Najnowsze

Opublikowano Grudzień 9, 2012 Przez Jan W Bez kategorii

Zbliża się interwencja militarna NATO w Syrii.

Źródło:http://www.prisonplanet.pl/polityka/zbliza_sie_interwencja,p1075651696

Data publikacji: 7.12.2012

syria

 

Po przybyciu lotniskowca USS Eisenhower na Morze Śródziemne w pobliże Syrii, obecnie krążą raporty o tym, że inne siły NATO są również przygotowane na „bliską”, w Libijskim stylu, operację wojskową by obalić prezydenta Baszara al-Assada. „Źródła zbliżone do francuskiego Ministerstwa Obrony podały w piątek, 7 grudnia, że Arabsko-Zachodnia interwencja wojskowa wymierzona przeciwko reżimowi Assada ma się wkrótce rozpocząć z udziałem USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Turcji, Jordanii i innych przeciwnych Assadowi państw arabskich”, donosi izraelski DebkaFile, dodając, że siły specjalne Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kataru będą także zaangażowane.

Po wiadomości z początku tego tygodnia, że USS Eisenhower i grupa desantowa USS Iwo Jima obecnie stacjonuje na obrzeżach Syrii, ostatni raport dodaje, że francuski lotniskowiec Charles De Gaulle również dołączył do grupy.

Ćwiczenia z udziałem brytyjskich i francuskich sił specjalnych w ostatnich tygodniach koncentrowały się na atakowaniu fortyfikacji w górach Alawite, które są miejscem, gdzie przewiduje się, ucieknie Assad wycofując się z Damaszku. Raport dodaje, że atak, „byłby wzorowany na zachodniej interwencji w Libii z 2011 roku. Połączyłby atak z powietrza z działaniami sił specjalnych na ziemi do niszczenia zapasów broni chemicznej, lotnictwa i systemów obrony powietrznej.” Atak może być poprzedzony ogłoszeniem, że Assad użył broni chemicznej, co Biały Dom jasno określił jako„czerwoną linię”, która upoważnia do interwencji wojskowej.

Nagły zalew histerii sugerujący, że „syryjskie wojsko przygotowuje się do użycia broni chemicznej przeciw własnym obywatelom i oczekuje na ostateczne rozkazy od prezydenta Baszara Assada,”jest w całości oparty na wątpliwych wynurzeniach anonimowych „amerykańskich urzędników”.

Przygotowując grunt pod wojnę, media powtarzają niemal te same punkty, które poprzedziły inwazję USA na Irak, mimo że retoryka o „broni masowego rażenia” Saddama Husajna okazała się być oparta na całkowicie sfabrykowanych dowodach.

Wspierając rebeliancki atak na Syrię, Stany Zjednoczone i NATO, podobnie jak w Libii, połączyły siły z terrorystami Al-Kaidy, którzy zabijali żołnierzy amerykańskich i poprzysięgli kierować ataki przeciw Ameryce po upadku Assada, narzucając jednocześnie drakońskie prawo szariatu dla całego regionu.

Oczywiście, nie można wykluczyć, że cała retoryka dotycząca „bliskiej” interwencji NATO może być częścią psychologicznej kampanii propagandowej mającej na celu destabilizację rządu Assada i przekonywanie ministrów i członków armii syryjskiej do dezercji. Podobne działania próbowano wdrożyć kilka miesięcy temu, gdy raporty przekazywały, że buntownicy byli już wokół Damaszku i że koniec był blisko. Okazały się one niewiele więcej niż materiałami wojny psychologicznej.

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentowanie zamknięte.