła, zapoznajmy się z tym, co pruso-krzyżactwo zrobiło z sanktuarium licheńskim: 24 sierpnia 1940 r. aresztowali księdza Jana Przydacza i wywieźli go do Dachau:

W świątyni i na plebanii postanowiono urządzić obóz szkoleniowy dla młodzieży hitlerowskiej. Porąbano i spalono ołtarze i wszystkie sprzęty kościele. Rozkradziono szaty liturgiczne. Zerwano hełm z wieży. Rozwalono ogrodzenie. Zburzono pamiątkowe pomniki. Strzelano do krzyży. Rozbijano figury Matki Najświętszej.

Do dziś przechował się łaskami słynący wizerunek Chrystusa Ukrzyżowanego, do którego strzelała polityczna wychowawczyni młodzieży, Berta Bauer. Ale bezbożnicę szybko dosięgła karząca ręka Boga. Zginęła od kuli w kilka godzin po dokonaniu świętokradztwa. Odnaleziono również głowę od figury Matki Bożej. Twarz Maryi jest pokaleczona siekierą przez volksdojcza – niejakiego Stefana Marciniaka: ten sam zdrajca krzyż z wieży kościelnej kazał połamać i wrzucić do gnojowiska. Ale i on marnie skończył. 180 chłopców w wieku od 16 do 18 lat zaprawiano w szkoleniowym obozie hitlerowskim do okrucieństwa i zbrodni.

Młodzież ta, w ramach ćwiczeń urządzała po wioskach pogromy polskiej ludności. Bito wtedy wszystkich: starców, kobiety, dzieci i niemowlęta w kołyskach. W ramach ćwiczeń szkoleniowych mordowano i torturowano młodych polskich chłopców i dziewczęta…

Niemcy 22 czerwca 1941 r. ruszyli na swoich sprzymierzeńców i wspólników. Gdyby ruszyli rok czy dwa lata później, zdążyliby wymordować nie sześć tylko osiem milionów Polaków, bo ich roczny „przerób” przekraczał milion polskich ofiar.

Na wieść o ataku Niemców na Żydobolszewię, włoski dyktator i sprzymierzeniec Niemców – Benito Mussolini zadzwonił do żony, mówiąc:

– Dzisiaj przegraliśmy wojnę.

Henryk Pająk

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.