Opublikowano Październik 5, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

„zdjąć tekst ze strony internetowej”

Wczoraj na stronie opublikowaliśmy artykuł p.t. „Do więzienia za odwagę i przyzwoitość”, wywiad z Marianem Zagórnym, człowiekiem, którego postawę wobec reżimu żydowskiego w Polsce bardzo szanujemy, który był prześladowany przez ten reżim i ponownie „awansował” do roli więźnia politycznego.

Na tę publikację zareagowało źródło w następujący sposób:

Proszę natychmiast zdjąć ze strony internetowej http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/ wywiad z Marianem Zagórnym, zamieszczony bez zgody i wiedzy redakcji „Nowego Obywatela”. Nie życzymy sobie, żeby jakiekolwiek materiały będące własnością pisma „Nowy Obywatel” i jego twórców były zamieszczane na stronie http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/, gdyż nie chcemy mieć nic wspólnego z treściami i poglądami, które sa tam propagowane. W przypadku braku reakcji na niniejszy list zostaną podjęte stosowne kroki prawne oraz zostanie ogłoszona opinii publicznej informacja o złodziejstwie i nadużyciach dokonanych przez twórców owej strony.

Remigiusz Okraska, redaktor naczelny „Nowego Obywatela”

Informujemy Pana, że publikację zdjęto, niestety ze szkodą dla najważniejszej w tej sprawie osoby, Pana Mariana Zagórnego, bo ani pański publikator ani nasz blog nie jest w tej sprawie najważniejszy.

Do identyfikacji z naszymi treściami czy poglądami nikogo nie zmuszamy, nie prowadzimy działalności komercyjnej ani się nie reklamujemy. Użył Pan w swojej tyradzie wielu sformułowań, które delikatnie mówiąc, nie mają pokrycia ani w stanie faktycznym ani prawnym.   

Środki, które ma Pan zamiar przeznaczyć na „kroki prawne” proszę lepiej przeznaczyć na swojego lekarza albo farmaceutę, bowiem poradę z dziedziny prawa autorskiego otrzyma Pan od nas za darmo.

„…bez zgody, wiedzy…będące własnością…o złodziejstwie (sic! mocny tekst)…i nadużyciach…” – zebraliśmy to w całość i zbiorczo na to odpowiemy.

W oparciu o tekst ustawy  z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r., Nr 90 poz. 631,   Nr 94 poz. 658, Nr 121 poz. 843, z 2007 Nr 99, poz. 662, Nr 181 poz. 1293, z 2009 r. Nr 157, poz. 1241, z 2010 Nr 152, poz. 1016) txt jednolity oraz orzecznictwa sądów w zakresie wykładni przepisów tego prawa:  

W myśl art. 4. pkt 4 Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:… proste informacje prasowe.

W myśl art. 6. 1. pkt 3 W rozumieniu ustawy: …utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie.

Wywiad pańskigo publikatora został udostępniony publicznie co najmniej w 3 innych miejscach w sieci, proszę poszukać albo zatrudnić detektywów. Jako utwór rozpowszechniony publicznie nie korzysta on z ochrony prawnej, na którą sie Pan tak górnolotnie powołuje.   

Jeżeli znane jest Panu pojęcie „Dozwolony użytek” to winno być jasne również to, że publikując utwór spotka się Pan z jego „użyciem”. To jest kategoria ustawowa mówiąca o „nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania” podania źródła, autora, linku, itp. Redakcja StSy spełniła wymóg ustawy o jakim mowa w art. 23.1. pkt 2 …zgodnego z prawem korzystania z utworu.

Reasumując, „złodziejami” nie jesteśmy, a głupot wciskać sobie nie pozwolimy, w związku z czym żegnamy, życząc dalszych sukcesów. 

Komentowanie zamknięte.